{"id":534,"date":"2019-02-26T18:54:43","date_gmt":"2019-02-26T17:54:43","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=534"},"modified":"2019-02-26T18:54:43","modified_gmt":"2019-02-26T17:54:43","slug":"pasma-zycia-9a","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=534","title":{"rendered":"&#8222;Pasma \u017cycia&#8221; 9a"},"content":{"rendered":"<p>Po\u00a0 wydarzeniach poprzedniego dnia i po bezsennej nocy\u00a0 El\u017cbieta\u00a0 mia\u0142a zam\u0119t w g\u0142owie wi\u0119kszy ni\u017c zwykle. Mimo to czu\u0142a jak gdzie\u015b\u00a0 g\u0142\u0119boko wewn\u0105trz zapali\u0142o si\u0119 jasne \u015bwiate\u0142ko. Noc\u0105 podj\u0119\u0142a decyzj\u0119. Wieczorna obietnica zosta\u0142a wymuszona sytuacj\u0105. W ci\u0105gu nocy zmieni\u0142a si\u0119 w stanowcze postanowienie. Ela u\u015bwiadomi\u0142a sobie, \u017ce istotnie ma dwa wyj\u015bcia: albo w dalszym ci\u0105gu p\u0142ywa\u0107 w k\u00f3\u0142ko w zamkni\u0119tym bajorze i zosta\u0107 wessan\u0105 przez bagno, albo wdrapa\u0107 si\u0119 na brzeg\u00a0 i, nie zwa\u017caj\u0105c na drapi\u0105ce i kalecz\u0105ce przybrze\u017cne chaszcze, wydosta\u0107 si\u0119 ze \u015bmiertelnej pu\u0142apki.<\/p>\n<p>Ale por\u00f3wnanie, spojrzawszy w \u0142azienkowe lustro wykrzywi\u0142a usta z dezaprobat\u0105. Tak si\u0119 jednak dok\u0142adnie czu\u0142a. Dziwne, \u017ce do tej pory nie dostrzega\u0142a mo\u017cliwo\u015bci ratunku. Puszcza\u0142a mimo uszu rady przyjaci\u00f3\u0142ek, bo tak naprawd\u0119 ba\u0142a si\u0119 cokolwiek zmieni\u0107. Dlaczego? W ci\u0105gu tej d\u0142ugiej nocy wszystko sta\u0142o si\u0119 jasne i zrozumia\u0142e.\u00a0 Dotar\u0142a do niej prawda o osobach dotkni\u0119tych problemem przemocy w rodzinie oraz problemem alkoholizmu na dok\u0142adk\u0119, jakby jednego by\u0142o ma\u0142o. Chyba przewa\u017cy\u0142 moment, w kt\u00f3rym na ekranie monitora zobaczy\u0142a opisane swoje \u017cycie, wypunktowane problemy, o kt\u00f3rych kr\u0119powa\u0142a si\u0119 m\u00f3wi\u0107. Pod tekstem by\u0142 komentarz: je\u015bli cho\u0107 jeden z punkt\u00f3w dotyczy ciebie, to prawdopodobnie jeste\u015b ofiar\u0105 przemocy. A jej dotyczy\u0142y wszystkie! Zrozumia\u0142a wreszcie, \u017ce to nie ona jest nienormalna! Przeciwnie, jej reakcje s\u0105 jak najbardziej typowe i normalne! W tym w\u0142a\u015bnie momencie zapali\u0142 jej si\u0119 wewn\u0105trz promyczek nadziei. Zupe\u0142nie jakby o\u015bwietli\u0142 niepracuj\u0105ce dotychczas\u00a0 fragmenty m\u00f3zgu, dzi\u0119ki czemu nareszcie\u00a0 mog\u0142a zacz\u0105\u0107 my\u015ble\u0107 .<\/p>\n<p>Pr\u00f3bowa\u0142a sobie przypomnie\u0107 od kiedy tak naprawd\u0119 \u017cycie w domu sta\u0142o si\u0119 koszmarem. Zastanawiaj\u0105c si\u0119, zaczynaj\u0105c troch\u0119 z boku patrze\u0107 na sytuacj\u0119, dosz\u0142a do wniosku, \u017ce Mirek po troszeczku, co jaki\u015b czas, dorzuca\u0142 kolejn\u0105 doz\u0119 okrucie\u0144stwa. Dopiero wtedy, kiedy do poprzedniej zdo\u0142a\u0142a przywykn\u0105\u0107. Buntowa\u0142a si\u0119 wewn\u0119trznie ale nikomu nie skar\u017cy\u0142a si\u0119, nie m\u00f3wi\u0142a przyjaci\u00f3\u0142kom, ukrywa\u0142a jego pija\u0144stwo, sadyzm, kry\u0142a jego zachowanie przed wszystkimi. Kierowana poczuciem lojalno\u015bci wobec m\u0119\u017ca nie przyznawa\u0142a si\u0119 nikomu do gehenny jak\u0105 prze\u017cywa\u0142a na co dzie\u0144 we w\u0142asnych czterech \u015bcianach, kt\u00f3re powinny by\u0107 ostoj\u0105 spokoju i bezpiecze\u0144stwa.<\/p>\n<p>Zrozumia\u0142a, dlaczego nie przyjmowa\u0142a do wiadomo\u015bci, \u017ce nieuchronnie zbli\u017ca si\u0119 decyduj\u0105cy moment, moment podj\u0119cia decyzji o rozstaniu z m\u0119\u017cem. Formalne przeprowadzenie rozwodu rodzi\u0142o skojarzenia z przyznaniem si\u0119 do \u017cyciowej kl\u0119ski, z nieudacznictwem, z uznaniem, \u017ce nic nie jest warta, cho\u0107\u00a0 przecie\u017c pr\u00f3bowa\u0142a Mirkowi udowodni\u0107 co innego, cho\u0107 w\u0142o\u017cy\u0142a w ma\u0142\u017ce\u0144stwo tyle czasu, wysi\u0142ku, ca\u0142\u0105 swoj\u0105 m\u0142odzie\u0144cz\u0105 naiwno\u015b\u0107, mi\u0142o\u015b\u0107 i wiar\u0119 w szcz\u0119\u015bcie. A on tego w\u0142a\u015bnie nie m\u00f3g\u0142 znie\u015b\u0107. Chcia\u0142 \u017con\u0119 zastraszy\u0107 i ca\u0142kowicie od siebie uzale\u017cni\u0107, \u017ceby m\u00f3c ni\u0105 manipulowa\u0107 do woli i bezkarnie si\u0119 nad ni\u0105 zn\u0119ca\u0107. Tymczasem przecie\u017c to w\u0142a\u015bnie jego post\u0119powanie zniszczy\u0142o wsp\u00f3lne \u017cycie rodziny! Nie chcia\u0142a dot\u0105d zrozumie\u0107, \u017ce od chwili kiedy dowiedzia\u0142a si\u0119 o romansie Mirka z Sar\u0105, powinna wiedzie\u0107, \u017ce nadszed\u0142 koniec ma\u0142\u017ce\u0144stwa i od razu rozsta\u0107 si\u0119 z m\u0119\u017cem. Nie cierpia\u0142aby przez tyle lat, oszcz\u0119dzi\u0142aby dzieciom i sobie upokorze\u0144 i b\u00f3lu, nauczy\u0142aby ch\u0142opc\u00f3w braterskiej mi\u0142o\u015bci, Mirek\u00a0 nie sk\u0142\u00f3ci\u0142by syn\u00f3w i nie mia\u0142by okazji wbija\u0107 klina mi\u0119dzy nich, a ona\u00a0 nie zrobi\u0142aby z siebie ofiary&#8230; Spojrza\u0142a w lustro. Wygl\u0105da\u0142a okropnie: du\u017ce podsinione oczy, w\u0142osy nie podcinane od dawna, wo\u0142aj\u0105ce o ufarbowanie\u00a0 odrost\u00f3w, wystrz\u0119pione na ko\u0144cach&#8230; Co jeszcze? Jeszcze ba\u0142a si\u0119 samotno\u015bci. Wiedzia\u0142a, \u017ce wraz z rozwodem ko\u0144czy si\u0119 dotychczasowe \u017cycie towarzyskie, poniewa\u017c samotnej kobiety \u017cadna m\u0119\u017catka nie toleruje, bo nikt nie lubi czu\u0107 zagro\u017cenia. Na mi\u0142o\u015b\u0107 bosk\u0105 jakie \u017cycie towarzyskie?! Od lat nie istnieli jako para!\u00a0 Nigdzie nie bywali razem! Ani on nie wyra\u017ca\u0142 ch\u0119ci na kontakty w towarzystwie \u017cony, ani tym bardziej ona nie mia\u0142a na to ochoty wiedz\u0105c, \u017ce czeka j\u0105 jedynie\u00a0 wstyd z powodu jego zachowania oraz upokorzenia, na kt\u00f3re j\u0105 nara\u017ca\u0142 przy ka\u017cdej nadarzaj\u0105cej si\u0119 okazji. Ale nadszed\u0142 czas, by przesta\u0107 si\u0119 u\u017cala\u0107 nad sob\u0105, przesta\u0107 op\u0142akiwa\u0107 sam\u0105 siebie.\u00a0 Mam czas, \u017ceby go zainwestowa\u0107 w przyja\u017a\u0144 &#8211; pomy\u015bla\u0142a.<\/p>\n<p>Przypomnia\u0142o jej si\u0119, \u017ce Ba\u015bka, kole\u017canka z liceum, jest psycholo\u017ck\u0105 i pracuje w poradni\u00a0 w Wilanowie. Postanowi\u0142a si\u0119 z ni\u0105 skontaktowa\u0107. Zerwa\u0142a si\u0119 z \u0142\u00f3\u017cka sprawdzi\u0107, czy ma w notesie zapisany numer telefonu, by zaraz rano m\u00f3c zadzwoni\u0107. Bole\u015bnie uderzy\u0142a nog\u0105 o wersalk\u0119. Pociemnia\u0142o jej w oczach z b\u00f3lu, a \u015bwietliste gwiazdki zata\u0144czy\u0142y pod powiekami.\u00a0 Lata min\u0119\u0142y od wypadku lecz noga\u00a0 wci\u0105\u017c by\u0142a nadwra\u017cliwa i sprawia\u0142a b\u00f3l przy nawet lekkim uderzeniu, co oczywi\u015bcie zdarza\u0142o si\u0119 od czasu do czasu. Wypadek? Jaki wypadek?! To nie by\u0142 \u017caden wypadek. Mirek z premedytacj\u0105 skrzywdzi\u0142 j\u0105, chcia\u0142 sprawi\u0107 jak najwi\u0119cej b\u00f3lu a fakt, \u017ce rozum mia\u0142 przy\u0107miony alkoholem, nie stanowi \u017cadnego usprawiedliwienia.<\/p>\n<p>Wr\u00f3ci\u0142 wtedy pijany i jak zwykle &#8211; w\u015bciek\u0142y. Powiedzia\u0142, \u017ce mo\u017ce wszystko w domu zepsu\u0107, bo on to robi\u0142.\u00a0 Wszed\u0142 do \u0142azienki, stan\u0105\u0142 butami w wannie i zacz\u0105\u0142 zrywa\u0107 pr\u0119ty suszarki razem z wisz\u0105cym na nich praniem, rzuca\u0107 do wanny i depta\u0107. Zrzuca\u0142 z p\u00f3\u0142ek wszystko, co na nich by\u0142o. Z ha\u0142asem spada\u0142y kremy, szczotki do z\u0119b\u00f3w, pasta, szampon.<\/p>\n<p>&#8211; Co robisz? Uspok\u00f3j si\u0119! &#8211; stan\u0119\u0142a za nim.<\/p>\n<p>Odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 z w\u015bciek\u0142o\u015bci\u0105 na twarzy. Ela jedn\u0105 nog\u0105 sta\u0142a w przedpokoju, drug\u0105 w \u0142azience. Obok, w rogu by\u0142a pralka. Du\u017cy, stary Polar. Mirek przesun\u0105\u0142 pralk\u0119, pochyli\u0142 tak, \u017ce opar\u0142a si\u0119 o nog\u0119 Eli i przygniot\u0142a j\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Co robisz? Przygniot\u0142e\u015b mi nog\u0119! Pu\u015b\u0107, boli!<\/p>\n<p>B\u00f3l by\u0142 straszny. A Mirek z premedytacj\u0105 mocniej przycisn\u0105\u0142 pralk\u0119. Jakim cudem ko\u015b\u0107 si\u0119 nie z\u0142ama\u0142a &#8211; trudno powiedzie\u0107. Gdy Mirek po ataku sza\u0142u wybieg\u0142\u00a0 z domu, pad\u0142a na\u00a0 \u0142\u00f3\u017cko. Noga potwornie bola\u0142a. Wzi\u0119\u0142a proszek przeciwb\u00f3lowy i po pewnym czasie usn\u0119\u0142a.\u00a0 B\u00f3l obudzi\u0142\u00a0 j\u0105 przed \u015bwitem. Noga robi\u0142a si\u0119 coraz wi\u0119ksza. Nie zmie\u015bci\u0142a si\u0119 do buta,Ela nie mog\u0142a wyj\u015b\u0107 z psem. Zadzwoni\u0142a do Adelki po pomoc. Co za szcz\u0119\u015bcie, \u017ce wtedy ju\u017c by\u0142y w domu telefony.<\/p>\n<p>Niezawodna Adelka zjawi\u0142a si\u0119 po dziesi\u0119ciu minutach i zaniem\u00f3wi\u0142a zobaczywszy na nodze Eli krwiak prawie wielko\u015bci g\u0142owy niemowlaka. Jako do\u015bwiadczony pracownik s\u0142u\u017cby zdrowia zachowa\u0142a zimn\u0105 krew. Pomog\u0142a przyjaci\u00f3\u0142ce si\u0119 ubra\u0107, doprowadzi\u0142a do taks\u00f3wki i zawioz\u0142a do szpitala, w kt\u00f3rym pracowa\u0142a.\u00a0 El\u017cbieta by\u0142a p\u00f3\u0142przytomna z b\u00f3lu. Kto\u015b jej pom\u00f3g\u0142 wysi\u0105\u015b\u0107 z samochodu, czyje\u015b silne r\u0119ce pomaga\u0142y w pokonaniu olbrzymiego &#8211; jak jej si\u0119 zdawa\u0142o &#8211; dystansu do gabinetu lekarza. Dy\u017cur mia\u0142 m\u0105\u017c Krysi, d\u0142ugoletniej przyjaci\u00f3\u0142ki Adelki, znakomity chirurg Zenek Kowalski.<\/p>\n<p>&#8211; Jak to si\u0119 sta\u0142o? &#8211; spyta\u0142 ogl\u0105daj\u0105c zmasakrowan\u0105 \u0142ydk\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; To by\u0142 wypadek, pralka si\u0119 na mnie przewr\u00f3ci\u0142a\u00a0 &#8211; wyszepta\u0142a Ela.<\/p>\n<p>Zenek pokr\u0119ci\u0142 g\u0142owa z pow\u0105tpiewaniem, wzi\u0105\u0142 do r\u0119ki strzykawk\u0119 i \u015bci\u0105ga\u0142 wydzielin\u0119 z krwiaka.<\/p>\n<p>&#8211; B\u0119dziesz mia\u0142a, dziewczyno, pami\u0105tk\u0119 do ko\u0144ca \u017cycia a nawet d\u0142u\u017cej &#8211; o\u015bwiadczy\u0142. &#8211; Zmia\u017cd\u017ceniu uleg\u0142a i tkanka mi\u0119\u015bniowa i naczyniowa.<\/p>\n<p>Nie przeci\u0105\u0142 od razu. Stara\u0142 si\u0119, by blizna by\u0142a mo\u017cliwie najmniejsza. \u015aci\u0105ga\u0142 i \u015bci\u0105ga\u0142. Przez dwa miesi\u0105ce je\u017adzi\u0142a co kilka dni do szpitala. Wreszcie chirurg przeci\u0105\u0142 krwiak i za\u0142o\u017cy\u0142 s\u0105czek. Po wyj\u015bciu z gabinetu El\u017cbieta\u00a0 zemdla\u0142a na korytarzu czekaj\u0105c na Adelk\u0119. Kiedy si\u0119 ockn\u0119\u0142a zobaczy\u0142a obok przyjaci\u00f3\u0142ki m\u0119\u017cczyzn\u0119, kt\u00f3ry bacznie jej si\u0119 przygl\u0105da\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Przepraszam, co si\u0119 sta\u0142o?<\/p>\n<p>&#8211; Nic si\u0119 nie sta\u0142o &#8211; uspokaja\u0142a Adelka. &#8211; Pad\u0142a\u015b i tyle. Kaza\u0142am ci si\u0119 nie rusza\u0107? To po co za mn\u0105 laz\u0142a\u015b?<\/p>\n<p>&#8211; Przepraszam &#8211; wyszepta\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Ju\u017c dobrze, tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce przyjaciel Zenka ci\u0119 z\u0142apa\u0142 jak lecia\u0142a\u015b na ziemi\u0119. Swoj\u0105 drog\u0105 mia\u0142a\u015b szcz\u0119\u015bcie&#8230;<\/p>\n<p>Eli by\u0142o w tej chwili oboj\u0119tne kto jest kim. Kilkakrotnie mdla\u0142a z b\u00f3lu, nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce nie widzia\u0142a niczego i nikogo wok\u00f3\u0142.\u00a0 Odp\u0119dzi\u0142a od siebie wspomnienia \u00f3wczesnego koszmaru. Oprzytomnia\u0142a\u00a0 rozmasowuj\u0105c bol\u0105c\u0105 \u0142ydk\u0119. Odszuka\u0142a numer telefonu\u00a0 Ba\u015bki.<\/p>\n<p>Zacz\u0119\u0142a chodzi\u0107 na terapi\u0119. U\u015bwiadomi\u0142a sobie, \u017ce nie by\u0142a w stanie kontrolowa\u0107 swoich uczu\u0107, poniewa\u017c \u00a0tkwi\u0142a po uszy w rozpaczy, poczuciu bezsilno\u015bci, w kompletnej beznadziei a teraz chce to zmieni\u0107, chce zmieni\u0107 swoj\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107 i swoje emocje. Urodzi\u0142a si\u0119 z nadwra\u017cliwo\u015bci\u0105 i dlatego od dziecka bardzo mocno prze\u017cywa\u0142a wszelkie wydarzenia wci\u0105\u017c czuj\u0105c strach, bezradno\u015b\u0107, poczucie winy. Cz\u0119sto czu\u0142a si\u0119 nie rozumiana i osamotniona. M\u0105\u017c mia\u0142 by\u0107 lekarstwem na ca\u0142e z\u0142o \u015bwiata. Tymczasem &#8211; niestety, los jej podsun\u0105\u0142 nieodpowiedniego cz\u0142owieka i zafundowa\u0142 piek\u0142o prowadz\u0105ce do utrwalenia poczucia bezsensu istnienia. Po wielu spotkaniach terapia zacz\u0119\u0142a przynosi\u0107 efekty. El\u017cbieta poczu\u0142a, \u017ce budzi si\u0119 z letargu. Zrozumia\u0142a, \u017ce nie mo\u017ce zmieni\u0107 drugiego cz\u0142owieka, ale za swoje \u017cycie jest odpowiedzialna ona sama i nikt inny, \u017ce kszta\u0142tuje je swoimi my\u015blami i uczynkami. \u00a0Poma\u0142u zacz\u0119\u0142a na nowo dostrzega\u0107 wok\u00f3\u0142 siebie kolory \u015bwiata i poczu\u0142a zapach nadchodz\u0105cej wiosny.<\/p>\n<p>8.12.2017<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=534\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=534\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po\u00a0 wydarzeniach poprzedniego dnia i po bezsennej nocy\u00a0 El\u017cbieta\u00a0 mia\u0142a zam\u0119t w g\u0142owie wi\u0119kszy ni\u017c zwykle. Mimo to czu\u0142a jak gdzie\u015b\u00a0 g\u0142\u0119boko wewn\u0105trz zapali\u0142o si\u0119 jasne \u015bwiate\u0142ko. Noc\u0105 podj\u0119\u0142a decyzj\u0119. Wieczorna obietnica zosta\u0142a wymuszona sytuacj\u0105. W ci\u0105gu nocy zmieni\u0142a si\u0119 &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=534\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5,10],"tags":[],"class_list":["post-534","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-pasma-zycia","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/534","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=534"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/534\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":535,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/534\/revisions\/535"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=534"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=534"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=534"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}