{"id":505,"date":"2019-02-26T18:26:49","date_gmt":"2019-02-26T17:26:49","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=505"},"modified":"2019-02-28T16:44:17","modified_gmt":"2019-02-28T15:44:17","slug":"pasma-zycia-6","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=505","title":{"rendered":"&#8222;Pasma \u017cycia&#8221; 6"},"content":{"rendered":"<p>Niezwykle ci\u0119\u017ck\u0105 noc mia\u0142a El\u017cbieta za sob\u0105. Pi\u0105tkowy wiecz\u00f3r przynosi\u0142 zazwyczaj ulg\u0119, zwolnienie tempa wraz z mi\u0142\u0105 perspektyw\u0105 dw\u00f3ch wolnych od pracy dni. Tym razem by\u0142o inaczej. Zm\u0119czenie wzi\u0119\u0142o g\u00f3r\u0119 i pad\u0142a na wersalk\u0119 chc\u0105c zdrzemn\u0105\u0107 si\u0119 p\u00f3\u0142 godziny, lecz nie by\u0142a w stanie podnie\u015b\u0107 si\u0119 nawet po p\u00f3\u0142nocy i spa\u0142a dalej.\u00a0 Niestety, sen nie przyni\u00f3s\u0142 odpoczynku,\u00a0 dr\u0119czy\u0142y j\u0105 koszmary. Prze\u017cywa\u0142a raz jeszcze chorob\u0119 matki, wspomnienia przeplata\u0142y si\u0119 z obrazami, na kt\u00f3rych Mirek p\u0142yn\u0105\u0142 \u0142upin\u0105 orzecha do Szwecji, gdzie czeka\u0142a na niego Sara. Potem nagle znalaz\u0142a si\u0119 przy grobie matki, a zza pomnika wyskoczy\u0142a Sara w czarnej woalce i bia\u0142ej \u015blubnej sukni. El\u017cbieta rzuci\u0142a si\u0119 do ucieczki, a kochanka m\u0119\u017ca bieg\u0142a za ni\u0105 strzelaj\u0105c z procy zakrzywionymi gwo\u017adziami, kt\u00f3re bole\u015bnie j\u0105 rani\u0142y.\u00a0 Wreszcie wpad\u0142a do rozkopanego grobu, w kt\u00f3rym siedzia\u0142 Mirek z butelk\u0105 w\u00f3dki w r\u0119ce i be\u0142kota\u0142. Brr, co za horror.<\/p>\n<p>Rano Robert o\u015bwiadczy\u0142, \u017ce potrzebuje pieni\u0119dzy na bilet miesi\u0119czny i szko\u0142\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Nie mam. Id\u017a do ojca &#8211; powiedzia\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Po co? On te\u017c powie, \u017ce nie ma. Zreszt\u0105 nigdy nie macie &#8211; wzruszy\u0142 ramionami.<\/p>\n<p>&#8211; Robert, ja naprawd\u0119 w tej chwili nie mam. Musz\u0119 kupi\u0107 co\u015b do jedzenia na dwa dni, zrobi\u0107 jaki\u015b obiad, Rafa\u0142 przyjdzie po po\u0142udniu.<\/p>\n<p>&#8211; I dla niego b\u0119dziesz mia\u0142a, co? I jeszcze mu dasz wa\u0142\u00f3w\u0119 do domu\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c nie ma pracy, szuka, wi\u0119c co, ma umrze\u0107 z g\u0142odu? Za co si\u0119 utrzyma?<\/p>\n<p>&#8211; To po co chcia\u0142 mieszka\u0107 sam? Jakby\u015b wynaj\u0119\u0142a babci mieszkanie, to przynajmniej by\u0142aby kasa.<\/p>\n<p>&#8211; I w dalszym ci\u0105gu bezustannie k\u0142\u00f3ciliby\u015bcie si\u0119? Czy nie lepiej uk\u0142ada si\u0119 mi\u0119dzy wami\u00a0 teraz, gdy tw\u00f3j brat jest daleko?\u00a0 Gdy codziennie nie wchodzicie sobie w drog\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; On zawsze mia\u0142 lepiej &#8211; burkn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; A on m\u00f3wi to samo o tobie &#8211; westchn\u0119\u0142a El\u017cbieta. &#8211; Jak mam was wreszcie pogodzi\u0107? Jak wam wyt\u0142umaczy\u0107, \u017ce jeste\u015bcie dla mnie obaj tak samo wa\u017cni? Najwa\u017cniejsi na ca\u0142ym \u015bwiecie!<\/p>\n<p>Robert spojrza\u0142 na matk\u0119 spod oka.<\/p>\n<p>&#8211; Musz\u0119 lecie\u0107 &#8211; mrukn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>Trzasn\u0105\u0142 drzwiami i tyle go widzia\u0142a. \u0141zy pop\u0142yn\u0119\u0142y po policzkach.\u00a0 Zreszt\u0105\u00a0 teraz p\u0142aka\u0142a z byle powodu. Nie mog\u0142a nad sob\u0105 zapanowa\u0107. Co mia\u0142a zrobi\u0107? Jak post\u0119powa\u0107, \u017ceby\u00a0 ch\u0142opcy wreszcie zrozumieli, \u017ce s\u0105 bra\u0107mi, \u017ce na reszt\u0119 \u017cycia s\u0105 zdani na siebie, powinni by\u0107 sobie wzajemnym wsparciem i pomoc\u0105? Co b\u0119dzie je\u015bli jej si\u0119 to nie uda?<\/p>\n<p>Ela pracowa\u0142a kiedy\u015b w domu kultury prowadz\u0105c zaj\u0119cia plastyczne dla dzieci. \u00a0Sprawia\u0142o jej to przyjemno\u015b\u0107 i satysfakcj\u0119. Ch\u0142opcy podro\u015bli, potrzeby finansowe rodziny wzros\u0142y, wi\u0119c do\u0142o\u017cy\u0142a kilka godzin zaj\u0119\u0107 plastycznych w szkole a nast\u0119pnie ca\u0142y etat. P\u00f3\u017aniej \u0142apa\u0142a ka\u017cd\u0105 okazj\u0119 zarobienia dodatkowych pieni\u0119dzy, bior\u0105c udzia\u0142 w akcjach typu zima czy lato w mie\u015bcie\u00a0 lub\u00a0 jakichkolwiek innych daj\u0105cych mo\u017cliwo\u015b\u0107\u00a0 zdobycia kilku z\u0142otych. Robert i Rafa\u0142, ucz\u0105c si\u0119 jeszcze w szkole podstawowej, je\u017adzili\u00a0 w czasie wakacji i ferii na obozy sportowe w towarzystwie dzieci wsp\u00f3lnych\u00a0 znajomych Eli i Mirka\u00a0 z okresu narzecze\u0144stwa. Potem, gdy w miar\u0119 dorastania\u00a0 dzieci zwi\u0119ksza\u0142a si\u0119 ilo\u015b\u0107 problem\u00f3w, Mirek umy\u0142 r\u0119ce, przesta\u0142 syn\u00f3w zabiera\u0107 ze sob\u0105 na zgrupowania, bo i po co mu by\u0142 taki k\u0142opot?<\/p>\n<p>El\u017cbieta chcia\u0142a ch\u0142opcom wynagrodzi\u0107 brak zainteresowania ze strony ojca, wi\u0119c rozpu\u015bci\u0142a ich &#8211; z czego dopiero po latach jasno zda\u0142a sobie spraw\u0119 i mia\u0142a do siebie pretensj\u0119. Tak, musia\u0142a si\u0119 do tego przyzna\u0107. Rafa\u0142 chcia\u0142 nosi\u0107 tylko markowe ciuchy i uwa\u017ca\u0142, \u017ce wszystko mu si\u0119 nale\u017cy, do matki za\u015b mia\u0142 bezustanne pretensje o brak czego\u015b. Nie prosi\u0142 ale \u017c\u0105da\u0142. Ojciec m\u00f3wi\u0142, \u017ce nie ma &#8211; i na tym koniec. Reszta go nie obchodzi\u0142a.\u00a0 Ona &#8211; musia\u0142a zdoby\u0107 fundusze na jedzenie, na ubranie, na szkolne potrzeby. Pomaga\u0142a jej mama, dop\u00f3ki dopisywa\u0142o zdrowie. Niestety, dozna\u0142a wylewu i nie mog\u0142a dalej mieszka\u0107 sama. El\u017cbieta musia\u0142a zabra\u0107 matk\u0119 do siebie. Opiekowa\u0142a si\u0119 ni\u0105 przez dwa lata.\u00a0 W domu zrobi\u0142o si\u0119 wtedy piek\u0142o. Mirek sta\u0142 si\u0119 jeszcze bardziej nie do zniesienia, ch\u0142opcy wr\u0119cz tryskali do siebie nienawi\u015bci\u0105 zmuszeni do przebywania w jednym pokoju. Mama &#8211; unieruchomiona w \u0142\u00f3\u017cku, najcz\u0119\u015bciej nie zdaj\u0105ca sobie ju\u017c sprawy gdzie jest i co robi, odmawia\u0142a jedzenia, kaza\u0142a zamyka\u0107 okno chocia\u017c by\u0142o zamkni\u0119te albo chcia\u0142a przez nie wychodzi\u0107, co na szcz\u0119\u015bcie nie udawa\u0142o si\u0119, poniewa\u017c bez pomocy si\u0119 nie porusza\u0142a. Potrafi\u0142a jednak zatrzymywa\u0107 na sobie uwag\u0119 c\u00f3rki na przyk\u0142ad domagaj\u0105c si\u0119 zmiany pampersa akurat wtedy, gdy Ela musia\u0142a wychodzi\u0107 do pracy. Ko\u0144czy\u0142o si\u0119 myciem i przebieraniem cho\u0107 kilka chwil wcze\u015bniej sadza\u0142a staruszk\u0119 na basen. Od\u00a0 d\u017awigania mamy bola\u0142 j\u0105 kr\u0119gos\u0142up, cz\u0119sto nie mog\u0142a sobie poradzi\u0107 z przezwyci\u0119\u017ceniem ci\u0119\u017caru cia\u0142a stosuj\u0105cego op\u00f3r bezw\u0142adu.<\/p>\n<p>Ch\u0142opcy chodzili w\u0142asnymi \u015bcie\u017ckami. Uciekali z domu kiedy tylko mogli. Rafa\u0142\u00a0 pojecha\u0142 na rok do Stan\u00f3w. Dobrze mu zrobi\u0142 kube\u0142 zimnej wody wylany na g\u0142ow\u0119, sprowadzi\u0142\u00a0 na ziemi\u0119 ch\u0142opaka, do kt\u00f3rego dotar\u0142o, \u017ce nie jest p\u0119pkiem \u015bwiata\u00a0 i nikt nie b\u0119dzie si\u0119 nad nim u\u017cala\u0142, je\u015bli sam nie we\u017amie si\u0119 w gar\u015b\u0107 i nie dostosuje do zasad obowi\u0105zuj\u0105cych w \u015bwiecie istniej\u0105cym na zewn\u0105trz niego. Wreszcie &#8211; z dala od matki &#8211; zacz\u0105\u0142 dojrzewa\u0107.<\/p>\n<p>Robert tymczasem zda\u0142 matur\u0119 i Ela odetchn\u0119\u0142a. Nie by\u0142o \u0142atwo zmusi\u0107 do chodzenia do szko\u0142y indywidualist\u0119 nie znosz\u0105cego podporz\u0105dkowywania si\u0119 regu\u0142om grupy. Ale uda\u0142o si\u0119. Teraz uczy\u0142 si\u0119 w pomaturalnym studium, tym samym, kt\u00f3re uko\u0144czy\u0142 m\u0142odszy syn Kasi, Kamil. Mia\u0142a nadziej\u0119, \u017ce\u00a0ch\u0142opak\u00a0poma\u0142u zacznie m\u0105drze\u0107 i przestanie patrze\u0107 na \u015bwiat jak na zbi\u00f3r\u00a0 krwio\u017cerczych istot czekaj\u0105cych na jego zgub\u0119, a na ludzi &#8211; nie pod k\u0105tem ich materialnego bogactwa lecz prawdziwej warto\u015bci wyp\u0142ywaj\u0105cej z g\u0142\u0119bi duszy.<\/p>\n<p>Kasia ci\u0105gle powtarza\u0142a, \u017ce dziecko od samego pocz\u0105tku nale\u017cy traktowa\u0107 jak cz\u0142owieka. El\u017cbieta dobrze pami\u0119ta\u0142a jak niekt\u00f3re s\u0105siadki krytykowa\u0142y j\u0105 za to, \u017ce pozwala\u0142a Kamilowi decydowa\u0107 o najprzer\u00f3\u017cniejszych sprawach, kiedy by\u0142 jeszcze ma\u0142y. Wr\u0119cz oburza\u0142y si\u0119, \u017ce zwyczajnie nie rozkazywa\u0142a i nie rozlicza\u0142a z wykonania wydanych rozkaz\u00f3w, ale pyta\u0142a go o zdanie.<\/p>\n<p>&#8211; Elu &#8211; t\u0142umaczy\u0142a jej wtedy przyjaci\u00f3\u0142ka &#8211; musz\u0119 wysila\u0107 ca\u0142\u0105 inteligencj\u0119, \u017ceby go przechytrzy\u0107 i \u017ceby wysz\u0142o na moje. A temu uparciuchowi musz\u0119 da\u0107 przynajmniej dwie mo\u017cliwo\u015bci do wyboru, pokaza\u0107 konsekwencje ka\u017cdej z nich i pozwoli\u0107 mu wybra\u0107. Wtedy sam podejmuje decyzj\u0119 i jednocze\u015bnie bierze odpowiedzialno\u015b\u0107 za to co robi. Aha, jeszcze co\u015b. Od nich i od siebie wymagam tego samego. Je\u015bli pot\u0119piam jak\u0105\u015b cech\u0119 to i u dzieci i u doros\u0142ych, co si\u0119 nie wszystkim podoba.<\/p>\n<p>W przypadku syn\u00f3w Kasi metoda okaza\u0142a si\u0119 skuteczna. Wyro\u015bli na \u015bwietnych facet\u00f3w, na kt\u00f3rych matka mog\u0142a liczy\u0107 zawsze i w ka\u017cdej sytuacji. Mieli zasady wewn\u0119trzne, swoje w\u0142asne, nie wyuczone, nie na pokaz, byli \u201eczy\u015bci od \u015brodka&#8221;. Nie domagali si\u0119, nie uwa\u017cali, \u017ce im si\u0119 wszystko nale\u017cy ale sami dzielili si\u0119 tym, co mieli, z bardziej potrzebuj\u0105cymi. Byli po prostu niesamowici &#8211; jak twierdzi\u0142a Adelka.<\/p>\n<p>&#8211; Pami\u0119tasz, &#8211; wspomina\u0142a Kasia, &#8211; nigdy nie m\u00f3wi\u0142am, \u017ce im czego\u015b nie kupi\u0119, kiedy chcieli, jak to dzieciaki. Przeciwnie, m\u00f3wi\u0142am, \u017ce kupi\u0119 jak tylko b\u0119d\u0119 mia\u0142a za co. Wiesz przecie\u017c, \u017ce nigdy nie mia\u0142am pieni\u0119dzy wystarczaj\u0105cych do pierwszego, ca\u0142y czas musia\u0142am dorabia\u0107 dziergaj\u0105c swetry, co\u015b wymy\u015bla\u0107,\u00a0 po\u017cycza\u0107, jednym s\u0142owem kombinowa\u0107, \u017ceby prze\u017cy\u0107 i nakarmi\u0107 ch\u0142opc\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Ale przetrwa\u0142a\u015b i uda\u0142o ci si\u0119 &#8211; zauwa\u017cy\u0142a Ela.<\/p>\n<p>-Tylko dzi\u0119ki temu &#8211; u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Kasia, &#8211; \u017ce nie mia\u0142am w domu wrogich element\u00f3w, kt\u00f3re torpedowa\u0142y moje wysi\u0142ki wychowania ch\u0142opak\u00f3w na ludzi.<\/p>\n<p>&#8211; No w\u0142a\u015bnie &#8211; pokiwa\u0142a Ela smutno g\u0142ow\u0105. &#8211; U mnie zawsze Mirek pozwala\u0142 na to, czego ja zabrania\u0142am i na odwr\u00f3t: je\u015bli ja zgadza\u0142am si\u0119 na co\u015b, on mia\u0142 przeciwne zdanie i nie omieszka\u0142 g\u0142o\u015bno go wyra\u017ca\u0107 robi\u0105c dzieciom m\u0119tlik w g\u0142owach.<\/p>\n<p>&#8211; I tu jest pies pogrzebany &#8211; o\u015bwiadczy\u0142a Kasia. &#8211; Nauczyli si\u0119 wykorzystywa\u0107 wasz\u0105 wojn\u0119 domow\u0105 do w\u0142asnych cel\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Chwilami sama nie wiem co jest prawd\u0105, kto ma racj\u0119, gubi\u0119 si\u0119 w domys\u0142ach, mo\u017ce to naprawd\u0119 moja wina? Mam wra\u017cenie, \u017ce wszyscy trzej teraz s\u0105 przeciwko mnie. Staram si\u0119 nie m\u00f3wi\u0107 co mi si\u0119 nie podoba. Boj\u0119 si\u0119. Ka\u017cde moje s\u0142owo to awantura. Mirek mi powiedzia\u0142: &#8221; wyprowad\u017a si\u0119, bo nikt ci\u0119 tu nie chce albo zdechnij&#8221;.<\/p>\n<p>&#8211; A to bydlak&#8230; \u2013 skrzywi\u0142a si\u0119 z obrzydzeniem Adelka.<\/p>\n<p>&#8211; Bydlak? On tak do mnie m\u00f3wi normalnie, &#8221; ty bydlaku nie jeste\u015b cz\u0142owiekiem&#8221; albo &#8221; zamknij ryj ty bydlaku&#8221;. Ju\u017c si\u0119 przyzwyczai\u0142am, nie robi to na mnie wra\u017cenia. Gorzej, \u017ce dzieci si\u0119 te\u017c przyzwyczai\u0142y do tego, \u017ce ubli\u017ca mi przy ka\u017cdej okazji, w\u0142a\u015bciwie zawsze, kiedy si\u0119 do mnie odzywa.\u00a0 Nawet kiedy zda\u0142am egzamin na prawo jazdy nawyzywa\u0142 mnie od najgorszych i wysycza\u0142 z w\u015bciek\u0142o\u015bci\u0105: &#8222;Po co ci to? I tak nie dostaniesz samochodu&#8221;. Od tego czasu wyje\u017cd\u017caj\u0105c na d\u0142u\u017cej zostawia auto przed firm\u0105. A poniewa\u017c nie m\u00f3wi gdzie, kiedy i na ile jedzie, wi\u0119c praktycznie nie mam mo\u017cliwo\u015bci korzystania z pojazdu.<\/p>\n<p>&#8211; To bezprawie &#8211; stwierdzi\u0142a Kasia. &#8211; Przecie\u017c\u00a0 auto nale\u017cy do was obojga. Jakby nie patrze\u0107 na wasze ma\u0142\u017ce\u0144skie stosunki, samoch\u00f3d nabyty w trakcie trwania ma\u0142\u017ce\u0144stwa jest w\u0142asno\u015bci\u0105 wsp\u00f3ln\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; On uwa\u017ca, \u017ce jego. Nawet gdy czasem mam okazj\u0119 z niego skorzysta\u0107, ka\u017ce mi p\u0142aci\u0107 za benzyn\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Cooo? &#8211; jednocze\u015bnie\u00a0 wykrzykn\u0119\u0142y przyjaci\u00f3\u0142ki. &#8211; Chyba tego nie robisz?<\/p>\n<p>&#8211; Tego si\u0119 nie doczeka &#8211; twardo o\u015bwiadczy\u0142a Ela. &#8211; Na utrzymanie nie daje, swoje zapasy trzyma schowane w pokoju, ale z lod\u00f3wki wy\u017cera co si\u0119 da. \u017beby cho\u0107 na tym poprzesta\u0142. Zniszczy czego nie zje, nabrudzi i oczywi\u015bcie palcem nie ruszy, \u017ceby cokolwiek po sobie sprz\u0105tn\u0105\u0107. W zesz\u0142ym tygodniu wr\u00f3ci\u0142 przed p\u00f3\u0142noc\u0105, d\u0142ugo majstrowa\u0142 kluczem\u00a0 w zamku, wali\u0142 i kopa\u0142 w drzwi, wreszcie jako\u015b je otworzy\u0142. Po chwili wtoczy\u0142 si\u0119 do kuchni, rzuca\u0142 naczyniami, pot\u0142uk\u0142 szklanki i talerze, wsz\u0119dzie by\u0142o szk\u0142o i kawa\u0142ki ceramiki. Potem przez dziur\u0119 po szybie, kt\u00f3r\u0105 wcze\u015bniej rozbi\u0142 w drzwiach od mojego pokoju, wpryska\u0142 dwa lakiery do w\u0142os\u00f3w a one by\u0142y potrzebne Rafa\u0142owi jako utwardzacz do pracy, nad kt\u00f3r\u0105 siedzia\u0142 od kilku dni. Czeka\u0142am a\u017c si\u0119 uspokoi i u\u015bnie, \u017ceby sprawdzi\u0107, czy nie zostawi\u0142 w\u0142\u0105czonego gazu. O ma\u0142o si\u0119 nie udusi\u0142am tym lakierem&#8230; D\u0142ugo czeka\u0142am zanim\u00a0 mog\u0142am wej\u015b\u0107 do kuchni. I wiecie co jeszcze zrobi\u0142? Nala\u0142 wody do wszystkich czterech szuflad w szafce!<\/p>\n<p>&#8211; Nie do uwierzenia &#8211; pokr\u0119ci\u0142a Adelka g\u0142ow\u0105. &#8211; Po co to zrobi\u0142?<\/p>\n<p>&#8211; Bo w\u00f3da odbiera\u00a0 rozum, ot co &#8211; wyja\u015bni\u0142a Kasia. &#8211; Ale wiesz co? Je\u015bli chodzi o dzieci, to twoi ch\u0142opcy nie s\u0105 g\u0142upi, wprost przeciwnie. A ja jestem \u015bwi\u0119cie przekonana, \u017ce teraz zaczynaj\u0105 \u00a0ju\u017c dostrzega\u0107 jaka jest prawda. Zaczynaj\u0105 docenia\u0107 i rozumie\u0107 co ty dla nich zrobi\u0142a\u015b i robisz ca\u0142y czas, a co ojciec. Przy czym nie chodzi mi o dyskredytacj\u0119\u00a0 Mirka, bro\u0144 Bo\u017ce, lecz o zrozumienie wagi twojego post\u0119powania. Widz\u0105 i rozumiej\u0105 coraz wi\u0119cej. To naprawd\u0119 jest wa\u017cne.<\/p>\n<p>&#8211; Chwilami mam tak\u0105 nadziej\u0119 &#8211; w zadumie powiedzia\u0142a Ela. &#8211; Ale chwilami po prostu brakuje mi si\u0142y, kiedy widz\u0119, jak wszystkie moje wysi\u0142ki id\u0105 na marne, kiedy Rafa\u0142 wyzywa Roberta, a Mirek sprawia wra\u017cenie bardzo z tego zadowolonego.<\/p>\n<p>&#8211; Fakt, to jest wredne &#8211; przytakn\u0119\u0142a Kasia. &#8211; Przecie\u017c, do licha, obaj s\u0105 jego synami. Jak na ironi\u0119 podobnymi do niego tak, \u017ce nie mo\u017ce si\u0119 wyprze\u0107 cho\u0107by bardzo chcia\u0142. Wi\u0119c nie mog\u0119 tego faceta zrozumie\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Dzieli\u0142 ich od urodzenia. A te\u015bciowa si\u0119 do tego do\u0142o\u017cy\u0142a. Pami\u0119tam jak powiedzia\u0142a ma\u0142emu Rafa\u0142kowi, \u017ce mama ju\u017c nigdy nie b\u0119dzie kocha\u0142a go tak jak przedtem, bo ma drugie dziecko &#8211; El\u017cbieta wytar\u0142a \u0142z\u0119 p\u0142yn\u0105c\u0105 po policzku.<\/p>\n<p>&#8211; Przepraszam ci\u0119 bardzo, ale to g\u0142upia krowa &#8211; Kasia\u00a0 by\u0142a \u015bwi\u0119cie oburzona. &#8211; Jak mo\u017cna dziecku opowiada\u0107 takie idiotyzmy?<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c nie przepraszaj. &#8211; Ela pokr\u0119ci\u0142a g\u0142ow\u0105. &#8211; Rezultat by\u0142 natychmiastowy. Rafa\u0142 znienawidzi\u0142 Roberta a Mirek podtrzymywa\u0142 w nim to uczucie z jak\u0105\u015b sadystyczn\u0105 przyjemno\u015bci\u0105.<\/p>\n<p>Adelce si\u0119 przypomnia\u0142o jak nied\u0142ugo\u00a0 po urodzeniu Roberta wraca\u0142y razem z bazarku. Ma\u0142y Rafa\u0142ek szed\u0142 z nimi. Ela by\u0142a po cesarskim ci\u0119ciu, nie wolno jej by\u0142o jeszcze niczego d\u017awiga\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Sz\u0142a z niedawno rozchlastanym brzuchem &#8211; m\u00f3wi\u0142a Adelka, &#8211; a Rafa\u0142ek\u00a0 stan\u0105\u0142 w miejscu i wrzeszcza\u0142, \u017ce chce do mamy na r\u0105czki, bo go n\u00f3\u017cki bol\u0105 i nie mo\u017ce i\u015b\u0107. Ja go wzi\u0119\u0142am, przynios\u0142am i postawi\u0142am obok Elki. I wiesz co ta ma\u0142a cholera zrobi\u0142a? &#8211; zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do Kasi oburzona jeszcze teraz na samo wspomnienie. &#8211; Uciek\u0142 na to samo miejsce i dalej wrzeszcza\u0142. A ta g\u0142upia baba wr\u00f3ci\u0142a i wzi\u0119\u0142a go ryzykuj\u0105c, \u017ce dostanie krwotoku.<\/p>\n<p>&#8211; Rzeczywi\u015bcie g\u0142upia &#8211; stwierdzi\u0142a Kasia.<\/p>\n<p>&#8211; Bo chcia\u0142am, \u017ceby wiedzia\u0142, \u017ce go kocham tak samo jak wtedy, kiedy nie by\u0142o jeszcze Roberta.<\/p>\n<p>&#8211; A on to mia\u0142 gdzie\u015b. Dzieci s\u0105 bardzo egoistyczne.\u00a0 Przekona\u0142 si\u0119, \u017ce wrzaskiem wymusi na tobie wszystko, co mu si\u0119 zamarzy.- pokiwa\u0142a g\u0142ow\u0105 Kasia. &#8211; Zreszt\u0105 rzeczywi\u015bcie by\u0142 wkurzaj\u0105cy jako dziecko. Ale teraz jest zupe\u0142nie inny. Jest naprawd\u0119 fajnym facetem.<\/p>\n<p>&#8211; Jeszcze b\u0119dziesz z niego dumna &#8211; doda\u0142a Adelka.<\/p>\n<p>&#8211; Ju\u017c jestem &#8211; u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Ela. &#8211; Zdobywa mi\u0119dzynarodowe nagrody i wyr\u00f3\u017cnienia za swoje prace. Ostatnio na wystawie w Niemczech za srebrne wyroby u\u017cytku codziennego.<\/p>\n<p>&#8211; Widzisz, masz artyst\u0119, kt\u00f3ry zdolno\u015bci przecie\u017c po tobie odziedziczy\u0142. &#8211; cieszy\u0142a si\u0119 Adelka. &#8211; B\u0119dzie dobrze..<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie, \u017ce b\u0119dzie. W\u0142a\u015bciwie ju\u017c jest &#8211; Kasia nagle za\u015bmia\u0142a si\u0119. &#8211; Nigdy nie wiadomo kiedy cz\u0142owiek zacznie dojrzewa\u0107. Ja u siebie pierwsze przeb\u0142yski dojrzewania zauwa\u017cy\u0142am po trzydziestce i wcale nie powiem, \u017ce proces jest zako\u0144czony&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; My\u015bl\u0119, \u017ce nie. I nie wiadomo czy w og\u00f3le do tego dojdzie &#8211; parskn\u0119\u0142a Adelka przezornie odsuwaj\u0105c si\u0119 od przyjaci\u00f3\u0142ki.<\/p>\n<p>&#8211; Ale dzieciom da\u0142am si\u0119 rozwija\u0107 &#8211; broni\u0142a si\u0119 Kasia ze \u015bmiechem. &#8211; Nie mo\u017cecie mi wmawia\u0107, \u017ce jest inaczej.<\/p>\n<p>&#8211; Nie mamy zamiaru, prawda? &#8211; spojrza\u0142a Ela na Adelk\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, absolutnie nie &#8211; zgodzi\u0142a si\u0119 Adelka.<\/p>\n<p>&#8211; Tak og\u00f3lnie, to my\u015bl\u0119, \u017ce musimy odpracowa\u0107 swoje, albo, jakby tu powiedzie\u0107, zapracowa\u0107, \u017ceby potem mog\u0142o nas spotka\u0107 co\u015b dobrego &#8211; podsumowa\u0142a Kasia.<\/p>\n<p>&#8211; Tak? To niby do kiedy mam si\u0119 m\u0119czy\u0107 twoim zdaniem? &#8211; spyta\u0142a Ela.<\/p>\n<p>&#8211; A sk\u0105d mam wiedzie\u0107 ile narozrabia\u0142a\u015b i kiedy to odpracujesz? &#8211; wzruszy\u0142a ramionami Kasia.<\/p>\n<p>24.11.2017<\/p>\n<ul>\n<li><span class=\"guest\">Go\u015b\u0107: [kobietawbarwachjesieni] <\/span><span class=\"host\">*.neoplus.adsl.tpnet.pl<\/span> <time title=\"2017\/11\/25 02:21:18\" datetime=\"25.11.2017\">2 lata temu<\/time>Lubi\u0119 czyta\u0107 to, co piszesz.<\/li>\n<li><span class=\"guest\">Go\u015b\u0107: [annazadroza] <\/span><span class=\"host\">*.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl<\/span> <time title=\"2017\/11\/25 07:32:47\" datetime=\"25.11.2017\">2 lata temu<\/time>Jesiennadziewczyno:-) Nawet sobie nie wyobra\u017casz jak jest mi mi\u0142o. Dzi\u0119kuj\u0119:)))<\/li>\n<\/ul>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=505\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=505\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Niezwykle ci\u0119\u017ck\u0105 noc mia\u0142a El\u017cbieta za sob\u0105. Pi\u0105tkowy wiecz\u00f3r przynosi\u0142 zazwyczaj ulg\u0119, zwolnienie tempa wraz z mi\u0142\u0105 perspektyw\u0105 dw\u00f3ch wolnych od pracy dni. Tym razem by\u0142o inaczej. Zm\u0119czenie wzi\u0119\u0142o g\u00f3r\u0119 i pad\u0142a na wersalk\u0119 chc\u0105c zdrzemn\u0105\u0107 si\u0119 p\u00f3\u0142 godziny, lecz &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=505\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5,10],"tags":[],"class_list":["post-505","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-pasma-zycia","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/505","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=505"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/505\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":778,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/505\/revisions\/778"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=505"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=505"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=505"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}