{"id":2418,"date":"2020-01-24T19:15:29","date_gmt":"2020-01-24T18:15:29","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=2418"},"modified":"2020-01-27T16:24:11","modified_gmt":"2020-01-27T15:24:11","slug":"widocznie-tak-mialo-byc-26","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=2418","title":{"rendered":"&#8222;Widocznie tak mia\u0142o by\u0107&#8221; &#8211; 26"},"content":{"rendered":"<p>Wr\u00f3ciwszy po spacerze do domu z niech\u0119ci\u0105 my\u015bla\u0142a Aldona o konieczno\u015bci porannego wstawania. Nie w tym rzecz, \u017ce chcia\u0142aby si\u0119 wylegiwa\u0107 do po\u0142udnia, w \u017cadnym wypadku. Przez ca\u0142y jednak tydzie\u0144 musia\u0142a wstawa\u0107 wcze\u015bnie, \u017ceby p\u00f3j\u015b\u0107 do pracy. M\u0119czy\u0142a si\u0119 nie dlatego, \u017ce jej nie lubi\u0142a, tej swojej pracy, sk\u0105d\u017ce. Przeciwnie, bardzo j\u0105 lubi\u0142a. Tylko teraz nie znosi\u0142a psychicznie i fizycznie samego miejsca. Przechodz\u0105c przez korytarz do drzwi w\u0142asnego pokoju prze\u017cywa\u0142a prawdziwe katusze. Zupe\u0142nie jakby korytarz zosta\u0142 wype\u0142niony z\u0142\u0105 energi\u0105 ludzi wiecznie \u017cr\u0105cych si\u0119 mi\u0119dzy sob\u0105 jak psy o ko\u015b\u0107, k\u0142\u00f3c\u0105cych si\u0119 bezustannie, ton\u0105cych w plotkach, obmowach, pom\u00f3wieniach i wy\u017cywaj\u0105cych si\u0119 na delikatniejszych, wra\u017cliwszych osobach nie umiej\u0105cych walczy\u0107 z chamstwem. Zanim pokona\u0142a odleg\u0142o\u015b\u0107 od drzwi wej\u015bciowych budynku poprzez schody i d\u0142ugi korytarz, mia\u0142a wra\u017cenie, \u017ce ca\u0142\u0105 j\u0105 oblepia brudna, kleista ma\u017a przywieraj\u0105ca do ka\u017cdego kawa\u0142ka cia\u0142a, nie daj\u0105ca mo\u017cliwo\u015bci ucieczki. Pospiesznie zamyka\u0142a za sob\u0105 drzwi pokoju i dopiero wtedy g\u0142\u0119boko oddycha\u0142a. Dobrze si\u0119 czu\u0142a tylko tutaj i tylko dop\u00f3ki by\u0142a sama, jak dawniej, jak kiedy\u015b. Nie do uwierzenia, \u017ce by\u0142 czas, w kt\u00f3rym z przyjemno\u015bci\u0105 bieg\u0142a do pracy. Ci\u0105gle co\u015b si\u0119 dzia\u0142o ciekawego, ludzie byli o wiele sympatyczniejsi, liczy\u0142a si\u0119 praca, efekty, ona sama mia\u0142a wewn\u0119trzne zadowolenie z tego, co robi\u0142a.<\/p>\n<p>Teraz nienawidzi\u0142a nawet my\u015bli o przychodzeniu tutaj.<\/p>\n<p>Przez d\u0142ugi czas po \u015bmierci m\u0119\u017ca, a potem po rozstaniu z\u00a0 Sergiuszem, bo tak nazywa\u0142a \u00f3w okres, \u017cy\u0142a pogr\u0105\u017cona w apatii, oboj\u0119tnie reagowa\u0142a na wszystko co si\u0119 wok\u00f3\u0142 niej dzia\u0142o przyzwyczajaj\u0105c now\u0105 kole\u017cank\u0119 do swojej bierno\u015bci. W milczeniu wykonywa\u0142a prac\u0119 za innych nie buntuj\u0105c si\u0119. Wreszcie ockn\u0119\u0142a si\u0119 i ujrza\u0142a sam\u0105 siebie w sytuacji bez wyj\u015bcia. Co\u015b w niej p\u0119k\u0142o i nie umia\u0142a si\u0119 sprzeciwi\u0107, nie potrafi\u0142a powiedzie\u0107: nie. Odczuwa\u0142a coraz wi\u0119ksze upokorzenie i poni\u017cenie, nie wiedzia\u0142a jak walczy\u0107 o siebie. Ludzie, kt\u00f3rzy zrzucali na ni\u0105 swoje \u2013 cz\u0119sto jedyne \u2013 obowi\u0105zki, dostawali premie i nagrody wi\u0119ksze od niej. Pr\u00f3bowa\u0142a rozmawia\u0107 o tym z szefem, bez \u017cadnego oczywi\u015bcie rezultatu. Ba\u0142 si\u0119 jej kole\u017canek, kt\u00f3re potrafi\u0142y otworzy\u0107 buzie od ucha do ucha tak, \u017ce czmycha\u0142 przed nimi gdzie pieprz ro\u015bnie i zawsze by\u0142o jak one chcia\u0142y. Nie by\u0142 z\u0142ym cz\u0142owiekiem, nawet mi\u0142ym i sympatycznym, chcia\u0142 jednak\u017ce \u017cy\u0107 w zgodzie ze wszystkimi, by\u0107 lubianym przez wszystkich i jeszcze za\u0142atwia\u0107 swoje prywatne sprawy przy okazji, co w sumie jest nieosi\u0105galne. \u00a0Poniewa\u017c ba\u0142 si\u0119 wrzaskliwego babi\u0144ca, rz\u0105dzi\u0142y nim\u00a0 i je\u017adzi\u0142y mu po g\u0142owie jak chcia\u0142y. Ze strachu przed nimi t\u0142umaczy\u0142 Aldonie, \u017ce wszystko co robi jest celowe, z korzy\u015bci\u0105 dla og\u00f3\u0142u, mo\u017ce nawet chwilami sam w to wierzy\u0142. Odwa\u017cny by\u0142 przy niej wiedz\u0105c, \u017ce nie wrza\u015bnie na niego ciskaj\u0105c na ca\u0142y g\u0142os \u201epanienkami\u201d na liter\u0119 \u201ek\u201d w przestrze\u0144 mi\u0119dzyplanetarn\u0105.<\/p>\n<p>Dusi\u0142a w sobie gniew, urazy, \u017cal, poczucie krzywdy, kompletnej pustki, beznadziei. Coraz bardziej zamyka\u0142a si\u0119 w sobie trac\u0105c kontakt z otoczeniem, Nie mog\u0142a wr\u0119cz patrze\u0107 na niekt\u00f3re osoby, robi\u0142o jej si\u0119 niedobrze. Pomy\u015bla\u0142a, \u017ce to pewnie wynik ci\u0105\u017cy, jaka\u015b op\u00f3\u017aniona reakcja.<\/p>\n<p>Nikt w pracy nie wiedzia\u0142 o nadchodz\u0105cych zmianach w jej \u017cyciu, przed nikim nie zdradzi\u0142a si\u0119 ani s\u0142owem. Tak naprawd\u0119 nie mia\u0142a komu si\u0119 zwierza\u0107, bo nie pozosta\u0142a \u017cadna bli\u017csza kole\u017canka. Po ostatniej reorganizacji odesz\u0142y wszystkie. Jedne naby\u0142y uprawnienia i przesz\u0142y na emerytur\u0119, inne znalaz\u0142y sobie korzystniejsze miejsca zatrudnienia. Aldona, kt\u00f3ra kiedy\u015b rozpoczyna\u0142a prac\u0119 w wydziale kultury b\u0119d\u0105c m\u0142odziutk\u0105 dziewczyn\u0105, najm\u0142odsz\u0105 ze wszystkich, zosta\u0142a na placu boju jako jedyna z poprzedniego grona. Do\u0142\u0105czy\u0142y do zespo\u0142u nowe osoby, lecz jako\u015b nie pasowa\u0142o Aldonie ich zachowanie, stosunek do pracy, podej\u015bcie do ludzi. Szczeg\u00f3lnie j\u0105 dotkn\u0119\u0142a obecno\u015b\u0107 Grety przypisanej do jej pokoju. W\u0142a\u015bciwie mia\u0142a na imi\u0119 Ma\u0142gorzata, ale wszyscy zwracali si\u0119 do niej: Greta, bo tak\u0105 wersj\u0119 imienia preferowa\u0142a.\u00a0 Aldona pomy\u015bla\u0142a, \u017ce idealnie pasuje do nowej kole\u017canki, kt\u00f3ra nie ma w sobie \u017ad\u017ab\u0142a ciep\u0142a, serdeczno\u015bci czy empatii, ale za to z\u0142o\u015bci, zawi\u015bci, arogancji i agresji tyle, \u017ce mog\u0142aby obdarzy\u0107 nimi tuzin innych os\u00f3b. Na pewno mia\u0142a za sob\u0105 jakie\u015b przej\u015bcia w wyniku kt\u00f3rych sta\u0142a si\u0119 w\u0142a\u015bnie taka, Aldona jednak nie zamierza\u0142a wnika\u0107 w szczeg\u00f3\u0142y poniewa\u017c po prostu nie lubi\u0142a Grety odpowiadaj\u0105c zreszt\u0105 na jej jawn\u0105 niech\u0119\u0107.<\/p>\n<p>W zwi\u0105zku wi\u0119c z sytuacj\u0105 w jakiej przysz\u0142o jej funkcjonowa\u0107, Aldona zamkn\u0119\u0142a w sobie swoje uczucia, przemy\u015blenia, uwagi i stara\u0142a si\u0119 ich nie uzewn\u0119trznia\u0107. W miar\u0119 mo\u017cliwo\u015bci skupia\u0142a si\u0119 na przyjemniejszych sprawach, aby male\u0144stwo mia\u0142o jak najmniej stres\u00f3w z winy matki i ros\u0142o sobie spokojnie prawid\u0142owo si\u0119 rozwijaj\u0105c. U\u015bwiadomi\u0142a sobie, \u017ce los sam jej podsun\u0105\u0142 wyj\u015bcie z trudnej sytuacji. Najpierw p\u00f3jdzie na urlop macierzy\u0144ski, potem na wychowawczy. Dalej za\u015b \u2013 nie wiadomo co si\u0119 mo\u017ce zdarzy\u0107, albo wr\u00f3ci na dotychczasowe stanowisko albo znajdzie co\u015b innego. Tak czy inaczej prac\u0119 ma zapewnion\u0105, bo na szcz\u0119\u015bcie prawo jest po stronie samotnych matek. Oby nigdy w przysz\u0142o\u015bci si\u0119 to nie zmieni\u0142o, \u017ceby kobiety mog\u0142y wreszcie realizowa\u0107 si\u0119 nie tylko jako matki, ale r\u00f3wnie\u017c specjalistki w swoich dziedzinach, cz\u0119sto b\u0119d\u0105c lepiej wykszta\u0142cone od m\u0119\u017cczyzn. No nie, to nie mo\u017ce si\u0119 zmieni\u0107, idziemy do przodu, nie cofamy si\u0119 przecie\u017c.\u00a0 Dopiero po wojnie kobiety sta\u0142y si\u0119 pe\u0142noprawnymi cz\u0142onkami spo\u0142ecze\u0144stwa, wysz\u0142y z domu, zacz\u0119\u0142y si\u0119 rozwija\u0107, uczy\u0107, pracowa\u0107. Bo m\u0119\u017cczyzn zabrak\u0142o. Albo zgin\u0119li, albo nie mogli doj\u015b\u0107 do siebie po traumatycznych prze\u017cyciach. Ma\u0142o to si\u0119 nas\u0142ucha\u0142a opowiada\u0144? I jak zwykle \u2013 kobiety\u00a0musia\u0142y wzi\u0105\u0107 sprawy w swoje r\u0119ce by utrzyma\u0107 rodzin\u0119, wykarmi\u0107, wy\u017cywi\u0107 i jeszcze zarobi\u0107 na podstawowe potrzeby. Dop\u00f3ki m\u0105\u017c nie ogarn\u0105\u0142 si\u0119 i nie wr\u00f3ci\u0142 do normalnego \u017cycia. A nieraz nie wraca\u0142 ju\u017c nigdy. Taki to los polskich kobiet od pokole\u0144\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Co tak siedzisz? Nie s\u0142ysza\u0142a\u015b, \u017ce odprawa si\u0119 zaczyna? \u2013 wpad\u0142a do pokoju Greta, rzuci\u0142a paczk\u0119 papieros\u00f3w na biurko i wypad\u0142a z powrotem \u00a0trzaskaj\u0105c drzwiami.<\/p>\n<p>Aldona skrzywi\u0142a si\u0119 z obrzydzeniem, dotar\u0142 do niej papierosowy smr\u00f3d.<\/p>\n<p>&#8211; Id\u0119, id\u0119 \u2013 mrukn\u0119\u0142a do siebie i podnios\u0142a si\u0119 bior\u0105c do r\u0119ki notatnik.<\/p>\n<p>Do gabinetu szefa wchodzi\u0142o si\u0119 przez sekretariat. Przy du\u017cym stole konferencyjnym wszystkie miejsca by\u0142y ju\u017c zaj\u0119te, pozosta\u0142o wolne obok Grety. Musia\u0142a usi\u0105\u015b\u0107, nie mia\u0142a wyboru.<\/p>\n<p>&#8211; Jak ci\u0119 nie by\u0142o dzwoni\u0142a jaka\u015b Agata \u2013 nachyli\u0142a si\u0119 Greta do Aldony. \u2013 Powiedzia\u0142am, \u017ce posz\u0142a\u015b na randk\u0119, hi, hi.<\/p>\n<p>&#8211; Zg\u0142upia\u0142a\u015b? Ja? Na randk\u0119 i to w godzinach pracy? \u2013 oburzy\u0142a si\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; A co, nie mo\u017cna? Uwierzy\u0142a pewnie, bo bardzo by\u0142a zainteresowana gdzie, kiedy i z kim. A co, \u017ale zrobi\u0142am?- obrzuci\u0142a kole\u017cank\u0119 z\u0142o\u015bliwym spojrzeniem.<\/p>\n<p>&#8211; Bardzo ci\u0119 prosz\u0119, \u017ceby\u015b obcym ludziom nie opowiada\u0142a niczego na m\u00f3j temat, dobrze?<\/p>\n<p>&#8211; Jakim obcym? Agata powiedzia\u0142a, \u017ce jest twoj\u0105 wielk\u0105 przyjaci\u00f3\u0142k\u0105, wi\u0119c czego si\u0119 czepiasz?<\/p>\n<p>&#8211; A ty tak od razu we wszystko wierzysz co s\u0142yszysz?<\/p>\n<p>&#8211; A nie jest?<\/p>\n<p>&#8211; Daj spok\u00f3j, odprawa si\u0119 zaczyna, ucisz si\u0119 z \u0142aski swojej.<\/p>\n<p>Po drugiej stronie sto\u0142u zobaczy\u0142a Kasi\u0119, kt\u00f3ra pracowa\u0142a w zak\u0142adowej bibliotece przeniesionej niedawno z innego obiektu. U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 do niej z daleka i Aldona poczu\u0142a, \u017ce jednak ma \u017cyczliw\u0105 dusz\u0119 w tym pomieszczeniu. Niedawno okaza\u0142o si\u0119, i\u017c s\u0105 s\u0105siadkami i mieszkaj\u0105 w jednym bloku. Spotka\u0142y si\u0119 na spacerze z psami. \u00a0Jaki jednak ma\u0142y jest ten \u015bwiat.<\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=2418\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=2418\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wr\u00f3ciwszy po spacerze do domu z niech\u0119ci\u0105 my\u015bla\u0142a Aldona o konieczno\u015bci porannego wstawania. Nie w tym rzecz, \u017ce chcia\u0142aby si\u0119 wylegiwa\u0107 do po\u0142udnia, w \u017cadnym wypadku. Przez ca\u0142y jednak tydzie\u0144 musia\u0142a wstawa\u0107 wcze\u015bnie, \u017ceby p\u00f3j\u015b\u0107 do pracy. M\u0119czy\u0142a si\u0119 nie &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=2418\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[10,18],"tags":[],"class_list":["post-2418","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-powiesci","category-widocznie-tak-mialo-byc"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2418","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2418"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2418\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2420,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2418\/revisions\/2420"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2418"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2418"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2418"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}