{"id":5507,"date":"2022-04-09T07:11:28","date_gmt":"2022-04-09T05:11:28","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=5507"},"modified":"2022-04-09T07:11:28","modified_gmt":"2022-04-09T05:11:28","slug":"widocznie-tak-mialo-byc-72","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=5507","title":{"rendered":"&#8222;Widocznie tak mia\u0142o by\u0107&#8221; &#8211; 72"},"content":{"rendered":"<p><em>P\u00f3l roku p\u00f3\u017aniej<\/em><\/p>\n<p>Sergiusz wchodzi\u0142 po schodach na pok\u0142ad samolotu. Gdyby m\u00f3g\u0142, polecia\u0142by na w\u0142asnych skrzyd\u0142ach, byle tylko pr\u0119dzej znale\u017a\u0107 si\u0119 na miejscu. Tak by\u0142o mu lekko jak nie pami\u0119ta\u0142 kiedy, mo\u017ce jak jeszcze nigdy. Nareszcie m\u00f3g\u0142 wr\u00f3ci\u0107 do domu, do ukochanej Biedroneczki, wy\u015bciska\u0107, wyprzytula\u0107 c\u00f3reczk\u0119 za wszystkie chwile roz\u0142\u0105ki. Oczywi\u015bcie kontaktowa\u0142 si\u0119 z ni\u0105 tak samo jak z mam\u0105, u kt\u00f3rej mieszka\u0142a podczas jego pobytu w Szwajcarii, by\u0142 wi\u0119c na bie\u017c\u0105co wprowadzony we wszystkie sprawy. Tak przynajmniej my\u015bla\u0142. M\u00f3g\u0142 wr\u00f3ci\u0107 spokojny o przysz\u0142o\u015b\u0107, o los Moniki, kt\u00f3rej mu nikt nie odbierze i nigdzie nie wywiezie. Sp\u0142aci ca\u0142y kredyt zaci\u0105gni\u0119ty przez nieuczciwego wsp\u00f3lnika, potem b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 dochodzi\u0107 rekompensaty na drodze s\u0105dowej, ale ma na to czas. Agat\u0119 te\u017c ju\u017c ma z g\u0142owy. Przyjaciele prawnicy sprytnie rozegrali rzecz ca\u0142\u0105, w zamian za nie postawienie jej zarzutu wsp\u00f3\u0142udzia\u0142u w oszustwach wsp\u00f3lnika, kt\u00f3ry trafi\u0142 za kratki, zgodzi\u0142a si\u0119 na rozw\u00f3d oraz formalne przekazanie opieki nad dzieckiem by\u0142emu ju\u017c m\u0119\u017cowi.<\/p>\n<p>Pierwsze kroki po przylocie skierowa\u0142 jednak nie do mamy lecz do swojego mieszkania. Nie wiedzia\u0142 czego mo\u017ce si\u0119 spodziewa\u0107, a raczej wiedzia\u0142, \u017ce wszystkiego m\u00f3g\u0142 si\u0119 spodziewa\u0107 po Agacie. Chcia\u0142 sprawdzi\u0107 co tam jest, jak wygl\u0105da wn\u0119trze, czy b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 od razu wprowadzi\u0107 dziecko, czy nie. Dr\u0119czy\u0142 go te\u017c niepok\u00f3j o to, czy w og\u00f3le uda mu si\u0119 dosta\u0107 do \u015brodka, bo mo\u017ce Agata wymieni\u0142a zamki ju\u017c po wizycie mamy w\u00a0 domu? Targany wieloma w\u0105tpliwo\u015bciami stan\u0105\u0142 wreszcie przed drzwiami. \u015alad\u00f3w wymiany zamk\u00f3w nie by\u0142o, wi\u0119c odetchn\u0105\u0142 z ulg\u0105. No nie, przecie\u017c mama wchodzi\u0142a do \u015brodka&#8230; Wyj\u0105\u0142 klucze, bez problemu otworzy\u0142, wszed\u0142 do przedpokoju i znieruchomia\u0142. W\u0142a\u015bciwie powinien by\u0107 przygotowany, bo matka uprzedzi\u0142a go co zastanie i zapowiedzia\u0142a, ze palcem nie ruszy dlatego, \u017ceby na w\u0142asne oczy zobaczy\u0142 jak jest. Mieszkanie wygl\u0105da\u0142o jak po tatarskim naje\u017adzie, albo jak po przeszukaniu przez band\u0119 gangster\u00f3w. Pootwierane szafy, wysuni\u0119te szuflady, mn\u00f3stwo ciuch\u00f3w i r\u00f3\u017cnych szparga\u0142\u00f3w pl\u0105cz\u0105cych si\u0119 pod nogami przywodzi\u0142o my\u015bl, \u017ce osoba, kt\u00f3ra by\u0142a winna owemu ba\u0142aganowi pakowa\u0142a si\u0119 w po\u015bpiechu, b\u0119d\u0105c nie do ko\u0144ca zdecydowan\u0105 co chce ze sob\u0105 zabra\u0107. Zimny pot go obla\u0142, gdy zobaczy\u0142 wyj\u0119te z p\u00f3\u0142ek na tapczan ubranka c\u00f3rki, przygotowane do spakowania w olbrzymi\u0105 walizk\u0119. Z jakich\u015b powod\u00f3w zosta\u0142o wszystko na \u0142\u00f3\u017cku, jakby osoba pakuj\u0105ca nagle i z wielkim po\u015bpiechem opuszcza\u0142a mieszkanie.<\/p>\n<p>Dobrze, \u017ce chocia\u017c drzwi zamkn\u0119\u0142a na klucz \u2013 przemkn\u0119\u0142o mu przez my\u015bl. Usiad\u0142 na tapczaniku Moniki i z przera\u017ceniem my\u015bla\u0142, co by si\u0119 sta\u0142o, gdyby Agata zd\u0105\u017cy\u0142a zabra\u0107 c\u00f3reczk\u0119. Dorocie i mamie zawdzi\u0119cza\u0142, i\u017c zawczasu przewidzia\u0142y zamiary Agaty, przestrzeg\u0142y go przed ni\u0105 i ustrzeg\u0142y dziecko przed porwaniem. Zobaczy\u0142 to wyra\u017anie, z ogromn\u0105 ostro\u015bci\u0105 \u2013 gdyby nie one, m\u00f3g\u0142by straci\u0107 Biedroneczk\u0119 na zawsze! Ma\u0142o to si\u0119 zdarza\u0142o takich przypadk\u00f3w?<\/p>\n<p>Obszed\u0142 ca\u0142e mieszkanie. Jego biurko by\u0142o zarzucone r\u00f3\u017cnorakimi przedmiotami, szufladki le\u017ca\u0142y na pod\u0142odze, wok\u00f3\u0142 wala\u0142a si\u0119 ich zawarto\u015b\u0107 wytrz\u0105\u015bni\u0119ta z nich z wyra\u017an\u0105 niecierpliwo\u015bci\u0105. I zn\u00f3w b\u0142ogos\u0142awi\u0142 w duszy siostr\u0119 za to, \u017ce kaza\u0142a mu wszystkie wa\u017cne dokumenty i cenne przedmioty zawie\u017a\u0107 do matki na przechowanie. Z dystansem ju\u017c patrz\u0105c w przesz\u0142o\u015b\u0107 my\u015bla\u0142 nad przyczyn\u0105 w\u0142asnej g\u0142upoty, kt\u00f3rej nie m\u00f3g\u0142 sobie darowa\u0107. Co spowodowa\u0142o, \u017ce mia\u0142 klapki na oczach i zachowywa\u0142 si\u0119 jak idiota?<\/p>\n<p>Z tym pytaniem w duszy zjawi\u0142 si\u0119 u matki. Nie zd\u0105\u017cy\u0142 go jednak zada\u0107, w og\u00f3le nic nie zd\u0105\u017cy\u0142 powiedzie\u0107, bowiem zosta\u0142 zaatakowany przez w\u0142asn\u0105 c\u00f3rk\u0119, kt\u00f3ra zawis\u0142a mu na szyi \u015bciskaj\u0105c z si\u0142\u0105 nied\u017awiedzia.<\/p>\n<p>&#8211; Tatu\u015b, m\u00f3j kochany tatu\u015b wr\u00f3ci\u0142!<\/p>\n<p>Poczu\u0142 wilgo\u0107 pod powiekami, zamruga\u0142 szybko, \u017ceby ukry\u0107 wzruszenie.<\/p>\n<p>&#8211; Monisiu, nie udu\u015b taty \u2013 uspokaja\u0142a pani Mela. \u2013 Pozw\u00f3l mu z\u0142apa\u0107 oddech.<\/p>\n<p>&#8211; Ale ja si\u0119 tak strasznie ciesz\u0119, \u017ce tatu\u015b przyjecha\u0142! Tak okropnie si\u0119 st\u0119skni\u0142am!<\/p>\n<p>&#8211; Ja za tob\u0105 te\u017c, moja Biedroneczko, ja te\u017c \u2013 tuli\u0142 c\u00f3reczk\u0119 stwierdzaj\u0105c, \u017ce uros\u0142a od ostatniego spotkania. \u2013 Ale ty si\u0119 du\u017ca zrobi\u0142a\u015b, nie do wiary.<\/p>\n<p>&#8211; Prawda? Jestem tylko troch\u0119 mniejsza od babci \u2013 zadowolona stan\u0119\u0142a obok pani Meli.<\/p>\n<p>&#8211; Takie wi\u0119ksze \u201etroch\u0119\u201d \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 do uradowanej dziewczynki.<\/p>\n<p>&#8211; Tatusiu, czy wiesz, jaka malutka jest moja siostrzyczka? \u2013 papla\u0142a dalej<\/p>\n<p>&#8211; Kto?<\/p>\n<p>&#8211; No Igunia przecie\u017c, moja siostrzyczka \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 uszcz\u0119\u015bliwiona. \u2013 Moja, Inki i Linki. Teraz ju\u017c wszystkie jeste\u015bmy siostrami! Ja si\u0119 tak ciesz\u0119\u2026<\/p>\n<p>Sergiusz sta\u0142 s\u0142uchaj\u0105c Moniki. S\u0142ucha\u0142, ale niczego nie rozumia\u0142. O co jej chodzi? Jakie siostry? Aaa, pewnie jaka\u015b nowa zabawa, dzieciaki co chwil\u0119 wymy\u015blaj\u0105 co\u015b nowego. Potrafi\u0142y zaczarowa\u0107 nawet takiego zatwardzia\u0142ego kawalera jak Mi\u0142osz. Zakocha\u0142 si\u0119 jednocze\u015bnie w matce i c\u00f3rce. O nikim innym nie m\u00f3wi\u0142 po powrocie z Woli Filipowskiej, tylko Martyna to, Milenka tamto\u2026 zaprojektuj\u0119, wyburz\u0119, postawi\u0119 \u2013 zupe\u0142nie jakby poza nimi i ich domem \u015bwiat si\u0119 sko\u0144czy\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; To jaka\u015b nowa zabawa jest? Taka w siostry? \u2013 spr\u00f3bowa\u0142 u\u015bci\u015bli\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; No co ty, tatusiu \u2013 Monika spojrza\u0142a z dezaprobat\u0105. \u2013 Jak zabawa? To ty nie wiesz\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Chcia\u0142am ci\u0119 najpierw przygotowa\u0107 \u2013 wyb\u0105ka\u0142a pani Mela, &#8211; ale jako\u015b\u2026tak\u2026 zesz\u0142o\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Przygotowa\u0107? Na co? \u2013 post\u0105pi\u0142 dwa kroki w stron\u0119 matki. \u2013 Mamo, o co chodzi? Co si\u0119 dzieje? Co\u015b si\u0119 sta\u0142o?<\/p>\n<p>&#8211; A sta\u0142o, sta\u0142o syneczku, co\u015b cudownego \u2013 szcz\u0119\u015bcie bij\u0105ce z twarzy matki uspokoi\u0142o go co do jednej sprawy: cokolwiek tu zasz\u0142o, nie jest to nic z\u0142ego. Mama wygl\u0105da\u0142aby zupe\u0142nie inaczej.<\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=5507\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=5507\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>P\u00f3l roku p\u00f3\u017aniej Sergiusz wchodzi\u0142 po schodach na pok\u0142ad samolotu. Gdyby m\u00f3g\u0142, polecia\u0142by na w\u0142asnych skrzyd\u0142ach, byle tylko pr\u0119dzej znale\u017a\u0107 si\u0119 na miejscu. Tak by\u0142o mu lekko jak nie pami\u0119ta\u0142 kiedy, mo\u017ce jak jeszcze nigdy. Nareszcie m\u00f3g\u0142 wr\u00f3ci\u0107 do domu, &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=5507\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[10,18],"tags":[],"class_list":["post-5507","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-powiesci","category-widocznie-tak-mialo-byc"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5507","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=5507"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5507\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5515,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5507\/revisions\/5515"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=5507"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=5507"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=5507"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}