{"id":376,"date":"2019-02-26T12:53:21","date_gmt":"2019-02-26T11:53:21","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=376"},"modified":"2019-02-26T12:53:21","modified_gmt":"2019-02-26T11:53:21","slug":"po-co-wrocilas-26","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=376","title":{"rendered":"Po co wr\u00f3ci\u0142a\u015b&#8230;&#8221; 26"},"content":{"rendered":"<p>Aldona by\u0142a ju\u017c raz w Tenczynku, p\u00f3\u017an\u0105 jesieni\u0105, z Teres\u0105, w czasie paskudnej pogody, gdy wiatr i szaruga utrudnia\u0142y wyj\u015bcie z domu, tote\u017c niewiele widzia\u0142a co by\u0142o na zewn\u0105trz. Najbardziej zapami\u0119ta\u0142a blask ognia i mi\u0142e ciep\u0142o rozchodz\u0105ce si\u0119 od rozgrzanego pieca. Teresa barwnie opowiada\u0142a co wsp\u00f3lnie z m\u0119\u017cem zrobili w domu podczas miodowego miesi\u0105ca lecz Aldona nie stara\u0142a si\u0119 tego zapami\u0119ta\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Sama zobacz\u0119, bo na pewno si\u0119 przechwalasz \u2013 powiedzia\u0142a.<\/p>\n<p>To wcale nie by\u0142y przechwa\u0142ki i Aldona stan\u0119\u0142a jak wryta ju\u017c po otwarciu drzwi wej\u015bciowych. Sie\u0144 \u2013 bo tak nazywa\u0142a Teresa ten przedpok\u00f3j \u2013 w niczym nie przypomina\u0142a zachowanego w pami\u0119ci obrazu.<\/p>\n<p>Wszystkie \u015bciany zosta\u0142y obite deskami do po\u0142owy swej wysoko\u015bci. Reszta, razem z sufitem, ol\u015bniewa\u0142a biel\u0105. Po lewej stronie, za drzwiami, wisia\u0142 du\u017cy wieszak z d\u0119bowego drewna, kt\u00f3ry kiedy\u015b ozdabia\u0142 przedpok\u00f3j Teresy. Obok \u2013 lustro w d\u0119bowej ramie. Ca\u0142\u0105 pod\u0142og\u0119 pokrywa\u0142a zmywalna wyk\u0142adzina do z\u0142udzenia przypominaj\u0105ca deski przymocowane do \u015bciany. Jurand da\u0142 si\u0119 przekona\u0107 \u017conie, \u017ce o wiele \u0142atwiej b\u0119dzie utrzyma\u0107 w czysto\u015bci dom przecieraj\u0105c szmatk\u0105 wyk\u0142adzin\u0119 ni\u017c szoruj\u0105c do bia\u0142o\u015bci prawdziwe deski. Na \u015brodku le\u017ca\u0142 okr\u0105g\u0142y dywanik w\u0142asnor\u0119cznie upleciony przez Teres\u0119 ze starych szmatek poci\u0119tych w kolorowe paski. Wiklinowy aba\u017cur wisz\u0105cy pod sufitem zmienia\u0142 zimne, ostre \u015bwiat\u0142o \u017car\u00f3wki w mi\u0142e i ciep\u0142e. W k\u0105cie sta\u0142a du\u017ca br\u0105zowa amfora wype\u0142niona ususzonymi trawami.Obrazu dope\u0142nia\u0142y drzwi i futryny w kolorze mlecznej czekolady.<\/p>\n<p>Dziewczynki biega\u0142y po ogrodzie i wok\u00f3\u0142 domu. Zm\u0119czone bezruchem, do kt\u00f3rego by\u0142y zmuszone podczas d\u0142ugiej podr\u00f3\u017cy, wy\u0142adowywa\u0142y energi\u0119 i wcale nie mia\u0142y ch\u0119ci wchodzi\u0107 do \u015brodka przed zapadni\u0119ciem zmroku.<\/p>\n<p>Sergiusz roz\u0142adowa\u0142 samoch\u00f3d i objuczony baga\u017cami stan\u0105\u0142 w drzwiach.<\/p>\n<p>&#8211; Co ci si\u0119 sta\u0142o? \u2013 spyta\u0142. \u2013 Dlaczego tak d\u0142ugo stoisz w sieni i nie wchodzisz dalej?<\/p>\n<p>&#8211; B\u0119d\u0119 musia\u0142a wej\u015b\u0107 pod st\u00f3\u0142 i odszczeka\u0107 \u2013 stwierdzi\u0142a. \u2013 Powiedzia\u0142am Teresie, \u017ce jest zwyk\u0142\u0105 chwalipi\u0119t\u0105 i buja, bo w czasie miodowego miesi\u0105ca nikt nie haruje jak dziki osio\u0142, ale preferuje zupe\u0142nie inne zaj\u0119cia. Tymczasem to w\u0142a\u015bnie ja nie mia\u0142am racji. Ona jest normalnie nienormalna a Jurand taki sam.<\/p>\n<p>Sergiusz postawi\u0142 baga\u017ce na pod\u0142odze.<\/p>\n<p>&#8211; Masz absolutn\u0105 racj\u0119. Oczywi\u015bcie tylko tym razem \u2013 szelmowsko przymru\u017cy\u0142 oko. \u2013 Oni oboje nie potrafi\u0105 ani chwili usiedzie\u0107 bezczynnie. Ci\u0105gle musz\u0105 co\u015b robi\u0107, a potem s\u0105 szcz\u0119\u015bliwi w\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce to co\u015b zrobili, chocia\u017c padaj\u0105 ze zm\u0119czenia.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrali si\u0119 w korcu maku, niewielu ludzi ma takie szcz\u0119\u015bcie. Otw\u00f3rz drzwi, a\u017c si\u0119 boj\u0119 spojrze\u0107 jak wygl\u0105da kuchnia. Skoro sie\u0144 jest taka \u0142adna to co b\u0119dzie dalej?<\/p>\n<p>Dalej wszystko wygl\u0105da\u0142o dok\u0142adnie tak, jak mo\u017cna si\u0119 by\u0142o spodziewa\u0107 po wygl\u0105dzie sieni. Aldona mia\u0142a wra\u017cenie, \u017ce na swoim miejscu pozosta\u0142y tylko drzwi, piec i okno. Drzwi by\u0142o du\u017co jak na jedn\u0105 kuchni\u0119, bo a\u017c troje. Dlatego zagospodarowanie ka\u017cdego wolnego kawa\u0142ka \u015bciany stanowi\u0142o nie lada \u0142amig\u0142\u00f3wk\u0119. Aldona stwierdzi\u0142a, po dok\u0142adnym przyjrzeniu si\u0119 meblom, \u017ce niekt\u00f3re z nich dobrze zna, tylko uleg\u0142y one metamorfozie co w pierwszej chwili utrudni\u0142o identyfikacj\u0119. Na przyk\u0142ad za drzwiami prowadz\u0105cymi do kuchni, nad lod\u00f3wk\u0105, wisia\u0142 stary, kuchenny naro\u017cnik, kt\u00f3rego drzwiczki kiedy\u015b spali\u0142 Piotr b\u0119d\u0105c jeszcze m\u0119\u017cem Teresy. Beztrosko postawi\u0142 rondel na gazie, wla\u0142 olej i poszed\u0142 do piwnicy. Olej wykipia\u0142, rozla\u0142 si\u0119 na powierzchni kuchenki i p\u0142on\u0105c \u017cywym ogniem osmali\u0142 szafki i ca\u0142y sufit,\u00a0 kt\u00f3ry potem oczywi\u015bcie Teresa malowa\u0142a, bo Piotrowi nawet do g\u0142owy nie przysz\u0142o, \u017ceby to zrobi\u0107. Teraz\u00a0 naro\u017cnik z bokami pomalowanymi &#8211; jak zreszt\u0105 drzwi, krzes\u0142a i nogi od sto\u0142u \u2013 na mlecznoczekoladowy br\u0105z oraz z nowymi drzwiczkami z drobnych listewek, w niczym nie przypomina\u0142 biednego, nadpalonego grata.<\/p>\n<p>Obok sto\u0142u nakrytego obrusem w bia\u0142ozielon\u0105 kratk\u0119 sta\u0142a szeroka szafka o podw\u00f3jnych drzwiczkach z listewek, z dwoma szufladkami. Nad ni\u0105 wisia\u0142a nieco w\u0119\u017csza, z miodowymi szybkami, przez kt\u00f3r\u0105 by\u0142y widoczne r\u00f3wniutko u\u0142o\u017cone fili\u017canki. Po dok\u0142adnych ogl\u0119dzinach Aldona zawyrokowa\u0142a, \u017ce to stary kredens, kt\u00f3ry tu by\u0142 od zawsze, przeci\u0119ty i przerobiony przez Juranda.<\/p>\n<p>Nad ogromnym kuchennym piecem pojawi\u0142 si\u0119 imponuj\u0105cej wielko\u015bci okap wyko\u0144czony drewnian\u0105 p\u00f3\u0142eczk\u0105 wok\u00f3\u0142 niego biegn\u0105c\u0105, Na niej Teresa poustawia\u0142a dzbanuszki, kolorowe suche bukieciki i r\u00f3\u017cne bibeloty bardzo przez ni\u0105 lubiane. Pomi\u0119dzy piecem a drzwiami\u00a0 do \u0142azienki sta\u0142a szafka utrzymuj\u0105ca zlewozmywak, z takimi samymi drzwiczkami jak pozosta\u0142e.<\/p>\n<p>Identycznie jak w sieni, \u015bciany do po\u0142owy wy\u0142o\u017cone by\u0142y deskami a pod\u0142oga przykryta wyk\u0142adzin\u0105. Przy piecu, w metalowym br\u0105zowym pojemniku suche drewno czeka\u0142o, \u017ceby je wrzuci\u0107 w ogie\u0144, by trzaskaj\u0105c i sypi\u0105c iskrami\u00a0 opowiada\u0107 o ludziach, kt\u00f3rzy wypoczywali ci\u0119\u017cko pracuj\u0105c przy urz\u0105dzaniu domu, znajduj\u0105c w tym rado\u015b\u0107 i szcz\u0119\u015bcie.<\/p>\n<p>Na bia\u0142ej \u015bcianie po prawej stronie drzwi wej\u015bciowych, mi\u0119dzy nimi a drzwiami do \u0142azienki,\u00a0 by\u0142o kilka r\u00f3\u017cnej wielko\u015bci p\u00f3\u0142eczek zastawionych kuflami stanowi\u0105cymi przedmiot dumy gospodarza. Obok wisia\u0142y suszone grzyby oraz dekoracyjne wie\u0144ce z czosnku i cebuli.<\/p>\n<p>Okno pod kt\u00f3rym sta\u0142 st\u00f3\u0142, ozdabia\u0142 lambrekin i zas\u0142onki z takiego samego materia\u0142u jak obrus i serwetki pod kuflami zwisaj\u0105ce rogami z p\u00f3\u0142eczek. Aldona rozsun\u0119\u0142a zas\u0142onki i podpi\u0119\u0142a na bokach ozdobnymi klamrami, jak lubi\u0142a najbardziej. Pod tym wzgl\u0119dem mia\u0142y z Teres\u0105 identyczny gust, tote\u017c wiedzia\u0142a, \u017ce i pok\u00f3j urz\u0105dzony przez przyjaci\u00f3\u0142k\u0119 z pewno\u015bci\u0105 b\u0119dzie si\u0119 jej podoba\u0142. Mia\u0142a racj\u0119, cho\u0107 tutaj niewiele si\u0119 zmieni\u0142o. Znikn\u0119\u0142o \u0142\u00f3\u017cko stoj\u0105ce dot\u0105d po lewej stronie pod oknem. Jego miejsce zaj\u0119\u0142a drewniana kom\u00f3dka z szufladkami. Za drzwiami pozosta\u0142a w\u0105ska, wysoka szafka obita teraz drewnem, a tapczan w rogu pokoju zmieni\u0142 wygl\u0105d dzi\u0119ki be\u017cowej narzucie i poduszkom, zrobionym przez Teres\u0119 na drutach z r\u00f3\u017cnokolorowej w\u0142\u00f3czki.<\/p>\n<p>Nie ruszy\u0142 si\u0119 z poprzedniego miejsca st\u00f3\u0142, ani drewniane zydelki, ani skrzynia-\u0142awa nad kt\u00f3r\u0105 w dalszym ci\u0105gu wisia\u0142y my\u015bliwskie trofea ojca Juranda i jego fotografia ukazuj\u0105ca dobitnie po kim Jurand odziedziczy\u0142 nieprzeci\u0119tn\u0105 urod\u0119. Ani drewnianej p\u00f3\u0142ce stoj\u0105cej mi\u0119dzy oknem a \u015bcian\u0105, ani piecowi nie przysz\u0142o na my\u015bl pow\u0119drowa\u0107 gdzie indziej i st\u0105d, gdzie sta\u0142y odk\u0105d je ustawiono, podziwia\u0142y zas\u0142onki, oczywi\u015bcie z lambrekinem i oczywi\u015bcie zielone \u2013 bo gospodarz najbardziej upodoba\u0142 sobie zielony kolor. Podziwia\u0142y te\u017c p\u0142aski flakon z ciemno\u017c\u00f3\u0142tego szk\u0142a z kompozycj\u0105 suchych traw. Firanek nie by\u0142o wcale, ojciec Juranda ich nie lubi\u0142, bo zas\u0142ania\u0142y mu \u015bwiat\u0142o i widok na ogr\u00f3d i tak po jego \u015bmierci zosta\u0142o. Jurand nie wyobra\u017ca\u0142 sobie, \u017ce mog\u0142oby by\u0107 inaczej i Teresa przyznawa\u0142a mu racj\u0119.<\/p>\n<p>My\u015bl\u0105c o tej parze Aldona by\u0142a pe\u0142na uznania i podziwu dla Opatrzno\u015bci, kt\u00f3ra pozwoli\u0142a im si\u0119 spotka\u0107 i po\u0142\u0105czy\u0107. A w\u0142a\u015bciwie tylko spotka\u0107, bo po\u0142\u0105czy\u0107 musieli si\u0119, cho\u0107by przysz\u0142o im na to czeka\u0107 bardzo, bardzo d\u0142ugo. Byli jak dwie po\u0142owy jednej ca\u0142o\u015bci stworzone po to, by \u017cycie sp\u0119dzi\u0107 razem na dobre i z\u0142e, w zdrowiu i w chorobie, w szcz\u0119\u015bciu i\u00a0 niedoli a\u017c do \u015bmierci. Potrafili ze sob\u0105 rozmawia\u0107 na absolutnie wszystkie tematy wyja\u015bniaj\u0105c ka\u017cdy problem do ko\u0144ca, nie pozostawiaj\u0105c niedom\u00f3wie\u0144. Gdy jedno mia\u0142o z\u0142y dzie\u0144, drugie przeczekiwa\u0142o staraj\u0105c si\u0119 doda\u0107 otuchy i pom\u00f3c, nie zwracaj\u0105c uwagi na z\u0142y humor.<\/p>\n<p>Poza mi\u0142o\u015bci\u0105, kt\u00f3ra ich po\u0142\u0105czy\u0142a jak w przedwojennym romansie &#8211; na balu i od pierwszego wejrzenia, \u0142\u0105czy\u0142o ich du\u017co, du\u017co wi\u0119cej, a w\u0142a\u015bciwie wszystko. Niech\u0119\u0107 do marnowania czasu i energii na rzeczy i czynno\u015bci nieistotne, pracowito\u015b\u0107, szczeg\u00f3lne ukochanie ziemi ( tu by si\u0119 k\u0142ania\u0142 pozytywizm, bo nie samym romantyzmem cz\u0142owiek \u017cyje) i szcz\u0119\u015bcie z posiadania cho\u0107by ma\u0142ego jej kawa\u0142ka, by m\u00f3c w my\u015blach do\u0144 ucieka\u0107 z codziennego \u017cycia, do tego swojego azylu. Oboje nie lubili t\u0142um\u00f3w obcych ludzi, ha\u0142a\u015bliwych imprez, uciekali w samotno\u015b\u0107 i przyrod\u0119. Oboje byli wytrwali, rozwa\u017cni, wierni i stali. Jak to cudownie, \u017ce si\u0119 spotkali i s\u0105 razem. To samo si\u0119 odnosi do Doroty i Micha\u0142a\u2026<\/p>\n<p>Do pokoju wszed\u0142 Sergiusz przerywaj\u0105c jej rozmy\u015blania.<\/p>\n<p>&#8211; Doniczko, c\u00f3\u017c to, wros\u0142a\u015b w pod\u0142og\u0119? Stoisz i patrzysz w okno. Zar\u0119czam ci, gdyby\u015b wysz\u0142a na zewn\u0105trz\u00a0 zobaczy\u0142aby\u015b o wiele wi\u0119cej.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz, my\u015bla\u0142am\u00a0 &#8211; spojrza\u0142a na niego oczami rozpromienionymi rado\u015bci\u0105, &#8211; my\u015bla\u0142am o Teresie i Jurandzie i\u2026 no\u2026 bardzo si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce tu jeste\u015b, jeste\u015bmy \u2013 poprawi\u0142a rumieni\u0105c si\u0119 lekko.<\/p>\n<p>Podszed\u0142 blisko i zajrza\u0142 w oczy ca\u0142y w aureoli u\u015bmiechu.<\/p>\n<p>&#8211; Naprawd\u0119 si\u0119 cieszysz i do tego bardzo?<\/p>\n<p>Zmieszana opu\u015bci\u0142a g\u0142ow\u0119 czuj\u0105c jak r\u0119ka Sergiusza opasuje jej kibi\u0107.<\/p>\n<p>\u0141omot trzech par dziewcz\u0119cych n\u00f3\u017cek\u00a0 przypominaj\u0105cy t\u0119tent stada dzikich mustang\u00f3w sprawi\u0142, \u017ce odskoczy\u0142a jak sp\u0142oszona sarna i zaj\u0119\u0142a si\u0119 przek\u0142adaniem traw w wazonie.<\/p>\n<p>&#8211; Mamusiu, mamusiu, &#8211; wo\u0142a\u0142y przekrzykuj\u0105c si\u0119 &#8211; w ogrodzie jest straszna trawa i Monika si\u0119 w ni\u0105 zapl\u0105ta\u0142a i si\u0119 przewr\u00f3ci\u0142a. A Lince pod nogi wyskoczy\u0142a ogromna ropucha i rycza\u0142a!<\/p>\n<p>Teraz zarycza\u0142 Sergiusz, bo Aldon\u0119 dos\u0142ownie zatka\u0142o na my\u015bl o rycz\u0105cej ropusze i dopiero po chwili wyda\u0142a z siebie d\u017awi\u0119k przypominaj\u0105cy diabelski chichot.<\/p>\n<p>&#8211; Wcale nie rycza\u0142am \u2013 broni\u0142a si\u0119 Linka. \u2013 Ona sama wrzasn\u0119\u0142a a teraz na mnie zwala.<\/p>\n<p>&#8211; Mamusiu, a gdzie s\u0105 koty? \u2013 Alinka wo\u0142a\u0142a Bibi, lecz kotka nie pojawi\u0142a si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; O rany, gdzie kotki? \u2013 zaniepokoi\u0142a si\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0105 w koszyku \u2013 uspokoi\u0142 Sergiusz. \u2013 Poskaka\u0142y w trawie, potem same wesz\u0142y do koszyka, widocznie czuj\u0105 si\u0119 w nim bezpiecznie i s\u0142odko \u015bpi\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Tatusiu, a gdzie b\u0119dziemy spa\u0107? \u2013 spyta\u0142a Monika.<\/p>\n<p>&#8211; Ty Biedroneczko w tym pokoju, ze mn\u0105, a ciocia z dziewczynkami tam za \u015bcian\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017cemy zobaczy\u0107? \u2013 przepycha\u0142y si\u0119 bli\u017aniaczki<\/p>\n<p>Wesz\u0142y i piszcza\u0142y, \u017ce \u0142adnie. W du\u017cym pokoju niewiele si\u0119 zmieni\u0142o. Tylko byle jakie reprodukcje wisz\u0105ce na \u015bcianie zosta\u0142y zast\u0105pione obrazkami malowanymi r\u0119k\u0105 Doroty, za\u015b na stoliku obok br\u0105zowego pieca stan\u0105\u0142 telewizor.<\/p>\n<p>&#8211; Jak fajnie, b\u0119dziemy mog\u0142y z \u0142\u00f3\u017cka ogl\u0105da\u0107 program \u2013 cieszy\u0142y si\u0119 Stokrotki.<\/p>\n<p>&#8211; Ale ja te\u017c? \u2013 u\u015bci\u015bla\u0142a Monisia.<\/p>\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie, \u017ce te\u017c \u2013 pospieszy\u0142a z odpowiedzi\u0105 Aldona. \u2013 Sprawd\u017a czy ta teledrynda dzia\u0142a a ja pomy\u015bl\u0119 o jedzeniu \u2013 zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do Sergiusza.<\/p>\n<p>Rozpali\u0142a ogie\u0144 w kuchennym piecu, w\u0142\u0105czy\u0142a lod\u00f3wk\u0119, wyj\u0119\u0142a przywiezione produkty spo\u017cywcze i u\u0142o\u017cy\u0142a na miejscu. Rozgo\u015bci\u0142a si\u0119 w kuchni na dobre.<\/p>\n<p>Dziewczynkom reszta dnia zesz\u0142a na \u201ezajmowaniu z g\u00f3ry upatrzonych pozycji\u201d i zwiedzaniu terenu. Sergiusz zaj\u0105\u0142 si\u0119 samochodem, umy\u0142 go i co\u015b przy nim majstrowa\u0142.<\/p>\n<p>Wieczorem dzieci ogl\u0105da\u0142y film przy r\u00f3\u017cowym \u015bwietle lampki stoj\u0105cej na okr\u0105g\u0142ym stoliku z ciemnego drewna, kt\u00f3ra poprzez fioletowor\u00f3\u017cowe zas\u0142onki rzuca\u0142a r\u00f3\u017cowy cie\u0144 na srebrny \u015bwierk rosn\u0105cy tu\u017c za oknem. Sergiusz wyszed\u0142 z domu. Zamkn\u0105\u0142 na k\u0142\u00f3dk\u0119 bram\u0119 wjazdow\u0105. Rozejrza\u0142 si\u0119 wok\u00f3\u0142. Ani jedna chmurka nie przes\u0142ania\u0142a ciemnogranatowego nieba us\u0142anego iskierkami gwiazd. Odetchn\u0105\u0142 pe\u0142n\u0105 piersi\u0105. Zewsz\u0105d otacza\u0142y go ciemne postacie drzew, j\u0119cz\u0105ce, post\u0119kuj\u0105ce i zdaj\u0105ce si\u0119 i\u015b\u0107 w jego kierunku. Na pr\u00f3\u017cno si\u0119 wysila\u0142y, nic w tej chwili nie by\u0142o w stanie go przerazi\u0107. By\u0142 szcz\u0119\u015bliwy. Daleko st\u0105d pozostawi\u0142 miasto, przez nie zas\u0142oni\u0119te okno obserwowa\u0142 Aldon\u0119 krz\u0105taj\u0105c\u0105 si\u0119 po kuchni. U\u015bwiadomi\u0142 sobie z ca\u0142\u0105 wyrazisto\u015bci\u0105 jak bardzo bliska sta\u0142a mu si\u0119 ta dziewczyna. W dalszym ci\u0105gu nie my\u015bla\u0142 o niej: kobieta.\u00a0 Bardzo kobieca ale dziewczyna\u00a0 i ju\u017c \u2013 jak podsumowa\u0142aby Teresa. Pomy\u015bla\u0142, \u017ce ma przed sob\u0105 dwa tygodnie cudownych wakacji ze swoja kochan\u0105 Biedroneczk\u0105, ze Stokrotkami i \u2026z\u00a0 Doniczk\u0105. Mo\u017ce by\u0107 odpr\u0119\u017cony, rozlu\u017aniony, mo\u017ce z rado\u015bci\u0105 czeka\u0107 na to, co przyniesie nast\u0119pny dzie\u0144.<\/p>\n<p>Aldona zanios\u0142a dziewczynkom kolacj\u0119. Z do\u015bwiadczenia wiedzia\u0142a, \u017ce szybciej i wi\u0119cej zjedz\u0105\u00a0 ogl\u0105daj\u0105c bajk\u0119 ni\u017c siedz\u0105c przy stole i kr\u0119c\u0105c si\u0119 bezustannie. Rozejrza\u0142a si\u0119 szukaj\u0105c Sergiusza. Nie mog\u0105c go znale\u017a\u0107 wewn\u0105trz, wysz\u0142a do sieni, w\u0142\u0105czy\u0142a \u015bwiat\u0142o i stan\u0119\u0142a w otwartych drzwiach.<\/p>\n<p>&#8211; Sergiusz, hop hop, gdzie ty jeste\u015b? Kolacja gotowa \u2013 zawo\u0142a\u0142a.<\/p>\n<p>Sta\u0142a otoczona \u015bwiat\u0142em, dla kt\u00f3rego cienka letnia sukienka nie stanowi\u0142a \u017cadnej przeszkody by dotrze\u0107 bli\u017cej zgrabnego cia\u0142a, tworzy\u0142a jedynie lekk\u0105 mgie\u0142k\u0119 wok\u00f3\u0142 postaci. Przez chwil\u0119 przygl\u0105da\u0142 si\u0119 w milczeniu harmonijnym kobiecym\u00a0 kszta\u0142tom.<\/p>\n<p>&#8211; Jestem! Ju\u017c id\u0119, zamyka\u0142em bram\u0119 \u2013 odkrzykn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>Po kolacji dzieci wzi\u0119\u0142y prysznic w wyko\u0144czonej zaimpregnowanym drewnem \u0142azience, w kt\u00f3rej by\u0142a i zimna i ciep\u0142a woda, nagrzana w nowiutkim bojlerze. Film si\u0119 sko\u0144czy\u0142, wi\u0119c posz\u0142y spa\u0107 bez dyskusji. Z w\u0142asnej i nieprzymuszonej woli Sergiusz pom\u00f3g\u0142 Aldonie sprz\u0105tn\u0105\u0107 po kolacji. Potem wyj\u0105\u0142 map\u0119 wojew\u00f3dztwa krakowskiego i roz\u0142o\u017cy\u0142 na stole.<\/p>\n<p>&#8211; Zobacz Doniczko, Jurand zaznaczy\u0142 gdzie warto pojecha\u0107. Zobaczymy Alwerni\u0119, Czern\u0105, Regulice, Krzeszowice, b\u0119dziemy p\u0142ywa\u0107 w stawie, chodzi\u0107 po lesie, znajdziemy ducha zamku. Zapowiadaj\u0105 nam si\u0119 wspania\u0142e wakacje. Co to, ziewasz?<\/p>\n<p>&#8211; Odpr\u0119\u017cy\u0142am si\u0119. Wiem, \u017ce nie b\u0119d\u0119 musia\u0142a jutro wsta\u0107 o \u015bwicie, jestem bezpieczna, bo nikt z pracy mnie tu nie znajdzie, a na dodatek gdzie nie spojrz\u0119, tam widz\u0119 sam\u0105 ziele\u0144. I to mi sprawia rado\u015b\u0107, bo wiem, \u017ce mam przed sob\u0105 bajkowe dni.<\/p>\n<p>&#8211; A ja mam wra\u017cenie, \u017ce dok\u0142adnie te same my\u015bli ju\u017c s\u0142ysza\u0142em, i to ca\u0142kiem niedawno we w\u0142asnej g\u0142owie \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 ciep\u0142o i pog\u0142adzi\u0142 j\u0105 po r\u0119ce. \u2013 Id\u017a pierwsza do \u0142azienki, ja p\u00f3jd\u0119 zamkn\u0105\u0107 dom i w\u0142\u0105cz\u0119 autoalarm.<\/p>\n<p>\u0141azienka by\u0142a ju\u017c wolna gdy wr\u00f3ci\u0142 po dokonaniu obchodu ca\u0142ej posesji Wzi\u0105\u0142 prysznic, cichutko zastuka\u0142 do drzwi drugiego pokoju. Otworzy\u0142a mu zaspana Alinka.<\/p>\n<p>&#8211; Mamusia przecie\u017c \u015bpi \u2013 powiedzia\u0142a i wr\u00f3ci\u0142a na szeroki tapczan nie zamykaj\u0105c za sob\u0105 drzwi.<\/p>\n<p>Sta\u0142 z r\u0119k\u0105 opart\u0105 o futryn\u0119 i patrzy\u0142 na Aldon\u0119 pogr\u0105\u017con\u0105 w pierwszym \u015bnie.<\/p>\n<p>&#8211; Dobranoc kochanie \u2013 powiedzia\u0142 cichutko i poszed\u0142 spa\u0107 do pokoju, w kt\u00f3rym Biedroneczka. spa\u0142a przytulona do swojej kotki.<\/p>\n<p>5.09.2017<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=376\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=376\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Aldona by\u0142a ju\u017c raz w Tenczynku, p\u00f3\u017an\u0105 jesieni\u0105, z Teres\u0105, w czasie paskudnej pogody, gdy wiatr i szaruga utrudnia\u0142y wyj\u015bcie z domu, tote\u017c niewiele widzia\u0142a co by\u0142o na zewn\u0105trz. Najbardziej zapami\u0119ta\u0142a blask ognia i mi\u0142e ciep\u0142o rozchodz\u0105ce si\u0119 od rozgrzanego &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=376\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,10],"tags":[],"class_list":["post-376","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-po-co-wrocilas-agato","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/376","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=376"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/376\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":377,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/376\/revisions\/377"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=376"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=376"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=376"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}