{"id":3662,"date":"2020-12-05T08:49:08","date_gmt":"2020-12-05T07:49:08","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=3662"},"modified":"2020-12-05T08:49:08","modified_gmt":"2020-12-05T07:49:08","slug":"widocznie-tak-mialo-byc-48","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=3662","title":{"rendered":"&#8222;Widocznie tak mia\u0142o by\u0107&#8221; &#8211; 48"},"content":{"rendered":"<p>Letniczki przyjecha\u0142y ekspresem do Krakowa, stamt\u0105d Reniek przywi\u00f3z\u0142 je autem \u00a0do Karoliny. Dziewczynki narobi\u0142y tyle radosnego pisku i krzyku, \u017ce s\u0142ycha\u0107 je by\u0142o w ca\u0142ej okolicy. Monika najpierw nie mog\u0142a si\u0119 oderwa\u0107 od Tiny, a potem ugrz\u0119z\u0142a w pokoju na pi\u0119trze z Mimi w ramionach i p\u0142aka\u0142a z rado\u015bci.<\/p>\n<p>&#8211; Gdybym mog\u0142a, w tej chwili \u0142eb bym tej ma\u0142pie ukr\u0119ci\u0142a przy samej \u2026 ko\u015bci biodrowej \u2013 mrukn\u0119\u0142a Karolina.<\/p>\n<p>I pani Mela i Aldona spojrza\u0142y na ni\u0105 z aprobat\u0105, nie by\u0142y potrzebne \u017cadne dok\u0142adniejsze wyja\u015bnienia, wiedzia\u0142y o kim mowa. Dziewczynka pozwoli\u0142a si\u0119 oderwa\u0107 od swoich\u00a0 faworytek dopiero po d\u0142ugim czasie i po przekonaniu si\u0119, \u017ce b\u0119dzie mieszka\u0142a w domu obok, mog\u0105c w ka\u017cdej chwili przyj\u015b\u0107 w odwiedziny. No i oczywi\u015bcie Tina p\u00f3jdzie z ni\u0105, zreszt\u0105 wszyscy p\u00f3jd\u0105 zainstalowa\u0107 j\u0105 wraz z babci\u0105 w letniskowym domu. Pe\u0142nia szcz\u0119\u015bcia nast\u0105pi\u0142a, gdy dowiedzia\u0142a si\u0119, \u017ce do domku pod lasem przyjecha\u0142a ju\u017c ca\u0142a rodzina ch\u0142opak\u00f3w i niebawem si\u0119 zobacz\u0105.<\/p>\n<p>Nie trzeba by\u0142o d\u0142ugo czeka\u0107, by trzech ch\u0142opc\u00f3w przybieg\u0142o na skr\u00f3ty przez pola. Ca\u0142e towarzystwo narobi\u0142o po raz kolejny co niemiara krzyku, pisku i ha\u0142asu, po czym wszyscy razem pognali z powrotem. Nie trzeba dodawa\u0107, \u017ce najszcz\u0119\u015bliwsz\u0105 istot\u0105 na \u015bwiecie by\u0142a w tym momencie Monika.<\/p>\n<p>Pogalopowali od razu na strych. Rozsiedli si\u0119 na swoich sta\u0142ych miejscach, przekrzykiwali si\u0119 wzajemnie, paplali o wszystkim co tylko \u015blina przynios\u0142a na j\u0119zyk, o przygodach zesz\u0142orocznych, o tym, co si\u0119 dzia\u0142o przed przyjazdem Moniki, o babci Basi i jej prze\u017cyciach z dawnych lat. Monika nie mog\u0142a si\u0119 nadziwi\u0107, \u017ce tyle ciekawych rzeczy si\u0119 wydarzy\u0142o.<\/p>\n<p>Po po\u0142udniu do domku pod lasem przyszed\u0142 wujek Zygmunt. Cz\u0119sto przychodzi\u0142 na pogaw\u0119dki, albo przyjmowa\u0142 przyjaci\u00f3\u0142 u siebie. Nie mogli si\u0119 z Dziadkiem nagada\u0107 i nawspomina\u0107 \u2013 jak twierdzi\u0142a babcia Basia.<\/p>\n<p>&#8211; Witaj skarbie \u2013 serdecznie przytuli\u0142 dziewczynk\u0119. \u2013 Bardzo si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce\u015b przyjecha\u0142a. O rany, jak\u017ce\u015b ty uros\u0142a! Nie wiem czy bym ci\u0119 pozna\u0142, gdybym ci\u0119 tak znienacka na drodze spotka\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Wujku, \u2013 spojrza\u0142a z wyrzutem, \u2013 m\u00f3g\u0142by\u015b mnie nie pozna\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; No co\u015b ty, \u017cartowa\u0142em \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119. \u2013 Przecie\u017c pozna\u0142bym na ko\u0144cu \u015bwiata moj\u0105 Biedroneczk\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Wujku, opowiedz nam o partyzantce \u2013 poprosi\u0142a Monika.<\/p>\n<p>&#8211; A co was tak nagle na wspomnienia wzi\u0119\u0142o? \u2013 zapyta\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Powiemy? \u2013 bli\u017aniaczki spojrza\u0142y na siebie.<\/p>\n<p>&#8211; No\u2026bo\u2026 znale\u017ali\u015bmy star\u0105 gazet\u0119, w kt\u00f3rej by\u0142o zdj\u0119cie babci Basi\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Udziela\u0142a wywiadu, m\u00f3wi\u0142a tam o jakim\u015b He\u0144ku i o pistolecie, kt\u00f3ry mia\u0142a dosta\u0107 jakby na imieniny\u2026<\/p>\n<p>&#8211; I \u00a0zrobi\u0142a si\u0119 smutna \u2013 wyja\u015bni\u0142y r\u00f3wnocze\u015bnie.<\/p>\n<p>&#8211; No tak \u2013 zamy\u015bli\u0142 si\u0119 wujek. \u2013 To nie s\u0105 \u0142atwe sprawy. Ona wtedy straci\u0142a narzeczonego.<\/p>\n<p>&#8211; Co? Jak to\u2026 \u2013 zacz\u0105\u0142 Marek. \u2013 Niemo\u017cliwe, przecie\u017c pami\u0119tam dziadka, a nie \u017cy\u0142em w czasie wojny!<\/p>\n<p>&#8211; Tu nie chodzi o twojego dziadka, Mareczku. Jego zna\u0142a dawno, jako koleg\u0119. Heniek, jej pierwszy narzeczony zgin\u0105\u0142 w lesie podczas akcji.<\/p>\n<p>&#8211; Biedna babcia \u2013 cichutko powiedzia\u0142a Monika.<\/p>\n<p>&#8211; Dziadek Marka mia\u0142 do niej sympati\u0119 od dawna. Po tej tragedii bardzo jej pomaga\u0142. Po wojnie d\u0142ugo zachodzi\u0142 do niej, zaleca\u0142 si\u0119 a\u017c w ko\u0144cu zgodzi\u0142a si\u0119 zosta\u0107 jego \u017con\u0105. \u017bycie toczy\u0142o si\u0119 dalej, odbudowa\u0142 si\u0119 kraj z ruin, trawa zaros\u0142a \u015blady zbrodni, ludzie pragn\u0119li normalno\u015bci po strasznych wojennych przej\u015bciach, ale by\u0142o ci\u0119\u017cko. Jeszcze wiele lat potem bali si\u0119, \u017ce wyjdzie z lasu jaka\u015b banda i wymorduje mieszka\u0144c\u00f3w\u2026 Straszne czasy, straszne\u2026 Dzi\u0119ki Bogu, \u017ce ich nie znacie\u2026 &#8211; zamy\u015bli\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Babcia Basia tak samo wygl\u0105da\u0142a \u2013 szepn\u0119\u0142a \u00a0Inka.<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce oni widz\u0105 to, co si\u0119 dzia\u0142o wtedy i dlatego im si\u0119 robi smutno \u2013 odszepn\u0119\u0142a Linka.<\/p>\n<p>My\u015bli ch\u0142opc\u00f3w pod\u0105\u017ca\u0142y ca\u0142kiem innymi drogami.<\/p>\n<p>&#8211; Wujku, wujku, opowiedz nam o akcjach, w kt\u00f3rych bra\u0142e\u015b udzia\u0142 \u2013 prosi\u0142 Kuba.<\/p>\n<p>&#8211; No bo, wujku, Marek o tym s\u0142ysza\u0142 od ma\u0142ego, a my nie i nic nie wiemy \u2013 t\u0142umaczy\u0142 Maciek. \u2013To nie ca\u0142kiem w porz\u0105dku, skoro zostali\u015bmy bra\u0107mi.<\/p>\n<p>&#8211; Masz racj\u0119, ca\u0142kiem nie w porz\u0105dku \u2013 wujek zgodzi\u0142 si\u0119 z ch\u0142opcem. \u2013 A o czym chcieliby\u015bcie us\u0142ysze\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; O wszystkim!<\/p>\n<p>&#8211; Nie da si\u0119, nie ma takiej mo\u017cliwo\u015bci \u2013 potarmosi\u0142 czupryn\u0119 najbli\u017cej stoj\u0105cego Kuby i zastanowi\u0142 si\u0119 przez chwil\u0119. \u2013 Troch\u0119 wam ju\u017c opowiada\u0142em. A\u2026 a wi\u0119c na przyk\u0142ad konwojowali\u015bmy dw\u00f3ch oficer\u00f3w angielskich, kt\u00f3rym uda\u0142o si\u0119 uciec z obozu jenieckiego. W lasach, to ju\u017c kiedy\u015b m\u00f3wi\u0142em, by\u0142y magazyny broni. Tam te\u017c robili\u015bmy wypady, \u017ceby zdoby\u0107 \u0142upy. Udawa\u0142o si\u0119 capn\u0105\u0107 granaty, r\u00f3\u017cn\u0105 amunicj\u0119, czasem te\u017c artyleryjsk\u0105, z kt\u00f3rej nasi ch\u0142opcy wykorzystywali materia\u0142 wybuchowy. Czasem przechodz\u0105c noc\u0105 w pobli\u017cu wsi strzelali\u015bmy\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Po co?<\/p>\n<p>&#8211; \u017beby ludziom doda\u0107 otuchy, pokaza\u0107, \u017ce jeste\u015bmy, \u017ceby my\u015bleli, \u017ce jest nas du\u017co. Zmuszali\u015bmy tym wroga do czuwania. W dzie\u0144 kryli\u015bmy si\u0119 po lasach albo w r\u00f3\u017cnych opuszczonych stodo\u0142ach, sza\u0142asach. Przemieszczali\u015bmy si\u0119 nocami, bo noc\u0105 w lesie byli tylko sami swoi.<\/p>\n<p>&#8211; Ja bym si\u0119 bardzo ba\u0142a by\u0107 noc\u0105 w lesie \u2013 wzdrygn\u0119\u0142a si\u0119 Monika.<\/p>\n<p>&#8211; Ale to ju\u017c by\u0142o jak uciek\u0142e\u015b z Baudinstu? \u2013 dopyta\u0142 Kuba.<\/p>\n<p>&#8211; Tak, po tym, jak wyszed\u0142em zza szafy.<\/p>\n<p>&#8211; Jak to?<\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3wi\u0142em, \u017ce si\u0119 ukrywa\u0142em w pokoju, na kt\u00f3rego drzwi ciotka z babci\u0105 przesuwa\u0142y szaf\u0119 zas\u0142aniaj\u0105c je ca\u0142kowicie. I siedzia\u0142em tam najpierw sam, a potem z Wie\u015bkiem, granatowym policjantem, kt\u00f3ry uciek\u0142 z posterunku, \u00a0nie chcia\u0142 ju\u017c d\u0142u\u017cej s\u0142u\u017cy\u0107 frycom. Potem on poszed\u0142 do lasu a ja pojecha\u0142em do Krakowa. Dopiero p\u00f3\u017aniej, ju\u017c po krakowskich tramwajach, wr\u00f3ci\u0142em tutaj, do ciotki i nawi\u0105za\u0142em wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z ch\u0142opakami z lasu. By\u0142o mi \u0142atwiej bo ju\u017c dobrze si\u0119 zna\u0142em na broni.<\/p>\n<p>&#8211; A sk\u0105d mieli\u015bcie bro\u0144 i amunicj\u0119, z tych magazyn\u00f3w? \u2013 spyta\u0142 Maciek.<\/p>\n<p>&#8211; To te\u017c, ale przecie\u017c by\u0142a bezustannie potrzebna. Jak zabrak\u0142o amunicji to nie da\u0142o si\u0119 robi\u0107 wypad\u00f3w, \u017cadnej akcji. Zmuszeni byli\u015bmy do \u00a0zasadzania si\u0119 na pojedynczych \u017co\u0142nierzy albo na granatowych policjant\u00f3w. Z niemieckich\u00a0 transport\u00f3w kolejowych jad\u0105cych na S\u0142owacj\u0119 ch\u0142opaki te\u017c wykradali bro\u0144 i oprzyrz\u0105dowanie. Zreszt\u0105 nie tylko to by\u0142o w lesie potrzebne.<\/p>\n<p>&#8211; A co jeszcze?<\/p>\n<p>&#8211; Wam si\u0119 pewnie zdaje, \u017ce by\u0142o jak na filmach. Wszyscy najedzeni, czy\u015bci, w mundurach, \u015bpiewaj\u0105cy pie\u015bni przy ognisku\u2026 A by\u0142o zupe\u0142nie odwrotnie. Musieli\u015bmy zdobywa\u0107 ubrania, buty, \u017cywno\u015b\u0107. By\u0142y okresy okropnego g\u0142odu. Je\u015bli nie uda\u0142o si\u0119 przynie\u015b\u0107 jedzenia od rodziny ze wsi, by\u0142o\u00a0 bardzo \u017ale. To samo z lekarstwami, bo choroby atakowa\u0142y naszych os\u0142ab\u0142ych z g\u0142odu, zimna, przemoczonych od padaj\u0105cego ca\u0142ymi dniami deszczu. Nie by\u0142o si\u0119 gdzie ukry\u0107, nie da\u0142o si\u0119 za\u0142o\u017cy\u0107 sta\u0142ego obozu bo grozi\u0142o odkryciem, zdemaskowaniem podczas ob\u0142aw na partyzant\u00f3w tropionych przez szwab\u00f3w\u2026.<\/p>\n<p>&#8211; A ty by\u0142e\u015b dow\u00f3dc\u0105? \u2013 zapyta\u0142 Kuba.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, co\u015b ty, ja m\u0142odzik by\u0142em jeszcze, ale \u0142\u0105cznikiem by\u0142em, wsz\u0119dzie si\u0119 pcha\u0142em gdzie mog\u0142em, bo mi przygoda pachnia\u0142a. Po latach, w wieku dojrza\u0142ym, widzi si\u0119 dopiero g\u0142upot\u0119 m\u0142odo\u015bci, ale tak ju\u017c ten \u015bwiat jest urz\u0105dzony, \u017ce rozumu przy m\u0142odo\u015bci nie znajdziesz\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Ty te\u017c si\u0119 tak m\u0119czy\u0142e\u015b?<\/p>\n<p>&#8211; Nie, ja nie tak bardzo, bo mieszka\u0142em w domu ciotki. Musia\u0142em mie\u0107 uszy i oczy otwarte, bo jak dokwaterowali oficer\u00f3w niemieckich to mog\u0142em us\u0142ysze\u0107 co\u015b, co przydatne by\u0142o naszym. W samym lesie te\u017c sp\u0119dzi\u0142em troch\u0119 czasu a potem, gdy na powr\u00f3t u ciotki zamieszka\u0142em, mia\u0142em ju\u017c inne nazwisko, lewe dokumenty i czu\u0142em si\u0119 bezpieczny.<\/p>\n<p>Wujek si\u0119 zamy\u015bli\u0142, zapad\u0142a cisza, kt\u00f3r\u0105 przerwa\u0142a ciocia R\u00f3zia wo\u0142aj\u0105c Ma\u0107ka do telefonu.<\/p>\n<p>&#8211; Maciusiu, dlaczego nie zadzwoni\u0142e\u015b? &#8211; us\u0142ysza\u0142 g\u0142os matki.<\/p>\n<p>&#8211; Jaka\u015b baba na mnie napiszcza\u0142a. Musiu, dlaczego napuszczasz na mnie jak\u0105\u015b wstr\u0119tn\u0105 bab\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142ucham? \u2013 w g\u0142osie Teresy da\u0142o si\u0119 s\u0142ysze\u0107 ogromne zdumienie.<\/p>\n<p>&#8211; Kaza\u0142a\u015b mi zadzwoni\u0107 jak dojdziemy do wujka. Dzwoni\u0119 i dzwoni\u0119, a ta zo\u0142za mi m\u00f3wi: piju, piju, abonent czasowo wy\u0142\u0105czony. To po co ka\u017cesz mi dzwoni\u0107 a potem si\u0119 wy\u0142\u0105czasz? I to czasowo!<\/p>\n<p>W s\u0142uchawce zrobi\u0142o si\u0119 najpierw cicho, a potem omal nie eksplodowa\u0142a na skutek salwy \u015bmiechu\u2026.<\/p>\n<p>&#8211; No ja nie mog\u0119 z tymi dzie\u0107mi, zwyczajnie kiedy\u015b przez was umr\u0119 ze \u015bmiechu \u2013 wyrz\u0119zi\u0142a Maciusiowa matka. \u2013 Chcia\u0142am ci przypomnie\u0107, \u017ceby\u015b wzi\u0105\u0142 od cioci R\u00f3zi paczuszk\u0119, kt\u00f3r\u0105 ma dla mnie.<\/p>\n<p>&#8211; Ok, nie ma sprawy, ale musz\u0119 lecie\u0107, bo mo\u017ce wujek jeszcze co\u015b opowie.<\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=3662\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=3662\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Letniczki przyjecha\u0142y ekspresem do Krakowa, stamt\u0105d Reniek przywi\u00f3z\u0142 je autem \u00a0do Karoliny. Dziewczynki narobi\u0142y tyle radosnego pisku i krzyku, \u017ce s\u0142ycha\u0107 je by\u0142o w ca\u0142ej okolicy. Monika najpierw nie mog\u0142a si\u0119 oderwa\u0107 od Tiny, a potem ugrz\u0119z\u0142a w pokoju na &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=3662\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[10,18],"tags":[],"class_list":["post-3662","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-powiesci","category-widocznie-tak-mialo-byc"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3662","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=3662"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3662\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3664,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3662\/revisions\/3664"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=3662"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=3662"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=3662"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}