{"id":4158,"date":"2021-03-15T07:19:59","date_gmt":"2021-03-15T06:19:59","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=4158"},"modified":"2021-03-15T18:54:58","modified_gmt":"2021-03-15T17:54:58","slug":"widocznie-tak-mialo-byc-54","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=4158","title":{"rendered":"&#8222;Widocznie tak mia\u0142o by\u0107&#8221; &#8211; 54"},"content":{"rendered":"<p>Martyna nie my\u015bla\u0142a o m\u0119\u017cczyznach, nie interesowa\u0142y jej stosunki damsko-m\u0119skie. Stwierdzi\u0142a, \u017ce skoro mi\u0142o\u015b\u0107 ma ju\u017c za sob\u0105, w jej \u017cyciu licz\u0105 si\u0119 tylko Milenka i rodzice. Przesz\u0142o\u015b\u0107 jest zamkni\u0119ta. To co najdro\u017csze schowa\u0142a w sercu na zawsze. Sta\u0142a teraz przy oknie przestronnej, wygodnej kuchni, zaplanowanej tak, aby z przyjemno\u015bci\u0105 rodzina mog\u0142a wsp\u00f3lnie sp\u0119dza\u0107 tutaj czas podczas \u00a0przygotowywania i spo\u017cywania codziennych posi\u0142k\u00f3w, wszak kuchnia to serce domu. Pomimo zamy\u015blenia zauwa\u017cy\u0142a w ogrodzie jaki\u015b ruch. Przyjrza\u0142a si\u0119 uwa\u017cniej poruszaj\u0105cym si\u0119 krzewom i rozpozna\u0142a swego go\u015bcia w osobniku wy\u0142aniaj\u0105cym si\u0119 spomi\u0119dzy li\u015bci. Zaintrygowana przesun\u0119\u0142a si\u0119 bli\u017cej \u015bciany, aby nie zosta\u0107 zauwa\u017con\u0105. Teraz ju\u017c spokojnie si\u0119 przygl\u0105da\u0142a pewna, \u017ce nikt jej nie zobaczy. Wpatrywa\u0142a si\u0119 jakby w ten spos\u00f3b mog\u0142a pozna\u0107 nie tylko wygl\u0105d ale i wn\u0119trze, charakter, s\u0142owem \u2013 sam \u015brodek owego osobnika. Musia\u0142a przed sob\u0105 przyzna\u0107, \u017ce wygl\u0105da\u0142by jak bohater filmu, gdyby nie blado\u015b\u0107 sk\u00f3ry. Twarz mia\u0142 opalon\u0105, lecz reszta cia\u0142a widoczna spod kr\u00f3tkich spodni i obcis\u0142ej koszulki bez r\u0119kaw\u00f3w sprawia\u0142a wra\u017cenie, \u017ce ta cz\u0119\u015b\u0107 osobnika sp\u0119dzi\u0142a ostatni rok w lochu albo w pomieszczeniu bez dost\u0119pu \u015bwiat\u0142a dziennego. Oceni\u0142a te\u017c, \u017ce owa blado\u015b\u0107 to jedyny mankament w wygl\u0105dzie obiektu obserwacji. Obiekt za\u015b \u0107wiczy\u0142 zapami\u0119tale nie\u015bwiadom bycia obiektem zainteresowania, zmuszaj\u0105c swe blade cia\u0142o do wysi\u0142ku. Takie odnios\u0142a Martyna wra\u017cenie. Jednak mimo r\u00f3\u017cnych wykonywanych ewolucji wysi\u0142ku po obiekcie wida\u0107 nie by\u0142o, za to \u00a0bardzo wyra\u017anie da\u0142o si\u0119 zauwa\u017cy\u0107 mi\u0119\u015bnie pod koszulk\u0105, uwidaczniaj\u0105cy si\u0119 tak zwany kaloryfer na brzuchu, \u00a0napi\u0119te mi\u0119\u015bnie n\u00f3g i bicepsy na r\u0119kach. Gdyby go tak troch\u0119 wystawi\u0107 na s\u0142o\u0144ce\u2026<\/p>\n<p>\u0106wicz\u0105c intensywnie Mi\u0142osz my\u015bla\u0142 o wczorajszym dniu, o trafie, kt\u00f3ry przywi\u00f3d\u0142 go w to konkretne miejsce, do miejscowo\u015bci, w kt\u00f3rej spotka\u0142 uroczych ludzi. Szczeg\u00f3lnie urocza za\u015b by\u0142a jego nieoczekiwana gospodyni. Jak\u017ce w \u017cyciu mo\u017cna by\u0107 pewnym czegokolwiek, skoro zdarzaj\u0105 si\u0119 dziwne, niezaplanowane sytuacje. My\u015bla\u0142 o tym, \u017ce wychowywa\u0142 si\u0119 bez ojca i zapewne dlatego \u017cal mu si\u0119 zrobi\u0142o Milenki, kt\u00f3r\u0105 dotkn\u0105\u0142 taki sam los. Jednocze\u015bnie zje\u017cy\u0142 si\u0119 na my\u015bl, \u017ce jej matka trafi na jakiego\u015b typa, kt\u00f3ry nie b\u0119dzie dobry dla dziewczynki. Jeszcze bardziej si\u0119 zje\u017cy\u0142 my\u015bl\u0105c o tym jakim\u015b typie zbli\u017caj\u0105cym si\u0119 do Martyny na niebezpiecznie blisk\u0105 odleg\u0142o\u015b\u0107\u2026 Ju\u017c on by mu pokaza\u0142\u2026\u0106wiczenia stawa\u0142y si\u0119 tym intensywniejsze, im bli\u017cej typ z wyobra\u017ani zbli\u017ca\u0142 si\u0119 do jego pi\u0119knej gospodyni\u2026 Co u licha? Zg\u0142upia\u0142 czy jak?<\/p>\n<p>Przy\u0142apa\u0142 si\u0119 na tym, \u017ce od kiedy zosta\u0142 przez Kajtusia uznany za wujka, jego my\u015bli wci\u0105\u017c kr\u0105\u017cy\u0142y wok\u00f3\u0142 dzieci. Wcze\u015bniej w og\u00f3le nie zauwa\u017cy\u0142by dziewczynki z dziadkami na stacji benzynowej, a Milenka nie zaprz\u0105ta\u0142aby jego g\u0142owy. Tymczasem teraz wci\u0105\u017c zalewa\u0142y go wspomnienia sprzed lat, nap\u0142ywa\u0142y zupe\u0142nie nieproszone powoduj\u0105c m\u0119tlik w m\u00f3zgu i dziwne my\u015bli. Gdyby nie jego g\u0142upota dawno temu, sam mia\u0142by tak\u0105 c\u00f3reczk\u0119 jak Mila albo synka jak Kajtek. Wola\u0142 postawi\u0107 na karier\u0119 i weso\u0142e \u017cycie bez zobowi\u0105za\u0144 ni\u017c zak\u0142ada\u0107 rodzin\u0119. \u00d3wczesna partnerka wreszcie nie wytrzyma\u0142a, zostawi\u0142a go, u\u0142o\u017cy\u0142a sobie \u017cycie z kim\u015b innym, bardziej dojrza\u0142ym i odpowiedzialnym. Proces dojrzewania widoczne przebiega\u0142 u niego nietypowo przewlekle, bo dopiero teraz odezwa\u0142a si\u0119 w nim jaka\u015b nieokre\u015blona t\u0119sknota. Za czym\u015b czy za kim\u015b? Uderzy\u0142 pi\u0119\u015bci\u0105\u00a0 pie\u0144 drzewa i sykn\u0105\u0142, b\u00f3l przywr\u00f3ci\u0142 mu poczucie rzeczywisto\u015bci.<\/p>\n<p>&#8211; Hej, a mo\u017ce worek treningowy chcesz? \u2013 rozleg\u0142 si\u0119 g\u0142os Renalda, kt\u00f3rego Karolina przys\u0142a\u0142a \u00a0z teczk\u0105 papier\u00f3w, \u017ceby je Martyna podrzuci\u0142a do poradni jad\u0105c do miasteczka.<\/p>\n<p>&#8211; O, cze\u015b\u0107 Reniek. A masz? \u2013 zd\u0105\u017cyli si\u0119 pozna\u0107 wieczorem.<\/p>\n<p>&#8211; I worek mam, i r\u0119kawice si\u0119 znajd\u0105. Zrobi\u0142em u Karolci na strychu salk\u0119 \u0107wicze\u0144.<\/p>\n<p>&#8211; Genialna sprawa \u2013 oceni\u0142 lekko zdyszany Mi\u0142osz. \u2013 Masz pod r\u0119k\u0105 wszystko, czego trzeba do szcz\u0119\u015bcia. Musisz si\u0119 roz\u0142adowa\u0107 to walisz. I nie przywalasz jakiemu\u015b draniowi ale walisz w worek. Super. Wkurzysz si\u0119, m\u00f3wisz do klienta: \u201echwileczk\u0119 stary\u201d i lecisz na strych. Za moment wracasz spokojny, zrelaksowany, zasiadasz w fotelu i masz jasn\u0105 g\u0142ow\u0119, my\u015ble\u0107 mo\u017cesz.<\/p>\n<p>&#8211; Nooo, dobrze\u015b to uj\u0105\u0142 \u2013 Renald rozgl\u0105da\u0142 si\u0119 po ogrodzie jakby ocenia\u0142 wielko\u015b\u0107 domu z zewn\u0105trz. \u2013 Mam wra\u017cenie, \u017ce tutaj, u Martyny, jest na g\u00f3rze sporo miejsca. Skoro chce z rodzicami prowadzi\u0107 pensjonat, bardzo po\u017cyteczne by\u0142oby miejsce do trening\u00f3w, do \u0107wicze\u0144 podczas na przyk\u0142ad z\u0142ej pogody..<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz, to niez\u0142y pomys\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce nie wpad\u0142em na to sam. Karolina wymy\u015bli\u0142a. I od razu kaza\u0142a mi z tob\u0105 pogada\u0107, \u017ceby\u015b zajrza\u0142 na strych i obejrza\u0142 pod k\u0105tem przydatno\u015bci. Przecie\u017c znasz si\u0119 na tych budowlanych tajemnicach.<\/p>\n<p>&#8211; No no, zaczyna mi si\u0119 to podoba\u0107. A Martyna o tym ju\u017c wie?<\/p>\n<p>&#8211; Chyba nie, ale wiesz co? Sam pomy\u015bl, rozejrzyj si\u0119, w ko\u0144cu jeste\u015b fachowcem. Ja mog\u0119 czasem poprowadzi\u0107 indywidualny trening, mam na to papiery wi\u0119c mog\u0119 oficjalnie.<\/p>\n<p>&#8211; Dziwne rzeczy si\u0119 tutaj dziej\u0105. Dopiero co przyjecha\u0142em, \u00a0a mam wra\u017cenie, jakbym zna\u0142 was od wiek\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142uchaj, ja si\u0119 ju\u017c troch\u0119 wyznaj\u0119 w tych \u201emafijnych\u201d stosunkach\u2026<\/p>\n<p>&#8211; W czym?<\/p>\n<p>&#8211; To jeszcze nie wiesz, \u017ce Dorota, Teresa i ca\u0142a reszta to ursynowska \u201emafia\u201d?<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142ucham? Jak to?<\/p>\n<p>&#8211; A moja Karolina to ma\u0142opolska filia, wi\u0119c si\u0142\u0105 rzeczy i ja musia\u0142em do nich przysta\u0107 \u2013 wyja\u015bni\u0142 z tajemniczym wyrazem twarzy i weso\u0142ym b\u0142yskiem w oczach.<\/p>\n<p>&#8211; Ty bredzisz czy ja mam \u015bwira? \u2013 spojrza\u0142 niepewnie Mi\u0142osz.<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bciwie jedno i drugie\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz co, chyba za d\u0142ugo siedzia\u0142em za granic\u0105, bo niczego nie rozumiem.<\/p>\n<p>&#8211; Jak ci\u0119 dziewczyny wezm\u0105 w obroty, szybko zrozumiesz \u2013 zarechota\u0142 Reniek.<\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=4158\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=4158\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Martyna nie my\u015bla\u0142a o m\u0119\u017cczyznach, nie interesowa\u0142y jej stosunki damsko-m\u0119skie. Stwierdzi\u0142a, \u017ce skoro mi\u0142o\u015b\u0107 ma ju\u017c za sob\u0105, w jej \u017cyciu licz\u0105 si\u0119 tylko Milenka i rodzice. Przesz\u0142o\u015b\u0107 jest zamkni\u0119ta. To co najdro\u017csze schowa\u0142a w sercu na zawsze. Sta\u0142a teraz &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=4158\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[10,18],"tags":[],"class_list":["post-4158","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-powiesci","category-widocznie-tak-mialo-byc"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4158","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=4158"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4158\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4160,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4158\/revisions\/4160"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=4158"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=4158"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=4158"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}