{"id":312,"date":"2019-02-26T11:55:26","date_gmt":"2019-02-26T10:55:26","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=312"},"modified":"2019-02-26T11:55:26","modified_gmt":"2019-02-26T10:55:26","slug":"po-co-wrocilas-19","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=312","title":{"rendered":"&#8222;Po co wr\u00f3ci\u0142a\u015b&#8230;&#8221; 19"},"content":{"rendered":"<p>Dzie\u0144 by\u0142 pochmurny, per\u0142owoszary ale ciep\u0142y. Z ogr\u00f3dka\u00a0 dochodzi\u0142a wo\u0144 kwiat\u00f3w zasadzonych r\u0119k\u0105 cz\u0142owieka oraz wszelkich innych ro\u015blin wpychaj\u0105cych si\u0119 bez zaproszenia wsz\u0119dzie tam, gdzie znalaz\u0142a si\u0119 cho\u0107by grudka ziemi, w kt\u00f3rej mog\u0142yby pu\u015bci\u0107 korzenie. \u017bycie, jakie cz\u0142owiek usi\u0142owa\u0142 unicestwi\u0107 betonow\u0105 p\u0142yt\u0105 czy asfaltow\u0105 nawierzchni\u0105, odradza\u0142o si\u0119 w szczelinie p\u0119kni\u0119tego asfaltu, mi\u0119dzy chodnikowymi p\u0142ytami, na wysypisku \u015bmieci, na ha\u0142dzie ziemi usypanej podczas budowy metra. Zaganianym ludziom, spiesz\u0105cym si\u0119 przez ca\u0142y dzie\u0144, a wieczorem \u2013 dla odpoczynku \u2013 wlepiaj\u0105cym wzrok w ekrany telewizor\u00f3w, nie przychodzi\u0142o na my\u015bl, \u017ce ich \u017cycie jest tylko jedn\u0105\u00a0 kr\u00f3tk\u0105 chwilk\u0105. Patrzyli bezmy\u015blnie na pop\u0119kany, obro\u015bni\u0119ty traw\u0105, krwawnikiem, rumiankiem beton. Oni, panowie stworzenia, przedstawiciele jedynego na ziemi gatunku, kt\u00f3ry sam sobie szykowa\u0142 zag\u0142ad\u0119 \u2013 byli tego nie\u015bwiadomi. Nie zdawali sobie sprawy, \u017ce tak jak kiedy\u015b ich praprzodkowie wydzierali ro\u015blinom \u015bwiat kawa\u0142ek po kawa\u0142ku, tak mo\u017ce nast\u0105pi\u0107 chwila, w kt\u00f3rej stanie si\u0119 odwrotnie: natura z powrotem przejmie w posiadanie ich siedziby, opuszczone, rozsypuj\u0105ce si\u0119 w gruzy. Oddali\u0107 te chwile mo\u017ce jedynie mi\u0142o\u015b\u0107, przyja\u017a\u0144, wsp\u00f3\u0142czucie, empatia, mi\u0142osierdzie w prawdziwym tego s\u0142owa znaczeniu, aktywne niesienie pomocy potrzebuj\u0105cym w ka\u017cdym miejscu i o ka\u017cdej godzinie. Inaczej m\u00f3wi\u0105c \u2013 wype\u0142nienie \u017cyciem wszystkich tych hase\u0142, kt\u00f3re obecnie sta\u0142y si\u0119 synonimami naiwno\u015bci, g\u0142upoty, nieudacznictwa, braku si\u0142y przebicia.<\/p>\n<p>&#8211; Brr, co za koszmarne, katastroficzne my\u015bli z samego rana \u2013 g\u0142o\u015bno powiedzia\u0142a Aldona do Bibi.<\/p>\n<p>Kotka w\u0142\u0105czy\u0142a motorek w gardzio\u0142ku z chwil\u0105, gdy wzrok opiekunki na niej spocz\u0105\u0142. Od razu szcz\u0119\u015bcie wype\u0142ni\u0142o jej g\u0142\u00f3wk\u0119 i reszt\u0119 puchatego cia\u0142ka.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze m\u00f3wisz \u2013 przyzna\u0142a jej racj\u0119 pani. \u2013 Po co mamy si\u0119 przejmowa\u0107 ca\u0142\u0105 ludzko\u015bci\u0105? Nie warto. Wiadomo, \u017ce im chcesz lepiej dla innych, tym bardziej b\u0119d\u0105 na ciebie plu\u0107 i obrzuca\u0107 b\u0142otem. Po co nam to?<\/p>\n<p>&#8211; Miau \u2013 tym razem to Bibi zgodzi\u0142a si\u0119 z Aldon\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Ja te\u017c tak uwa\u017cam \u2013 pog\u0142aska\u0142a koteczk\u0119 po \u0142ebku. \u2013 A poniewa\u017c si\u0119 zgadzamy, mamy si\u0119 z czego cieszy\u0107, prawda? Otacza nas tylu \u017cyczliwych ludzi, \u017ce cz\u0142owiek cho\u0107by nie chcia\u0142, musi si\u0119 sta\u0107 taki sam. O innych nie ma si\u0119 co martwi\u0107. S\u0142ysza\u0142a\u015b co m\u00f3wi\u0142a ciotka Teresa? Ka\u017cdy sam, absolutnie sam odpowie kiedy\u015b za swe czyny. I nikt go w tym nie wyr\u0119czy. Mo\u017cna t\u0142umaczy\u0107, pokazywa\u0107 drog\u0119 lecz nic wi\u0119cej nie da si\u0119 zrobi\u0107. Trzeba si\u0119 wi\u0119c troszczy\u0107 o w\u0142asne sumienie, wykonywa\u0107 swoje obowi\u0105zki i nie robi\u0107 krzywdy innym, za to m\u0105drze pomaga\u0107 ka\u017cdemu, kto tej pomocy potrzebuje. Oczywi\u015bcie, bro\u0144 Bo\u017ce, nie licz\u0105c na wdzi\u0119czno\u015b\u0107, bo to jest rzecz, kt\u00f3ra cz\u0142owiekowi ci\u0105\u017cy najbardziej. Tak, tak, nic gorszego ni\u017c d\u0142ug wdzi\u0119czno\u015bci. Zgadzasz si\u0119 ze mn\u0105?<\/p>\n<p>Bibi podnios\u0142a si\u0119, wygi\u0119\u0142a grzbiet, potem przeci\u0105gn\u0119\u0142a si\u0119, rozci\u0105gn\u0119\u0142a ca\u0142e cia\u0142ko a\u017c zrobi\u0142a si\u0119 dwa razy d\u0142u\u017csza ni\u017c by\u0142a, wreszcie otrzepa\u0142a si\u0119 jak pies po wyj\u015bciu z wody i wskoczy\u0142a pani na kolana. Chwil\u0119 posiedzia\u0142a z przymru\u017conymi \u015blepkami, potem miaukn\u0119\u0142a, zeskoczy\u0142a na dywan, otar\u0142a si\u0119 o nogi i zrobi\u0142a kilka krok\u00f3w w kierunku kuchni. Widz\u0105c, \u017ce Aldona w dalszym ci\u0105gu siedzi bez ruchu, wr\u00f3ci\u0142a, opar\u0142a si\u0119 o jej kolana przednimi \u0142apkami, powiedzia\u0142a co\u015b po swojemu i zn\u00f3w ruszy\u0142a w stron\u0119 kuchni ogl\u0105daj\u0105c si\u0119 czy tym razem pani pod\u0105\u017ca za ni\u0105<\/p>\n<p>&#8211; G\u0142odna jeste\u015b? \u2013 domy\u015bli\u0142a si\u0119 Aldona. \u2013 Ju\u017c id\u0119, moja ty kochana kruszynko najmilsza, ma\u0142peczko kochana.<\/p>\n<p>Ucieszona kotka stan\u0119\u0142a przy lod\u00f3wce i czeka\u0142a. Aldona wyj\u0119\u0142a jajko i wybi\u0142a je na spodeczek. Bibi ta\u0144czy\u0142a wok\u00f3\u0142 z rado\u015bci na dw\u00f3ch \u0142apkach. Surowe jajka uwielbia\u0142a nade wszystko na \u015bwiecie, wola\u0142a je nawet od mi\u0119sa. W czasie, gdy koteczka r\u00f3\u017cowym j\u0119zyczkiem skrz\u0119tnie wylizywa\u0142a przysmak, Aldona przygotowa\u0142a \u015bniadanie, spakowa\u0142a w reklam\u00f3wki wiktua\u0142y przeznaczone do zabrania. Cichutkie pukanie do drzwi wyrwa\u0142o j\u0105 z kuchni.<\/p>\n<p>Na progu sta\u0142 Sergiusz z r\u00f3\u017c\u0105 w r\u0119ce.<\/p>\n<p>&#8211; Marcin pozwoli\u0142 mi zerwa\u0107\u00a0 &#8211; usprawiedliwi\u0142 si\u0119 wr\u0119czaj\u0105c kwiat.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c ja ci\u0119 o nic nie oskar\u017cam \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119. \u2013 Jest pi\u0119kna. I\u2026wiesz\u2026to najmilsza poranna niespodzianka jak mnie kiedykolwiek spotka\u0142a.<\/p>\n<p>Dziewczynki obudzi\u0142y si\u0119, umy\u0142y i ubra\u0142y wyj\u0105tkowo szybko i zgodnie podniecone wyjazdem. Zaraz po \u015bniadaniu wyszli razem z domu\u00a0 zostawiaj\u0105c dla Bibi wod\u0119 w miseczce i jedzenie w plastikowym pojemniczku, za\u015b j\u0105 sam\u0105 \u015bpi\u0105c\u0105 na wersalce. Stokrotki chcia\u0142y zabra\u0107 sw\u0105 faworytk\u0119, ale matka wyt\u0142umaczy\u0142a im, \u017ce mog\u0142oby to by\u0107 niebezpieczne dla ma\u0142ej koteczki. Co prawda z trudem przyj\u0119\u0142y do wiadomo\u015bci matczyne t\u0142umaczenie, niemniej jednak da\u0142y si\u0119 przekona\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Mog\u0142aby si\u0119 wystraszy\u0107 obcych ps\u00f3w i kot\u00f3w, uciek\u0142aby w las i z pewno\u015bci\u0105 by zgin\u0119\u0142a. Nie umia\u0142aby trafi\u0107 z powrotem, ba\u0142aby si\u0119 straszliwie i mog\u0142aby umrze\u0107 ze strachu. A poza tym mnie by\u0142oby bardzo smutno ca\u0142kiem samej w domu.<\/p>\n<p>&#8211; No dobrze, niech ju\u017c zostanie \u2013 zgodzi\u0142y si\u0119 \u0142askawie ca\u0142uj\u0105c Bibi w nosek na po\u017cegnanie.<\/p>\n<p>Ruch na trasie w kierunku Mi\u0144ska Mazowieckiego nie by\u0142 tego dnia bardzo nasilony. Kiedy mijali kolejne miejscowo\u015bci i Stokrotki g\u0142o\u015bno czyta\u0142y ich nazwy, Aldona pomy\u015bla\u0142a, \u017ce zna t\u0119 drog\u0119 na pami\u0119\u0107. Od urodzenia je\u017adzi\u0142a t\u0119dy samochodem albo poci\u0105giem. Teraz ju\u017c nie ma po co\u2026 Gdy min\u0105 D\u0119be Wielkie \u2013 skr\u0119c\u0105 w lewo. Do Mi\u0144ska mo\u017ce pojedzie z Sergiuszem po zakupy, wst\u0105pi do ciotki, p\u00f3jdzie na cmentarz ale na domek babci nawet nie spojrzy. Serce by jej p\u0119k\u0142o z b\u00f3lu i t\u0119sknoty. W snach, a tak\u017ce gdy usi\u0105dzie i odpr\u0119\u017cy si\u0119 zamkn\u0105wszy oczy, cz\u0119sto widzi babci\u0119 \u017cyw\u0105, u\u015bmiechni\u0119t\u0105, krz\u0105taj\u0105c\u0105 si\u0119 po kuchni albo spaceruj\u0105c\u0105 po ogr\u00f3dku w\u015br\u00f3d ukochanych kwiatk\u00f3w.<\/p>\n<p>\u0141zy nap\u0142yn\u0119\u0142y do oczu i przys\u0142oni\u0142y \u015bwiat. Tak bardzo t\u0119skni\u0142a za babci\u0105. Dop\u00f3ki \u017cy\u0142a, Aldona mia\u0142a \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce nie jest sama na ziemi i zawsze \u2013 bez wzgl\u0119du na to, co si\u0119 stanie \u2013 znajdzie bezpieczne schronienie.\u00a0 Odwr\u00f3ci\u0142a twarz do okna, \u017ceby nikt nie widzia\u0142 \u0142ez.<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego jeste\u015b taka milcz\u0105ca? \u2013 zapyta\u0142 Sergiusz.<\/p>\n<p>&#8211; Bo ma\u0142e robi\u0105 ha\u0142as, to wystarczy. Gdybym jeszcze ja si\u0119 przy\u0142\u0105czy\u0142a, chyba wysiad\u0142by\u015b z samochodu \u2013 stara\u0142a si\u0119 m\u00f3wi\u0107 weso\u0142o, ale jeszcze lekko dr\u017c\u0105cy g\u0142os pozwala\u0142 wyczu\u0107 wzruszenie.<\/p>\n<p>Sergiusz zerkn\u0105\u0142 z ukosa, zmarszczy\u0142 brwi, my\u015bla\u0142 nad czym\u015b intensywnie i wreszcie kiwn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105. Zrozumia\u0142. Praw\u0105 r\u0119k\u0105 odnalaz\u0142 r\u0119k\u0119 Aldony, delikatnie podni\u00f3s\u0142 i poca\u0142owa\u0142 nie spuszczaj\u0105c oczu z drogi.<\/p>\n<p>Wiedzia\u0142a, \u017ce bez s\u0142\u00f3w zrozumia\u0142 jej uczucia. Jedyne na co mia\u0142a w tej chwili ochot\u0119, to przytuli\u0107 si\u0119 i porz\u0105dnie wyp\u0142aka\u0107. Stokrotki chichota\u0142y za plecami wspominaj\u0105c jak\u0105\u015b zabawn\u0105 sytuacj\u0119 znad morza. Zacz\u0119\u0142y o tym opowiada\u0107 przekrzykuj\u0105c jedna drug\u0105, przerywaj\u0105c sobie wzajemnie tak, \u017ce niczego nie zrozumia\u0142a. \u015amiech dzieci i serdeczno\u015b\u0107 Sergiusza odegna\u0142y smutne my\u015bli i sprowadzi\u0142y u\u015bmiech na jej twarz.<\/p>\n<p>Do Ci\u0119ciwy i do Domku dojechali w momencie, kiedy juniorzy obierali ziemniaki. Wszyscy poza Kajtusiem, kt\u00f3ry z patykiem udaj\u0105cym karabin i z li\u015b\u0107mi paproci, oczywi\u015bcie maskuj\u0105cymi, wepchni\u0119tymi za spodenki i pod czapk\u0119 na g\u0142owie, chodzi\u0142 tam i z powrotem ci\u0105gn\u0105c za sob\u0105 Ab\u0119. Najpierw pr\u00f3bowa\u0142 wzi\u0105\u0107 \u201edo s\u0142u\u017cby\u201d Maksa, ale on nie taki g\u0142upi, o nie. Nie po to chodzi\u0142 z pani\u0105 na szkolenia, \u017ceby teraz nie u\u017cywa\u0107 w\u0142asnego rozumu. Olbrzymi wilczur, wielko\u015bci\u0105 niewiele ust\u0119puj\u0105cy dogowi (kt\u00f3ry zreszt\u0105 by\u0142 jego ojcem), zapar\u0142 si\u0119 wszystkimi czterema \u0142apami i nie musia\u0142 robi\u0107 nic wi\u0119cej. Kajtu\u015b usi\u0142owa\u0142 ruszy\u0107 go z miejsca, popycha\u0142, ci\u0105gn\u0105\u0142 \u2013 nic nie pomog\u0142o. Maks sta\u0142 jak pos\u0105g psa. Kiedy malec da\u0142 za wygran\u0105 i \u201ezaj\u0105\u0142 si\u0119\u201d Ab\u0105, podszed\u0142, lizn\u0105\u0142 go w policzek i poma\u0142u zszed\u0142 na d\u00f3\u0142, pod swoim ulubionym \u015bwierkiem zwin\u0105\u0142 si\u0119 w k\u0142\u0119bek i drzema\u0142 od czasu do czasu kontrolnie otwieraj\u0105c oczy by sprawdzi\u0107, czy wszystko jest w porz\u0105dku.<\/p>\n<p>&#8211; Obieraj porz\u0105dnie. Zobacz, cztery oczy zostawi\u0142e\u015b \u2013 Bartu\u015b zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119 J\u0119drkowi.<\/p>\n<p>&#8211; Nie oczy tylko oka \u2013 poprawi\u0142 J\u0119drek.<\/p>\n<p>&#8211; Wszystko jedno, mog\u0105 by\u0107 \u015blepia albo ga\u0142y \u2013 Bartek lekcewa\u017c\u0105co machn\u0105\u0142 r\u0119k\u0105.<\/p>\n<p>Machn\u0105\u0142 praw\u0105 r\u0119k\u0105, w kt\u00f3rej trzyma\u0142 obierak do ziemniak\u00f3w. Przyrz\u0105d wypadaj\u0105c z Bartusinej d\u0142oni trafi\u0142 w g\u0142ow\u0119 Kuby, niczego si\u0119 nie spodziewaj\u0105cego, zatopionego w marzeniach, zapatrzonego w dal ze swoim obierakiem w jednej r\u0119ce, z ziemniakiem w drugiej. No\u017cy m\u0142odzi panowie do r\u0105czek nie dostawali, jak si\u0119 okaza\u0142o \u2013 s\u0142usznie. Kubu\u015b skoczy\u0142 na r\u00f3wne nogi.<\/p>\n<p>&#8211; Kt\u00f3ry to?! \u2013 wrzasn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; To Bartek \u2013 wo\u0142a\u0142 od strony bramy Kajtu\u015b chc\u0105c zem\u015bci\u0107 si\u0119 za poranne zamkni\u0119cie na zasuwk\u0119 w Przybytku Ulgi.<\/p>\n<p>Kuba niewiele my\u015bl\u0105c, a raczej nie my\u015bl\u0105c wcale, cisn\u0105\u0142 w winowajc\u0119 ziemniakiem trafiaj\u0105c go w rami\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ale ja nie chcia\u0142em \u2013 pisn\u0105\u0142 Bartu\u015b uskakuj\u0105c w ty\u0142.<\/p>\n<p>Zamachn\u0105wszy si\u0119 z ca\u0142ych si\u0142 Kubu\u015b straci\u0142 r\u00f3wnowag\u0119 i \u2013 poci\u0105gaj\u0105c za sob\u0105 Marka \u2013 usiad\u0142 w ogromnej misce z wod\u0105, do kt\u00f3rej wrzucali obrane ziemniak. \u017b\u00f3\u0142ciutkie ziemniaczki rozsypa\u0142y si\u0119 po piasku nabieraj\u0105c natychmiast szarego koloru, podobnie jak spodenki Mareczka i Kubusia.<\/p>\n<p>Aba wyrwa\u0142a si\u0119 Kajtkowi i skoczy\u0142a sprawdzi\u0107 co si\u0119 sta\u0142o, wpadaj\u0105c na J\u0119drka i wpychaj\u0105c go w b\u0142oto powsta\u0142e natychmiast po zmieszaniu wody spod ziemniak\u00f3w z piaszczyst\u0105 ziemi\u0105.<\/p>\n<p>Bartek sta\u0142 z otwartymi szeroko oczami i z niedowierzaniem patrzy\u0142 na niewiarygodne skutki jednego machni\u0119cia r\u0119k\u0105. Kuba, J\u0119drek i Marek wygl\u0105dali jak nieboskie stworzenia. Spojrzeli po sobie, spojrzeli na Bartka i zrozumieli si\u0119 bez s\u0142\u00f3w. Bartek te\u017c poj\u0105\u0142 w czym rzecz.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, co to, to nie \u2013 wybe\u0142kota\u0142 wyci\u0105gaj\u0105c przed siebie r\u0119ce jakby chcia\u0142 ich zatrzyma\u0107 w miejscu, po czym rzuci\u0142 si\u0119 do ucieczki.<\/p>\n<p>Aba biega\u0142a wok\u00f3\u0142 nich jazgocz\u0105c niemi\u0142osiernie, a\u017c Maks przyszed\u0142 sprawdzi\u0107 co jest powodem owego tumultu.<\/p>\n<p>Jedynie Maciek nie ruszy\u0142 si\u0119 z miejsca. On jeden mia\u0142 n\u00f3\u017c i zdawa\u0142 sobie spraw\u0119 z donios\u0142o\u015bci tego faktu. Prawd\u0105 jest, \u017ce ka\u017cdego ziemniaka obiera\u0142 \u201ez czterech stron \u015bwiata\u201d, w sze\u015bcian, ale to przecie\u017c nieistotny drobiazg. Siedzia\u0142 wi\u0119c i za\u015bmiewa\u0142 si\u0119 patrz\u0105c jak trzej poszkodowani przyprowadzili g\u0142\u00f3wnego winowajc\u0119 i posadzili dok\u0142adnie w tym miejscu, w kt\u00f3rym sami przed chwila siedzieli. Wtedy w\u0142a\u015bnie przed bram\u0105 stan\u0105\u0142 turkusowy maluch a z lasu po przeciwnej stronie drogi wyszed\u0142 Dziadek. Zaraz za nim pani Basia i Helcia.<\/p>\n<p>Stokrotki natychmiast ruszy\u0142y w stron\u0119 ch\u0142opc\u00f3w, kt\u00f3rzy zamarli w bezruchu na ich widok. Zobaczywszy z bliska g\u0142upie miny \u201em\u0119\u017cczyzn\u201d, wysmarowane b\u0142otem cia\u0142a i ubrania wybuchn\u0119\u0142y gromkim \u015bmiechem, klepi\u0105c si\u0119 po udach z wielkiej uciechy, tak jak okazywali weso\u0142o\u015b\u0107 na jakim\u015b filmie pierwotni mieszka\u0144cy Afryki.<\/p>\n<p>&#8211; Jakie licho nada\u0142o te dziewczyny akurat teraz \u2013 mrukn\u0105\u0142 Kuba przez z\u0119by.<\/p>\n<p>Maciek by\u0142 szcz\u0119\u015bliwy, \u017ce nie bra\u0142 udzia\u0142u w tej ca\u0142ej awanturze. Ba\u0142 si\u0119 nawet pomy\u015ble\u0107 jakby mu by\u0142o g\u0142upio gdyby\u2026na przyk\u0142ad Linka zobaczy\u0142a go utyt\u0142anego w b\u0142ocie.<\/p>\n<p>11.08.2017<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=312\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=312\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzie\u0144 by\u0142 pochmurny, per\u0142owoszary ale ciep\u0142y. Z ogr\u00f3dka\u00a0 dochodzi\u0142a wo\u0144 kwiat\u00f3w zasadzonych r\u0119k\u0105 cz\u0142owieka oraz wszelkich innych ro\u015blin wpychaj\u0105cych si\u0119 bez zaproszenia wsz\u0119dzie tam, gdzie znalaz\u0142a si\u0119 cho\u0107by grudka ziemi, w kt\u00f3rej mog\u0142yby pu\u015bci\u0107 korzenie. \u017bycie, jakie cz\u0142owiek usi\u0142owa\u0142 unicestwi\u0107 &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=312\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,10],"tags":[],"class_list":["post-312","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-po-co-wrocilas-agato","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/312","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=312"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/312\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":313,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/312\/revisions\/313"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=312"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=312"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=312"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}