{"id":404,"date":"2019-02-26T16:57:35","date_gmt":"2019-02-26T15:57:35","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=404"},"modified":"2019-02-26T16:57:35","modified_gmt":"2019-02-26T15:57:35","slug":"po-co-wrocilas-30","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=404","title":{"rendered":"&#8222;Po co wr\u00f3ci\u0142a\u015b&#8230;&#8221; 30"},"content":{"rendered":"<p>Uszcz\u0119\u015bliwiona Monika obwie\u015bci\u0142a bli\u017aniaczkom, \u017ce Tina chodzi. Nie posiadaj\u0105c si\u0119 z rado\u015bci usiad\u0142y na pod\u0142odze obok suczki opowiadaj\u0105c jej jak to b\u0119dzie cudownie kiedy ca\u0142kiem wyzdrowieje i zacznie si\u0119 z nimi bawi\u0107, biega\u0107 po ca\u0142ym ogrodzie i lesie. G\u0142aska\u0142y j\u0105, drapa\u0142y delikatnie za uszkami i Tina przesta\u0142a si\u0119 ba\u0107. Pieszczoty drobnych dzieci\u0119cych r\u0105czek sprawia\u0142y jej widoczn\u0105 przyjemno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Mamusiu \u2013 zacz\u0119\u0142a Linka, &#8211; czy my musimy spa\u0107 w takich du\u017cych pokojach co maj\u0105 drzwi z dw\u00f3ch stron?<\/p>\n<p>&#8211; No w\u0142a\u015bnie, nie wiadomo z kt\u00f3rej strony bardziej si\u0119 ba\u0107 \u2013 powa\u017cnie doda\u0142a Inka.<\/p>\n<p>&#8211; Przy was nie mo\u017cna si\u0119 nudzi\u0107 \u2013 \u015bmia\u0142a si\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; A jakby by\u0142y jedne, to by\u015bmy si\u0119 wcale nie ba\u0142y \u2013 wypowiedzia\u0142a swoje zdanie Monika.<\/p>\n<p>&#8211; Chyba co\u015b knujecie. Lepiej od razu powiedzcie co, \u017ceby potem znowu kt\u00f3ra\u015b nie musia\u0142a wy\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; A gdyby si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce tu jest taki jeden ma\u0142y pokoik, czy mog\u0142yby\u015bmy w nim zamieszka\u0107? \u2013 przymilnie zagl\u0105da\u0142a Linka matce w oczy.<\/p>\n<p>&#8211; My\u015bl\u0119, \u017ce dok\u0142adnie wiecie gdzie jest ten pokoik i jak wygl\u0105da. Nie myl\u0119 si\u0119, prawda?<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bciwie to wiemy, ale przypadkiem, niezupe\u0142nie dok\u0142adnie, a klucze s\u0105 tam i nikt ich nie bra\u0142 na zawsze, tylko na chwil\u0119, \u017ceby zobaczy\u0107 i odda\u0107\u2026 &#8211; plot\u0142y wszystkie trzy jednocze\u015bnie.<\/p>\n<p>Wreszcie Inka rzuci\u0142a si\u0119 matce na szyj\u0119 z jednej strony, Linka z drugiej a Monika ci\u0105gn\u0119\u0142a za sp\u00f3dnic\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Mamusiu, ty si\u0119 zgodzisz, prawda? My musimy tam mieszka\u0107, tam jest super \u2013 piszcza\u0142y Stokrotki.<\/p>\n<p>&#8211; I nikt nie b\u0119dzie skaka\u0142 do okna, \u017ceby nas przestrasza\u0107 \u2013 t\u0142umaczy\u0142a Biedroneczka.<\/p>\n<p>&#8211; A wy raptem zrobi\u0142y\u015bcie si\u0119 strachliwe, my\u015bla\u0142by kto! \u2013 wyst\u0119ka\u0142a Aldona \u201eprawie uduszona na \u015bmier\u0107\u201d przez c\u00f3rki. \u2013 Pu\u015b\u0107cie mnie ma\u0142piszony, bo mi ju\u017c tchu brakuje.<\/p>\n<p>&#8211; Jak si\u0119 zgodzisz \u2013 paln\u0119\u0142a Inka.<\/p>\n<p>&#8211; To jest szanta\u017c, a wi\u0119c nic z tego.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, nie, mamusiu, ja tylko \u017cartowa\u0142am! Ju\u017c ci\u0119 nie dusz\u0119, widzisz?<\/p>\n<p>&#8211; Nic nie widz\u0119. Mo\u017ce czuj\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Co wy wyprawiacie? \u2013 w drzwiach stan\u0105\u0142 Sergiusz przygl\u0105daj\u0105c si\u0119 scenie z zainteresowaniem.<\/p>\n<p>&#8211; \u0141adny z ciebie kumpel, nie ma co \u2013 ponuro powiedzia\u0142a doprowadzaj\u0105c do porz\u0105dku poskr\u0119can\u0105 sp\u00f3dnic\u0119 i rozczochrane w\u0142osy. \u2013 Patrzysz jak trzy poczwary zn\u0119caj\u0105 si\u0119 nade mn\u0105 i \u015bmiejesz si\u0119 zamiast mi przyj\u015b\u0107 z odsiecz\u0105? Czekaj, z pewno\u015bci\u0105 zdarzy si\u0119 odwrotna sytuacja, wtedy ja si\u0119 b\u0119d\u0119 \u015bmia\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c \u015bwietnie sama sobie dajesz rad\u0119 \u2013 broni\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>Monisia chwyci\u0142a ojca za r\u0119k\u0119 i poci\u0105gn\u0119\u0142a w stron\u0119 schod\u00f3w na strych.<\/p>\n<p>&#8211; Chod\u017a tatusiu, zobaczy\u0107 ten pokoik, prosz\u0119 ci\u0119, chod\u017a.<\/p>\n<p>&#8211; Jaki pokoik?<\/p>\n<p>&#8211; Nie udawaj, \u017ce nie wiesz. Widzia\u0142am, \u017ce wszystko s\u0142ysza\u0142e\u015b. Chod\u017a.<\/p>\n<p>&#8211; Je\u017celi wszyscy p\u00f3jdziemy, Tina b\u0119dzie p\u0142aka\u0142a \u2013 droczy\u0142 si\u0119 z c\u00f3rk\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Wcale nie! Zobacz, ma towarzystwo.<\/p>\n<p>Faktycznie mia\u0142a towarzystwo. Mimi le\u017ca\u0142a zwini\u0119ta w k\u0142\u0119bek, przytulona do boku suczki, a Bibi zawzi\u0119cie wylizywa\u0142a jej mordk\u0119. Na Bibi przyzwyczajonej do Maksa i Zb\u00f3ja ma\u0142a Tina nie robi\u0142a \u017cadnego wra\u017cenia. Widocznie przekaza\u0142a siostrze swoj\u0105 wiedz\u0119, bo Mimi nie mia\u0142a \u017cadnych opor\u00f3w w stosunku do szczenisi.<\/p>\n<p>&#8211; Gdyby ludzie \u017cyli jak pies z kotem, by\u0142by raj na ziemi \u2013 zauwa\u017cy\u0142a Aldona patrz\u0105c na t\u0119 czworono\u017cn\u0105 tr\u00f3jk\u0119 urz\u0119duj\u0105c\u0105 na wsp\u00f3lnym pos\u0142aniu w najlepszej komitywie.<\/p>\n<p>&#8211; Wszystko zale\u017cy od ludzi, jaki w\u0142a\u015bciciel taki pies.<\/p>\n<p>&#8211; Nieprawda Sergiuszu, pies cz\u0119sto du\u017co lepszy, nawet bandziora potrafi kocha\u0107 cho\u0107 w nim ani za grosz dobrych uczu\u0107 nie ma.<\/p>\n<p>&#8211; Przesta\u0144cie gada\u0107 i chod\u017acie wreszcie \u2013 zniecierpliwi\u0142y si\u0119 Stokrotki. \u2013 Mamusiu, no chod\u017a\u00a0 ju\u017c. A ty, wujku, co, nie s\u0142yszysz? Rusz si\u0119!<\/p>\n<p>&#8211; Wydaje mi si\u0119, \u017ce zostali\u015bmy pokonani i wzi\u0119ci w jasyr \u2013 Sergiusz pozwoli\u0142 c\u00f3reczce ci\u0105gn\u0105\u0107 si\u0119 w stron\u0119 schod\u00f3w.<\/p>\n<p>Linka pierwsza znalaz\u0142a si\u0119 na g\u00f3rze przy drzwiach upragnionego pokoiku. Wiedz\u0105c ju\u017c, kt\u00f3rym kluczem nale\u017cy je otworzy\u0107, by\u0142a w \u015brodku gdy reszta towarzystwa do niej do\u0142\u0105czy\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Ju\u017c pami\u0119tam \u2013 klasn\u0119\u0142a w r\u0119ce Aldona. \u2013 Teresa m\u00f3wi\u0142a, \u017ce to ulubiony pok\u00f3j ch\u0142opak\u00f3w. Jurand ma w planie postawienie pi\u0119trowego \u0142\u00f3\u017cka z wysuwanym trzecim, jako\u015b tak, \u017ceby si\u0119 wszyscy trzej zmie\u015bcili. Na razie jeszcze si\u0119 mieszcz\u0105 na tym wielkim tapczanie i na pol\u00f3wce, ale za chwil\u0119 przestan\u0105. Gdzie\u015b tu jest plan, rysunek, chyba na p\u00f3\u0142eczce, tam nad tapczanem. Zobacz c\u00f3reczko, jest?<\/p>\n<p>&#8211; Mamusiu, wi\u0119c jak b\u0119dzie? Mo\u017cemy tu mieszka\u0107 \u2013 dopytywa\u0142a si\u0119 Inka.<\/p>\n<p>&#8211; B\u0119dziemy same sprz\u0105ta\u0142y, ty nie b\u0119dziesz musia\u0142a nic robi\u0107. Inka nawet kurze wytrze\u2026 &#8211; Linka rzuci\u0142a gro\u017ane spojrzenie siostrze skrzywionej w grymasie niech\u0119ci.<\/p>\n<p>&#8211; Wszystko dobrze, ale jak we tr\u00f3jk\u0119 zmie\u015bcicie si\u0119 na jednym tapczanie? Takie spanie to \u017caden wypoczynek.<\/p>\n<p>&#8211; Ale jaka zabawa\u2026 &#8211; mrukn\u0119\u0142a cicho Monika.<\/p>\n<p>&#8211; We\u017amiemy sk\u0142adane \u0142\u00f3\u017cko \u2013 Linka mia\u0142a gotow\u0105 odpowied\u017a na wszystkie uwagi.<\/p>\n<p>&#8211; Kt\u00f3ra b\u0119dzie na nim spa\u0142a?<\/p>\n<p>&#8211; Ja, oczywi\u015bcie, \u017ce ja, bo jestem najstarsza.<\/p>\n<p>&#8211; Aha, a czy pozosta\u0142e zainteresowane si\u0119 na to zgadzaj\u0105?<\/p>\n<p>&#8211; Jasne, \u017ce si\u0119 zgadzamy. Zreszt\u0105, mo\u017cemy robi\u0107 losowanie, kt\u00f3ra b\u0119dzie kiedy spa\u0142a na pol\u00f3wce. Albo ustali\u0107, \u017ce codziennie inna\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Dogadamy si\u0119, nie ma strachu \u2013 dziewczynki przysta\u0142yby na wszystkie propozycje, aby tylko dopi\u0105\u0107 swego.<\/p>\n<p>&#8211; Jeste\u015bcie pewne, \u017ce nie b\u0119dziecie si\u0119 k\u0142\u00f3ci\u0107, dokucza\u0107 sobie, utrzymacie porz\u0105dek w pokoju i pomo\u017cecie mi zrobi\u0107 pi\u0119trowe \u0142\u00f3\u017cko dla ch\u0142opak\u00f3w w prezencie? \u2013 spyta\u0142 Sergiusz obejrzawszy uprzednio dok\u0142adny plan owego \u0142o\u017ca i wiedz\u0105c gdzie jest na niego zgromadzony materia\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Hura,hura! \u2013 skaka\u0142a Monisia z rado\u015bci po pokoju. \u2013 Tatu\u015b si\u0119 zgadza! Jeste\u015b kochany!<\/p>\n<p>&#8211; Jeszcze nie powiedzia\u0142em, \u017ce si\u0119 zgadzam \u2013 zaprotestowa\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Ale si\u0119 zgodzisz, ale si\u0119 zgodzisz \u2013 \u015bpiewa\u0142a Biedroneczka ko\u0144cz\u0105c piruet efektownym skokiem w obj\u0119cia ojca.<\/p>\n<p>&#8211; Sk\u0105d ty to wiesz?<\/p>\n<p>&#8211; C\u00f3rki wiedz\u0105 takie rzeczy \u2013 odpar\u0142a powa\u017cnie przytulaj\u0105c buzi\u0119 do jego policzka.<\/p>\n<p>Bli\u017aniaczki stwierdzi\u0142y, \u017ce wymog\u0105 zgod\u0119 cho\u0107by za cen\u0119 morderstwa. Trajkota\u0142y wi\u0119c obie naraz, jedna do jednego ucha, druga do drugiego, szarpa\u0142y za r\u0119ce, za koszulk\u0119, za w\u0142osy, oczywi\u015bcie wszystko niechc\u0105cy, w ferworze uczu\u0107.<\/p>\n<p>Aldona za\u015bmiewa\u0142a si\u0119 obserwuj\u0105c \u201eposkromienie Sergiusza\u201d.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze ci tak, niedawno sytuacja by\u0142a odwrotna.<\/p>\n<p>Ko\u0144cowy rezultat ca\u0142ej tej awantury by\u0142 \u0142atwy do przewidzenia: dziewczynki obj\u0119\u0142y w posiadanie Ukryty Pok\u00f3j \u2013 tak\u0105 nazw\u0119 otrzyma\u0142a nowa siedziba. Do p\u00f3\u017anej nocy trwa\u0142y przenosiny, \u015bcielenie \u0142\u00f3\u017cek, piski i \u015bpiewy. Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie, i\u017c nie przeszkadza\u0142y \u017cadnemu s\u0105siadowi z oczywistego powodu braku kogo\u015b takiego w pobli\u017cu. Wreszcie zapad\u0142a cisza i\u00a0 dziewczynki pogr\u0105\u017cy\u0142y si\u0119 w g\u0142\u0119bokim \u015bnie, \u015bni\u0105c o Tinie, o czekaj\u0105cych je przygodach i o r\u00f3\u017cnych rzeczach, o kt\u00f3rych nie pami\u0119ta\u0142y po przebudzeniu.<\/p>\n<p>Cisz\u0119 przerywa\u0142o stukanie ga\u0142\u0105zek bzu do kuchennego okna, pochrapywanie i popiskiwanie Tiny, kt\u00f3rej najwyra\u017aniej co\u015b si\u0119 przy\u015bni\u0142o, bo przebiera\u0142a \u0142apkami jak Maks goni\u0105cy we \u015bnie zaj\u0105ce. Potr\u0105ci\u0142a nawet Mimi. Obudzona kotka przeci\u0105gn\u0119\u0142a si\u0119 najpierw \u201ewzwy\u017c\u201d \u2013 to znaczy stan\u0119\u0142a na paluszkach, wygi\u0119\u0142a grzbiet do g\u00f3ry robi\u0105c si\u0119 o po\u0142ow\u0119 wy\u017csza. Potem rozci\u0105gn\u0119\u0142a si\u0119 \u201ew dal\u201d i sta\u0142a si\u0119 bardzo, bardzo d\u0142uga. Nast\u0119pnie poliza\u0142a \u0142apk\u0119, umy\u0142a pyszczek i podesz\u0142a do Aldony. Ocieraj\u0105c si\u0119 o jej nogi, mrucz\u0105c i pomiaukuj\u0105c cichutko spogl\u0105da\u0142a wymownie w stron\u0119 drzwi.<\/p>\n<p>&#8211; Chcesz wyj\u015b\u0107, ty male\u0144kie mruczyde\u0142ko, tak?<\/p>\n<p>Przykucn\u0119\u0142a g\u0142aszcz\u0105c\u00a0 mi\u0119ciutk\u0105, mrucz\u0105c\u0105 kulk\u0119. Wtedy obudzi\u0142a si\u0119 Bibi. Rozci\u0105gn\u0119\u0142a si\u0119\u00a0 i wypr\u0119\u017cy\u0142a dok\u0142adnie tak samo jak siostra tylko w odwrotnej kolejno\u015bci i wcisn\u0119\u0142a si\u0119 pod drug\u0105 r\u0119k\u0119 domagaj\u0105c si\u0119 pieszczot, wreszcie w\u0142adowa\u0142a si\u0119 Aldonie na kolana.<\/p>\n<p>&#8211; Nie drap mnie ma\u0142piszonku, z\u0142a\u017a \u2013 postawi\u0142a kotk\u0119 na pod\u0142odze.<\/p>\n<p>Sergiusz przygl\u0105da\u0142 si\u0119 \u015bpi\u0105cej Tinie.<\/p>\n<p>&#8211; B\u0119dzie pi\u0119kn\u0105 suczk\u0105 \u2013 zawyrokowa\u0142. \u2013 Sp\u00f3jrz Doniczko, jest ca\u0142a czarna, nie ma ani jednej ja\u015bniejszej plamki a uszy ju\u017c stoj\u0105 jak druty chocia\u017c jeszcze jest ma\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Maksowi te\u017c stoj\u0105. Kiedy le\u017cy albo idzie pod wiatr \u2013 odpowiedzia\u0142a weso\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Sama zobaczysz, wszyscy b\u0119d\u0105 si\u0119 ni\u0105 zachwyca\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Ty snobie \u2013 \u017cartobliwie\u00a0 pogrozi\u0142a mu palcem, &#8211; a gdyby si\u0119 nie zachwycali to co? Dla mnie b\u0119dzie zawsze najpi\u0119kniejsza na \u015bwiecie nawet gdyby si\u0119 nikomu nie podoba\u0142a. A jakby\u015b ty si\u0119 nikomu nie podoba\u0142 to co, z domu trzeba by\u0142oby ci\u0119 wyrzuci\u0107 albo u\u015bpi\u0107?<\/p>\n<p>Tina, jakby czuj\u0105c, \u017ce o niej mowa, podnios\u0142a g\u0142ow\u0119, powiod\u0142a wok\u00f3\u0142 nieprzytomnym spojrzeniem, ziewn\u0119\u0142a szeroko otwieraj\u0105c pyszczek i \u0142apk\u0105 zacz\u0119\u0142a przeciera\u0107 oko.<\/p>\n<p>&#8211; Jak dziecko \u2013 zauwa\u017cy\u0142 Sergiusz.<\/p>\n<p>&#8211; Bo to jest dziecko.<\/p>\n<p>Tina zamiot\u0142a ogonkiem pod\u0142og\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ju\u017c mnie lubi \u2013 ucieszy\u0142 si\u0119 szczerze.<\/p>\n<p>&#8211; Nie ciebie tylko mnie a ciebie jedynie dlatego, \u017ce masz zaszczyt przebywa\u0107 w moim towarzystwie \u2013 sprostowa\u0142a.<\/p>\n<p>Wysz\u0142a do sieni i otworzy\u0142a drzwi do ogrodu.<\/p>\n<p>&#8211; Chod\u017acie zwierzaki. Tina, Tina, chod\u017a na spacer, chod\u017a male\u0144stwo, chod\u017a moja \u015bliczna, male\u0144ka sunieczko. R\u00f3bcie co trzeba, bo ja chc\u0119 spa\u0107, jestem nieprzytomna.<\/p>\n<p>Wszystkie trzy zwierzaki skorzysta\u0142y z zaproszenia. Bibi wysz\u0142a poma\u0142u i dostojnie, za ni\u0105 r\u00f3wnie poma\u0142u Tina niepewnie spogl\u0105daj\u0105ca w ciemno\u015b\u0107 nocy. Na ko\u0144cu w podskokach wypad\u0142a z drzwi Mimi. Zata\u0144czy\u0142a na dw\u00f3ch \u0142apkach przed samym nosem Tiny i znikn\u0119\u0142a w trawie.<\/p>\n<p>Szczenisia nie wychodzi\u0142a poza granic\u0119 \u015bwiat\u0142a padaj\u0105cego z domu przez otwarte drzwi. Zerka\u0142a na pani\u0105 i zaprasza\u0142a j\u0105 do p\u00f3j\u015bcia ze sob\u0105. Najwyra\u017aniej zn\u00f3w si\u0119 ba\u0142a, \u017ce zostanie sama. C\u00f3\u017c by\u0142o robi\u0107? Chc\u0105c nie chc\u0105c musia\u0142a Aldona opu\u015bci\u0107 ciep\u0142\u0105 sie\u0144 i wyj\u015b\u0107 za suni\u0105 do ogrodu.<\/p>\n<p>Sierpniowa noc by\u0142a ch\u0142odna. Na ciemnogranatowym, krystalicznie czystym niebie ani jedna chmurka nie przes\u0142ania\u0142a roju gwiazd. Aldona sz\u0142a wolno z g\u0142ow\u0105 wzniesion\u0105 ku g\u00f3rze. Czu\u0142a si\u0119 malutk\u0105, nic nie znacz\u0105c\u0105 drobink\u0105, kruszyn\u0105 b\u0142\u0105dz\u0105c\u0105 bez sensu, zagubion\u0105 na wieki we wszech\u015bwiecie. Zawsze na widok takiego w\u0142a\u015bnie ciemnego, bezkresnego, nieprzeniknionego niebosk\u0142onu ogarnia\u0142o j\u0105 przera\u017cenie i d\u0142ugo nie mog\u0142a odzyska\u0107 spokoju. Mia\u0142a ochot\u0119 usi\u0105\u015b\u0107 i rozp\u0142aka\u0107 si\u0119, bo \u201eto jest tak pi\u0119kne, \u017ce a\u017c boli\u201d. Uczucie takie cz\u0119sto ogarnia\u0142o j\u0105 u babci, gdy wychodzi\u0142a do ogr\u00f3dka napawa\u0107 si\u0119 urokiem wieczoru. W pewnym momencie zaczyna\u0142a si\u0119 ba\u0107 i ucieka\u0142a do domu, do \u015bwiata ludzi, by nie my\u015ble\u0107 o przestrzeni tajemniczej, gro\u017anej, niezbadanej i niepoj\u0119tej dla zwyk\u0142ego cz\u0142owieka. Z tych samych powod\u00f3w nie lubi\u0142a literatury science fiction, bo ona r\u00f3wnie\u017c sprowadza\u0142a uczucie strachu, kt\u00f3ry wype\u0142nia\u0142 j\u0105 ca\u0142\u0105 i dr\u0119czy\u0142 nie tylko nocami. Teraz te\u017c wype\u0142za\u0142 ku niej ze wszystkich stron. Zimny dreszcz wstrz\u0105sn\u0105\u0142 jej cia\u0142em. Na tle migoc\u0105cych ale zatrzymanych w miejscu tajemnicz\u0105 si\u0142\u0105 gwiazd i planet, wzrok wychwyci\u0142 jedn\u0105 inn\u0105, poruszaj\u0105c\u0105 si\u0119 w d\u00f3\u0142. Spadaj\u0105ca gwiazda! Lotem b\u0142yskawicy przelecia\u0142o przez my\u015bl \u017cyczenie: nie ba\u0107 si\u0119, nie da\u0107 si\u0119 opanowa\u0107 strachowi, ju\u017c nigdy wi\u0119cej.<\/p>\n<p>Sergiusz wyjrza\u0142 przez drzwi sprawdzaj\u0105c gdzie si\u0119 podzia\u0142o towarzystwo ca\u0142e. Zobaczy\u0142 koty baraszkuj\u0105ce w trawie, Tin\u0119 w\u0105chaj\u0105c\u0105 co\u015b na ziemi i Aldon\u0119 zapatrzon\u0105\u00a0 gdzie\u015b daleko w przestrze\u0144, osrebrzon\u0105 blaskiem ksi\u0119\u017cyca, kt\u00f3ry pie\u015bci\u0142 jej rozpuszczone w\u0142osy pewien bezkarno\u015bci, bo pogr\u0105\u017cona w my\u015blach niczego nie czu\u0142a. Mi\u0119kka trawa zag\u0142uszy\u0142a odg\u0142os krok\u00f3w, tote\u017c Aldona krzykn\u0119\u0142a poczuwszy niespodziewany dotyk m\u0119skiej d\u0142oni.<\/p>\n<p>&#8211; Cicho, nie b\u00f3j si\u0119, to tylko ja \u2013 uspokaja\u0142 szeptem.<\/p>\n<p>Obj\u0105\u0142 ja w talii i przyci\u0105gn\u0105\u0142 do siebie. Opar\u0142a si\u0119 plecami o jego tors. Niczego si\u0119 ju\u017c nie ba\u0142a, strach znikn\u0105\u0142. Czu\u0142a ciep\u0142o cia\u0142a kochanego m\u0119\u017cczyzny, dr\u017cenie mi\u0119\u015bni pod cienk\u0105, bawe\u0142nian\u0105 koszulk\u0105. Po\u0142o\u017cy\u0142a d\u0142onie na jego r\u0119kach, g\u0142ow\u0119 przechyli\u0142a lekko do ty\u0142u i opar\u0142a na ramieniu. Mog\u0142aby tak skamienie\u0107, zosta\u0107 na ca\u0142\u0105 wieczno\u015b\u0107 byle nie odchodzi\u0142, byle zawsze czu\u0142a go blisko siebie.\u00a0 Sergiusz opar\u0142 brod\u0119 na czubku jej g\u0142owy. Tuli\u0142 do siebie t\u0119 kobiet\u0119, kt\u00f3ra sta\u0142a si\u0119 dla niego ucieczk\u0105 od wszelkiego z\u0142a, ukojeniem, schronieniem. Tak d\u0142ugo o niej marzy\u0142 i teraz, kiedy wreszcie mia\u0142 j\u0105 w ramionach, kiedy byli naprawd\u0119 sami, ba\u0142 si\u0119 poruszy\u0107, \u017ceby nie urazi\u0107 jej i nie sp\u0142oszy\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz kochanie, m\u00f3g\u0142bym teraz zacytowa\u0107: \u201etrwaj chwilo, jeste\u015b pi\u0119kna\u201d \u2013 powiedzia\u0142 cicho.<\/p>\n<p>&#8211; I ja mog\u0142abym tak trwa\u0107 ca\u0142\u0105 wieczno\u015b\u0107 \u2013 szepn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>Wtuli\u0142 twarz w jej w\u0142osy. Ca\u0142owa\u0142 coraz mocniej, coraz niecierpliwiej. Poddawa\u0142a si\u0119 pieszczocie trzymaj\u0105c z ca\u0142ych si\u0142 jego r\u0119k\u0119 jakby ba\u0142a si\u0119, \u017ce uleci z podmuchem wiatru i nigdy ju\u017c do niego nie trafi, nie odnajdzie w \u017cadnej krainie\u2026<\/p>\n<p>Przywo\u0142ali Tin\u0119 i poszli w kierunku domu nie troszcz\u0105c si\u0119 o kotki, kt\u00f3re i tak same wejd\u0105 przez uchylone okno, kiedy b\u0119d\u0105 mia\u0142y ch\u0119\u0107. Poszli wtuleni i zapatrzeni w siebie jak kiedy\u015b Jurand i Teresa, jak pewnie jeszcze inne pary dawno, dawno temu. A stary dom, kt\u00f3ry niejedno w swym d\u0142ugim \u017cyciu widzia\u0142, z rado\u015bci\u0105 patrzy\u0142 na nich i b\u0142ogos\u0142awi\u0142 ich mi\u0142o\u015bci. Jakby wiedzia\u0142, \u017ce to b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo przyniesie im w ko\u0144cu szcz\u0119\u015bcie bez wzgl\u0119du na przeszkody czyhaj\u0105ce na drodze. Ukry\u0142 pod swoim dachem dwa bij\u0105ce dla siebie serca, dwie kochaj\u0105ce si\u0119 dusze, dwa cia\u0142a stworzone po to, by sta\u0107 si\u0119 jednym i powo\u0142a\u0107 na \u015bwiat owoc tej mi\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>19.09.2017<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=404\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=404\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Uszcz\u0119\u015bliwiona Monika obwie\u015bci\u0142a bli\u017aniaczkom, \u017ce Tina chodzi. Nie posiadaj\u0105c si\u0119 z rado\u015bci usiad\u0142y na pod\u0142odze obok suczki opowiadaj\u0105c jej jak to b\u0119dzie cudownie kiedy ca\u0142kiem wyzdrowieje i zacznie si\u0119 z nimi bawi\u0107, biega\u0107 po ca\u0142ym ogrodzie i lesie. G\u0142aska\u0142y j\u0105, &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=404\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,10],"tags":[],"class_list":["post-404","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-po-co-wrocilas-agato","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/404","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=404"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/404\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":405,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/404\/revisions\/405"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=404"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=404"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=404"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}