{"id":2122,"date":"2019-11-08T10:55:39","date_gmt":"2019-11-08T09:55:39","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=2122"},"modified":"2019-11-08T11:48:51","modified_gmt":"2019-11-08T10:48:51","slug":"widocznie-tak-mialo-byc-19","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=2122","title":{"rendered":"&#8222;Widocznie tak mia\u0142o by\u0107&#8221; &#8211; 19"},"content":{"rendered":"<p>Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nawet kr\u00f3tki czas przebywania w szkole z Agat\u0105 spowodowa\u0142 problemy zdrowotne u Inki. Wyra\u017anie bardziej ni\u017c siostra prze\u017cy\u0142a dwuznaczne uwagi pod adresem matki. Aldona zdawa\u0142a sobie spraw\u0119, \u017ce przeniesienie dzieci do innej szko\u0142y by\u0142o jedynym wyj\u015bciem dla zapewnienia spokojnej nauki i normalnego rozwoju wra\u017cliwym dziewczynkom. Po konsultacji ze szkoln\u0105 pani\u0105 psycholog zapisa\u0142a Ink\u0119 do neurologa. I w\u0142a\u015bnie zdegustowana wr\u00f3ci\u0142a z wizyty. Musia\u0142a odreagowa\u0107. Zastuka\u0142a do drzwi s\u0105siadki. Otworzy\u0142a Justysia.<\/p>\n<p>&#8211; Cze\u015b\u0107 rybko, jest mama?<\/p>\n<p>&#8211; Jest, jest \u2013 da\u0142 si\u0119 s\u0142ysze\u0107 ze \u015brodka g\u0142os Magdy.<\/p>\n<p>&#8211; To wyj\u0105tkowo wcze\u015bnie, ciociu, jak na mam\u0119 \u2013 otworzy\u0142a dziewczynka drzwi na ca\u0142\u0105 szeroko\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Chcesz herbaty? \u2013 spyta\u0142a Magda i nie czekaj\u0105c na odpowied\u017a postawi\u0142a na stole dwie szklanki. \u2013 O rany, co\u015b taka blada? Siadaj.<\/p>\n<p>Aldona usiad\u0142a z ci\u0119\u017ckim westchnieniem.<\/p>\n<p>&#8211; Co za koszmarny dzie\u0144. By\u0142am z Ink\u0105 u neurologa, neurolo\u017cki w\u0142a\u015bciwie, bo to by\u0142a ona. O\u015bwiadczam, \u017ce gdyby mnie spytano czy ja jestem normalna czy ta kobieta, mia\u0142abym powa\u017cne w\u0105tpliwo\u015bci. Mimo, i\u017c od urodzenia wiem, \u017ce to ja jestem stukni\u0119ta.<\/p>\n<p>&#8211; Niczego nowego nie odkry\u0142a\u015b \u2013 wzruszy\u0142a Magda ramionami.<\/p>\n<p>&#8211; No to ja ci bardzo dzi\u0119kuj\u0119 za szczero\u015b\u0107. Cz\u0142owiek idzie po dobre s\u0142owo i co s\u0142yszy\u2026<\/p>\n<p>Magda parskn\u0119\u0142a \u015bmiechem.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c powszechnie wiadomo, \u017ce w\u015br\u00f3d psychiatr\u00f3w jest najwi\u0119cej wariat\u00f3w &#8211; powiedzia\u0142a. &#8211; Przyszed\u0142 raz do mnie do sklepu, do tego starego, taki jeden. Nawet piecz\u0105tk\u0119 przystawi\u0142 na papierku wi\u0119c mam dow\u00f3d, \u017ce lekarz. No wi\u0119c przyszed\u0142 i gada\u0142 o egzorcyzmach wpatruj\u0105c mi si\u0119 tak intensywnie w oczy, \u017ce jeszcze podczas drogi do domu czu\u0142am to spojrzenie, a noc\u0105 przy\u015bni\u0142 mi si\u0119 jako diabe\u0142. Brr, koszmar.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142uchaj Magda, neurolog, do tego kobieta, powinna by\u0107 ciep\u0142a, serdeczna, promieniuj\u0105ca czym\u015b dobrym\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Na jakim \u015bwiecie ty wci\u0105\u017c \u017cyjesz\u2026<\/p>\n<p>&#8211; W szpitalu takie w\u0142a\u015bnie by\u0142y. Nie przerywaj. Ona mi te\u017c przerywa\u0142a. Prawie si\u0119 na mnie dar\u0142a, tylko po cichu. Powiedzia\u0142a, \u017ce traktuj\u0119 j\u0105 instrumentalnie w celu zdobycia jeszcze jednego za\u015bwiadczenia do kolekcji, \u017ce ona tu nie widzi potrzeby badania neurologicznego, \u017ce jak ja dojrzej\u0119 do tego, \u017ceby dziecku pom\u00f3c, to ona ch\u0119tnie. Ale teraz? Owszem, napisze co o tym my\u015bli i jeszcze zadzwoni do pani psycholog, kt\u00f3ra dziecko przys\u0142a\u0142a. Rozumiesz?<\/p>\n<p>&#8211; Cicho Doniczko, nie gor\u0105czkuj si\u0119 \u2013 uspokaja\u0142a Magda s\u0105siadk\u0119. \u2013 To ju\u017c min\u0119\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Czy ty wiesz jak ja si\u0119 czu\u0142am? Po wczorajszym wypadku w pracy\u2026<\/p>\n<p>&#8211; A co si\u0119 sta\u0142o? \u2013 zainteresowa\u0142a si\u0119 Justysia.<\/p>\n<p>&#8211; Kole\u017canka straci\u0142a przytomno\u015b\u0107 i pogotowie ledwo j\u0105 odratowa\u0142o \u2013 wyja\u015bni\u0142a Aldona. \u2013 My\u015bleli\u015bmy wszyscy, \u017ce nie \u017cyje. To by\u0142o potworne. W nocy oka nie zmru\u017cy\u0142am, serce mnie bola\u0142o, a rano p\u00f3\u0142przytomna wsta\u0142am ze \u015bwiadomo\u015bci\u0105, \u017ce musz\u0119 jecha\u0107 do poradni. Nie chcia\u0142am bra\u0107 tabletki na uspokojenie, bo\u2026 no nie chcia\u0142am i ju\u017c. Przed oczyma widz\u0119 bezustannie mas\u0119 problem\u00f3w, kt\u00f3re jako\u015b musz\u0119 sama rozwi\u0105za\u0107, a ta kobieta do mnie z krety\u0144skim tekstem. Jestem wyko\u0144czona. Tam te\u017c by\u0142am i poczu\u0142am, \u017ce nie mog\u0119 zahamowa\u0107 \u0142ez. \u201eCzy pani uwa\u017ca, \u017ce to jest normalna reakcja?\u201d Ona tak do mnie powiedzia\u0142a. Wyobra\u017casz sobie? A ja jej na to: to nie jest normalna reakcja ale ja zdaj\u0119 sobie z tego spraw\u0119. Odpowiedzia\u0142am jej tak ze \u015bwiadomo\u015bci\u0105, \u017ce jest to ostatni cz\u0142owiek, kt\u00f3rego mog\u0142abym o cokolwiek poprosi\u0107. Gdyby nie odezwa\u0142 si\u0119 m\u00f3j kompleks wiecznie krytykowanego dziecka, to bym po prostu wsta\u0142a, zabra\u0142a swoje papiery, powiedzia\u0142a: \u2018\u017cegnam\u201d i wysz\u0142a. Cz\u0119sto ju\u017c udaje mi si\u0119 post\u0119powa\u0107 tak jak powinnam, ale tu by\u0142am przygwo\u017cd\u017cona do krzes\u0142a, zupe\u0142nie jakby oczy bazyliszka na mnie patrzy\u0142y. Nieraz mia\u0142am ochot\u0119 poszuka\u0107 pomocy u psychoterapeuty ale ta kobieta wyleczy\u0142a mnie z takiej ch\u0119ci.<\/p>\n<p>&#8211; I bardzo dobrze \u2013 stwierdzi\u0142a Magda.- Po co masz ca\u0142kiem obcym opowiada\u0107 o swoich problemach. Musi by\u0107 kto\u015b pewny, kto\u015b zaufany, bo w przeciwnym razie potraktuje ci\u0119 jak przeci\u0119tny belfer dziecko w szkole i zniszczy. Pewnie, \u017ce s\u0105 ludzie czuj\u0105cy potrzeb\u0119 niesienia pomocy i robi\u0105 to. Znam Ba\u015bk\u0119 psycholo\u017ck\u0119, kt\u00f3ra jest \u015bwietn\u0105 dziewczyn\u0105. Sama masz przecie\u017c kilka \u201epacjentek\u201d. Ma\u0142o to razy mnie sam\u0105 wyci\u0105ga\u0142a\u015b z do\u0142ka? A reszta naszej \u201emafii\u201d? Ci\u0105gle kt\u00f3ra\u015b co\u015b prze\u017cywa i potrzebuje wsparcia. Daj spok\u00f3j my\u015blom o tej babie. Nauczy\u0142a\u015b mnie, \u017ce ka\u017cdy odpowiada sam za siebie wi\u0119c i ona odpowie za krzywd\u0119, kt\u00f3r\u0105 tobie wyrz\u0105dzi\u0142a\u2026<\/p>\n<p>&#8211; To nie ja, to Teresa. I nie \u017cycz\u0119 nikomu\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Wiem, wiem \u2013 machn\u0119\u0142a r\u0119k\u0105 Magda. \u2013 Nie \u017cyczysz nikomu niczego z\u0142ego. I mo\u017ce dlatego dostajesz po g\u0142owie, bo jaka\u015b r\u00f3wnowaga zachowana by\u0107 musi.<\/p>\n<p>G\u0142o\u015bno i natarczywie odezwa\u0142 si\u0119 dzwonek domofonu. Przysz\u0142a Dorota. Obieca\u0142a i przysz\u0142a. Zrobi\u0142a porz\u0105dek w szafach oraz na pawlaczu i znalaz\u0142a kilka ciuszk\u00f3w pasuj\u0105cych na Justynk\u0119. Poprzednio przyniesiona partia dziewcz\u0119cych szmatek pochodzi\u0142a od kole\u017canki, kt\u00f3ra mia\u0142a dwie starsze c\u00f3rki. Wszystkie zaprzyja\u017anione \u201eciotki\u201d pomaga\u0142y sobie w ten spos\u00f3b, a dzieci od ma\u0142ego przyzwyczajone by\u0142y, \u017ce ubrania z kt\u00f3rych wyros\u0142y, oddawa\u0142y m\u0142odszym. Jako\u015b do tej pory \u017cadne nie z\u0142o\u015bci\u0142o si\u0119 z tego powodu i nie buntowa\u0142o. Jedynie Justysia jako najstarsza z dziewczynek oraz Maciek z Olkiem jako \u201e najwi\u0119ksi z ca\u0142ej wsi\u201d byli zaopatrywani w nowe rzeczy. Nie budzi\u0142o to zazdro\u015bci reszty dzieciak\u00f3w bo wiedzia\u0142y, \u017ce jak urosn\u0105 te\u017c b\u0119d\u0105 mia\u0142y nowe. Teraz mia\u0142y wa\u017cniejsze sprawy na g\u0142owach.<\/p>\n<p>Justyna skoczy\u0142a po bli\u017aniaczki, wszak w kobiecym towarzystwie ogl\u0105danie ciuch\u00f3w to wi\u0119ksza frajda. Dziewczynki zaj\u0119\u0142y si\u0119 ogl\u0105daniem i przymierzaniem.<\/p>\n<p>&#8211; Po co ty to wszystko trzymasz w domu? \u2013 dziwi\u0142a si\u0119 Aldona. \u2013 Nigdy ju\u017c w te szmaty nie wejdziesz, za ma\u0142e na ciebie. Przecie\u017c to moda z lat naszej m\u0142odo\u015bci. Wtedy nosi\u0142o si\u0119 rzeczy obcis\u0142e i dopasowane. Ja bym ju\u017c w tym nie mog\u0142a chodzi\u0107. Przyzwyczai\u0142am si\u0119 do luzu i swobody.<\/p>\n<p>&#8211; Z jakiej m\u0142odo\u015bci \u2013 oburzy\u0142a si\u0119 Dorota. \u2013 Ja ca\u0142y czas jestem m\u0142oda i zawsze b\u0119d\u0119. W przeciwie\u0144stwie do ciebie, bo ty jeste\u015b stara i siwa.<\/p>\n<p>&#8211; Stara tak, ale siwa ju\u017c nie\u00a0 &#8211; u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Jak to nie? Poka\u017c no si\u0119, chod\u017a do \u015bwiat\u0142a. No chod\u017a\u017ce, wyra\u017anie chyba m\u00f3wi\u0119. Musz\u0119 ci si\u0119 przyjrze\u0107.<\/p>\n<p>Zaci\u0105gn\u0119\u0142a przyjaci\u00f3\u0142k\u0119 pod lamp\u0119 i obejrza\u0142a dok\u0142adnie ze wszystkich stron.<\/p>\n<p>&#8211; Rzeczywi\u015bcie. Nareszcie si\u0119 zrobi\u0142a\u015b podobna do \u017cywych ludzi. Mo\u017cna si\u0119 ju\u017c pokaza\u0107 w twoim towarzystwie.<\/p>\n<p>&#8211; Co to znaczy \u201dju\u017c\u201d?<\/p>\n<p>&#8211; A to, \u017ce wszyscy wiedz\u0105, i\u017c jeste\u015bmy z tego samego roku i kto spojrza\u0142 na ciebie, od razu my\u015bla\u0142, \u017ce ja te\u017c jestem taka stara jak ty.<\/p>\n<p>&#8211; Znowu zaczynasz\u2026<\/p>\n<p>Z dzikim okrzykiem wpad\u0142 do kuchni Filip. Magda, Aldona i Dorota r\u00f3wnocze\u015bnie podskoczy\u0142y na krzes\u0142ach.<\/p>\n<p>&#8211; Jak ci\u0119\u2026 &#8211; zacz\u0119\u0142a Magda.<\/p>\n<p>&#8211; No co? To by\u0142o wej\u015bcie smoka \u2013 broni\u0142 si\u0119 Filip.<\/p>\n<p>&#8211; Widzisz mamo jak ja si\u0119 musz\u0119 m\u0119czy\u0107? \u2013 wo\u0142a\u0142a z przedpokoju Justynka. \u2013 Bardziej ni\u017c ty. Mam z nim wi\u0119cej do czynienia, bo wcze\u015bniej wracam ze szko\u0142y ni\u017c ty z pracy.<\/p>\n<p>&#8211; O rany, co za dzieci \u2013 j\u0119kn\u0119\u0142a Magda. \u2013 Filip do \u0142azienki. My\u0107 si\u0119 i spa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Po co? Przecie\u017c jutro jest sobota, a ja ju\u017c dzisiaj spa\u0142em \u2013 broni\u0142 si\u0119. \u2013 Nie chc\u0119 i\u015b\u0107 spa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Do \u0142azienki! \u2013 Magda podnios\u0142a si\u0119 z min\u0105 nie wr\u00f3\u017c\u0105c\u0105 niczego dobrego.<\/p>\n<p>&#8211; No ju\u017c id\u0119, id\u0119 \u2013 przezornie wycofa\u0142 si\u0119 z kuchni<\/p>\n<p>&#8211; Mamusiu \u2013 zawo\u0142a\u0142a po chwili Justysia. \u2013 On wzi\u0105\u0142 komiks do czyszczenia z\u0119b\u00f3w, \u017ceby si\u0119 nie nudzi\u0107!<\/p>\n<p>&#8211; Uspok\u00f3jcie si\u0119 wreszcie \u2013 krzykn\u0119\u0142a zniecierpliwiona matka.<\/p>\n<p>&#8211; Po ostatniej wizycie u stomatologa Kajtu\u015b o\u015bwiadczy\u0142, \u017ce b\u0119dzie zab\u00f3jc\u0105 dentyst\u00f3w jak doro\u015bnie \u2013 powiedzia\u0142a rozbawiona Dorota.<\/p>\n<p>&#8211; A Filip wychodzi do szko\u0142y za pi\u0119\u0107 \u00f3sma i twierdzi, \u017ce si\u0119 nie sp\u00f3\u017ani, poniewa\u017c ma d\u0142u\u017csze nogi ni\u017c wtedy, kiedy wychodzi\u0142 za pi\u0119tna\u015bcie \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Magda. \u2013 No i czy przy tych dzieciakach mo\u017cna mie\u0107 cho\u0107 odrobin\u0119 spokoju?<\/p>\n<p>Rozleg\u0142o si\u0119 stukanie do drzwi i wesz\u0142a Danusia.<\/p>\n<p>&#8211; O, trafi\u0142am na zbi\u00f3rk\u0119. Czemu mnie nie zawo\u0142a\u0142y\u015bcie? Dawno si\u0119 nie zbiera\u0142y\u015bmy. Mog\u0119 zadzwoni\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017cesz \u2013 uprzejmie odpowiedzia\u0142a Dorota. &#8211; Budka pusta.<\/p>\n<p>&#8211; A ty co si\u0119 rz\u0105dzisz? Tw\u00f3j telefon? \u2013 zwr\u00f3ci\u0142a jej uwag\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Nie m\u00f3j, ale co to za r\u00f3\u017cnica?\u00a0 &#8211; pu\u015bci\u0142a oko do Magdy. \u2013 Tw\u00f3j te\u017c nie, Donico, wi\u0119c si\u0119\u00a0 nie czepiaj.<\/p>\n<p>&#8211; Ciociu \u2013 Justynka przyjrza\u0142a si\u0119 uwa\u017cnie Dorocie, &#8211; czy ty by\u0142a\u015b u fryzjera z grzywk\u0105?<\/p>\n<p>&#8211; Nie, skarbie, z regu\u0142y grzywk\u0119 zostawiam w domu kiedy id\u0119 do fryzjera \u2013 ze s\u0142odziutkim u\u015bmiechem odpowiedzia\u0142a zapytana.<\/p>\n<p>&#8211; Ciocia to tak zawsze \u2013 mrukn\u0119\u0142a dziewczynka.<\/p>\n<p>Danusia sko\u0144czy\u0142a rozmow\u0119 telefoniczn\u0105 i usiad\u0142a obok Aldony.<\/p>\n<p>&#8211; Wiecie dziewczyny, zako\u0144czy\u0142am koszmar hydrauliczny \u2013 powiedzia\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Co zako\u0144czy\u0142a\u015b? \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Aha, ty nie wiesz, bo ci\u0119 akurat nie by\u0142o. U s\u0105siad\u00f3w pode mn\u0105 zepsu\u0142 si\u0119 zaw\u00f3r od ciep\u0142ej wody i zala\u0142o Czesia z pierwszego pi\u0119tra, tak polecia\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Nawet do mnie dosz\u0142o \u2013 wtr\u0105ci\u0142a Magda. \u2013 U mnie akurat Marcin ogl\u0105da\u0142 telewizj\u0119, zobaczy\u0142, \u017ce kapie z sufitu to pod\u0142o\u017cy\u0142 misk\u0119 i ogl\u0105da\u0142 dalej. Masz poj\u0119cie?\u00a0 &#8211; roz\u0142o\u017cy\u0142a r\u0119ce w ge\u015bcie bezradno\u015bci.<\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3j Bronek nie lepszy \u2013 pokiwa\u0142a g\u0142ow\u0105 Danusia. \u2013 W czasie deszczu zacz\u0105\u0142 kiedy\u015b przecieka\u0107 sufit. Narobi\u0142am krzyku, a m\u00f3j m\u0105\u017c wyjrza\u0142 przez okno i stwierdzi\u0142, \u017ce przecie\u017c pada, to o co mi chodzi.<\/p>\n<p>&#8211; To si\u0119 nazywa odpowiednie podej\u015bcie do \u017cycia, w obu przypadkach \u2013 \u015bmia\u0142a si\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; No i s\u0142uchaj dalej \u2013 podj\u0119\u0142a temat Danusia. \u2013 Tego samego dnia by\u0142 u mnie hydraulik zam\u00f3wiony wcze\u015bniej, \u017ceby wymieni\u0107 rurk\u0119 doprowadzaj\u0105c\u0105 wod\u0119 do sp\u0142uczki. Za\u0142apa\u0142 si\u0119 i na tamt\u0105, awaryjn\u0105, robot\u0119. Czesia z rodzin\u0105 nie by\u0142o, ja mia\u0142am klucze i wszyscy, ca\u0142\u0105 klatk\u0105, ratowali\u015bmy Czesiowi mieszkanie. A\u017c tu przychodzi do mnie powiadomienie z PZU, \u017ce ja mam zap\u0142aci\u0107 straszn\u0105 fur\u0119 pieni\u0119dzy, bo to ja zala\u0142am! Wyobra\u017cacie sobie?\u00a0 Napisa\u0142am wyja\u015bnienie, \u017ce to nie ja. W odpowiedzi przys\u0142ali mi ponaglenie, odbitk\u0119 protoko\u0142u i do tego straszyli s\u0105dem i komornikiem. Ile mnie to nerw\u00f3w kosztowa\u0142o! Nie wiedzia\u0142am co robi\u0107. Dorota kaza\u0142a mi i\u015b\u0107 do sp\u00f3\u0142dzielni wyja\u015bni\u0107 spraw\u0119. Musia\u0142am zamkn\u0105\u0107 sklep i posz\u0142am.<\/p>\n<p>&#8211; I uda\u0142o ci si\u0119 to odkr\u0119ci\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; By\u0142am tak stanowcza jak nie ja i wyt\u0142umaczy\u0142am pani urz\u0119dniczce, chocia\u017c z wielkim trudem, \u017ce woda nie p\u0142ynie z do\u0142u do g\u00f3ry\u2026<\/p>\n<p>&#8211; No to mia\u0142a\u015b weso\u0142o prawie niczym ja dzisiaj. Id\u0119 ju\u017c dziewczyny, po tych neurologicznych atrakcjach czuj\u0119 si\u0119 zm\u0119czona \u2013 podnios\u0142a si\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Poczekaj jeszcze chwil\u0119 \u2013 przytrzyma\u0142a j\u0105 Dorota za r\u0119k\u0119. \u2013 Siadaj, rozwesel\u0119 ci\u0119 przed spaniem. S\u0142uchajcie. Obiera\u0142am ziemniaki, spor\u0105 ilo\u015b\u0107 na zapiekank\u0119. W tym czasie Kot trzy razy pr\u00f3bowa\u0142 dosta\u0107 si\u0119 do lod\u00f3wki. Ochlapanie wod\u0105 to skuteczna metoda odstraszaj\u0105ca wi\u0119c uciek\u0142 z kuchni. Znaczy: t\u0119 rund\u0119 wygra\u0142am. Nie by\u0142o go kilka minut. Wr\u00f3ci\u0142 z jakim\u015b ma\u0142ym przedmiotem w pyszczku i rzuci\u0142 to na pod\u0142og\u0119. Chwil\u0119 si\u0119 bawi\u0142 podrzucaj\u0105c tak, by spada\u0142o w r\u00f3\u017cne miejsca, po czym wtoczy\u0142 pod lod\u00f3wk\u0119. Tym razem nic z\u0142ego nie zrobi\u0142, wyci\u0105gn\u0105\u0142 zabawk\u0119 spod lod\u00f3wki, a \u017ce si\u0119 przy tym otworzy\u0142a to przecie\u017c nie jego wina. Jak ju\u017c by\u0142a otwarta, nale\u017ca\u0142o co\u015b przek\u0105si\u0107, szkoda zmarnowa\u0107 tak\u0105 okazj\u0119. Z\u0142apa\u0142 kawa\u0142ek kie\u0142basy i da\u0142 drapaka.<\/p>\n<p>&#8211; M\u0105drala. Jak to m\u00f3wi\u0105 moje c\u00f3rki: kot te\u017c cz\u0142owiek \u2013 skwitowa\u0142a Aldona.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=2122\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=2122\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nawet kr\u00f3tki czas przebywania w szkole z Agat\u0105 spowodowa\u0142 problemy zdrowotne u Inki. Wyra\u017anie bardziej ni\u017c siostra prze\u017cy\u0142a dwuznaczne uwagi pod adresem matki. Aldona zdawa\u0142a sobie spraw\u0119, \u017ce przeniesienie dzieci do innej szko\u0142y by\u0142o jedynym wyj\u015bciem dla &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=2122\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[10,18],"tags":[],"class_list":["post-2122","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-powiesci","category-widocznie-tak-mialo-byc"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2122","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2122"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2122\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2125,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2122\/revisions\/2125"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2122"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2122"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2122"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}