{"id":483,"date":"2019-02-26T18:07:36","date_gmt":"2019-02-26T17:07:36","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=483"},"modified":"2019-02-28T17:00:39","modified_gmt":"2019-02-28T16:00:39","slug":"pasma-zycia-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=483","title":{"rendered":"&#8222;Pasma \u017cycia&#8221; 2 \u00a0"},"content":{"rendered":"<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Kasia zna\u0142a Miko\u0142aja od wielu lat, od chwili powrotu z urlopu wychowawczego po urodzeniu Kamila. Widywa\u0142a go na korytarzu, cz\u0119sto podczas zebra\u0144, odpraw, spotka\u0144 w pracy siada\u0142 naprzeciw niej. Ci\u0105gle gdzie\u015b si\u0119 w pobli\u017cu pojawia\u0142. Inni zapadli w mroki niepami\u0119ci,\u00a0 jedynie d\u017awi\u0119k nazwisk ko\u0142ata\u0142 si\u0119 w g\u0142owie, wiele twarzy zatar\u0142 czas. Miko\u0142aj by\u0142 zawsze osob\u0105 z krwi i ko\u015bci, a los wci\u0105\u017c umieszcza\u0142 go niedaleko Kasi. Ka\u017cde z nich mia\u0142o swoje \u017cycie. Miko\u0142aj narzeczon\u0105 i budowanie mieszkania, Kasia dzieci i problemy z m\u0119\u017cem.<\/p>\n<p>Jerzy dostarcza\u0142 jej ju\u017c wtedy\u00a0 &#8222;rozrywek&#8221; i emocji w nadmiarze. Nigdy nie wiedzia\u0142a co j\u0105 czeka w domu, kiedy m\u0105\u017c wr\u00f3ci i czy w og\u00f3le wr\u00f3ci na noc. Zacz\u0105\u0142 cz\u0119sto przyprowadza\u0107 koleg\u00f3w w stanie &#8222;wskazuj\u0105cym na spo\u017cycie&#8221;. Znosi\u0142a to przez pewien czas, potem si\u0119 zbuntowa\u0142a.\u00a0 Wpad\u0142a w furi\u0119, gdy jeden z nich zacz\u0105\u0142 odpina\u0107 pasek od spodni, bo nie podoba\u0142o mu si\u0119\u00a0 zachowanie \u0141ukasza i Kamila, i ruszy\u0142 chwiejnym krokiem w stron\u0119 ch\u0142opc\u00f3w. Sama mog\u0142a du\u017co znie\u015b\u0107, ale od jej dzieci wara ka\u017cdemu! Wyrzuci\u0142a \u201ego\u015bcia\u201d z mieszkania z si\u0142\u0105, kt\u00f3rej nikt by si\u0119 nie spodziewa\u0142 po drobnej, szczup\u0142ej i zwykle bardzo spokojnej dziewczynie.\u00a0 Zreszt\u0105 ona sama by\u0142a zdziwiona gwa\u0142towno\u015bci\u0105\u00a0 w\u0142asnej reakcji.\u00a0 Drugiemu rozbi\u0142a na korytarzu butelk\u0119 w\u00f3dki (by\u0142a wtedy do kupienia tylko na kartki ewentualnie u babki meliniarki mieszkaj\u0105cej nad przedszkolem) za co grozi\u0142, \u017ce j\u0105 zabije, trzeciego postraszy\u0142a rozgrzanym \u017celazkiem, a\u017c wpad\u0142 do wanny i &#8211; bez powodzenia pr\u00f3buj\u0105c si\u0119 wygramoli\u0107 &#8211; usn\u0105\u0142 z powodu nadmiernej ilo\u015bci alkoholu we krwi.<\/p>\n<p>M\u0105\u017c przesta\u0142 przychodzi\u0107 po pracy do domu, albo wcale nie wraca\u0142,\u00a0 albo nad ranem, albo nawet po kilku dniach. Przywyk\u0142a i do tego, lecz romans z s\u0105siadk\u0105 &#8211; to by\u0142o za du\u017co. Najpierw nie wierzy\u0142a. Mo\u017ce sama wymy\u015bli\u0142a t\u0119 histori\u0119? Niestety, nie mog\u0142a si\u0119 d\u0142ugo \u0142udzi\u0107 bujno\u015bci\u0105 swojej wyobra\u017ani. Widzia\u0142a ich wracaj\u0105cych razem do domu, przez kratk\u0119 otworu wentylacyjnego w kuchni i w \u0142azience nieraz s\u0142ysza\u0142a g\u0142os w\u0142asnego m\u0119\u017ca dochodz\u0105cy z mieszkania\u00a0 znajduj\u0105cego si\u0119 pi\u0119tro wy\u017cej; b\u0119d\u0105c z psem na spacerze widywa\u0142a go, gdy nieopatrznie stan\u0105\u0142 z papierosem na balkonie s\u0105siadki.<\/p>\n<p>Ca\u0142ymi nocami czeka\u0142a w oknie nie spuszczaj\u0105c z oka wej\u015bcia na klatk\u0119 schodow\u0105. Potem wychodzi\u0142a z psem w dalszym ci\u0105gu bacznie obserwuj\u0105c drzwi, sama niewidoczna. Po powrocie zastawa\u0142a Jerzego w domu&#8230; Nie by\u0142a osob\u0105 o gwa\u0142townym usposobieniu, nie znosi\u0142a awantur, pr\u00f3bowa\u0142a delikatnie sygnalizowa\u0107 swoje uczucia, obawy, niepewno\u015b\u0107. Daremnie. Mimo wszystko jeszcze nie rezygnowa\u0142a z marzenia o szcz\u0119\u015bliwej rodzinie. Pojechali razem na wczasy, ale m\u0105\u017c &#8222;musia\u0142&#8221; wr\u00f3ci\u0107 na kilka dni z powodu &#8222;wa\u017cnych spraw zawodowych&#8221;&#8230; Po powrocie ju\u017c w\u0142a\u015bciwie nie spali ze sob\u0105, jedynie w pobli\u017cu a i to zaledwie od czasu do czasu. Seks bezpowrotnie znikn\u0105\u0142 z \u201erozk\u0142adu zaj\u0119\u0107\u201d, zacz\u0119li \u017cy\u0107 jeszcze bardziej obok siebie. Jerzy cz\u0119\u015bciej nie wraca\u0142 na noce, za\u015b przyszed\u0142szy rano mia\u0142 suche buty, cho\u0107 na zewn\u0105trz la\u0142 deszcz albo sypa\u0142 \u015bnieg&#8230; Zrobi\u0142 si\u0119 niemi\u0142y do obrzydzenia, dokucza\u0142 \u017conie na ka\u017cdym kroku, nic mu si\u0119 nie podoba\u0142o co zrobi\u0142a, nie smakowa\u0142o co ugotowa\u0142a albo upiek\u0142a, szuka\u0142 dziury w ca\u0142ym gdy by\u0142 trze\u017awy, usprawiedliwia\u0142 si\u0119 gdy by\u0142 pijany. Pewnego wieczoru wdrapa\u0142a si\u0119 z psem na g\u00f3rk\u0119 i rzucaj\u0105c mu patyk zobaczy\u0142a Jerzego \u015bciel\u0105cego\u00a0 wersalk\u0119 u s\u0105siadki. Nie zaci\u0105gn\u0105\u0142 zas\u0142ony&#8230; A wracaj\u0105c &#8211; us\u0142ysza\u0142a na korytarzu g\u0142os m\u0119\u017ca m\u00f3wi\u0105cego, \u017ce nie mo\u017ce zostawi\u0107 \u017cony, bo ona nie nadaje si\u0119 do samodzielnego \u017cycia i zginie bez niego.\u00a0 Zatrz\u0119s\u0142a si\u0119 ze z\u0142o\u015bci, z \u017calu, z rozpaczy &#8211; ze wszystkich uczu\u0107, jakie w jednej chwili mog\u0105 ogarn\u0105\u0107 cz\u0142owieka. Jakby wszystkiego nie robi\u0142a sama! Miarka si\u0119 przebra\u0142a. Kasia stwierdzi\u0142a, \u017ce nie zniesie d\u0142u\u017cej takiego traktowania. Spakowa\u0142a rzeczy Jerzego i wystawi\u0142a na korytarz, sk\u0105d je po trochu zabiera\u0142. Um\u00f3wi\u0142a si\u0119 na spotkanie z adwokatem, za\u0142o\u017cy\u0142a spraw\u0119 o rozw\u00f3d z orzeczeniem\u00a0 wy\u0142\u0105cznej winy pozwanego. Wygra\u0142a. Rozpocz\u0119\u0142a \u017cycie samodzielnej matki z dwojgiem dzieci.<\/p>\n<p>Nie by\u0142o wcale tak \u0142atwo, jak mog\u0142oby si\u0119 w pierwszej chwili zdawa\u0107. Owszem, sko\u0144czy\u0142y si\u0119 rozterki typu: gdzie jest Jerzy, z kim, wr\u00f3ci czy nie wr\u00f3ci i w jakim stanie. Zacz\u0119\u0142y si\u0119 natomiast okresy t\u0119sknoty przeplatane\u00a0 okresami nienawi\u015bci. Pyta\u0142a w duszy: dlaczego ja? Czemu spotka\u0142a mnie taka krzywda? Co zrobi\u0142am z\u0142ego? Czym zas\u0142u\u017cy\u0142am na taki potworny, g\u0142\u0119boki b\u00f3l, na tak bezdenn\u0105 rozpacz? M\u0105\u017c, dzieci, dom by\u0142y przecie\u017c najwa\u017cniejsze w jej \u017cyciu. Nigdy nie zawiod\u0142a, nie zdradzi\u0142a. A on? Poszed\u0142 tam, gdzie wygodniej. Najwyra\u017aniej w jego oczach o wiele ciekawiej rysowa\u0142o si\u0119 \u017cycie na wolno\u015bci, bez \u017cony, z dzie\u0107mi na odleg\u0142o\u015b\u0107, bez codziennych obowi\u0105zk\u00f3w zwi\u0105zanych z utrzymaniem rodziny, wychowaniem syn\u00f3w, szko\u0142\u0105. M\u00f3g\u0142 pozosta\u0107 tym, kim by\u0142 w istocie, uroczym i czaruj\u0105cym wiecznym ch\u0142opcem bez poczucia odpowiedzialno\u015bci.<\/p>\n<p>Wszystkim \u017cyciowym wyzwaniom Kasia musia\u0142a sprosta\u0107 sama, nie licz\u0105c na nikogo poza tat\u0105.\u00a0 On jeden o nic nie pyta\u0142, zawsze pomaga\u0142 i wspiera\u0142. P\u0142aka\u0142a ca\u0142ymi nocami, \u0142zy p\u0142yn\u0119\u0142y same w najmniej odpowiednich momentach: na widok pary id\u0105cej zgodnie ulic\u0105 czy robi\u0105cej wsp\u00f3lnie zakupy w sklepie, na spotkaniach towarzyskich w czasie dobrej zabawy obecnych go\u015bci. Czas pokaza\u0142, \u017ce przysz\u0142o\u015b\u0107 zafundowa\u0142a wielu przyjaci\u00f3\u0142kom prze\u017cycia podobne do jej prze\u017cy\u0107, przynosz\u0105c cierpienia, zdrady, rozwody, problemy z dzie\u0107mi. Wtedy o tym nie my\u015bla\u0142a pogr\u0105\u017cona w rozpaczy, w niskiej samoocenie, w bezustannym poczuciu winy za wszystko na \u015bwiecie. Zdawa\u0142o jej si\u0119, \u017ce gdyby nagle wybuch\u0142a trzecia wojna \u015bwiatowa, ona czu\u0142aby si\u0119\u00a0 odpowiedzialna tak\u017ce i za to zdarzenie.<\/p>\n<p>Si\u0142\u0119 dawa\u0142y jej dzieci, \u017cy\u0142a jedynie dla nich. W okresie poprzedzaj\u0105cym rozw\u00f3d Jerzy i tak ca\u0142ymi dniami przebywa\u0142 poza domem, ch\u0142opcy wi\u0119c nie prze\u017cyli bardzo jego fizycznej nieobecno\u015bci. Natomiast fakt zdrady, odrzucenia &#8211; ogromnie. Dowodzi\u0142y tego napisy na chodniku w rodzaju: &#8222;w\u00a0 mieszkaniu\u00a0 na g\u00f3rze mieszka padalec&#8221;, albo kopanie w drzwi podczas biegania po schodach.\u00a0 Nikt i nic nie mog\u0142o Kasi wtedy zainteresowa\u0107, nie chcia\u0142a mie\u0107 do czynienia z \u017cadnym m\u0119\u017cczyzn\u0105.\u00a0 Ba\u0142a si\u0119, \u017ce m\u00f3g\u0142by ch\u0142opcom zrobi\u0107 krzywd\u0119 a tylko oni liczyli si\u0119 w jej \u017cyciu.<\/p>\n<p>R\u00f3wnolegle w\u00a0 tym okresie Miko\u0142aj prze\u017cywa\u0142 w\u0142asne osobiste problemy. Jego kilkuletni zwi\u0105zek rozpad\u0142 si\u0119 poprzedzony r\u00f3\u017cnymi niemi\u0142ymi sytuacjami. Kilkakrotnie zrywa\u0142 z narzeczon\u0105, po czym &#8211; maj\u0105c z natury mi\u0119kkie serce &#8211; dawa\u0142 si\u0119 przeb\u0142aga\u0107, a\u017c wreszcie i jego granica wytrzyma\u0142o\u015bci p\u0119k\u0142a. Nie zmieni\u0142 zdania mimo sporych strat materialnych zwi\u0105zanych z budow\u0105 mieszkania, kt\u00f3re mia\u0142o by\u0107 wsp\u00f3lne. Zosta\u0142 bez niczego, bez \u017cadnych oszcz\u0119dno\u015bci, z go\u0142\u0105 pensj\u0105 i pokojem w mieszkaniu mamy.<\/p>\n<p>Miko\u0142aj mia\u0142 wra\u017cenie, \u017ce nigdy nie uwierzy do ko\u0144ca \u017cadnej kobiecie i nie zwi\u0105\u017ce si\u0119 ju\u017c z nikim na sta\u0142e. Jakby na potwierdzenie tego pogl\u0105du kilka lu\u017anych, przelotnych znajomo\u015bci nie przynios\u0142o satysfakcji, raczej zostawi\u0142o niesmak i zniech\u0119cenie.<\/p>\n<p>Dok\u0142adnie takie same odczucia w stosunku do p\u0142ci przeciwnej mia\u0142a Kasia.<\/p>\n<p>Spotykali si\u0119 z Miko\u0142ajem przypadkiem, w przelocie i zawsze dobrze im si\u0119 rozmawia\u0142o, odkrywali coraz wi\u0119cej wsp\u00f3lnych zainteresowa\u0144, podobne pogl\u0105dy i odczucia, odkrywali siebie.\u00a0 Wreszcie Kasia zaprosi\u0142a go do domu na kaw\u0119. Miko\u0142aj zaproszenie przyj\u0105\u0142. Zosta\u0142 od razu zaakceptowany przez ch\u0142opc\u00f3w. Byli zadowoleni, \u017ce mama ju\u017c nie sp\u0119dza sama weekend\u00f3w tym bardziej, \u017ce oni zacz\u0119li znika\u0107 z domu coraz cz\u0119\u015bciej i na d\u0142u\u017cej. No i mieli w soboty woln\u0105 chat\u0119&#8230;<\/p>\n<p>10.11.2017<\/p>\n<ul>\n<li><span class=\"guest\">Go\u015b\u0107: [Obserwator] <\/span><span class=\"host\">*.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl<\/span> <time title=\"2017\/11\/10 10:58:16\" datetime=\"10.11.2017\">2 lata temu<\/time>Dobrze si\u0119 czyta.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2017\/11\/13 09:17:10\" datetime=\"13.11.2017\">2 lata temu<\/time>Obserwator:-) Dzi\u0119ki, mi\u00f3d na moje serce:) Po to pisz\u0119, \u017ceby sobie i innym da\u0107 troch\u0119 mi\u0142ych chwil odpoczynku. Pozdrawiam serdecznie:)<\/li>\n<\/ul>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=483\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=483\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&nbsp; Kasia zna\u0142a Miko\u0142aja od wielu lat, od chwili powrotu z urlopu wychowawczego po urodzeniu Kamila. Widywa\u0142a go na korytarzu, cz\u0119sto podczas zebra\u0144, odpraw, spotka\u0144 w pracy siada\u0142 naprzeciw niej. Ci\u0105gle gdzie\u015b si\u0119 w pobli\u017cu pojawia\u0142. Inni zapadli w mroki &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=483\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5,10],"tags":[],"class_list":["post-483","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-pasma-zycia","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/483","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=483"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/483\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":791,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/483\/revisions\/791"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=483"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=483"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=483"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}