{"id":390,"date":"2019-02-26T16:46:03","date_gmt":"2019-02-26T15:46:03","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=390"},"modified":"2019-02-26T16:46:03","modified_gmt":"2019-02-26T15:46:03","slug":"po-co-wrocilas-28","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=390","title":{"rendered":"Po co wr\u00f3ci\u0142a\u015b&#8230;&#8221; 28"},"content":{"rendered":"<p>Wszyscy poczuli g\u0142\u00f3d po porannych atrakcjach. Aldona poci\u0119\u0142a szczypiorek no\u017cyczkami wprost na kanapki momentalnie znikaj\u0105ce w zadziwiaj\u0105co pojemnych \u017co\u0142\u0105dkach szczuplutkich dziewczynek.<\/p>\n<p>&#8211; Zostawcie troch\u0119 dla mnie. Kto was zawiezie do domu je\u015bli umr\u0119 z g\u0142odu? \u2013 j\u0119cza\u0142 Sergiusz cieniutkim g\u0142osikiem. \u2013 Ju\u017c nawet nie mam si\u0142y m\u00f3wi\u0107, widzicie?<\/p>\n<p>&#8211; Nie widzimy ale s\u0142yszymy \u2013 odpowiedzia\u0142a Inka.<\/p>\n<p>&#8211; Ja ju\u017c i tak wi\u0119cej nie mog\u0119, napcha\u0142am si\u0119 po same uszy. Mo\u017cesz reszt\u0119 zje\u015b\u0107 \u2013 doda\u0142a Linka.<\/p>\n<p>&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119 ci dobra kobieto \u2013 trz\u0119s\u0105cy si\u0119, skrzekliwy g\u0142os spowodowa\u0142 wybuch \u015bmiechu dzieci.<\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3wisz jak stara czarownica \u2013 orzek\u0142a Monika.<\/p>\n<p>&#8211; Gdybym ci\u0119 nie widzia\u0142a na w\u0142asne oczy, nie uwierzy\u0142abym za nic na \u015bwiecie, \u017ce to\u00a0 nie jest g\u0142os starej babiny \u2013 Aldona pokr\u0119ci\u0142a g\u0142ow\u0105 z podziwu.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c ciocia Dorota ci\u0105gle m\u00f3wi, \u017ce wujek powinien zosta\u0107 aktorem.<\/p>\n<p>&#8211; I \u017ce si\u0119 marnuje bo nie jest \u2013 przekrzykiwa\u0142y si\u0119 wzajemnie bli\u017aniaczki.<\/p>\n<p>&#8211; Cicho dziewczynki, b\u0142agam was, drzecie si\u0119 obie jak stare prze\u015bcierad\u0142a. Moniczko, najad\u0142a\u015b si\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; Jeszcze jak!<\/p>\n<p>&#8211; No to wszystkie biegiem siusiu i do wozu \u2013 zakomenderowa\u0142 Sergiusz.<\/p>\n<p>&#8211; A ty co, kierownik wycieczki? \u2013 skrzywi\u0142a si\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Tatusiu! Zachowuj si\u0119 \u2013 ze zgorszeniem spojrza\u0142a Monika.<\/p>\n<p>&#8211; Oj, przepraszam, tak mi si\u0119 wymkn\u0119\u0142o \u2013 t\u0142umaczy\u0142 zerkaj\u0105c na Aldon\u0119 pr\u00f3buj\u0105c\u0105 zachowa\u0107 powag\u0119. \u2013 A kto dzisiaj otwiera i zamyka bram\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; Ja, bo jestem najstarsza \u2013 odpowiedzia\u0142a Linka. \u2013 Potem Inka i Monika, po kolei.<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego jeste\u015b najstarsza? \u2013 zdziwi\u0142 si\u0119. \u2013 Przecie\u017c jeste\u015bcie bli\u017aniaczkami.<br \/>\n&#8211; Ale ja si\u0119 urodzi\u0142am o szesna\u015bcie minut wcze\u015bniej \u2013 o\u015bwiadczy\u0142a tryumfalnie.<\/p>\n<p>&#8211; No tak, to rzeczywi\u015bcie jeste\u015b najstarsza. Prosz\u0119, tu s\u0105 klucze. Id\u017a i otw\u00f3rz bram\u0119 a reszta panienek do wozu<\/p>\n<p>Aldona zamkn\u0119\u0142a okna, przekr\u0119ci\u0142a klucz w drzwiach wej\u015bciowych, wr\u00f3ci\u0142a po niego, bo zapomnia\u0142a wyj\u0105\u0107 i zabra\u0107 ze sob\u0105. Narzekaj\u0105c na swoj\u0105 skleroz\u0119 wysz\u0142a za ogrodzenie. Sergiusz tymczasem wyjecha\u0142 na drog\u0119, Linka mocowa\u0142a si\u0119 z du\u017c\u0105 k\u0142\u00f3dk\u0105 nie pozwalaj\u0105c sobie pom\u00f3c. Wreszcie pokona\u0142a oporne \u017celastwo i brama zosta\u0142a zamkni\u0119ta.<\/p>\n<p>Ruszyli. Podziwiali przecudne krajobrazy, kt\u00f3re nigdy si\u0119 nie\u00a0 nudz\u0105, na kt\u00f3re mo\u017cna patrze\u0107 i patrze\u0107 przez dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105t dziewi\u0119\u0107 lat i jeszcze si\u0119 nie ma dosy\u0107.<\/p>\n<p>Sklepy usytuowane by\u0142y w centrum wsi. To znaczy w centrum dawnej wsi, bo obecnie Tenczynek wygl\u0105da zupe\u0142nie inaczej, rozbudowa\u0142 si\u0119 we wszystkich mo\u017cliwych kierunkach i d\u0142ugo trzeba by chodzi\u0107 chc\u0105c obej\u015b\u0107 dooko\u0142a ca\u0142\u0105 miejscowo\u015b\u0107, ogl\u0105daj\u0105c przy tym prze\u015bliczne domy ton\u0105ce w zieleni ogrod\u00f3w. Inaczej tu ni\u017c na mazowieckiej wsi, kt\u00f3r\u0105 zna\u0142a Aldona. Czysto, porz\u0105dnie, przed ka\u017cdym domem od frontu ogr\u00f3dek pe\u0142en kwitn\u0105cych kwiat\u00f3w a dopiero z ty\u0142u ca\u0142a \u201egospodarska rupieciarnia\u201d i chlewiki, kurniki, wybiegi dla zwierz\u0105t.<\/p>\n<p>Na g\u00f3rce, w dawnym Domu Ludowym mie\u015bci\u0142y si\u0119 dwa sklepy. W jednym sprzedawano odzie\u017c, obuwie, pasmanteri\u0119 a w drugim artyku\u0142y gospodarstwa domowego, kosmetyki, tak zwan\u0105 chemi\u0119 gospodarcz\u0105, \u015brubki, druty i najprzer\u00f3\u017cniejsze metalowe przedmioty, zwany te\u017c by\u0142 dlatego \u201e\u017celaznym\u201d.<\/p>\n<p>Id\u0105c w stron\u0119 rzeczki, po prawej stronie mija\u0142o si\u0119 sklep z pieczywem i nabia\u0142em, oraz drugi \u2013 mi\u0119sny. Nad sam\u0105 rzek\u0105, w domu z czerwonej ceg\u0142y zbudowanym przez Jurandowego wujka tu\u017c przed sam\u0105 wojn\u0105, sprzedawano teraz artyku\u0142y og\u00f3lnospo\u017cywcze.<\/p>\n<p>Doro\u015bli zrobili zakupy, dziewczynki pobieg\u0142y na lody i jednocze\u015bnie sprawdzi\u0107 co jest w kiosku Ruchu naprzeciw Zak\u0142ad\u00f3w Przetw\u00f3rstwa Owocowego usytuowanych w miejscu gdzie przed wojn\u0105 by\u0142 browar. Do tej pory zreszt\u0105 nikt nie m\u00f3wi\u0142 inaczej ni\u017c: browar. Tak wi\u0119c jab\u0142ka wyzbierane w ogrodzie czy inne aktualnie skupowane owoce wozi\u0142o si\u0119 do browaru, dzwoni\u0142o si\u0119 z browaru, poniewa\u017c w dy\u017curce by\u0142 telefon i tak dalej. Dziewczynki wiedzia\u0142y o tym od ch\u0142opc\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Zobacz, za browarem jest g\u00f3ra, to na pewno Buczyna \u2013 zauwa\u017cy\u0142a Inka.<\/p>\n<p>&#8211; I gdzie\u015b tu jest jaskinia i przej\u015bcie do zamku \u2013 powiedzia\u0142a Monika.<\/p>\n<p>&#8211; Bzdura, nie ma \u017cadnego przej\u015bcia \u2013 sprostowa\u0142a Linka. \u2013 Gdzie zamek a gdzie Buczyna? Kto by to kopa\u0142? Przecie\u017c to by zaj\u0119\u0142o ca\u0142e wieki. Ile ju\u017c lat w Warszawie buduj\u0105 metro? I maj\u0105 maszyny a musieli najpierw odkopa\u0107, zbudowa\u0107 i dopiero zasypa\u0107. A tu co? Jakby oni, no ci ludzie, wykopali ca\u0142kiem pod ziemi\u0105?<\/p>\n<p>&#8211; A mo\u017ce wykopali i mo\u017ce jest jakie\u015b przej\u015bcie?. Sk\u0105d wiesz, \u017ce nie ma? &#8211;\u00a0 nie chcia\u0142a si\u0119 z siostr\u0105 zgodzi\u0107 Inka.<\/p>\n<p>&#8211; Maciek powiedzia\u0142\u2026<\/p>\n<p>&#8211; A ty od razu wierzysz we wszystko co Maciek powiedzia\u0142\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Maciek powiedzia\u0142 \u2013 powt\u00f3rzy\u0142a spokojnie Linka, &#8211; \u017ce nikt tego nigdy nie zbada\u0142. Mo\u017ce to by\u0142y piwnice browaru? Wiem gdzie jest wej\u015bcie i jak wygl\u0105da bo Maciek mi pokaza\u0142 na zdj\u0119ciu. Wiem te\u017c, \u017ce jak si\u0119 chodzi po Buczynie to trzeba bardzo uwa\u017ca\u0107. S\u0105 szyby wentylacyjne do tych piwnic albo nie wiem do czego. W ka\u017cdym razie jakby kto\u015b wpad\u0142, to si\u0119 go nie da uratowa\u0107, bo nawet gdyby si\u0119 nie zabi\u0142, co nie jest mo\u017cliwe, szczury by go zjad\u0142y\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Brr, przesta\u0144 \u2013 wzdrygn\u0119\u0142a si\u0119 Biedroneczka<\/p>\n<p>&#8211; \u2026w mgnieniu oka, z kosteczkami, ani odrobinki by nie zostawi\u0142y \u2013 doko\u0144czy\u0142a Linka grobowym g\u0142osem.<\/p>\n<p>&#8211; Szczury ko\u015bci nie jedz\u0105, najwy\u017cej ogryzaj\u0105. Musz\u0119 koniecznie zobaczy\u0107 to wej\u015bcie \u2013 o\u015bwiadczy\u0142a stanowczo Inka.<\/p>\n<p>&#8211; Dziewczynki, chod\u017acie ju\u017c \u2013 wo\u0142a\u0142a Aldona. \u2013 Pojedziemy zobaczy\u0107 jak wygl\u0105da staw.<\/p>\n<p>&#8211; Ja wiem jak bo mi Maciek pokazywa\u0142 na zdj\u0119ciach \u2013 powiedzia\u0142a Linka.<\/p>\n<p>&#8211; M\u0105drzysz si\u0119 przez ca\u0142y czas i m\u0105drzysz. Jak wszystko widzia\u0142a\u015b to sobie tu zosta\u0144 \u2013 burkn\u0119\u0142a Inka z\u0142a, \u017ce Maciek pokazywa\u0142 zdj\u0119cia tylko siostrze.<\/p>\n<p>&#8211; Wcale si\u0119 nie m\u0105drz\u0119 \u2013 oburzy\u0142a si\u0119 Linka, &#8211; tylko normalnie m\u00f3wi\u0119. Mog\u0142a\u015b nie pods\u0142uchiwa\u0107 jak Justyna rozmawia\u0142a z Olkiem, tylko ze mn\u0105 ogl\u0105da\u0107 fotki.<\/p>\n<p>&#8211; Nie chcia\u0142am pods\u0142uchiwa\u0107, tylko g\u0142upio mi by\u0142o si\u0119 pokaza\u0107, \u017ceby nie my\u015bleli, \u017ce pods\u0142uchuj\u0119 specjalnie i siedzia\u0142am cicho a\u017c sobie poszli \u2013 t\u0142umaczy\u0142a zmieszana na my\u015bl, \u017ce nies\u0142usznie pos\u0105dzi\u0142a siostr\u0119 i Ma\u0107ka o z\u0142e intencje.<\/p>\n<p>&#8211; Ty, nie k\u0142\u00f3\u0107 si\u0119 z siostr\u0105 \u2013 wtr\u0105ci\u0142a Biedroneczka. \u2013 Gdybym mia\u0142a siostr\u0119, tak\u0105 prawdziw\u0105, w\u0142asn\u0105 siostr\u0119, to bym si\u0119 z ni\u0105 wcale nie k\u0142\u00f3ci\u0142a. Jakby by\u0142a ode mnie wi\u0119ksza to by mi pomaga\u0142a, a jak mniejsza \u2013 to ja jej. Ale nie mam siostry, tylko ciotecznych braci. Szkoda.<\/p>\n<p>&#8211; A ja bym chcia\u0142a mie\u0107 brata. Starszego. Chodzi\u0142by ze mn\u0105 na dyskoteki \u2013 Inka bardzo lubi\u0142a ta\u0144czy\u0107 i mia\u0142a ku temu wrodzone zdolno\u015bci.<\/p>\n<p>&#8211; Mamusia powiedzia\u0142a, \u017ce jeste\u015bmy jeszcze za ma\u0142e, \u017ceby i\u015b\u0107 na dyskotek\u0119, chyba, \u017ce\u00a0tak\u0105\u00a0klasow\u0105, w szkole. Ale z bratem \u2013 zastanowi\u0142a si\u0119 Linka \u2013 to by mo\u017ce pu\u015bci\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Wcale nie jeste\u015bmy ma\u0142e. Po wakacjach b\u0119dziemy w trzeciej klasie. A prababcia kiedy\u015b m\u00f3wi\u0142a, \u017ce dawniej jak kto\u015b mia\u0142 trzy klasy szko\u0142y powszechnej to by\u0142 bardzo m\u0105dry i ju\u017c nie musia\u0142 si\u0119 wi\u0119cej uczy\u0107 jak nie chcia\u0142. Ale im by\u0142o dobrze \u2013 westchn\u0119\u0142a z zazdro\u015bci\u0105 Inka.<\/p>\n<p>Aldona kupi\u0142a w kiosku szczoteczki do z\u0119b\u00f3w, Sergiusz gazety i wsiedli do samochodu.\u00a0 Jechali\u00a0 w stron\u0119 ko\u015bcio\u0142a, mijaj\u0105c po lewej stronie sosn\u0119 z ogromnymi, fantazyjnie i fantastycznie powykr\u0119canymi korzeniami wychodz\u0105cymi z piaskowej ska\u0142y.<\/p>\n<p>&#8211; Do ko\u015bcio\u0142a pojedziemy w niedziel\u0119, wtedy zobaczymy jak jest wewn\u0105trz.<\/p>\n<p>&#8211; A co jest w tej wie\u017cy? \u2013 spyta\u0142a Monika wskazuj\u0105c pi\u0119kn\u0105, bardzo star\u0105 drewnian\u0105 dzwonnic\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Dzwony. To zabytkowa dzwonnica \u2013 odpowiedzia\u0142 Sergiusz.<\/p>\n<p>&#8211; Cie Florek \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119 Inka. \u2013 U nas przed kaplic\u0105 dzwony wisz\u0105 na drabinach.<\/p>\n<p>Aldona parskn\u0119\u0142a \u015bmiechem.<\/p>\n<p>&#8211; U nas ko\u015bci\u00f3\u0142 si\u0119 dopiero buduje. Potem dzwony na pewno nie b\u0119d\u0105 wisia\u0142y na drabinie. I wsp\u00f3\u0142czuj\u0119 tym co blisko mieszkaj\u0105. Jak znam \u017cycie, nawet wyciszanie okien nie pomo\u017ce \u2013 doda\u0142a zwracaj\u0105c si\u0119 w stron\u0119 kierowcy i ju\u017c g\u0142o\u015bno: \u2013 Teresa m\u00f3wi\u0142a, \u017ce s\u0105 to stare dzwony o pi\u0119knym brzmieniu i d\u017awi\u0119k si\u0119 niesie ponad polami, i ona uwielbia go s\u0142ucha\u0107. Bo s\u0142ycha\u0107 je bardzo daleko a\u017c pod lasem, a\u017c na Woli.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142ycha\u0107 je nawet w Warszawie? \u2013 oczy Moniki zrobi\u0142y si\u0119 okr\u0105g\u0142e ze zdumienia.<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c nie, c\u00f3reczko, nie \u2013 za\u015bmia\u0142 si\u0119 Sergiusz. \u2013 Wie\u015b nazywa si\u0119 Wola, Wola Filipowska. Rozci\u0105ga si\u0119 niedaleko domu wujka Juranda. W ca\u0142ym kraju wiele jest miejscowo\u015bci o takich samych i podobnych nazwach.<\/p>\n<p>&#8211; Czy tam ciocia Karolina buduje dom? \u2013 zaciekawi\u0142y si\u0119 Stokrotki.<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bnie tam.<\/p>\n<p>&#8211; Pojedziemy do niej?<\/p>\n<p>&#8211; Tak. Ale teraz patrzcie, jeste\u015bmy nad stawem. Zobaczcie jak tu \u0142adnie.<\/p>\n<p>Woda otoczona drzewami z trzech stron mia\u0142a kolor bardzo ciemnej zieleni, kt\u00f3ry przy samym brzegu rozja\u015bnia\u0142 si\u0119 od piasku znajduj\u0105cego si\u0119 tu\u017c pod powierzchni\u0105. Na samym \u015brodku stawu odbija\u0142 si\u0119 b\u0142\u0119kit nieba a k\u0105pi\u0105ce si\u0119 promienie s\u0142oneczne rozsiewa\u0142y na wszystkie strony z\u0142ociste iskierki skacz\u0105ce lekko po falach powsta\u0142ych wok\u00f3\u0142 p\u0142ywaj\u0105cych ludzi. Jedna taka zab\u0142\u0105kana iskierka wskoczy\u0142a na w\u0142osy Aldony co zobaczy\u0142 Sergiusz i nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 powstrzyma\u0107, by nie musn\u0105\u0107 jej wargami i nie wyszepta\u0107 jakich\u015b czarodziejskich s\u0142\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Mamusiu, mamusiu, my te\u017c chcia\u0142yby\u015bmy pop\u0142ywa\u0107!<\/p>\n<p>&#8211; Tatusiu, zosta\u0144my tu na d\u0142u\u017cej!<\/p>\n<p>Dziewczynki by\u0142y zachwycone widokiem wody lecz niepocieszone brakiem kostium\u00f3w k\u0105pielowych.<\/p>\n<p>&#8211; Przyjedziemy jutro na kilka godzin. Ja te\u017c mam ochot\u0119 pop\u0142ywa\u0107 i poopala\u0107 si\u0119.\u00a0 My\u015blicie, \u017ce mnie si\u0119 ju\u017c nic od \u017cycia nie nale\u017cy? \u2013 Aldona pogrozi\u0142a \u017cartobliwie palcem.<\/p>\n<p>&#8211; Mamusiu, jeszcze chwil\u0119, dobrze? \u2013 prosi\u0142a Linka. \u2013 Ch\u0142opcy maj\u0105 zdj\u0119cie na tamtym drzewie, widzisz? Maciek siedzia\u0142 na g\u00f3rze a Marek z Kub\u0105 go \u015bci\u0105gali. Zr\u00f3b nam takie samo, dobrze?<\/p>\n<p>&#8211; Daj aparat. A kto kogo b\u0119dzie \u015bci\u0105ga\u0142?<\/p>\n<p>&#8211; One mnie \u2013 odpowiedzia\u0142a Linka wdrapuj\u0105c si\u0119 na drzewo.<\/p>\n<p>Dziewczynki zosta\u0142y uwiecznione w najprzer\u00f3\u017cniejszych pozach, rodzice te\u017c.<\/p>\n<p>&#8211; Je\u015b\u0107 mi si\u0119 zachcia\u0142o \u2013 stwierdzi\u0142a Monika. \u2013 W brzuchu mi burczy.<\/p>\n<p>&#8211; Nam te\u017c. I to g\u0142o\u015bniej bo jeste\u015bmy wi\u0119ksze \u2013 wo\u0142a\u0142y bli\u017aniaczki.<\/p>\n<p>&#8211; Masz babo placek! A obiad w samochodzie \u2013 zmartwi\u0142a si\u0119 Aldona. \u2013 Powiniene\u015b by\u0142 mnie zawie\u017a\u0107 do domu. Wzi\u0119\u0142abym si\u0119 za obiad a ty na przeja\u017cd\u017ck\u0119 zabra\u0142by\u015b dzieciaki.<\/p>\n<p>&#8211; A ty co? Od macochy? \u2013 oburzy\u0142 si\u0119. \u2013 Wykluczone. Ca\u0142y rok siedzisz w kuchni, wi\u0119c w czasie wakacji nie b\u0119dziesz. Chyba, \u017ce dla przyjemno\u015bci a ja ci pomog\u0119. W zwi\u0105zku z tym dzi\u015b zapraszam na obiad. Co wy na to?<\/p>\n<p>&#8211; Gdzie? Przecie\u017c tu nie ma \u017cadnej knajpy.<\/p>\n<p>&#8211; Jest. Restauracja Zamkowa. Pod Buczyn\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Sk\u0105d wiesz?<\/p>\n<p>&#8211; Od Juranda.<\/p>\n<p>&#8211; Czynna?<\/p>\n<p>&#8211; No chyba. W czasie wakacji?<\/p>\n<p>&#8211; Wi\u0119c zgoda.<\/p>\n<p>&#8211; Chod\u017acie moje damy \u2013 obj\u0105\u0142 Aldon\u0119 ramieniem i co\u015b t\u0142umacz\u0105c po cichu zaprowadzi\u0142 do samochodu.<\/p>\n<p>Restauracja by\u0142a otwarta. Obiady podawano od trzynastej. Trafili w dziesi\u0105tk\u0119, zegar pokazywa\u0142 trzynast\u0105 dziesi\u0119\u0107. Weszli do \u015brodka. Zapach tytoniu, alkoholu, spoconych ludzkich cia\u0142 nie zawsze chyba grzesz\u0105cych czysto\u015bci\u0105 przyprawia\u0142 o md\u0142o\u015bci.\u00a0 Na szcz\u0119\u015bcie w drugiej sali by\u0142o ju\u017c ca\u0142kiem sympatycznie. \u017burek z kie\u0142bas\u0105 smakowa\u0142 wszystkim a kotlet drobiowy imponowa\u0142 wielko\u015bci\u0105 i by\u0142 wy\u015bmienity. Aldona skusi\u0142a si\u0119 na kaw\u0119, dziewczynki na lody. Sergiusz poczuwszy zapach \u015bwie\u017co zmielonej i zaparzonej kawy nabra\u0142 nieodpartej ochoty na \u00f3w specja\u0142 wi\u0119c czym pr\u0119dzej z\u0142o\u017cy\u0142 zam\u00f3wienie\u00a0 mrucz\u0105c pod nosem co\u015b na temat paskudnych bab zmuszaj\u0105cych go do picia niezdrowych szkaradzie\u0144stw, wywo\u0142uj\u0105c tym \u015bmiech dzieci.<\/p>\n<p>By\u0142o im bardzo dobrze. Wszystkim. Nie musieli si\u0119 nigdzie spieszy\u0107, mogli siedzie\u0107 tutaj jak d\u0142ugo chcieli, robi\u0107 to, na co mieli ch\u0119\u0107. Rozmawiali, \u015bmiali si\u0119 szczeg\u00f3lnie z opowiada\u0144 Inki maj\u0105cej wyj\u0105tkow\u0105 pami\u0119\u0107 i dar opowiadania dowcip\u00f3w, wr\u00f3\u017c\u0105c dziewczynce przysz\u0142o\u015b\u0107 i karier\u0119 w kabarecie. Kiedy Monika, jako ostatnia, wyliza\u0142a do czysta swoj\u0105 miseczk\u0119 po lodach, opu\u015bcili lokal. Postanowili pojecha\u0107 do Krzeszowic zobaczy\u0107 stary, pi\u0119kny ko\u015bci\u00f3\u0142, sprawdzi\u0107 czy park wok\u00f3\u0142 dawnego pa\u0142acu Potockich \u2013 po k\u0105dzieli potomk\u00f3w T\u0119czy\u0144skich &#8211;\u00a0 jest udost\u0119pniony zwiedzaj\u0105cym.<\/p>\n<p>Przejechali przez tory kolejowe, mieli szcz\u0119\u015bcie, bo d\u0142ugo nie czekali na zamkni\u0119tym przeje\u017adzie. Potem zaraz za mostem skr\u0119cili w prawo a dziewczynki zacz\u0119\u0142y krzycze\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Mamusiu, tego psa na pewno potraci\u0142 samoch\u00f3d! Zobacz!<\/p>\n<p>&#8211; Tatusiu, on chce wsta\u0107 i nie mo\u017ce!<\/p>\n<p>&#8211; Mamusiu, zr\u00f3b co\u015b!<\/p>\n<p>Na brzegu chodnika le\u017ca\u0142o co\u015b czarnego z wielkimi uszami i jako\u015b dziwnie si\u0119 porusza\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Sergiusz! Zatrzymaj, prosz\u0119 ci\u0119, &#8211; chwyci\u0142a go Aldona za r\u0119k\u0119. \u2013 St\u00f3j! Przecie\u017c nie mo\u017cemy go tak zostawi\u0107. Ten widok prze\u015bladowa\u0142by mnie do ko\u0144ca \u017cycia. A jak mog\u0142abym dzieciom spojrze\u0107 w oczy?<\/p>\n<p>Samoch\u00f3d si\u0119 zatrzyma\u0142. Aldona siedzia\u0142a nieporuszona.<\/p>\n<p>&#8211; B\u0142agam ci\u0119, zobacz co mu jest. Boj\u0119 si\u0119 zobaczy\u0107 co\u015b strasznego.<\/p>\n<p>&#8211; Szybciej, wujek! Idziemy z tob\u0105 skoro mama si\u0119 boi.<\/p>\n<p>&#8211; Sied\u017acie tu i czekajcie.<\/p>\n<p>Czeka\u0142a z przymkni\u0119tymi oczami. Dziewczynki z napi\u0119ciem wpatrywa\u0142y si\u0119 w Sergiusza pochylonego nad zwierz\u0119ciem. Nie wytrzyma\u0142y i wszystkie cztery do\u0142\u0105czy\u0142y do niego.<\/p>\n<p>&#8211; To szczeniak \u2013 powiedzia\u0142. \u2013 Nie mo\u017ce wsta\u0107 bo ma zranion\u0105 \u0142apk\u0119, mo\u017ce z\u0142aman\u0105. Biedactwo kochane \u2013 rozczuli\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>Bezsilne, przera\u017cone stworzonko nie mog\u0142o ucieka\u0107, skazane na niechybn\u0105 \u015bmier\u0107 w m\u0119czarniach wobec oboj\u0119tno\u015bci mijaj\u0105cych je ludzi, jakby by\u0142o przydro\u017cnym kamieniem a nie \u017cyw\u0105, czuj\u0105c\u0105 istot\u0105. Dziewczynki p\u0142aka\u0142y.<\/p>\n<p>&#8211; We\u017amy go ze sob\u0105 \u2013 chlipa\u0142a Inka.<\/p>\n<p>&#8211; On tutaj umrze, ranny, sam, taki biedny \u2013 becza\u0142a Linka.<\/p>\n<p>&#8211; Tatusiu, tatusiu, ja nie chc\u0119, \u017ceby on umar\u0142\u00a0 &#8211; Monisia rozmazywa\u0142a \u0142zy na policzkach.<\/p>\n<p>Aldona spojrza\u0142a Sergiuszowi w oczy. Zrozumieli si\u0119 bez s\u0142\u00f3w, nikt nikomu nie musia\u0142 t\u0142umaczy\u0107 co trzeba zrobi\u0107 ani przekonywa\u0107 dlaczego.<\/p>\n<p>&#8211; Niedaleko st\u0105d mieszka Karolina. Teresa m\u00f3wi\u0142a, \u017ce w ostatnim bloku za stacj\u0105 benzynow\u0105. Jechali\u015bmy tamt\u0119dy wczoraj.<\/p>\n<p>&#8211; \u017beby tylko by\u0142a w domu \u2013 westchn\u0105\u0142 Sergiusz bior\u0105c delikatnie szczeniaka na r\u0119ce, staraj\u0105c si\u0119 nie urazi\u0107 bol\u0105cych miejsc.<\/p>\n<p>Szczeniak, a raczej \u2013 jak si\u0119 okaza\u0142o \u2013 szczenisia, nie by\u0142a wcale taka malutka lecz bardzo wychudzona, a mi\u0119ciutka jak puch szczeni\u0119ca sier\u015b\u0107, zmierzwiona i posklejana sprawia\u0142a, \u017ce ca\u0142o\u015b\u0107 wygl\u0105da\u0142a dos\u0142ownie jak obraz n\u0119dzy i rozpaczy. Nie wyrywa\u0142a si\u0119, nie szczeka\u0142a, dr\u017ca\u0142a i popiskiwa\u0142a cichutko. Aldona po\u0142o\u017cy\u0142a na kolanach plastikow\u0105 reklam\u00f3wk\u0119 \u00a0i ostro\u017cnie u\u0142o\u017cy\u0142a na niej suczk\u0119. Delikatnie, uspokajaj\u0105co g\u0142adzi\u0142a biedn\u0105 g\u0142\u00f3wk\u0119 i przemawia\u0142a najczulszym g\u0142osem. Zdziwione stworzonko patrzy\u0142o miodowymi \u015blepkami. Nikt nigdy do niej tak nie m\u00f3wi\u0142 w jej ca\u0142ym kr\u00f3tkim \u017cyciu.<\/p>\n<p>&#8211; A je\u017celi kto\u015b jej b\u0119dzie szuka\u0142? \u2013 spyta\u0142a Monika.<\/p>\n<p>&#8211; Akurat \u2013 warkn\u0105\u0142 Sergiusz. \u2013 Jest nie tylko ranna ale wycie\u0144czona, prawie zag\u0142odzona. Niech jasna cholera we\u017amie tego, co doprowadzi\u0142 to male\u0144stwo do takiego stanu.<\/p>\n<p>Pojechali prosto. Za skrzy\u017cowaniem po prawej stronie by\u0142 dworzec kolejowy i dzia\u0142ki. Przejechali obok stacji benzynowej\u00a0 i skr\u0119cili w lewo parkuj\u0105c przy sklepie spo\u017cywczym. Bez trudu odnale\u017ali blok, w kt\u00f3rym mieszka\u0142a Karolina. Sergiusz pobieg\u0142 na g\u00f3r\u0119 i po chwili wr\u00f3ci\u0142, na szcz\u0119\u015bcie nie sam. Karolina obejrza\u0142a ran\u0119 i zadecydowa\u0142a, \u017ce trzeba skonsultowa\u0107 si\u0119 z weterynarzem, tak dla pewno\u015bci. Aldona wysiad\u0142a z dziewczynkami z auta a Karolina, przej\u0105wszy czarne stworzonko, pojecha\u0142a z Sergiuszem do znajomego zwierz\u0119cego doktora.<\/p>\n<p>&#8211; Nie bawi\u0119 si\u0119 tak, ja te\u017c chcia\u0142am pojecha\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Ja te\u017c.<\/p>\n<p>&#8211; A ja to nie? \u2013 dzieci wyra\u017ca\u0142y swoje niezadowolenie z naburmuszonymi minkami.<\/p>\n<p>&#8211; Zlitujcie si\u0119 \u2013 j\u0119kn\u0119\u0142a Aldona. \u2013 Przecie\u017c Karolina musi wskaza\u0107 drog\u0119, poza tym szybciej przeka\u017ce weterynarzowi swoje spostrze\u017cenia, sama jest przecie\u017c lekark\u0105. A jakby\u015bmy si\u0119 wszyscy zmie\u015bcili w aucie? To nie autobus.<\/p>\n<p>Wr\u00f3cili nied\u0142ugo. Suczk\u0119 wni\u00f3s\u0142 Sergiusz na czwarte pi\u0119tro. Karolina napr\u0119dce uszykowa\u0142a pos\u0142anie z koca i r\u0119cznika, na kt\u00f3rym spocz\u0119\u0142a prawie nieprzytomna szczenisia.<\/p>\n<p>&#8211; Ona umar\u0142a \u2013 rozp\u0142aka\u0142a si\u0119 Monika.<\/p>\n<p>&#8211; Ciociu zr\u00f3b co\u015b, ratuj j\u0105 \u2013 \u0142ka\u0142a Inka.<\/p>\n<p>&#8211; Panie Bo\u017ce nie daj jej umrze\u0107. Przyrzekam, \u017ce do ko\u0144ca wakacji ani razu nie pok\u0142\u00f3c\u0119 si\u0119 z siostr\u0105 i b\u0119d\u0119 grzeczna dla wszystkich. \u2013 prosi\u0142a Linka kl\u0119cz\u0105c w k\u0105cie.<\/p>\n<p>Suczka zosta\u0142a u lekarza dok\u0142adnie zbadana, ran\u0119 mia\u0142a oczyszczon\u0105, opatrzon\u0105, okaza\u0142o si\u0119, \u017ce na szcz\u0119\u015bcie nie by\u0142o z\u0142amania. Zaaplikowano jej antybiotyk, \u017ceby unikn\u0105\u0107 ewentualnej infekcji i zalecono odpowiednie dalsze post\u0119powanie.<\/p>\n<p>Sunia pole\u017ca\u0142a z zamkni\u0119tymi oczami przez czas jaki\u015b, potem zacz\u0119\u0142a si\u0119 kr\u0119ci\u0107, nawet unios\u0142a g\u0142\u00f3wk\u0119 i pierwszy raz leciutko poruszy\u0142a ogonkiem. Karolina podsun\u0119\u0142a jej pod pyszczek miseczk\u0119 z p\u0142ynn\u0105 karm\u0105 nabyt\u0105 u weterynarza. R\u00f3\u017cowy j\u0119zyczek wysun\u0105\u0142 si\u0119 i pomalutku, z wysi\u0142kiem wych\u0142epta\u0142a wszystko, wyliza\u0142a te\u017c miseczk\u0119. Zm\u0119czona zamkn\u0119\u0142a \u015blepka i zapad\u0142a w drzemk\u0119.<\/p>\n<p>Dziewczynki znowu becza\u0142y, tym razem z rado\u015bci, bo Karolina zapewni\u0142a, \u017ce suczce ju\u017c nic nie grozi. Potrzebny jest jej spok\u00f3j, odpowiedni pokarm a szybko nabierze si\u0142 i zapomni o ranie i doznanych krzywdach. Bez k\u0142\u00f3tni dziewczynki zdecydowa\u0142y si\u0119 nada\u0107 imi\u0119 Tina nowemu cz\u0142onkowi rodziny. Po starej suczce ciotki Doroty, kt\u00f3ra \u2013 jak z\u0142o\u015bliwie dowodzi\u0142a Teresa \u2013 za swego \u017cycia by\u0142a nieraz m\u0105drzejsza od pani.<\/p>\n<p>12.09.2017<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=390\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=390\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wszyscy poczuli g\u0142\u00f3d po porannych atrakcjach. Aldona poci\u0119\u0142a szczypiorek no\u017cyczkami wprost na kanapki momentalnie znikaj\u0105ce w zadziwiaj\u0105co pojemnych \u017co\u0142\u0105dkach szczuplutkich dziewczynek. &#8211; Zostawcie troch\u0119 dla mnie. Kto was zawiezie do domu je\u015bli umr\u0119 z g\u0142odu? \u2013 j\u0119cza\u0142 Sergiusz cieniutkim g\u0142osikiem. &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=390\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,10],"tags":[],"class_list":["post-390","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-po-co-wrocilas-agato","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/390","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=390"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/390\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":391,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/390\/revisions\/391"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=390"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=390"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=390"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}