{"id":446,"date":"2019-02-26T17:35:04","date_gmt":"2019-02-26T16:35:04","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=446"},"modified":"2019-02-28T17:20:41","modified_gmt":"2019-02-28T16:20:41","slug":"po-co-wrocilas-37","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=446","title":{"rendered":"&#8222;Po co wr\u00f3ci\u0142a\u015b&#8230;&#8221; 37"},"content":{"rendered":"<p>Nie budz\u0105c \u015bpi\u0105cej cioci R\u00f3zi oraz zostawiwszy rodzicom kartk\u0119 i informacj\u0105 &#8211; \u201ewychodzimy na troch\u0119, a jak wr\u00f3cimy to powiemy gdzie jeste\u015bmy\u201d, dzieci opu\u015bci\u0142y dom wcze\u015bnie rano. Nie zabrali ze sob\u0105 Tiny, przekupili j\u0105, czy te\u017c raczej odwr\u00f3cili uwag\u0119 od siebie p\u0119tem kie\u0142basy, uciekaj\u0105c w chwili gdy zaj\u0119ta \u201eobrabianiem\u201d przysmaku nie zwraca\u0142a uwagi na nic i na nikogo. Zachowywali si\u0119 bardzo cicho dop\u00f3ki na zamkn\u0119li za sob\u0105 bramki. Dopiero wtedy roz\u015bpiewali si\u0119, rozkrzyczeli i z rado\u015bci\u0105 przynale\u017cn\u0105 m\u0142odo\u015bci szli na spotkanie oczekuj\u0105cej ich przygody.<\/p>\n<p>Biegli z wiatrem w zawody spod kapliczki na Styrek i dalej w d\u00f3\u0142 a s\u0142oneczko macha\u0142o do nich z\u0142otymi promyczkami \u017cycz\u0105c udanego dnia. Za Zamkow\u0105 Drog\u0105 uspokoili si\u0119 i szli grzecznie jak przysta\u0142o na dobrze wychowan\u0105 m\u0142odzie\u017c przyby\u0142\u0105 na wakacje ze stolicy. Kubu\u015b wszed\u0142 na chwil\u0119 za p\u0142ot, do ogrodu wujka Zygmunta, przywita\u0107 si\u0119 z Mi\u015bkiem, przeuroczym o\u015bmiomiesi\u0119cznym szczeniakiem, kt\u00f3ry wygl\u0105da\u0142 jak skrzy\u017cowanie charta afga\u0144skiego z owczarkiem podhala\u0144skim, albo mastyfa z bernardynem \u2013 w tej kwestii nie mia\u0142y dzieci wyrobionego zdania. Faktem jest, \u017ce wielko\u015bci\u0105 ju\u017c teraz niewiele ust\u0119powa\u0142 temu ostatniemu. Za Kub\u0105 ca\u0142a grupa wtargn\u0119\u0142a do wewn\u0105trz, rzuci\u0142a si\u0119 z czu\u0142o\u015bciami na psiaka, z czego wyra\u017anie by\u0142 zadowolony.<\/p>\n<p>Zaniepokojony czym\u015b Maciek zerka\u0142 na zegarek i na zamkni\u0119te drzwi domu. Zacz\u0105\u0142 pogania\u0107 towarzystwo t\u0142umacz\u0105c, \u017ce nied\u0142ugo ludzie b\u0119d\u0105 szli do ko\u015bcio\u0142a i nie pozwol\u0105 im wej\u015b\u0107 do tunelu. Poskutkowa\u0142o i ruszyli dalej. Min\u0119li go\u015bciniec, zeszli na dawne pastwisko, przeszli przez mostek nad rzeczk\u0105. Potem przeci\u0119li asfaltow\u0105 drog\u0119 prowadz\u0105c\u0105 przez wie\u015b i \u2013 najpierw klucz\u0105c mi\u0119dzy domami, p\u00f3\u017aniej biegn\u0105c przez pole \u2013 dotarli do Buczyny. Podnieceni stan\u0119li przed wej\u015bciem do tunelu.<\/p>\n<p>Powia\u0142o ch\u0142odem, zapachem st\u0119chlizny i czego\u015b nieokre\u015blonego, co Inka natychmiast oczami wyobra\u017ani zobaczy\u0142a w postaci szczura giganta z wyszczerzonymi z\u0119biskami i napisem \u201ehorror\u201d na grzbiecie. Maciek rozgl\u0105da\u0142 si\u0119 nieznacznie badaj\u0105c wzrokiem okoliczne zaro\u015bla coraz bardziej zaniepokojony.<\/p>\n<p>&#8211; Czy jeste\u015bcie przekonani o s\u0142uszno\u015bci waszej decyzji? \u2013 spyta\u0142 powa\u017cnie. \u2013 Nikt si\u0119 nie boi i nie wycofuje? \u017bebym nie s\u0142ysza\u0142 p\u0142aczu i lamentu jak kogo\u015b przysypie albo szczury odgryz\u0105 mu nog\u0119 do samej ko\u015bci \u2013 doko\u0144czy\u0142 ponurym g\u0142osem.<\/p>\n<p>Dzieciaki popatrzy\u0142y na siebie. Biedroneczka a\u017c poblad\u0142a ze strachu a Inka ledwo opanowa\u0142a szcz\u0119kanie z\u0119bami. Kubu\u015b zerkn\u0105\u0142 na Ink\u0119 i na brata. O, co to, to nie! On nie b\u0119dzie uchodzi\u0142 za tch\u00f3rza. A poza tym Maciek nie b\u0119dzie mu m\u00f3wi\u0142 co ma robi\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Ja id\u0119 a wy jak sobie chcecie \u2013 rzuci\u0142 w stron\u0119 stoj\u0105cej gromadki i wchodz\u0105c w tunel min\u0105\u0142 granic\u0119 \u015bwiat\u0142a.<\/p>\n<p>Marek odwa\u017cnie ruszy\u0142 za nim. Potem Linka, za ni\u0105 Inka i Monika, obie dygocz\u0105ce, trzymaj\u0105c si\u0119 za r\u0119ce. Maciek rozejrza\u0142 si\u0119 raz jeszcze i z wyrazem rezygnacji na twarzy pod\u0105\u017cy\u0142 za nimi. Zd\u0105\u017cyli przej\u015b\u0107 ze dwadzie\u015bcia metr\u00f3w \u2013 bo Kubu\u015b, cho\u0107 ra\u017anym krokiem wszed\u0142 do \u015brodka \u2013 posuwa\u0142 si\u0119 z szybko\u015bci\u0105 \u017c\u00f3\u0142wia, kln\u0105c w duchu sw\u00f3j w\u0142asny up\u00f3r i ch\u0119\u0107 pokazania za wszelk\u0105 cen\u0119 kto jest g\u00f3r\u0105. \u00a0W \u015bwietle latarki wida\u0107 by\u0142o jedynie sklepienie wykutego w skale pomieszczenia. Md\u0142e \u015bwiate\u0142ko nie rozja\u015bnia\u0142o ca\u0142o\u015bci. W pewnym momencie Kuba potkn\u0105\u0142 si\u0119 o co\u015b i pad\u0142 jak d\u0142ugi wypuszczaj\u0105c latark\u0119, kt\u00f3ra natychmiast zgas\u0142a. Przera\u017aliwy krzyk wystraszonej Moniki zmrozi\u0142 krew w \u017cy\u0142ach pozosta\u0142ym. Zwielokrotniony echem wraca\u0142 jak wycie ca\u0142ego stada upior\u00f3w wypuszczonych na wolno\u015b\u0107 z kilkusetletniego zamkni\u0119cia. Nikt nie by\u0142 w stanie si\u0119 poruszy\u0107, wszyscy stali jak wro\u015bni\u0119ci w ziemi\u0119, cho\u0107 upiory wreszcie zamilk\u0142y.<\/p>\n<p>Kuba zacz\u0105\u0142 gramoli\u0107 si\u0119 po ciemku lecz nagle zn\u00f3w znieruchomia\u0142. Gdzie\u015b z samego chyba wn\u0119trza g\u00f3ry zacz\u0119\u0142y dochodzi\u0107 jakie\u015b dziwne szelesty, stukania, szurania, mamrotanie i mlaskanie. Tego ju\u017c by\u0142o za wiele. Monika z Ink\u0105 pierwsze rzuci\u0142y si\u0119 do ucieczki. Trzeba jednak przyzna\u0107, \u017ce po kilu krokach Inka przystan\u0119\u0142a, zatrwo\u017cona o los siostry i \u2026 Kuby. A mo\u017ce to \u201eco\u015b\u201d chcia\u0142o go ze\u017cre\u0107? Szed\u0142 przecie\u017c pierwszy.<\/p>\n<p>Na szcz\u0119\u015bcie wszyscy byli cali i zdrowi. Maciek, cho\u0107 w pierwszej chwili te\u017c da\u0142 si\u0119 ponie\u015b\u0107 panice, opanowa\u0142 si\u0119 szybko. Pomy\u015bla\u0142, \u017ce mo\u017ce to wujek Zygmunt w ten spos\u00f3b chcia\u0142 wybi\u0107 dzieciakom z g\u0142\u00f3w niem\u0105dre pomys\u0142y. Jakie\u017c by\u0142o jego zdziwienie, gdy wujka zobaczy\u0142 na zewn\u0105trz. Wysoki, barczysty m\u0119\u017cczyzna o \u0142agodnym spojrzeniu i mi\u0142ym wyrazie twarzy przygl\u0105da\u0142 im si\u0119 zdumiony.<\/p>\n<p>&#8211; Co si\u0119 sta\u0142o? Wygl\u0105dacie jakby\u015bcie zobaczyli ducha.<\/p>\n<p>&#8211; Boo, boo, boo tam co\u015b byy\u0142o \u2013 j\u0105ka\u0142a si\u0119 Biedroneczka. \u2013 Co\u015b sz\u0142o, \u015bmierdzia\u0142o spalenizn\u0105, ogniem! Mo\u017ce diabe\u0142? Zaraz tu wyjdzie! \u2013 skry\u0142a si\u0119 za wujkiem.<\/p>\n<p>Spojrza\u0142 zdziwiony na Ma\u0107ka.<\/p>\n<p>&#8211; Nie mog\u0142em wcze\u015bniej, my\u015bla\u0142em, \u017ce b\u0119d\u0119 musia\u0142 straszy\u0107 dzieciaki goni\u0105c za wami. Co to by\u0142o?<\/p>\n<p>&#8211; Nie wiem \u2013 odpowiedzia\u0142 Maciek. \u2013 Sam o ma\u0142o nie pad\u0142em z przera\u017cenia.<\/p>\n<p>&#8211; Co to by\u0142 za zapach? \u2013 zastanawia\u0142 si\u0119 Kuba. \u2013 Sk\u0105d\u015b go znam.<\/p>\n<p>&#8211; Ja te\u017c \u2013 g\u0142o\u015bno my\u015bla\u0142 Marek. \u2013 Co\u015b tak \u015bmierdzia\u0142o w Ci\u0119ciwie\u2026 Gaz z butli?<\/p>\n<p>&#8211; Jak w piwnicy \u2013 skrzywi\u0142a si\u0119 Linka. \u2013 \u015amierdzia\u0142o piwnic\u0105 i szczurami.<\/p>\n<p>&#8211; Chod\u017amy st\u0105d \u2013 g\u0142o\u015bno powiedzia\u0142 wujek zwracaj\u0105c si\u0119 wyra\u017anie w stron\u0119 tunelu. \u2013 Dzieci nie powinny wchodzi\u0107 tam, gdzie jest\u00a0 niebezpiecznie. Na pewno kamie\u0144 spad\u0142 a wy zaraz duchy zobaczyli\u015bcie. Jeste\u015bcie tch\u00f3rze\u00a0 i sam zaprowadz\u0119 was do domu. I \u017cebym was tu wi\u0119cej nie ogl\u0105da\u0142! \u2013 krzycza\u0142 g\u0142o\u015bno i wymachiwa\u0142 r\u0119kami.<\/p>\n<p>Dzieci patrzy\u0142y na wujka oszo\u0142omione. Co mu si\u0119 sta\u0142o? Nigdy na nich nie krzycza\u0142, zawsze ch\u0119tnie u siebie go\u015bci\u0142. Marek nieraz opowiada\u0142 jakie fajne sp\u0119dza\u0142 z nim chwile podczas ka\u017cdych wakacji odk\u0105d tylko pami\u0119ta\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Wcale nie jeste\u015bmy tch\u00f3rzami \u2013 oburzy\u0142 si\u0119 Kuba.<\/p>\n<p>&#8211; Jak m\u00f3wi\u0119, \u017ce jeste\u015bcie, to jeste\u015bcie \u2013 krzycza\u0142 dalej wujek. \u2013 A teraz marsz do domu!<\/p>\n<p>Po\u0142o\u017cy\u0142 palec na ustach i na migi pokaza\u0142 dok\u0105d maj\u0105 i\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; No pr\u0119dzej! Jeszcze tu stoicie? Ju\u017c was tu nie ma, wy b\u0105ki uprzykrzone! Widzicie wy! Przyg\u00f3d im si\u0119 zachcia\u0142o!<\/p>\n<p>Bystre dzieciaki \u2013 ju\u017c zorientowane, \u017ce co\u015b si\u0119 \u015bwi\u0119ci \u2013 ochoczo przy\u0142\u0105czy\u0142y si\u0119 do gry.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze wujku, dobrze, ju\u017c st\u0105d idziemy \u2013 g\u0142o\u015bno m\u00f3wi\u0142a Linka.. \u2013 Tylko nic nie m\u00f3w mamie, dobrze? Prosz\u0119 ci\u0119, nie powiesz?<\/p>\n<p>&#8211; Nie powiesz, \u017ce by\u0142y\u015bmy takie niegrzeczne?\u00a0 &#8211; doda\u0142a Inka.<\/p>\n<p>&#8211; No w\u0142a\u015bnie, wi\u0119cej tutaj nie przyjdziemy bo ja nie lubi\u0119 si\u0119 ba\u0107 &#8211;\u00a0 krzycza\u0142a Monika.<\/p>\n<p>Poszli prosto do drogi, p\u00f3\u017aniej skr\u0119cili i ukryli si\u0119 w k\u0119pie zaro\u015bli. Wujek po cichu wyja\u015bni\u0142, \u017ce podejrzewa, i\u017c co\u015b tajemniczego si\u0119 w jaskini dzieje. Od swego przyjaciela\u00a0 policjanta wiedzia\u0142, \u017ce kto\u015b we wsi p\u0119dzi bimber najpodlejszego gatunku i bardzo szkodliwy dla zdrowia. Sprzedaje go m\u0142odym ch\u0142opakom. Oni potem szalej\u0105 na motorach, popisuj\u0105 si\u0119. Jeden zabi\u0142 si\u0119 wpadaj\u0105c pod ci\u0119\u017car\u00f3wk\u0119, a tydzie\u0144 p\u00f3\u017aniej jego kolega uton\u0105\u0142 w stawie. Do tej pory nie uda\u0142o si\u0119 tego szkodnika z\u0142apa\u0107 na gor\u0105cym uczynku. I nagle teraz wujek dozna\u0142 ol\u015bnienia. Jak to mo\u017cliwe, \u017ce nikt do tej pory nie pomy\u015bla\u0142 o tunelu? Zupe\u0142nie nikomu nie przysz\u0142o do g\u0142owy, \u017ce w\u0142a\u015bnie tam mo\u017cna by\u0142o zmontowa\u0107 aparatur\u0119 do produkcji truj\u0105cego paskudztwa.<\/p>\n<p>Ukryci w krzakach czekali czy kto\u015b poka\u017ce si\u0119 czy nie. Czekanie si\u0119 d\u0142u\u017cy\u0142o.\u00a0 Na szcz\u0119\u015bcie szeptem mogli rozmawia\u0107 i wujek opowiada\u0142 im wiele ciekawych rzeczy o Tenczynku. Obieca\u0142 te\u017c pokaza\u0107, gdzie znajdowano ametysty. Inka natychmiast ujrza\u0142a siebie znajduj\u0105c\u0105 prawdziw\u0105 koli\u0119 cud pi\u0119kno\u015bci, wysadzan\u0105 fioletowor\u00f3\u017cowymi iskierkami. Wreszcie u wylotu tunelu co\u015b si\u0119 poruszy\u0142o. Wyjrza\u0142 obro\u015bni\u0119ty \u0142eb, rozejrza\u0142 si\u0119 na wszystkie strony i czmychn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Yeti! \u2013 pisn\u0119\u0142a Monika.<\/p>\n<p>&#8211; Nie yeti \u2013 wyt\u0142umaczy\u0142 rozbawiony wujek, &#8211; tylko taki jeden typ, kt\u00f3ry bardzo nie lubi pracowa\u0107 i wymy\u015bla r\u00f3\u017cne sposoby, aby si\u0119 nie zha\u0144bi\u0107 uczciw\u0105 prac\u0105. Siedzia\u0142 ju\u017c w wi\u0119zieniu za kradzie\u017ce, za pobicie s\u0105siada mia\u0142 spraw\u0119 w s\u0105dzie i du\u017co r\u00f3\u017cnych grzeszk\u00f3w ci\u0105\u017cy mu na sumieniu. To taka zaka\u0142a wsi. Dobrze, \u017ce go zobaczy\u0142em, teraz wszystko wiem.<\/p>\n<p>&#8211; Chod\u017amy do \u015brodka, zobaczymy bimbrowni\u0119 \u2013 prosi\u0142 Kuba chc\u0105c si\u0119 zrehabilitowa\u0107 za paniczn\u0105 ucieczk\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; O nie, w \u017cadnym razie, sp\u0142oszyliby\u015bmy gagatka. Mo\u017ce gdzie\u015b tu siedzi i obserwuje? Tak jak my? Albo jaki\u015b wsp\u00f3lnik zosta\u0142 i pilnuje interesu? Dajcie s\u0142owo, \u017ce tu nie wr\u00f3cicie dop\u00f3ki wam nie pozwol\u0119, dla dobra sprawy. Zgoda?<\/p>\n<p>Z oporami, bardzo niech\u0119tnie, niemniej rozumiej\u0105c donios\u0142o\u015b\u0107 sytuacji obiecali nie przeszkadza\u0107. Cichutko, ostro\u017cnie si\u0119 wycofali lecz nie poszli drog\u0105 ale chy\u0142kiem, mi\u0119dzy krzakami szli zboczem Buczyny dochodz\u0105c do innej drogi, prowadz\u0105cej do drugiej cz\u0119\u015bci wsi, usytuowanej po przeciwnej stronie g\u00f3ry.<\/p>\n<p>Wujek Zygmunt zatrzyma\u0142 si\u0119 przed jednym z mniejszych dom\u00f3w obro\u015bni\u0119tym dzikim winem. Kaza\u0142 im poczeka\u0107 na zewn\u0105trz a sam wszed\u0142 do \u015brodka.<\/p>\n<p>Za p\u0142otem le\u017ca\u0142 olbrzymi rudy pies, jakby przero\u015bni\u0119ty wilk w kolorze piaskowego doga. Obserwowa\u0142 ich uwa\u017cnie w milczeniu. Gdy zbli\u017cyli si\u0119 do p\u0142otu podni\u00f3s\u0142 swoje olbrzymie cielsko i machn\u0105\u0142 ogonem.<\/p>\n<p>&#8211; \u015aliczny jeste\u015b \u2013 przem\u00f3wi\u0142a Biedroneczka. \u2013 I dobrze, \u017ce ci\u0119 nie przywi\u0105zali do budy jak tu wsz\u0119dzie robi\u0105 \u017ali ludzie. Masz chyba dobrego opiekuna.<\/p>\n<p>Olbrzym szczekn\u0105\u0142, machn\u0105\u0142 ogonem zgadzaj\u0105c si\u0119 z dziewczynk\u0105 w stu procentach.<\/p>\n<p>Wujek wyszed\u0142 z domu w towarzystwie sympatycznie wygl\u0105daj\u0105cego m\u0119\u017cczyzny, kt\u00f3ry u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 s\u0142ysz\u0105c uwag\u0119 Moniki.<\/p>\n<p>&#8211; Bardzo kocham Zorana \u2013 powiedzia\u0142. \u2013 On mnie chyba te\u017c. Zwykle jest \u0142agodny i przyjacielski ale tylko dop\u00f3ty, dop\u00f3ki nie czuje agresji ze strony kogo\u015b obcego. Wtedy staje si\u0119 bardzo gro\u017any.<\/p>\n<p>&#8211; My te\u017c mamy psa \u2013 pochwali\u0142 si\u0119 Kuba. \u2013 I te\u017c jest taki du\u017cy. Uko\u0144czy\u0142 kurs na psa towarzysz\u0105cego i na obro\u0144czego te\u017c.<\/p>\n<p>&#8211; A nasza Tina jeszcze nic nie sko\u0144czy\u0142a bo jest malutka ale wszystkiego si\u0119 nauczy bo jest bardzo m\u0105dra \u2013 jednym tchem powiedzia\u0142a Monika.<\/p>\n<p>Poszli dalej drog\u0105 ogl\u0105daj\u0105c nast\u0119pne \u0142adne domy. Obaj m\u0119\u017cczy\u017ani rozmawiali jeszcze przez chwil\u0119, potem wujek ich dogoni\u0142 a tamten pomacha\u0142 dzieciom r\u0119k\u0105 znikaj\u0105c w g\u0142\u0119bi ogrodu.<\/p>\n<p>&#8211; Wujku, to by\u0142 ten tw\u00f3j przyjaciel, prawda? \u2013 domy\u015bli\u0142 si\u0119 Marek.<\/p>\n<p>&#8211; Bystry jeste\u015b \u2013 pochwali\u0142 wujek.<\/p>\n<p>&#8211; No bo kto inny na wsi kocha\u0142by psa? \u2013 zada\u0142 trafne pytanie. \u2013 On mu na pewno pomaga w pracy. A wujek Sergiusz wymy\u015bli\u0142, \u017ce w Ci\u0119ciwie za\u0142o\u017cy hodowl\u0119 ps\u00f3w i b\u0119dzie je uczy\u0142. Mo\u017ce pozwoli sobie pomaga\u0107?<\/p>\n<p>13.10.2017<\/p>\n<ul>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=kobietawbarwachjesieni\">kobietawbarwachjesieni<\/a> <time title=\"2017\/10\/13 20:55:01\" datetime=\"13.10.2017\">2 lata temu<\/time>Ciekawie piszesz.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2017\/10\/16 08:02:47\" datetime=\"16.10.2017\">2 lata temu<\/time>kobietawbarwachjesieni:) Dzi\u0119kuj\u0119:) A w\u0142a\u015bciwie moje bohaterki dzi\u0119kuj\u0105, \u017ce jak wysz\u0142y z szuflady, to mog\u0105 umila\u0107 czas drogim czytelniczkom:):):)<\/li>\n<\/ul>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=446\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=446\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie budz\u0105c \u015bpi\u0105cej cioci R\u00f3zi oraz zostawiwszy rodzicom kartk\u0119 i informacj\u0105 &#8211; \u201ewychodzimy na troch\u0119, a jak wr\u00f3cimy to powiemy gdzie jeste\u015bmy\u201d, dzieci opu\u015bci\u0142y dom wcze\u015bnie rano. Nie zabrali ze sob\u0105 Tiny, przekupili j\u0105, czy te\u017c raczej odwr\u00f3cili uwag\u0119 od &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=446\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,10],"tags":[],"class_list":["post-446","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-po-co-wrocilas-agato","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/446","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=446"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/446\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":810,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/446\/revisions\/810"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=446"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=446"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=446"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}