{"id":3454,"date":"2020-10-06T09:51:33","date_gmt":"2020-10-06T07:51:33","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=3454"},"modified":"2020-10-06T09:51:33","modified_gmt":"2020-10-06T07:51:33","slug":"widocznie-tak-mialo-byc-45","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=3454","title":{"rendered":"&#8222;Widocznie tak mia\u0142o by\u0107&#8221; &#8211; 45"},"content":{"rendered":"<p>Niewielka odleg\u0142o\u015b\u0107 dzieli\u0142a dom Karoliny od domu, w kt\u00f3rym mieszka\u0142a Martyna Matecka. Kiedy\u015b\u00a0 chodzi\u0142y razem do szko\u0142y muzycznej, Karolina uczy\u0142a si\u0119 gra\u0107 na skrzypcach, Martyna na wiolonczeli,\u00a0 p\u00f3\u017aniej do\u0142\u0105czy\u0142a gitar\u0119. Dosta\u0142a od rodzic\u00f3w w prezencie \u015blubnym dzia\u0142k\u0119 pod dom, kt\u00f3ry teraz prezentowa\u0142 si\u0119 bardzo \u0142adnie od zewn\u0105trz. W \u015brodku troch\u0119 mniej, poniewa\u017c m\u0105\u017c Martyny pracuj\u0105c za granic\u0105 w celu zarobienia pieni\u0119dzy na budow\u0119 domu oraz utrzymanie rodziny uleg\u0142 wypadkowi i zmar\u0142 w wyniku odniesionych obra\u017ce\u0144. Martyna zosta\u0142a z dwuletni\u0105 wtedy c\u00f3reczk\u0105 Milenk\u0105, z niewyko\u0144czonym domem i bez pracy. Rodzice pomagali c\u00f3rce ile mogli, dzi\u0119ki nim prze\u017cy\u0142a pierwszy, najtrudniejszy okres \u017ca\u0142oby, rozpaczy, za\u0142amania. Tylko my\u015bl o Mili utrzyma\u0142a j\u0105 przy \u017cyciu, c\u00f3reczka sta\u0142a si\u0119 jedynym punktem odniesienia dla nieszcz\u0119\u015bliwej m\u0142odej kobiety. Teraz Milka mia\u0142a lat pi\u0119\u0107, by\u0142a rezolutn\u0105 os\u00f3bk\u0105, bezgranicznie kochan\u0105 przez matk\u0119 i dziadk\u00f3w, lubian\u0105 przez s\u0105siad\u00f3w..<\/p>\n<p>Karolina my\u015bla\u0142a o zaproponowaniu Martynie pracy w recepcji, w swojej nowo otwartej przychodni w miasteczku. Niedaleko mie\u015bci\u0142o si\u0119 przedszkole, co by\u0142oby wygodnym rozwi\u0105zaniem kwestii zapewnienia dziecku opieki. Wiedzia\u0142a, \u017ce Martyna nie mia\u0142a sumienia bez reszty anga\u017cowa\u0107 rodzic\u00f3w tym bardziej, i\u017c matka w miar\u0119 mo\u017cno\u015bci \u0142apa\u0142a dorywcze prace przy organizowaniu wesel czy innych imprez, piek\u0105c ciasta i torty na zam\u00f3wienie. Ojciec \u2013 sporo starszy od matki \u2013 by\u0142 ju\u017c schorowanym cz\u0142owiekiem i czasem sam wymaga\u0142 opieki. Przemy\u015blawszy dog\u0142\u0119bnie rzecz ca\u0142\u0105 Karolina podj\u0119\u0142a decyzj\u0119 i zobaczywszy s\u0105siadk\u0119 przed domem, pomacha\u0142a do niej.<\/p>\n<p>&#8211; Martyna! Chod\u017a na chwil\u0119, mo\u017cesz?<\/p>\n<p>&#8211; Za moment, wy\u0142\u0105cz\u0119 tylko pralk\u0119, bo s\u0142ysz\u0119, \u017ce piszczy, pranie si\u0119 sko\u0144czy\u0142o \u2013 odpowiedzia\u0142a.<\/p>\n<p>Nied\u0142ugo potem pojawi\u0142a si\u0119 przed bramk\u0105 trzymaj\u0105c za r\u0105czk\u0119 \u015bliczn\u0105 blondyneczk\u0119 z loczkami wij\u0105cymi si\u0119 wok\u00f3\u0142 buzi. Tina natychmiast stan\u0119\u0142a po drugiej stronie w\u0119sz\u0105c zawzi\u0119cie.<\/p>\n<p>&#8211; Mamusiu, jaki \u0142adny piesek. Mog\u0119 go pog\u0142aska\u0107? \u2013 Milenka zachwyconym wzrokiem przygl\u0105da\u0142a si\u0119 suni przez pr\u0119ty furtki.<\/p>\n<p>&#8211; Poczekaj skarbie, najpierw musimy zapyta\u0107, czy wolno. On ci\u0119 jeszcze nie zna, a nieznajomych piesk\u00f3w nie nale\u017cy dotyka\u0107, bo mog\u0105 tego nie lubi\u0107.<\/p>\n<p>Tina szczekn\u0119\u0142a delikatnie, wywo\u0142uj\u0105c na zewn\u0105trz swoj\u0105 pani\u0105. Aldona zerkn\u0119\u0142a z ogr\u00f3dka.<\/p>\n<p>&#8211; Karolina! Masz go\u015bci! Jaka\u015b cudna dziewuszka do ciebie przysz\u0142a! \u2013 zawo\u0142a\u0142a u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 do ma\u0142ej. \u2013 Tinu\u015b, przywitamy si\u0119 z t\u0105 ma\u0142\u0105 kr\u00f3lewn\u0105? \u2013 zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do suni i podesz\u0142a otworzy\u0107 furtk\u0119.<\/p>\n<p>Milenka by\u0142a zachwycona mog\u0105c do woli g\u0142aska\u0107 mi\u0119kkie futerko i przytula\u0107 si\u0119 do m\u0105drej, \u0142agodnej Tiny.<\/p>\n<p>&#8211; Dzie\u0144 dobry \u2013 powiedzia\u0142a Martyna. \u2013 Ja do Karoliny, jestem s\u0105siadk\u0105 z tamtego domu pod sosn\u0105 \u2013 wskaza\u0142a ruchem g\u0142owy.<\/p>\n<p>&#8211; Cze\u015b\u0107, jestem Aldona, mama tych dw\u00f3ch \u2026 &#8211; w oknie pojawi\u0142y si\u0119 g\u0142\u00f3wki\u00a0 bli\u017aniaczek, &#8211; \u0142ebk\u00f3w \u2013 doko\u0144czy\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; A ja Martyna.<\/p>\n<p>&#8211; A ja jestem Milka \u2013 przedstawi\u0142a si\u0119 ma\u0142a pi\u0119kno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Stokrotki zbieg\u0142y na d\u00f3\u0142 skacz\u0105c po dwa stopnie i znalaz\u0142y si\u0119 obok matki.<\/p>\n<p>&#8211; Ja jestem Inka.<\/p>\n<p>&#8211; A ja Linka \u2013 tym sposobem kompletna prezentacja zosta\u0142a dokonana.<\/p>\n<p>&#8211; A wi\u0119c wszyscy ze wszystkimi zawarli znajomo\u015b\u0107 \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Mamusiu, wszystkie a nie wszyscy, bo tu s\u0105 same dziewczyny \u2013 zwr\u00f3ci\u0142a uwag\u0119 Inka.<\/p>\n<p>&#8211; No tak, bo jedynym ch\u0142opakiem jest Maciu\u015b, ale on siedzi zamkni\u0119ty w pokoju, tu go nie ma \u2013 doda\u0142a Linka.<\/p>\n<p>Buzia Mili posmutnia\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego ten ch\u0142opczyk jest zamkni\u0119ty? Za kar\u0119? By\u0142 niegrzeczny i co\u015b zbroi\u0142? \u2013 spyta\u0142a przenosz\u0105c wzrok na Aldon\u0119, wyginaj\u0105c buzi\u0119 w podk\u00f3wk\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c nie, skarbie, to jest kotek \u2013 czym pr\u0119dzej odpowiedzia\u0142a obawiaj\u0105c si\u0119 potoku \u0142ez ju\u017c zbieraj\u0105cych si\u0119 pod powiekami ma\u0142ej.<\/p>\n<p>Buzia natychmiast si\u0119 rozja\u015bni\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Ma\u0142y kotek? Czy mog\u0119 go zobaczy\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Stokrotki, we\u017acie Milk\u0119 na g\u00f3r\u0119, pobawcie si\u0119 z kotami. Tylko pilnujcie, \u017ceby ma\u0142a \u00a0nie przewr\u00f3ci\u0142a si\u0119 na schodach, dobrze? \u2013 zaproponowa\u0142a Karolina.<\/p>\n<p>Dzieci posz\u0142y na pi\u0119tro, a Tina oraz trzy pozosta\u0142e niewiasty usiad\u0142y na tarasie.<\/p>\n<p>Karolina przedstawi\u0142a s\u0105siadce sw\u00f3j pomys\u0142. Martyna zaniem\u00f3wi\u0142a z wra\u017cenia, znieruchomia\u0142a, po czym kaza\u0142a si\u0119 uszczypn\u0105\u0107 w celu przekonania jej, \u017ce to nie sen.<\/p>\n<p>&#8211; Dziewczyno, \u2013 odezwa\u0142a si\u0119 nagle wzruszona Aldona, \u2013 wiesz co? Zdarzaj\u0105 si\u0119 cuda. Wiem, bo sama takiego do\u015bwiadczy\u0142am, cudu przyja\u017ani. By\u0142am w koszmarnym do\u0142ku, nie widzia\u0142am przed sob\u0105 \u017cadnego wyj\u015bcia a mia\u0142am dwoje dzieci! Wyobra\u017casz sobie? Ty masz chocia\u017c rodzic\u00f3w i dach nad g\u0142ow\u0105, ja i tego nie mia\u0142am. Dzi\u0119ki przyjacio\u0142om mam gdzie mieszka\u0107, jestem szcz\u0119\u015bliwa i mam wok\u00f3\u0142 ludzi, na kt\u00f3rych mog\u0119 liczy\u0107 w ka\u017cdej sytuacji. A oni oczywi\u015bcie na mnie.<\/p>\n<p>Wszystkie si\u0119 wzruszy\u0142y, jak to zwykle bywa w przypadku ludzi o dobrych sercach i d\u0142ugo gaw\u0119dzi\u0142y omawiaj\u0105c szczeg\u00f3\u0142owo nieoczekiwan\u0105 propozycj\u0119 oraz r\u00f3\u017cne inne sprawy przy okazji. Szczeg\u00f3lne wra\u017cenie zrobi\u0142a na Martynie wiadomo\u015b\u0107, \u017ce Aldona, podobnie jak ona sama,\u00a0 zosta\u0142a wdow\u0105 w m\u0142odym wieku.<\/p>\n<p>&#8211; My\u015bla\u0142am, \u017ce nie potrafi\u0119 dalej \u017cy\u0107, \u017ce ju\u017c nigdy nie b\u0119d\u0119 si\u0119 \u015bmia\u0142a, nic mnie nie b\u0119dzie cieszy\u0142o\u2026 bo jak to mo\u017ce by\u0107, \u017ce jego nie ma? Nie zobaczy jak Mila ro\u015bnie, jaka jest \u015bliczna i m\u0105dra\u2026 Teraz\u2026 nauczy\u0142am si\u0119 by\u0107 sama, \u017cyj\u0119 my\u015bl\u0105 o ma\u0142ej, o rodzicach\u2026 oni byli dla mnie najwi\u0119kszym wsparciem\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Rozumiem ci\u0119, Martynko, jak nikt. Ja musia\u0142am wtedy szuka\u0107 pomocy u psychologa, nie mog\u0142am sobie da\u0107 rady\u2026 &#8211; zamy\u015blona Aldona umilk\u0142a na chwil\u0119. \u2013 Ale ja nie mia\u0142am rodzic\u00f3w\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Wed\u0142ug psycholog\u00f3w ka\u017cd\u0105 strat\u0119, nawet t\u0119 najbardziej dotkliw\u0105 jak \u015bmier\u0107 bliskiej osoby, trzeba przebole\u0107, przecierpie\u0107 przynajmniej przez rok. Prze\u017cy\u0107 calutki rok, ca\u0142y cykl ze wszystkimi wa\u017cnymi rocznicami, \u015bwi\u0119tami, prze\u017cy\u0107 bez \u2026 kochanej osoby, kt\u00f3ra \u2026 znikn\u0119\u0142a z naszego \u017cycia \u2013 wtr\u0105ci\u0142a Karolina, a pozosta\u0142e panie wiedzia\u0142y, \u017ce my\u015bli o swoim ojcu.<\/p>\n<p>&#8211; Potem si\u0119 przekonujemy, \u017ce jako\u015b da\u0142o si\u0119 przetrwa\u0107 ten rok. Ja nie mia\u0142am wyj\u015bcia, musia\u0142am sama nauczy\u0107 si\u0119 \u017cy\u0107 w nowych warunkach, ca\u0142kiem nowych, bo wynios\u0142am si\u0119 od te\u015bci\u00f3w, z kt\u00f3rymi nigdy nie mia\u0142am wsp\u00f3lnego j\u0119zyka, a po\u2026 po wypadku\u2026 po prostu nie mog\u0142am wytrzyma\u0107 z te\u015bciow\u0105 pod jednym dachem. Dopiero niedawno zacz\u0119\u0142a mnie traktowa\u0107 jak cz\u0142owieka\u2026 &#8211; w zamy\u015bleniu pokiwa\u0142a g\u0142ow\u0105 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Rodzice mi t\u0142umaczyli, \u017cebym od\u017ca\u0142owa\u0142a, to znaczy prze\u017cy\u0142a m\u00f3j \u017cal do ko\u0144ca, op\u0142aka\u0142a strat\u0119 tak d\u0142ugo jak tego potrzebuj\u0119, ale potem zmusili mnie po prostu, \u017cebym przyj\u0119\u0142a do wiadomo\u015bci, \u017ce czas si\u0119 nie odwr\u00f3ci, \u017ce jestem siln\u0105 kobiet\u0105 i nauczy\u0142am si\u0119 ju\u017c istnie\u0107 w nowych warunkach. Musia\u0142am si\u0119 zastanowi\u0107 jak post\u0119powa\u0107 i rusza\u0107 do przodu \u2013 w g\u0142osie Martyny da\u0142o si\u0119 wyczu\u0107 ogromne wzruszenie.<\/p>\n<p>&#8211; Twoi rodzice wykazali si\u0119 niezwyk\u0142\u0105 m\u0105dro\u015bci\u0105 \u2013 powiedzia\u0142a Karolina. \u2013 Je\u015bli zbyt d\u0142ugo \u017cyjemy w \u017calu, zamykamy si\u0119 tym samym na dobre rzeczy, kt\u00f3re mog\u0105 nas spotka\u0107. No i tworzymy wok\u00f3\u0142 siebie tak\u0105 atmosfer\u0119 smutku \u00a0i cierpi\u0119tnictwa, kt\u00f3ra odpycha ludzi i sprawia, \u017ce w najbli\u017cszym otoczeniu wype\u0142nionej ci\u0105g\u0142ym \u017calem osoby ci\u0119\u017cko jest przebywa\u0107. Cho\u0107by ze wzgl\u0119du na dziecko trzeba si\u0119 wzi\u0105\u0107 w gar\u015b\u0107. I ty to zrobi\u0142a\u015b, czego ci gratuluj\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Prawie na si\u0142\u0119 wypychali mnie z domu, \u017cebym posz\u0142a si\u0119 spotka\u0107 ze znajomymi. Milenk\u0119 zabierali do siebie, \u017cebym by\u0142a spokojna i mog\u0142a si\u0119 oderwa\u0107 od smutnych my\u015bli. Ale mnie nie bardzo si\u0119 podoba\u0142y takie wyj\u015bcia. Zmieni\u0142am si\u0119. Nie czuj\u0119 si\u0119 dobrze w\u015br\u00f3d starych znajomych. Dlatego najszybciej jak mog\u0142am przenios\u0142am si\u0119 zn\u00f3w do mojego domu. Tu mi dobrze. No i jako\u015b si\u0119 pozbiera\u0142am.<\/p>\n<p>&#8211; \u017bycie toczy si\u0119 dalej, uwierz mi, szczeg\u00f3lnie wtedy, kiedy ma si\u0119 dla kogo \u017cy\u0107 \u2013 podsumowa\u0142a Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Wybiera\u0142am si\u0119 do ciebie, Karolciu, bo te\u017c mam spraw\u0119. W\u0142a\u015bciwie chcia\u0142am si\u0119 poradzi\u0107\u2026 \u2013 powiedzia\u0142a Martyna po chwili milczenia, otrz\u0105sn\u0105wszy si\u0119 ze wspomnie\u0144 i po przetrawieniu nieoczekiwanie dobrej wiadomo\u015bci przekazanej przez s\u0105siadk\u0119. \u2013\u00a0 Dosz\u0142y\u015bmy z mam\u0105 do wniosku, \u017ce trzeba sensownie pomy\u015ble\u0107 nad wyj\u015bciem z obecnej sytuacji. Twoja propozycja po prostu spad\u0142a mi jak z nieba. A z mam\u0105 wymy\u015bli\u0142y\u015bmy, \u017ceby cz\u0119\u015b\u0107 domu przeznaczy\u0107 na co\u015b w rodzaju pensjonatu. Nie, nie na agroturystyk\u0119, bo gospodarstwa nie prowadzimy. Mama sobie przypomnia\u0142a, \u017ce kiedy\u015b ludzie z miasta przyje\u017cd\u017cali na wie\u015b na letnisko, no i na takiej zasadzie mo\u017ce uda\u0142oby si\u0119 ruszy\u0107 do przodu, jak my\u015blisz?<\/p>\n<p>&#8211; To nie jest g\u0142upi pomys\u0142 \u2013 przytakn\u0119\u0142a Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c przed wojn\u0105 kuracjusze przyje\u017cd\u017cali \u201edo w\u00f3d\u201d do Krzeszowic \u2013 przypomnia\u0142a Karolina. &#8211; Ale jak to widzisz, jak by\u015b sobie poradzi\u0142a? \u2013 zapyta\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Obmy\u015blili\u015bmy z rodzicami szczeg\u00f3\u0142y. Dwa pokoje s\u0105 gotowe do wynaj\u0119cia, prowadzi do nich osobny korytarzyk z ogr\u00f3dka, wi\u0119c wej\u015bcie jest niekr\u0119puj\u0105ce. Z reszt\u0105 domu oczywi\u015bcie te\u017c jest po\u0142\u0105czenie. Do nich, do tych pokoi, jest jedna \u0142azienka, na razie. Kiedy\u015b mo\u017cna b\u0119dzie dobudowa\u0107 drug\u0105, jak si\u0119 znajd\u0105 pieni\u0105dze.<\/p>\n<p>&#8211; W dalszym ci\u0105gu nie wiem jak sama dasz sobie rad\u0119 \u2013 Karolina z pow\u0105tpiewaniem pokr\u0119ci\u0142a g\u0142ow\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Najwa\u017cniejszego przecie\u017c nie powiedzia\u0142am &#8211; wykrzykn\u0119\u0142a Martyna. \u2013 Rodzice przenios\u0105 si\u0119 do mnie a oba mieszkania w bloku sprzedadz\u0105. Swoje i po babci. W ten spos\u00f3b by\u0142yby\u00a0 pieni\u0105dze na rozpocz\u0119cie. No i na prace wyko\u0144czeniowe, w\u0142a\u015bciwie takie drobne przebudowanie wewn\u0105trz, mo\u017ce nawet wystarczy na drug\u0105 \u0142azienk\u0119. Poszukam dobrego architekta, \u017ceby mi pom\u00f3g\u0142 zaprojektowa\u0107 konieczne zmiany i dopilnowa\u0142. Mama z tat\u0105 byliby na miejscu, do dyspozycji go\u015bci.<\/p>\n<p>&#8211; Go\u015bcie powinni si\u0119 zajmowa\u0107 sami sob\u0105, bo to nie wczasy pracownicze \u2013 powiedzia\u0142a Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Tak, ale posi\u0142ki mo\u017cemy z mam\u0105 przygotowywa\u0107. Wiesz, mama jest prawdziw\u0105 mistrzyni\u0105 w pieczeniu ciast i og\u00f3lnie w gotowaniu. Ogr\u00f3d mamy du\u017cy, wi\u0119c znajdzie si\u0119 te\u017c miejsce na grill.<\/p>\n<p>&#8211; Na tak\u0105 altank\u0119 jak w Ci\u0119ciwie Altanka Pod Bachusem \u2013 zapali\u0142a si\u0119 Aldona do pomys\u0142u, wyobra\u017ania zacz\u0119\u0142a jej podsuwa\u0107 kolorowe obrazy.<\/p>\n<p>&#8211; A co to takiego?<\/p>\n<p>&#8211; Opowiem ci potem. Teraz pomy\u015bl nad reklam\u0105. Przecie\u017c sk\u0105d\u015b ludzie musz\u0105 si\u0119 dowiedzie\u0107, \u017ce b\u0119d\u0105 mogli tu przyjecha\u0107 i czego mog\u0105 si\u0119 spodziewa\u0107, no, zapozna\u0107 si\u0119 z ofert\u0105 przed przyjazdem. I musi by\u0107 zach\u0119caj\u0105ca, \u017ceby si\u0119 zdecydowali\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Ojej, dot\u0105d to by\u0142y tylko wst\u0119pne pomys\u0142y, a tu nagle zaczynaj\u0105 nabiera\u0107 realnych kszta\u0142t\u00f3w\u2026 &#8211; Martyna pokr\u0119ci\u0142a g\u0142ow\u0105 w zadziwieniu. &#8211;\u00a0 Gra\u0107 potrafi\u0119 ale na rysowaniu i reklamie si\u0119 nie znam \u2013 zatroska\u0142a si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ja troch\u0119 si\u0119 znam \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Aldona. \u2013 Jestem na urlopie i mam nieco wi\u0119cej wolnego czasu, z przyjemno\u015bci\u0105 pomy\u015bl\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; O matko jedyna \u2013 Martyna z\u0142o\u017cy\u0142a r\u0119ce jak do modlitwy, prawie nieprzytomna z nadmiaru wra\u017ce\u0144. \u2013 Mnie si\u0119 to naprawd\u0119 nie \u015bni?<\/p>\n<p>&#8211; Mam ci\u0119 jeszcze raz uszczypa\u0107? Tym razem zrobi\u0119 to mocniej, lojalnie uprzedzam \u2013 \u015bmia\u0142a si\u0119 Karolina. \u2013 Najwyra\u017aniej masz dzi\u015b szcz\u0119\u015bliwy dzie\u0144. O, a ja mam pomys\u0142. Je\u015bli zrobisz altank\u0119 na samym ko\u0144cu ogrodu, to b\u0119dziemy mog\u0142y tam dawa\u0107 koncerty, bo nikt we wsi nie us\u0142yszy. Przypomn\u0119 sobie jak si\u0119 gra \u2013 nie przestawa\u0142a si\u0119 \u015bmia\u0107.<\/p>\n<p>Dzie\u0144 by\u0142 wyj\u0105tkowo szcz\u0119\u015bliwy dla Martyny i brzemienny w skutki, albowiem wieczorem Teresa zadzwoni\u0142a do Karoliny m\u00f3wi\u0105c, \u017ce Dorota pyta, czy nie zna kogo\u015b, u kogo mog\u0142aby si\u0119 zatrzyma\u0107 na reszt\u0119 lata ciotka z Monik\u0105. Z pewnych wzgl\u0119d\u00f3w by\u0142oby lepiej, gdyby spokojnie sp\u0119dza\u0142y czas w bezpiecznym miejscu oddalonym od oka cyklonu. Obydwie z Aldon\u0105 narobi\u0142y tyle krzyku i ha\u0142asu, \u017ce bli\u017aniaczki przysz\u0142y zobaczy\u0107 co si\u0119 sta\u0142o i przy\u0142\u0105czy\u0142y si\u0119 powi\u0119kszaj\u0105c ilo\u015b\u0107 decybeli na metr sze\u015bcienny powietrza dowiedziawszy si\u0119, \u017ce Monika do\u0142\u0105czy do nich na reszt\u0119 wakacji.\u00a0 Martyna natychmiast zosta\u0142a powiadomiona o tym fakcie. Znamienne jest, \u017ce nikt jej nie pyta\u0142 o zdanie. Zosta\u0142a jedynie poinformowana, \u017ce za kilka dni przyjad\u0105 pierwsze letniczki, pewne i godne zaufania.<\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=3454\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=3454\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Niewielka odleg\u0142o\u015b\u0107 dzieli\u0142a dom Karoliny od domu, w kt\u00f3rym mieszka\u0142a Martyna Matecka. Kiedy\u015b\u00a0 chodzi\u0142y razem do szko\u0142y muzycznej, Karolina uczy\u0142a si\u0119 gra\u0107 na skrzypcach, Martyna na wiolonczeli,\u00a0 p\u00f3\u017aniej do\u0142\u0105czy\u0142a gitar\u0119. Dosta\u0142a od rodzic\u00f3w w prezencie \u015blubnym dzia\u0142k\u0119 pod dom, kt\u00f3ry &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=3454\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[10,18],"tags":[],"class_list":["post-3454","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-powiesci","category-widocznie-tak-mialo-byc"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3454","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=3454"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3454\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3455,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3454\/revisions\/3455"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=3454"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=3454"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=3454"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}