{"id":5470,"date":"2022-04-02T16:15:44","date_gmt":"2022-04-02T14:15:44","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=5470"},"modified":"2022-04-02T16:15:44","modified_gmt":"2022-04-02T14:15:44","slug":"widocznie-tak-mialo-byc-68","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=5470","title":{"rendered":"&#8222;Widocznie tak mia\u0142o by\u0107&#8221; &#8211; 68"},"content":{"rendered":"<p>Kajtu\u015b z\u0142ama\u0142 r\u0119k\u0119. Szala\u0142 na rowerze, nie sam oczywi\u015bcie, przecie\u017c nie popisywa\u0142by si\u0119 sam przed sob\u0105. Dziewczynki graj\u0105c na podw\u00f3rku w gum\u0119 zerka\u0142y i podziwia\u0142y jego wyczyny, czyli jazd\u0119 bez trzymanki, skakanie\u00a0 na jednym kole, siedzenie ty\u0142em do przodu, \u00f3semki,\u00a0 slalom mi\u0119dzy nimi. Wszystko by\u0142oby w porz\u0105dku, gdyby nagle Filip nie wyskoczy\u0142 mu pod ko\u0142a. Jak przys\u0142owiowy Filip z konopi. Upadli obaj, w wyniku zderzenia Filip mia\u0142 liczne st\u0142uczenia i podbite oko, a Kajtu\u015b podrapane kolano i \u00a0r\u0119k\u0119 z\u0142aman\u0105 w nadgarstku. R\u0119ka go bola\u0142a, napisa\u0142 wi\u0119c na gipsie niezdarnymi kulfonami \u201eauuu\u201d. Stwierdzi\u0142, \u017ce po co ma ci\u0105gle wy\u0107, napisa\u0142 i wystarczy. Poniewa\u017c z\u0142amana by\u0142a r\u0119ka prawa, a Kajtu\u015b jako osoba prawor\u0119czna lew\u0105 pisa\u0107 nie umia\u0142, wy\u0142ga\u0142 si\u0119\u00a0 przez pewien czas od chodzenia do szko\u0142y. Bardzo odpowiada\u0142a mu taka sytuacja i wsp\u00f3\u0142czu\u0142 Filipowi, kt\u00f3ry mimo kontuzji do szko\u0142y chodzi\u0107 musia\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Mamo, dostan\u0119 odskodowanie? \u2013 zainteresowa\u0142 si\u0119 s\u0142ysz\u0105c matk\u0119 rozmawiaj\u0105c\u0105 z Magd\u0105 o ubezpieczeniu.<\/p>\n<p>&#8211; My\u015bl\u0119, \u017ce tak, po to w\u0142a\u015bnie ci\u0119 ubezpieczy\u0142am. Wszystkich, nie tylko ciebie.<\/p>\n<p>&#8211; To wies co? Tseba Filipowi odpali\u0107 jaki\u015b procent, bo to on mi r\u0119k\u0119 z\u0142ama\u0142 \u2013 o\u015bwiadczy\u0142 z ca\u0142\u0105 powag\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Popatrz jakie to dziecko m\u0105dre \u2013 skomentowa\u0142a Magda. \u2013 I nie jest pazerne, jak ty to zrobi\u0142a\u015b?<\/p>\n<p>&#8211; \u017badna moja zas\u0142uga, on tak sam z siebie \u2013 odpowiedzia\u0142a matka dumna z synka.<\/p>\n<p>Rozmowa toczy\u0142a si\u0119 przed drzwiami mieszkania Magdy. S\u0142ysz\u0105c ha\u0142as Aldona wyjrza\u0142a na korytarz.<\/p>\n<p>&#8211; Chod\u017acie do mnie na chwil\u0119, chc\u0119 wam co\u015b pokaza\u0107 &#8211; powiedzia\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Co znowu wymy\u015bli\u0142a\u015b? \u2013 zainteresowa\u0142a si\u0119 Dorota.<\/p>\n<p>&#8211; Niczego nie wymy\u015bli\u0142am tylko kupi\u0142am troch\u0119 dzieci\u0119cych ubranek. S\u0105 niesamowite, takie male\u0144kie.<\/p>\n<p>&#8211; O, to id\u0119 zobaczy\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Ja te\u017c \u2013 obydwie \u201eciotki\u201d r\u00f3wnocze\u015bnie skr\u0119ci\u0142y od drzwi Magdy w stron\u0119 przeciwn\u0105 i znalaz\u0142y si\u0119 u Aldony.<\/p>\n<p>&#8211; Pokazuj Donico \u2013 zacz\u0119\u0142a Dorota.<\/p>\n<p>&#8211; O matko, jakie cudne \u2013 zawo\u0142a\u0142a Magda. \u2013 To niemo\u017cliwe, \u017ceby te nasze ga\u0142gany kiedy\u015b te\u017c takie male\u0144kie by\u0142y. Niemo\u017cliwe!<\/p>\n<p>&#8211; Trudno uwierzy\u0107, prawda?<\/p>\n<p>&#8211; A Filipek by\u0142 taki malutki, mia\u0142 takie \u015bmieszne w\u0142oski, taki loczek\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Mamooo! &#8211; da\u0142 si\u0119 s\u0142ysze\u0107 g\u0142os oburzonego Filipa. \u2013 Musisz obgadywa\u0107 w\u0142asne dziecko przed ciotkami?<\/p>\n<p>&#8211; A co ty tu robisz? Domu nie masz? Poza tym ja nie obgaduj\u0119 \u2013 sprostowa\u0142a Magda. \u2013 M\u00f3wi\u0119 jak by\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Bo gramy w gr\u0119. I po co tak m\u00f3wisz? \u017beby si\u0119 ze mnie \u015bmiali i zacz\u0119li mnie przezywa\u0107 Loczek?<\/p>\n<p>&#8211; Jakby\u015b sam takiego pomys\u0142u nie podsun\u0105\u0142, to nikt by na to nie wpad\u0142 \u2013 skwitowa\u0142a Filipowa mama.<\/p>\n<p>&#8211; Nikt przecie\u017c nie s\u0142ysza\u0142, a my nikomu nie powiemy \u2013 uspokoi\u0142a ch\u0142opca Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142owo, ciocia? \u2013 upewni\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142owo, mo\u017cesz by\u0107 spokojny.<\/p>\n<p>Uspokojony wr\u00f3ci\u0142 do dzieci, kt\u00f3re gra\u0142y w jak\u0105\u015b gr\u0119 pod\u0142\u0105czon\u0105 do telewizora. Kiedy rozleg\u0142o si\u0119 energiczne stukanie do drzwi, Linka pobieg\u0142a otworzy\u0107. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to Marcin.<\/p>\n<p>&#8211; Po\u017cycz mi pi\u0119\u0107 papier\u00f3w \u2013 powiedzia\u0142 do dziewczynki.<\/p>\n<p>&#8211; Dopiero wujek po\u017cycza\u0142 dwie rolki i ju\u017c zu\u017cy\u0142? \u2013 \u00a0otworzy\u0142a szeroko oczy.<\/p>\n<p>&#8211; Do pisania \u2013 parskn\u0105\u0142 \u015bmiechem.<\/p>\n<p>&#8211; Aa, takich \u2013 odpowiedzia\u0142a rozbawiona.<\/p>\n<p>&#8211; A ty co, nie wiesz gdzie w domu jest papier do pisania? \u2013 zawo\u0142a\u0142a do m\u0119\u017ca Magda.<\/p>\n<p>&#8211; Le\u017ca\u0142 na wierzchu, a teraz go nie ma \u2013 t\u0142umaczy\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Bo nie le\u017cy na wierzchu tylko na swoim miejscu \u2013 odpowiedzia\u0142a. \u2013 Choroba, sami ba\u0142aganiarze, wyj\u0105\u0107 wyjm\u0105, ale schowa\u0107 to ju\u017c nie ma kto. Kiedy ja schowam to krzyk, \u017ce nie ma. O matko, ja z nimi nie wytrzymam. Id\u0119 do domu.<\/p>\n<p>&#8211; Ja te\u017c si\u0119 ruszam \u2013 podnios\u0142a si\u0119 Dorota z krzes\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Filipku \u2013 zawo\u0142a\u0142a Magda, \u2013 id\u017a synku na podw\u00f3rko.<\/p>\n<p>&#8211; Nie chce mi si\u0119 \u2013 krzykn\u0105\u0142 Filip z pokoju.<\/p>\n<p>&#8211; Nie marud\u017a \u00a0tylko id\u017a. Najlepiej wszyscy id\u017acie na powietrze \u2013 doda\u0142a Aldona. \u2013 Nied\u0142ugo zrobi si\u0119 zimno i ca\u0142ymi dniami b\u0119dziecie siedzie\u0107 w domu.<\/p>\n<p>&#8211; Nie ca\u0142ymi \u2013 sprostowa\u0142a Inka wychylaj\u0105c si\u0119 zza drzwi od pokoiku. \u2013 Przecie\u017c do szko\u0142y trzeba chodzi\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; No w\u0142a\u015bnie \u2013 przytakn\u0119\u0142a Justysia. \u2013 A nie wiesz ciociu kto wymy\u015bli\u0142 prace domowe?<\/p>\n<p>&#8211; Na pewno kto\u015b bez serca \u2013 odpowiedzia\u0142 Filip uprzedzaj\u0105c Aldon\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Nie kombinuj, zbieraj si\u0119 na podw\u00f3rko\u2013 zarz\u0105dzi\u0142a Magda.<\/p>\n<p>&#8211; P\u00f3jd\u0119 jak zjem kurczaka \u2013 po kr\u00f3tkim namy\u015ble odpowiedzia\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Ale ja go dopiero przyrz\u0105dz\u0119 \u2013 Magda skierowa\u0142a si\u0119 w stron\u0119 wyj\u015bcia.<\/p>\n<p>&#8211; Ale b\u0119d\u0119 dzisiaj jad\u0142? \u2013 upewnia\u0142 si\u0119 ch\u0142opiec.<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bciwie to nie wiem \u2013 spojrza\u0142a spod oka na synka. \u2013 Kiedy\u015b jak dzieci by\u0142y niegrzeczne, nie dostawa\u0142y za kar\u0119 kolacji i sz\u0142y spa\u0107 g\u0142odne\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Ciocia, to ty jeste\u015b bez serca? Tak by\u015b zrobi\u0142a w\u0142asnemu dziecku? \u2013 z dezaprobat\u0105 w g\u0142osie spyta\u0142a Inka.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, nigdy w \u017cyciu, nigdy \u2013 zaprzeczy\u0142a Magda.<\/p>\n<p>&#8211; To dobrze, bo kto\u015b musia\u0142by zg\u0142osi\u0107 na policj\u0119, \u017ce si\u0119 zn\u0119casz nad dzieckiem \u2013 o\u015bwiadczy\u0142a powa\u017cnie Linka.<\/p>\n<p>&#8211; Popatrz jakie to teraz jajo m\u0105drzejsze od kury \u2013 zauwa\u017cy\u0142a Dorota.<\/p>\n<p><strong>\u00a0cdn.<\/strong><\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=5470\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=5470\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kajtu\u015b z\u0142ama\u0142 r\u0119k\u0119. Szala\u0142 na rowerze, nie sam oczywi\u015bcie, przecie\u017c nie popisywa\u0142by si\u0119 sam przed sob\u0105. Dziewczynki graj\u0105c na podw\u00f3rku w gum\u0119 zerka\u0142y i podziwia\u0142y jego wyczyny, czyli jazd\u0119 bez trzymanki, skakanie\u00a0 na jednym kole, siedzenie ty\u0142em do przodu, \u00f3semki,\u00a0 &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=5470\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[10,18],"tags":[],"class_list":["post-5470","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-powiesci","category-widocznie-tak-mialo-byc"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5470","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=5470"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5470\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5474,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5470\/revisions\/5474"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=5470"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=5470"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=5470"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}