{"id":430,"date":"2019-02-26T17:14:37","date_gmt":"2019-02-26T16:14:37","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=430"},"modified":"2019-02-26T17:14:37","modified_gmt":"2019-02-26T16:14:37","slug":"po-co-wrocilas-34","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=430","title":{"rendered":"&#8222;Po co wr\u00f3ci\u0142a\u015b&#8230;&#8221; 34"},"content":{"rendered":"<p>Dzieci powiedzia\u0142y prawd\u0119, tylko prawd\u0119, ale faktem pozosta\u0142o, i\u017c nie ca\u0142\u0105 prawd\u0119. Wiedzione ogromn\u0105 ciekawo\u015bci\u0105, zgodnie jak jeden m\u0105\u017c poczu\u0142y nieodpart\u0105 ochot\u0119 ujrzenia wej\u015bcia do tunelu pod Buczyn\u0105. Rozbudzona wyobra\u017ania pracowa\u0142a tak intensywnie, i\u017c na nic si\u0119 nie zda\u0142y rozs\u0105dne t\u0142umaczenia Ma\u0107ka jak niebezpieczne z wielu r\u00f3\u017cnych powod\u00f3w jest\u00a0w\u0142a\u017cenie do \u015brodka. Kuba i Marek postanowili koniecznie tam wej\u015b\u0107. Inka zerkn\u0119\u0142a na Kubusia i stwierdzi\u0142a, \u017ce nie boi si\u0119 niczego i p\u00f3jdzie z nimi. Linka nie chcia\u0142a uchodzi\u0107 za tch\u00f3rza, szczeg\u00f3lnie w oczach Ma\u0107ka, wi\u0119c przy\u0142\u0105czy\u0142a si\u0119 do siostry. Monisia, cho\u0107 bardzo si\u0119 ba\u0142a wej\u015b\u0107 do jaskini, to jeszcze bardziej ba\u0142a si\u0119 zosta\u0107 sama przed jaskini\u0105, usi\u0142owa\u0142a wi\u0119c po sobie strachu nie pokaza\u0107.<\/p>\n<p>Maciek machn\u0105\u0142 r\u0119k\u0105 stwierdziwszy, \u017ce z band\u0105 g\u0142upk\u00f3w nie mo\u017ce dyskutowa\u0107 \u017caden rozs\u0105dny cz\u0142owiek. Uda\u0142o mu si\u0119 ich jedynie przekona\u0107, \u017ce do wyprawy nale\u017cy si\u0119 odpowiednio przygotowa\u0107 zabieraj\u0105c latarki, lin\u0119 albo chocia\u017c sznurek, prowiant, kred\u0119 do zaznaczanie drogi, aby nie zgubi\u0107 si\u0119 w ewentualnym labiryncie. C\u00f3\u017c mia\u0142 robi\u0107? Musia\u0142 przy\u0142\u0105czy\u0107 si\u0119 do nich, pilnowa\u0107 aby nie zrobili wi\u0119kszego g\u0142upstwa i dba\u0107 o bezpiecze\u0144stwo. Szed\u0142 jaki\u015b czas z ty\u0142u pochmurny i zamy\u015blony. Wreszcie przyszed\u0142 mu do g\u0142owy jaki\u015b pomys\u0142 i z rozja\u015bnion\u0105 buzi\u0105 przy\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 do reszty sypi\u0105c dowcipami jak z r\u0119kawa. Wyt\u0142umaczy\u0142 te\u017c ma\u0142olatom, \u017ce najlepiej b\u0119dzie zorganizowa\u0107 wypraw\u0119 w niedziel\u0119 rano, bo doro\u015bli z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 b\u0119d\u0105 odsypia\u0107 wesele i tym samym oni zyskaj\u0105 swobod\u0119 ruch\u00f3w.<\/p>\n<p>Po obiedzie szepn\u0105\u0142 co\u015b matce, wzi\u0105\u0142 rower i znikn\u0105\u0142. Wr\u00f3ci\u0142 tu\u017c przed zmrokiem z bardzo zadowolon\u0105 min\u0105.<\/p>\n<p>Wieczorem zrobi\u0142o si\u0119 ch\u0142odno. Jurand napali\u0142 w piecu, dom wype\u0142ni\u0142 zapach pal\u0105cego si\u0119 drewna, ogie\u0144 trzaska\u0142 weso\u0142o a po \u015bcianach skaka\u0142y cienie. Dzieci nie pozwoli\u0142y w\u0142\u0105czy\u0107 \u015bwiat\u0142a, rozsiad\u0142y si\u0119 na pod\u0142odze przy piecu, mi\u0119dzy nimi ulokowa\u0142a si\u0119 Tina. Sergiusz opowiada\u0142 historyjki o duchach, w tym r\u00f3wnie\u017c o wyj\u0105cym duchu hrabianki Doroty, na co Inka si\u0119 obrazi\u0142a \u201eprzynajmniej do jutra rana\u201d, bo Kuba ze \u015bmiechu turla\u0142 si\u0119 po dywanie. Po kolejnej mro\u017c\u0105cej krew w \u017cy\u0142ach, straszliwej opowie\u015bci wujka, dziewczynki \u2013 oczywi\u015bcie \u201ebez zwi\u0105zku ze spraw\u0105\u201d \u2013 zdecydowa\u0142y si\u0119 na w\u0142\u0105czenie lampki w du\u017cym pokoju. T\u0119 w\u0142a\u015bnie, przez kt\u00f3rej aba\u017cur przechodzi\u0142o ciep\u0142e, r\u00f3\u017cowe \u015bwiat\u0142o.<\/p>\n<p>Teresa i Jurand\u00a0 mieli identyczne skojarzenia: przypomnia\u0142 im si\u0119 pierwszy wsp\u00f3lny i nigdy nie zapomniany wiecz\u00f3r. Teresa siedz\u0105ca na pod\u0142odze z g\u0142ow\u0105 opart\u0105 o kolana m\u0119\u017ca pow\u0119drowa\u0142a spojrzeniem w g\u00f3r\u0119 a\u017c natrafi\u0142a na u\u015bmiechni\u0119te szare oczy.\u00a0\u00a0 Na skrzyni-\u0142awie siedzieli przytuleni do siebie Sergiusz i Aldona, kt\u00f3rym ka\u017cda wsp\u00f3lna chwila dostarcza\u0142a wielu wzrusze\u0144. Tak wi\u0119c w domku pod lasem by\u0142o czworo bardzo szcz\u0119\u015bliwych ludzi. Z\u0142\u0105czy\u0142a ich przyja\u017a\u0144 i z\u0142\u0105czy\u0142 ich ten domek, przygarniaj\u0105c mi\u0142o\u015b\u0107 pod sw\u00f3j dach.<\/p>\n<p>Maciek zaskoczy\u0142 wszystkich zrobieniem w tempie i\u015bcie ekspresowym ca\u0142ej serii zdj\u0119\u0107 i nikt nie zd\u0105\u017cy\u0142 robi\u0107 g\u0142upich min jakie zwykle wida\u0107 na pozowanych fotografiach.<\/p>\n<p>Ch\u0142opcy nie chcieli spa\u0107 w pokoju na dole. Wymy\u015blili co\u015b innego: spanie na strychu na sk\u0142adanych \u0142\u00f3\u017ckach, kt\u00f3re nie by\u0142y wykorzystane w Ukrytym Pokoju poniewa\u017c dziewczyny go\u015bcinnie spa\u0142y na pi\u0119trowym \u0142o\u017cu. Teresa machn\u0119\u0142a r\u0119k\u0105 na pomys\u0142y dzieci.<\/p>\n<p>&#8211; Jak chc\u0105 to niech sobie \u015bpi\u0105. Tylko dajcie nam si\u0119 wyspa\u0107 &#8211; zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do m\u0142odzie\u017cy. \u2013 I niech nikt nie wypadnie przez okno ani nie zleci ze schod\u00f3w, dobrze?<\/p>\n<p>Przyrzekli, \u017ce \u017caden z wymienionych przypadk\u00f3w na pewno si\u0119 nie zdarzy.<\/p>\n<p>W domku zapad\u0142a cisza. M\u0142odzie\u017c pow\u0119drowa\u0142a na g\u00f3r\u0119. Doro\u015bli cicho gaw\u0119dzili na r\u00f3\u017cne tematy, kt\u00f3rych nie chcieli porusza\u0107 przy dzieciach. Najpi\u0119kniejsze przeboje lat sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych, r\u00f3\u017cowe \u015bwiat\u0142o, dogasaj\u0105cy ogie\u0144 w piecu stwarza\u0142y nastr\u00f3j odpowiedni do zwierze\u0144 i wspomnie\u0144.<\/p>\n<p>Dziki wrzask, pisk i tupot tysi\u0105ca bosych st\u00f3p poderwa\u0142 ich na r\u00f3wne nogi. Wpadli na g\u00f3r\u0119 skacz\u0105c po kilka stopni i zobaczyli, albo raczej nie zobaczyli, ch\u0142opak\u00f3w schowanych w \u015bpiwory. Wygl\u0105da\u0142o to jakby \u015bpiwory wraz z \u0142\u00f3\u017ckami same si\u0119 trz\u0119s\u0142y i rechota\u0142y.<\/p>\n<p>W Ukrytym Pokoju \u2013 Inka wskoczy\u0142a na parapet, Monika sta\u0142a jedn\u0105 nog\u0105 na \u0142\u00f3\u017cku a drug\u0105 na p\u00f3\u0142ce z ksi\u0105\u017ckami. Jedynie Linka zesz\u0142a na pod\u0142og\u0119 i rakietk\u0105 do badmintona odsuwa\u0142a z obrzydzeniem czarnego, w\u0142ochatego potwora z d\u0142ugimi ruszaj\u0105cymi si\u0119 odn\u00f3\u017cami: gumowego olbrzymiego paj\u0105ka, kt\u00f3ry \u0142azi\u0142 gdy naciska\u0142o si\u0119 gumow\u0105 gruszk\u0119 po\u0142\u0105czon\u0105 rurk\u0105 z jego odw\u0142okiem. Tina skaka\u0142a wok\u00f3\u0142 i oszczekiwa\u0142a trz\u0119s\u0105ce si\u0119 paskudztwo.<\/p>\n<p>&#8211; Ja sobie rano z wami porozmawiam\u00a0 &#8211; zapowiedzia\u0142a Teresa \u015bpiworom, kt\u00f3re najwyra\u017aniej dosta\u0142y drgawek i jeszcze do tego rz\u0119zi\u0142y. \u2013 A teraz spa\u0107! I nie chc\u0119 was wi\u0119cej s\u0142ysze\u0107!<\/p>\n<p>Na dole serdecznie si\u0119 u\u015bmiali we czw\u00f3rk\u0119. Ka\u017cdy wspomina\u0142 jakie\u015b figle z dzieci\u0144stwa. Panowie przygotowali herbat\u0119 i kanapki poniewa\u017c panie poczu\u0142y nieodpart\u0105 potrzeb\u0119 wsparcia swych si\u0142 fizycznych. Spa\u0107 poszli o czwartej rano, po rozs\u0105dnej uwadze Teresy.<\/p>\n<p>&#8211; Nie wiem jak wy, ale ja oznajmiam szanownemu gronu, i\u017c udaj\u0119 si\u0119 na spoczynek. Nie mam zamiaru jutro, przepraszam, dzisiaj, na \u015blubie i weselu wygl\u0105da\u0107 jak w\u0142asna prababka. Ca\u0142a rodzina mojego m\u0119\u017ca by si\u0119 nad nim litowa\u0142a, \u017ce wzi\u0105\u0142 sobie za \u017con\u0119 star\u0105, pomarszczon\u0105 j\u0119dz\u0119.<\/p>\n<p>Nast\u0119pnego dnia dziewczynki wsta\u0142y bardzo wcze\u015bnie rano. Na palcach, z butami w r\u0119kach, staraj\u0105c si\u0119 by pod\u0142oga nie trzeszcza\u0142a a schody nie skrzypia\u0142y zesz\u0142y na d\u00f3\u0142 po czym znikn\u0119\u0142y w ogrodzie. Usiad\u0142y na pniu drzewa powalonego przez wichur\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Najlepiej b\u0119dzie na\u0142apa\u0107 mr\u00f3wek do s\u0142oika i wytrzepa\u0107 im do \u015bpiwor\u00f3w \u2013 wymy\u015bli\u0142a Monika zemst\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, co\u015b ty, rozlez\u0105 si\u0119 po ca\u0142ym strychu i nas te\u017c b\u0119d\u0105 gryz\u0142y. Bez sensu \u2013 zaprotestowa\u0142a Inka.<\/p>\n<p>&#8211; No to co zrobimy? Przecie\u017c musimy im jako\u015b odp\u0142aci\u0107 za tego paj\u0105ka.<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017cna pod\u0142o\u017cy\u0107 nogi od \u0142\u00f3\u017cek, \u017ceby si\u0119 wywr\u00f3cili jak b\u0119d\u0105 wskakiwa\u0107 a pod sp\u00f3d da\u0107 miski z wod\u0105 \u2013 g\u0142o\u015bno my\u015bla\u0142a Monika.<\/p>\n<p>&#8211; To by\u0142oby fajne Biedroneczko, ale woda zaleje ca\u0142y strych i przecieknie do pokoju \u2013 pokr\u0119ci\u0142a g\u0142ow\u0105 Linka. \u2013 My\u015blcie dalej.<\/p>\n<p>&#8211; A gdyby im wpu\u015bci\u0107 do \u015bpiwor\u00f3w zimne \u017caby? \u2013 Monika wpad\u0142a na kolejny pomys\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; No, to by\u0142oby \u015bmieszne \u2013 popar\u0142a j\u0105 Inka.<\/p>\n<p>&#8211; Oszala\u0142y\u015bcie? Dopiero mama z cioci\u0105 by nam da\u0142y. Zreszt\u0105, co wy, same nie wiecie, \u017ce \u017caba to te\u017c \u017cywe stworzenie i chcecie si\u0119 nad ni\u0105 zn\u0119ca\u0107? W \u017cadnym wypadku! \u2013 oburzy\u0142a si\u0119 Linka.<\/p>\n<p>&#8211; No to nie wiem co. Poddaj\u0119 si\u0119, id\u0119 do domu \u2013 Inka podnios\u0142a si\u0119 z pnia.<\/p>\n<p>&#8211; Poczekaj \u2013 z\u0142apa\u0142a j\u0105 siostra za r\u0119k\u0119. \u2013 Pami\u0119tasz jak ogl\u0105da\u0142y\u015bmy u Filipa strasznie \u015bmieszn\u0105 komedi\u0119 o Kargulu i Pawlaku?<\/p>\n<p>&#8211; Pami\u0119tam, \u201eSami swoi\u201d.<\/p>\n<p>&#8211; To by\u0142a druga cz\u0119\u015b\u0107, chyba \u201eNie ma mocnych\u201d. Oni tam zwyk\u0142\u0105, normaln\u0105 \u015bwini\u0119 pomalowali czarn\u0105 past\u0105 do but\u00f3w, \u017ceby udawa\u0142a dzika.<\/p>\n<p>&#8211; Chcesz przez to powiedzie\u0107\u2026<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bnie, co ty na to?<\/p>\n<p>&#8211; Bomba! Absolutna bomba!<\/p>\n<p>&#8211; Powiecie o co chodzi? Ja nic nie rozumiem \u2013 Monika patrzy\u0142a to na jedn\u0105, to na drug\u0105, obie zadowolone z pomys\u0142u. \u2013 Powiecie wreszcie czy nie?<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142uchaj Monika,\u00a0 jeste\u015b najl\u017cejsza, tobie b\u0119dzie naj\u0142atwiej przekra\u015b\u0107 si\u0119 niepostrze\u017cenie i przynie\u015b\u0107 pude\u0142ko z rzeczami do but\u00f3w, tam jest pasta \u2013 powiedzia\u0142a Inka. \u2013 Wymalujemy ch\u0142opak\u00f3w na czarno.<\/p>\n<p>&#8211; Ale fajnie, &#8211; podskoczy\u0142a z rado\u015bci najm\u0142odsza spiskowczyni. \u2013 To mi si\u0119 podoba, bo ja b\u0119d\u0119 najwa\u017cniejsza, prawda?<\/p>\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie, bo sk\u0105d wzi\u0119\u0142yby\u015bmy past\u0119? Ale b\u0105d\u017a cicho, obudzisz wszystkich \u2013 uspokaja\u0142a Linka.<\/p>\n<p>Niezw\u0142ocznie przyst\u0105pi\u0142y do dzia\u0142ania. Biedroneczka w\u015blizn\u0119\u0142a si\u0119 przez uchylone okno do du\u017cego pokoju i po cichutku przemkn\u0119\u0142a do sieni, stamt\u0105d do \u0142azienki. Bli\u017aniaczki ca\u0142y czas pilnowa\u0142y Tin\u0119, aby szczekaniem nie zrobi\u0142a przedwczesnej pobudki, bo zobaczywszy Monik\u0119 wchodz\u0105c\u0105 przez okno koniecznie chcia\u0142a p\u00f3j\u015b\u0107 w jej \u015blady. Kiedy dziewczynka znikn\u0119\u0142a jej z pola widzenia, bardzo zaniepokojona ju\u017c zaczyna\u0142a koncert. Inka dos\u0142ownie rzuci\u0142a si\u0119 na ni\u0105 chwytaj\u0105c za pyszczek i usi\u0142uj\u0105c odwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 suni. Na szcz\u0119\u015bcie Monika w mgnieniu oka za\u0142atwi\u0142a spraw\u0119 i z pude\u0142kiem w r\u0119ce pojawi\u0142a si\u0119 w drzwiach wychodz\u0105cych na ganek.<\/p>\n<p>Teraz musia\u0142y niepostrze\u017cenie, nie budz\u0105c nikogo dosta\u0107 si\u0119 na strych i wykona\u0107 najtrudniejszy punkt programu\u00a0 czyli wymalowa\u0107 ch\u0142opakom twarze.<\/p>\n<p>Spali jak zabici, \u017caden si\u0119 nie poruszy\u0142. Monika ostro\u017cnie na\u0142o\u017cy\u0142a Markowi warstw\u0119 na czo\u0142o, policzki i nos. Inka z m\u015bciwa satysfakcj\u0105 wymaza\u0142a Kub\u0119, maj\u0105c w oczach obraz ch\u0142opca turlaj\u0105cego si\u0119 ze \u015bmiechu podczas opowiadania o wyciu hrabianki Doroty. K\u0142ad\u0142a du\u017co pasty nie rozsmarowuj\u0105c z obawy przed obudzeniem &#8222;ofiary&#8221;. W pewnej chwili poruszy\u0142 si\u0119, zamamrota\u0142 co\u015b pod nosem. Dziewczynki znieruchomia\u0142y a Kubu\u015b przejecha\u0142 r\u0119k\u0105 po czole, rozmaza\u0142 past\u0119 na r\u0119ce, na twarzy, nie obudzi\u0142 si\u0119 jednak i ponownie zachrapa\u0142. Lince wcale nie chcia\u0142o si\u0119 robi\u0107 z Ma\u0107ka czarnosk\u00f3rego ale czy\u017c mia\u0142a inne wyj\u015bcie?<\/p>\n<p>&#8211; Pospiesz si\u0119 \u2013 sykn\u0119\u0142a siostra.<\/p>\n<p>Monika i Inka mia\u0142y past\u0119 z pude\u0142ek, jej trafi\u0142a si\u0119 w tubie. Wycisn\u0119\u0142a j\u0105 rysuj\u0105c na Ma\u0107kowej buzi malownicze esy floresy. Wygl\u0105dali wspaniale. Linka wpad\u0142a na jeszcze jeden pomys\u0142. Na migi pokaza\u0142a dziewczynkom, \u017ceby zesz\u0142y na d\u00f3\u0142, sama za\u015b cichutko przemkn\u0119\u0142a do Ukrytego Pokoju, wyj\u0119\u0142a aparat, usiad\u0142a na progu z aparatem \u201egotowym do strza\u0142u\u201d i czeka\u0142a.<\/p>\n<p>Inka, Monika i Tina zrobi\u0142y pobudk\u0119 rodzicom. Widz\u0105c ubrane i przekonuj\u0105co j\u0119cz\u0105ce z g\u0142odu dzieci, obie matki wsta\u0142y i po szybkich zabiegach higieniczno \u2013 kosmetycznych, ubrane, pi\u0119kne i pachn\u0105ce \u2013 przygotowa\u0142y \u015bniadanie.<\/p>\n<p>&#8211; Czy mo\u017cemy \u015bpioch\u00f3w obudzi\u0107 z wielkim hukiem? \u2013 spyta\u0142a Monika.<\/p>\n<p>&#8211; Huczcie sobie ile chcecie \u2013 pozwoli\u0142a Aldona. \u2013 W ko\u0144cu macie wakacje i co\u015b si\u0119 wam od \u017cycia nale\u017cy.<\/p>\n<p>Sprytna Biedroneczka wci\u0105gn\u0119\u0142a do zabawy i ojca i wujka. Podkradli si\u0119 na strych z nadmuchanymi papierowymi torebkami i\u2026<\/p>\n<p>Wyobra\u017cenie sobie tego, co si\u0119 dzia\u0142o potem, przekracza granice zwyk\u0142ej ludzkiej wyobra\u017ani. Nag\u0142y huk poderwa\u0142 ch\u0142opc\u00f3w z \u0142\u00f3\u017cek. Nieprzytomnym wzrokiem spogl\u0105dali wok\u00f3\u0142 i na siebie nie wiedz\u0105c gdzie s\u0105 i przez kogo zostali otoczeni.<\/p>\n<p>&#8211; Diabe\u0142! \u2013 wrzasn\u0105\u0142 Marek patrz\u0105c z przera\u017ceniem na Kub\u0119. \u2013 Czy ja ju\u017c umar\u0142em?<\/p>\n<p>&#8211; To ja, idioto, a nie \u017caden diabe\u0142 \u2013 w\u015bciek\u0142y Kuba ogl\u0105da\u0142 swoje umazane r\u0119ce. \u2013 Czy ja wygl\u0105dam tak samo jak ty?<\/p>\n<p>Ma\u0107kowi by\u0142o najtrudniej oprzytomnie\u0107 i otworzy\u0107 oczy. Patrzy\u0142 na oba \u201ediab\u0142y\u201d, patrzy\u0142, wreszcie rykn\u0105\u0142 \u015bmiechem na ca\u0142y g\u0142os. A poniewa\u017c g\u0142os mia\u0142 silny, bez wzmacniacza s\u0142ycha\u0107 go by\u0142o w ka\u017cdym zakamarku domu. Przybieg\u0142a Teresa zwabiona przez ten niespodziewany i nies\u0142ychany harmider, zaraz za ni\u0105 Aldona i obie usiad\u0142y na schodach os\u0142abione \u015bmiechem, niezdolne do wykonania jakiegokolwiek ruchu. Obaj ojcowie ryczeli g\u0142osem starych bawo\u0142\u00f3w, dziewczynki piszcza\u0142y. Kuba i Marek ryczeli z w\u015bciek\u0142o\u015bci, ale stopniowo ich ryk stawa\u0142 si\u0119 coraz mniej w\u015bciek\u0142y a\u017c przeszed\u0142 w szalony, nieopanowany \u015bmiech. Jedynie Linka zachowa\u0142a zimn\u0105 krew\u00a0 i pstryka\u0142a zdj\u0119cie po zdj\u0119ciu dop\u00f3ki nie sko\u0144czy\u0142a filmu.<\/p>\n<p>D\u0142ugi czas up\u0142yn\u0105\u0142 nim ca\u0142e towarzystwo uspokoi\u0142o si\u0119 na tyle, by zej\u015b\u0107 na d\u00f3\u0142, domy\u0107 si\u0119 i usi\u0105\u015b\u0107 do \u015bniadania, za kt\u00f3re ju\u017c wzi\u0119\u0142a si\u0119 Tina. Zreszt\u0105 przez ca\u0142y dzie\u0144 co chwil\u0119 kto\u015b zaczyna\u0142 si\u0119 \u015bmia\u0107 na wspomnienie porannego przebudzenia ch\u0142opc\u00f3w.<\/p>\n<p>\u201eStarsi\u201d panowie zaj\u0119li si\u0119 ustawianiem altanki chc\u0105c wykorzysta\u0107 kilka godzin, kt\u00f3re mieli do dyspozycji przed wyjazdem na \u015blub do Krakowa. \u201eM\u0142odzi\u201d panowie najpierw d\u0142ugo nad czym\u015b radzili, potem przyszli pomaga\u0107. Trzeba przyzna\u0107, \u017ce pomoc si\u0119 przyda\u0142a. Pale zosta\u0142y ostatecznie wkopane w ziemi\u0119 i umocowane, reszta konstrukcji odpowiednio osadzona.<\/p>\n<p>Teresa by\u0142a zachwycona. Wprawdzie narzeka\u0142a, \u017ce altanka nie jest od razu obro\u015bni\u0119ta zieleni\u0105 i nie wygl\u0105da jakby mia\u0142a sto lat, ale tylko dla zasady, z \u017cartobliwym b\u0142yskiem w oku. U\u015bciska\u0142a obu \u201estarszych\u201d pan\u00f3w. M\u0142odzi si\u0119 nie dali i czmychn\u0119li w las.<\/p>\n<p>&#8211; I tak wr\u00f3cicie jak poczujecie zapach z kuchni \u2013 wo\u0142a\u0142a za nimi. \u2013 Wtedy was dopadn\u0119.<\/p>\n<p>3.10.2017<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=430\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=430\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzieci powiedzia\u0142y prawd\u0119, tylko prawd\u0119, ale faktem pozosta\u0142o, i\u017c nie ca\u0142\u0105 prawd\u0119. Wiedzione ogromn\u0105 ciekawo\u015bci\u0105, zgodnie jak jeden m\u0105\u017c poczu\u0142y nieodpart\u0105 ochot\u0119 ujrzenia wej\u015bcia do tunelu pod Buczyn\u0105. Rozbudzona wyobra\u017ania pracowa\u0142a tak intensywnie, i\u017c na nic si\u0119 nie zda\u0142y rozs\u0105dne &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=430\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,10],"tags":[],"class_list":["post-430","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-po-co-wrocilas-agato","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/430","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=430"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/430\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":431,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/430\/revisions\/431"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=430"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=430"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=430"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}