{"id":511,"date":"2019-02-26T18:32:39","date_gmt":"2019-02-26T17:32:39","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=511"},"modified":"2019-02-28T16:39:18","modified_gmt":"2019-02-28T15:39:18","slug":"pasma-zycia-7","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=511","title":{"rendered":"&#8222;Pasma \u017cycia&#8221; 7"},"content":{"rendered":"<p>Czas p\u0142yn\u0105\u0142, jak to zwykle robi\u0142. Raz szybko, niepostrze\u017cenie, raz p\u0119dzi\u0142 jak szalony nie daj\u0105c odetchn\u0105\u0107 i zastanowi\u0107 si\u0119 nad niczym.<\/p>\n<p>&#8211; Ciekawe, \u017ce najszybciej p\u0142ynie, kiedy cz\u0142owiek \u015bpi. Za tym\u00a0 na pewno kryje si\u0119 jakie\u015b oszustwo &#8211; powiedzia\u0142a Adelka do ps\u00f3w i papug. &#8211; Przecie\u017c tak nie mo\u017ce by\u0107.\u00a0 Po\u0142o\u017cy\u0142am si\u0119 na pi\u0119\u0107 minut, a min\u0119\u0142o nie wiem ile godzin, bo mi zegarek stan\u0105\u0142. Jest zupe\u0142nie ciemno, spa\u0107 mi si\u0119 dalej chce. Przecie\u017c z wami musz\u0119 wyj\u015b\u0107 na spacer i nakarmi\u0107 was. Dobrze, \u017ce mam \u017care\u0142ko z wczoraj &#8211; zwierzaki s\u0142ucha\u0142y uwa\u017cnie wywod\u00f3w pani przyzwyczajone do jej d\u0142ugich nieraz wypowiedzi o\u017cywiaj\u0105c si\u0119 przy s\u0142owie &#8222;spacer&#8221;.<\/p>\n<p>&#8211; Nie lubi\u0119 kiedy jest tak ciemno i wieje wiatr &#8211; ci\u0105gn\u0119\u0142a dalej, &#8211; kt\u00f3ry na parterze mo\u017ce wydawa\u0107 si\u0119 takim sobie niewinnym wiaterkiem, za\u015b na ostatnim pi\u0119trze betonowego budynku zamienia si\u0119 w huragan. Nie dosy\u0107, \u017ce j\u0119czy, wyje, usi\u0142uje wcisn\u0105\u0107 do \u015brodka trzeszcz\u0105ce szyby, to jeszcze, zupe\u0142nie nieproszony, wpycha si\u0119 do mieszkania przez sobie tylko wiadome szpary i szczeliny, i wyp\u0119dza z domu n\u0119dzne resztki ciep\u0142a p\u0142yn\u0105cego od ledwo letnich dw\u00f3ch pierwszych \u017ceberek znowu zapowietrzonego kaloryfera. A przecie\u017c mia\u0142am i\u015b\u0107 do sp\u00f3\u0142dzielni i usn\u0119\u0142am! O matko, ale si\u0119 nagada\u0142am. I to jak m\u0105drze \u2013 spojrza\u0142a na zwierzaki, kt\u00f3re nie wyrazi\u0142y sprzeciwu, mia\u0142y widocznie takie samo zdanie na temat paninych wypowiedzi.<\/p>\n<p>W\u0142\u0105czy\u0142a olejowy piecyk, zapali\u0142a gaz w piekarniku, boczne lampki w kuchni i pokojach da\u0142y mi\u0142e \u015bwiat\u0142o. Zrobi\u0142o si\u0119 przytulnie. Na nocnej szafce le\u017ca\u0142a ksi\u0105\u017cka. To by\u0142o\u00a0 &#8222;Imi\u0119 r\u00f3\u017cy&#8221; Umberto Eco. Adelka od dw\u00f3ch dni nie mog\u0142a si\u0119 jako\u015b zabra\u0107 za jej czytanie. Postanowi\u0142a, \u017ce wieczorem na pewno do niej zajrzy.\u00a0 Wtedy przypomnia\u0142a sobie, \u017ce przecie\u017c wykupi\u0142a lekarstwa dla Kasi i obieca\u0142a je przynie\u015b\u0107. C\u00f3\u017c, musia\u0142a si\u0119 podnie\u015b\u0107 z fotela,\u00a0 pokona\u0107 lenistwo, ubra\u0107 si\u0119 i wyj\u015b\u0107 na dw\u00f3r.\u00a0 Brr, okropno\u015b\u0107, ale czeg\u00f3\u017c cz\u0142owiek nie robi dla przyjaci\u00f3\u0142?<\/p>\n<p>Drzwi otworzy\u0142 Kamil.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze ciociu, \u017ce przysz\u0142a\u015b, bo mamie to powt\u00f3rne przezi\u0119bienie chyba si\u0119 na g\u0142ow\u0119 rzuci\u0142o &#8211; poinformowa\u0142 Adelk\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Czemu oczerniasz matk\u0119 przed lud\u017ami\u00a0 &#8211; wychrypia\u0142a zakatarzona Kasia wychodz\u0105c z pokoju z zaczerwienionymi, zapuchni\u0119tymi oczami. &#8211; A ty nie patrz na mnie. Odwr\u00f3\u0107 si\u0119! S\u0142yszysz czy nie? &#8211; hukn\u0119\u0142a\u00a0 na przyjaci\u00f3\u0142k\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; A nie m\u00f3wi\u0142em? &#8211; Kamil wymownie stukn\u0105\u0142 si\u0119 w czo\u0142o. &#8211; Chocia\u017c gor\u0105czki nie ma&#8230; &#8211; przezornie wycofa\u0142 si\u0119 do pokoiku.<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego? &#8211; zdziwi\u0142a si\u0119 Adelka. &#8211; Czy s\u0105dzisz, \u017ce nigdy nie widzia\u0142am przezi\u0119bionego cz\u0142owieka?<\/p>\n<p>&#8211; Ale nie przed sam\u0105 \u015bmierci\u0105 &#8211; odpar\u0142a kichaj\u0105c. &#8211; Nie chc\u0119, \u017ceby\u015b mnie tak\u0105 zapami\u0119ta\u0142a na zawsze &#8211; doko\u0144czy\u0142a ponuro.<\/p>\n<p>&#8211; O&#8230;o&#8230; ojej! Co\u015b tu narobi\u0142a? &#8211; wyj\u0105ka\u0142a Adelka wpadaj\u0105c\u00a0 wprost na stosy ksi\u0105\u017cek pouk\u0142adanych w pokoju\u00a0 na pod\u0142odze. To znaczy by\u0142y pouk\u0142adane, dop\u00f3ki nie wyl\u0105dowa\u0142a w\u015br\u00f3d nich i to\u00a0 bez zachowania ciszy mimo p\u00f3\u017anej pory.<\/p>\n<p>&#8211; Kto narobi\u0142? Ja? Ja przez ca\u0142y dzie\u0144 robi\u0119 porz\u0105dek z ksi\u0105\u017ckami, uk\u0142adam, segreguj\u0119, nawet my\u015ble\u0107 chwilami przy tym musz\u0119 chocia\u017c katar mi zalewa oczy, a ty co? W jednej chwili zniszczy\u0142a\u015b wszystko co zrobi\u0142am!<\/p>\n<p>&#8211; Nie z\u0142o\u015b\u0107 si\u0119 Kasiu &#8211; Adelka rozciera\u0142a pot\u0142uczon\u0105 tyln\u0105 cze\u015b\u0107 cia\u0142a. &#8211; A w og\u00f3le, po co po\u0142o\u017cy\u0142a\u015b w drzwiach pokoju balkonow\u0105 skrzynk\u0119 na kwiaty w \u015brodku zimy? Nie zauwa\u017cy\u0142am jej\u00a0 i oto skutki.<\/p>\n<p>&#8211; Po co po\u0142o\u017cy\u0142am? \u017beby do niej wk\u0142ada\u0107&#8230; \u00a0aaa&#8230;psik.. harlekiny.<\/p>\n<p>&#8211; O rety! Co wk\u0142ada\u0107? &#8211; nie zrozumia\u0142a Adelka.<\/p>\n<p>Kasia, patrz\u0105c z g\u00f3ry na przyjaci\u00f3\u0142k\u0119 znowu kichn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; O ogrodach mi\u0142o\u015bci nigdy nie s\u0142ysza\u0142a\u015b?<\/p>\n<p>&#8211; Ogrody w skrzynkach? W zimie?!<\/p>\n<p>Adelka by\u0142a pewna, \u017ce choroba Kasi ma jaki\u015b nietypowy przebieg i faktycznie pomiesza\u0142a jej w g\u0142owie. Dopiero gdy pokr\u0119ci\u0142a w\u0142asn\u0105 g\u0142ow\u0105 pe\u0142n\u0105 troski o stan umys\u0142u przyjaci\u00f3\u0142ki, zamigota\u0142y jej w oczach kolory: bia\u0142y, r\u00f3\u017cowy, niebieski, fioletowy, czerwony&#8230; Dozna\u0142a ol\u015bnienia. Uradowana odkryciem zawo\u0142a\u0142a:<\/p>\n<p>&#8211; Ju\u017c wiem! Zrozumia\u0142am!\u00a0 I ty to czytasz? Nie szkoda ci czasu na takie bzdury? Kiedy\u015b z nud\u00f3w przejrza\u0142am dwa i stwierdzi\u0142am, \u017ce s\u0105 beznadziejne.<\/p>\n<p>Kasia zacz\u0119\u0142a uk\u0142ada\u0107 ksi\u0105\u017cki wed\u0142ug kolor\u00f3w ok\u0142adek. Adelka jej skwapliwie pomaga\u0142a. Zauwa\u017cy\u0142a przy okazji kilka powie\u015bci Jadwigi Courths &#8211; Mahler.<\/p>\n<p>&#8211; Zaraz mi pewnie zaczniesz t\u0142umaczy\u0107, \u017ce osoba na jakim takim poziomie, o pewnej dozie inteligencji nie bierze do r\u0105k takiej szmiry, bo nie wypada, nie pasuje, bo wstyd, bo co ludzie powiedz\u0105&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Mniej wi\u0119cej &#8211; zdo\u0142a\u0142a wtr\u0105ci\u0107 Adelka korzystaj\u0105c z kolejnego ataku kichania rozm\u00f3wczyni.<\/p>\n<p>&#8211; A ja to chrzani\u0119 i mam gdzie\u015b \u2013 gro\u017anie spojrza\u0142a Kasia za\u0142zawionym okiem. &#8211; Kiedy by\u0142am m\u0142oda, ambitna i bez \u017cyciowych obowi\u0105zk\u00f3w, mog\u0142am si\u0119 do woli nurza\u0107 w ambitnej literaturze, nie przyznawa\u0107 si\u0119, \u017ce pod poduszk\u0105 trzymam Rodziewicz\u00f3wn\u0119, natomiast rozprawia\u0107 o Przybyszewskim czy studiowa\u0107 &#8221; Ulissesa&#8221; z jego strumieniem \u015bwiadomo\u015bci. Pomy\u015bl, wtedy by\u0142o wok\u00f3\u0142 mnie spokojnie i bezpiecznie, nie ba\u0142am si\u0119 wraca\u0107 z biblioteki na Koszykowej po godzinie dwudziestej drugiej, bo do tej godziny funkcjonowa\u0142a. Nie zna\u0142am nikogo, kto by\u0142by bez pracy i nie mia\u0142 co do garnka w\u0142o\u017cy\u0107. Do \u015bmietnika wchodzi\u0142 tylko \u015bmietnikowy dziad po butelki na w\u00f3dk\u0119. A teraz co widzisz? Normalnych ludzi. Wczoraj widzia\u0142am normaln\u0105 kobiet\u0119 z normalnym dzieckiem. Szukali czego\u015b, co mog\u0142oby si\u0119 im przyda\u0107.\u00a0 Dziecko ucieszy\u0142o si\u0119 ze starego podartego plecaka. Wyobra\u017casz sobie? Teraz to jest normalne! A ja nie mog\u0119 tego znie\u015b\u0107, zawsze po takich obrazkach rycz\u0119 jak g\u0142upia. A kiedy\u015b zna\u0142am to jedynie z literatury, film\u00f3w i opowiada\u0144 dziadk\u00f3w o pierwszej wojnie i okresie mi\u0119dzywojennym. A ty mi ka\u017cesz czyta\u0107 sztuk\u0119 dla sztuki i zastanawia\u0107 si\u0119 nad zbawieniem ludzko\u015bci.<\/p>\n<p>&#8211; Ja ci nic nie ka\u017c\u0119 &#8211; odezwa\u0142a si\u0119 Adelka korzystaj\u0105c z kolejnej przerwy, spowodowanej konieczno\u015bci\u0105\u00a0 oczyszczenia zakatarzonego nosa Katarzyny.<\/p>\n<p>&#8211; Cicho, nie przerywaj &#8211; fukn\u0119\u0142a w\u0142a\u015bcicielka kataru. &#8211; Nabawi\u0142am si\u0119 nerwicy przez d\u0142ugotrwa\u0142y stres emocjonalny i moralny.\u00a0 Wyczyta\u0142am to u Jacka Santorskiego, jak widzisz nie same bzdety czytam. W\u0142a\u015bciwie to mam ostatni okres nerwicy:\u00a0 wyczerpanie, po nim czeka mnie ju\u017c tylko rozstanie z tym \u015bwiatem. Pomy\u015bl, bez przerwy si\u0119 boj\u0119. Boj\u0119 si\u0119, \u017ce strac\u0119 prac\u0119, ju\u017c raz to prze\u017cy\u0142am. Z czego si\u0119 utrzymamy? Kamil szuka bezskutecznie czego\u015b sensownego. Co miesi\u0105c ledwo wi\u0105\u017c\u0119 koniec z ko\u0144cem, jak zap\u0142ac\u0119 za jedno, to drugi rachunek musi poczeka\u0107. Do tego dochodzi l\u0119k o ojca, bo nie wiem co si\u0119 z nim dzieje i jak mam z\u0142emu zaradzi\u0107. A poczucie krzywdy i ca\u0142a masa prze\u017cy\u0107 z przesz\u0142o\u015bci, dobrze wiesz jakich, w zwi\u0105zku z tym, \u017ce kiedy\u015b ojca moich dzieci, mego w\u0142asnego m\u0119\u017ca wzi\u0119\u0142a pod pantofel obca baba? A decyzja wzi\u0119cia \u017cycia we w\u0142asne r\u0119ce bez ogl\u0105dania si\u0119 na zdrajc\u0119?\u00a0 A strach, \u017ce Miko\u0142ajowi odbije i znajdzie sobie m\u0142odsz\u0105? Do tego dochodzi masa obowi\u0105zk\u00f3w w pracy, w domu, kt\u00f3rym powinnam podo\u0142a\u0107. Ostatnio dr\u0119czy mnie obsesyjny l\u0119k przed \u015bmierci\u0105, bo\u00a0 jeszcze ch\u0142opcom jestem potrzebna, Kamil nie jest ca\u0142kiem samodzielny, nie ma si\u0119 z czego utrzyma\u0107. \u0141ukasz dopiero co si\u0119 o\u017ceni\u0142, chcia\u0142abym doczeka\u0107 wnuk\u00f3w i nacieszy\u0107 si\u0119 nimi.\u00a0 Koszmar, og\u00f3lnie rzecz bior\u0105c, to za ma\u0142o powiedziane. W tej sytuacji jedyn\u0105 mo\u017cliwo\u015bci\u0105 chwilowego oderwania si\u0119 od makabrycznej rzeczywisto\u015bci jest takie czytade\u0142ko, zwyk\u0142y &#8222;harlekin&#8221;. Tam bia\u0142e to bia\u0142e, czarne to czarne, ona pi\u0119kna, on nieziemsko przystojny, na dodatek uczciwy i jeszcze bogaty, czego ze \u015bwiec\u0105 szuka\u0107. Kochaj\u0105 si\u0119, pokonuj\u0105 r\u00f3\u017cne przeszkody, by wreszcie w szcz\u0119\u015bciu i rado\u015bci \u017cy\u0107 razem\u00a0 do grobowej deski.<\/p>\n<p>&#8211; Mog\u0119 co\u015b powiedzie\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Teraz nie. Jestem w transie. To takie cudne&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Trans?<\/p>\n<p>&#8211; G\u0142upia. M\u00f3wcie sobie wszyscy co chcecie, nie obchodzi mnie niczyje zdanie! Te, jak m\u00f3wisz, szmiry pozwalaj\u0105 mi na chwil\u0119 relaksu i odpr\u0119\u017cenia, przed\u0142u\u017caj\u0105 \u017cycie. Gdybym\u00a0 by\u0142a m\u0142oda, zdrowa spokojna i bezpieczna, pewnie wr\u00f3ci\u0142abym do rzeczy powa\u017cniejszych. Teraz nie jestem w stanie. Kiedy zamkn\u0119 tak\u0105 ksi\u0105\u017ceczk\u0119 lata mi po g\u0142owie my\u015bl&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Zg\u0142upia\u0142a ca\u0142kiem\u00a0 &#8211; mrukn\u0119\u0142a Adelka.<\/p>\n<p>&#8211; &#8230; a mo\u017ce nie jest tak \u017ale, mo\u017ce dam sobie rad\u0119, mo\u017ce jeszcze i mnie \u017cycie si\u0119 u\u0142o\u017cy? &#8211; nagle zachrypia\u0142a: &#8211; co\u015b ty powiedzia\u0142a? Ja zg\u0142upia\u0142am?! To uwa\u017casz, \u017ce mam pusto w g\u0142owie, \u017ce jestem beznadziejnie g\u0142upia?<\/p>\n<p>&#8211; Czyli czytasz ku pokrzepieniu serca &#8211; zdo\u0142a\u0142a si\u0119 wreszcie odezwa\u0107 Adelka ignoruj\u0105c ostatnie pytanie.\u00a0 &#8211; O, Elka, a ty sk\u0105d si\u0119 tutaj wzi\u0119\u0142a\u015b?<\/p>\n<p>&#8211; Pukam i pukam a wy nic,\u00a0 Kamil wyszed\u0142 z D\u017cemikiem to nie ma kto szczeka\u0107, a Ka\u015bka\u00a0 si\u0119 na ciebie wydziera wi\u0119c nic dziwnego, \u017ce nie s\u0142ysza\u0142a\u015b mojego pukania. Czego ona od ciebie chce? A m\u00f3wi\u0142a, \u017ce chora i umrze. Co jej zrobi\u0142a\u015b, \u017ce nabra\u0142a si\u0142y?<\/p>\n<p>&#8211; Wlaz\u0142am jej do ogrod\u00f3w &#8211; b\u0105kn\u0119\u0142a Adelka.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142ucham?<\/p>\n<p>&#8211; Z czerwonymi serduszkami&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Aha. O, masz now\u0105 Mahlerow\u0105 &#8211; ucieszy\u0142a si\u0119 Ela, &#8211;\u00a0 tej nie znam. Po\u017cyczysz?<\/p>\n<p>&#8211; Jasne &#8211; kichn\u0119\u0142a Kasia.<\/p>\n<p>&#8211; Ty te\u017c to czytasz? &#8211; spojrza\u0142a na ni\u0105 Adelka.<\/p>\n<p>&#8211; A ty nie? &#8211; zdziwi\u0142a si\u0119. &#8211; My\u015bla\u0142am, \u017ce czytasz wszystko.<\/p>\n<p>&#8211; Chyba zaczn\u0119 \u2013 b\u0105kn\u0119\u0142a pod nosem Adelka.<\/p>\n<p>&#8211; No wi\u0119c, ja czytam g\u0142\u00f3wnie w autobusie w drodze do pracy &#8211; powiedzia\u0142a Ela. &#8211; Bardzo d\u0142ugo jad\u0119, wi\u0119c nie marnuj\u0119 czasu. A poza tym wiecie jak to frajda? Ludzie si\u0119 pchaj\u0105, k\u0142\u00f3c\u0105, rzucaj\u0105 w siebie tonami nienawi\u015bci i jadu. Od tego nawet mamut m\u00f3g\u0142by pa\u015b\u0107 trupem. A ja mam to wszystko g\u0142\u0119boko, tam gdzie s\u0142o\u0144ce nie dochodzi. Czytam sobie i przenosz\u0119 si\u0119 w inny \u015bwiat. Tam wszyscy s\u0105 eleganccy, nikt nie klnie, nie rzuca mi\u0119sem, nie politykuje, nie m\u00f3wi co on by zrobi\u0142 z tym czy z tamtym jakby go dorwa\u0142. Mog\u0119 przerwa\u0107 czytanie w ka\u017cdej chwili, od\u0142o\u017cy\u0107 ksi\u0105\u017ck\u0119, bo i tak wiem co b\u0119dzie dalej. Kiedy\u015b tak czyta\u0142am krymina\u0142y, teraz ich znie\u015b\u0107 nie mog\u0119, za smutne. A w og\u00f3le to wiecie co? Ka\u017cd\u0105 powie\u015b\u0107 zaczynam od ostatniej strony. Najpierw patrz\u0119 jak si\u0119 ko\u0144czy. Je\u015bli \u017ale &#8211; odk\u0142adam, dzi\u0119kuj\u0119, nie u\u017cywam, obejd\u0119 si\u0119. \u017bycie sta\u0142o si\u0119 tak trudne, ci\u0119\u017ckie, pozbawione rado\u015bci, \u017ce nie mam si\u0142y czyta\u0107 nic takiego. Mo\u017ce kiedy\u015b mi si\u0119 zmieni, nie wiem, czas poka\u017ce. Teraz tak mam, \u00a0w\u0142a\u015bnie tak.<\/p>\n<p>El\u017cbieta z Adelk\u0105 pomog\u0142y zakichanej Kasi sko\u0144czy\u0107 porz\u0105dkowanie ksi\u0105\u017cek zapewniaj\u0105c przy okazji, \u017ce nie ma po co si\u0119 tak bardzo spieszy\u0107 z umieraniem, skoro ma ko\u0142o siebie takie skarby jak one.<\/p>\n<p>&#8211; Wiem dziewczyny moje kochane, \u017ce mog\u0119 na was liczy\u0107, \u017ce\u2026 w og\u00f3le\u2026jeste\u015bcie cudowne &#8211; kicha\u0142a Kasia<\/p>\n<p>Po powrocie do domu i wieczornych ablucjach Adelka u\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 wygodnie w \u0142\u00f3\u017cku, owin\u0119\u0142a dodatkowo pledem, \u017ceby nie zmarzn\u0105\u0107 i wzi\u0119\u0142a do r\u0119ki ksi\u0105\u017ck\u0119 z nocnej szafki.<\/p>\n<p>&#8211; Wiecie co? &#8211; zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do zwierzak\u00f3w. &#8211; Ja chyba jestem w najlepszej sytuacji. Nie musz\u0119 si\u0119 martwi\u0107 o prac\u0119, bo jestem na emeryturze, nie zawracam sobie g\u0142owy sprawami sercowymi, bo nigdy mnie to specjalnie nie rajcowa\u0142o, jak to teraz m\u00f3wi\u0105, o dzieci nie k\u0142opocz\u0119 si\u0119, bo ich nie mam. Czasami jest mi smutno z tego powodu, ale akurat w tej chwili si\u0119 ciesz\u0119. Jestem zdrowa, mam was, moje kochane potwory i zawsze jakie\u015b b\u0119d\u0119 mia\u0142a, mam przyjaci\u00f3\u0142. I nie musz\u0119 czyta\u0107 harlequin\u00f3w.\u00a0 Jestem naprawd\u0119 szcz\u0119\u015bliwym cz\u0142owiekiem.<\/p>\n<p>28.11.2017<\/p>\n<ul>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=%20kobietawbarwachjesieni\">kobietawbarwachjesieni<\/a> <time title=\"2017\/11\/28 22:17:05\" datetime=\"28.11.2017\">2 lata temu<\/time>Jeste\u015bmy szcz\u0119\u015bliwymi lud\u017ami, bo widzimy, s\u0142yszymy, \u017cyjemy.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2017\/11\/29 08:05:45\" datetime=\"29.11.2017\">2 lata temu<\/time>Jesiennadziewczyno:-) Masz racj\u0119, widzie\u0107 przepi\u0119kny \u015bwiat i s\u0142ysze\u0107 szum drzew, \u015bpiew ptak\u00f3w &#8211; to szcz\u0119\u015bcie. I jeszcze &#8211; mie\u0107 wok\u00f3\u0142 \u017cyczliwe duszyczki:)))<\/li>\n<\/ul>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=511\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=511\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czas p\u0142yn\u0105\u0142, jak to zwykle robi\u0142. Raz szybko, niepostrze\u017cenie, raz p\u0119dzi\u0142 jak szalony nie daj\u0105c odetchn\u0105\u0107 i zastanowi\u0107 si\u0119 nad niczym. &#8211; Ciekawe, \u017ce najszybciej p\u0142ynie, kiedy cz\u0142owiek \u015bpi. Za tym\u00a0 na pewno kryje si\u0119 jakie\u015b oszustwo &#8211; powiedzia\u0142a Adelka &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=511\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5,10],"tags":[],"class_list":["post-511","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-pasma-zycia","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/511","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=511"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/511\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":775,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/511\/revisions\/775"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=511"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=511"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=511"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}