{"id":440,"date":"2019-02-26T17:30:46","date_gmt":"2019-02-26T16:30:46","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=440"},"modified":"2019-02-27T20:26:50","modified_gmt":"2019-02-27T19:26:50","slug":"po-co-wrocilas-36","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=440","title":{"rendered":"&#8222;Po co wr\u00f3ci\u0142a\u015b&#8230;&#8221; 36"},"content":{"rendered":"<p>Aldona siedzia\u0142a w w\u0105skiej ko\u015bcielnej \u0142awce. Prze\u017cywaj\u0105c raz jeszcze po\u017cegnanie z m\u0119\u017cem przenios\u0142a si\u0119 w inny wymiar opuszczaj\u0105c rzeczywisto\u015b\u0107. Nie bra\u0142a udzia\u0142u w mszy obecna b\u0119d\u0105c jedynie cia\u0142em. Ockn\u0119\u0142a si\u0119 dopiero wtedy, gdy Linka tr\u0105ci\u0142a j\u0105 mocno w bok.<\/p>\n<p>&#8211; Mamusiu wsta\u0144, przecie\u017c wszyscy stoj\u0105 \u2013 szepn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>Przez chwil\u0119 nie mog\u0142a zrozumie\u0107 gdzie jest, zbyt dalek\u0105 drog\u0119 musia\u0142a przeby\u0107 od tamtego czasu do dzisiaj, do miejsca, w kt\u00f3rym si\u0119 aktualnie znajdowa\u0142a. Sergiusz widzia\u0142 jej nieobecne zamy\u015blenie i \u0142zy w oczach. Przez wrodzon\u0105 delikatno\u015b\u0107 nie chcia\u0142 si\u0142\u0105 wtargn\u0105\u0107 w stan ducha, w kt\u00f3rym \u2013 jak czu\u0142 \u2013 jeszcze nie by\u0142o dla niego miejsca. Mo\u017ce obdarzony intuicj\u0105 wiedzia\u0142 jakimi drogami b\u0142\u0105dz\u0105 jej my\u015bli?<\/p>\n<p>Kiedy spojrza\u0142a na niego nieprzytomnie, u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 czule i serdecznie. Wzi\u0105\u0142 j\u0105 za r\u0119k\u0119 i tak stali. G\u0142\u0119boko westchn\u0119\u0142a i poma\u0142u wraca\u0142a do \u015bwiata, w kt\u00f3rym mia\u0142a pozosta\u0107 jeszcze przez wiele, wiele lat.<\/p>\n<p>Stoj\u0105cy za nimi dwaj starsi panowie, zapewne z rodziny panny m\u0142odej, teatralnym szeptem dyskutowali na temat czy Karolina ma na g\u0142owie swoje w\u0142asne, prawdziwe w\u0142osy, czy te\u017c jest to \u201eperuga\u201d, bo kto ma dzisiaj takie pi\u0119kne w\u0142osy? Przed wojn\u0105, aaa, to co innego.<\/p>\n<p>Linka bardzo polubi\u0142a Karolin\u0119 i rozz\u0142o\u015bci\u0142y j\u0105 uwagi staruszk\u00f3w. Obejrza\u0142a si\u0119 do ty\u0142u i wcale nie szeptem zwr\u00f3ci\u0142a uwag\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Nie m\u00f3wi si\u0119 peruga tylko peruka!<\/p>\n<p>Ludzie spojrzeli w jej stron\u0119, ksi\u0105dz prowadz\u0105cy ceremoni\u0119, zreszt\u0105 przyjaciel rodziny, u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 pod nosem. Linka poczerwienia\u0142a jak piwonia, ukl\u0119k\u0142a i schowa\u0142a g\u0142\u00f3wk\u0119 najni\u017cej jak mog\u0142a, \u017ceby nikt jej nie widzia\u0142.<\/p>\n<p>Uroczysto\u015b\u0107 dobieg\u0142a ko\u0144ca, t\u0142um go\u015bci oblega\u0142 m\u0142od\u0105 par\u0119 przed ko\u015bcio\u0142em zasypuj\u0105c \u017cyczeniami oraz kwiatami. Dziewczynki kr\u0119ci\u0142y si\u0119 wok\u00f3\u0142 Karoliny i bardzo dumne z roli, odbiera\u0142y bukiety kwiat\u00f3w od panny m\u0142odej.<\/p>\n<p>Wszystkie trzy same przypomina\u0142y kwiatuszki. Uczesane, ubrane w sukienki w pastelowych kolorach, pantofelki \u2013 w niczym nie przypomina\u0142y bandy koczkodan\u00f3w wycieraj\u0105cych spodniami kurze ze wszystkich k\u0105t\u00f3w strychu, szperaj\u0105cych w piwnicy w poszukiwaniu nie wiadomo czego, w\u0142a\u017c\u0105cych na najwy\u017csze drzewa w ogrodzie.<\/p>\n<p>Ch\u0142opcy te\u017c tak jako\u015b inaczej na nie patrzyli, co oczywi\u015bcie z miejsca zauwa\u017cy\u0142y i stroi\u0142y minki dobrze wychowanych panienek. Wcale nie mia\u0142y ochoty wraca\u0107 do domu. Prosi\u0142y, \u017ceby mog\u0142y cho\u0107 na troch\u0119 p\u00f3j\u015b\u0107 na wesele, na chwil\u0119. Ch\u0142opcy robili pogardliwe miny i twierdzili, \u017ce wcale im na tym nie zale\u017cy, lecz Teresa od razu pozna\u0142a, i\u017c ch\u0119tnie obejrzeliby sobie z bliska takie przedstawienie. Porozmawia\u0142a z kim trzeba i wkr\u00f3tce panienki piszcza\u0142y z rado\u015bci, ch\u0142opcy oczywi\u015bcie pr\u00f3bowali zachowa\u0107 oboj\u0119tno\u015b\u0107. Wreszcie wszyscy wyl\u0105dowali w \u201eKapitanie\u201d. Oczywi\u015bcie \u0142\u0105cznie z Bo\u017cenk\u0105 i Sebastianem, Karolina z matk\u0105 nie pu\u015bci\u0142y ich do domu.<\/p>\n<p>T\u0142um go\u015bci wype\u0142ni\u0142 sal\u0119 lokalu. Po przywitaniu m\u0142odej pary chlebem i sol\u0105 oraz lampk\u0105 szampana go\u015bci, wszyscy usadowili si\u0119 na swoich miejscach. W kr\u00f3tkim czasie ca\u0142e pomieszczenie wype\u0142ni\u0142o si\u0119 gwarem rozm\u00f3w i d\u017awi\u0119kami muzyki. Jak zwykle na pocz\u0105tku takich spotka\u0144, rodzina panny m\u0142odej urz\u0119dowa\u0142a w jednym ko\u0144cu sali, pana m\u0142odego w drugim. Stopniowo, w miar\u0119 zwi\u0119kszaj\u0105cej si\u0119 ilo\u015bci alkoholu we krwi, towarzystwo zaczyna\u0142o si\u0119 przemieszcza\u0107 a\u017c si\u0119 przemiesza\u0142o i nast\u0105pi\u0142o og\u00f3lne zbratanie.<\/p>\n<p>Uszcz\u0119\u015bliwione dziewczynki ta\u0144czy\u0142y na parkiecie, ch\u0142opcy za nic nie dali si\u0119 tam wci\u0105gn\u0105\u0107. Stali z boku i obserwowali. Dopiero kiedy do ta\u0144ca przy\u0142\u0105czyli si\u0119 \u201etubylcy\u201d, czyli kilkoro dzieci z rodziny Beatki, a szczeg\u00f3lnie dwaj ch\u0142opcy w wieku mnie wi\u0119cej Ma\u0107kowym, najwyra\u017aniej trenuj\u0105cy taniec towarzyski, wkroczyli do akcji. Czy mogli pozwoli\u0107 aby \u201eich\u201d dziewczyny z ciel\u0119cym zachwytem wpatrywa\u0142y si\u0119 w \u201eobcych\u201d? I jeszcze do tego si\u0119 popisywa\u0142y przed wszystkimi? Maciek musia\u0142 przyzna\u0107, \u017ce dobrze im to wychodzi\u0142o. A on w og\u00f3le \u00a0 nie podejrzewa\u0142, nie przysz\u0142o mu do g\u0142owy, \u017ce potrafi\u0105 tak dobrze ta\u0144czy\u0107. Zna\u0142 si\u0119 troch\u0119 na rzeczy maj\u0105c za sob\u0105 kurs ta\u0144ca i wrodzone zdolno\u015bci w tym kierunku. Poprosi\u0142 jak\u0105\u015b dziewczynk\u0119 i zrobi\u0142 to pierwszy raz z w\u0142asnej i nieprzymuszonej woli. Teresa ten moment widzia\u0142a i u\u015bwiadomi\u0142a sobie, \u017ce jej \u201emalutki\u201d Maciu\u015b, najmilsze koci\u0105tko, kruszynka, kt\u00f3ra jeszcze nie tak dawno nie chcia\u0142a zej\u015b\u0107 jej z r\u0105k domagaj\u0105c si\u0119 noszenia ca\u0142ymi nocami \u2013 dorasta i zaczyna stawa\u0107 si\u0119 m\u0119\u017cczyzn\u0105. Z rozczulenia \u0142zy pokaza\u0142y si\u0119 w jej oczach. Zaniepokojony Jurand pochyli\u0142 si\u0119 nad \u017con\u0105. Kiedy mu powiedzia\u0142a w czym rzecz u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 i machn\u0105\u0142 r\u0119k\u0105 bagatelizuj\u0105c spraw\u0119. Teresa si\u0119 naburmuszy\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Ka\u017cdy facet to nic dobrego, nie ma serca i nie pojmie co czuje matka \u2013 stwierdzi\u0142a i odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do niego plecami.<\/p>\n<p>Da\u0142a si\u0119 jednak udobrucha\u0107 i po chwili \u015bmia\u0142a si\u0119\u00a0 obserwuj\u0105c syna, kt\u00f3ry porwa\u0142 Link\u0119 do ta\u0144ca. Ta\u0144czy\u0142 z ni\u0105 pierwszy raz. Teresa z dum\u0105 przyzna\u0142a, \u017ce prezentowa\u0142 si\u0119 wspaniale. To samo pomy\u015bla\u0142a Aldona o swojej c\u00f3reczce. Oczywi\u015bcie wspaniale w swoim przedziale wiekowym.<\/p>\n<p>Kubu\u015b nie m\u00f3g\u0142 da\u0107 si\u0119 bratu wyprzedzi\u0107 pod \u017cadnym wzgl\u0119dem. Zrobi\u0142 to samo co on i po chwili ta\u0144czy\u0142 z Ink\u0105 dumny z siebie jak paw. Marek sta\u0142 pod filarkiem i na\u015bmiewa\u0142 si\u0119 z jego powa\u017cnej miny. Ale kiedy Biedroneczka znalaz\u0142a si\u0119 ko\u0142o niego, chwyci\u0142 j\u0105 za r\u0119k\u0119 i ruszyli w tany razem.<\/p>\n<p>Jurand ruchem g\u0142owy pokaza\u0142 Sergiuszowi ten obrazek.<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce kiedy\u015b doczekamy si\u0119 wsp\u00f3lnych wnuk\u00f3w? \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 szeroko wyobra\u017caj\u0105c sobie siebie w charakterze dziadka.<\/p>\n<p>Rozbawiona Teresa patrzy\u0142a z zadowoleniem na przyjaci\u00f3\u0142k\u0119 i jej partnera. Stanowili idealnie dobran\u0105 par\u0119, jedn\u0105 nierozerwaln\u0105 \u2013 zdawa\u0142oby si\u0119 \u2013 ca\u0142o\u015b\u0107, szczeg\u00f3lnie gdy przytuleni kr\u0105\u017cyli po parkiecie prowadzeni woln\u0105, romantyczn\u0105 melodi\u0105. Tak samo zreszt\u0105 wygl\u0105dali zajmuj\u0105c ca\u0142y parkiet w szalonym rytmie rocka. Zgrani w ka\u017cdym ruchu jakby trenowali razem kilka lat, przyci\u0105gn\u0119li uwag\u0119 weselnik\u00f3w i zostali nagrodzeni oklaskami.<\/p>\n<p>Speszona Aldona ukry\u0142a twarz na piersi partnera i ta\u0144czyli dalej w rytmie, w kt\u00f3ry powiod\u0142a ich \u015bliczna piosenka w stylu country. Teresa ch\u0142on\u0119\u0142a w siebie ich widok.\u00a0 Zawsze tak si\u0119 dzia\u0142o, gdy zobaczy\u0142a co\u015b lub kogo\u015b pi\u0119knego. Cieszy\u0142a si\u0119 rado\u015bci\u0105 przyjaci\u00f3\u0142ki, obrazem dzieci ta\u0144cz\u0105cych zgodnie, oficjalnie, wyzwolonych na t\u0119 chwil\u0119 z m\u0142odzie\u0144czej\u00a0 nie\u015bmia\u0142o\u015bci, zachowuj\u0105cych si\u0119 wreszcie \u201ejak ludzie\u201d.<\/p>\n<p>My\u015bla\u0142a Teresa, \u017ce warto by\u0142o zmusi\u0107 syn\u00f3w do nauki ta\u0144ca. Patrz\u0105c na nich nie \u017ca\u0142owa\u0142a czasu, pieni\u0119dzy ani wiecznych awantur towarzysz\u0105cych ka\u017cdemu wyj\u015bciu ch\u0142opc\u00f3w na zaj\u0119cia. K\u0142\u00f3cili si\u0119 bowiem bezustannie, \u017ce nie chc\u0105 si\u0119 uczy\u0107 takich g\u0142upot i nigdy nie b\u0119d\u0105 ta\u0144czy\u0107 z babami.<\/p>\n<p>Coraz wi\u0119cej par wchodzi\u0142o na parkiet. Zrobi\u0142o si\u0119 t\u0142oczno. Wujek musia\u0142 ju\u017c wraca\u0107 do Tenczynka, wi\u0119c dzieciaki &#8211; cho\u0107 z wielkim \u017calem \u2013 zmuszone zosta\u0142y do opuszczenia imprezy. Szczeg\u00f3lnie dziewczynki by\u0142y nieszcz\u0119\u015bliwe z tego powodu, ale tylko do czasu, kiedy Kuba przypomnia\u0142 o zaplanowanej wyprawie do tunelu.<\/p>\n<p>Dzieci pojecha\u0142y z wujkiem obiecuj\u0105c, \u017ce b\u0119d\u0105 s\u0142ucha\u0107 cioci, kt\u00f3ra ma w domku sp\u0119dzi\u0107 noc w charakterze opiekunki, zaraz grzecznie p\u00f3jd\u0105 spa\u0107, nie b\u0119d\u0105 rozrabia\u0107 i nic g\u0142upiego nie przyjdzie im do g\u0142owy.<\/p>\n<p>Doro\u015bli bawili si\u0119 do rana. By\u0142o du\u017co \u015bmiechu, opowiada\u0144, dowcip\u00f3w, ta\u0144c\u00f3w do upad\u0142ego. Karolina, Aldona i Teresa uk\u0142ada\u0142y kilometrowej d\u0142ugo\u015bci wierszyki dla uwiecznienia uroczysto\u015bci. Pan m\u0142ody promienia\u0142 szcz\u0119\u015bciem, panna m\u0142oda spokojn\u0105 pewno\u015bci\u0105 siebie. Jarek by\u0142 bardzo wysoki i szczup\u0142y, Beatka, cho\u0107 te\u017c wysoka, przy jego wzro\u015bcie wydawa\u0142a si\u0119 malutka. Kr\u0105\u017cyli oboje w\u015br\u00f3d go\u015bci przysiadaj\u0105c si\u0119 co chwil\u0119 do innej grupki czyni\u0105c honory gospodarzy. Karolina kr\u0119ci\u0142a si\u0119 mi\u0119dzy nimi, wsz\u0119dzie jej by\u0142o pe\u0142no.<\/p>\n<p>Teres\u0119 ol\u015bni\u0142a my\u015bl, \u017ce razem z Wiktorem, bratem Piotra, wygl\u0105daliby niezwykle efektownie.<\/p>\n<p>&#8211; A fe, ty stara babo, swata\u0142aby\u015b wszystkich wok\u00f3\u0142 a potem b\u0119d\u0105 ci\u0119 za to goni\u0107 po ulicach \u2013 powiedzia\u0142a sama do siebie po cichu i g\u0142o\u015bno si\u0119 za\u015bmia\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Z czego si\u0119 \u015bmiejesz tym razem? \u2013 spyta\u0142 Jurand.<\/p>\n<p>&#8211; Przysz\u0142o mi do g\u0142owy, \u017ce Karolina i Wiktor pasowaliby do siebie.<\/p>\n<p>&#8211; I to ci\u0119 tak roz\u015bmieszy\u0142o?<\/p>\n<p>&#8211; Nie, \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce jestem ju\u017c potwornie star\u0105 bab\u0105, skoro poci\u0105ga mnie swatanie m\u0142odych.<\/p>\n<p>&#8211; No c\u00f3\u017c, potwornie stara babo, starsza o lata \u015bwietlne od swatanej m\u0142odej, czy pozwolisz porwa\u0107 si\u0119 do walca? Zacz\u0119li gra\u0107. Nie wiem czy\u00a0 zauwa\u017cy\u0142a\u015b ten fakt zaj\u0119ta arcypowa\u017cnymi my\u015blami na temat przysz\u0142o\u015bci \u015bwiata. A ja mam ochot\u0119 zata\u0144czy\u0107 z w\u0142asn\u0105 \u017con\u0105. Swoj\u0105 drog\u0105\u00a0 Wiktor to dobry ch\u0142opak, w niczym nie przypomina twojego by\u0142ego ma\u0142\u017conka.<\/p>\n<p>&#8211; Mojego by\u0142ego ukochanego ma\u0142\u017conka \u2013 poprawi\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bnie to mia\u0142em na my\u015bli, dok\u0142adnie to. Jak\u017ce bym \u015bmia\u0142 inaczej?<\/p>\n<p>&#8211; No to dobrze, \u017ce wiesz na jakim \u015bwiecie \u017cyjesz. W takim razie mog\u0119 z tob\u0105 zata\u0144czy\u0107 \u2013 \u0142askawie skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 i chwyciwszy za r\u0119k\u0119 poci\u0105gn\u0119\u0142a w stron\u0119 parkietu.<\/p>\n<p>Na szcz\u0119\u015bcie dla niej, bo uwielbia\u0142a ta\u0144czy\u0107 maj\u0105c wok\u00f3\u0142 siebie du\u017co przestrzeni, wi\u0119kszo\u015b\u0107 go\u015bci zaj\u0119\u0142a si\u0119 poch\u0142anianiem gor\u0105cych frytek z mn\u00f3stwem sa\u0142atek i kilkoma rodzajami mi\u0119sa. Mieli parkiet prawie ca\u0142y tylko dla siebie i mogli w rytmie walca odp\u0142yn\u0105\u0107.<\/p>\n<p>10.10.2017<\/p>\n<ul>\n<li><span class=\"guest\">Go\u015b\u0107: [L.C.] <\/span><span class=\"host\">*.play-internet.pl<\/span> <time title=\"2017\/10\/24 23:18:35\" datetime=\"24.10.2017\">2 lata temu<\/time>Ca\u0142kiem nie\u017ale.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2017\/10\/25 11:54:16\" datetime=\"25.10.2017\">2 lata temu<\/time>L.C.:-) Jak\u017ce niespodziewanie czasem przychodz\u0105 do nas wspomnienia przesz\u0142ych wydarze\u0144, prawda?<\/li>\n<\/ul>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=440\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=440\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Aldona siedzia\u0142a w w\u0105skiej ko\u015bcielnej \u0142awce. Prze\u017cywaj\u0105c raz jeszcze po\u017cegnanie z m\u0119\u017cem przenios\u0142a si\u0119 w inny wymiar opuszczaj\u0105c rzeczywisto\u015b\u0107. Nie bra\u0142a udzia\u0142u w mszy obecna b\u0119d\u0105c jedynie cia\u0142em. Ockn\u0119\u0142a si\u0119 dopiero wtedy, gdy Linka tr\u0105ci\u0142a j\u0105 mocno w bok. &#8211; &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=440\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,10],"tags":[],"class_list":["post-440","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-po-co-wrocilas-agato","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/440","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=440"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/440\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":750,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/440\/revisions\/750"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=440"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=440"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=440"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}