{"id":461,"date":"2019-02-26T17:49:08","date_gmt":"2019-02-26T16:49:08","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=461"},"modified":"2019-02-28T17:13:32","modified_gmt":"2019-02-28T16:13:32","slug":"po-co-wrocilas-40-koniec-drugiej-czesci-sagi-ursynowskiej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=461","title":{"rendered":"&#8222;Po co wr\u00f3ci\u0142a\u015b&#8230;&#8221; 40 &#8211; koniec drugiej cz\u0119\u015bci cyklu ursynowskiego"},"content":{"rendered":"<p>Ostatni tydzie\u0144 wakacji min\u0105\u0142 bardzo szybko.<\/p>\n<p>Po wyje\u017adzie Teresy i ch\u0142opak\u00f3w zrobi\u0142o si\u0119 cicho i spokojnie. Aldona kwit\u0142a szcz\u0119\u015bciem, Sergiusz patrzy\u0142 w ni\u0105 jak w obraz oszo\u0142omiony nat\u0119\u017ceniem prze\u017cywanych uczu\u0107. Jak to mo\u017cliwe, \u017ceby on, tak trze\u017awo patrz\u0105cy na \u015bwiat, zosta\u0142 ogarni\u0119ty przez mi\u0142o\u015b\u0107 i wype\u0142niony ni\u0105 ca\u0142kowicie? Chodzi\u0142 po domu g\u0142o\u015bno \u015bpiewaj\u0105c, na\u015bladuj\u0105c gwiazdy rocka. Tina krok w krok za nim i przygl\u0105da\u0142a si\u0119 przekrzywiaj\u0105c \u0142eb na bok. Cz\u0119sto suczce towarzyszy\u0142y kotki i ca\u0142y orszak kr\u0105\u017cy\u0142 po domu i ogrodzie wywo\u0142uj\u0105c okrzyki rado\u015bci i zachwytu u wszystkich czterech pa\u0144.<\/p>\n<p>Wieczory by\u0142y pi\u0119kne chocia\u017c ch\u0142odne, jak zwykle w sierpniu. Dziewczynki zamyka\u0142y si\u0119 w Ukrytym Pokoju powiedziawszy \u201edobranoc\u201d rodzicom, ci ostatni wychodzili przed dom ze zwierzakami. Spacerowali po ogrodzie wpatrzeni i ws\u0142uchani w oplataj\u0105c\u0105 ich noc. \u015acigali wzrokiem spadaj\u0105ce gwiazdy wypowiadaj\u0105c \u017cyczenia, jedne g\u0142o\u015bno, drugie po cichutku. Snuli wsp\u00f3lne plany na przysz\u0142o\u015b\u0107, obmy\u015blali najdrobniejsze szczeg\u00f3\u0142y domku, kt\u00f3ry zbuduj\u0105 w Ci\u0119ciwie, a kt\u00f3ry koniecznie mia\u0142 by\u0107 normalnym, solidnym, ca\u0142orocznym domem dla licznej rodziny.<\/p>\n<p>Kt\u00f3rego\u015b wieczoru Aldona poczu\u0142a znajomy strach chwytaj\u0105cy j\u0105 za gard\u0142o. Odnosi\u0142a wra\u017cenie, \u017ce gdzie\u015b z ty\u0142u czai si\u0119 co\u015b z\u0142ego, ponurego, co j\u0105 pochwyci i uniesie w krain\u0119 ciemno\u015bci na zatracenie, tam, sk\u0105d nie ma powrotu\u2026<\/p>\n<p>Zerwa\u0142 si\u0119 gwa\u0142towny wiatr, zza lasu wyp\u0142yn\u0119\u0142y czarne chmury zakrywaj\u0105c iskierki gwiazd, tarcz\u0119 ksi\u0119\u017cyca, okrywaj\u0105c cieniem ziemi\u0119. Zadr\u017ca\u0142a jakby poczu\u0142a uk\u0142ucie prosto w serce, jakby kto\u015b nagle lodem dotkn\u0105\u0142 rozpalonego czo\u0142a, jakby zawis\u0142o nad ni\u0105 co\u015b strasznego i gro\u017anego. Mo\u017ce czu\u0142a si\u0119 zbyt szcz\u0119\u015bliwa? Mo\u017ce z jakich\u015b nieznanych powod\u00f3w w\u0142a\u015bnie ona nie ma prawa do szcz\u0119\u015bcia? Ale sk\u0105d takie my\u015bli? Dlaczego? Przecie\u017c nic si\u0119 nie sta\u0142o, tylko nadci\u0105gaj\u0105 ciemne chmury zwiastuj\u0105ce zmian\u0119 pogody. Zwyk\u0142a rzecz. Skoro w radio od rana\u00a0 zapowiadali deszcz, jest to zupe\u0142nie normalne i naturalne zjawisko.<\/p>\n<p>&#8211; Ty si\u0119 ca\u0142a trz\u0119siesz &#8211;\u00a0 Sergiusz przytuli\u0142 j\u0105 do siebie. \u2013 Chod\u017amy do domu, rzeczywi\u015bcie och\u0142odzi\u0142o si\u0119 raptownie &#8211; dr\u017cenie przebiegaj\u0105ce jej cia\u0142o wzi\u0105\u0142 za rezultat och\u0142odzenia temperatury pachn\u0105cego lasem powietrza.<\/p>\n<p>Widok nadci\u0105gaj\u0105cej chmury prze\u015bladowa\u0142 j\u0105 przez pozosta\u0142e dni, zupe\u0142nie niespodziewanie pojawiaj\u0105c si\u0119 w pami\u0119ci nawet w s\u0142oneczne po\u0142udnie. Serce \u015bciska\u0142a trwoga a to \u201eco\u015b\u201d nieokre\u015blonego zdawa\u0142o si\u0119 kr\u0105\u017cy\u0107 nieustannie wok\u00f3\u0142 przera\u017conej Aldony. Nie wspomina\u0142a o tym partnerowi w obawie, \u017ce wy\u015bmieje j\u0105 albo uzna za histeryczk\u0119.<\/p>\n<p>Dziewczynki wykorzystywa\u0142y ka\u017cd\u0105 chwil\u0119 na szale\u0144cze gonitwy po Ska\u0142kach, zje\u017cd\u017canie ze Styrku zielonym czteroko\u0142owym w\u00f3zkiem z dyszlem, po\u017cyczonym od wujka Zygmunta, albo turlanie si\u0119 z g\u00f3rki w d\u00f3\u0142 w towarzystwie \u201etubylc\u00f3w\u201d oraz Tiny i Mi\u015bka, kt\u00f3ry \u2013 cho\u0107 du\u017co, du\u017co wi\u0119kszy od suczki \u2013 dawa\u0142 si\u0119 w zabawie rozk\u0142ada\u0107 na \u0142opatki.<\/p>\n<p>Nadszed\u0142 wreszcie czas wyjazdu poprzedzony nieprzespan\u0105 przez Aldon\u0119 noc\u0105. Dziewczynki p\u0142aka\u0142y z \u017calu, \u017ce trzeba jecha\u0107 ale za chwil\u0119 snu\u0142y plany wsp\u00f3lnego sp\u0119dzania weekend\u00f3w i ferii, bo przecie\u017c \u201es\u0105 jak prawdziwe siostry\u201d.<\/p>\n<p>Tinusia nad podziw dobrze znios\u0142a d\u0142ug\u0105 podr\u00f3\u017c. Roz\u0142o\u017cona wygodnie na tylnym siedzeniu g\u0142\u00f3wnie spa\u0142a. Dziewczynki siedzia\u0142y na samym brzegu siedzenia, cz\u0119sto kl\u0119kaj\u0105c na pod\u0142odze, zrzucane przez pupilk\u0119 nawet z owego kawa\u0142eczka miejsca.<\/p>\n<p>Rok szkolny rozpoczyna\u0142 si\u0119 w poniedzia\u0142ek. Przez ca\u0142\u0105 sobot\u0119 Aldona zaj\u0119ta by\u0142a rozpakowywaniem baga\u017cy, praniem, zakupami przedmiot\u00f3w potrzebnych do szko\u0142y \u2013 i jak zawsze \u2013 przyrzeka\u0142a sobie, \u017ce ju\u017c nigdy nie zostawi tego na ostatni\u0105 chwil\u0119. Zapracowana w ci\u0105gu dnia dopiero wieczorem zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce Sergiusz nie wpad\u0142, nie zadzwoni\u0142 do Magdy, kt\u00f3ra ju\u017c wr\u00f3ci\u0142a z wakacji i mog\u0142aby j\u0105 poprosi\u0107 do telefonu. Kiedy jednak nie zadzwoni\u0142 i nie pokaza\u0142 si\u0119 w niedziel\u0119, odczu\u0142a niepok\u00f3j. Co si\u0119 mog\u0142o sta\u0107? Dziewczynki dolewa\u0142y oliwy do ognia p\u0142acz\u0105c z t\u0119sknoty za Tin\u0105, obecno\u015b\u0107 Bibi ju\u017c im nie wystarcza\u0142a.<\/p>\n<p>W poniedzia\u0142ek zadzwoni\u0142a do niego do pracy. Nie pozna\u0142a jego g\u0142osu, tak by\u0142 zmieniony.<\/p>\n<p>&#8211; Kochanie,- powiedzia\u0142 \u2013 gdy wr\u00f3cili\u015bmy do domu okaza\u0142o si\u0119, \u017ce czeka na nas Agata. Gdybym wiedzia\u0142, zostawi\u0142bym Monik\u0119 u ciebie i sam spraw\u0119 za\u0142atwi\u0142 do ko\u0144ca. Ale w sytuacji, gdy dziecko nieprzytomne z rado\u015bci nie puszcza jej r\u0119ki, chodzi krok w krok za ni\u0105 i powtarza: moja mamusia wr\u00f3ci\u0142a \u2013 co mia\u0142em zrobi\u0107? Musz\u0119 to jako\u015b przemy\u015ble\u0107, u\u0142o\u017cy\u0107. Nie wiem jak, nie wiem w tej chwili co mam zrobi\u0107\u2026 Doniczko, dlaczego milczysz?<\/p>\n<p>&#8211; A co mam powiedzie\u0107? \u2013 ledwo wyszepta\u0142a zmagaj\u0105c si\u0119 z tym \u201eczym\u015b\u201d, co j\u0105 dopad\u0142o, wreszcie si\u0119 zmaterializowa\u0142o, chwyci\u0142o za gard\u0142o i zacz\u0119\u0142o dusi\u0107. Zrobi\u0142o jej si\u0119 ciemno przed oczami, jakby prze\u015bladuj\u0105ce j\u0105 czarne chmury spowi\u0142y ca\u0142y \u015bwiat. \u2013 Co mam powiedzie\u0107? \u2013 powt\u00f3rzy\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Agata powiedzia\u0142a, \u017ce \u017ale post\u0105pi\u0142a i teraz zostanie z nami. Monika p\u0142aka\u0142a ze szcz\u0119\u015bcia i pyta\u0142a czy na pewno ju\u017c nigdzie nie pojedzie. Powiedz sama, czy mog\u0142em w takiej chwili wyrazi\u0107 sprzeciw? Ba\u0142em si\u0119 o Biedroneczk\u0119, tylko i wy\u0142\u0105cznie ze wzgl\u0119du na dziecko nie sprzeciwi\u0142em si\u0119 Agacie. G\u0142o\u015bno i wyra\u017anie powiedzia\u0142em, \u017ce nasze ma\u0142\u017ce\u0144stwo uwa\u017cam za sko\u0144czone, rozwi\u0105zane. Udawa\u0142a, \u017ce nie s\u0142yszy. Kochanie, musz\u0119 z tym wszystkim doj\u015b\u0107 do \u0142adu, rozumiesz mnie?<\/p>\n<p>&#8211; Przepraszam ci\u0119, musz\u0119 ko\u0144czy\u0107 \u2013 od\u0142o\u017cy\u0142a s\u0142uchawk\u0119.<\/p>\n<p>Siedzia\u0142a nieruchomo blada jak \u015bwie\u017co pobielona \u015bciana. Serce wali\u0142o oszala\u0142ym rytmem a r\u0119ka, kt\u00f3r\u0105 podnios\u0142a, by wytrze\u0107 \u0142zy sp\u0142ywaj\u0105ce po policzkach, dr\u017ca\u0142a jak w febrze. Dlaczego? Dlaczego znowu j\u0105 musia\u0142o to spotka\u0107? Uwierzy\u0142a, \u017ce mo\u017ce by\u0107 szcz\u0119\u015bliwa, kochana. Po co? Wr\u00f3ci\u0142a \u017cona. Jaka by nie by\u0142a \u2013 \u017cona. Formalna, legalna. A ona? Ona jest nikim. By\u0142a zabawk\u0105 dla m\u0119\u017cczyzny, to takie zwyk\u0142e i banalne\u2026 Nie! To niemo\u017cliwe! On nie k\u0142ama\u0142! Nigdy nie m\u00f3wi\u0142 nieprawdy. Je\u015bli ju\u017c co\u015b powiedzia\u0142 \u2013 dopiero wtedy, kiedy by\u0142 pewien siebie i swoich uczu\u0107, inaczej nie powiedzia\u0142by ani s\u0142owa. Dobrze, \u017ce ma w torebce relanium. Dobrze, \u017ce nie ma nikogo w jej \u00a0pokoju. Trzeba si\u0119 wzi\u0105\u0107 w gar\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Do ko\u0144ca dnia pracy funkcjonowa\u0142a jak automat nie wiedz\u0105c co si\u0119 wok\u00f3\u0142 niej dzieje. W domu wys\u0142ucha\u0142a relacji dziewczynek z pierwszego dnia w szkole staraj\u0105c si\u0119 zrozumie\u0107 cokolwiek z ich paplaniny. Po g\u0142owie t\u0142uk\u0142a si\u0119 jedna my\u015bl: po co wr\u00f3ci\u0142a\u015b Agato? Nie mog\u0142a\u015b zosta\u0107 tam gdzie by\u0142a\u015b i da\u0107 nam wszystkim \u017cy\u0107?<\/p>\n<p>Przygotowa\u0142a dzieciom kolacj\u0119, rzeczy do szko\u0142y na jutro, kaza\u0142a i\u015b\u0107 spa\u0107. Wesz\u0142a do swojego pokoju i zamkn\u0119\u0142a drzwi. Trzymaj\u0105c Bibi w obj\u0119ciach stan\u0119\u0142a przy oknie. Na niebie nie b\u0142yszcza\u0142a nawet jedna gwiezdna iskierka, drog\u0119 do ziemi zagradza\u0142o k\u0142\u0119bowisko czarnych chmur gnanych silnym wiatrem, przesuwaj\u0105cych si\u0119 z ogromn\u0105 szybko\u015bci\u0105 i bezustannie zmieniaj\u0105cych z\u0142owrogie kszta\u0142ty. Przytuli\u0142a\u00a0 mocniej koteczk\u0119. Bezg\u0142o\u015bne \u0142kanie\u00a0 wstrz\u0105sn\u0119\u0142o jej ramionami, rozp\u0142aka\u0142a si\u0119, rozszlocha\u0142a nie mog\u0105c d\u0142u\u017cej zapanowa\u0107 nad potwornym b\u00f3lem i rozpacz\u0105. \u0141zy jedna za drug\u0105 p\u0142yn\u0105ce strumieniem \u017c\u0142obi\u0142y na policzkach i w k\u0105cikach oczu piek\u0105ce bruzdy. Straci\u0142a sens istnienia, nie mia\u0142a po co \u017cy\u0107. Pragn\u0119\u0142a, by nigdy nie nadszed\u0142 \u015bwit, by mog\u0142a pogr\u0105\u017cy\u0107 si\u0119 w wiecznej ciemno\u015bci razem ze swym cierpieniem. Nie my\u015bla\u0142a o dzieciach, nie my\u015bla\u0142a o koteczce, kt\u00f3ra wyrwa\u0142a si\u0119 jej z r\u0105k strwo\u017cona dziwnym zachowaniem i wskoczy\u0142a na parapet. Obserwowa\u0142a z parapetu jak pani osuwa si\u0119 na kolana i znieruchomia\u0142a, z twarz\u0105 nabrzmia\u0142\u0105 niewys\u0142owion\u0105 m\u0119k\u0105 szepce: po co wr\u00f3ci\u0142a\u015b Agato?<\/p>\n<p>24.10.2017<\/p>\n<ul>\n<li><span class=\"guest\">Go\u015b\u0107: [L.C.] <\/span><span class=\"host\">*.play-internet.pl<\/span> <time title=\"2017\/10\/24 22:59:06\" datetime=\"24.10.2017\">2 lata temu<\/time>No i wiadomo sk\u0105d ten tytu\u0142, takie \u017cycie. Doczytuje poprzednie.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2017\/10\/25 11:46:06\" datetime=\"25.10.2017\">2 lata temu<\/time>Legendarna:-) Wszystko b\u0119dzie dobrze, przecie\u017c musi. Inaczej ni\u017c w realu \ud83d\ude42 Ale kiedy sko\u0144cz\u0119? Najstarsi g\u00f3rale tego nie wiedz\u0105, ja te\u017c, mam dopiero ok. po\u0142owy zamierzonego materia\u0142u. Czasu brak usi\u0105\u015b\u0107 spokojnie i popracowa\u0107, bo obowi\u0105zki domowe s\u0105 i do Calineczki jad\u0119 2 razy w tygodniu. Malutka jest przecie\u017c najwa\u017cniejsza na \u015bwiecie teraz:):):)<\/li>\n<\/ul>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=461\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=461\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ostatni tydzie\u0144 wakacji min\u0105\u0142 bardzo szybko. Po wyje\u017adzie Teresy i ch\u0142opak\u00f3w zrobi\u0142o si\u0119 cicho i spokojnie. Aldona kwit\u0142a szcz\u0119\u015bciem, Sergiusz patrzy\u0142 w ni\u0105 jak w obraz oszo\u0142omiony nat\u0119\u017ceniem prze\u017cywanych uczu\u0107. Jak to mo\u017cliwe, \u017ceby on, tak trze\u017awo patrz\u0105cy na \u015bwiat, &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=461\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,10],"tags":[],"class_list":["post-461","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-po-co-wrocilas-agato","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/461","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=461"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/461\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":803,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/461\/revisions\/803"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=461"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=461"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=461"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}