{"id":477,"date":"2019-02-26T17:59:16","date_gmt":"2019-02-26T16:59:16","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=477"},"modified":"2019-02-28T17:03:43","modified_gmt":"2019-02-28T16:03:43","slug":"pasma-zycia-1","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=477","title":{"rendered":"&#8222;Pasma \u017cycia&#8221; 1"},"content":{"rendered":"<p>Zima 2005<\/p>\n<p>El\u017cbieta wr\u00f3ci\u0142a\u00a0 z b\u00f3lem g\u0142owy. W domu na szcz\u0119\u015bcie nikogo nie by\u0142o. To znaczy \u017cadnej dwuno\u017cnej istoty, bo z niecierpliwo\u015bci\u0105 czeka\u0142y dwie suczki \u2013 zwane psicami &#8211; oraz kot o imieniu Kocio. Powita\u0142y ukochan\u0105 pani\u0105 z wielk\u0105 rado\u015bci\u0105. Beta \u015bmiesznie podskakiwa\u0142a na dw\u00f3ch kr\u00f3tkich \u0142apkach, Gama jazgota\u0142a wyrzucaj\u0105c z siebie nieprawdopodobne ilo\u015bci psich s\u0142\u00f3w w psim j\u0119zyku.<\/p>\n<p>&#8211; To jest nienormalne, \u017ceby moim najwi\u0119kszym oparciem by\u0142y takie potwory jak wy &#8211; powiedzia\u0142a do Kocia, kt\u00f3ry swoim zwyczajem wskoczy\u0142 na jej rami\u0119 i mrucza\u0142 do ucha koci\u0105 pie\u015b\u0144 uwielbienia, od czasu do czasu szorstkim j\u0119zyczkiem li\u017c\u0105c pani\u0105 po nosie.<\/p>\n<p>Zrzuci\u0142a z siebie kr\u00f3tki sztuczny ko\u017cuszek i usiad\u0142a w fotelu. Przytuli\u0142a policzek do pr\u0119gowanego, szarego mrucz\u0105cego futerka. G\u0142aszcz\u0105c jedn\u0105 r\u0119k\u0105 du\u017cy \u0142eb Gamy drug\u0105 delikatnie drapa\u0142a Bet\u0119, kt\u00f3ra bezceremonialnie wpycha\u0142a\u00a0 ma\u0142y czarny nosek\u00a0 pod pani r\u0119k\u0119 domagaj\u0105c si\u0119 uwagi. Rozejrza\u0142a si\u0119 z obrzydzeniem po pokoju, kt\u00f3ry kiedy\u015b by\u0142 \u0142adny, mi\u0142y i przytulny. Teraz &#8211; zniszczone drzwi, rozpadaj\u0105ce si\u0119 stare drewniane ramy okienne, \u015bwie\u017co oberwana i rozerwana przez Mirka na kilka sm\u0119tnie zwisaj\u0105cych strz\u0119p\u00f3w firanka, zepsuta wersalka, brudne \u015bciany b\u0142agaj\u0105ce o pomalowanie i szare plamy w miejscach z kt\u00f3rych odpad\u0142 tynk, sprawia\u0142y przygn\u0119biaj\u0105ce wra\u017cenie.<\/p>\n<p>&#8211;\u00a0 Jak mog\u0142am by\u0107 do tego stopnia \u015blepa i g\u0142upia przez tyle lat? Mo\u017ce wy mi powiecie jak to mo\u017cliwe, \u017ce pozwalam si\u0119 traktowa\u0107 w taki spos\u00f3b? Po co si\u0119 g\u0142upio pytam, dobrze wiecie w jaki, widzicie\u00a0 to przecie\u017c codziennie &#8211; rozmowa ze zwierzakami zawsze przynosi\u0142a ulg\u0119, sprawia\u0142a zreszt\u0105 przyjemno\u015b\u0107 obu stronom. A poza tym,\u00a0 z kim mia\u0142a rozmawia\u0107, skoro Mirek wola\u0142 obrzuca\u0107 j\u0105 wyzwiskami i gro\u017abami, oczywi\u015bcie kiedy nie by\u0142 przez nikogo s\u0142yszany, a dzieci\u00a0 praktycznie rzadko\u00a0 bywa\u0142y w domu? Rafa\u0142 wyprowadzi\u0142 si\u0119 do mieszkania po zmar\u0142ej mamie El\u017cbiety, Robert za\u015b ucieka\u0142 jak najdalej od pe\u0142nej napi\u0119cia domowej atmosfery i przebywa\u0142 w domu tylko wtedy, kiedy musia\u0142.<\/p>\n<p>Za wszelk\u0105 cen\u0119 stara\u0142a si\u0119 utrzyma\u0107 ma\u0142\u017ce\u0144stwo ze wzgl\u0119du na ch\u0142opc\u00f3w. Uwa\u017ca\u0142a, \u017ce powinni mie\u0107 ojca. Ca\u0142ymi latami znosi\u0142a okrutne zachowanie m\u0119\u017ca, obracaj\u0105c w \u017cart jego niewybredne uwagi pod swoim adresem w towarzystwie i &#8211; ju\u017c\u00a0 zupe\u0142nie chamskie i obrzydliwe &#8211; bez \u015bwiadk\u00f3w. Ukrywa\u0142a przed \u015bwiatem swoje cierpienie, poni\u017cenie i b\u00f3l, po\u0142yka\u0142a \u0142zy w samotno\u015bci, bezsenne noce pr\u00f3bowa\u0142a\u00a0 zatuszowa\u0107 mocniejszym makija\u017cem. Przychodzi\u0142o to z coraz wi\u0119kszym trudem i z coraz gorszym rezultatem.<\/p>\n<p>Teraz z przera\u017ceniem u\u015bwiadamia\u0142a sobie, \u017ce si\u0119 myli\u0142a, przyj\u0119\u0142a b\u0142\u0119dne za\u0142o\u017cenia, po prostu zrobi\u0142a jedn\u0105, wielk\u0105, koszmarn\u0105 g\u0142upot\u0119. Dotar\u0142o do jej sko\u0142atanej g\u0142owy, \u017ce wychowuj\u0105c si\u0119 w domu, w kt\u00f3rym rodzice nie mogli doj\u015b\u0107 do \u017cadnego porozumienia, Robert i Rafa\u0142 nie mieli szcz\u0119\u015bliwego dzieci\u0144stwa.<\/p>\n<p>Dop\u00f3ki Rafa\u0142 by\u0142 jedynakiem, wszystko uk\u0142ada\u0142o si\u0119 zupe\u0142nie przyzwoicie, cho\u0107 nie idealnie. Ju\u017c wtedy przekona\u0142a si\u0119, \u017ce Mirek nie stroni od alkoholu.\u00a0 My\u015bla\u0142a &#8211; jak wi\u0119kszo\u015b\u0107 m\u0142odych, naiwnych kobiet, \u017ce po przeprowadzce\u00a0 do w\u0142asnego mieszkania, b\u0119d\u0105c wreszcie naprawd\u0119 razem,\u00a0 sami, rozpoczn\u0105 zupe\u0142nie nowy, cudowny czas, sprawy si\u0119 u\u0142o\u017c\u0105 odpowiednio dobrze wi\u0119c b\u0119d\u0105 \u017cyli d\u0142ugo i szcz\u0119\u015bliwie. Wielk\u0105 przyjemno\u015b\u0107 sprawia\u0142o jej urz\u0105dzanie pi\u0119knego trzypokojowego mieszkania, cho\u0107 w czasach kryzysu z trudem zdobywa\u0142o si\u0119 wszelkie sprz\u0119ty, za\u015b po meble trzeba by\u0142o sta\u0107 ca\u0142ymi nocami i sprawdza\u0107 si\u0119 na li\u015bcie spo\u0142ecznej kolejki stoj\u0105cej przed sklepem, oczywi\u015bcie po uprzednim zdobyciu kredytu dla m\u0142odych ma\u0142\u017ce\u0144stw. Kto dzi\u015b o tym pami\u0119ta? Wn\u0119trze nowego mieszkania \u00a0sprawia\u0142o sympatyczne, mi\u0142e wra\u017cenie i znajomi czuli si\u0119 tu bardzo dobrze w towarzystwie wszystkich domownik\u00f3w czyli El\u017cbiety, Mirka, ma\u0142ego Rafa\u0142ka i starej suczki Riny. Wtedy nawi\u0105za\u0142y si\u0119 te\u017c przyja\u017anie, kt\u00f3re wytrzyma\u0142y pr\u00f3b\u0119 czasu i umocni\u0142y si\u0119, tworz\u0105c naprawd\u0119 serdeczne zwi\u0105zki\u00a0 pomagaj\u0105ce\u00a0 w trudnych chwilach oraz pozwalaj\u0105ce na wsp\u00f3lne prze\u017cywanie rado\u015bci.<\/p>\n<p>Rafa\u0142ek by\u0142 rozkosznym dzieckiem jak ka\u017cdy trzylatek. Mirek dumnie chwali\u0142 si\u0119 synkiem, kt\u00f3ry ju\u017c wyr\u00f3s\u0142 z pieluszek. Wtedy El\u017cbieta\u00a0 zorientowa\u0142a si\u0119, \u017ce zn\u00f3w jest w ci\u0105\u017cy.\u00a0 By\u0142a szcz\u0119\u015bliwa. Zawsze chcia\u0142a mie\u0107 przynajmniej dwoje dzieci, \u017ceby nie by\u0142y same jak ona,\u00a0 jedynaczka zazdroszcz\u0105ca innym rodze\u0144stwa.\u00a0 W tym jednak punkcie nie zgadzali si\u0119 z Mirkiem. On wi\u0119cej dzieci nie chcia\u0142. Kiedy przekaza\u0142a m\u0119\u017cowi radosn\u0105 &#8211; we w\u0142asnym mniemaniu &#8211; nowin\u0119, przyj\u0105\u0142 to jak zamach na w\u0142asne \u017cycie. W\u0142a\u015bciwie od tej chwili \u2013 co wyra\u017anie widzia\u0142a po latach &#8211; ich ma\u0142\u017ce\u0144stwo zacz\u0119\u0142o stacza\u0107 si\u0119 po r\u00f3wni pochy\u0142ej.<\/p>\n<p>Stwierdzi\u0142, \u017ce to za trudna sytuacja, za du\u017co przyniesie k\u0142opot\u00f3w, on nie ma czasu na takie bzdury, wi\u0119c niech jak najszybciej pozb\u0119dzie si\u0119 &#8221; tego problemu &#8222;. C\u00f3\u017c, kiedy ona za nic na \u015bwiecie nie\u00a0 rozsta\u0142aby si\u0119\u00a0 z &#8221; tym problemem &#8222;, kt\u00f3ry r\u00f3s\u0142 zgodnie z prawami natury i stawa\u0142 si\u0119 coraz wi\u0119kszy i ruchliwszy. Mirek\u00a0 zorientowawszy si\u0119, \u017ce tym razem \u017cona go nie pos\u0142ucha, zacz\u0105\u0142 przychodzi\u0107 do domu coraz p\u00f3\u017aniej i coraz cz\u0119\u015bciej unosi\u0142 si\u0119 wok\u00f3\u0142 niego zapach alkoholu. Sta\u0142 si\u0119 te\u017c z\u0142o\u015bliwy i agresywny. Pewnego dnia rzuci\u0142 si\u0119 z pi\u0119\u015bciami w jej stron\u0119. Zd\u0105\u017cy\u0142a wybiec na korytarz. Zanosz\u0105c si\u0119 p\u0142aczem znalaz\u0142a schronienie u zaprzyja\u017anionej s\u0105siadki Adelki. Potem sytuacje konfliktowe pojawia\u0142y si\u0119 z coraz wi\u0119ksz\u0105 cz\u0119stotliwo\u015bci\u0105, a\u017c wreszcie sta\u0142y si\u0119 norm\u0105. Nie zmieni\u0142o tego przyj\u015bcie na \u015bwiat Roberta, chocia\u017c ch\u0142opczyk urodzi\u0142 si\u0119 z wad\u0105 serca i bardzo d\u0142ugo\u00a0 walczy\u0142 o zdrowie.\u00a0 Mirek twierdzi\u0142, \u017ce jego synem jest tylko Rafa\u0142, Roberta ledwo tolerowa\u0142. \u00a0Dyskryminowa\u0142 go, prezenty z cz\u0119stych s\u0142u\u017cbowych wyjazd\u00f3w przywozi\u0142 tylko starszemu dziecku, podkre\u015bla\u0142 swoje uczucia przy ka\u017cdej okazji wyrabiaj\u0105c w ch\u0142opcach wrogo\u015b\u0107, co szczeg\u00f3lnie zawa\u017cy\u0142o na stosunku Rafa\u0142a do ma\u0142ego Roberta. Nie\u00a0 traktowa\u0142 go jak brata, lecz jak rywala na ka\u017cdym polu, podkre\u015blaj\u0105c swoj\u0105 wyimaginowan\u0105 wy\u017cszo\u015b\u0107, nie umiej\u0105c i nie chc\u0105c ukry\u0107 zazdro\u015bci czy niech\u0119ci.<\/p>\n<p>Na my\u015bl o tym \u0142zy nap\u0142ywa\u0142y El\u017cbiecie do oczu.\u00a0 Syn\u00f3w kocha\u0142a najbardziej na \u015bwiecie. Ogromnie bola\u0142o j\u0105, \u017ce nie umia\u0142a wychowa\u0107 ich we wzajemnej\u00a0 mi\u0142o\u015bci i przywi\u0105zaniu chocia\u017c tak bardzo chcia\u0142a. Pragn\u0119\u0142a, \u017ceby byli dla siebie przyjaci\u00f3\u0142mi i wzajemnym oparciem przez ca\u0142e \u017cycie. Czu\u0142a si\u0119 okropnie, jakby batali\u0119 z losem przegra\u0142a na ka\u017cdym froncie, mimo i\u017c stara\u0142a si\u0119 sprosta\u0107 wszystkim wyzwaniom. Przecie\u017c nie sprawdzi\u0142a si\u0119 jako \u017cona i jako matka&#8230;<\/p>\n<p>Przy ograniczonych \u015brodkach utrzymywa\u0142a dom na poziomie, dzieci nie chodzi\u0142y g\u0142odne ani \u017ale ubrane. Kiedy Mirek zacz\u0105\u0142 jej wymy\u015bla\u0107 od g\u0142upich rozpocz\u0119\u0142a studia, aby mu udowodni\u0107, \u017ce nie ma racji. Uko\u0144czy\u0142a je uzyskuj\u0105c tytu\u0142 magistra sztuki i nie mog\u0142a wtedy poj\u0105\u0107, dlaczego nie cieszy\u0142 si\u0119 razem z ni\u0105, lecz jeszcze bardziej dokucza\u0142 na ka\u017cdym kroku, jakby nie m\u00f3g\u0142 znie\u015b\u0107 faktu, \u017ce jej si\u0119 uda\u0142o.<\/p>\n<p>Zacz\u0105\u0142 przyprowadza\u0107 do domu koleg\u00f3w r\u00f3wnie pijanych jak on sam. Wytrzyma\u0142a kilka\u00a0 takich &#8222;nalot\u00f3w&#8221;, po czym gwa\u0142townie zaprotestowa\u0142a. To sta\u0142o si\u0119 kolejnym powodem ma\u0142\u017ce\u0144skich awantur. Sytuacja\u00a0 taka trwa\u0142a ca\u0142e lata. Poniewa\u017c na tym polu \u017cona okaza\u0142a si\u0119 nieugi\u0119ta &#8211; zacz\u0105\u0142 sp\u0119dza\u0107 coraz wi\u0119cej czasu poza domem oraz wraca\u0107 pod wyra\u017anym wp\u0142ywem&#8230; Potem zdarza\u0142o si\u0119, \u017ce nie wraca\u0142 przez kilka dni z rz\u0119du i w og\u00f3le nie dawa\u0142 znaku \u017cycia. Nie wiedzia\u0142a gdzie jest, co si\u0119 z nim dzieje. Najpierw prze\u017cywa\u0142a potworne m\u0119ki niepokoju, katusze niepewno\u015bci i wewn\u0119trzne rozterki obwiniaj\u0105c siebie o rozk\u0142ad zwi\u0105zku, cierpi\u0105c z powodu braku okazywania ludzkich uczu\u0107 przez m\u0119\u017ca. Potem przychodzi\u0142y coraz cz\u0119stsze okresy oboj\u0119tno\u015bci przeplatane okresami zamartwiania si\u0119 z powodu poczucia winy, kt\u00f3re potrafi\u0142 w niej wzbudza\u0107.<\/p>\n<p>Pewnego dnia wpad\u0142a jej w r\u0119ce jaka\u015b kartka napisana po angielsku. Zacz\u0119\u0142a czyta\u0107. To by\u0142 brudnopis listu Mirka! I nagle poj\u0119\u0142a dlaczego stali si\u0119 sobie tacy obcy, tak bardzo oddaleni od siebie. Mirek nie przypuszcza\u0142, \u017ce znajomo\u015b\u0107 j\u0119zyka pozwoli El\u017cbiecie bez \u017cadnego problemu zrozumie\u0107 tre\u015b\u0107. Poczu\u0142a si\u0119 okropnie&#8230; Czy to mo\u017cliwe, \u017ceby jeszcze potrafi\u0142a odczuwa\u0107 tak wielki b\u00f3l, takie poni\u017cenie i upokorzenie? List by\u0142 napisany do kobiety, w\u0142a\u015bciwie do dziewczyny m\u0142odszej od niego o prawie dwadzie\u015bcia lat! Mirek pisa\u0142 o swojej mi\u0142o\u015bci do niej, o niedalekim spotkaniu. Mieszka\u0142a w Szwecji, pozna\u0142 j\u0105 podczas jednego z licznych wyjazd\u00f3w s\u0142u\u017cbowych, jakiego\u015b zgrupowania czy czego\u015b w tym rodzaju. To dlatego tak go dra\u017cni\u0142a obecno\u015b\u0107 \u017cony! Dlatego nie obchodzi\u0142o go \u017cycie rodziny ani sama rodzina. My\u015blami ca\u0142y czas przebywa\u0142 za morzem&#8230;<\/p>\n<p>El\u017cbieta nie mog\u0142a wtedy uwierzy\u0107 w prawdziwo\u015b\u0107 w\u0142asnych spostrze\u017ce\u0144. Udaj\u0105c, \u017ce o niczym nie wie, zwr\u00f3ci\u0142a uwag\u0119 na gorliwo\u015b\u0107 z jak\u0105\u00a0 wyjmowa\u0142 korespondencj\u0119 ze skrzynki, na angielskie teksty pisane obok niej, przy stole, na cz\u0119ste korzystanie z telefonu u s\u0105siadki, bo w\u0142asny telefon by\u0142 w\u00f3wczas w sferze marze\u0144.<\/p>\n<p>7.11.2017<\/p>\n<ul>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=nie-okrzesana\">nie-okrzesana<\/a> <time title=\"2017\/11\/07 16:37:36\" datetime=\"07.11.2017\">2 lata temu<\/time>Ju\u017c nie mog\u0119 doczeka\u0107 si\u0119 dalszego ci\u0105gu.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2017\/11\/07 18:23:05\" datetime=\"07.11.2017\">2 lata temu<\/time>Ogromnie si\u0119 ciesz\u0119 i dzi\u0119kuj\u0119:):):)<\/li>\n<\/ul>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=477\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=477\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zima 2005 El\u017cbieta wr\u00f3ci\u0142a\u00a0 z b\u00f3lem g\u0142owy. W domu na szcz\u0119\u015bcie nikogo nie by\u0142o. To znaczy \u017cadnej dwuno\u017cnej istoty, bo z niecierpliwo\u015bci\u0105 czeka\u0142y dwie suczki \u2013 zwane psicami &#8211; oraz kot o imieniu Kocio. Powita\u0142y ukochan\u0105 pani\u0105 z wielk\u0105 rado\u015bci\u0105. &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=477\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5,10],"tags":[],"class_list":["post-477","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-pasma-zycia","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/477","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=477"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/477\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":794,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/477\/revisions\/794"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=477"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=477"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=477"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}