{"id":517,"date":"2019-02-26T18:40:43","date_gmt":"2019-02-26T17:40:43","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=517"},"modified":"2019-02-26T18:40:43","modified_gmt":"2019-02-26T17:40:43","slug":"pasma-zycia-8","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=517","title":{"rendered":"&#8222;Pasma \u017cycia&#8221; 8"},"content":{"rendered":"<p>Agnieszka by\u0142a dziewczyn\u0105 bardzo kontaktow\u0105, m\u0105dr\u0105, \u015bwietn\u0105 studentk\u0105. Poznali si\u0119 z \u0141ukaszem w klubie sportowym i zapa\u0142ali do siebie wzajemnie gor\u0105cym uczuciem. Stanowili bardzo \u0142adn\u0105, dobran\u0105 par\u0119.\u00a0 W\u0142a\u015bnie przyszli do matki na obiad. Kasia patrz\u0105c na nich z rozczuleniem przypomnia\u0142a sobie rozmow\u0119 sprzed roku.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142uchajcie, czy wy kiedykolwiek macie zamiar wzi\u0105\u0107 \u015blub? &#8211; spyta\u0142a wtedy \u0141ukasza. &#8211; Mo\u017ce by\u015b si\u0119 zdecydowa\u0142 p\u00f3ki panna jeszcze m\u0142oda, co?<\/p>\n<p>&#8211; No w\u0142a\u015bnie &#8211; Agnieszka zrobi\u0142a smutn\u0105 mink\u0119. &#8211; On tak m\u00f3wi og\u00f3lnie, ale o \u017cadnych konkretach nie wspomina.<\/p>\n<p>&#8211; A w\u0142a\u015bnie, \u017ce tak! &#8211; \u0141ukasz spojrza\u0142 zakochanymi oczami na \u015bliczn\u0105 dziewczyn\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Co: tak? &#8211; rzuci\u0142a mu spojrzenie spod d\u0142ugich rz\u0119s.<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bnie, \u017ce my\u015bl\u0119 o konkretach.<\/p>\n<p>&#8211; Ale nie m\u00f3wisz!<\/p>\n<p>&#8211; Bo najpierw chcia\u0142em je z tob\u0105 ustali\u0107, \u017ceby potem o nich m\u00f3wi\u0107 &#8211; wyja\u015bni\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Chyba, \u017ce tak &#8211; przytuli\u0142a si\u0119 do \u0141ukasza odrzucaj\u0105c na plecy d\u0142ugie, ciemnokasztanowe w\u0142osy.<\/p>\n<p>&#8211; A czy b\u0119dziecie \u0142askawi poinformowa\u0107 mnie o tych konkretach? &#8211; spyta\u0142a Kasia. &#8211; Chcia\u0142abym wiedzie\u0107 co mnie czeka w najbli\u017cszej przysz\u0142o\u015bci. Wiecie, \u017ce nie znosz\u0119 niespodzianek. Do wszystkiego lubi\u0119 by\u0107 przygotowana.<\/p>\n<p>&#8211; Do niczego nie musisz by\u0107 przygotowana &#8211; o\u015bwiadczy\u0142 powa\u017cnie \u0141ukasz. &#8211; Ju\u017c ci m\u00f3wi\u0142em, \u017ce na moim weselu ty b\u0119dziesz honorowym go\u015bciem.<\/p>\n<p>&#8211; Dzi\u0119ki syneczku &#8211; w oczach Kasi pojawi\u0142y si\u0119 \u0142zy rozczulenia.<\/p>\n<p>By\u0142a bardzo dumna ze swoich ch\u0142opc\u00f3w\u00a0 Obaj pi\u0119kni, bo m\u0142odo\u015b\u0107 jest zawsze pi\u0119kna, przystojni, cho\u0107 ka\u017cdy prezentowa\u0142 inny typ urody. \u0141ukasz ze swoim wzrostem prawie dw\u00f3ch metr\u00f3w widoczny zawsze z daleka, wysportowany, mia\u0142 jasn\u0105 cer\u0119 matki i jej szarozielone oczy. Kamil ciemne w\u0142osy, \u015bniad\u0105 cer\u0119 i br\u0105zowe oczy\u00a0 odziedziczy\u0142 po ojcu. Za to z charakterami by\u0142o akurat odwrotnie. \u0141ukasz po ojcu przej\u0105\u0142 brak opor\u00f3w, zahamowa\u0144 w kontaktach, pewno\u015b\u0107 siebie i pewn\u0105 przebojowo\u015b\u0107 u\u0142atwiaj\u0105c\u0105 \u017cycie. Kamil &#8211; jak matka &#8211; nie lubi\u0142 du\u017co m\u00f3wi\u0107, wola\u0142 co\u015b robi\u0107 w milczeniu, najlepiej sam, nie znosi\u0142 \u017cadnej zale\u017cno\u015bci od kogokolwiek, \u017cadnej podleg\u0142o\u015bci, najch\u0119tniej sam sobie by\u0142 &#8222;sterem, \u017ceglarzem, okr\u0119tem&#8221;. Kasia z rozczuleniem patrzy\u0142a na obu.\u00a0 Chwilami zastanawia\u0142a si\u0119 jak to mo\u017cliwe, \u017ceby tacy wspaniali m\u0119\u017cczy\u017ani byli jej ma\u0142ymi synkami&#8230; Nie posz\u0142y na marne\u00a0 wszystkie jej wysi\u0142ki, nieprzespane noce wype\u0142nione czekaniem, my\u015blami, planowaniem,\u00a0 stresami przed wywiad\u00f3wkami, przed pierwszymi randkami&#8230; Przesz\u0142e chwile owocowa\u0142y teraz na ka\u017cdym kroku. Cieszy\u0142a si\u0119 mi\u0142o\u015bci\u0105 syn\u00f3w, wiedzia\u0142a, \u017ce mo\u017ce na nich liczy\u0107 teraz i w przysz\u0142o\u015bci, a oni\u00a0 zdawali sobie spraw\u0119, \u017ce s\u0105 dla matki istotami najwa\u017cniejszymi na ca\u0142ym \u015bwiecie. Nie przewr\u00f3ci\u0142o im to w g\u0142owach, odpowiadali uczuciem na uczucie. Otrzymali uczucie matczyne bezinteresowne, niewymagaj\u0105ce, bezgraniczne. Nauczyli si\u0119 okazywa\u0107 takie samo. Kasia cieszy\u0142a si\u0119, \u017ce b\u0119d\u0105 potrafili innym przekaza\u0107 bogactwo, kt\u00f3re nie mo\u017ce si\u0119 z niczym innym r\u00f3wna\u0107,\u00a0 swoim partnerkom, potem dzieciom. Ona musia\u0142a nauczy\u0107 si\u0119 okazywa\u0107 mi\u0142o\u015b\u0107, z\u00a0 dzieci\u0144stwa wynios\u0142a\u00a0 jedynie g\u0142\u0119bokie skrywanie swoich prze\u017cy\u0107, przemy\u015ble\u0144, uczu\u0107. Otwarto\u015bci na \u015bwiat i ludzi uczy\u0142a si\u0119 od podstaw. Umiej\u0119tno\u015bci komunikowania si\u0119 z r\u00f3wie\u015bnikami tak\u017ce nie naby\u0142a w dzieci\u0144stwie, bo dop\u00f3ki nie posz\u0142a do szko\u0142y zawsze by\u0142a sama ze sob\u0105 albo z dziadkami, nie przychodzi\u0142y do niej \u017cadne kole\u017canki, nikt nie mia\u0142 wst\u0119pu na podw\u00f3rko, bramka by\u0142a zamkni\u0119ta na klucz. Dopiero niedawno zda\u0142a sobie z tego spraw\u0119. Nareszcie przesta\u0142a siebie wini\u0107 za z\u0142o ca\u0142ego \u015bwiata i mie\u0107 pretensj\u0119 za to, \u017ce nie lubi\u0142a licznego, ha\u0142a\u015bliwego\u00a0 towarzystwa, ale cisz\u0119 i spok\u00f3j, i tolerowa\u0142a d\u0142u\u017csz\u0105 obecno\u015b\u0107 zaledwie kilku wybranych os\u00f3b.<\/p>\n<p>\u0141ukasz i Agnieszka ustalili termin \u015blubu. Musieli sporo natrudzi\u0107 si\u0119, \u017ceby zd\u0105\u017cy\u0107 z za\u0142atwieniem wszelkich\u00a0 formalno\u015bci.<\/p>\n<p>Kasia postanowi\u0142a, \u017ce dwie ulubione ciocie i wujek mieszkaj\u0105cy na sta\u0142e w Krakowie zatrzymaj\u0105 si\u0119 u taty, bo tam jest du\u017co miejsca. Zostan\u0105 kilka dni d\u0142u\u017cej, pochodz\u0105 po Warszawie, jednym s\u0142owem zrobi\u0105 sobie rodzinny urlop. Ojciec nie wyra\u017ca\u0142 sprzeciwu, ochoczo w\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 w przygotowania do uroczysto\u015bci. Kasia wreszcie mog\u0142a wzi\u0105\u0107 si\u0119 za dok\u0142adne sprz\u0105tanie mieszkania taty, bo do tej pory nie pozwoli\u0142\u00a0 jej ruszy\u0107 niczego poza kuchni\u0105. M\u00f3wi\u0142, \u017ce sam wszystko zrobi, tylko si\u0119 troch\u0119 rozejrzy i przyzwyczai do nowej sytuacji. Kasia wci\u0105\u017c by\u0142a przekonana, \u017ce chodzi mu\u00a0 o wyprowadzenie si\u0119 Marka z rodzin\u0105 do w\u0142asnego domu i przyzwyczajenie si\u0119 do mieszkania bez nich. Pod pretekstem przygotowania miejsca do spania dla rodzinki ruszy\u0142a dos\u0142ownie wszystko \u0142\u0105cznie z meblami.\u00a0 Wtedy jej oczom ukaza\u0142y si\u0119 pe\u0142ne torby, mn\u00f3stwo reklam\u00f3wek wype\u0142nionych brudn\u0105 bielizn\u0105 osobist\u0105 i po\u015bcielow\u0105, koszulami, skarpetami, a wszystko ton\u0119\u0142o pod kilogramami gazet codziennych, tygodnik\u00f3w, miesi\u0119cznik\u00f3w i ksi\u0105\u017cek.\u00a0 Mia\u0142a wra\u017cenie, \u017ce znalaz\u0142a si\u0119 nagle w stajni Augiasza. Jak si\u0119 do tego zabra\u0107, jak uporz\u0105dkowa\u0107 co\u015b takiego? Wypra\u0142a\u00a0 rzeczy, kt\u00f3re si\u0119 do prania nadawa\u0142y, reszt\u0119 wyrzuci\u0142a. Stosy gazet wynios\u0142a do pojemnika na makulatur\u0119. Pouk\u0142ada\u0142a w szafie wyprane i wyprasowane rzeczy. Zorientowa\u0142a si\u0119 przy tym, \u017ce ojciec przesta\u0142 u\u017cywa\u0107 pralki, jakby zapomnia\u0142 do czego \u00f3w przedmiot s\u0142u\u017cy.<\/p>\n<p>&#8211; Nie m\u0119cz si\u0119 c\u00f3rciu &#8211; m\u00f3wi\u0142,\u00a0 &#8211; ja to upior\u0119 jak pojedziesz do domu.<\/p>\n<p>Po czym niczego nie rusza\u0142, twierdzi\u0142, \u017ce nie mia\u0142 g\u0142owy do drobiazg\u00f3w, bo robi\u0142 co innego, ale nie potrafi\u0142 powiedzie\u0107 co. Irytowa\u0142 si\u0119 te\u017c cz\u0119\u015bciej ni\u017c kiedykolwiek w\u0142a\u015bciwie nie wiadomo z jakich powod\u00f3w.<\/p>\n<p>Wreszcie nadszed\u0142 dzie\u0144 poprzedzaj\u0105cy \u015blub. Kasia co chwil\u0119 ociera\u0142a oczy z \u0142ez wzruszenia i rozczulenia. Wieczorem obaj ch\u0142opcy przyszli do jej pokoiku z trzema puszkami piwa i oznajmili, \u017ce robi\u0105 wiecz\u00f3r kawalerski. Kasia nie nad\u0105\u017ca\u0142a wyciera\u0107 \u0142ez. Zapuchni\u0119ta, zasmarkana przedstawia\u0142a obraz n\u0119dzy i rozpaczy. Zrobili jej zdj\u0119cie, ale zd\u0105\u017cy\u0142a podrze\u0107 odbitk\u0119 zanim kto\u015b obcy zobaczy\u0142. Widzia\u0142a wyra\u017anie, \u017ce \u0141ukasz jest szcz\u0119\u015bliwy, a zdrowy rozs\u0105dek m\u0142odych dawa\u0142 nadziej\u0119 na dobr\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107. Bardzo si\u0119 cieszy\u0142a, \u017ce trafi\u0142 na odpowiedni\u0105 kobiet\u0119, oby na ca\u0142e \u017cycie&#8230;.ale&#8230; to jej synek!!! Teraz b\u0119dzie go rzadko widywa\u0142a, nie b\u0119dzie z ni\u0105 kochanego s\u0142oneczka. Kto b\u0119dzie roz\u015bmiesza\u0142 ca\u0142y dom? Ona i Kamil to dwa snuj\u0105ce si\u0119 smutasy. Co zrobi\u0105 bez \u0141ukasza? On wnosi sob\u0105 tyle rado\u015bci,\u00a0 u\u015bmiechu i optymizmu! Co teraz b\u0119dzie?<\/p>\n<p>P\u0142aka\u0142a w nocy, p\u0142aka\u0142a w ko\u015bciele podczas ceremonii, nie by\u0142a w stanie zapanowa\u0107 nad \u0142zami p\u0142yn\u0105cymi ca\u0142kowicie bez jej zgody. Do momentu, kiedy na podeszwach but\u00f3w kl\u0119cz\u0105cego przed o\u0142tarzem\u00a0 syna zobaczy\u0142a metki. \u017badne z nich nie pomy\u015bla\u0142o o ich odklejeniu! C\u00f3\u017c, buty by\u0142y przecie\u017c nowiute\u0144kie. Przesta\u0142a p\u0142aka\u0107, dosta\u0142a\u00a0 nieopanowanego ataku \u015bmiechu i wreszcie zacz\u0119\u0142a si\u0119 zachowywa\u0107 jak normalny cz\u0142owiek.<\/p>\n<p>Nie tylko buty by\u0142y nowe. O ubraniu nie ma co wspomina\u0107, wiadomo, \u0141ukasz wygl\u0105da\u0142 jak ksi\u0105\u017c\u0119 z bajki w jasnym garniturze. Kasia przed \u015blubem przygotowa\u0142a m\u0142odym praktyczn\u0105 \u015blubn\u0105 wypraw\u0119, staraj\u0105c si\u0119 zgromadzi\u0107 wszystkie najpotrzebniejsze w gospodarstwie domowym rzeczy tak, by niczego im od pierwszego dnia nie brakowa\u0142o. Potem mieli je sobie spokojnie uzupe\u0142nia\u0107 w miar\u0119 przybywania potrzeb i zwi\u0119kszania si\u0119 sta\u017cu ma\u0142\u017ce\u0144skiego. Zamieszkali w ma\u0142ej kawalerce po prababci, czyli byli sami ze sob\u0105 od dnia \u015blubu, bez os\u00f3b trzecich, o czym kiedy\u015b Kasia nawet nie mog\u0142a pomarzy\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Hop hop, mamo, jeste\u015bmy tutaj, wr\u00f3\u0107 do nas &#8211; dotar\u0142y do niej g\u0142osy Agnieszki i obu ch\u0142opc\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Tak si\u0119 zamy\u015bli\u0142am, \u017ce zapomnia\u0142am o rzeczywisto\u015bci &#8211; Kasia ju\u017c oprzytomnia\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; A o czym my\u015bla\u0142a\u015b? &#8211; dopytywa\u0142 si\u0119 \u0141ukasz. &#8211; Mo\u017ce mia\u0142a\u015b prorocz\u0105 wizj\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; Raczej nie, przewija\u0142y mi si\u0119 przed oczami obrazy z waszego \u015blubu i r\u00f3\u017cnych sytuacji towarzysz\u0105cych &#8211; u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 do dzieci.<\/p>\n<p>&#8211; A ja my\u015bla\u0142em, \u017ce znowu nas b\u0119dziesz dr\u0119czy\u0107 \u017celaznym zestawem pyta\u0144 &#8211; droczy\u0142 si\u0119 z matk\u0105 \u0141ukasz przytulaj\u0105c \u017con\u0119.<\/p>\n<p>\u017belazny zestaw to pytania o studia i o dziecko, czy ju\u017c maj\u0105 jaki\u015b pogl\u0105d na ten temat.<\/p>\n<p>&#8211; Nie chc\u0119 by\u0107 taka m\u0119cz\u0105ca i upierdliwa jak prawdziwa przys\u0142owiowa te\u015bciowa z dowcip\u00f3w &#8211; wyja\u015bni\u0142a Kasia.<\/p>\n<p>&#8211; C\u00f3\u017c, skoro nie pytasz, nie dostaniesz odpowiedzi &#8230;<\/p>\n<p>Kasia spojrza\u0142a czujnie na roze\u015bmiane twarze m\u0142odych ma\u0142\u017conk\u00f3w i co\u015b jej podpowiedzia\u0142o w duszy, \u017ce to nie s\u0105 zwyczajne miny&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Czy\u017cby\u015bcie mieli zamiar mnie poinformowa\u0107, \u017ce zostan\u0119 babci\u0105?<\/p>\n<p>&#8211; Sk\u0105d wiesz? &#8211; spytali jednocze\u015bnie.<\/p>\n<p>&#8211; Juhuuu ! &#8211; wyda\u0142a Kasia india\u0144ski okrzyk. &#8211; B\u0119d\u0119 babci\u0105! Ale jaja!<\/p>\n<p>&#8211; Mamo, przecie\u017c babciom nie wypada si\u0119 tak zachowywa\u0107, wi\u0119cej stateczno\u015bci &#8211; odezwa\u0142 si\u0119 Kamil odsuwaj\u0105c si\u0119 od matki na bezpieczn\u0105 odleg\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Och, ty gadzie, jak ci\u0119 strzel\u0119 w \u0142epetyn\u0119, to ci\u0119 twoja obecna dziewczyna nie pozna &#8211; rzuci\u0142a w m\u0142odsze dziecko ozdobn\u0105 poduszk\u0105 wzi\u0119t\u0105 z tapczanu.<\/p>\n<p>Kamil si\u0119 zas\u0142oni\u0142, poduszka upad\u0142a na st\u00f3\u0142 zrzucaj\u0105c na pod\u0142og\u0119 dwie szklanki.<\/p>\n<p>&#8211; No i kto ma racj\u0119? &#8211; zapyta\u0142 Kamil. &#8211; Gdybym to ja zrobi\u0142, oberwa\u0142bym na sto procent za st\u0142uczenie szklanek.<\/p>\n<p>&#8211; I tak oberwiesz, a te szklanki si\u0119 nie t\u0142uk\u0105, bo s\u0105 z arcorocu czy z czego\u015b takiego.<\/p>\n<p>1.12.2017<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=517\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=517\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Agnieszka by\u0142a dziewczyn\u0105 bardzo kontaktow\u0105, m\u0105dr\u0105, \u015bwietn\u0105 studentk\u0105. Poznali si\u0119 z \u0141ukaszem w klubie sportowym i zapa\u0142ali do siebie wzajemnie gor\u0105cym uczuciem. Stanowili bardzo \u0142adn\u0105, dobran\u0105 par\u0119.\u00a0 W\u0142a\u015bnie przyszli do matki na obiad. Kasia patrz\u0105c na nich z rozczuleniem przypomnia\u0142a &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=517\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5,10],"tags":[],"class_list":["post-517","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-pasma-zycia","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/517","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=517"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/517\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":518,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/517\/revisions\/518"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=517"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=517"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=517"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}