{"id":2086,"date":"2019-10-25T07:41:00","date_gmt":"2019-10-25T05:41:00","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=2086"},"modified":"2019-10-25T07:41:00","modified_gmt":"2019-10-25T05:41:00","slug":"widocznie-tak-mialo-byc-18","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=2086","title":{"rendered":"&#8222;Widocznie tak mia\u0142o by\u0107&#8221; &#8211; 18"},"content":{"rendered":"<p><strong>\u00a0<\/strong>\u00a0\u00a0 Stenia wysz\u0142a wcze\u015bniej z pracy. Mog\u0142a, poniewa\u017c odbiera\u0142a nadgodziny sp\u0119dzone w terenie. Ostatnio sporo czasu sp\u0119dzi\u0142a na budowie osiedla pod Warszaw\u0105. \u00a0Zbli\u017caj\u0105c si\u0119 do bloku spojrza\u0142a w g\u00f3r\u0119 i\u2026 zdr\u0119twia\u0142a. Na dachu, w niebezpiecznej blisko\u015bci jego kraw\u0119dzi zobaczy\u0142a dzieci\u0119ce figurki. Pierwsz\u0105 my\u015bl\u0105 by\u0142o, \u017ce nie pada\u0142 deszcz wi\u0119c nie powinno by\u0107 \u015blisko. Gor\u0105czkowo rozwa\u017ca\u0142a co zrobi\u0107. Je\u015bli krzyknie \u2013 dzieciaki mog\u0105 si\u0119 zestresowa\u0107 i spa\u015b\u0107. Nie wiedzia\u0142a kiedy i jak znalaz\u0142a si\u0119 na trzecim pi\u0119trze. W\u0142az na dach by\u0142 otwarty. Wspi\u0119\u0142a si\u0119 po metalowej drabince i wyjrza\u0142a. Jej ch\u0142opcy oraz Filip stali w pewnej &#8211; na szcz\u0119\u015bcie \u2013 odleg\u0142o\u015bci od kraw\u0119dzi i nad czym\u015b si\u0119 naradzali. Cofn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0119, \u017ceby nie by\u0107 widzian\u0105 i zawo\u0142a\u0142a Filipa licz\u0105c na to, \u017ce jako najstarszy zareaguje najrozs\u0105dniej. Tak te\u017c si\u0119 sta\u0142o. Us\u0142yszawszy wo\u0142anie ch\u0142opiec przykucn\u0105\u0142, kaza\u0142 to samo zrobi\u0107 kolegom i razem przesun\u0119li si\u0119 w pobli\u017ce w\u0142azu. Zeszli po drabince na d\u00f3\u0142 i tam zostali pochwyceni\u00a0 przez ledwo \u017cyw\u0105 ze zdenerwowania Steni\u0119. Nie mia\u0142a nawet si\u0142y nakrzycze\u0107 na winowajc\u00f3w. Po cichu powiedzia\u0142a, \u017ceby nigdy wi\u0119cej tego nie robili i zaprowadzi\u0142a ich na d\u00f3\u0142, do siebie. Wieczorem zbi\u00f3rka zosta\u0142a zarz\u0105dzona przez Danusi\u0119 poczuwaj\u0105c\u0105 si\u0119 do winy z tej przyczyny, \u017ce mieszka\u0142a najbli\u017cej dachu.<\/p>\n<p>&#8211; Czy\u015b ty zg\u0142upia\u0142a? \u2013 Magda spojrza\u0142a zniesmaczona. \u2013 Jaka twoja wina mo\u017ce by\u0107, przecie\u017c nie by\u0142o ci\u0119 w domu.<\/p>\n<p>&#8211; Akurat by\u0142am ale nic nie s\u0142ysza\u0142am \u2013 t\u0142umaczy\u0142a gospodyni. \u2013 Przecie\u017c powinnam us\u0142ysze\u0107 jak przestawiali t\u0119 metalow\u0105 drabink\u0119 po kt\u00f3rej si\u0119 wchodzi na dach.<\/p>\n<p>&#8211; Mamo, ja chyba s\u0142ysza\u0142em, ale my\u015bla\u0142em, \u017ce to robotnicy przyszli naprawia\u0107 ciekn\u0105c\u0105 dziur\u0119 \u2013 Olek\u00a0 wsun\u0105\u0142 g\u0142ow\u0119 do kuchni. \u2013 Nie my\u015bla\u0142em, \u017ce te smarkacze s\u0105 takie g\u0142upie \u2013 spojrza\u0142 w stron\u0119 dzieci\u00a0 urz\u0119duj\u0105cych w du\u017cym pokoju.<\/p>\n<p>&#8211; Nie wiedzia\u0142am co mam robi\u0107, ba\u0142am si\u0119, \u017ce jak mnie zobacz\u0105 to pospadaj\u0105 w d\u00f3\u0142 jak ul\u0119ga\u0142ki &#8211;\u00a0 wzdrygn\u0119\u0142a si\u0119 Stenia.<\/p>\n<p>&#8211; Wa\u017cne, \u017ce si\u0119 nic nie sta\u0142o i wi\u0119cej tego nie zrobi\u0105, prawda ch\u0142opaki? \u2013 Bronek zrobi\u0142 srog\u0105 min\u0119 i wpatrywa\u0142 si\u0119 w ka\u017cdego po kolei.<\/p>\n<p>&#8211; Co\u015bcie si\u0119 tak zesz\u0142y? A po mnie nie mog\u0142a kt\u00f3ra zastuka\u0107? \u2013 wesz\u0142a Aldona do przedpokoju wprost na Bronka stoj\u0105cego w kuchennych drzwiach.<\/p>\n<p>&#8211; No co si\u0119 tak na mnie patrzysz? \u2013 zdziwi\u0142 si\u0119. &#8211; Ja tu mieszkam.<\/p>\n<p>&#8211; Ale przebiec si\u0119 po schodach w d\u00f3\u0142 i w g\u00f3r\u0119 nie zaszkodzi\u0142oby ci w \u017cadnym razie. Sam m\u00f3wisz, \u017ce ci ruchu potrzeba.<\/p>\n<p>&#8211; Tak jest, potrzeba mi ruchu i dlatego chodz\u0119 do kiosku \u201eRuchu\u201d po gazety \u2013 o\u015bwiadczy\u0142 patrz\u0105c z g\u00f3ry co nie sprawia\u0142o mu trudno\u015bci poniewa\u017c postur\u0105 g\u00f3rowa\u0142 prawie nad ka\u017cdym w otoczeniu, a obecne swoje otoczenie przyprawi\u0142 o szeroki u\u015bmiech. \u2013 A skoro\u015bcie si\u0119 tu zebra\u0142y to mo\u017ce ja sobie p\u00f3jd\u0119 do Marcina i nie b\u0119d\u0119 wam przeszkadza\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; A id\u017a sobie, id\u017a, Zb\u00f3j ci i tak wszystko doniesie \u2013 machn\u0119\u0142a r\u0119k\u0105 Magda.<\/p>\n<p>&#8211; Jak to? \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Nie wiesz? Przecie\u017c Bronu\u015b przyzna\u0142 si\u0119, \u017ce wszystko wie, bo w wigili\u0119 Zb\u00f3j mu opowiedzia\u0142 o czym rozmawia\u0142y\u015bmy \u2013 odpowiedzia\u0142a rozweselona.<\/p>\n<p>&#8211; A fe, to z ciebie taki kumpel? O wszystkim opowiadasz? To ty jeste\u015b donosiciel \u2013 Aldona oskar\u017cycielsko wysun\u0119\u0142a palec w kierunku Zb\u00f3ja. \u2013 Wstydzi\u0142by\u015b si\u0119.<\/p>\n<p>Zb\u00f3j nie przej\u0105\u0142 si\u0119 przem\u00f3wieniem \u201eciotki\u201d i szeroko ziewn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Masz, dok\u0142adnie pokaza\u0142 co my\u015bli o twoim gderaniu \u2013 za\u015bmia\u0142a si\u0119 Magda. \u2013 Hola, hola, panowie, nie my\u015blcie, \u017ce wam si\u0119 upiecze \u2013 zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do \u201edachowych turyst\u00f3w\u201d, kt\u00f3rzy pr\u00f3bowali znikn\u0105\u0107 bezszelestnie sprzed oczu matek. \u2013 Kara za g\u0142upot\u0119 musi by\u0107, \u017ceby wam co\u015b podobnego wi\u0119cej do g\u0142\u00f3w nie przysz\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Tak jest, ciocia Magda ma racj\u0119 \u2013 przytakn\u0119\u0142a Stenia. \u2013 Macie sobie sami kar\u0119 wymy\u015bli\u0107.<\/p>\n<p>Winowajcy spojrzeli na siebie, spu\u015bcili g\u0142owy udaj\u0105c skruszonych i zawstydzonych, i oznajmili, \u017ce musz\u0105 pomy\u015ble\u0107. Otrzymali limit czasu na my\u015blenie i opu\u015bcili kuchni\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Pami\u0119tacie co Maciek z Olkiem i Kub\u0105 zrobili kiedy byli m\u0142odsi? Tu u mnie w du\u017cym pokoju? \u2013 przypomnia\u0142a sobie Danusia.<\/p>\n<p>&#8211; Chodzi ci o ten po\u017car-o-ma\u0142o-co? \u2013 spyta\u0142a Magda.<\/p>\n<p>&#8211; O co? \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; O ma\u0142o co \u2013 powt\u00f3rzy\u0142a Magda.<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bnie to mam na my\u015bli \u2013 skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 Danusia. &#8211; Ty, Doniczko, nie pami\u0119tasz albo ci Teresa nie opowiedzia\u0142a. \u00a0Ch\u0142opcy wzi\u0119li du\u017ce szk\u0142o powi\u0119kszaj\u0105ce i zacz\u0119li si\u0119 nim bawi\u0107 skupiaj\u0105c promienie s\u0142oneczne. Jako\u015b je tak skutecznie skupili, \u017ce zapali\u0142a si\u0119 gazeta na wyk\u0142adzinie. Przestraszyli si\u0119, zacz\u0119li depta\u0107 ogie\u0144 butami i wybiegli na balkon z p\u0142on\u0105c\u0105 gazet\u0105 przyczepion\u0105 do but\u00f3w, tam uda\u0142o im si\u0119 zgasi\u0107 p\u0142omie\u0144. Szcz\u0119\u015bciem by\u0142o, \u017ce poprzedniego dnia zdj\u0119\u0142am firanki z okna, bo nie uda\u0142oby si\u0119 im opanowa\u0107 ognia. Ju\u017c po wszystkim zobaczyli\u015bmy z Bronkiem, gdzie by\u0142y wypalone \u015blady na wyk\u0142adzinie.<\/p>\n<p>&#8211; Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie, \u017ce tak to si\u0119 sko\u0144czy\u0142o \u2013 odetchn\u0119\u0142a Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; No, m\u0105drale, jak wam idzie my\u015blenie? \u2013 krzykn\u0119\u0142a Magda w stron\u0119 pokoju.<\/p>\n<p>A tam Olek rozsiad\u0142 si\u0119 na pod\u0142odze i za\u015bpiewa\u0142 \u201edomowe przedszkole\u201d klaszcz\u0105c w r\u0119ce. Nie by\u0142oby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, \u017ce jako r\u00f3wie\u015bnik Ma\u0107ka by\u0142 najstarszy w towarzystwie m\u0142odzie\u017cy, a wzrostem ju\u017c sporo przewy\u017csza\u0142 Ziutka i niewiele brakowa\u0142o, by dor\u00f3wna\u0142 ojcu. Obok niego Filip mocowa\u0142 si\u0119 z J\u0119drkiem, troszk\u0119 od niego ni\u017cszym, udaj\u0105c japo\u0144skiego zawodnika sumo. J\u0119drek si\u0119 wycofa\u0142, usiad\u0142 obok Olka i do\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 do \u015bpiewania.<\/p>\n<p>&#8211; Taki kurdupel jeste\u015b, \u017ce nie mo\u017cna ci\u0119 zaliczy\u0107 do sumok\u00f3w \u2013 powiedzia\u0142 Filip.<\/p>\n<p>S\u0142ysz\u0105c te s\u0142owa J\u0119drek zmarszczy\u0142 gro\u017anie brwi, zacisn\u0105\u0142 pi\u0119\u015bci, powoli si\u0119 podni\u00f3s\u0142 i ruszy\u0142 w stron\u0119 Filipa.<\/p>\n<p>&#8211; Ale uro\u015bniesz, na pewno uro\u015bniesz \u2013 krzykn\u0105\u0142 Filip chowaj\u0105c si\u0119 za plecami siostry.<\/p>\n<p>&#8211; Hej tam! Czy wy og\u0142uchli\u015bcie? \u2013 zawo\u0142a\u0142a Magda.<\/p>\n<p>&#8211; Sko\u0144czy\u0142 wam si\u0119 czas na my\u015blenie \u2013 doda\u0142a Stenia. \u2013 No i co? Jakie pomys\u0142y?<\/p>\n<p>&#8211; Ja za kar\u0119 m\u00f3g\u0142bym nie p\u00f3j\u015b\u0107 do szko\u0142y \u2013 oznajmi\u0142 Filip. \u2013 Albo nawet przez ca\u0142y tydzie\u0144 m\u00f3g\u0142bym nie chodzi\u0107, to by\u0142aby wi\u0119ksza kara.<\/p>\n<p>Aldona parskn\u0119\u0142a \u015bmiechem prosto w szklank\u0119 oblewaj\u0105c bluzk\u0119 herbat\u0105.<\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=2086\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=2086\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0\u00a0\u00a0 Stenia wysz\u0142a wcze\u015bniej z pracy. Mog\u0142a, poniewa\u017c odbiera\u0142a nadgodziny sp\u0119dzone w terenie. Ostatnio sporo czasu sp\u0119dzi\u0142a na budowie osiedla pod Warszaw\u0105. \u00a0Zbli\u017caj\u0105c si\u0119 do bloku spojrza\u0142a w g\u00f3r\u0119 i\u2026 zdr\u0119twia\u0142a. Na dachu, w niebezpiecznej blisko\u015bci jego kraw\u0119dzi zobaczy\u0142a dzieci\u0119ce &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=2086\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[10,18],"tags":[],"class_list":["post-2086","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-powiesci","category-widocznie-tak-mialo-byc"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2086","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2086"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2086\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2087,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2086\/revisions\/2087"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2086"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2086"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2086"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}