{"id":4248,"date":"2021-04-06T16:13:47","date_gmt":"2021-04-06T14:13:47","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=4248"},"modified":"2021-04-06T16:16:45","modified_gmt":"2021-04-06T14:16:45","slug":"widocznie-tak-mialo-byc-55","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=4248","title":{"rendered":"&#8222;Widocznie tak mia\u0142o by\u0107&#8221; &#8211; 55"},"content":{"rendered":"<p>Po kilku dniach sp\u0119dzonych przez Milenk\u0119 w towarzystwie \u201eursynowskiej bandy\u201d Martyna nie poznawa\u0142a w\u0142asnej c\u00f3rki. Taka by\u0142a roze\u015bmiana, weso\u0142a, rozszczebiotana, szcz\u0119\u015bliwa jak nigdy dot\u0105d. Szczeg\u00f3lne o\u017cywienie uwidacznia\u0142o si\u0119 na buzi dziewczynki w obecno\u015bci Mi\u0142osza. Co ciekawsze, jemu te\u017c g\u0119ba \u015bmia\u0142a si\u0119 od ucha do ucha, gdy s\u0142ucha\u0142 dzieci\u0119cego szczebiotania. Tym w\u0142a\u015bnie szczerym u\u015bmiechem najbardziej zjedna\u0142 sobie mam\u0119, kt\u00f3rej identycznie jak c\u00f3reczce \u2013 rozja\u015bnia\u0142y si\u0119 oczy na jego widok. Nad reszt\u0105 panowa\u0142a i stara\u0142a si\u0119 nie da\u0107 po sobie pozna\u0107, \u017ce towarzystwo go\u015bcia sta\u0142o si\u0119 jej nader mi\u0142e. Dodatkowym plusem by\u0142 z pewno\u015bci\u0105 nieustanny zachwyt pani Meli nad Mi\u0142oszem oraz opowiadania o r\u00f3\u017cnych wydarzeniach\u00a0 z okresu studi\u00f3w \u201ech\u0142opc\u00f3w\u201d, w kt\u00f3rych obaj z Sergiuszem odgrywali g\u0142\u00f3wne role. Dzi\u0119ki temu nie traktowa\u0142a go jak obcego cz\u0142owieka, lecz jak kogo\u015b dobrze znanego. Mo\u017ce w\u0142a\u015bnie dlatego rozmy\u015bla\u0142a o nim podczas r\u00f3\u017cnych czynno\u015bci i z\u0142o\u015bci\u0142a si\u0119 na siebie \u0142api\u0105c si\u0119 na owych my\u015blach.<\/p>\n<p>Gospodyni domu pod sosn\u0105 przerwa\u0142a rozmy\u015blania, poniewa\u017c\u00a0 obiekt owych rozmy\u015bla\u0144 pojawi\u0142 si\u0119 osobi\u015bcie w zasi\u0119gu jej wzroku, czyli obok szeroko otwartego kuchennego okna. Zastuka\u0142 w szyb\u0119 i zajrza\u0142 do \u015brodka.<\/p>\n<p>&#8211; Martyna, jeste\u015b tutaj?<\/p>\n<p>&#8211; Jestem \u2013 odpowiedzia\u0142a podchodz\u0105c bli\u017cej.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142uchaj, chc\u0119 ci\u0119 o co\u015b spyta\u0107, ale nie pogniewasz si\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; To zale\u017cy o co chcesz spyta\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Nie chcia\u0142bym, \u017ceby\u015b pomy\u015bla\u0142a, \u017ce si\u0119 wtr\u0105cam albo mieszam w nie swoje sprawy\u2026<\/p>\n<p>&#8211; W dalszym ci\u0105gu nie wiem o co ci chodzi.<\/p>\n<p>&#8211; Mog\u0142aby\u015b wyj\u015b\u0107 na zewn\u0105trz? Na chwil\u0119 tylko, prosz\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Jak na chwil\u0119, to mog\u0119.<\/p>\n<p>Zaprowadzi\u0142 j\u0105 do tylnego wyj\u015bcia na ogr\u00f3d, z kt\u00f3rego wchodzi\u0142o si\u0119 do sporego przedsionka s\u0105siaduj\u0105cego z \u0142azienk\u0105 przeznaczon\u0105 dla go\u015bci.<\/p>\n<p>&#8211; Pomy\u015bla\u0142em, \u017ce bez wi\u0119kszego wysi\u0142ku mo\u017cna by\u0142oby tu zrobi\u0107 drug\u0105 \u0142azienk\u0119. W ten spos\u00f3b twoi przyszli go\u015bcie nie byliby zmuszeni do korzystania ze wsp\u00f3lnej, co przy okazji podnios\u0142oby standard. Mog\u0142aby\u015b bra\u0107 wi\u0119ksze op\u0142aty, a przede wszystkim go\u015bcie mieliby poczucie intymno\u015bci.<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie, masz racj\u0119, ale na razie nie mam pieni\u0119dzy do zainwestowania. Musz\u0119 najpierw zarobi\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3wi\u0142a\u015b, \u017ce rodzice sprzedadz\u0105 mieszkania w bloku.<\/p>\n<p>&#8211; Ale nie wiadomo kiedy znajdzie si\u0119 kupiec chocia\u017c na jedno. A na drugie? Kt\u00f3\u017c mo\u017ce przewidzie\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Je\u015bli cho\u0107 jedno p\u00f3jdzie, b\u0119dziesz mia\u0142a \u015brodki na \u0142azienk\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Pos\u0142uchaj \u2013 wzi\u0105\u0142 pod r\u0119k\u0119 gospodyni\u0119 sw\u0105 i poprowadzi\u0142 do \u0142aweczki stoj\u0105cej naprzeciw kuchennego okna. \u2013 Usi\u0105d\u017amy i pos\u0142uchaj \u2013 powt\u00f3rzy\u0142. \u2013 Troch\u0119 si\u0119 na tym znam, jak wiesz od pani Meli, tkwi\u0119 po uszy w bran\u017cy, powiedzmy, budowlanej. Obejrza\u0142em sobie dok\u0142adnie ca\u0142e pomieszczenie i ju\u017c mam pomys\u0142. Je\u015bli si\u0119 zgodzisz, zrobi\u0119 dok\u0142adne pomiary i przedstawi\u0119 ci konkretny plan. Co ty na to?<\/p>\n<p>Czu\u0142, \u017ce chcia\u0142by jej pom\u00f3c za wszelk\u0105 cen\u0119. Zdziwiony w\u0142asnymi my\u015blami i odkrytymi niespodziewanymi dla siebie uczuciami u\u015bwiadomi\u0142 sobie, \u017ce jeszcze nigdy czego\u015b podobnego nie prze\u017cywa\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Wszystko brzmi pi\u0119knie, tylko ci powtarzam, \u017ce zwyczajnie mnie nie sta\u0107, nie mam kasy \u2013 us\u0142ysza\u0142 w odpowiedzi.<\/p>\n<p>&#8211; Ale nied\u0142ugo b\u0119dziesz mia\u0142a. Mog\u0119 zrobi\u0107 kosztorys, \u017ceby\u015b wiedzia\u0142a na czym stoisz. I wiesz co jeszcze mog\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; Co takiego? \u2013 spojrza\u0142a mu w oczy oszo\u0142omiona widz\u0105c oczyma wyobra\u017ani wszystko o czym Mi\u0142osz m\u00f3wi\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Mog\u0119 ci po\u017cyczy\u0107 na t\u0119 \u0142azienk\u0119, \u017ceby\u015b jak najszybciej j\u0105 mia\u0142a. Oddasz jak sprzedasz mieszkanie.<\/p>\n<p>&#8211; Rodzice\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Ok, jak rodzice sprzedadz\u0105. W\u0142a\u015bciwie nie jak, ale kiedy. I nie martw si\u0119 kiedy. Kiedy\u015b. Mnie si\u0119 nie spieszy.<\/p>\n<p>&#8211;\u00a0 Sk\u0105d ci to przysz\u0142o do g\u0142owy? Dlaczego to robisz? Przecie\u017c mnie nie znasz.<\/p>\n<p>&#8211; Pani Mela ci\u0119 zarekomendowa\u0142a jako solidn\u0105 firm\u0119, wi\u0119c nie boj\u0119 si\u0119 zainwestowa\u0107. Plan pomieszczenia b\u0119dziesz mia\u0142a w prezencie, wi\u0119c zaoszcz\u0119dzisz. \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 z wielk\u0105 przyjemno\u015bci\u0105 patrz\u0105c na zar\u00f3\u017cowion\u0105 z emocji twarz Martyny.<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego w prezencie?<\/p>\n<p>&#8211; Jako napiwek dla gospodyni pensjonatu pod sosn\u0105 za \u015bwietn\u0105 obs\u0142ug\u0119 podczas pobytu. A w\u0142a\u015bciwie nale\u017cy si\u0119 twojej mamie za przepyszne ciasta.<\/p>\n<p>&#8211; To dobra nazwa: <em>Pensjonat Pod Sosn\u0105<\/em>, albo raczej: <em>Dom Pod Sosn\u0105<\/em> \u2013 ucieszy\u0142a si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Zaczekaj, nie wstawaj, nie odchod\u017a \u2013 przytrzyma\u0142 j\u0105 za r\u0119k\u0119. \u2013 Co\u015b jeszcze przysz\u0142o mi do g\u0142owy. St\u0105d wida\u0107, \u017ce masz du\u017cy strych. Co na nim jest?<\/p>\n<p>&#8211; Zwyczajnie, jak na strychu, mn\u00f3stwo r\u00f3\u017cnych rzeczy.<\/p>\n<p>&#8211; Poka\u017cesz mi jak wygl\u0105da wewn\u0105trz? Chcia\u0142bym zobaczy\u0107, czy mo\u017cna tam urz\u0105dzi\u0107 salk\u0119 do \u0107wicze\u0144 dla go\u015bci.<\/p>\n<p>&#8211; O matko \u2013 j\u0119kn\u0119\u0142a Martyna. \u2013 Salk\u0119 do \u0107wicze\u0144? To, to\u2026 jest genialny pomys\u0142! Sama bym nigdy na to nie wpad\u0142a! Przecie\u017c nie zawsze jest \u0142adna pogoda i go\u015bcie co\u015b musz\u0105 ze sob\u0105 zrobi\u0107, nie b\u0119d\u0105 przecie\u017c siedzie\u0107 w zamkni\u0119tym pokoju.<\/p>\n<p>&#8211; To co, idziemy sprawdzi\u0107?<\/p>\n<p>Poszli. Na strych prowadzi\u0142y solidne schody, nie jaka\u015b drabina. W\u0142a\u015bciwie nie strych to by\u0142, lecz poddasze. Mi\u0142osz, wci\u0105\u017c u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 pod nosem orzek\u0142, \u017ce mo\u017cliwo\u015bci to tu s\u0105, \u017ce ho ho. Z ca\u0142o\u015bci mo\u017cna wyodr\u0119bni\u0107 miejsce na salk\u0119 \u0107wicze\u0144 oraz na dwa ma\u0142e pokoiki i \u0142azienk\u0119. Martyna zdawa\u0142a si\u0119 nie rozumie\u0107 przekazywanych informacji, wygl\u0105da\u0142a jak zawieszony komputer.<\/p>\n<p>&#8211; Co ty w og\u00f3le do mnie m\u00f3wisz? \u2013 powiedzia\u0142a wreszcie si\u0119 \u201eodwiesiwszy\u201d. \u2013 Przecie\u017c to nierealne. To znaczy, jakbym miliony milion\u00f3w w co\u015b tam wygra\u0142a, to tak, ale w \u017cadnym innym przypadku.<\/p>\n<p>&#8211; Martynko, przecie\u017c nie dzi\u015b ani jutro. To plany na przysz\u0142o\u015b\u0107. Jak si\u0119 interes zacznie kr\u0119ci\u0107, to zobaczymy.<\/p>\n<p>Powiedzia\u0142 \u201ezobaczymy\u201d \u2013 pomy\u015bla\u0142a\u00a0 spogl\u0105daj\u0105c na swego przystojnego towarzysza w\u0119dr\u00f3wki po strychu. Zrobi\u0142o si\u0119 jej lekko na duszy. To by znaczy\u0142o, \u017ce nie wyjedzie znikaj\u0105c na zawsze\u2026 Zobaczymy\u2026 A je\u015bli ona po\u017cyczk\u0119 przyjmie na t\u0119 \u0142azienk\u0119, to musi mie\u0107 z nim kontakt, aby m\u00f3c j\u0105 zwr\u00f3ci\u0107\u2026<\/p>\n<p>&#8211; A co ty za to chcesz? \u2013 odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 gwa\u0142townie przez co wpad\u0142a mu prosto w ramiona, poniewa\u017c pod\u0105\u017ca\u0142 za ni\u0105 nie licz\u0105c si\u0119 z tak nag\u0142ym zwrotem akcji.<\/p>\n<p>Utkwi\u0142a spojrzenie w jego oczach, z jakiego\u015b dziwnego powodu nie mog\u0142a przesta\u0107 si\u0119 w nie wpatrywa\u0107 i tak sta\u0142a z bij\u0105cym sercem i wstrzymanym oddechem. Mi\u0142osz te\u017c nie spuszcza\u0142 oczu z jej twarzy. Kiedy ich palce si\u0119 zetkn\u0119\u0142y, Martyna mia\u0142a wra\u017cenie, \u017ce iskra przeskoczy\u0142a mi\u0119dzy nimi.<\/p>\n<p>&#8211; Pozwolenie na przyjazd od czasu do czasu i zamieszkanie w pokoiku na poddaszu \u2013 odpowiedzia\u0142 po chwili bior\u0105c g\u0142\u0119boki wdech.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c go jeszcze nie ma \u2013 opanowa\u0142a niespodziewane uczucia i zr\u0119cznie wysun\u0119\u0142a si\u0119 z obj\u0119\u0107 m\u0119\u017cczyzny.<\/p>\n<p>&#8211; Ale b\u0119dzie \u2013 kategorycznie stwierdzi\u0142. \u2013 Lubi\u0119 projektowanie, lubi\u0119 wcielanie w \u017cycie tego, co si\u0119 zrodzi\u0142o w g\u0142owie. Dlatego nie bawi mnie samo tworzenie projektu, lecz tak\u017ce uczestniczenie w przetwarzaniu marze\u0144 w rzeczywisto\u015b\u0107. Bo ka\u017cdy projekt to marzenie, ono le\u017cy u podstaw. Dopiero kiedy w wyobra\u017ani ujrzysz ostateczny kszta\u0142t, mo\u017cesz bra\u0107 si\u0119 do pomiar\u00f3w i wylicze\u0144&#8230; No! \u00a0Dlatego lubi\u0119 by\u0107 na budowie, w zasi\u0119gu pracownik\u00f3w, aby im s\u0142u\u017cy\u0107 pomoc\u0105, mie\u0107 baczenie na ca\u0142\u0105 robot\u0119 i w og\u00f3le na wszystko.<\/p>\n<p>Wyobra\u017ania Martyny pocz\u0119\u0142a przed jej oczyma snu\u0107 niepokoj\u0105ce obrazy. Niepokoj\u0105ce, ale jak\u017ce przyjemne delikatne obrazy ich trojga, na pr\u00f3\u017cno odsuwa\u0142a je od siebie pr\u00f3buj\u0105c si\u0119 nie poddawa\u0107 nastrojowi. Wzi\u0105\u0142 j\u0105 za r\u0119k\u0119 podczas schodzenia ze schod\u00f3w, co wydawa\u0142o si\u0119 \u00a0gestem jak najbardziej naturalnym i na miejscu.<\/p>\n<p>Zeszli na d\u00f3\u0142, a tam dzieciaki \u201ew pe\u0142nej gotowo\u015bci bojowej\u201d natychmiast\u00a0 sprowadzi\u0142y ich my\u015bli na przyziemne tory.<\/p>\n<p>&#8211; Wujek, czy ty umiesz czarowa\u0107? \u2013 zada\u0142a pytanie Mila zadzieraj\u0105c g\u0142\u00f3wk\u0119 do g\u00f3ry.<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie.<\/p>\n<p>&#8211; A masz maczug\u0119 do czarowania?<\/p>\n<p>&#8211; R\u00f3\u017cd\u017ck\u0119 chyba \u2013 poprawi\u0142a Milenk\u0119 Monika.<\/p>\n<p>&#8211; Ja i bez r\u00f3\u017cd\u017cki potrafi\u0119 czarowa\u0107 \u2013 chwyci\u0142 dziewczynk\u0119 na r\u0119ce, podni\u00f3s\u0142 do g\u00f3ry i bucza\u0142 udaj\u0105c samolot. \u2013 Widzisz? Zamieni\u0142em ci\u0119 w samolot i latasz tak wysoko jak nikt inny.<\/p>\n<p>Mila za\u015bmiewa\u0142a si\u0119 uszcz\u0119\u015bliwiona, za\u015b Martyna z rozczuleniem patrzy\u0142a na rozradowan\u0105 buzi\u0119 c\u00f3reczki.<\/p>\n<p>&#8211; Powiedz jeszcze abrakadabra, to si\u0119 spe\u0142ni czarowanie &#8211; powiedzia\u0142a Monika.<\/p>\n<p>&#8211; Akabadabra \u2013 wypowiedzia\u0142a z trudem wywo\u0142uj\u0105c wybuch \u015bmiechu.<\/p>\n<p>&#8211; Cudna jeste\u015b Milenko \u2013 u\u015bciska\u0142 dziewczynk\u0119 \u015bmiej\u0105c si\u0119 razem z dzie\u0107mi.<\/p>\n<p>&#8211; Wujek, widzia\u0142e\u015b ten film? \u2013 Maciek bez skr\u0119powania przejrza\u0142 p\u00f3\u0142k\u0119 Martyny z kasetami wideo i wyj\u0105\u0142 jedn\u0105 z nich.<\/p>\n<p>&#8211; Czekaj, samolot najpierw musi wyl\u0105dowa\u0107 \u2013 postawi\u0142 dziewczynk\u0119 na pod\u0142odze. &#8211; Poka\u017c\u2026tak, jakie\u015b pi\u0119tna\u015bcie lat temu ogl\u0105da\u0142em w Szwajcarii.<\/p>\n<p>&#8211; To Marek wtedy nie by\u0142 nawet kom\u00f3rk\u0105 \u2013 za\u015bmia\u0142 si\u0119 Kuba.<\/p>\n<p>&#8211; A ty ju\u017c chodzi\u0142e\u015b do szko\u0142y, co? \u2013 skoczy\u0142 Marek niczym kogucik z nastroszonymi pi\u00f3rkami.<\/p>\n<p>Dziewczynki roze\u015bmia\u0142y si\u0119, wi\u0119c po chwili pi\u00f3rka mu opad\u0142y i uspokoi\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Wujku,\u00a0 polatamy jeszcze samolotem? \u2013 spyta\u0142a Mila zadzieraj\u0105c g\u0142\u00f3wk\u0119 i szarpi\u0105c go za\u00a0 nogawk\u0119 spodni.<\/p>\n<p>&#8211; Jasne, jeszcze nie jeden raz. A mo\u017ce kiedy\u015b polecimy prawdziwym samolotem, chcia\u0142aby\u015b?<\/p>\n<p>&#8211; Tak wysoko, do nieba? Chcia\u0142abym. Ale z mamusi\u0105 \u2013 odpowiedzia\u0142a powa\u017cnie.<\/p>\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie, \u017ce z mamusi\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; A mamusi o zdanie nie spytasz? \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Martyna.<\/p>\n<p>&#8211; Spytam, jak przyjdzie pora latania \u2013 odpowiedzia\u0142 zagl\u0105daj\u0105c jej w oczy.<\/p>\n<p>&#8211; Wujek, my wszyscy chcemy lecie\u0107, my si\u0119 nie boimy wcale, niczego si\u0119 nie boimy, znale\u017ali\u015bmy pod Buczyn\u0105 bandyt\u0119\u2026 &#8211; klaska\u0142a w r\u0119ce Monika.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, kryminalist\u0119 \u2013 sprostowa\u0142 Marek.<\/p>\n<p>&#8211; \u00a0Bandyt\u0119. Kryminalist\u0105 zosta\u0142 jak go wsadzili do krymina\u0142u \u2013 orzek\u0142a Inka.<\/p>\n<p>&#8211; Do ksi\u0105\u017cki wsadzili? Przecie\u017c krymina\u0142 to ksi\u0105\u017cka o mordercach \u2013 skrzywi\u0142 si\u0119 Kuba.<\/p>\n<p>&#8211; G\u0142upi, to wi\u0119zienie, tylko inaczej \u2013 spojrza\u0142 Maciek z g\u00f3ry na brata.<\/p>\n<p>&#8211; Wiecie co? Ja niczego nie rozumiem, bo m\u00f3wicie jednocze\u015bnie. Poza tym kr\u00f3tko si\u0119 znamy i naprawd\u0119 nie wiem o co chodzi. Mogliby\u015bcie mi opisa\u0107 t\u0119 histori\u0119, \u017cebym m\u00f3g\u0142 j\u0105 sobie w samolocie przeczyta\u0107? Porozmawiamy o tym kiedy si\u0119 zobaczymy nast\u0119pnym razem.<\/p>\n<p>&#8211; To znaczy, \u017ce si\u0119 jeszcze zobaczymy? \u2013 Monika chcia\u0142a si\u0119 upewni\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; W\u0105tpisz w to? \u2013 przykucn\u0105\u0142 przed dziewczynk\u0105. \u2013 Przecie\u017c Kajtek mnie adoptowa\u0142 na wujka, zapomnia\u0142a\u015b?<\/p>\n<p>&#8211; My te\u017c! \u2013 rozleg\u0142 si\u0119 zbiorowy okrzyk.<\/p>\n<p>&#8211; Czyli nie ma innej mo\u017cliwo\u015bci. Poza tym jak m\u00f3g\u0142bym zrywa\u0107 kontakty z tak\u0105 brygad\u0105 antyterrorystyczn\u0105? Nigdy nie wiadomo co si\u0119 mo\u017ce wydarzy\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Wujku, a do mnie te\u017c wr\u00f3cisz? \u2013 Mila obj\u0119\u0142a go za szyj\u0119 korzystaj\u0105c z okazji, \u017ce wci\u0105\u017c znajdowa\u0142 si\u0119 w pozycji kucznej.\u2013 Szkoda, \u017ce wyje\u017cd\u017casz.<\/p>\n<p>&#8211; Musz\u0119, skarbie<\/p>\n<p>&#8211; Szkoda, \u017ce musisz \u2013 przytuli\u0142a twarzyczk\u0119 do jego twarzy, a on poczu\u0142, jak gdzie\u015b w \u015brodku sta\u0142o si\u0119 z nim co\u015b dziwnego, \u017ce ogarn\u0119\u0142o go uczucie, jakiego jeszcze nigdy nie do\u015bwiadczy\u0142. Nie umia\u0142by tego wyrazi\u0107 s\u0142owami, wiedzia\u0142 jedynie, \u017ce zrobi\u0142by wszystko co tylko mo\u017cliwe, \u017ceby Milenka by\u0142a szcz\u0119\u015bliwa i bezpieczna.<\/p>\n<p>&#8211; Ale wr\u00f3c\u0119, male\u0144ka, wr\u00f3c\u0119 \u2013 szepn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Masz podej\u015bcie do dzieci \u2013 z prawdziwym podziwem zauwa\u017cy\u0142a Martyna, kt\u00f3ra nie us\u0142ysza\u0142a ostatnich s\u0142\u00f3w skierowanych do dzieci\u0119cego uszka.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, co\u015b ty, zauwa\u017cy\u0142em tylko, \u017ce dzieciaki najlepiej si\u0119 bawi\u0105 prostymi rzeczami. I jeszcze, kiedy wci\u0105gn\u0105 w to doros\u0142ych, albo przynajmniej czuj\u0105, \u017ce po\u015bwi\u0119camy im uwag\u0119 \u2013 odpowiedzia\u0142 wstaj\u0105c z Milk\u0105 wci\u0105\u017c trzymaj\u0105c\u0105 go za szyj\u0119. \u2013 To co, jeszcze samolot?<\/p>\n<p>&#8211; Jeszcze, jeszcze \u2013 \u015bmia\u0142a si\u0119 dziewczynka kr\u0105\u017c\u0105c pod sufitem, czuj\u0105c si\u0119 absolutnie bezpiecznie na r\u0119kach Mi\u0142osza.<\/p>\n<p>&#8211; Jak na kogo\u015b, kto nie ma dzieci i twierdzi, \u017ce nie mia\u0142 wiele z nimi do czynienia nawi\u0105zujesz z t\u0105 band\u0105 \u015bwietny kontakt \u2013 powiedzia\u0142a w\u0142a\u015bcicielka <em>Domu Pod Sosn\u0105.<\/em><\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=4248\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=4248\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po kilku dniach sp\u0119dzonych przez Milenk\u0119 w towarzystwie \u201eursynowskiej bandy\u201d Martyna nie poznawa\u0142a w\u0142asnej c\u00f3rki. Taka by\u0142a roze\u015bmiana, weso\u0142a, rozszczebiotana, szcz\u0119\u015bliwa jak nigdy dot\u0105d. Szczeg\u00f3lne o\u017cywienie uwidacznia\u0142o si\u0119 na buzi dziewczynki w obecno\u015bci Mi\u0142osza. Co ciekawsze, jemu te\u017c g\u0119ba \u015bmia\u0142a &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=4248\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[10,18],"tags":[],"class_list":["post-4248","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-powiesci","category-widocznie-tak-mialo-byc"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4248","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=4248"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4248\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4251,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4248\/revisions\/4251"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=4248"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=4248"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=4248"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}