{"id":266,"date":"2019-02-26T11:02:53","date_gmt":"2019-02-26T10:02:53","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=266"},"modified":"2019-02-26T11:02:53","modified_gmt":"2019-02-26T10:02:53","slug":"po-co-wrocilas-13","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=266","title":{"rendered":"&#8222;Po co wr\u00f3ci\u0142a\u015b&#8230;&#8221; 13"},"content":{"rendered":"<p>Dzie\u0144 pracy zbli\u017ca\u0142 si\u0119 ku ko\u0144cowi. Siedz\u0105ca przy biurku Aldona postawi\u0142a przed sob\u0105 lusterko, poprawi\u0142a makija\u017c, szczotk\u0105 przeczesa\u0142a w\u0142osy i podpi\u0119\u0142a je dwoma grzebieniami.<\/p>\n<p>&#8211; Ty g\u0142upia, stara Donico, co si\u0119 z tob\u0105 dzieje? \u2013 m\u00f3wi\u0142a patrz\u0105c na swoje odbicie. \u2013 Co ty wyprawiasz? Masz si\u0119 wzi\u0105\u0107 w gar\u015b\u0107 i nie traci\u0107 spokoju. Nie pami\u0119tasz jak ostatnim razem \u017ale na tym wysz\u0142a\u015b? Zapomnia\u0142a\u015b?<\/p>\n<p>Nie zapomnia\u0142a, ale Sergiusz to nie Marian, c\u00f3\u017c za por\u00f3wnanie! Zreszt\u0105 Sergiusza nie mo\u017cna przyr\u00f3wnywa\u0107 do \u017cadnego innego m\u0119\u017cczyzny na ziemi. Jest wielu sympatycznych koleg\u00f3w, znajomych, ale nikt nie jest podobny do Sergiusza! Bo \u2026no w\u0142a\u015bnie, bo co? Dlaczego? Z\u00a0 powodu u\u015bmiechu? Czy przez serdeczne spojrzenie, kt\u00f3rego ciep\u0142o odczuwa\u0142a jak dotyk, delikatn\u0105 pieszczot\u0119? Wiedzia\u0142a, \u017ce mu si\u0119 podoba. Nie, raczej zdawa\u0142o jej si\u0119, \u017ce mu si\u0119 podoba. Do tej pory \u2013 odk\u0105d zosta\u0142a sama \u2013 robi\u0142a to, na co mia\u0142a ch\u0119\u0107, nosi\u0142a stroje, w kt\u00f3rych dobrze si\u0119 czu\u0142a nie troszcz\u0105c si\u0119 o cudze zdanie. Teraz ogromn\u0105 rado\u015b\u0107 sprawia\u0142 jej fakt, \u017ce kto\u015b dzieli z ni\u0105 pogl\u0105dy, zachwyca si\u0119 tym, co ona robi, jak wygl\u0105da nie kto inny ale w\u0142a\u015bnie ona, \u017ce oboje maj\u0105 podobny gust. Pomy\u015bla\u0142a, \u017ce snucia marze\u0144 nikt nikomu nie mo\u017ce zabroni\u0107 tym bardziej, je\u015bli nikt nigdy nie pozna ich tre\u015bci. U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 do lusterka i pogrozi\u0142a palcem spogl\u0105daj\u0105cej na ni\u0105 stamt\u0105d niewie\u015bcie.<\/p>\n<p>&#8211; Uwa\u017caj Doniczko, nikt nie mo\u017ce si\u0119 dowiedzie\u0107 jakie bzdury chodz\u0105 ci po g\u0142owie.<\/p>\n<p>&#8211; C\u00f3\u017c to Aldono, rozmawiasz sama ze sob\u0105?<\/p>\n<p>Poderwa\u0142a si\u0119 na r\u00f3wne nogi. W drzwiach sta\u0142 Marian zadowolony z wywo\u0142anego wra\u017cenia.<\/p>\n<p>&#8211; Ile razy prosi\u0142am, \u017ceby\u015b mnie nie straszy\u0142? Jestem potwornie znerwicowana\u00a0 i po takim g\u0142upim \u017carcie bardzo d\u0142ugo nie mog\u0119 si\u0119 uspokoi\u0107. Musisz si\u0119 nade mn\u0105 zn\u0119ca\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz, \u017ce ci\u0119 lubi\u0119, nawet bardzo, wi\u0119c si\u0119 nie b\u00f3j. Mog\u0119 usi\u0105\u015b\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Prosz\u0119 \u2013 odpowiedzia\u0142a ostentacyjnie patrz\u0105c na zegarek.<\/p>\n<p>&#8211; Spieszysz si\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; Tak, jestem um\u00f3wiona zaraz po pracy.<\/p>\n<p>&#8211; Tobie to dobrze \u2013 westchn\u0105\u0142. \u2013 Mo\u017cesz i\u015b\u0107 do domu a ja zn\u00f3w b\u0119d\u0119 pracowa\u0142 do rana.<\/p>\n<p>Chcia\u0142a mu powiedzie\u0107, \u017ce wcale w t\u0119 prac\u0119 nie wierzy. Po prostu nie ma po co wraca\u0107 do domu i siedzi tu, gdzie mu si\u0119 wydaje, \u017ce jest bardzo wa\u017cny. A poza tym, je\u015bli kto\u015b nie potrafi sobie odpowiednio zorganizowa\u0107 czasu pracy, marnuje go na bezsensowne gadanie i przechwa\u0142ki, musi siedzie\u0107 d\u0142u\u017cej. Nie pracuje w jednostce operacyjnej, \u017ceby musia\u0142 stale by\u0107 w pogotowiu. Brak organizacji to jego problem. Zreszt\u0105, pobiera takie wynagrodzenie, \u017ce mo\u017ce siedzie\u0107 i czterdzie\u015bci osiem godzin na dob\u0119. Ale szkoda czasu i energii na wyg\u0142aszanie mowy. Do niego i tak nic nie dotrze. Wprawdzie ostatnio przesta\u0142 dawa\u0107 do zrozumienia, \u017ce w\u0142a\u015bciwie \u2013 to on j\u0105 mo\u017ce w ka\u017cdej chwili zwolni\u0107 z pracy, lecz z do\u015bwiadczenia wiedzia\u0142a czym grozi dawanie wiary jego s\u0142owom i wola\u0142a si\u0119 trzyma\u0107 jak najdalej.<\/p>\n<p>&#8211; A co u ciebie?<\/p>\n<p>&#8211; Wszystko w najlepszym porz\u0105dku \u2013 swobodnie odpowiedzia\u0142a nie patrz\u0105c na niego.<\/p>\n<p>&#8211; Niczego ci nie trzeba?<\/p>\n<p>&#8211; Absolutnie niczego. Mam wszystko albo jeszcze wi\u0119cej.<\/p>\n<p>&#8211; Bardzo \u0142adnie wygl\u0105dasz.<\/p>\n<p>&#8211; Jak mi\u0142o, \u017ce\u015b to zauwa\u017cy\u0142 \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 na my\u015bl, \u017ce Sergiuszowi te\u017c si\u0119 spodoba, bo przecie\u017c opinia Mariana zupe\u0142nie jej nie interesuje.<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce pojecha\u0142aby\u015b ze mn\u0105 na kaw\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119, kawy ju\u017c prawie nie pij\u0119, pr\u00f3buj\u0119 si\u0119 odzwyczai\u0107 od jej picia.<\/p>\n<p>&#8211; No to na herbat\u0119 albo lody? \u2013 nie dawa\u0142 za wygran\u0105 k\u0142uj\u0105c j\u0105 spojrzeniem a\u017c prawie czu\u0142a fizyczny b\u00f3l. \u2013 Mogliby\u015bmy si\u0119 spotyka\u0107 od czasu do czasu, niczego nie stracisz, mo\u017cesz nawet zyska\u0107. Przecie\u017c ci\u0119 nie ub\u0119dzie\u2026<\/p>\n<p>Wsta\u0142 z krzes\u0142a, zbli\u017cy\u0142 si\u0119 i pr\u00f3bowa\u0142 j\u0105 obj\u0105\u0107. Odsun\u0119\u0142a si\u0119 ca\u0142a dr\u017c\u0105ca z oburzenia i ze wstr\u0119tu. Nabra\u0142a powietrza w p\u0142uca.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142uchaj, znasz mnie na tyle dobrze by wiedzie\u0107, \u017ce je\u017celi jestem zaanga\u017cowana emocjonalnie, nikt inny dla mnie nie istnieje. \u017badne lody i kawy nie wchodz\u0105 w rachub\u0119. Rozumiesz?<\/p>\n<p>&#8211; Jeste\u015b zaanga\u017cowana?<\/p>\n<p>&#8211; Jestem. Na \u015bmier\u0107 i \u017cycie, na zawsze i do grobowej deski \u2013 usi\u0142owa\u0142a swojej wypowiedzi nada\u0107 \u017cartobliwy ton.<\/p>\n<p>&#8211; Ja jestem cierpliwy, poczekam.<\/p>\n<p>&#8211; Nie ma po co. Lepiej poszuka\u0142by\u015b sobie odpowiedniej dla siebie kobiety i wreszcie si\u0119 ustatkowa\u0142. Dobrze ci radz\u0119. A teraz pozw\u00f3l mi zamkn\u0105\u0107 pok\u00f3j, ju\u017c jestem sp\u00f3\u017aniona.<\/p>\n<p>&#8211; A wi\u0119c do zobaczenia \u2013 wykrzywi\u0142 twarz w fa\u0142szywym u\u015bmiechu.<\/p>\n<p>&#8211; Cze\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Zamkn\u0119\u0142a pok\u00f3j i zbieg\u0142a po schodach. Licho nada\u0142o Mariana akurat teraz. Wstrz\u0105sn\u0119\u0142a si\u0119 ze wstr\u0119tem. Brr, jest taki obmierz\u0142y, lepki, jakby niedomyty mimo eleganckiego ubrania i firmowej wody toaletowej. Popsu\u0142 jej dzie\u0144. A co ona przez niego nagada\u0142a? Same bzdury. A mo\u017ce nie bzdury? Mo\u017ce przez przypadek powiedzia\u0142a prawd\u0119? Przysz\u0142o jej na my\u015bl, \u017ce musi p\u00f3j\u015b\u0107 do Teresy, ona ma mn\u00f3stwo ksi\u0105\u017cek o astrologii, samorozwoju i temu podobnej tematyce. Musi kilka po\u017cyczy\u0107 i zacz\u0105\u0107 zg\u0142\u0119bia\u0107, mo\u017ce si\u0119 czego\u015b dowie ciekawego? Szczeg\u00f3lnie o Sergiuszu\u2026No i jak sobie radzi\u0107 z problemami r\u00f3\u017cnej natury&#8230; To przede wszystkim oczywi\u015bcie.<\/p>\n<p>Tymczasem on ju\u017c czeka\u0142 nie spodziewaj\u0105c si\u0119, \u017ce frun\u0105ca ze schod\u00f3w w jego stron\u0119 zwiewna istota w bia\u0142ej bawe\u0142nianej bluzce ozdobionej koralikami i bia\u0142ej sp\u00f3dnicy wyko\u0144czonej falbank\u0105 haftowan\u0105 w male\u0144kie p\u0105czki kwiatu wi\u015bni \u2013 powzi\u0119\u0142a zamiar rozszyfrowania jego charakteru przy pomocy gwiazd.<\/p>\n<p>Przywitali si\u0119. Od razu zauwa\u017cy\u0142, \u017ce jest czym\u015b wzburzona.<\/p>\n<p>&#8211; Sta\u0142o si\u0119 co\u015b? Jakie\u015b nieprzyjemno\u015bci w pracy? Chcesz o tym porozmawia\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Nieee, sama nie wiem\u2026 Wiesz co? Bardzo si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce po mnie przyjecha\u0142e\u015b.<\/p>\n<p>Usadowiwszy si\u0119 na siedzeniu turkusowego malucha g\u0142\u0119boko odetchn\u0119\u0142a. Poczu\u0142a si\u0119 jakby wype\u0142z\u0142a z cuchn\u0105cego bagna i znalaz\u0142a si\u0119 na pewnym gruncie. Stan napi\u0119cia powoli mija\u0142, rozlu\u017ani\u0142a si\u0119 i u\u015bmiechn\u0119\u0142a do Sergiusza z uwag\u0105 obserwuj\u0105cego zmiany zachodz\u0105ce na jej twarzy.<\/p>\n<p>&#8211; Jad\u0142a\u015b obiad? \u2013 zapyta\u0142 podnosz\u0105c grzebie\u0144, kt\u00f3ry wypad\u0142 jej z w\u0142os\u00f3w gdy przesun\u0119\u0142a po nich r\u0119k\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Nie jad\u0142am, od dzi\u015b bufet zamkni\u0119ty z powodu remontu. Jak ja wepn\u0119 ten grzebie\u0144 bez lusterka? B\u0119dzie krzywo.<\/p>\n<p>&#8211; Pozwolisz, \u017ce ja to zrobi\u0119 \u2013 zapyta\u0142 przemilczaj\u0105c fakt, i\u017c mog\u0142a skorzysta\u0107 z lusterka samochodowego.<\/p>\n<p>&#8211; A potrafisz?<\/p>\n<p>&#8211; Spr\u00f3buj\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Nie tak, odwrotnie, z\u0119bami do przodu. Chcia\u0142e\u015b wpi\u0105\u0107 jak Magda \u2013 roze\u015bmia\u0142a si\u0119. \u2013 Narzeka\u0142a, \u017ce ma jakie\u015b dziwne w\u0142osy, bo innym ludziom grzebienie si\u0119 trzymaj\u0105 a jej nie. No i wreszcie zobaczy\u0142am, \u017ce \u017ale wpina. Co tak d\u0142ugo?<\/p>\n<p>&#8211; Pochyl troch\u0119 g\u0142ow\u0119, w lewo, ju\u017c. Dobrze?<\/p>\n<p>Poruszy\u0142a g\u0142ow\u0105 sprawdzaj\u0105c czy grzebie\u0144 nie wypadnie. Sergiusz poczu\u0142 nieodparte pragnienie dotkni\u0119cia raz jeszcze mi\u0119kkich, puszystych w\u0142os\u00f3w. Podni\u00f3s\u0142 r\u0119k\u0119, bardzo delikatnym ruchem pog\u0142adzi\u0142 je. Spojrza\u0142a pytaj\u0105co.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0105 pi\u0119kne \u2013szepn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>Nie czu\u0142a zdziwienia, nie by\u0142a zaskoczona, przyj\u0119\u0142a gest jako naturalny, prosty, oczywisty.<\/p>\n<p>&#8211; Przepraszam \u2013 powiedzia\u0142 ca\u0142uj\u0105c jej r\u0119k\u0119. \u2013 Nie mog\u0142em si\u0119 powstrzyma\u0107.<\/p>\n<p>Patrz\u0105c sobie w oczy zrozumieli oboje, \u017ce sta\u0142o si\u0119 co\u015b wa\u017cnego dla nich, cho\u0107 przecie\u017c nie sta\u0142o si\u0119 zupe\u0142nie nic\u2026<\/p>\n<p>Katem oka dostrzeg\u0142a Mariana stoj\u0105cego na schodach, wpatruj\u0105cego si\u0119 w numer rejestracyjny auta jakby chcia\u0142 sobie wbi\u0107 go w pami\u0119\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Prosz\u0119 ci\u0119 jed\u017a ju\u017c, szybko \u2013 powiedzia\u0142a ogarni\u0119ta nieprzyjemnym uczuciem.<\/p>\n<p>Odwr\u00f3ci\u0142 g\u0142ow\u0119 i spojrza\u0142 na Mariana.<\/p>\n<p>&#8211; A to co za typ? \u2013 spyta\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Jed\u017a ju\u017c, prosz\u0119 \u2013 powt\u00f3rzy\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Czy on ci\u0119 zdenerwowa\u0142? \u2013 dopytywa\u0142 si\u0119 przekr\u0119caj\u0105c kluczyk w stacyjce. \u2013 A mo\u017ce chcesz, \u017cebym wysiad\u0142 i da\u0142 mu w mord\u0119? Z natury jestem bardzo \u0142agodny, ale je\u015bli nikomu nie powiesz\u2026 &#8211; mrugn\u0105\u0142 porozumiewawczo . \u2013 Dla ciebie mog\u0119 to zrobi\u0107.<\/p>\n<p>Rozbroi\u0142 j\u0105. Westchn\u0119\u0142a g\u0142\u0119boko i zn\u00f3w si\u0119 do niego u\u015bmiechn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, nie r\u00f3b tego. To Marian, m\u00f3j by\u0142y kolega a obecny szef. Szkoda na niego czasu. Jed\u017amy obejrze\u0107 twoj\u0105 piwnic\u0119, jestem strasznie ciekawa ukrytych w niej skarb\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Mam lepsz\u0105 propozycj\u0119. Najpierw pojedziemy na obiad a potem do piwnicy. By\u0142a\u015b w \u201eAcapulco\u201d?<\/p>\n<p>&#8211; Jakim cudem mia\u0142abym si\u0119 tam znale\u017a\u0107?<\/p>\n<p>Parskn\u0105\u0142 \u015bmiechem na widok jej nies\u0142ychanego zdumienia.<\/p>\n<p>&#8211; W takim razie porywam ci\u0119 i nied\u0142ugo tam b\u0119dziemy.<\/p>\n<p>Jechali prosto Pu\u0142awsk\u0105, min\u0119li Wy\u015bcigi, zbli\u017cali si\u0119 do Piaseczna.<\/p>\n<p>&#8211; Sergiuszu, jak dosz\u0142o do porzucenia przez ciebie pracy w pa\u0144stwowej firmie? O ile si\u0119 nie myl\u0119, nie lubisz radykalnych ci\u0119\u0107, cenisz poczucie bezpiecze\u0144stwa i stabilizacj\u0119 podobnie jak ja.<\/p>\n<p>&#8211; Nie znosz\u0119 zmian \u2013 odpowiedzia\u0142 spokojnie. \u2013 Bywa jednak, \u017ce kiedy zostan\u0119 doprowadzony do ostateczno\u015bci, trac\u0119 panowanie nad sob\u0105. Zdarzy\u0142o mi si\u0119 co prawda zaledwie kilka razy w \u017cyciu, ale mo\u017ce si\u0119 powt\u00f3rzy\u0107 wbrew mej woli. Staro\u015b\u0107 nie rado\u015b\u0107, prawda?<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017cesz zdradzi\u0107 w jakich sytuacjach czy wolisz zachowa\u0107 tajemnic\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; \u017badna tajemnica. Na przyk\u0142ad kiedy by\u0142em w \u015bredniej szkole natkn\u0105\u0142em si\u0119 na kilku wyrostk\u00f3w zabawiaj\u0105cych si\u0119 rzucaniem kamieniami w rannego psa. Co\u015b si\u0119 ze mn\u0105 wtedy sta\u0142o. Rzuci\u0142em si\u0119 na nich z go\u0142ymi r\u0119kami, czu\u0142em, \u017ce m\u00f3g\u0142bym ich pozabija\u0107 i nie mia\u0142bym \u017cadnych wyrzut\u00f3w sumienia.<\/p>\n<p>&#8211; I s\u0142usznie \u2013 wtr\u0105ci\u0142a. \u2013 To nie ludzie, to gnoje \u015bmierdz\u0105ce, powinno si\u0119 takich eliminowa\u0107 ze spo\u0142ecze\u0144stwa.<\/p>\n<p>&#8211; Psa wzi\u0105\u0142em do domu, wyliza\u0142 si\u0119 i mia\u0142 kilka lat szcz\u0119\u015bliwego \u017cycia.<\/p>\n<p>&#8211; Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce mi to powiedzia\u0142e\u015b \u2013 pog\u0142adzi\u0142a go po ramieniu.<\/p>\n<p>&#8211; Drugi raz mia\u0142 miejsce po odej\u015bciu z pracy mego bezpo\u015bredniego prze\u0142o\u017conego, do\u015bwiadczonego i m\u0105drego cz\u0142owieka. Na jego miejsce przyszed\u0142 taki podskakuj\u0105cy fircyk. Nie dosy\u0107, \u017ce bez odpowiedniego wykszta\u0142cenia to jeszcze bez poj\u0119cia o pracy. Robi\u0142 kardynalne b\u0142\u0119dy, nie da\u0142 sobie wyt\u0142umaczy\u0107, \u017ce nie ma racji a ja nie mog\u0142em sobie pozwoli\u0107 na firmowanie w\u0142asnym nazwiskiem kompletnych knot\u00f3w i totalnych bzdur. Wreszcie rzuci\u0142em papierami i odszed\u0142em. Spotka\u0142em koleg\u0119 ze szko\u0142y, kt\u00f3ry zajmowa\u0142 si\u0119 sprowadzaniem i instalowaniem anten satelitarnych. Zaproponowa\u0142 mi sp\u00f3\u0142k\u0119 i rozwini\u0119cie dzia\u0142alno\u015bci na szersz\u0105 skal\u0119, klient\u00f3w jest coraz wi\u0119cej. Zgodzi\u0142em si\u0119 chocia\u017c Dorota m\u00f3wi, \u017ce to z\u0142odziej i hochsztapler. Ale ja my\u015bl\u0119, \u017ce nie mo\u017cna cz\u0142owieka pot\u0119pia\u0107 za to, \u017ce ma g\u0142ow\u0119 do interes\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Co\u015b sobie przypominam. Dorota opowiada\u0142a o jakich\u015b grzeszkach twojego wsp\u00f3lnika z m\u0142odo\u015bci. Oszuka\u0142 kogo\u015b, czy co\u015b takiego\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Ka\u017cdemu mo\u017ce si\u0119 noga powin\u0105\u0107, co nie znaczy, \u017ce od razu jest spisany na straty. Istnieje co\u015b takiego jak zmiana i to na korzy\u015b\u0107. Nie uwa\u017casz?<\/p>\n<p>&#8211; Uwa\u017cam, ale ostro\u017cno\u015b\u0107 nie zawadzi.<\/p>\n<p>&#8211; Dojechali\u015bmy, wysiadaj.<\/p>\n<p>&#8211; Ju\u017c, tak szybko?<\/p>\n<p>Wysiad\u0142a z wozu i rozejrza\u0142a si\u0119 dooko\u0142a. Obok budynku sta\u0142o kilka samochod\u00f3w r\u00f3\u017cnych marek. Szeroko otwarte drzwi zaprasza\u0142y by wej\u015b\u0107 do \u015brodka, znikn\u0105\u0107 we wn\u0119trzu starego budynku. Wok\u00f3\u0142 r\u00f3\u017cnymi odcieniami kipia\u0142a ziele\u0144, z kt\u00f3rej niedawna ulewa wydoby\u0142a zapach \u015bwie\u017co\u015bci. Za p\u0142otem siedzia\u0142 ogromny czarny pies.<\/p>\n<p>&#8211; Jaki ty jeste\u015b \u015bliczny \u2013 powiedzia\u0142a Aldona, kt\u00f3ra przebywaj\u0105c w towarzystwie Teresy i Doroty nauczy\u0142a si\u0119 rozmawia\u0107 ze zwierzakami.. \u2013 Naprawd\u0119 jeste\u015b pi\u0119kny. Na pewno m\u0105dry te\u017c. Mam racj\u0119?<\/p>\n<p>Olbrzym spojrza\u0142 w jedn\u0105 stron\u0119, w drug\u0105, obejrza\u0142 si\u0119 za\u00a0 siebie i pocz\u0105\u0142 intensywnie wpatrywa\u0107 si\u0119 w niezwyk\u0142\u0105 dla niego rozm\u00f3wczyni\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Czemu tak mi si\u0119 przypatrujesz pieseczku?<\/p>\n<p>&#8211; Bo widocznie jeszcze nigdy w \u017cyciu nikt nie m\u00f3wi\u0142 do niego jak do cz\u0142owieka \u2013 domy\u015bli\u0142 si\u0119 Sergiusz. \u2013 Najpierw si\u0119 ogl\u0105da\u0142 szukaj\u0105c do kogo m\u00f3wisz, a teraz si\u0119 zastanawia czy ty jeste\u015b nienormalna czy on.<\/p>\n<p>&#8211; Wcale nie. Jest zadowolony i najwyra\u017aniej si\u0119 u\u015bmiecha<\/p>\n<p>&#8211; No wi\u0119c ty te\u017c si\u0119 u\u015bmiechnij i wejd\u017amy do \u015brodka. Za chwil\u0119 mo\u017ce nie by\u0107 miejsc, zobacz, przyjechali nowi go\u015bcie.<\/p>\n<p>Weszli i usiedli przy dwuosobowym stoliku pod samym oknem, przez kt\u00f3re wida\u0107 by\u0142o pl\u0105tanin\u0119 ga\u0142\u0119zi i li\u015bci. Zam\u00f3wili obiad, kt\u00f3ry zosta\u0142 szybko podany. P\u00f3\u0142mrok panuj\u0105cy w pomieszczeniu uzyskany dyskretnym, przyt\u0142umionym \u015bwiat\u0142em sprawia\u0142 mi\u0142e wra\u017cenie i nastraja\u0142 do zwierze\u0144.<\/p>\n<p>&#8211; \u2026 no i w\u0142a\u015bnie tym doprowadza mnie do sza\u0142u \u2013 Aldona prze\u0142kn\u0119\u0142a ostatni k\u0119s. \u2013 Nie jest w stanie poj\u0105\u0107, \u017ce takie numery nie z mn\u0105. Mo\u017ce jestem staro\u015bwiecka i zacofana, trudno. Nie zmieni\u0119 si\u0119. Nie uznaj\u0119 seksu bez uczucia i koniec. Uczucie jest dla mnie najwa\u017cniejsze. Nie liczy si\u0119 kim jest cz\u0142owiek, kt\u00f3rego kocham ale jaki jest. Nie obchodzi mnie ile i czego mo\u017ce mi ofiarowa\u0107 w sensie materialnym. Przeciwnie, przyjmowanie kosztownych prezent\u00f3w uwa\u017cam za uw\u0142aczaj\u0105ce mojej godno\u015bci. A taki ba\u0142wan \u015bmie powiedzie\u0107, \u017ce mog\u0119 skorzysta\u0107, jak si\u0119 z nim um\u00f3wi\u0119! A\u017c r\u0119ka \u015bwierzbi, \u017ceby zdzieli\u0107 w ten nad\u0119ty pysk. Tylko, on i tak niczego nie zrozumie, za t\u0119py. Nie mo\u017ce mu si\u0119 we \u0142bie pomie\u015bci\u0107, \u017ce to ja wybieram sobie partnera. Zreszt\u0105 typowo po m\u0119sku. Wszystkim wam si\u0119 wydaje, \u017ce je\u015bli kobieta jest\u00a0 sama, poleci za ka\u017cdym \u0142amag\u0105, kt\u00f3ry na ni\u0105 spojrzy. A im bardziej prymitywny typ, tym o sobie ma wi\u0119ksze mniemanie. Tymczasem je\u015bli ja kogo\u015b nie chc\u0119, to mo\u017ce by\u0107 obsypany z\u0142otem, wyklejony diamentami i mie\u0107 p\u00f3\u0142 \u015bwiata na w\u0142asno\u015b\u0107, niczego nie wsk\u00f3ra.<\/p>\n<p>Sergiusz z upodobaniem przygl\u0105da\u0142 si\u0119 o\u017cywionej wzburzeniem twarzy Aldony. Czu\u0142 si\u0119 uszcz\u0119\u015bliwiony. Nie wytrzyma\u0142a i podzieli\u0142a si\u0119 z nim wszystkim, co wyprowadzi\u0142o j\u0105 z r\u00f3wnowagi. To znaczy, \u017ce uwa\u017ca go za bliskiego cz\u0142owieka. Wszak kiedy\u015b powiedzia\u0142a: rado\u015bci\u0105 mog\u0119 podzieli\u0107 si\u0119 z ka\u017cdym, ale problemami tylko z kim\u015b bardzo bliskim.<\/p>\n<p>Przesun\u0119\u0142a r\u0119k\u0105 po w\u0142osach i zn\u00f3w natrafi\u0142 na nieszcz\u0119sny grzebie\u0144, kt\u00f3ry przeskoczy\u0142 przez stolik i wpad\u0142 pod krzes\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; No wiesz, nie mog\u0142e\u015b tego lepiej wpi\u0105\u0107? Takiej prostej czynno\u015bci nie umiesz wykona\u0107?<\/p>\n<p>Za\u015bmia\u0142a si\u0119 na widok jego, przez moment, g\u0142upiej miny<\/p>\n<p>&#8211; Je\u015bli pozwolisz mi potrenowa\u0107, mo\u017ce z czasem opanuj\u0119 t\u0119 sztuk\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Zastanowi\u0119 si\u0119. A teraz oddaj grzebie\u0144. W szatni jest lustro, sama si\u0119 uczesz\u0119.<\/p>\n<p>Stan\u0105\u0142 z ty\u0142u gdy si\u0119 czesa\u0142a patrz\u0105c jej prosto w oczy za po\u015brednictwem zwierciad\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Chcia\u0142em ci podzi\u0119kowa\u0107 za urocze chwile, za to co m\u00f3wi\u0142a\u015b, za to, \u017ce jeste\u015b wspania\u0142\u0105 dziewczyn\u0105\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Czy mam rozumie\u0107, \u017ce si\u0119 ze mn\u0105 \u017cegnasz i wyje\u017cd\u017casz w sin\u0105 dal zostawiaj\u0105c mnie na pastw\u0119 losu? \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119. \u2013 A w og\u00f3le to bredzisz, bo jestem j\u0119dz\u0105. Do tego j\u0119dz\u0105\u00a0 g\u0142upio uczciwa i naiwn\u0105, i dlatego zawsze dostaj\u0119 po g\u0142owie&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Dalib\u00f3g \u2013 j\u0119kn\u0105\u0142 zabawnie, &#8211; takiej j\u0119dzy jeszcze nie widzia\u0142em.<\/p>\n<p>&#8211; \u2026 no prawie zawsze \u2013 ci\u0105gn\u0119\u0142a, &#8211; bo ostatnio jakby si\u0119 troch\u0119 odmieni\u0142o\u2026<\/p>\n<p>Trzymaj\u0105c si\u0119 za r\u0119ce doszli do samochodu.<\/p>\n<p>&#8211; Wsiadaj damo, zawioz\u0119 ci\u0119 teraz do lochu\u2026<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142ucham?<\/p>\n<p>&#8211; P\u00f3jdziemy zwiedza\u0107 lochy w moim zamczysku i szuka\u0107 skarb\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Aha, no tak, jedziemy na wycieczk\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; No to ruszamy, mi\u0142a pani, po skarby.<\/p>\n<p>18.07.2017<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=266\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=266\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzie\u0144 pracy zbli\u017ca\u0142 si\u0119 ku ko\u0144cowi. Siedz\u0105ca przy biurku Aldona postawi\u0142a przed sob\u0105 lusterko, poprawi\u0142a makija\u017c, szczotk\u0105 przeczesa\u0142a w\u0142osy i podpi\u0119\u0142a je dwoma grzebieniami. &#8211; Ty g\u0142upia, stara Donico, co si\u0119 z tob\u0105 dzieje? \u2013 m\u00f3wi\u0142a patrz\u0105c na swoje odbicie. &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=266\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,10],"tags":[],"class_list":["post-266","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-po-co-wrocilas-agato","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/266","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=266"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/266\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":267,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/266\/revisions\/267"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=266"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=266"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=266"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}