{"id":239,"date":"2019-02-26T09:24:02","date_gmt":"2019-02-26T08:24:02","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=239"},"modified":"2019-02-26T09:24:02","modified_gmt":"2019-02-26T08:24:02","slug":"po-co-wrocilas-8","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=239","title":{"rendered":"&#8222;Po co wr\u00f3ci\u0142a\u015b&#8230;&#8221; 8"},"content":{"rendered":"<p>&#8211; Ooo, co\u015b ty ze sob\u0105 zrobi\u0142a? \u2013 powita\u0142 Dorot\u0119 okrzyk przyjaci\u00f3\u0142ki.<\/p>\n<p>&#8211; Co ci odbi\u0142o? \u2013 spyta\u0142 zdumiony Sergiusz. \u2013 Micha\u0142 ci\u0119 ju\u017c widzia\u0142?<\/p>\n<p>&#8211; \u201eCzepcie\u201d si\u0119 tramwaju a nie mnie, dobrze? Moje w\u0142osy? Moje! Wi\u0119c co wam do nich? Obci\u0119\u0142am, bo tak mi si\u0119 podoba\u0142o! A mo\u017ce mam was pyta\u0107 o zdanie kiedy mog\u0119 p\u00f3j\u015b\u0107 do toalety, co?<\/p>\n<p>Dorota, kt\u00f3ra od zawsze mia\u0142a d\u0142ugie, pi\u0119kne w\u0142osy, pojawi\u0142a si\u0119 z burz\u0105 nieskoordynowanych lok\u00f3w, nie si\u0119gaj\u0105cych nawet do ramion.<\/p>\n<p>&#8211; Nie z\u0142o\u015b\u0107 si\u0119 siostro \u2013 t\u0142umaczy\u0142 Sergiusz. \u2013 Zupe\u0142nie nas zaskoczy\u0142a\u015b. Nie pozna\u0142bym ci\u0119 na ulicy, na pewno bym ci\u0119 nie pozna\u0142, za nic na \u015bwiecie.<\/p>\n<p>&#8211; Bardzo dobrze, mo\u017ce wreszcie sta\u0142abym si\u0119 bogata.<\/p>\n<p>&#8211; Co powiedzia\u0142 tw\u00f3j ukochany na now\u0105 fryzur\u0119? \u2013 dopytywa\u0142a si\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Co? A to, \u017ce mog\u0119 wzi\u0105\u0107 miot\u0142\u0119, lata\u0107 po osiedlu i straszy\u0107 dzieci.<\/p>\n<p>&#8211; Nie m\u00f3wi\u0142 powa\u017cnie \u2013 rozbawiona Aldona ogl\u0105da\u0142a przyjaci\u00f3\u0142k\u0119 ze wszystkich stron. \u2013 Og\u00f3lnie, musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce wygl\u0105dasz bardzo \u0142adnie, tylko inaczej.<\/p>\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie, \u017ce nie m\u00f3wi\u0142 powa\u017cnie. Jest zachwycony. A w og\u00f3le\u2026 postanowi\u0142 sam przyrz\u0105dzi\u0107 jutro obiad i zaprasza ci\u0119, Doniczko, by\u015b oceni\u0142a jego umiej\u0119tno\u015bci w zakresie sztuki kulinarnej. Po obiedzie, o ile go wszyscy prze\u017cyj\u0105, przyjdziemy tutaj i we\u017amiemy si\u0119 za ma\u0142y pok\u00f3j.<\/p>\n<p>&#8211; Jak ja si\u0119 wam odwdzi\u0119cz\u0119? \u2013 spyta\u0142a cicho.<\/p>\n<p>&#8211; Przesta\u0144 bredzi\u0107 \u2013 fukn\u0119\u0142a na ni\u0105 Dorota. \u2013 Sergiuszu, drogi bracie, ty te\u017c mo\u017cesz czu\u0107 si\u0119 zaproszony je\u015bli masz czas i ochot\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Z przyjemno\u015bci\u0105 skorzystam z zaproszenia. Postaram si\u0119 wcze\u015bniej poza\u0142atwia\u0107 sprawy i przyjecha\u0107 jak najszybciej.<\/p>\n<p>Z niewiadomych powod\u00f3w serce Aldony mocniej zabi\u0142o\u2026 Jaki ten Sergiusz jest niesamowicie uczynny, dobry i \u2026w\u0142a\u015bciwie\u2026 gdyby jutro nie przyszed\u0142\u2026 zrobi\u0142oby si\u0119 \u2026 smutno\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Zostawiam was same \u2013 powiedzia\u0142a przyczyna mocniejszego bicia serca Aldony. \u2013 Musz\u0119 jecha\u0107, to do jutra dziewczyny.<\/p>\n<p>&#8211; Dobry z niego ch\u0142opak \u2013 odezwa\u0142a si\u0119 Dorota gdy drzwi si\u0119 zamkn\u0119\u0142y za wychodz\u0105cym.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz, naprawd\u0119. Tyle mi pom\u00f3g\u0142, cho\u0107 przecie\u017c wcale nie musia\u0142. Robi\u0142 to z w\u0142asnej i\u00a0 nieprzymuszonej woli. Zobacz jak \u0142adnie teraz wygl\u0105da pok\u00f3j. To zas\u0142uga twojego brata.<\/p>\n<p>&#8211; Ciesz\u0119 si\u0119 Doniczko, naprawd\u0119 bardzo si\u0119 ciesz\u0119 ze wszystkiego.<\/p>\n<p>&#8211; Niby z czego? Z tego mieszkania? Ja na pewno bardziej. Nie licytuj si\u0119 ze mn\u0105,\u00a0 tym razem przegrasz.<\/p>\n<p>&#8211; Nie b\u0119d\u0119 si\u0119 licytowa\u0142a &#8211; u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 serdecznie. \u2013 Czy pozwolisz moim steranym ko\u015bciom spocz\u0105\u0107 gdzie\u015b tutaj w tym pi\u0119knym wn\u0119trzu? Tfu, co ja plot\u0119, mog\u0119 zaj\u0105\u0107 fotel?<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017cesz zaj\u0105\u0107 wn\u0119trze, fotel i co tylko chcesz, staruszko. Matko, ja te\u017c jestem nieludzko zm\u0119czona, dopiero teraz to czuj\u0119. Chcesz herbaty?<\/p>\n<p>&#8211; Chc\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; No wiesz, zapyta\u0142am przez uprzejmo\u015b\u0107, powinna\u015b to doceni\u0107,\u00a0 a ty od razu chcesz. Nie masz dla mnie lito\u015bci \u2013 j\u0119cza\u0142a Aldona ku uciesze przyjaci\u00f3\u0142ki.<\/p>\n<p>Zabrz\u0119cza\u0142 dzwonek domofonu i po chwili do mieszkania wpad\u0142a Teresa z Maksem, kt\u00f3rego Aza \u2013 jak zwykle \u2013 powita\u0142a ob\u0142\u0119dnym jazgotem.<\/p>\n<p>&#8211; Aha, tej tu dawno nie by\u0142o \u2013 przywita\u0142a go\u015bcia Dorota. \u2013 Wiedzia\u0142am, \u017ce nie mo\u017cesz bez nas \u017cy\u0107 i na pewno przyjdziesz.<\/p>\n<p>&#8211; Chce herbaty? \u2013 spyta\u0142a nowa gospodyni Teresinego mieszkania.<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie, \u017ce chce \u2013 pad\u0142a odpowied\u017a.<\/p>\n<p>&#8211; Ta te\u017c chce! Skaranie boskie z tymi babami \u2013 zrz\u0119dzi\u0142a u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 promiennie do przyjaci\u00f3\u0142ek.<\/p>\n<p>&#8211; \u0141adnie tu. Jakim cudem w takim tempie urz\u0105dzi\u0142a\u015b pok\u00f3j?<\/p>\n<p>&#8211; Dzi\u0119ki Sergiuszowi, on mi we wszystkim pomaga\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Z\u0142oty ch\u0142opak. Naprawd\u0119 rzadki m\u0119ski egzemplarz.<\/p>\n<p>&#8211; Mamo, chwal\u0105 nas \u2013 przerwa\u0142a Dorota.<\/p>\n<p>&#8211; Czego si\u0119 wcina?<\/p>\n<p>&#8211; Abo tak.<\/p>\n<p>&#8211; Czy wy nie mo\u017cecie m\u00f3wi\u0107 po polsku? Ja si\u0119 ju\u017c od was nauczy\u0142am m\u00f3wi\u0107 \u201epo polskiemu\u201d i mi\u0119dzy lud\u017ami te\u017c nieraz tak m\u00f3wi\u0119. I wstyd.<\/p>\n<p>&#8211; Teresa, ona nas nie uwa\u017ca za ludzi, s\u0142ysza\u0142a\u015b?<\/p>\n<p>&#8211; Niech si\u0119 ona od nas, z \u0142aski swojej, odczepi. W kwestii j\u0119zyka i nie tylko przyk\u0142ad idzie z g\u00f3ry.<\/p>\n<p>&#8211; Cicho baby! M\u00f3wi\u0142am, \u017ce polityka tu nie wchodzi lecz zostaje za drzwiami. Sk\u0105d Tereniu wiedzia\u0142a\u015b gdzie szuka\u0107 Doroty?<\/p>\n<p>&#8211; Micha\u0142 mi powiedzia\u0142. Nie uprzedzi\u0142a\u015b go &#8211; zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do Doroty, &#8211; \u017ce nie ma podnosi\u0107 s\u0142uchawki, kiedy telefon dzwoni dwa razy i drugie dwa razy, tylko oddzwoni\u0107 tak samo. Wiecie, ci\u0105gle jeszcze do mnie nie dociera, \u017ce mam telefon.<\/p>\n<p>&#8211; Nie rozumiem co ty pleciesz \u2013 zniecierpliwi\u0142a si\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Wcale nie plot\u0119. Wymy\u015bli\u0142y\u015bmy taki sygna\u0142 przed wieczornym spacerem z psami.<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bnie \u2013 przytakn\u0119\u0142a Dorota. \u2013 Przedtem drynda\u0142am do niej domofonem i wyci\u0105ga\u0142am j\u0105 z domu nawet gdy by\u0142a o to w\u015bciek\u0142a. A teraz wychodzimy z domu po sygnale i spotykamy si\u0119 w po\u0142owie drogi.<\/p>\n<p>&#8211;\u00a0 Nie boicie si\u0119 chodzi\u0107 wieczorami? Dawniej tu by\u0142o bezpiecznie ale teraz?<\/p>\n<p>&#8211; Z Maksem?<\/p>\n<p>&#8211; Z Az\u0105? \u2013 zapyta\u0142y obie r\u00f3wnocze\u015bnie.<\/p>\n<p>&#8211; Gdybym mia\u0142a jedynie dodatek do psa w postaci jamnika albo ratlerka to co innego, trzeba by si\u0119 by\u0142o g\u0142\u0119boko nad tym zastanowi\u0107 \u2013 doda\u0142a Dorota.<\/p>\n<p>Teresa rozgl\u0105da\u0142a si\u0119 po pokoju.<\/p>\n<p>&#8211; Przez tyle lat nie wpad\u0142am na pomys\u0142, \u017ceby telewizor postawi\u0107 w tym miejscu. Widocznie jestem wyj\u0105tkowo t\u0119pa, jak na to wpad\u0142a\u015b?<\/p>\n<p>&#8211; To nie ja\u2026<\/p>\n<p>&#8211; To Sergiusz \u2013 zgodnym ch\u00f3rem podpowiedzia\u0142y Teresa z Dorot\u0105 po czym parskn\u0119\u0142y \u015bmiechem.<\/p>\n<p>Aldona sp\u0142on\u0119\u0142a lekkim rumie\u0144cem, oczywi\u015bcie bez istotnego powodu. Przyjaci\u00f3\u0142ki oczywi\u015bcie to dostrzeg\u0142y i spojrza\u0142y na siebie porozumiewawczo.<\/p>\n<p>&#8211; Teresa, czy nie zauwa\u017cy\u0142a\u015b, \u017ce m\u00f3j braciszek od pewnego czasu bardzo si\u0119 zmieni\u0142?<\/p>\n<p>&#8211; Co masz na my\u015bli? Ja go strasznie lubi\u0119, Jurand te\u017c, tata lubi z nim pogada\u0107 na tematy techniczne, z dzieciakami ma dobry kontakt. Wszystkim przypad\u0142 do serca.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz, ja ju\u017c nawet zapomnia\u0142am jak on si\u0119 \u015bmieje \u2013 ci\u0105gn\u0119\u0142a Dorota bawi\u0105c si\u0119 trzyman\u0105 w r\u0119ku \u0142y\u017ceczk\u0105. \u2013 U\u015bwiadomi\u0142am to sobie kiedy wczoraj czy przedwczoraj us\u0142ysza\u0142am go \u015bmiej\u0105cego si\u0119 na ca\u0142y g\u0142os mimo, \u017ce z auta ni\u00f3s\u0142 na g\u0142owie \u0142aw\u0119 a na r\u0119kach mia\u0142 pozawieszane wypchane torby i co chwile kt\u00f3ra\u015b mu spada\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; A mo\u017ce w\u0142a\u015bnie dlatego si\u0119 \u015bmia\u0142?<\/p>\n<p>&#8211; My\u015blisz? \u2013 ze zrozumieniem spojrza\u0142a na Teres\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego nie? \u2013 odpowiedzia\u0142a pytaniem na pytanie zerkaj\u0105c spod oka na Aldon\u0119 zawzi\u0119cie wpatruj\u0105c\u0105 si\u0119 w krzaki r\u00f3\u017c, jakby liczy\u0142a ilo\u015b\u0107 p\u0142atk\u00f3w w ka\u017cdym kolorze.<\/p>\n<p>Dorota u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 domy\u015blnie.<\/p>\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie \u2013 powiedzia\u0142a. &#8211; Taki ju\u017c jest ten m\u00f3j drogi brat, \u017ce ka\u017cdemu pomo\u017ce i ten fakt sprawia mu\u00a0 niek\u0142aman\u0105 przyjemno\u015b\u0107. Potrafi da\u0107 odczu\u0107 swoje zainteresowanie i troskliwo\u015b\u0107 delikatnie, bez narzucania si\u0119. Zdajecie sobie chyba spraw\u0119, \u017ce najlepsze cechy odziedziczy\u0142 po mnie, prawda?<\/p>\n<p>&#8211; Nie kokietuj, jest od ciebie o rok starszy \u2013 wtr\u0105ci\u0142a Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Cie choroba! \u2013 Dorota unios\u0142a brwi z udanym zdziwieniem. \u2013 Siedzi toto ciche i nieme a liczy\u0107 umie. Kto by si\u0119 spodziewa\u0142?<\/p>\n<p>&#8211; Trzymaj kota! \u2013 wrzasn\u0119\u0142a Teresa na widok Bibi staj\u0105cej na progu drzwi balkonowych.<\/p>\n<p>Aldona rzuci\u0142a si\u0119 w stron\u0119 ulubienicy lecz niepotrzebnie. Us\u0142yszawszy jazgot Azy koteczka sama przezornie si\u0119 wycofa\u0142a, wychylaj\u0105c jedynie g\u0142\u00f3wk\u0119 zza futryny i \u015bledz\u0105c rozw\u00f3j wydarze\u0144 aby nic nie umkn\u0119\u0142o jej uwadze.<\/p>\n<p>&#8211; Czy p\u00f3\u0142 roku temu my\u015bla\u0142a\u015b, \u017ce b\u0119dziesz mia\u0142a futrzaka w domu? \u2013 spyta\u0142a Dorota.<\/p>\n<p>&#8211; P\u00f3\u0142 roku temu to ja nie mia\u0142am domu, a co tu m\u00f3wi\u0107 o zwierzaku. A teraz dzi\u0119ki wam jestem najszcz\u0119\u015bliwszym cz\u0142owiekiem na kuli ziemskiej.<\/p>\n<p>&#8211; Nie ple\u0107, akurat tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o. To widocznie zrz\u0105dzenie losu albo opieka Opatrzno\u015bci, jak sobie chcesz \u2013 odpowiedzia\u0142a Teresa. \u2013 I tak mia\u0142am mieszkanie wynaj\u0105\u0107. A my\u015blisz, \u017ce mnie jest oboj\u0119tne kto \u0142azi po mojej\u00a0 cha\u0142upie? Poza tym Magda by mnie zamordowa\u0142a gdybym wpu\u015bci\u0142a tu jak\u0105\u015b heter\u0119. Ja te\u017c jestem szcz\u0119\u015bliwa, wierz mi, naprawd\u0119 bardzo si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce w\u0142a\u015bnie ty tutaj mieszkasz.<\/p>\n<p>&#8211; Cicho, bo zaraz zobacz\u0119 cztery fontanny, a jak si\u0119 jeszcze moja w\u0142\u0105czy to b\u0119dzie sze\u015b\u0107. Chcecie potopu? \u2013 stara\u0142a si\u0119 weso\u0142o powiedzie\u0107 Dorota ale nie uda\u0142o jej si\u0119 ukry\u0107 wzruszenia.<\/p>\n<p>Aldona serdecznie u\u015bciska\u0142a przyjaci\u00f3\u0142ki.<\/p>\n<p>&#8211; Wracaj\u0105c do tematu: p\u00f3\u0142 roku temu nie spodziewa\u0142am si\u0119, \u017ce z nieba spadnie mi dom i do tego z ogr\u00f3dkiem. Nie powiem oczywi\u015bcie, \u017ce z ogr\u00f3dka ciesz\u0119 si\u0119 bardziej, ale\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Wykop sobie ziemiank\u0119, ju\u017c ci m\u00f3wi\u0142am. Mo\u017cesz, je\u015bli chcesz..<\/p>\n<p>&#8211; Serdeczne dzi\u0119ki, dobra kobieto.<\/p>\n<p>&#8211; Absolutny drobiazg, dla ciebie prawie wszystko \u2013 sk\u0142oni\u0142a si\u0119 nisko Teresa.<\/p>\n<p>&#8211; Wiecie dziewczyny \u2013 ci\u0105gn\u0119\u0142a Aldona, &#8211; by\u0142o mi, no i jest nadal, bardzo \u017ale ze \u015bwiadomo\u015bci\u0105, \u017ce nigdy w \u017cyciu nie pojad\u0119 ju\u017c do domu, w kt\u00f3rym si\u0119 wychowa\u0142am i do ogr\u00f3dka, w kt\u00f3rym babcia cieszy\u0142a si\u0119 ka\u017cdym kwiatkiem. Dom sta\u0142 na skraju miasta, jakby na wsi. Zawsze kiedy budzi\u0142a si\u0119 wiosna zaczyna\u0142am odczuwa\u0107 ogromn\u0105 t\u0119sknot\u0119 za tym domem, za ogrodem. Je\u017adzi\u0142am wi\u0119c w soboty, sp\u0119dza\u0142am cz\u0119\u015b\u0107 urlopu i by\u0142o w porz\u0105dku. W tym roku po raz pierwszy tutaj, w Warszawie, bez wyjazdu musia\u0142am t\u0119 t\u0119sknot\u0119 zwalczy\u0107 maj\u0105c \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce tak b\u0119dzie zawsze. Tw\u00f3j male\u0144ki ogr\u00f3deczek, Tereniu, pozwoli\u0142 mi wr\u00f3ci\u0107 do r\u00f3wnowagi.<\/p>\n<p>&#8211; Rozumiem ci\u0119. Z pewno\u015bci\u0105 czu\u0142abym to samo gdyby kto\u015b odebra\u0142 mi Ci\u0119ciw\u0119, miejsce ukochane najbardziej na ziemi. Mam wra\u017cenie, \u017ce by\u0142abym zdolna do wszystkiego. I to z zimn\u0105 krwi\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Pleciesz cioteczko \u2013 Dorota przeci\u0105gn\u0119\u0142a si\u0119 niczym kotka. \u2013 Nikogo by\u015b nie zamordowa\u0142a. Nawet ba\u0142aby\u015b si\u0119 temu komu\u015b \u017ale \u017cyczy\u0107 maj\u0105c \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce z\u0142o raz puszczone musi znale\u017a\u0107 uj\u015bcie, cel i bardzo cz\u0119sto wraca do tego, kto je uruchomi\u0142. Przecie\u017c dobrze wiesz, \u017ce ten, co ze z\u0142em jest za pan brat i tak odpowie za to. Nic go przed tym nie uchroni.<\/p>\n<p>&#8211; No, no, to wcale nie jest takie g\u0142upie \u2013 zastanowi\u0142a si\u0119 Aldona nad s\u0142owami przyjaci\u00f3\u0142ki.<\/p>\n<p>&#8211; My ju\u017c dawno przerobi\u0142y\u015bmy ten temat. Nie pami\u0119tasz teorii zwanej przez Teres\u0119 teori\u0105 powracaj\u0105cej fali?<\/p>\n<p>&#8211; Czekaj, czekaj, ale\u017c oczywi\u015bcie, jak mog\u0142am zapomnie\u0107. Jak\u0105 energi\u0119 cz\u0142owiek z siebie emanuje tak\u0105 dostaje w zamian. Tak to brzmi, prawda?<\/p>\n<p>&#8211; Co\u015b takiego! Nie dosy\u0107, \u017ce umie liczy\u0107 to jeszcze rozumie co si\u0119 do niej m\u00f3wi \u2013 \u017cartowa\u0142a Dorota. \u2013 A teraz powa\u017cnie. Czy ju\u017c wiesz dlaczego twoje problemy dobrze si\u0119 sko\u0144czy\u0142y? Bo jeste\u015b dobra i \u017cyczliwa ludziom i zwierzakom, niesiesz pomoc ka\u017cdemu kto jej potrzebuje, nie \u017cywisz uraz, nie m\u015bcisz si\u0119 za doznane krzywdy ale potrafisz je darowa\u0107 i przebaczy\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Ja taka jestem? We \u0142bach wam si\u0119 chyba pomiesza\u0142o z upa\u0142u. Jestem z\u0142o\u015bnica, j\u0119dza i kawa\u0142 cholery.<\/p>\n<p>&#8211; To tak jak Sergiusz \u2013 wtr\u0105ci\u0142a Teresa w zwi\u0105zku ze s\u0142owami Doroty.<\/p>\n<p>&#8211; Co? \u2013 krzykn\u0119\u0142a oburzona Aldona. \u2013 Sergiusz jest kawa\u0142 cholery?!<\/p>\n<p>&#8211; Nie, oczywi\u015bcie, \u017ce nie \u2013 obie z Dorot\u0105 parskn\u0119\u0142y g\u0142o\u015bnym \u015bmiechem.<\/p>\n<p>&#8211; On jest zupe\u0142nie inny od innych.. \u2013 ci\u0105gn\u0119\u0142a Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Niew\u0105tpliwie masz racj\u0119 \u2013 przytakn\u0119\u0142y usi\u0142uj\u0105c &#8222;odzyska\u0107&#8221; powa\u017cny wyraz twarzy.<\/p>\n<p>&#8211; &#8230; jest dobry \u2013 m\u00f3wi\u0142a patrz\u0105c przed siebie, &#8211; wra\u017cliwy, sprawiedliwy, nie ocenia ludzi powierzchownie, ma tak\u0105 dziwn\u0105 zdolno\u015b\u0107 wnikania w g\u0142\u0105b ludzkiego serca. Mo\u017ce tylko jest zbyt naiwny w stosunku do niekt\u00f3rych, my\u015bli, \u017ce wszyscy s\u0105 dobrzy i rozs\u0105dni jak on sam.<\/p>\n<p>&#8211; Oj, za t\u0119 naiwno\u015b\u0107 m\u00f3j drogi braciszek ju\u017c s\u0142ono zap\u0142aci\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Tak, zauwa\u017cy\u0142am, \u017ce \u0142atwo go zrani\u0107. Przez sw\u0105 dobro\u0107 mo\u017ce by\u0107 zdany na \u0142ask\u0119 i\u00a0 nie\u0142ask\u0119. Dobrze, je\u015bli przyjaci\u00f3\u0142, gorzej, je\u015bli wrog\u00f3w. A w og\u00f3le ma \u0142agodn\u0105 i harmonijn\u0105 osobowo\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; A co ci si\u0119 w nim najbardziej podoba? \u2013 powa\u017cnie zapyta\u0142a Teresa.<\/p>\n<p>&#8211; Te pi\u0119kne, ciep\u0142e, serdeczne oczy\u2026 Tfu, czarownice jedne, ma\u0142py rude, obsiad\u0142y mnie i co? Czego wy ode mnie chcecie? Uczepi\u0142y si\u0119 jak rzep psiego ogona.<\/p>\n<p>&#8211; Nie wiedzia\u0142am, \u017ce m\u00f3j osobisty brat ma osobowo\u015b\u0107 z pi\u0119knymi oczami \u2013 \u015bciska\u0142a Dorota zmieszan\u0105 Aldon\u0119 dusz\u0105c si\u0119 od t\u0142umionego \u015bmiechu.<\/p>\n<p>&#8211; I harmonijn\u0105, nie zapomnij, osobowo\u015b\u0107 harmonijn\u0105 \u2013 ze \u015bmierteln\u0105 powag\u0105 doda\u0142a Teresa.<\/p>\n<p>&#8211; Tylko mu przypadkiem nie powt\u00f3rzcie, \u017ce tak \u2026 bredzi\u0142am. Jeszcze sobie co pomy\u015bli. Pami\u0119tajcie, morda w kube\u0142!<\/p>\n<p>&#8211; Mord\u0119 w kube\u0142 to Aza wsadzi\u0142a w Ci\u0119ciwie, pami\u0119tasz? \u2013 Dorota zapiszcza\u0142a z rado\u015bci na wspomnienie Teresy wisz\u0105cej na belce nad kuchni\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Trzeba i\u015b\u0107 \u2013 podnios\u0142a si\u0119 Teresa. \u2013 Musimy zrobi\u0107 z psami du\u017ce k\u00f3\u0142ko, przecie\u017c one nie mog\u0105 cierpie\u0107 za to, \u017ce si\u0119 zagada\u0142y\u015bmy. Chod\u017a z nami Doniczko na spacer, daj si\u0119 wyprowadzi\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Innym razem. Naprawd\u0119 jestem wyko\u0144czona. Rano przecie\u017c musz\u0119 wcze\u015bnie wsta\u0107 i i\u015b\u0107 do pracy. Jeszcze do tego powinnam by\u0107 przytomna.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c wzi\u0119\u0142a\u015b wolne.<\/p>\n<p>&#8211; Tak, ale czego\u015b ode mnie potrzebuj\u0105, wiesz jak to jest.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze, niech ci b\u0119dzie. Id\u017a spa\u0107, tym razem ci si\u0119 upiecze. Nie zapomnij, \u017ce jutro jeste\u015b u mnie na obiedzie. Proszonym.<\/p>\n<p>&#8211; Nie u ciebie lecz u Micha\u0142a \u2013 sprostowa\u0142a Teresa.<\/p>\n<p>Dorota odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 w jej stron\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Czy ty nie widzisz, \u017ce obci\u0119\u0142am w\u0142osy?<\/p>\n<p>&#8211; A wiesz, ca\u0142y czas ci si\u0119 przygl\u0105dam i zastanawiam dlaczego wygl\u0105dasz jak Baba J\u0119dza. I wreszcie ju\u017c wiem! \u2013 przezornie odsun\u0119\u0142a si\u0119 od przyjaci\u00f3\u0142ki na odleg\u0142o\u015b\u0107 r\u0119ki.<\/p>\n<p>&#8211; Sama jeste\u015b j\u0119dza, wyj\u0105tkowa. A teraz ci\u0119 \u017cegnam. W kt\u00f3r\u0105 stron\u0119 idziesz? Bo ja w przeciwn\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Dziewczyny, jeszcze raz wam serdecznie dzi\u0119kuj\u0119 za wszystko \u2013 Aldona otworzy\u0142a przed nimi drzwi.<\/p>\n<p>&#8211; Niby taka s\u0142odka a drzwi otwiera, \u017ceby\u015bmy sobie szybciej posz\u0142y \u2013 mrucza\u0142a Dorota.<\/p>\n<p>&#8211; Za jakie wszystko? \u2013 dopytywa\u0142a si\u0119 Teresa. \u2013 Ja jeszcze nie mam zamiaru umiera\u0107.<\/p>\n<p>Z pewno\u015bci\u0105 d\u0142ugo jeszcze rozmawia\u0142yby w ten spos\u00f3b w drzwiach, gdyby zniecierpliwiona Aza nie szarpn\u0119\u0142a Doroty, \u015bci\u0105gaj\u0105c j\u0105 ze schod\u00f3w pod same drzwi klatki schodowej. Maks ochoczo dotrzyma\u0142 jej towarzystwa, tote\u017c Teresa znalaz\u0142a si\u0119 natychmiast w tym samym miejscu. Wybuchaj\u0105c \u015bmiechem wysz\u0142y na podw\u00f3rko.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=239\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=239\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8211; Ooo, co\u015b ty ze sob\u0105 zrobi\u0142a? \u2013 powita\u0142 Dorot\u0119 okrzyk przyjaci\u00f3\u0142ki. &#8211; Co ci odbi\u0142o? \u2013 spyta\u0142 zdumiony Sergiusz. \u2013 Micha\u0142 ci\u0119 ju\u017c widzia\u0142? &#8211; \u201eCzepcie\u201d si\u0119 tramwaju a nie mnie, dobrze? Moje w\u0142osy? Moje! Wi\u0119c co wam do &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=239\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,10],"tags":[],"class_list":["post-239","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-po-co-wrocilas-agato","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/239","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=239"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/239\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":240,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/239\/revisions\/240"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=239"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=239"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=239"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}