{"id":306,"date":"2019-02-26T11:50:47","date_gmt":"2019-02-26T10:50:47","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=306"},"modified":"2019-02-27T17:44:02","modified_gmt":"2019-02-27T16:44:02","slug":"po-co-wrocilas-18","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=306","title":{"rendered":"&#8222;Po co wr\u00f3ci\u0142a\u015b&#8230;&#8221; 18"},"content":{"rendered":"<p>W poniedzia\u0142ek rano Aldona przygotowa\u0142a Stokrotkom du\u017c\u0105 ilo\u015b\u0107 kanapek, przykry\u0142a szklanym kloszem, \u017ceby\u00a0 Bibi si\u0119 do nich nie dobra\u0142a, po\u0142o\u017cy\u0142a tabliczk\u0119 czekolady dla ka\u017cdej, zostawi\u0142a kartk\u0119 z instrukcjami na czas swojej nieobecno\u015bci i posz\u0142a do pracy.<\/p>\n<p>Na korytarzu natkn\u0119\u0142a si\u0119 na dzie\u0144 dobry na Mariana, kt\u00f3ry rzekomo mia\u0142 do niej kilka wa\u017cnych spraw i siedzia\u0142 d\u0142ugo nie pozwalaj\u0105c si\u0119 skupi\u0107 i dzia\u0142aj\u0105c na nerwy swoj\u0105 obecno\u015bci\u0105. Jak na z\u0142o\u015b\u0107 by\u0142a sama w pokoju. Wreszcie los si\u0119 nad ni\u0105 ulitowa\u0142 i kto\u015b zadzwoni\u0142 szukaj\u0105c Mariana. Musia\u0142 p\u00f3j\u015b\u0107 do siebie pozwalaj\u0105c Aldonie nareszcie odetchn\u0105\u0107. Zd\u0105\u017cy\u0142 jeszcze powiedzie\u0107, \u017ce dyrektor odchodzi na emerytur\u0119.<\/p>\n<p>Zmartwi\u0142a si\u0119, bo lubi\u0142a tego cz\u0142owieka i darzy\u0142a zaufaniem, przypomina\u0142 jej tat\u0119. By\u0142a przekonana, i\u017c w razie potrzeby mo\u017ce si\u0119 zwr\u00f3ci\u0107 do niego z pro\u015bb\u0105 o pomoc i nie zostanie potraktowana jak intruz. Nie robi\u0142a tego do tej pory i nie chcia\u0142aby nigdy, lecz taka \u015bwiadomo\u015b\u0107 pozwala\u0142a na zachowanie \u2013 mo\u017ce z\u0142udnego, ale jednak \u2013 poczucia bezpiecze\u0144stwa.<\/p>\n<p>Po wyj\u015bciu Mariana szybko upora\u0142a si\u0119 z prac\u0105. Musia\u0142a jeszcze uda\u0107 si\u0119 do centrum miasta w sprawach s\u0142u\u017cbowych, tak wi\u0119c u\u0142o\u017cy\u0142a sobie plan dzia\u0142ania, by\u00a0 za\u0142atwiwszy sprawy nie musia\u0142a ju\u017c tego dnia wraca\u0107.<\/p>\n<p>Dotar\u0142szy do domu wcze\u015bniej ni\u017c zwykle ze zdumieniem zobaczy\u0142a Sergiusza. Wojowa\u0142 z szaf\u0105 roz\u0142o\u017con\u0105 na kilka cz\u0119\u015bci i korzystaj\u0105c z pomocy dziewczynek usi\u0142owa\u0142 je wszystkie \u2013 oczywi\u015bcie cz\u0119\u015bci, nie dziewczynki \u2013 jako\u015b dopasowa\u0107. Zdziwionej jego wczesn\u0105 obecno\u015bci\u0105 Aldonie wyt\u0142umaczy\u0142, \u017ce wprawdzie wsp\u00f3lnik przyj\u0105\u0142 nowe zg\u0142oszenia, ale postanowi\u0142 sam je za\u0142atwi\u0107, korzystaj\u0105c z pomocy zatrudnionego niedawno pracownika.<\/p>\n<p>Aldonie przypomnia\u0142a si\u0119 rozmowa przyjaci\u00f3\u0142ek i ich niezbyt pochlebna opinia o tym cz\u0142owieku. Sama zreszt\u0105 spotka\u0142a go dwa razy i jako\u015b nie wzbudzi\u0142 jej sympatii. Mia\u0142 fa\u0142szywe oczy, nigdy nie patrzy\u0142 na rozm\u00f3wc\u0119 lecz \u2013 jak Marianowi \u2013 wzrok ucieka\u0142 mu gdzie\u015b na boki.<\/p>\n<p>&#8211; Jeste\u015b pewien, \u017ce mo\u017cesz mu ca\u0142kowicie zaufa\u0107? Chwilami mam wra\u017cenie, \u017ce on nie wprowadza ci\u0119 we wszystkie sprawy i co\u015b przed tob\u0105 ukrywa.<\/p>\n<p>&#8211; Przesadzasz Doniczko. Przecie\u017c nie mog\u0119 podejrzewa\u0107 o oszustwo ka\u017cdego cz\u0142owieka, kt\u00f3ry si\u0119 ko\u0142o mnie znajduje.<\/p>\n<p>Nie podejmowa\u0142a dyskusji. Wiedzia\u0142a ju\u017c, \u017ce nie przekona go, wr\u0119cz przeciwnie, spowoduje zaci\u0119cie si\u0119 w uporze. Musi sam na w\u0142asnej sk\u00f3rze odczu\u0107, i\u017c intuicja i przeczucie nieraz maj\u0105 tak\u0105 sam\u0105\u00a0 wag\u0119 jak sprawdzone, zbadane fakty.<\/p>\n<p>Do drzwi zastuka\u0142 Marcin i obaj panowie ra\u017ano wzi\u0119li si\u0119 do pracy. Aldona w tym czasie ko\u0144czy\u0142a obiad. Inka opala\u0142a si\u0119 na le\u017caku w ogr\u00f3dku. Linka wci\u0105\u017c kr\u0119ci\u0142a si\u0119 w przedpokoju, jakby kontrolowa\u0142a post\u0119py w pracy m\u0119\u017cczyzn i s\u0142u\u017c\u0105c ch\u0119tnie pomoc\u0105 podawa\u0142a potrzebne narz\u0119dzia, przytrzymywa\u0142a r\u00f3\u017cne elementy, w lot odgadywa\u0142a co do czego pasuje.<\/p>\n<p>Zjedli obiad. Marcin te\u017c musia\u0142, bo dziewczynki obieca\u0142y go w\u0142asnor\u0119cznie nakarmi\u0107 w razie sprzeciwu. Ledwie gospodyni zd\u0105\u017cy\u0142a pozmywa\u0107, na rowerku przyjecha\u0142a Teresa.<\/p>\n<p>&#8211; Masz, przywioz\u0142am ci prezent, \u017ceby\u015b si\u0119 nie nudzi\u0142a, bo na pewno nie masz co robi\u0107 i obijasz si\u0119 po k\u0105tach \u2013 powiedzia\u0142a wr\u0119czaj\u0105c przyjaci\u00f3\u0142ce niedu\u017ce zawini\u0105tko.<\/p>\n<p>&#8211; Co to jest? \u2013 Aldona ogl\u0105da\u0142a paczuszk\u0119 ze wszystkich stron.<\/p>\n<p>&#8211; Najlepiej rozwi\u0144, to zobaczysz \u2013 poradzi\u0142a Teresa.<\/p>\n<p>&#8211; Co\u015b ty? Naprawd\u0119? Miewasz czasem niezwykle oryginalne pomys\u0142y \u2013 odpowiedzia\u0142a Aldona rozwi\u0105zuj\u0105c wst\u0105\u017ceczk\u0119 i rozwijaj\u0105c papier.<\/p>\n<p>&#8211; Podoba ci si\u0119? Pierwszy\u00a0 raz trafi\u0142am na pomara\u0144czow\u0105 koronk\u0119. Mo\u017cesz ni\u0105 obszy\u0107 firaneczk\u0119. Widzisz? \u2013 przy\u0142o\u017cy\u0142a koronk\u0119 do brzegu firanki. \u2013 \u015alicznie b\u0119dzie wygl\u0105da\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Nawet bardzo \u015blicznie. Dzi\u0119kuj\u0119 Tereniu. Przyszyj\u0119 w r\u0119kach, bo nikt mnie nie zmusi, \u017cebym znowu przypina\u0142a te piekielne \u017cabki. Pok\u0142u\u0142am sobie ca\u0142e r\u0119ce. Na pewno nie przyszyj\u0119 r\u00f3wno ale trudno.<\/p>\n<p>&#8211; Nie przejmuj si\u0119 staruszko \u2013 klepn\u0119\u0142a j\u0105 Teresa po ramieniu. \u2013 Mo\u017ce by\u0107 krzywo. Jak m\u00f3wi Magda: m\u0105dry nic nie powie a g\u0142upi si\u0119 nie pozna.<\/p>\n<p>Od strony ogr\u00f3dka da\u0142o si\u0119 s\u0142ysze\u0107 wo\u0142anie Doroty.<\/p>\n<p>&#8211; Co wy sobie my\u015blicie? Wy\u0142\u0105czy\u0142y domofon cholery jedne i maj\u0105 nadziej\u0119, \u017ce nie wlez\u0119 do \u015brodka! Cho\u0107bym si\u0119 mia\u0142a przedrze\u0107 przez te r\u00f3\u017ce, musz\u0119 zobaczy\u0107 kuchni\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Nie przedzieraj si\u0119 tylko w\u0142a\u017a, tfu, wchod\u017a jak cz\u0142owiek \u2013 Aldona otworzy\u0142a drzwi.<\/p>\n<p>&#8211; To na pewno sprawka Teresy \u2013 gdera\u0142a Dorota. \u2013 Wyczu\u0142a, \u017ce mam dla ciebie co\u015b \u0142adniejszego ni\u017c ona i z zazdro\u015bci wy\u0142\u0105czy\u0142a domofon. Ju\u017c ja j\u0105 znam.<\/p>\n<p>Poda\u0142a pani domu foliow\u0105 torb\u0119 z okr\u0105g\u0142\u0105 pomara\u0144czow\u0105 doniczk\u0105 i lejkiem w tym samym kolorze.<\/p>\n<p>&#8211; To dla mnie? Jakie \u0142adne! Dzi\u0119kuj\u0119, bardzo dzi\u0119kuj\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Donica dla Donicy \u2013 \u015bmia\u0142a si\u0119 ofiarodawczyni. \u2013 Czy ty wiesz co ja przez ciebie mia\u0142am? Wchodz\u0119 do sklepu na Pu\u0142awskiej, tego du\u017cego ko\u0142o Woronicza, \u00a0z domowymi rzeczami, plastikami, wiesz gdzie? Tam kupi\u0142am m\u00f3j cudny sk\u0142adany w\u00f3zeczek na zakupy. No wi\u0119c wchodz\u0119 i widz\u0119 pomara\u0144czow\u0105 doniczk\u0119 i pomara\u0144czowy lejek.\u00a0 Grzecznie m\u00f3wi\u0119: poprosz\u0119 pomara\u0144czow\u0105 doniczk\u0119 i sitko. Babka spojrza\u0142a na p\u00f3\u0142k\u0119, poda\u0142a mi doniczk\u0119 i m\u00f3wi: przykro mi ale sitek nie ma. Ja na to: jak to nie ma, a co tam stoi? Popatrzy\u0142a we wskazanym przeze mnie kierunku, potem jako\u015b dziwnie na mnie: to s\u0105 lejki prosz\u0119 pani \u2013 powiedzia\u0142a z naciskiem. Widocznie wzi\u0119\u0142a mnie za idiotk\u0119. A do mnie dopiero wtedy dotar\u0142o co plot\u0142am. Parskn\u0119\u0142am \u015bmiechem, ona po chwili te\u017c. I m\u00f3wi do mnie: wie pani co ja zrobi\u0142am kilka dni temu? Pozbiera\u0142am wszystkie reklam\u00f3wki, porz\u0105dnie je z\u0142o\u017cy\u0142am i schowa\u0142am do zamra\u017calnika. Znalaz\u0142am je dopiero dzi\u015b rano przez przypadek.<\/p>\n<p>&#8211; Ten przypadek stanowi dla nas pewn\u0105 pociech\u0119 \u2013 o\u015bwiadczy\u0142a Teresa. \u2013 Znaczy, \u017ce nie tylko nam si\u0119 zdarzaj\u0105 takie \u201eprzytrafki\u201d, innym te\u017c.<\/p>\n<p>&#8211; A propos \u201eprzypadek\u201d. Przypadkiem spotka\u0142am Kumpl\u00f3w\u0119 \u2013 przypomnia\u0142a sobie Aldona. \u2013 Na Belgradzkiej, chyba w zesz\u0142ym tygodniu. Nie pozna\u0142am jej, autentycznie jej nie pozna\u0142am. Wyobra\u017acie sobie, \u017ce schud\u0142a, mia\u0142a z\u0119by, w\u0142osy na g\u0142owie i wygl\u0105da\u0142a jak cz\u0142owiek.<\/p>\n<p>&#8211; Niemo\u017cliwe \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119 Teresa. &#8211; Jak \u017cyj\u0119 to jeszcze czego\u015b podobnego nie widzia\u0142am. Co jej si\u0119 sta\u0142o?<\/p>\n<p>&#8211; Zakocha\u0142a si\u0119. Jak wida\u0107 mi\u0142o\u015b\u0107 potrafi czyni\u0107 cuda.<\/p>\n<p>&#8211; Ale \u017ce znalaz\u0142a amatora swoich niespotykanych wdzi\u0119k\u00f3w\u2026<\/p>\n<p>&#8211; No i postanowi\u0142a \u017cycie zacz\u0105\u0107 od nowa. Dobrze jej to zrobi\u0142o, naprawd\u0119 zmieni\u0142a si\u0119 nie do poznania.<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce te dziwactwa wynika\u0142y z samotno\u015bci, ze strachu przed ni\u0105, ze zoboj\u0119tnienia jakie ona za sob\u0105 poci\u0105ga.\u00a0A mo\u017ce to taka forma samoobrony?\u00a0Kiedy\u015b Majka opowiada\u0142a mi histori\u0119 z jej m\u0142odo\u015bci. By\u0142a tam wielka mi\u0142o\u015b\u0107, by\u0142o i oszustwo cz\u0142owieka, dla kt\u00f3rego zrobi\u0142aby absolutnie wszystko, \u017ceby p\u00f3j\u015b\u0107 za nim na koniec \u015bwiata, by\u0142a pr\u00f3ba samob\u00f3jcza. Potem zamkn\u0119\u0142a si\u0119 w sobie i zrobi\u0142a z siebie dziwad\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Auuu \u2013 zawy\u0142 w przedpokoju Marcin trafiaj\u0105c w palec zamiast w gw\u00f3\u017ad\u017a.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze ci tak \u2013 bezlito\u015bnie stwierdzi\u0142a Dorota przerywaj\u0105c opowie\u015b\u0107. \u2013 Trzeba by\u0142o pilnowa\u0107 roboty a nie pods\u0142uchiwa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; J\u0119dza, najwi\u0119ksza j\u0119dza w ca\u0142ym osiedlu \u2013 wyj\u0119cza\u0142 \u201estukni\u0119ty\u201d Marcin wk\u0142adaj\u0105c st\u0142uczony palec do zamra\u017calnika.<\/p>\n<p>&#8211; Uspok\u00f3jcie si\u0119 wreszcie \u2013 przywo\u0142a\u0142a Aldona do porz\u0105dku ca\u0142e towarzystwo. \u2013 Opowiem wam o czym jeszcze rozmawia\u0142y\u015bmy. Wyobra\u017acie sobie, \u017ce odchudza tego swojego Miecia, bo za gruby. Daje mu na \u015bniadanie dwie kromeczki chrupkiego chleba i plasterek w\u0119dliny. Kupi\u0142a wag\u0119 i wa\u017cy go przed wyj\u015bciem z domu. Powiedzia\u0142a, \u017ce zabije, je\u015bli b\u0119dzie wa\u017cy\u0142\u00a0cho\u0107by o pi\u0119\u0107 deko wi\u0119cej po powrocie.<\/p>\n<p>&#8211; W \u017cyciu bym nie wpad\u0142a na taki pomys\u0142 \u2013 chichota\u0142a Teresa. \u2013 Biedny Miecio pewnie p\u0142aka\u0142, bo on bardzo lubi je\u015b\u0107. Przecie\u017c ja go znam, tylko o nim zapomnia\u0142am.<\/p>\n<p>&#8211; Na pewno nie zapomnia\u0142a\u015b, ty Babo Jago. Nie chcia\u0142a\u015b si\u0119 z nami podzieli\u0107 tak\u0105 rewelacyjn\u0105 wiadomo\u015bci\u0105, bo jeste\u015b chytra i chcia\u0142a\u015b zachowa\u0107 Miecia tylko dla siebie. Boisz si\u0119 naszej konkurencji i tyle \u2013 o\u015bwiadczy\u0142a Dorota przezornie wycofuj\u0105c si\u0119 do przedpokoju.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142uchajcie dalej \u2013 podj\u0119\u0142a Aldona. \u2013 Wesz\u0142y\u015bmy do sklepu, w kt\u00f3rym Kumpl\u00f3wa kupi\u0142a paczkowan\u0105 szynk\u0119. Rozerwa\u0142a w domu foli\u0119 i stwierdzi\u0142a, \u017ce w\u0119dlina jest zepsuta. Kiedy j\u0105 spotka\u0142am, sz\u0142a w\u0142a\u015bnie z reklamacj\u0105. Sprzedawczyni w sklepie powiedzia\u0142a, \u017ce nie zwr\u00f3ci jej pieni\u0119dzy, bo opakowanie jest otwarte. Kumpl\u00f3wa na to: przecie\u017c przez torebk\u0119 nie czu\u0142am, \u017ce \u015bmierdzi. Kobieta obstawa\u0142a przy swoim wi\u0119c nasza znajoma odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do ludzi stoj\u0105cych w kolejce i t\u0142umaczy\u0142a bardzo obrazowo, \u017ce w tym sklepie sprzedaj\u0105 zepsute, \u015bmierdz\u0105ce produkty nie nadaj\u0105ce si\u0119 do spo\u017cycia, zagra\u017caj\u0105ce \u017cyciu\u00a0i\u00a0zdrowiu. Podtyka\u0142a im\u00a0 pod nos cuchn\u0105c\u0105 szynk\u0119, przekonywa\u0142a, \u017ceby ju\u017c niczego tu\u00a0 nie kupowali i chodzili po zakupy do innych sklep\u00f3w. W rezultacie sprzedawczyni rzuci\u0142a si\u0119 na moj\u0105 towarzyszk\u0119, wyrwa\u0142a jej z r\u0119ki torebk\u0119 z w\u0119dlin\u0105 i szybko zwr\u00f3ci\u0142a pieni\u0105dze. Sta\u0142am w k\u0105cie i dusi\u0142am si\u0119 ze \u015bmiechu, scena by\u0142a jak z komedii.<\/p>\n<p>&#8211; Te\u017c bym si\u0119 dusi\u0142a \u2013 Teresa oczami wyobra\u017ani widzia\u0142a przedstawion\u0105 scen\u0119, jakby sama w niej uczestniczy\u0142a. \u2013 A wracaj\u0105c do spraw powa\u017cniejszych: kiedy zawieziemy Stokrotki do Ci\u0119ciwy? Ja b\u0119d\u0119 mog\u0142a dopiero wieczorem.<\/p>\n<p>&#8211; Pojedziemy poci\u0105giem \u2013odpowiedzia\u0142a Aldona. \u2013 Ju\u017c i tak mn\u00f3stwo czasu straci\u0142a\u015b przeze mnie.<\/p>\n<p>&#8211; Trzymajcie mnie! Zdziel\u0119 j\u0105 albo \u0142eb jej ukr\u0119c\u0119 \u2013 Teresa wykona\u0142a wymowny ruch r\u0119k\u0105. \u2013 Poci\u0105giem pojedziesz, tak? I potem b\u0119dziesz pieszo dyrda\u0107 przez las taki szmat drogi? Do tego z tobo\u0142ami na plecach?<\/p>\n<p>&#8211; Doniczko, kryj si\u0119, bo zostaniesz zamordowana\u00a0 &#8211; wo\u0142a\u0142 z przedpokoju Sergiusz. \u2013 Nie martw si\u0119, odwioz\u0119 ci\u0119, znam drog\u0119. W ko\u0144cu prowadzi r\u00f3wnie\u017c i do moich w\u0142o\u015bci. Wprawdzie od niedawna moich, ale ju\u017c si\u0119 przyzwyczai\u0142em.<\/p>\n<p>&#8211; A co z twoim wsp\u00f3lnikiem? \u2013 spyta\u0142a Dorota.<\/p>\n<p>&#8211; A co ma by\u0107? \u2013 odpowiedzia\u0142 pytaniem na pytanie.<\/p>\n<p>&#8211; Nie b\u0119dzie z\u0142y, \u017ce zostawisz go samego?<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego mia\u0142by by\u0107 z\u0142y? Podzielili\u015bmy si\u0119 urlopem po r\u00f3wno. On swoj\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wykorzysta\u0142, dopiero co wr\u00f3ci\u0142. Teraz b\u0119dzie moja kolej. Poza tym w okresie wakacyjnym jest zawsze mniej zam\u00f3wie\u0144 i zlece\u0144.<\/p>\n<p>&#8211; Micha\u0142 m\u00f3wi\u0142, \u017ceby\u015b dok\u0142adniej przyjrza\u0142 si\u0119 wszystkiemu co on robi.<\/p>\n<p>&#8211; Nie b\u0119d\u0119 nikomu patrzy\u0142 na r\u0119ce. Gdyby ka\u017cdy pilnowa\u0142 sam siebie i robi\u0142 co do niego nale\u017cy, by\u0142by raj na ziemi.<\/p>\n<p>Marcin zacz\u0105\u0142 wierci\u0107 w betonie. Wiertarka uniemo\u017cliwi\u0142a dalsz\u0105 rozmow\u0119 rycz\u0105c niemi\u0142osiernie. Przyjaci\u00f3\u0142ki rozesz\u0142y si\u0119, ka\u017cda do zaj\u0119\u0107 czekaj\u0105cych w domu. Aldona wzi\u0119\u0142a si\u0119 za pakowanie rzeczy c\u00f3rek. Jak zwykle okaza\u0142o si\u0119, \u017ce po\u0142owa bluzek nie nadaje si\u0119 do noszenia w cywilizowanym \u015bwiecie. Jedna poplamiona jagodami, inna rozdarta i pozszywana byle jak \u2013 \u017ceby mama\u00a0 nie widzia\u0142a, jeszcze inna pomalowana flamastrem w fantastyczne wzory.<\/p>\n<p>&#8211; Nad czym si\u0119 zastanawiasz? \u2013 spyta\u0142 Marcin zagl\u0105daj\u0105c do pokoiku zdziwiony znieruchomieniem s\u0105siadki nad stert\u0105 kolorowych fata\u0142aszk\u00f3w.<\/p>\n<p>Siedzia\u0142a coraz bardziej z\u0142a, ba, nawet w\u015bciek\u0142a. Co wzi\u0119\u0142a do r\u0119ki \u2013 nie nadawa\u0142o si\u0119 do noszenia.<\/p>\n<p>&#8211; Zobacz tylko, zaraz mnie cholera zat\u0142ucze \u2013 wskaza\u0142a r\u0119k\u0105 na rozrzucon\u0105 garderob\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Czym si\u0119 przejmujesz? \u2013 machn\u0105\u0142 r\u0119k\u0105 lekcewa\u017c\u0105co, bagatelizuj\u0105c Doniczkowe rozterki. \u2013 Jak zniszczy\u0142y, niech w takim chodz\u0105. Poza tym uwa\u017cam, \u017ce do lasu nie potrzeba im nic lepszego. Zreszt\u0105, nawet w tym b\u0119d\u0105 wygl\u0105da\u0142y lepiej ni\u017c okoliczne dzieciaki.\u00a0 Widzia\u0142a\u015b je z bliska?<\/p>\n<p>Sergiusz wcisn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0119 do pokoiku mi\u0119dzy futryn\u0105 a trzyman\u0105 przez Marcina desk\u0105<\/p>\n<p>&#8211; Pami\u0119tasz co Jurand m\u00f3wi\u0142 po przyjrzeniu si\u0119 mazowieckiej wsi?<\/p>\n<p>&#8211; Pami\u0119tam, por\u00f3wnywa\u0142 z galicyjsk\u0105. A w\u0142a\u015bciwie m\u00f3wi\u0142, \u017ce nie ma por\u00f3wnania. Zreszt\u0105 sama obejrz\u0119 wszystko na miejscu. A poza tym chyba wam si\u0119 czasy pomyli\u0142y. Jest ko\u0144c\u00f3wka drugiej po\u0142owy dwudziestego wieku a nie dziewi\u0119tnasty i prosz\u0119, \u017cadnych lokalnych szowinizm\u00f3w, dobrze?<\/p>\n<p>&#8211; Zwiedzimy ca\u0142\u0105 okolic\u0119 \u2013 ci\u0105gn\u0105\u0142 Sergiusz. &#8211;\u00a0 Jurand opowiada\u0142 o r\u00f3\u017cnych ciekawych miejscach, kt\u00f3re koniecznie musimy zobaczy\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz, na dobr\u0105 spraw\u0119 nie ma tam takiego miejsca, kt\u00f3rego by nie by\u0142o warto zobaczy\u0107. On tak ob\u0142\u0119dnie kocha t\u0119 swoj\u0105 Galicj\u0119, \u017ce zna j\u0105 jak w\u0142asn\u0105 kiesze\u0144 i mo\u017ce godzinami opowiada\u0107 o jej cudach.<\/p>\n<p>&#8211; Gada\u0107 mo\u017ce, bo to prawnik &#8211; mrukn\u0105\u0142 Marcin. &#8211; Ogl\u0105da\u0142em slajdy i zdj\u0119cia z Tenczynka i okolic \u2013 ju\u017c g\u0142o\u015bno powiedzia\u0142 przybijaj\u0105c kolejn\u0105 listewk\u0119, &#8211; to naprawd\u0119 pi\u0119kne tereny.<\/p>\n<p>Przez ca\u0142y czas nikt nie pr\u00f3\u017cnowa\u0142. Dziewczynki otrzyma\u0142y polecenie spakowania ksi\u0105\u017cek i r\u00f3\u017cnych innych skarb\u00f3w, kt\u00f3re zamierzaj\u0105 zabra\u0107 ze sob\u0105 do Ci\u0119ciwy. Aldona u\u0142o\u017cy\u0142a rzeczy w du\u017cej torbie podr\u00f3\u017cnej i postawi\u0142a gotow\u0105 do zabrania. Sergiusz z Marcinem niczym dwie pracowite mr\u00f3wki, albo raczej jak dwa dzi\u0119cio\u0142y kuj\u0105ce w drzewo, stukali, przybijali, st\u0119kali i pocili si\u0119 usi\u0142uj\u0105c zrobi\u0107\u00a0 z jednej ogromniastej szafy dwie mniejsze, przymocowane do \u015bcian i obite \u2013 wraz ze \u015bcianami \u2013 boazeri\u0105.<\/p>\n<p>Zrobi\u0142o si\u0119 bardzo p\u00f3\u017ano. Marcin zbiera\u0142 narz\u0119dzia, Sergiusz przesuwa\u0142 \u201enowy\u201d mebel. Cichutkie pukanie do drzwi ledwo da\u0142o si\u0119 s\u0142ysze\u0107. Marcin stoj\u0105cy najbli\u017cej us\u0142ysza\u0142 i otworzy\u0142. To Danusia wychodzi\u0142a na spacer ze wszystkimi zwierzakami. Busia wpad\u0142a do mieszkania i poszczekuj\u0105c obieg\u0142a je dooko\u0142a, nie zwracaj\u0105c \u017cadnej uwagi na Bibi.<\/p>\n<p>&#8211; Nie ma u was Bronka? \u2013 spyta\u0142a. \u2013 Wsi\u0105k\u0142 jak kamie\u0144 w wod\u0119 ju\u017c kilka godzin temu.<\/p>\n<p>&#8211; Widzia\u0142am jak wchodzi\u0142 do bloku Doroty, do ostatniej klatki \u2013 odpowiedzia\u0142 Sergiusz. \u2013 A co, na rz\u0119sach poszed\u0142?<\/p>\n<p>&#8211; Na rz\u0119sach to on dopiero b\u0119dzie wraca\u0142 a poszed\u0142 nogami \u2013 westchn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Nie martw si\u0119, nie zginie, trafi do domu. Po dziesi\u0119ciu latach zna adres na pami\u0119\u0107 \u2013 pociesza\u0142a Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c wcale si\u0119 o to nie martwi\u0119. Mia\u0142 poznosi\u0107 do piwnicy s\u0142oiki z przetworami. Ca\u0142y przedpok\u00f3j jest zastawiony i nie mo\u017cna przej\u015b\u0107. Ale jak tam poszed\u0142 to niepr\u0119dko wr\u00f3ci i nie da rady s\u0142oikom, polegnie na ca\u0142ej linii.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c my ci zniesiemy s\u0142oje na d\u00f3\u0142. Od czego masz s\u0105siad\u00f3w? \u2013 od razu obaj oferowali pomoc.<\/p>\n<p>&#8211; To ty te\u017c jeste\u015b s\u0105siad? \u2013 zdziwi\u0142 si\u0119 Marcin.<\/p>\n<p>&#8211; A nie? Przecie\u017c mieszkam w s\u0105siedniej dzielnicy.<\/p>\n<p>&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119 wam, ch\u0142opaki kochane. Bronek zrobi to jutro, cho\u0107by mu g\u0142owa mia\u0142a p\u0119kn\u0105\u0107. Trudno, c`est la vie. Poza tym jest p\u00f3\u017ano i Sergiusz musi jecha\u0107 do domu.<\/p>\n<p>&#8211; A w\u0142a\u015bciwie dlaczego nie mia\u0142by\u015b si\u0119 przespa\u0107 u mnie? \u2013 zaproponowa\u0142 Marcin. \u2013 Ca\u0142a cha\u0142upa pusta, Magdy nie ma, dzieciak\u00f3w nie ma. Co ty na to?<\/p>\n<p>&#8211; A wiesz, \u017ce ch\u0119tnie skorzystam z twojej propozycji? Jestem tak skonany, \u017ce nie wiem, czy utrzymam kierownic\u0119 w r\u0119ce.<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie by ci wypad\u0142a \u2013 wtr\u0105ci\u0142a Inka.<\/p>\n<p>&#8211; Albo by\u015b j\u0105 ukr\u0119ci\u0142, bo jeste\u015b taki silny \u2013 doda\u0142a Linka.<\/p>\n<p>Godzin\u0119 p\u00f3\u017aniej Aldona k\u0142ad\u0142a si\u0119 spa\u0107 ze \u015bwiadomo\u015bci\u0105, \u017ce tu\u017c obok niej, za \u015bcian\u0105, na tapczanie Filipa \u015bpi Sergiusz. Na pewno ju\u017c \u015bpi, by\u0142 przecie\u017c bardzo zm\u0119czony, Co\u015b j\u0105 korci\u0142o, \u017ceby zastuka\u0107 w \u015bcian\u0119. Podda\u0142a si\u0119 pragnieniu. By\u0142o to raczej dotkni\u0119cie ni\u017c uderzenie \u015bciany, zimnej, betonowej \u015bciany, kt\u00f3ra sta\u0142a si\u0119 gor\u0105ca\u2026 \u00a0bo&#8230; \u00a0po drugiej stronie owej parz\u0105cej \u015bciany us\u0142ysza\u0142a\u00a0 trzy cichutkie pukni\u0119cia. Wsta\u0142a i wysz\u0142a na balkon. Sergiusz podszed\u0142 do otwartego okna.<\/p>\n<p>&#8211; Dobranoc Doniczko \u2013 powiedzia\u0142\u00a0 ciep\u0142o i serdecznie. \u2013 \u015anij o mnie.<\/p>\n<p>&#8211; Jeszcze czego, \u017cebym si\u0119 nie wyspa\u0142a? &#8211; lekko si\u0119 zaczerwieni\u0142a. \u2013 Dobranoc, do jutra \u2013 powiedzia\u0142a cicho i uciek\u0142a\u00a0 w g\u0142\u0105b pokoju.<\/p>\n<p>8.08.2017<\/p>\n<ul>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=kobietawbarwachjesieni\">kobietawbarwachjesieni<\/a> <time title=\"2017\/08\/08 10:13:07\" datetime=\"08.08.2017\">2 lata temu<\/time>Czy powie\u015b\u0107 b\u0119dzie oddana do druku, czy mamy czyta\u0107 j\u0105 w internecie?<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/kolewoczy.blox.pl\/html\">kolewoczy<\/a> <time title=\"2017\/08\/08 12:54:51\" datetime=\"08.08.2017\">2 lata temu<\/time>Nie przepadam za czytaniem opowiada\u0144 czy powie\u015bci w internecie, nie gniewaj si\u0119, to mnie m\u0119czy, przepraszam<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2017\/08\/08 18:42:21\" datetime=\"08.08.2017\">2 lata temu<\/time>Kolewoczy \ud83d\ude42 Kobietawbarwachjesieni:-)<br \/>\nWrzucam na bloga, bo nie chc\u0119, \u017ceby umar\u0142y wraz ze mn\u0105. Kto chce, to czyta, kto nie &#8211; przecie\u017c nie musi. Jak\u017ce mog\u0142abym si\u0119 gniewa\u0107? Czasem komu\u015b jaki\u015b fragment przypadnie do gustu i jest mi\u0142o. Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce zagl\u0105dacie, zapraszam dalej i pozdrawiam.<\/li>\n<li><span class=\"guest\">Go\u015b\u0107: [L.C.] <\/span><span class=\"host\">*.play-internet.pl<\/span> <time title=\"2017\/08\/08 20:10:23\" datetime=\"08.08.2017\">2 lata temu<\/time>Wiadomo, \u017ce co ksi\u0105\u017cka to ksi\u0105\u017cka, ale teraz takie czasy, \u017ce musimy korzysta\u0107 z dobrodziejstw internetu,dla pokolenia 60-latkow,czsami trudno poj\u0105\u0107 sk\u0105d si\u0119 te wszystkie m\u0105dro\u015bci np. w Wikipedii bior\u0105. Ale czytanie powie\u015bci na raty to te\u017c ciekawy pomys\u0142, chocia\u017c pocz\u0105tkowo by\u0142am nastawiona sceptycznie. Pozdrawiam.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2017\/08\/09 09:31:44\" datetime=\"09.08.2017\">2 lata temu<\/time>L.C.:-) Dzi\u0119ki, \u017ce czytasz. Kiedy\u015b w gazetach by\u0142y drukowane powie\u015bci w odcinkach. Sienkiewicz te\u017c tak pisa\u0142. Pami\u0119tam, \u017ce czyta\u0142am, i\u017c zwraca\u0142 si\u0119 do redakcji z pytaniem, gdzie jest Kmicic, \u017ceby ci\u0105g dalszy mia\u0142 logiczn\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107 \ud83d\ude42 U babci w szafie by\u0142y wyci\u0119te z gazet &#8211; sprzed wojny &#8211; powie\u015bci drukowane w gazecie i skrz\u0119tnie zbierane wszystkie odcinki. Babcia bardzo lubi\u0142a czyta\u0107, szczeg\u00f3lnie zim\u0105 mog\u0142a si\u0119 oddawa\u0107 tej przyjemno\u015bci, bo latem kobieta na wsi wolnego czasu nie mia\u0142a.<\/li>\n<\/ul>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=306\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=306\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W poniedzia\u0142ek rano Aldona przygotowa\u0142a Stokrotkom du\u017c\u0105 ilo\u015b\u0107 kanapek, przykry\u0142a szklanym kloszem, \u017ceby\u00a0 Bibi si\u0119 do nich nie dobra\u0142a, po\u0142o\u017cy\u0142a tabliczk\u0119 czekolady dla ka\u017cdej, zostawi\u0142a kartk\u0119 z instrukcjami na czas swojej nieobecno\u015bci i posz\u0142a do pracy. Na korytarzu natkn\u0119\u0142a si\u0119 &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=306\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,10],"tags":[],"class_list":["post-306","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-po-co-wrocilas-agato","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/306","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=306"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/306\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":704,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/306\/revisions\/704"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=306"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=306"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=306"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}