{"id":5340,"date":"2022-02-02T07:49:42","date_gmt":"2022-02-02T06:49:42","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=5340"},"modified":"2022-02-02T07:49:42","modified_gmt":"2022-02-02T06:49:42","slug":"widocznie-tak-mialo-byc-65","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=5340","title":{"rendered":"&#8222;Widocznie tak mia\u0142o by\u0107&#8221;  &#8211; 65"},"content":{"rendered":"<p>Przygotowuj\u0105c mieszkanie, a w\u0142a\u015bciwie du\u017cy pok\u00f3j, na przyj\u0119cie male\u0144stwa, Aldona przegl\u0105da\u0142a swoje rzeczy. Sprawdza\u0142a czego mog\u0142aby si\u0119 jeszcze pozby\u0107, bo miejsca wci\u0105\u017c brakowa\u0142o po rozplanowaniu gdzie stanie \u0142\u00f3\u017ceczko, gdzie szafeczka z ubrankami i przyborami dziecka. Wiadomo, \u017ce w pocz\u0105tkowym okresie male\u0144ka i jej \u201edobytek\u201d zdominuj\u0105 ca\u0142\u0105 przestrze\u0144. Podczas owych czynno\u015bci trafi\u0142a na zeszyt ze swoimi zapiskami, kt\u00f3re robi\u0142a, kiedy rozum zacz\u0105\u0142 si\u0119 jej m\u0105ci\u0107 \u2013 tak przynajmniej wtedy my\u015bla\u0142a \u2013 po powrocie Agaty. Otworzy\u0142a na chybi\u0142 trafi\u0142 i czyta\u0142a wracaj\u0105c w przesz\u0142o\u015b\u0107 tak nieodleg\u0142\u0105, a wydaj\u0105c\u0105 si\u0119 by\u0107 wiekiem ca\u0142ym, podczas kt\u00f3rego ona, Aldona, sta\u0142a si\u0119 zupe\u0142nie innym cz\u0142owiekiem.<em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>W listopadzie &#8211;<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Kochany. Nie mog\u0119 znie\u015b\u0107 my\u015bli, \u017ce jeste\u015b z Agat\u0105, oddychasz tym samym powietrzem, jesz (rakotw\u00f3rcze) potrawy przygotowane jej r\u0119k\u0105 (mo\u017ce nawet dosypie Ci kiedy\u015b trucizny), \u015bpisz z ni\u0105 albo obok niej, jeden diabe\u0142 \u2013 to ponad moje si\u0142y. Do tego dochodzi \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce nie widzisz jej fa\u0142szu, jej gry. Nie widzisz, \u017ce wszystkie s\u0142owa i poczynania s\u0105 obliczone na efekt \u2013 jeden jedyny: utrzyma\u0107 Ci\u0119 dla pieni\u0119dzy tak d\u0142ugo, jak d\u0142ugo si\u0119 da, a potem wyko\u0144czy\u0107, gdy ju\u017c nie b\u0119dziesz potrzebny. Nie musi od razu posun\u0105\u0107 si\u0119 do morderstwa, o nie. Wystarczy, \u017ce zabierze Ci Biedroneczk\u0119 i nigdy wi\u0119cej dziecka nie zobaczysz. Wymy\u015blam? Mo\u017ce i tak, ale jestem \u015bwi\u0119cie przekonana, \u017ce ona jest gotowa na wszystko, byle dopi\u0105\u0107 swego.\u00a0<\/em><em>\u00a0\u00a0 Nie zrozumiesz tego, co ja czuj\u0119. Nie uwierzy\u0142by\u015b w to, o czym my\u015bl\u0119. Jeste\u015b na to zbyt szlachetny, uczciwy, prawdom\u00f3wny i prostolinijny. Nie przyjdzie Ci do g\u0142owy, \u017ce kto\u015b mo\u017ce by\u0107 do tego stopnia pod\u0142y i fa\u0142szywy jak ja my\u015bl\u0119, \u017ce jest.<\/em><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>W \u00a0styczniu-<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Sergiuszu, nie chcesz da\u0107 sobie pom\u00f3c. Wszystko chcesz zrobi\u0107 sam, sam si\u0119 upi\u0107, sam rozwi\u0105za\u0107, sam wyjecha\u0107, sam, sam, sam! Nie chcesz pomocy, nie potrzebujesz pocieszania. Ju\u017c drugi raz mi to m\u00f3wisz. A mo\u017ce tym razem to ja potrzebuj\u0119 pocieszenia bardziej ni\u017c Ty? Mo\u017ce nikt nie by\u0142 z Tob\u0105 dla Ciebie samego, ale dla pieni\u0119dzy, albo z innych powod\u00f3w. Nie wiesz, \u017ce dla mnie najwi\u0119ksz\u0105 warto\u015bci\u0105 jeste\u015b Ty sam?\u00a0<\/em><em>\u00a0\u00a0 Ka\u017cde spotkanie z Tob\u0105, rozmowa &#8211; jest, pozostaje, \u017cyje we mnie bardzo d\u0142ugo, a z ka\u017cdym innym \u2013 jest gdy trwa, potem znika i nie ma nic.<\/em><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>W lutym-<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Oto za drzwiami pokoju, w kt\u00f3rym przebywam, biegaj\u0105 i ha\u0142asuj\u0105 moje dzieci. Lej\u0105 wod\u0119, bo bawi\u0105 si\u0119, \u017ce jest lany poniedzia\u0142ek. To istoty przeze mnie urodzone, jak to si\u0119 kiedy\u015b m\u00f3wi\u0142o: ko\u015b\u0107 z ko\u015bci, cia\u0142o z cia\u0142a i krew z krwi mojej, ale zupe\u0142nie r\u00f3\u017cne, inne, odr\u0119bne. \u017byj\u0105 w\u0142asnym \u017cyciem i ka\u017cda ma swoj\u0105 dusz\u0119, sw\u00f3j \u015bwiat my\u015bli i uczu\u0107.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Oto w pokoju, w kt\u00f3rym przebywam s\u0105 jeszcze inne stworzenia: sunia \u015bpi rozci\u0105gni\u0119ta na dywanie, na wersalce zwini\u0119ta w k\u0142\u0119bek kotka mruczy g\u0142o\u015bno z zadowolenia, gdy na ni\u0105 spojrz\u0119. Na poduszce, na parapecie Maciu\u015b leniwie obserwuje co\u015b za oknem.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Oto wreszcie ja sama. Kim jestem? Dlaczego nie potrafi\u0119 ju\u017c cieszy\u0107 si\u0119 tym, co zosta\u0142o mi dane? Jestem jakby po\u0142ow\u0105 siebie odk\u0105d odkry\u0142am, \u017ce t\u0119 drug\u0105 po\u0142ow\u0119 stanowisz Ty. Nie mam jednej chwili spokoju, tocz\u0119 bezustann\u0105 walk\u0119, walk\u0119 o Ciebie ze sob\u0105\u2026 a w\u0142a\u015bciwie\u2026 przesta\u0142am j\u0105 toczy\u0107. \u00a0Pogodzi\u0142am si\u0119 z tym uczuciem, kt\u00f3re rozpali\u0142o si\u0119 r\u00f3wnym, mocnym p\u0142omieniem.\u00a0 Z ca\u0142\u0105 \u015bwiadomo\u015bci\u0105 mog\u0119 m\u00f3wi\u0107 \u201ekocham\u201d, cho\u0107 od Ciebie ju\u017c tego mo\u017ce nie us\u0142ysz\u0119 nigdy, a mo\u017ce za d\u0142ugi, d\u0142ugi czas. <\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Nie mog\u0119 Ci powiedzie\u0107 wielu rzeczy, o kt\u00f3rych wiem, i kt\u00f3re mog\u0142yby ca\u0142\u0105 sytuacj\u0119 przedstawi\u0107 Twoim oczom we w\u0142a\u015bciwym \u015bwietle. M\u00f3g\u0142by\u015b to potraktowa\u0107 jako pr\u00f3b\u0119 odniesienia przeze mnie zwyci\u0119stwa chwytami poni\u017cej pasa. Nie mog\u0119 pozwoli\u0107, by\u015b uwa\u017ca\u0142 mnie za gorsz\u0105 ni\u017c jestem naprawd\u0119. Sam musisz do wszystkiego doj\u015b\u0107. B\u0119dzie trwa\u0142o d\u0142u\u017cej, b\u0119dzie kosztowa\u0142o wiele nas oboje, ale wreszcie kiedy pojmiesz, zrozumiesz, odczujesz sam to, o czym ja wiem teraz i ju\u017c nic i nikt nie b\u0119dzie w stanie nam przeszkodzi\u0107.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 W duszy tocz\u0119 walk\u0119 jeszcze z czym innym, pr\u00f3buj\u0119 nie chcie\u0107 uczyni\u0107 niczego z\u0142ego. A dobrze wiem, \u017ce chcia\u0142abym. Pr\u00f3buj\u0119 to zwalczy\u0107 lecz za chwil\u0119 zn\u00f3w \u0142api\u0119 si\u0119 na uczuciu nienawi\u015bci i my\u015blach o wszystkim, co mog\u0142oby si\u0119 jej przytrafi\u0107. T\u0142umi\u0119 je w sobie, wmawiam, \u017ce ju\u017c ich nie ma, bo nie ma prawa by\u0107, ale s\u0105, po chwili zn\u00f3w wy\u0142a\u017c\u0105 i zadr\u0119czaj\u0105 mnie.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Przez taki d\u0142ugi czas koncentrowa\u0142am si\u0119 na Tobie i Tobie przesy\u0142a\u0142am energi\u0119, dobre \u017cyczenia i my\u015bli, \u017ceby\u015b by\u0142 zdrowy i czu\u0142 si\u0119 lepiej. Teraz nie mam ju\u017c si\u0142y. Za\u015blepia mnie nienawi\u015b\u0107. Do niej oczywi\u015bcie. Nie mog\u0119 si\u0119 tego pozby\u0107. Co mam zrobi\u0107? Siedz\u0119 pozornie spokojnie przy stole, wewn\u0105trz k\u0142\u0119bi si\u0119 wszystko, co tylko cz\u0142owiekowi k\u0142\u0119bi\u0107 si\u0119 mo\u017ce w g\u0142owie.\u00a0<\/em><em> \u00a0 Chc\u0119, \u017ceby jej si\u0119 co\u015b sta\u0142o, a ja nie chc\u0119 tego chcie\u0107! Jak to zwalczy\u0107? Jak\u00a0 rozwi\u0105za\u0107?\u00a0<\/em><em>Co ja mam robi\u0107???<\/em><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>W \u00a0marcu-<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Kochanie, nikt nie wie, nawet Ty sam, \u017ce uratowa\u0142e\u015b mi \u017cycie. Nawet dwa razy. W jaki spos\u00f3b? Pierwszy raz po awanturze z Agat\u0105. Zadzwoni\u0142e\u015b do mnie, pami\u0119tasz? Pewnie nie pami\u0119tasz. W sobot\u0119, to by\u0142a robocza sobota. By\u0142am przekonana, \u017ce nigdy si\u0119 do mnie nie odezwiesz, bo mo\u017ce Agata ma racj\u0119, mo\u017ce to prawda, \u017ce ci si\u0119 narzucam, cho\u0107 do tej pory niczego podobnego nie zauwa\u017cy\u0142am. Us\u0142ysza\u0142am Tw\u00f3j g\u0142os, a by\u0142am do tego stopnia przera\u017cona i zrozpaczona, \u017ce chcia\u0142am odebra\u0107 sobie \u017cycie. Przesta\u0142am my\u015ble\u0107 o dziewczynkach, wyobra\u017casz sobie? By\u0142o mi wszystko jedno co si\u0119 z nimi stanie! Jakby jaki\u015b diabelski szept dyktowa\u0142 mi co mam zrobi\u0107. Us\u0142ysza\u0142am Tw\u00f3j g\u0142os m\u00f3wi\u0105cy: czekaj na mnie Wiewi\u00f3reczko. Wyra\u017anie us\u0142ysza\u0142am. A potem zadzwoni\u0142e\u015b \u2013\u00a0 to by\u0142 ten drugi raz &#8211; i powiedzia\u0142e\u015b, \u017ce nic si\u0119 nie zmieni\u0142o w Twoim stosunku do mnie, \u017ce wszystko si\u0119 u\u0142o\u017cy. Sam jeszcze nie wiesz jak, ale na pewno dobrze. Otrz\u0105sn\u0119\u0142am si\u0119 i postanowi\u0142am, \u017ce nie dam si\u0119, bez wzgl\u0119du na wszystko \u017cadnej g\u0142upoty wi\u0119cej nie zrobi\u0119, bo \u017cycie mo\u017ce przynie\u015b\u0107 jeszcze wiele niespodzianek.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0<\/em><em>\u00a0Jeszcze w \u00a0marcu-<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0 \u00a0No nie wytrzymam! Ta cholera mia\u0142a czelno\u015b\u0107 zadzwoni\u0107 do mnie do pracy z przypomnieniem, \u017ce z Sergiuszem wolno mi si\u0119 tylko przez ni\u0105 kontaktowa\u0107! W\u0142a\u015bciwie powinnam si\u0119 odgry\u017a\u0107, \u017ce kto\u015b, kto maj\u0105c m\u0119\u017ca spotyka si\u0119 z gachem nie powinien zabiera\u0107 g\u0142osu w pewnych sprawach. Ale tylko stwierdzi\u0142am, \u017ce si\u0119 myli.\u00a0<\/em><em> \u00a0 &#8211; Wcale ci nie wierz\u0119 \u2013 us\u0142ysza\u0142am.\u00a0<\/em><em> \u00a0 &#8211; A to ju\u017c jest twoja sprawa \u2013 od\u0142o\u017cy\u0142am s\u0142uchawk\u0119.\u00a0<\/em><em> \u00a0 Dobrze, \u017ce wreszcie przesta\u0142am si\u0119 ba\u0107. Musz\u0119 si\u0119 wzi\u0105\u0107 w gar\u015b\u0107. Poza tym &#8211; ja nikogo nie oszukuj\u0119.<\/em><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>Jeszcze w marcu-<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 S\u0142uchaj skarbie, potrzebne mi jest poczucie pewno\u015bci, \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce je\u015bli ja my\u015bl\u0119 co zrobi\u0107,\u00a0 \u017ceby si\u0119 z Tob\u0105 spotka\u0107, to Ty my\u015blisz o tym samym. \u017be je\u015bli ja uwzgl\u0119dniam Ci\u0119 w moich planach, w moim \u017cyciu \u2013 Ty robisz to samo. Potrzebuj\u0119 partnera, a nie despoty czy ksi\u0119cia pozwalaj\u0105cego si\u0119 \u0142askawie uwielbia\u0107.\u00a0<\/em><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>A to by\u0142o wcze\u015bniej, w pa\u017adzierniku zesz\u0142ego roku&#8211;<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Z niech\u0119ci\u0105 my\u015bl\u0119 o konieczno\u015bci p\u00f3j\u015bcia do pracy. I w \u017cadnym wypadku nie chodzi o wykonywanie tak zwanych czynno\u015bci s\u0142u\u017cbowych, bo je lubi\u0119. Lubi\u0119 wchodzi\u0107 rano do budynku i czuj\u0119 si\u0119 wspaniale dop\u00f3ki nikogo nie ma. W miar\u0119 przychodzenia r\u00f3\u017cnych \u2013 m\u00f3wi\u0105c delikatnie \u2013 postaci, humor mi si\u0119 psuje.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 C\u00f3\u017c poradz\u0119 na to, \u017ce teraz z prac\u0105 kojarzy mi si\u0119 cierpienie, uczucie krzywdy i poni\u017cania. Wiem, wiem, nie powinnam ju\u017c o tym my\u015ble\u0107, by\u0142o, min\u0119\u0142o, tylko\u2026 jak zapomnie\u0107, \u017ce zabrano mi m\u00f3j etat i sporo pieni\u0119dzy straci\u0142am w zwi\u0105zku z tym? Mimo, \u017ce jestem samotn\u0105 matk\u0105, wdow\u0105\u00a0 z dw\u00f3jk\u0105 dzieci na utrzymaniu? W \u017caden spos\u00f3b nie mog\u0119 teraz zwi\u0105za\u0107 ko\u0144ca z ko\u0144cem. Pensji i renty starcza na op\u0142aty \u015bwiadcze\u0144, bilety miesi\u0119czne i tydzie\u0144 \u017cycia. Przez pozosta\u0142\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 miesi\u0105ca staj\u0119 na g\u0142owie, \u017ceby nakarmi\u0107 ca\u0142\u0105 domow\u0105\u00a0 gromadk\u0119. Przecie\u017c nikomu si\u0119 nie przyznam, \u017ce sama czasem zjadam jeden normalny\u00a0 posi\u0142ek dziennie, bo jak patrz\u0119 na chleb z margaryn\u0105, kt\u00f3ry mia\u0142abym zje\u015b\u0107 po raz kolejny, to mi si\u0119 robi niedobrze, dostaj\u0119 md\u0142o\u015bci. Cz\u0119sto jedynym po\u017cywieniem jakie jadam w pracy s\u0105 dro\u017cd\u017c\u00f3wki albo inne s\u0142odycze kupowane z jakiej\u015b tam okazji przez kole\u017canki czy koleg\u00f3w. Staram si\u0119 nie patrzy\u0107 jak inni jedz\u0105 \u015bniadanie wyjmuj\u0105c kanapki przyniesione z domu, albo kupuj\u0105 w bufecie pachn\u0105ce dania w rodzaju fasolki po breto\u0144sku, sa\u0142atki i innych smakowito\u015bci. W takiej sytuacji nieraz musia\u0142am wsta\u0107 i wyj\u015b\u0107 pod jakim\u015b pretekstem, bo usta mia\u0142am pe\u0142ne \u015bliny.\u00a0<\/em><em> \u00a0 Wszystko nic, prze\u017cy\u0142am. Najgorsza by\u0142a sytuacja, kiedy kto\u015b robi\u0142 uwagi.\u00a0<\/em><em> \u00a0 &#8211; Mog\u0142aby\u015b si\u0119 wreszcie przesta\u0107 odchudza\u0107, wygl\u0105dasz ju\u017c jakby\u015b wysz\u0142a z O\u015bwi\u0119cimia \u2013 s\u0142ysza\u0142am nie jeden raz. <\/em><em>\u00a0 \u00a0&#8211; Dlaczego nie jesz? Nie masz apetytu? \u2013 wiem przecie\u017c, \u017ce to wyraz troski i wtedy bywa jeszcze trudniej.\u00a0<\/em><em>\u00a0\u00a0 Nikomu nie przyjdzie do g\u0142owy, \u017ce dostaj\u0119 skurczy z g\u0142odu, \u017ce mam bole\u015bci, \u00a0zadaj\u0105 takie i podobne pytania pakuj\u0105c do ust kolejn\u0105 kanapk\u0119 z w\u0119dlin\u0105. Widocznie niez\u0142a ze mnie aktorka.<\/em><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>W kwietniu- <\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Przypomnia\u0142o mi si\u0119 jedno z ostatnich spotka\u0144 z Sergiuszem. To nie by\u0142o normalne zachowanie z jego strony. Gwa\u0142townie zmienia\u0142 mu si\u0119 nastr\u00f3j. Zasypywa\u0142 mnie gradem poca\u0142unk\u00f3w, by zaraz ode mnie si\u0119 odsun\u0105\u0107. Chodzi\u0142 szybkimi krokami jak tygrys w klatce, po czym tuli\u0142 w ramionach jakby nie da\u0142 mi odej\u015b\u0107 na chwil\u0119, \u017cebym nie znikn\u0119\u0142a. Wygl\u0105da\u0142 niczym ton\u0105cy chwytaj\u0105cy si\u0119 brzytwy. Na koniec powiedzia\u0142: wszystko b\u0119dzie tak jak mia\u0142o by\u0107, nikt mi w tym nie przeszkodzi.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Raz tylko mu si\u0119 wyrwa\u0142o, \u017ce czuje si\u0119 jak ten, co znalaz\u0142 si\u0119 pod wozem i ma ko\u0142a na wysoko\u015bci szyi. <\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0<\/em><em>W \u00a0maju-<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0 Jak si\u0119 ju\u017c pami\u0119tnikowi zwierzam, \u017ceby nie oszale\u0107, to jeszcze co\u015b mam ciekawego. Przekona\u0142am si\u0119, \u017ce je\u017celi kto\u015b wykonuje ca\u0142y zakres obowi\u0105zk\u00f3w i polecenia szefa, to dostanie po g\u0142owie i dodatkow\u0105 dzia\u0142k\u0119 do obrobienia. Naprawd\u0119. Natomiast osoba nie wykonuj\u0105ca obowi\u0105zk\u00f3w ani polece\u0144 jest chwalona, chodzi dumna i blada otwieraj\u0105c buzi\u0119 na szeroko\u015b\u0107 wr\u00f3t od \u015bredniej wielko\u015bci stodo\u0142y, je\u015bli mia\u0142aby si\u0119 splami\u0107 zrobieniem czegokolwiek, co nie jest zwi\u0105zane z plotkowaniem, chichotaniem, kr\u0119ceniem pup\u0105 i wrzaskami papugi pr\u00f3buj\u0105cej zwr\u00f3ci\u0107 na siebie uwag\u0119 p\u0142ci przeciwnej.\u00a0<\/em><em>\u00a0\u00a0 Co b\u0119d\u0119 ukrywa\u0107, przecie\u017c wiadomo, \u017ce ostatnie uwagi dotycz\u0105 mojej \u201dulubionej\u201d \u00a0kole\u017canki. Greta jest po prostu koszmarna. \u017be te\u017c akurat do mnie musia\u0142a trafi\u0107.<\/em><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>W \u00a0czerwcu<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Tereska to ma dobrze. Ju\u017c nie ma \u017cadnych szef\u00f3w nad sob\u0105, sama musi pilnowa\u0107 spraw, to fakt, ale wola\u0142abym by\u0107 na jej miejscu. Dzi\u015b zosta\u0142am sama na pi\u0119trze i mia\u0142am stracha. Co za g\u0142upota, od razu zacz\u0119\u0142am si\u0119 ba\u0107. Drzwi trzaska\u0142y nie otwieraj\u0105c si\u0119. To przez przeci\u0105g, wiem przecie\u017c, ale na ka\u017cdy odg\u0142os podnosi\u0142am g\u0142ow\u0119. A potem zadzwoni\u0142 telefon\u2026<\/em><\/p>\n<p><em>No i si\u0119 sko\u0144czy\u0142a bajka. Powiedzia\u0142am Sergiuszowi, \u017ce mam do\u015b\u0107 zawieszenia w powietrzu, niepewno\u015bci, kombinowania, kr\u0119cenia, niezdecydowania i traktowania mnie jakbym by\u0142a niedorozwini\u0119ta umys\u0142owo i niczego nie potrafi\u0142a zrozumie\u0107 z tego, co pan i w\u0142adca robi. A robi same durnoty w\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce nie chce nikogo s\u0142ucha\u0107. Dlatego od dzi\u015b zaczynam samodzielne \u017cycie, bez ogl\u0105dania si\u0119 na jakiegokolwiek faceta, bo oni zamiast m\u00f3zg\u00f3w maj\u0105 co innego. W wi\u0119kszo\u015bci przypadk\u00f3w. Nie pozwol\u0119, \u017ceby kto\u015b mi chodzi\u0142 po g\u0142owie ani je\u017adzi\u0142 jak na \u0142ysej kobyle, czy po \u0142ysej kobyle, wszystko jedno jak to si\u0119 m\u00f3wi Nie pozwol\u0119. Howgh!!!<\/em><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>Jeszcze w czerwcu-<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Nic nie poradz\u0119 na to, \u017ce ka\u017cdego ranka jeste\u015b moj\u0105 pierwsz\u0105 my\u015bl\u0105, a ka\u017cdego wieczora \u2013 ostatni\u0105. Tak b\u0119dzie zawsze, bo my\u015bl\u0105c o malutkiej b\u0119d\u0119 my\u015ble\u0107 jednocze\u015bnie o Tobie i to si\u0119 nie zmieni. Moja mi\u0142o\u015b\u0107 nie nale\u017cy do uczu\u0107, kt\u00f3re przychodz\u0105 i odchodz\u0105, ale jest sta\u0142a a\u017c do \u015bmierci i dalej, bo malutka po\u0142\u0105czy\u0142a nas nierozerwaln\u0105 nici\u0105.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Chcia\u0142abym, \u017ceby\u015b wiedzia\u0142, \u017ce chc\u0119 by\u0107 Twoim odpoczynkiem i wytchnieniem, by my\u015bl o mojej mi\u0142o\u015bci nios\u0142a Ci spok\u00f3j i ukojenie, poczucie bezpiecze\u0144stwa i \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce w ka\u017cdej chwili i sytuacji mo\u017cesz na mnie liczy\u0107. I, \u017ce masz dla kogo \u017cy\u0107 nawet je\u015bli my\u015blisz, \u017ce jest inaczej. \u00a0<\/em><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p>Z zadum\u0105 czyta\u0142a, spogl\u0105da\u0142a \u00a0z zewn\u0105trz na siebie tak\u0105, jak\u0105 by\u0142a wtedy. Sytuacja zmieni\u0142a si\u0119, ona sama si\u0119 zmieni\u0142a, doros\u0142a, dojrza\u0142a \u2013 je\u015bli o czym\u015b podobnym mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 w odniesieniu do kobiety w jej wieku.\u00a0 Najpierw jawi\u0142a si\u0119 z kartek istota przera\u017cona, zastraszona, niepewna, nieszcz\u0119\u015bliwa, nie potrafi\u0105ca znale\u017a\u0107 sobie miejsca w nowym uk\u0142adzie. Stopniowo zmienia\u0142a si\u0119 w osob\u0119 pewn\u0105 siebie, mimo i\u017c na zewn\u0105trz na korzy\u015b\u0107 nic si\u0119 nie zmieni\u0142o. To ona wykona\u0142a olbrzymi\u0105 prac\u0119 nad sob\u0105, uczy\u0142a si\u0119 panowa\u0107 nad my\u015blami i emocjami. Dotyczy\u0142o to i spraw osobistych, i sytuacji w pracy. Patrz\u0105c z boku stwierdzi\u0142a, \u017ce mo\u017ce by\u0107 z siebie dumna. Tych kilka zapisk\u00f3w by\u0142o streszczeniem ostatniego roku w jej \u017cyciu.<\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=5340\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=5340\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przygotowuj\u0105c mieszkanie, a w\u0142a\u015bciwie du\u017cy pok\u00f3j, na przyj\u0119cie male\u0144stwa, Aldona przegl\u0105da\u0142a swoje rzeczy. Sprawdza\u0142a czego mog\u0142aby si\u0119 jeszcze pozby\u0107, bo miejsca wci\u0105\u017c brakowa\u0142o po rozplanowaniu gdzie stanie \u0142\u00f3\u017ceczko, gdzie szafeczka z ubrankami i przyborami dziecka. Wiadomo, \u017ce w pocz\u0105tkowym okresie &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=5340\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[10,18],"tags":[],"class_list":["post-5340","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-powiesci","category-widocznie-tak-mialo-byc"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5340","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=5340"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5340\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5341,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5340\/revisions\/5341"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=5340"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=5340"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=5340"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}