{"id":422,"date":"2019-02-26T17:09:39","date_gmt":"2019-02-26T16:09:39","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=422"},"modified":"2019-02-27T19:14:41","modified_gmt":"2019-02-27T18:14:41","slug":"po-co-wrocilas-33","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=422","title":{"rendered":"&#8222;Po co wr\u00f3ci\u0142a\u015b&#8230;&#8221; 33"},"content":{"rendered":"<p>W pi\u0105tek przed po\u0142udniem gwa\u0142townie zosta\u0142 zak\u0142\u00f3cony spok\u00f3j panuj\u0105cy zwykle w domku pod lasem i okolicy. Rozleg\u0142 si\u0119 klakson czerwonego malucha, szczekanie Tiny, krzyki ch\u0142opc\u00f3w, piski dziewczynek. Do tego do\u0142\u0105czy\u0142y si\u0119 radosne g\u0142osy witaj\u0105cych si\u0119 doros\u0142ych. Stare drzewa nigdy w \u017cyciu nie widzia\u0142y czego\u015b podobnego. Najpierw gniewnie zaszumia\u0142y oburzone, \u017ce kto\u015b \u015bmie zachowywa\u0107 si\u0119 w ten spos\u00f3b, nie szanuj\u0105c ich powagi i wieku. Potrz\u0105sa\u0142y grubymi konarami, ciska\u0142y drobniutkimi ga\u0142\u0105zkami i po\u017c\u00f3\u0142k\u0142ymi li\u015b\u0107mi w stron\u0119 ha\u0142a\u015bliwej gromadki. Ale rzecz nies\u0142ychana \u2013 przyjrzawszy si\u0119 jej z bliska pocz\u0119\u0142y si\u0119 uspokaja\u0107, szumie\u0107 ciszej i spokojniej. Nawet pozwoli\u0142y s\u0142o\u0144cu wyjrze\u0107 zza chmur by i ono przyjrza\u0142y si\u0119 ludziom, kt\u00f3rzy krzyczeli nie z gniewu i nienawi\u015bci, ale z wielkiej rado\u015bci. To byli dziwni ludzie. A dlatego dziwni, \u017ce unosi\u0142y si\u0119 nad nimi niewidzialne cz\u0105steczki dobroci, serdeczno\u015bci i mi\u0142o\u015bci do ca\u0142ego \u015bwiata. To dostrzeg\u0142y stare drzewa pami\u0119taj\u0105ce wydarzenia i ludzi sprzed wielu, wielu lat.<\/p>\n<p>Najg\u0142o\u015bniej wrzasn\u0119\u0142a\u2026 Teresa na widok Tiny.<\/p>\n<p>&#8211; O matko, jakie cudo! Sk\u0105d j\u0105 macie?<\/p>\n<p>Sunia przera\u017cona tumultem i krzykiem schroni\u0142a si\u0119 pod panin\u0105 sp\u00f3dnic\u0119. Mo\u017ce ba\u0142a si\u0119, \u017ce kto\u015b zabierze j\u0105 od\u00a0 ludzi, kt\u00f3rych zd\u0105\u017cy\u0142a pokocha\u0107 ca\u0142ym serduszkiem ze wszystkich si\u0142? A mo\u017ce zobaczy\u0142a siebie zn\u00f3w opuszczon\u0105, g\u0142odn\u0105, cierpi\u0105c\u0105, le\u017c\u0105c\u0105 na ulicy w oczekiwaniu na \u015bmier\u0107?<\/p>\n<p>Teresa kucn\u0119\u0142a i przemawia\u0142a do szczenisi nie zwracaj\u0105c uwagi na nikogo i z nikim si\u0119 nie witaj\u0105c. Tina ostro\u017cnie wysun\u0119\u0142a \u0142ebek zza kolan Aldony. Nie cofn\u0119\u0142a si\u0119, kiedy \u201eciotka\u201d pomale\u0144ku zbli\u017cy\u0142a r\u0119k\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Tinusiu, to jest ciocia Terenia \u2013 t\u0142umaczy\u0142a Linka.<\/p>\n<p>&#8211; I ona ma Maksa \u2013 doda\u0142a Inka.<\/p>\n<p>&#8211; I jeszcze Mie\u0107k\u0119 \u2013 Monika czu\u0142a si\u0119 w obowi\u0105zku przekaza\u0107 kolejn\u0105 informacj\u0119.<\/p>\n<p>Tina machn\u0119\u0142a ogonkiem i\u00a0 zrobi\u0142a krok w kierunku Teresy obw\u0105chuj\u0105c wyci\u0105gni\u0119t\u0105 w jej stron\u0119 r\u0119k\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Widzisz ciociu jaka ona m\u0105dra? \u2013 chwali\u0142a Linka ulubienic\u0119. \u2013 Wszystko zrozumia\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; A dlaczego nie ma Maksa? \u2013 spyta\u0142a Inka.<\/p>\n<p>&#8211; A nie widzisz, \u017ce by si\u0119 nie zmie\u015bci\u0142? \u2013 pytaniem na pytanie odpowiedzia\u0142 Kuba i ju\u017c by\u0142 przy Tinie.<\/p>\n<p>Suczka sta\u0142a si\u0119 g\u0142\u00f3wnym o\u015brodkiem zainteresowania. Zachwycano si\u0119 ni\u0105 i por\u00f3wnywano do Zb\u00f3ja, kt\u00f3rego rzeczywi\u015bcie przypomina\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Jest przepi\u0119kna \u2013 stwierdzili zgodnie przyjezdni.<\/p>\n<p>&#8211; Gdyby\u015bcie j\u0105 zobaczyli wcze\u015bniej \u2013 pokr\u0119ci\u0142a g\u0142ow\u0105 Aldona, &#8211; szkoda m\u00f3wi\u0107, obraz n\u0119dzy i rozpaczy.<\/p>\n<p>&#8211; W bardzo kr\u00f3tkim czasie nabra\u0142a takiego wygl\u0105du? Zdumiewaj\u0105ce.<\/p>\n<p>&#8211; Te\u017c by\u015b nabra\u0142 gdyby\u015b jad\u0142 za czterech, pi\u0142 najlepsze mleko od krowy a nie ze sklepu i gdyby ci\u0119 szczotkowa\u0142y trzy dziewczyny pi\u0119\u0107 razy dziennie \u2013 wyja\u015bni\u0142 Sergiusz.<\/p>\n<p>&#8211; Nie wiem czy zni\u00f3s\u0142bym to ostatnie \u2013 za\u015bmia\u0142 si\u0119 Jurand.<\/p>\n<p>&#8211; Na \u0142apce ju\u017c nawet strupa nie ma, odpad\u0142. Rana na szcz\u0119\u015bcie nie by\u0142a g\u0142\u0119boka. Dzi\u0119ki Karolinie tak pr\u0119dko si\u0119 zagoi\u0142a, Tina by\u0142a osobist\u0105 pacjentk\u0105 pani doktor.<\/p>\n<p>&#8211; Bo ciocia Karolina nawet\u00a0 tutaj przyje\u017cd\u017ca\u0142a, \u017ceby leczy\u0107 nasz\u0105 Tinusi\u0119 \u2013 t\u0142umaczy\u0142a Biedroneczka.<\/p>\n<p>&#8211; I teraz tylko czasem kuleje jak za du\u017co biega i si\u0119 zm\u0119czy \u2013 wyja\u015bni\u0142a Inka.<\/p>\n<p>&#8211; Karolina kuleje? \u2013 zdziwi\u0142 si\u0119 Maciek.<\/p>\n<p>&#8211; G\u0142upi jeste\u015b \u2013 skwitowa\u0142 Kuba. \u2013 Chyba jasne, \u017ce nie Karolina tylko Tina.<\/p>\n<p>&#8211; Czep si\u0119 tramwaju a nie mnie, dobrze? \u2013 spokojnie odpowiedzia\u0142 Maciek.<\/p>\n<p>Marek tymczasem odnalaz\u0142 kotki i tuli\u0142 obydwie jednocze\u015bnie.<\/p>\n<p>&#8211; Jak one uros\u0142y \u2013 dziwi\u0142 si\u0119. \u2013 Dopiero by\u0142y malutkie, mie\u015bci\u0142y si\u0119 w d\u0142oni taty.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c przez kilka dni tak nie uros\u0142y.<\/p>\n<p>&#8211; No nie, ale tak w og\u00f3le.<\/p>\n<p>&#8211; Tak w og\u00f3le to ty te\u017c niedawno by\u0142e\u015b malutki. A teraz co? \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 Jurand do synka.<\/p>\n<p>&#8211; Ale nie by\u0142em mniejszy od g\u0105sienicy!<\/p>\n<p>&#8211; A kto by\u0142 mniejszy od g\u0105sienicy? \u2013 zdumia\u0142a si\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>Naburmuszony Kubu\u015b odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 plecami. Wci\u0105\u017c nie m\u00f3g\u0142 znie\u015b\u0107, kiedy kto\u015b si\u0119 z niego \u015bmia\u0142. Trzeba jednak przyzna\u0107, \u017ce okresy obra\u017cania si\u0119 trwa\u0142y coraz kr\u00f3cej i ch\u0142opiec powoli nabiera\u0142 do siebie dystansu.<\/p>\n<p>&#8211; Ogl\u0105dali\u015bmy z tat\u0105 zdj\u0119cia zrobione w Muzeum Wojska Polskiego gdy Maciu\u015b mia\u0142 trzy latka \u2013 wyja\u015bni\u0142a Teresa. \u2013 Na jednym m\u00f3j synek sta\u0142 obok czo\u0142gu. Tata powiedzia\u0142: zobacz Ma\u0107ku, jeste\u015b tutaj mniejszy od g\u0105sienicy. Kubu\u015b wtedy zastyg\u0142 w p\u00f3\u0142 gestu i niezmiernie zdumiony wyj\u0105ka\u0142: to Maciek by\u0142 mniejszy od g\u0105sienicy? W wyobra\u017ani zobaczy\u0142 brata wielko\u015bci komara.<\/p>\n<p>Weszli do domu. Dzieciaki pogna\u0142y na g\u00f3r\u0119 do Ukrytego Pokoju. Tina pierwszy raz odwa\u017cy\u0142a si\u0119 wej\u015b\u0107 na schody i wbieg\u0142a za nimi.<\/p>\n<p>Teresa nie poznawa\u0142a Aldony. Szcz\u0119\u015bcie bi\u0142o z ca\u0142ej postaci przyjaci\u00f3\u0142ki, u\u015bmiech nie schodzi\u0142 z twarzy, ruchy mia\u0142a lekkie, zwinne, nie st\u0105pa\u0142a po ziemi ale p\u0142yn\u0119\u0142a tu\u017c nad ni\u0105 spowita falbanami sp\u00f3dnicy. Za ka\u017cdym razem gdy zatrzymywa\u0142a wzrok na Sergiuszu, spojrzenie stawa\u0142o si\u0119 ciep\u0142e, przepe\u0142nione tak wielkim uczuciem, \u017ce Teresa poczu\u0142a pod powiekami \u0142zy wzruszenia. Przyjrza\u0142a si\u0119 te\u017c ukradkiem Sergiuszowi i ku swej\u00a0 rado\u015bci zobaczy\u0142a dok\u0142adne odbicie uczu\u0107 Doniczki. Zrobi\u0142o jej si\u0119 lekko na sercu, westchn\u0119\u0142a g\u0142\u0119boko i przytuli\u0142a si\u0119 do m\u0119\u017ca. Jurand musn\u0105\u0142 wargami jej w\u0142osy.<\/p>\n<p>&#8211; Chod\u017a, zobaczymy co Doniczka nawyprawia\u0142a w ogrodzie. Sergiusz opowiada jakie\u015b dziwne rzeczy \u2013 powiedzia\u0142.<\/p>\n<p>Nie posiadali si\u0119 ze zdumienia ogl\u0105daj\u0105c rezultat \u201enawyprawiania\u201d przyjaci\u00f3\u0142ki.<\/p>\n<p>&#8211; Doniczko, jeste\u015b absolutnie genialna \u2013 o\u015bwiadczy\u0142a Teresa. \u2013 Oczywi\u015bcie zrobi\u0142a\u015b to, co ja powinnam by\u0142a zrobi\u0107 ale nie zd\u0105\u017cy\u0142am. Sk\u0105d wiedzia\u0142a\u015b, \u017ce dok\u0142adnie tak mia\u0142o wygl\u0105da\u0107 w\u0142a\u015bnie to miejsce?<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c sama m\u00f3wi\u0142a\u015b ze sto razy co musisz zrobi\u0107 w ogrodzie i w kt\u00f3rym miejscu. Nie pami\u0119tasz? C\u00f3\u017c, staro\u015b\u0107 nie rado\u015b\u0107\u2026 Skleroza te\u017c nie boli tylko si\u0119 nachodzi\u0107 trzeba\u2026. A poza tym przecie\u017c wszyscy, jak m\u00f3wi\u0142a panna Kornelia, nale\u017cymy do ludzi, kt\u00f3rzy znaj\u0105 J\u00f3zefa.<\/p>\n<p>&#8211; Jakiego J\u00f3zefa? \u2013 zdziwi\u0142 si\u0119 Sergiusz. \u2013 Ja nie znam \u017cadnego J\u00f3zefa. Chyba, \u017ce wam chodzi o Ziutka? A co on ma z nami wsp\u00f3lnego akurat tutaj?<\/p>\n<p>&#8211; Nie o Ziutka tylko o J\u00f3zefa \u2013 \u015bmia\u0142a si\u0119 Aldona\u00a0 zag\u0142uszana przez jeszcze g\u0142o\u015bniej \u015bmiej\u0105c\u0105 si\u0119 Teres\u0119. \u2013 Je\u015bli go nie znasz, poznasz po wakacjach, moja w tym g\u0142owa. Zmusz\u0119 ci\u0119 do przeczytania \u201eWymarzonego domu Ani\u201d, albo b\u0119d\u0119 ci czyta\u0142a sama jako powie\u015b\u0107 w odcinkach.<\/p>\n<p>&#8211; Poplotkujcie sobie dalej a ja p\u00f3jd\u0119 si\u0119 przebra\u0107 i obaj we\u017amiemy si\u0119 za m\u0119skie prace \u2013 powiedzia\u0142 Jurand. \u2013 Ale najpierw musz\u0119 si\u0119 napi\u0107 kawy.<\/p>\n<p>Po chwili wr\u00f3ci\u0142 w bawe\u0142nianej koszulce i wygodnych d\u017cinsach, co\u015b powiedzia\u0142 na ucho \u017conie, kt\u00f3ra odpowiedzia\u0142a pe\u0142nym mi\u0142o\u015bci spojrzeniem zatopionym w ukochanych szarych oczach i skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Nie pods\u0142uchiwa\u0107 \u2013 rzuci\u0142 \u017cartobliwie w stron\u0119 Aldony i Sergiusza. \u2013 Ja powiedzia\u0142em mojej \u017conie co\u015b na wasz temat, to prawda. A je\u015bli chcecie wiedzie\u0107 co, sta\u0144cie oboje przed lustrem, wtedy zobaczycie.<\/p>\n<p>\u201eDziewczyny\u201d posz\u0142y do kuchni. Mia\u0142y tyle do om\u00f3wienia! Zwyk\u0142e prozaiczne czynno\u015bci w postaci przygotowania obiadu czy ogarni\u0119cia kuchni po \u015bniadaniu nie przeszkadza\u0142y w rozmowie. Teresa opowiada\u0142a co si\u0119 zdarzy\u0142o na Ursynowie, ze szczeg\u00f3lnym uwzgl\u0119dnieniem Imielina oraz Natolina, Aldona za\u015b zdawa\u0142a relacj\u0119 z wydarze\u0144 zachodz\u0105cych w Tenczynku i okolicach maj\u0105cych miejsce podczas jej pobytu. Wyrzuca\u0142y z siebie informacje przekrzykuj\u0105c si\u0119 wzajemnie, \u017cartuj\u0105c i wybuchaj\u0105c co chwil\u0119 \u015bmiechem.<\/p>\n<p>Panowie w tym czasie obejrzeli altank\u0119 i zaraz po obiedzie postanowili przyst\u0105pi\u0107 jej wyka\u0144czania. Potem Jurand zosta\u0142 zaprowadzony na strych w celu zaprezentowania mu niespodzianki: pi\u0119trowego \u0142o\u017ca dla ch\u0142opak\u00f3w. Teres\u0119 zwabi\u0142 na g\u00f3r\u0119 g\u0142o\u015bno wyra\u017cany zachwyt dla owego dzie\u0142a. Stwierdzi\u0142a oczywi\u015bcie, \u017ce jest to prawdziwe cudo, ale\u2026 jeszcze przyda\u0142aby si\u0119 do kompletu szafka na po\u015bciel. Sergiusz potraktowa\u0142 rzecz powa\u017cnie i powiedzia\u0142, \u017ce zrobi je\u015bli zd\u0105\u017cy.<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c nie, ja tylko \u017cartowa\u0142am \u2013 t\u0142umaczy\u0142a Teresa. \u2013 Nie r\u00f3b, tak sobie paln\u0119\u0142am. Moi ch\u0142opcy zrobi\u0105\u00a0 to razem, kiedy czas im na to pozwoli.<\/p>\n<p>&#8211; Wykluczone \u2013 odrzek\u0142. \u2013 Przecie\u017c sam powinienem by\u0142 o tym pomy\u015ble\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Zostaw to, staruszku \u2013 Jurand klepn\u0105\u0142 przyjaciela w plecy. \u2013 Chcesz wszystko zrobi\u0107 od razu, \u017cebym potem ja umar\u0142 z nud\u00f3w? Prosz\u0119, zlituj si\u0119 nade mn\u0105 i nie r\u00f3b mi takiej krzywdy.<\/p>\n<p>&#8211; Dziewczynki! \u2013 wo\u0142a\u0142a z do\u0142u Aldona. \u2013 Gdzie jest ca\u0142y chleb? Co\u015bcie z nim zrobi\u0142y?<\/p>\n<p>Linka wystawi\u0142a g\u0142ow\u0119 zza drzwi Ukrytego Pokoju.<\/p>\n<p>&#8211; Tina zjad\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Jak to zjad\u0142a? Sama? Ca\u0142y chleb? Od razu?<\/p>\n<p>&#8211; Nie od razu tylko od wczorajszego popo\u0142udnia. Przecie\u017c by\u0142 bardzo smaczny. Jad\u0142a go po kawa\u0142ku z mas\u0142em a\u017c zjad\u0142a. Sama jej dawa\u0142am. Chyba jej nie \u017ca\u0142ujesz chleba mamusiu, prawda?<\/p>\n<p>&#8211; Nic dziwnego, \u017ce w takim kr\u00f3tkim czasie zmieni\u0142a si\u0119 nie do poznania \u2013 zauwa\u017cy\u0142 Jurand.<\/p>\n<p>&#8211; W takim razie musicie natychmiast i\u015b\u0107 do wsi po chleb, bo nie b\u0119dzie co je\u015b\u0107 na kolacj\u0119. Tylko biegiem.<\/p>\n<p>G\u0142owa Linki znikn\u0119\u0142a. Da\u0142o si\u0119 s\u0142ysze\u0107 sze\u015b\u0107 g\u0142os\u00f3w m\u00f3wi\u0105cych jednocze\u015bnie i po chwili zatrz\u0119s\u0142y si\u0119 schody ledwo wytrzymuj\u0105c zbieganie i zeskakiwanie sze\u015bciu par n\u00f3g.<\/p>\n<p>&#8211; Idziemy wszyscy \u2013 oznajmi\u0142 Maciek.<\/p>\n<p>&#8211; Mamusiu, we\u017a Tin\u0119 do siebie, \u017ceby z nami nie sz\u0142a \u2013 poprosi\u0142a Inka. \u2013 To dla niej za daleko, mog\u0142aby si\u0119 jej otworzy\u0107 rana.<\/p>\n<p>&#8211; I po co ma j\u0105 znowu bole\u0107? \u2013 rzuci\u0142a Monika pytanie i pobieg\u0142a nie czekaj\u0105c na odpowied\u017a.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c ju\u017c nawet strupek odpad\u0142&#8230; &#8211; zacz\u0119\u0142a Aldona, ale ju\u017c znikn\u0119\u0142a ca\u0142a gromadka, co do jednej sztuki, wi\u0119c tylko machn\u0119\u0142a r\u0119k\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; M\u0142odzie\u017c wyparowa\u0142a, zostali\u015bmy tylko my, stare wapniaki \u2013 stwierdzi\u0142a Teresa zabawiaj\u0105c Tin\u0119. \u2013 Trafi\u0142a si\u0119 wam najpi\u0119kniejsza sunia jak\u0105 ostatnio widzia\u0142am.<\/p>\n<p>&#8211; Tereniu, wzi\u0119\u0142a\u015b ze sob\u0105 zdj\u0119cia? \u2013 spyta\u0142 Jurand.<\/p>\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie, ju\u017c przynosz\u0119 \u2013 zerwa\u0142a si\u0119 i posz\u0142a do du\u017cego pokoju.<\/p>\n<p>&#8211; Jakie zdj\u0119cia? \u2013 zaciekawi\u0142a si\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; R\u00f3\u017cne, g\u0142\u00f3wnie kolorowe i bardzo udane \u2013 droczy\u0142a si\u0119 z przyjaci\u00f3\u0142k\u0105 Teresa wr\u00f3ciwszy z plikiem fotografii.<\/p>\n<p>&#8211; Poka\u017c, nie b\u0105d\u017a ma\u0142pa, strasznie jestem ciekawa \u2013 wyci\u0105gn\u0119\u0142a r\u0119k\u0119.<\/p>\n<p>Teresa schowa\u0142a zdj\u0119cia za siebie.<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bciwie, zupe\u0142nie nie wiem czy to ty jeste\u015b czy nie. Tamta kobiecina ze zdj\u0119cia jest starsz\u0105, smutn\u0105 osob\u0105 w \u015brednim wieku i nie przypomina smarkuli, kt\u00f3r\u0105 widz\u0119 przed sob\u0105. No, mo\u017ce jakie\u015b podobie\u0144stwo \u00a0na upartego mo\u017cna znale\u017a\u0107, ale znikome\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Zamorduj\u0119 t\u0119 j\u0119dz\u0119 \u2013 Aldona ruszy\u0142a w stron\u0119 przyjaci\u00f3\u0142ki pot\u0119guj\u0105c weso\u0142o\u015b\u0107 obu pan\u00f3w.<\/p>\n<p>Teresa stan\u0119\u0142a za Sergiuszem i wspinaj\u0105c si\u0119 na palce pod same oczy podsun\u0119\u0142a mu zdj\u0119cie Aldony.<\/p>\n<p>&#8211; Sam zobacz czy nie mam racji.<\/p>\n<p>&#8211; Czekaj, tak dok\u0142adnie zakry\u0142a\u015b mi oczy, \u017ce nic nie widz\u0119. Daj, sam musz\u0119 si\u0119 przyjrze\u0107\u2026 Faktycznie\u2026s\u0142abe podobie\u0144stwo\u2026A powa\u017cnie, jak to mo\u017cna uwieczni\u0107 nieuchwytn\u0105, zdawa\u0142oby si\u0119, chwil\u0119, stan ducha, my\u015bl zapisan\u0105 na twarzy.<\/p>\n<p>Przypomnia\u0142 sobie jak owego wieczoru zastyg\u0142 bez ruchu w ciemno\u015bci, przez przypadek podpatruj\u0105c i pods\u0142uchuj\u0105c Aldon\u0119 w chwili s\u0142abo\u015bci. Ogl\u0105dali zdj\u0119cia ze \u015bmiechem wyrywaj\u0105c je sobie z r\u0105k, komentuj\u0105c, wspominaj\u0105c r\u00f3\u017cne sytuacje z tego wesela nieprzewidzianego przez zaskoczonych pa\u0144stwa m\u0142odych. Na kilku wida\u0107 by\u0142o Aldon\u0119 ta\u0144cz\u0105c\u0105 albo rozmawiaj\u0105c\u0105 z Sergiuszem.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142uchaj Doniczko \u2013 ze \u015bmierteln\u0105 powag\u0105 zacz\u0119\u0142a Teresa. \u2013 Z natury nie jestem zazdrosna, ale wszyscy niewtajemniczeni ogl\u0105daj\u0105cy fotografie zdecydowanie stwierdzili, \u017ce to naj\u0142adniejsza para na przyj\u0119ciu. Wypraszam sobie na przysz\u0142o\u015b\u0107 podobne numery. W ko\u0144cu to by\u0142o moje wesele!<\/p>\n<p>&#8211; A ile masz zamiar jeszcze ich mie\u0107, tych wesel, skoro sobie wypraszasz na przysz\u0142o\u015b\u0107? &#8211;\u00a0broni\u0142a si\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Kt\u00f3\u017c mo\u017ce wiedzie\u0107 co go jeszcze w \u017cyciu czeka, prawda kochanie? \u2013 odpowiedzia\u0142a siadaj\u0105c obok m\u0119\u017ca. &#8211; Mogliby\u015bmy wesele wyprawia\u0107 co roku, w rocznic\u0119 na przyk\u0142ad.<\/p>\n<p>Czas p\u0142yn\u0105\u0142 bardzo szybko. Ziemniaki si\u0119 rozgotowa\u0142y, filety czeka\u0142y usma\u017cone a dzieci ani widu ani s\u0142ychu.<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce podjad\u0119 do wsi? &#8211; zaproponowa\u0142 Jurand.<\/p>\n<p>&#8211; Nie znajdziesz ich. Najpierw pobiegli polami, na skr\u00f3ty, potem gdzie\u015b mi\u0119dzy domami przez wie\u015b. Przecie\u017c nie zgin\u0105, nikt nie napadnie w bia\u0142y dzie\u0144 takiego stada wariat\u00f3w \u2013 uspokaja\u0142a Teresa.<\/p>\n<p>Aldona przywo\u0142a\u0142a Tin\u0119 i razem z Teres\u0105 wysz\u0142y przed dom. W pewnej chwili sunia zacz\u0119\u0142a\u00a0w\u0119szy\u0107 g\u00f3rnym wiatrem i szczekn\u0119\u0142a, rado\u015bnie machaj\u0105c ogonem.<\/p>\n<p>&#8211; Chyba id\u0105 \u2013 ucieszy\u0142y si\u0119 obie matki.<\/p>\n<p>\u201eStado wariat\u00f3w\u201d najpierw da\u0142o si\u0119 s\u0142ysze\u0107 a widzie\u0107 &#8211; dopiero po jakim\u015b czasie.<\/p>\n<p>&#8211; Co wy sobie my\u015blicie? \u2013 skoczy\u0142a w ich stron\u0119 Teresa. \u2013 Czy ja mam przez was ducha wyzion\u0105\u0107 z nerw\u00f3w? Gdzie byli\u015bcie tak d\u0142ugo?<\/p>\n<p>&#8211; Spokojnie Musiu, spokojnie \u2013 Kuba wyci\u0105gn\u0105\u0142 przed siebie obie r\u0119ce. \u2013 Nic si\u0119 nie sta\u0142o. Tylko dziewczyny\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Co dziewczyny? Co dziewczyny? \u2013 tupn\u0119\u0142a nog\u0105 Linka. \u2013 To Marek pierwszy zacz\u0105\u0142 skuba\u0107 chleb.<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bnie! \u2013 Inka popar\u0142a siostr\u0119. \u2013 Bo to by\u0142o tak: skr\u0119cali\u015bmy ju\u017c przy ko\u015bciele gdy Marek u\u0142ama\u0142 kawa\u0142ek pi\u0119tki. Takiej pachn\u0105cej i chrupi\u0105cej w z\u0119bach. Ka\u017cdemu \u015blinka ciek\u0142a i ka\u017cdy rwa\u0142 po kawa\u0142ku.<\/p>\n<p>&#8211; Kubusiu, a ty? \u2013 zaniepokoi\u0142a si\u0119 matka.<\/p>\n<p>&#8211; Co\u015b ty, Musiu, ja nie jestem taki g\u0142upi. Kupi\u0142em sobie ziemniaczane chipsy z papryk\u0105 i \u015bmia\u0142em si\u0119 z nich. Fajnie wygl\u0105da\u0142o jak kupa ludzi rzuci\u0142a si\u0119 na jeden chleb.<\/p>\n<p>&#8211; Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie, \u017ce jeste\u015b taki m\u0105dry \u2013 odetchn\u0119\u0142a z ulg\u0105 Teresa.<\/p>\n<p>&#8211; A potem chleba zrobi\u0142o si\u0119 bardzo ma\u0142o, chocia\u017c kupili\u015bmy najwi\u0119kszy \u2013 podj\u0119\u0142a w\u0105tek Monika.<\/p>\n<p>&#8211; Jak to ma\u0142o? Przecie\u017c macie ca\u0142y du\u017cy bochen!<\/p>\n<p>&#8211; No bo, Musiu \u2013 Maciek postanowi\u0142 sam udzieli\u0107 wyja\u015bnie\u0144, &#8211; poszli\u015bmy do cioci Marka, co mieszka niedaleko stawu. Chcieli\u015bmy odkroi\u0107 ten ogryziony chleb i powiedzie\u0107, \u017ce w piekarni by\u0142o tylko p\u00f3\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; O wy oszu\u015bci, chcieli\u015bcie nas ok\u0142ama\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Ale i tak by si\u0119 nie uda\u0142o, Musiu, bo jak dziewczyny ukroi\u0142y chleb, okaza\u0142o si\u0119, \u017ce krzywo. No wi\u0119c zacz\u0119\u0142y r\u00f3wna\u0107 i skroi\u0142y do ko\u0144ca. Jak wyra\u017anie wida\u0107, sp\u00f3\u017anienie by\u0142o nie tylko moj\u0105 zas\u0142ug\u0105 \u2013 o\u015bwiadczy\u0142 Marek.<\/p>\n<p>M\u00f3wi\u0142 do Teresy \u201dMusiu\u201d i nikt obcy nie wpad\u0142by na pomys\u0142, \u017ce nie jest rodzonym bratem Kuby i Ma\u0107ka. Mo\u017cna si\u0119 nawet by\u0142o doszuka\u0107 zewn\u0119trznego podobie\u0144stwa. Teresa \u017cartowa\u0142a, \u017ce skoro opiekun upodabnia si\u0119 do swojego psa, dlaczego oni nie mieliby si\u0119 upodobni\u0107 do siebie.<\/p>\n<p>&#8211; Sk\u0105d wi\u0119c macie chleb?<\/p>\n<p>&#8211; Po\u017cyczy\u0142em od cioci pieni\u0105dze i wr\u00f3cili\u015bmy do piekarni.<\/p>\n<p>&#8211; A tamten pokrojony zjedli\u015bmy po drodze do ko\u0144ca \u2013 zako\u0144czy\u0142a Inka.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz Doniczko, kiedy\u015b, dawno, dawno temu zrobi\u0142y\u015bmy z Majk\u0105 dok\u0142adnie to samo. C\u00f3\u017c, historia si\u0119 powtarza i cz\u0119sto sami popadamy w zdumienie widz\u0105c siebie we w\u0142asnych dzieciach \u2013 powiedzia\u0142a Teresa.<\/p>\n<p>29.09.2017<\/p>\n<ul>\n<li><a href=\"http:\/\/niesfornedruty.blox.pl\/\">urszula97<\/a> <time title=\"2017\/09\/30 14:30:33\" datetime=\"30.09.2017\">2 lata temu<\/time>Ooo,to Ty pisark\u0105 jeste\u015b,\u015bwietne.Odnosnie pelargonii napisa\u0142am na blogu,pozdrawiam.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2017\/10\/01 21:28:50\" datetime=\"01.10.2017\">2 lata temu<\/time>urszula97:) Spr\u00f3buj\u0119 jako\u015b z tymi pelargoniami post\u0105pi\u0107 zgodnie z Twoj\u0105 rad\u0105. Takie \u0142adne mi si\u0119 w tym roku trafi\u0142y, ze naprawd\u0119 szkoda by\u0142oby tak ca\u0142kiem je zmarnowa\u0107. Dzi\u0119kuj\u0119 i pozdrawiam:)<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=quba\">quba<\/a> <time title=\"2017\/10\/03 21:49:08\" datetime=\"03.10.2017\">2 lata temu<\/time>Bardzo pi\u0119kna i ciekawa opowie\u015b\u0107. Dzi\u0119kuj\u0119. Pozdrawiam. B\u0119d\u0119 tu.<br \/>\nQuba<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2017\/10\/04 08:10:55\" datetime=\"04.10.2017\">2 lata temu<\/time>Quba:) Witam i z serca zapraszam:) Dla relaksu i u\u015bmiechu, chwili oderwania si\u0119 od bie\u017c\u0105cych spraw. Pozdrawiam baaardzo serdecznie \ud83d\ude42<\/li>\n<\/ul>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=422\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=422\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W pi\u0105tek przed po\u0142udniem gwa\u0142townie zosta\u0142 zak\u0142\u00f3cony spok\u00f3j panuj\u0105cy zwykle w domku pod lasem i okolicy. Rozleg\u0142 si\u0119 klakson czerwonego malucha, szczekanie Tiny, krzyki ch\u0142opc\u00f3w, piski dziewczynek. Do tego do\u0142\u0105czy\u0142y si\u0119 radosne g\u0142osy witaj\u0105cych si\u0119 doros\u0142ych. Stare drzewa nigdy w &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=422\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,10],"tags":[],"class_list":["post-422","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-po-co-wrocilas-agato","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/422","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=422"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/422\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":746,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/422\/revisions\/746"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=422"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=422"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=422"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}