{"id":248,"date":"2019-02-26T10:49:20","date_gmt":"2019-02-26T09:49:20","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=248"},"modified":"2019-02-26T10:49:20","modified_gmt":"2019-02-26T09:49:20","slug":"po-co-wrocilas-10","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=248","title":{"rendered":"&#8222;Po co wr\u00f3ci\u0142a\u015b&#8230;&#8221; 10"},"content":{"rendered":"<p>Dorota nie reagowa\u0142a na dzwonek u drzwi. Nawet nie przysz\u0142o jej do g\u0142owy, \u017ce powinna otworzy\u0107. Zawsze otwiera\u0142a s\u0142ysz\u0105c jazgot Azy, a poniewa\u017c psica wyprowadzi\u0142a na spacer Micha\u0142a, w domu panowa\u0142a cisza przerywana jedynie odg\u0142osem gongu. Dopiero po d\u0142ugiej chwili zwr\u00f3ci\u0142a uwag\u0119 na dziwny d\u017awi\u0119k i zaintrygowana uda\u0142a si\u0119 w kierunku jego \u017ar\u00f3d\u0142a, by sprawdzi\u0107 co to takiego. Zdumiona odkryciem otworzy\u0142a drzwi. Sta\u0142 w nich Sergiusz ubrudzony smarem jak nieboskie stworzenie.<\/p>\n<p>&#8211; Og\u0142uch\u0142a\u015b? Dzwoni\u0119 i dzwoni\u0119, ju\u017c si\u0119 wystraszy\u0142em, \u017ce co\u015b si\u0119 sta\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Co by si\u0119 mia\u0142o sta\u0107? Po prostu nie wiedzia\u0142am, \u017ce kto\u015b dzwoni.<\/p>\n<p>&#8211; Jak to nie wiedzia\u0142a\u015b? S\u0142ysza\u0142a\u015b i nie wiedzia\u0142a\u015b? Chcesz mi wm\u00f3wi\u0107, \u017ce nie znasz d\u017awi\u0119ku w\u0142asnego gongu od w\u0142asnego mieszkania?<\/p>\n<p>&#8211; A c\u00f3\u017c w tym dziwnego? \u2013 wzruszy\u0142a ramionami. \u2013 Wszelkie d\u017awi\u0119ki pierwsza wy\u0142apuje Aza i rozpoczyna koncert. A kiedy ona szczeka, ja nie s\u0142ysz\u0119 jak to diabelstwo dzwoni. Rozumiesz teraz? A dlaczego wygl\u0105dasz jak diabe\u0142 z piek\u0142a rodem?<\/p>\n<p>&#8211; Wysiad\u0142 mi samoch\u00f3d. W\u0142azi\u0142em pod niego i oto rezultat. Pozwolisz mi wej\u015b\u0107 pod prysznic czy mam w takim stanie wr\u00f3ci\u0107 do domu? Ale\u2026 u mnie nie ma ciep\u0142ej wody, letnia przerwa na remont sieci\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Id\u017a braciszku, id\u017a i k\u0105p si\u0119 do upojenia \u2013 poklepa\u0142a go po ramieniu.<\/p>\n<p>Sergiusz zamkn\u0105\u0142 si\u0119 w \u0142azience. Niebawem wr\u00f3ci\u0142 Micha\u0142 z Az\u0105, a w\u0142a\u015bciwie odwrotnie, Aza z Micha\u0142em, bo sunia ju\u017c na dole poczu\u0142a zapach wujka Sergiusza, si\u0142\u0105 wci\u0105gn\u0119\u0142a Micha\u0142a do mieszkania i usi\u0142owa\u0142a si\u0119 w\u0142ama\u0107 do \u0142azienki, \u017ceby przywita\u0107 wujka.<\/p>\n<p>&#8211; Spr\u00f3bowa\u0142a\u015b sos? Dobrze przyprawi\u0142em? \u2013 z lekkim niepokojem zapyta\u0142 Micha\u0142.<\/p>\n<p>Ca\u0142y czas twierdzi\u0142, \u017ce sam doskonale sobie poradzi z obiadem, na kt\u00f3ry zaprosi\u0142 przyjaci\u00f3\u0142. Teraz jednak poczu\u0142 si\u0119 pewniej gdy Dorota wyrazi\u0142a pochlebn\u0105 opini\u0119 o jego \u201etw\u00f3rczo\u015bci\u201d. Niema\u0142o si\u0119 napracowa\u0142, bo przygotowa\u0142 zup\u0119 pomidorow\u0105 ze \u015bwie\u017cych pomidor\u00f3w, a wi\u0119c najlepsz\u0105, bo z pestkami. Na drugie danie zrobi\u0142 kotlety drobiowe oraz kotleciki wegetaria\u0144skie (dziewczyny od pewnego czasu stwierdzi\u0142y, \u017ce nie b\u0119d\u0105 jad\u0142y ssak\u00f3w, bo nie s\u0105 kanibalami), do tego ziemniaki z koperkiem i sur\u00f3wk\u0119 z m\u0142odej kapusty. Nie przyzna\u0142 si\u0119 Dorocie, \u017ce prawdziwym powodem proszonego obiadu by\u0142 zak\u0142ad. Ot\u00f3\u017c kt\u00f3rego\u015b dnia podczas nieobecno\u015bci Teresy ale w obecno\u015bci przyjaciela Jurand dokumentnie spali\u0142 drobiowe kotlety w\u0142a\u015bnie, co dla Micha\u0142a sta\u0142o si\u0119 okazj\u0105 do \u015bmiechu i kpin.<\/p>\n<p>&#8211; Te\u017c by\u015b spali\u0142, gdyby przysz\u0142o ci robi\u0107 tyle rzeczy jednocze\u015bnie \u2013 broni\u0142 si\u0119 Jurand. \u2013 Gotowa\u0142em mleko, odsma\u017ca\u0142em ziemniaki, robi\u0142em \u017care\u0142ko dla zwierzak\u00f3w i podgrzewa\u0142em kotlety. By\u0142em pewien, \u017ce wy\u0142\u0105czy\u0142em gaz pod patelni\u0105 a zostawi\u0142em pod \u017care\u0142kiem .\u00a0 Tymczasem zrobi\u0142em odwrotnie. Ka\u017cdemu mo\u017ce si\u0119 pomyli\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Mnie by si\u0119 na pewno nie pomyli\u0142o \u2013 puszy\u0142 si\u0119 Micha\u0142. &#8211; Dla mnie ugotowanie obiadu to fraszka.<\/p>\n<p>&#8211; Akurat. Ju\u017c ci\u0119 widz\u0119 skacz\u0105cego przy garach.<br \/>\n&#8211; Chcesz si\u0119 za\u0142o\u017cy\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; O co?<\/p>\n<p>&#8211; O butelk\u0119 szampana.<\/p>\n<p>&#8211; No to ju\u017c. Przyjdziesz z Teres\u0105 na obiad, kt\u00f3ry sam przygotuj\u0119. I nie zapomnij przynie\u015b\u0107 szampana.<\/p>\n<p>&#8211; Nie zapomnij o deserze, drogi mistrzu.<\/p>\n<p>Przez ca\u0142y wiecz\u00f3r Micha\u0142 studiowa\u0142 ksi\u0105\u017ck\u0119 kucharsk\u0105. Nast\u0119pnego dnia zrobi\u0142 zakupy i m\u0119czy\u0142 si\u0119 w kuchni, sapa\u0142, st\u0119ka\u0142 ale nie przyj\u0105\u0142 pomocy Doroty, kt\u00f3ra nie mog\u0142a poj\u0105\u0107 co mu si\u0119 nagle sta\u0142o. Kotlet\u00f3w o ma\u0142o nie spali\u0142, kapusta wydawa\u0142a mu si\u0119 zbyt bia\u0142a a za ma\u0142o zielona, zupa zn\u00f3w zbyt rzadka, bo zapomnia\u0142 ugotowa\u0107 makaron.<\/p>\n<p>Obserwuj\u0105ca heroiczne zmagania ukochanego m\u0119\u017cczyzny Dorota zadzwoni\u0142a do Teresy z pytaniem, czy wie co\u015b na ten temat. Wiedzia\u0142a, bo m\u0105\u017c poinformowa\u0142 j\u0105 o zak\u0142adzie, tote\u017c w telegraficznym skr\u00f3cie przekablowa\u0142a przyjaci\u00f3\u0142ce przebieg wydarze\u0144. Ona za\u015b postanowi\u0142a nie zdradza\u0107 si\u0119 ze sw\u0105 wiedz\u0105 i udawa\u0107 nie\u015bwiadom\u0105. Po kryjomu, \u017ceby ukochany nie widzia\u0142, \u201epogrzeba\u0142a\u201d po swojemu w garnkach i by\u0142a zadowolona, \u017ce si\u0119 uda\u0142o. Micha\u0142 nigdy si\u0119 nie dowiedzia\u0142, \u017ce to Dorota pomog\u0142a mu uzyska\u0107 tytu\u0142 \u201earcymistrza\u201d. \u015awi\u0119cie uwierzy\u0142 we w\u0142asne zdolno\u015bci i coraz wi\u0119cej czasu zacz\u0105\u0142 sp\u0119dza\u0107 w kuchni czym Dorota by\u0142a zachwycona okazuj\u0105c mu to na ka\u017cdym kroku i wp\u0119dzaj\u0105c nieomal w samouwielbienie.<\/p>\n<p>&#8211; Micha\u0142, wyobra\u017a sobie, \u017ce mog\u0142em kupi\u0107 pi\u0119kny samoch\u00f3d za r\u00f3wny milion \u2013 powiedzia\u0142 Sergiusz wychodz\u0105c z \u0142azienki.<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego nie kupi\u0142e\u015b?<\/p>\n<p>&#8211; Jak dotkn\u0105\u0142em karoserii to mi palec wszed\u0142 do \u015brodka. A taki by\u0142 pi\u0119kny\u2026<\/p>\n<p>Micha\u0142 parskn\u0105\u0142 \u015bmiechem.<\/p>\n<p>&#8211; Rozgl\u0105dasz si\u0119 za nowym wozem?<\/p>\n<p>&#8211; Powinienem sprzeda\u0107 malucha, dok\u0142adam do niego wi\u0119cej ni\u017c jest tego wart. A potrzebne mi jest ma\u0142e autko do poruszania si\u0119 po mie\u015bcie. Du\u017cym nie b\u0119d\u0119 wsz\u0119dzie je\u017adzi\u0142, jest z regu\u0142y za\u0142adowany towarem, znaczy, sprz\u0119tem. U\u017cywam go tylko zawodowo i w nag\u0142ych wypadkach. W\u0142a\u015bnie, odno\u015bnie wypadku: od czasu st\u0142uczki, jak\u0105 mia\u0142em w zesz\u0142ym roku, maluch nie je\u017adzi tak jak powinien.<\/p>\n<p>&#8211; Ojej, mia\u0142e\u015b wypadek? \u2013 przestraszy\u0142a si\u0119 Aldona, kt\u00f3ra w\u0142a\u015bnie wesz\u0142a do przedpokoju.<\/p>\n<p>&#8211; Dawno, w zesz\u0142ym roku, na pocz\u0105tku sierpnia.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz, ja te\u017c wtedy co\u015b podobnego prze\u017cy\u0142am. Te\u015b\u0107 odwozi\u0142 nas do Mi\u0144ska, po drodze chcia\u0142 odwiedzi\u0107 znajomego i skr\u0119ci\u0142 w boczn\u0105, w\u0105sk\u0105 drog\u0119. Ujechali\u015bmy kawa\u0142ek, gdy nagle wyskoczy\u0142 zza zakr\u0119tu turkusowy maluch.<\/p>\n<p>Sergiusz patrzy\u0142 na ni\u0105 szeroko otwartymi oczami.<\/p>\n<p>&#8211; Tuu\u2026rku\u2026so\u2026wy? \u2013 spyta\u0142 troch\u0119 ochryp\u0142ym g\u0142osem.<\/p>\n<p>&#8211; Tak, turkusowy. Zwr\u00f3ci\u0142am na niego uwag\u0119 w\u0142a\u015bnie ze wzgl\u0119du na niespotykany kolor.<\/p>\n<p>Aza rozszczeka\u0142a si\u0119 na d\u0142ugo przed tym, jak Teresa z Jurandem stan\u0119li pod drzwiami. Na pr\u00f3\u017cno Dorota j\u0105 ucisza\u0142a, sunia nie uspokoi\u0142a si\u0119, dop\u00f3ki ciotka nie pog\u0142aska\u0142a jej i nie potarmosi\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Sergiuszu, czy to tw\u00f3j maluch stoi pod drzewem? Ten turkusowy? \u2013 zapyta\u0142a Teresa.<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bnie opowiadam \u2013 podj\u0119\u0142a Aldona \u2013 jak rok temu te\u015b\u0107 wi\u00f3z\u0142 mnie i dziewczynki, i mieli\u015bmy st\u0142uczk\u0119 z turkusowym maluchem. Nie opowiada\u0142am wam o tym? \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119. \u2013 Teraz ju\u017c mog\u0119 si\u0119 z tego \u015bmia\u0107, ale co ja wtedy prze\u017cy\u0142am!<\/p>\n<p>Sergiusz patrzy\u0142 na ni\u0105 z ogromnym zdziwieniem i niedowierzaniem.<\/p>\n<p>&#8211; Prowadzi\u0142 jaki\u015b okropnie obro\u015bni\u0119ty facet, istny troglodyta \u2013 ci\u0105gn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>Sergiusz g\u0142o\u015bno prze\u0142kn\u0105\u0142 \u015blin\u0119, Dorota spojrza\u0142a na niego z niesmakiem.<\/p>\n<p>&#8211; Zachowuj si\u0119, dobrze? \u2013 zwr\u00f3ci\u0142a bratu uwag\u0119.<\/p>\n<p>Wcale jej nie us\u0142ysza\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; W pewnym momencie rozleg\u0142 si\u0119 potworny huk \u2013 opowiada\u0142a Aldona. \u2013 Poczu\u0142am wstrz\u0105s i zobaczy\u0142am przez szyb\u0119, jakby puszczony obraz w zwolnionym tempie, nast\u0119puj\u0105c\u0105 scen\u0119: prz\u00f3d malucha podnosi si\u0119 w g\u00f3r\u0119, wygina si\u0119, wykrzywia a po bokach zaczyna sp\u0142ywa\u0107 czerwona ciecz. Zrobi\u0142o mi si\u0119 s\u0142abo, nie mog\u0142am wykona\u0107 \u017cadnego ruchu a ka\u0142u\u017ca na jezdni by\u0142a coraz wi\u0119ksza. Za mn\u0105 dziewczynki krzycza\u0142y, te\u015b\u0107 po chwili bezruchu\u00a0 wysiad\u0142 z samochodu i wyprowadzi\u0142 je. Obie by\u0142y ca\u0142e i zdrowe tylko wystraszone. Ja wci\u0105\u017c siedzia\u0142am jak sparali\u017cowana, po g\u0142owie t\u0142uk\u0142o mi si\u0119: sk\u0105d w jednym facecie a\u017c tyle krwi? Ca\u0142e wieki min\u0119\u0142y zanim spostrzeg\u0142am, \u017ce on si\u0119 rusza wewn\u0105trz auta. Jeszcze \u017cy\u0142, wi\u0119c odzyska\u0142am zdolno\u015b\u0107 poruszania si\u0119, przecie\u017c trzeba ratowa\u0107.<\/p>\n<p>Z bardzo dziwnym wyrazem twarzy Sergiusz zacz\u0105\u0142 si\u0119 poma\u0142u przesuwa\u0107 w stron\u0119 drzwi.<\/p>\n<p>&#8211; Wysiad\u0142am z wozu i usi\u0142owa\u0142am i\u015b\u0107 w jego stron\u0119 ale widok kapi\u0105cej krwi przyku\u0142 mnie do miejsca jakbym wros\u0142a w ziemi\u0119, nie mog\u0142am podnie\u015b\u0107 \u017cadnej nogi \u2013 ci\u0105gn\u0119\u0142a Aldona. \u2013 I wyobra\u017acie sobie, \u017ce nagle otworzy\u0142y si\u0119 drzwi malucha i wysiad\u0142 ten facet, troglodyta znaczy, zdrowiute\u0144ki, z obiema nogami, bez \u017cadnego zadrapania!<\/p>\n<p>&#8211; Jak to mo\u017cliwe, a krew? \u2013 zdumia\u0142a si\u0119 Teresa.<\/p>\n<p>&#8211; W baga\u017cniku by\u0142y kompoty i d\u017cemy z wi\u015bni i porzeczek. Rozumiesz? Ca\u0142y p\u0142yn wyciek\u0142 na zewn\u0105trz a ja my\u015bla\u0142am, \u017ce to krew usz\u0142a z tego\u00a0 ba\u0142wana co siedzia\u0142 za kierownic\u0105!<\/p>\n<p>&#8211; O rany, co za numer \u2013 wybuchn\u0119\u0142a \u015bmiechem Dorota. \u2013 Nie wytrzymam, p\u0119kn\u0119 ze \u015bmiechu.<\/p>\n<p>&#8211; Czy my\u015blisz, \u017ce mnie wtedy by\u0142o do \u015bmiechu? Wiesz co zrobi\u0142am? Zwyczajnie zemdla\u0142am. Dziewczynki p\u0142aka\u0142y, \u017ce si\u0119 zabi\u0142am a ten brodaty pajac mnie cuci\u0142!<\/p>\n<p>Sergiusz znalaz\u0142 si\u0119 przy samych drzwiach. Ju\u017c wiedzia\u0142, sk\u0105d zna te niesamowite oczy\u2026<\/p>\n<p>&#8211; A ty gdzie? \u2013 fukn\u0119\u0142a na niego Teresa.<\/p>\n<p>&#8211; Co\u015b ty powiedzia\u0142a? \u2013 spyta\u0142a nagle Aldona intensywnie wpatrzona w dziwn\u0105 min\u0119 Sergiusza.<\/p>\n<p>&#8211; Ja? Nic nie m\u00f3wi\u0142am, tfu, m\u00f3wi\u0142em\u2026nie, nie m\u00f3wi\u0142em \u2013 odpowiedzia\u0142 przera\u017cony wyrazem twarzy Doniczki.<\/p>\n<p>&#8211; Kiedy? \u2013 zapyta\u0142a r\u00f3wnocze\u015bnie Teresa. \u2013 Teraz czy przedtem?<\/p>\n<p>Micha\u0142 i Dorota zamarli na stoj\u0105co, Jurand pad\u0142 na kanap\u0119 pchni\u0119ty znienacka przez Aldon\u0119, kt\u00f3rej nieopatrznie stan\u0105\u0142 na drodze.<\/p>\n<p>&#8211; Co\u015b ty powiedzia\u0142a? Turkusowy? \u2013 upewnia\u0142a si\u0119 zerkaj\u0105c w stron Teresy i podchodz\u0105c do Sergiusza, kt\u00f3ry cofaj\u0105c si\u0119, natrafi\u0142 na \u015bcian\u0119 i poczu\u0142 si\u0119 otoczony.<\/p>\n<p>&#8211; Ale przecie\u017c wiesz, \u017ce to nie by\u0142a moja wina. Usun\u0119li znak i sk\u0105d mog\u0142em wiedzie\u0107\u2026<\/p>\n<p>Aldona sta\u0142a na wprost niego, nie mrugn\u0105wszy powiek\u0105 wpatrywa\u0142a mu si\u0119 w oczy. Ju\u017c je widzia\u0142a\u2026 Tylko te oczy widzia\u0142a, bo ca\u0142a reszta gin\u0119\u0142a w g\u0119stej brodzie. Troglodyta!\u00a0 Nagle k\u0105ciki ust zacz\u0119\u0142y jej dr\u017ce\u0107, potem policzki, w oczach pojawi\u0142y si\u0119 dwie iskierki, wreszcie parskn\u0119\u0142a \u015bmiechem nie mog\u0105c si\u0119 d\u0142u\u017cej opanowa\u0107.<\/p>\n<p>\u015amiech ogarn\u0105\u0142 wszystkich. Wygl\u0105dali niczym stado szale\u0144c\u00f3w nie potrafi\u0105cych kontrolowa\u0107 swoich reakcji. Teresa kwicza\u0142a klepi\u0105c si\u0119 r\u0119kami po udach, Dorota rz\u0119zi\u0142a zwini\u0119ta w kucki, Jurand le\u017ca\u0142 na kanapie trzymaj\u0105c si\u0119 za brzuch. Micha\u0142 wyciera\u0142 ku\u0142akiem oczy powtarzaj\u0105c, \u017ce nie wie jakim cudem on, powa\u017cny cz\u0142owiek, wpad\u0142 w towarzystwo p\u00f3\u0142g\u0142\u00f3wk\u00f3w. Na t\u0119 uwag\u0119 zareagowa\u0142 Jurand ciskaj\u0105c w przyjaciela poduszk\u0105 le\u017c\u0105c\u0105 na kanapie. Do tak \u015bwietnej zabawy w\u0142\u0105czy\u0142a si\u0119 Aza popychaj\u0105c Aldon\u0119 na Sergiusza. Chwyci\u0142 w ramiona niespodziewany dar losu i nie mia\u0142 zamiaru puszcza\u0107. Ona za\u015b nie mia\u0142a si\u0142y, ze \u015bmiechu oczywi\u015bcie, by si\u0119 z jego obj\u0119\u0107 uwolni\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Czekaj, musz\u0119 zapami\u0119ta\u0107 \u2013 powtarza\u0142. \u2013 To ja jestem pajac, ba\u0142wan, troglodyta i co jeszcze?<\/p>\n<p>Pierwszy oprzytomnia\u0142 Micha\u0142 widz\u0105c, \u017ce Aza cicho jak psi duch pogna\u0142a do kuchni.<\/p>\n<p>&#8211; Ratunku, moje kotlety \u2013 j\u0119kn\u0105\u0142 i pomkn\u0105\u0142 za suni\u0105.<\/p>\n<p>Du\u017co czasu up\u0142yn\u0119\u0142o zanim wszyscy uspokoili si\u0119 na tyle, \u017ce mogli spokojnie porozmawia\u0107. A mieli o czym. Co chwil\u0119 jednak\u00a0 kto\u015b przerywa\u0142 wybuchaj\u0105c znowu \u015bmiechem, powoduj\u0105c u pozosta\u0142ych nowy atak weso\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142uchajcie &#8211; powiedzia\u0142a Dorota, kiedy ca\u0142a waza zosta\u0142a opr\u00f3\u017cniona\u00a0 a jej zawarto\u015b\u0107 znalaz\u0142a si\u0119 w \u017co\u0142\u0105dkach biesiadnik\u00f3w. \u2013 Dosta\u0142am list od Ma\u0142gorzaty. Wzi\u0119li z Paw\u0142em \u015blub w zesz\u0142ym miesi\u0105cu.<\/p>\n<p>&#8211; Dostali\u015bmy zawiadomienie, tylko zapomnia\u0142am ci powiedzie\u0107 \u2013 odezwa\u0142a si\u0119 Teresa.<\/p>\n<p>&#8211; Daj im Bo\u017ce szcz\u0119\u015bcie \u2013 doda\u0142 Jurand.<\/p>\n<p>&#8211; Tak to ju\u017c jest, \u017ce ka\u017cdy musi trafi\u0107 na swoj\u0105 drug\u0105 po\u0142ow\u0119, drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 ca\u0142o\u015bci, swoje uzupe\u0142nienie. Inaczej nic z tego \u2013 lekko u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 Micha\u0142. \u2013 Wielu nie trafia nigdy. Zostaj\u0105 im tylko nieziszczone sny, niewiara w prawdziwe uczucie, zgorzknienie, samotno\u015b\u0107, \u017cal do \u015bwiata i ludzi.<\/p>\n<p>Aldona przyzna\u0142a Micha\u0142owi racj\u0119 my\u015bl\u0105c jednocze\u015bnie, \u017ce Sergiusz o ca\u0142e niebo lepiej wygl\u0105da g\u0142adko ogolony. Ma \u0142adnie zarysowany\u00a0 podbr\u00f3dek, pi\u0119kn\u0105, m\u0119sk\u0105 twarz\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Musisz mi to napisa\u0107 \u2013 m\u00f3wi\u0142a w tym czasie Dorota do Teresy. \u2013 To ty jeste\u015b od pisania, ja od rysowania.<\/p>\n<p>&#8211; Powiedz co, to ci napisz\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Jak b\u0119d\u0119 wiedzia\u0142a co, to sobie sama napisz\u0119, bo mnie kiedy\u015b nauczyli pisa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Aha, bo ty te\u017c chodzi\u0142a\u015b do szko\u0142y, w kt\u00f3rej ucz\u0105 \u2013 Teresa pokiwa\u0142a g\u0142ow\u0105 ze zrozumieniem. &#8211; A swoj\u0105 drog\u0105 t\u0119 twoj\u0105 szko\u0142\u0119 wysypa\u0142abym gwiezdnym py\u0142em i wy\u0142o\u017cy\u0142a brylantami. Pierwszy raz\u00a0 w \u017cyciu nie umiera\u0142am ze strachu przed wywiad\u00f3wkami i przed ko\u0144cem roku zastanawiaj\u0105c si\u0119 czy Maciek przejdzie do nast\u0119pnej klasy.<\/p>\n<p>Sergiusz spod oka zerka\u0142 w stron\u0119 Aldony. Dlaczego raptem sta\u0142a si\u0119 milcz\u0105ca? Co\u015b jej dolega czy mo\u017ce poczu\u0142a do niego niech\u0119\u0107 na wspomnienie prze\u017cy\u0107, kt\u00f3rych by\u0142 mimowoln\u0105 przyczyn\u0105. I dlaczego tak si\u0119 przygl\u0105da Jurandowi?<\/p>\n<p>Aldona przenios\u0142a si\u0119 my\u015blami w czasie i znalaz\u0142a si\u0119 w chwili, gdy Teresa zobaczy\u0142a pierwszy raz swojego obecnego m\u0119\u017ca. Doskonale pami\u0119ta\u0142a filmow\u0105 scen\u0119 ich pierwszego ta\u0144ca. Wyobrazi\u0142a sobie siebie ta\u0144cz\u0105c\u0105 z Sergiuszem w\u0142a\u015bnie tam. Pogr\u0105\u017cona w \u015bwiecie marze\u0144, zas\u0142uchana w muzyk\u0119 z krainy wyobra\u017ani siedzia\u0142a nieruchomo, zapatrzona niewidz\u0105cym spojrzeniem w pe\u0142ny talerz. Zwr\u00f3ci\u0142a na siebie uwag\u0119 przyjaci\u00f3\u0142. Umilkli i zacz\u0119li jej si\u0119 przygl\u0105da\u0107. Na d\u017awi\u0119k ciszy oprzytomnia\u0142a i rozejrza\u0142a si\u0119 zdziwiona.<\/p>\n<p>&#8211; Co wam si\u0119 sta\u0142o?<\/p>\n<p>&#8211; Chyba tobie. Dlaczego nie jesz? \u2013 Micha\u0142 by\u0142 speszony.- Nie smakuje ci? Oni m\u00f3wi\u0105, \u017ce da si\u0119 zje\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c sk\u0105d, Micha\u0142ku! Pyszne, nie martw si\u0119. Po prostu zamy\u015bli\u0142am si\u0119 i zapomnia\u0142am o bo\u017cym \u015bwiecie.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142uchaj Doniczko, czy zaplanowa\u0142a\u015b co zrobisz z dzie\u0107mi w sierpniu? \u2013 spyta\u0142 Jurand.<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego?<\/p>\n<p>&#8211; Bo gdyby\u015b chcia\u0142a, mog\u0142aby\u015b pojecha\u0107 do Tenczynka.<\/p>\n<p>&#8211; Sama? Jak? Umr\u0119 ze strachu sama w lesie. A poza tym sk\u0105d wezm\u0119 tyle urlopu?<\/p>\n<p>&#8211; We\u017a urlop w drugiej po\u0142owie sierpnia. Na pierwsz\u0105 zabior\u0119 dziewczynki do Ci\u0119ciwy \u2013 powiedzia\u0142a Dorota. \u2013 Rozbijemy jeszcze jeden namiot na naszej dzia\u0142ce. Dzieci b\u0119d\u0105 mog\u0142y spa\u0107 albo w Domku albo w namiotach, gdzie si\u0119 komu zamarzy.<\/p>\n<p>&#8211; W ten spos\u00f3b mia\u0142aby\u015b troch\u0119 swobody i mog\u0142aby\u015b sko\u0144czy\u0107 urz\u0105dzanie mieszkania albo zwyczajnie odpocz\u0105\u0107 bez dzieci \u2013 m\u00f3wi\u0142a Teresa. \u2013 Sergiusz zabierze Monik\u0119 i\u00a0pojedzie\u00a0z wami samochodem. Koty te\u017c si\u0119 zmieszcz\u0105, po\u017cycz\u0119 ci dla nich koszyk na drog\u0119.<\/p>\n<p>Propozycja by\u0142a bardzo kusz\u0105ca. Aldona niezdecydowanie spojrza\u0142a na przyjaci\u00f3\u0142k\u0119. By\u0142oby mi\u0142o, zamarzy\u0142 si\u0119 odpoczynek a\u00a0 nie tylko praca i praca.<\/p>\n<p>&#8211; Nie chcia\u0142abym robi\u0107 k\u0142opotu \u2013 zacz\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Nie ple\u0107 \u2013 wtr\u0105ci\u0142a si\u0119 Teresa. \u2013 Mo\u017cesz mi jedynie odda\u0107 przys\u0142ug\u0119. Jak ci\u0119 znudzi le\u017cenie do g\u00f3ry brzuchem, pozwalam ci si\u0119 wzi\u0105\u0107 za ogr\u00f3d. Nie by\u0142 ruszany od wiek\u00f3w. Jurand wprawdzie kupi\u0142 upragnion\u0105 kosiark\u0119 ale dop\u00f3ki w ogrodzie ro\u015bnie d\u017cungla, nie da si\u0119 z niej korzysta\u0107. Mo\u017cesz robi\u0107 co ci si\u0119 \u017cywnie podoba. Oczywi\u015bcie r\u00f3wnie dobrze mo\u017cesz nic nie robi\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Do dyspozycji b\u0119dziecie mie\u0107 dwa pokoje na dole, a jakby wam zabrak\u0142o miejsca, jeszcze pokoik na g\u00f3rze \u2013 doda\u0142 Jurand. \u2013 W nim te\u017c mo\u017cecie robi\u0107 co wam si\u0119 zamarzy. Jakby Sergiuszowi przysz\u0142o do g\u0142owy pomalowa\u0107 \u015bciany, nie mia\u0142bym nic przeciwko temu.<\/p>\n<p>&#8211; Jestem pewna, \u017ce nie poznasz domu, tak si\u0119 zmieni\u0142. Napracowali\u015bmy si\u0119 przez miesi\u0105c, to prawda, ale by\u0142o warto. Zaraz opowiem dok\u0142adnie co zrobili\u015bmy.<\/p>\n<p>Aldona z niedowierzaniem s\u0142ucha\u0142a opowiadania. Teresa na pewno przesadza. Nie mo\u017cna zrobi\u0107 tak wielu rzeczy w tak kr\u00f3tkim czasie. Ale niech sobie m\u00f3wi skoro lubi\u2026<\/p>\n<p>Po obiedzie przysz\u0142a kolej na s\u0142odycze i wygranego przez Micha\u0142a szampana. Otwieraj\u0105c butelk\u0119 Sergiusz trafi\u0142 korkiem w difenbachi\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Czemu ona taka \u0142ysa? \u2013 zwr\u00f3ci\u0142a Teresa uwag\u0119 na ro\u015blin\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Gdzie \u0142ysa? Przecie\u017c ma pi\u0119kne, ogromne li\u015bcie \u2013 oburzy\u0142a si\u0119 Dorota.<\/p>\n<p>&#8211; Ale na dole nie ma.<\/p>\n<p>&#8211; Bo taka jej uroda. Twoja te\u017c jest \u0142ysa.<\/p>\n<p>&#8211; Mniej \u2013 stwierdzi\u0142a Teresa. \u2013 Ale za to pokr\u0119cona, nie taka prosta, byle jaka jak twoja i wszystkie inne.<\/p>\n<p>&#8211; Czy mog\u0119 si\u0119 przy\u0142\u0105czy\u0107 do waszej inteligentnej rozmowy na temat kwiat\u00f3w? \u2013 ze \u015bmiechem spyta\u0142a Aldona.<\/p>\n<p>Teresa z Dorot\u0105 spojrza\u0142y na siebie.<\/p>\n<p>&#8211; Je\u017celi koniecznie musisz \u2026<\/p>\n<p>&#8211; W tamtym mieszkaniu nie mia\u0142am gdzie kwiatka postawi\u0107. Czy wy wiecie jaka ja jestem szcz\u0119\u015bliwa, \u017ce teraz mog\u0119 mie\u0107 las ro\u015blin w domu oraz, \u017ce ten dom mam. Przynajmniej przez jaki\u015b czas. Jestem wam taka wdzi\u0119czna.<\/p>\n<p>&#8211; Teresa, ona znowu zaczyna. Ty Donico jedna, przesta\u0144 bo si\u0119 rozp\u0142acz\u0119.<\/p>\n<p>Poci\u0105gaj\u0105c nosem i przewracaj\u0105c oczami Dorota zbiera\u0142a w gar\u015b\u0107 wyimaginowane \u0142zy p\u0142yn\u0105ce po policzkach, co oczywi\u015bcie wywo\u0142a\u0142o og\u00f3ln\u0105 weso\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; \u017be te\u017c ani przez chwil\u0119 nie mo\u017cesz by\u0107 powa\u017cna, ty j\u0119dzo \u2013 pieszczotliwie zwr\u00f3ci\u0142a jej uwag\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Ca\u0142uj psa w nos. Inni s\u0105 przez ca\u0142e \u017cycie, wi\u0119c ja nie musz\u0119 \u2013 odpowiedzia\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Doniczko, masz dom przynajmniej przez dziesi\u0119\u0107 lat \u2013 serdecznie powiedzia\u0142a Teresa. \u2013 A nie wiadomo co si\u0119 przez ten czas mo\u017ce wydarzy\u0107, pomijaj\u0105c fakt, \u017ce mo\u017cesz si\u0119 doczeka\u0107 w\u0142asnego mieszkania.<\/p>\n<p>&#8211; A w razie czego nie martw si\u0119, masz przecie\u017c miejsce i pozwolenie na ziemiank\u0119. Pomog\u0119 ci kopa\u0107 No, niech strac\u0119, nawet ci co\u015b w \u015brodku namaluj\u0119, b\u0119dzie jak malowid\u0142a w jaskiniach. Mo\u017ce nawet portret mojego brata, chcesz? \u2013 dopytywa\u0142a si\u0119 Dorota.<\/p>\n<p>10.07.2017<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=248\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=248\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dorota nie reagowa\u0142a na dzwonek u drzwi. Nawet nie przysz\u0142o jej do g\u0142owy, \u017ce powinna otworzy\u0107. Zawsze otwiera\u0142a s\u0142ysz\u0105c jazgot Azy, a poniewa\u017c psica wyprowadzi\u0142a na spacer Micha\u0142a, w domu panowa\u0142a cisza przerywana jedynie odg\u0142osem gongu. Dopiero po d\u0142ugiej chwili &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=248\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,10],"tags":[],"class_list":["post-248","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-po-co-wrocilas-agato","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/248","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=248"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/248\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":249,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/248\/revisions\/249"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=248"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=248"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=248"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}