{"id":206,"date":"2019-02-25T20:22:32","date_gmt":"2019-02-25T19:22:32","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=206"},"modified":"2019-02-25T20:22:32","modified_gmt":"2019-02-25T19:22:32","slug":"po-co-wrocilas-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=206","title":{"rendered":"&#8222;Po co wr\u00f3ci\u0142a\u015b&#8230;&#8221; 2"},"content":{"rendered":"<p>Dost\u0119pu do mieszka\u0144 na si\u00f3dmym pi\u0119trze od niedawna broni\u0142a krata, kt\u00f3r\u0105 Dorota za\u0142o\u017cy\u0142a wsp\u00f3lnie z s\u0105siadami.<\/p>\n<p>&#8211; Teraz ju\u017c si\u0119 nie boj\u0119, \u017ce na kim\u015b stan\u0119 \u2013 t\u0142umaczy\u0142a przyjaci\u00f3\u0142ce.<\/p>\n<p>&#8211; Jak to: na kim\u015b staniesz? Nie rozumiem \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Wyobra\u017a sobie, \u017ce wraca\u0142am kiedy\u015b wieczorem do domu. Nagle wy\u0142\u0105czyli pr\u0105d, jaka\u015b awaria by\u0142a, zrobi\u0142o si\u0119 ciemno jak u murzyna pod koszul\u0105. Nie zd\u0105\u017cy\u0142am na szcz\u0119\u015bcie wsi\u0105\u015b\u0107 do windy, bo musia\u0142abym w niej sp\u0119dzi\u0107 ca\u0142\u0105 noc. U\u015bwiadomiwszy to sobie ra\u017anym krokiem ruszy\u0142am w g\u00f3r\u0119 schodami i sz\u0142am, sz\u0142am, sz\u0142am. Wreszcie pomyli\u0142o mi si\u0119, na kt\u00f3rym ju\u017c jestem pi\u0119trze. Gdyby nie szczekanie Azy nie wiedzia\u0142abym, \u017ce zosta\u0142o mi jeszcze tylko p\u00f3\u0142 pi\u0119tra do przej\u015bcia. Jak ko\u0144 czuj\u0105cy blisko\u015b\u0107 stajni ruszy\u0142am szybciej i \u2026 zar\u017ca\u0142am! Z przera\u017cenia. Stan\u0119\u0142am na czym\u015b mi\u0119kkim a to co\u015b zacz\u0119\u0142o si\u0119 rusza\u0107 i be\u0142kota\u0107! Jakim cudem jednym skokiem znalaz\u0142am si\u0119 pod w\u0142asnymi drzwiami wal\u0105c w nie pi\u0119\u015bciami i wrzeszcz\u0105c na ca\u0142e gard\u0142o, nie mam poj\u0119cia.<\/p>\n<p>Aldona przykucn\u0119\u0142a w windzie i zakry\u0142a twarz r\u0119koma, wyobra\u017caj\u0105c sobie ow\u0105 scen\u0119 nie mog\u0142a si\u0119 utrzyma\u0107 na nogach ze \u015bmiechu.<\/p>\n<p>&#8211; Od tej pory ba\u0142am si\u0119 wychodzi\u0107 bez Azy. Tym bardziej, \u017ce ten sam osobnik spa\u0142 kilka razy na mojej wycieraczce blokuj\u0105c drzwi sob\u0105 i chmur\u0105 smrodu pochodz\u0105cego z trawionego w\u0142a\u015bnie alkoholu. Nie mia\u0142am jeszcze telefonu i nawet nie mog\u0142am nikogo wezwa\u0107 na pomoc \u2013 ko\u0144czy\u0142a Dorota.<\/p>\n<p>Jad\u0105ca bardzo powoli po ostatniej reperacji winda wreszcie si\u0119 zatrzyma\u0142a. Zanim Dorota dotkn\u0119\u0142a drzwi, same si\u0119 przed ni\u0105 gwa\u0142townie otworzy\u0142y i stan\u0105\u0142 w nich wysoki m\u0119\u017cczyzna.<\/p>\n<p>&#8211; A ty tu czego? Musisz straszy\u0107? \u2013 z pozornie gro\u017an\u0105 min\u0105 spyta\u0142a Dorota.<\/p>\n<p>&#8211; Umawiasz si\u0119 ze mn\u0105 a potem znikasz nie wiadomo gdzie. Czekam pod t\u0105 krat\u0105 jak g\u0142upi i wszyscy jad\u0105cy wind\u0105 podejrzliwie mi si\u0119 przygl\u0105daj\u0105 \u2013 odpowiedzia\u0142. \u2013 A je\u015bli chodzi o straszenie to ty z zielon\u0105 szyj\u0105 bardziej przypominasz upiora ni\u017c ja. Co ci si\u0119 sta\u0142o?<\/p>\n<p>&#8211; Odczep si\u0119, dobrze?<\/p>\n<p>Dorota energicznym krokiem opu\u015bci\u0142a wind\u0119 odpychaj\u0105c tego niew\u0105tpliwie przystojnego osobnika, co od razu rzuci\u0142o si\u0119 w oczy Aldonie wci\u0105\u017c kucaj\u0105cej w rogu windy.<\/p>\n<p>&#8211; Doniczka, ty co, zamierzasz tam nocowa\u0107? \u2013 rzuci\u0142a Dorota w stron\u0119 windy wk\u0142adaj\u0105c klucz w zamek i otwieraj\u0105c krat\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, nie zamierzam \u2013 odpowiedzia\u0142a patrz\u0105c spod oka na nieznajomego, zastanawiaj\u0105c si\u0119 czy ju\u017c go gdzie\u015b widzia\u0142a czy te\u017c mo\u017ce kogo\u015b bardzo podobnego.<\/p>\n<p>Nieznajomy za\u015b patrzy\u0142 na g\u0119ste, zmierzwione w tej chwili w\u0142osy, na coraz mocniejsze rumie\u0144ce na policzkach i coraz bardziej b\u0142yszcz\u0105ce oczy spogl\u0105daj\u0105ce ku niemu spod nastroszonej grzywki. U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119, ca\u0142y czas intensywnie my\u015bl\u0105c, \u017ce ju\u017c gdzie\u015b widzia\u0142 takie \u0142adne szarozielone oczy w pi\u0119knej oprawie.<\/p>\n<p>G\u0142uche dudnienie w szybie windy dochodz\u0105ce z do\u0142u przypomnia\u0142o obojgu, \u017ce nie oni jedni w tym budynku maj\u0105 prawo do korzystania z \u201epojazdu\u201d. Aldona, wci\u0105\u017c zmieszana, wyskoczy\u0142a ze \u015brodka. Zamkn\u0105\u0142 za ni\u0105 drzwi, domykaj\u0105c si\u0142\u0105, \u017ceby winda szybciej ruszy\u0142a w d\u00f3\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Czy wy si\u0119 w og\u00f3le znacie? \u2013 spyta\u0142a Dorota \u201eton\u0105c w obj\u0119ciach\u201d Azy, kt\u00f3ra opar\u0142szy przednie \u0142apy na ramionach pani, usi\u0142owa\u0142a poliza\u0107 j\u0105 po twarzy daj\u0105c dow\u00f3d rado\u015bci.<\/p>\n<p>&#8211; A id\u017a\u017ce poczwaro jedna, dawno mnie nie widzia\u0142a\u015b, co? \u2013 zrz\u0119dzi\u0142a. \u2013 Id\u017a pom\u0119cz wujka a mnie daj \u015bwi\u0119ty spok\u00f3j, znowu zapomn\u0119 i nie zmyj\u0119 tej przekl\u0119tej maseczki. Aldona, to jest m\u00f3j brat Sergiusz. Drogi bracie, to jest moja przyjaci\u00f3\u0142ka Donica \u2013 dokona\u0142a prezentacji.<\/p>\n<p>&#8211; Przepraszam, jak ci na imi\u0119? Nie zrozumia\u0142em \u2013 spyta\u0142 przytrzymuj\u0105c r\u0119k\u0119 Aldony.<\/p>\n<p>&#8211; Aldona. Jak mi jeszcze raz b\u0119dziesz wymy\u015bla\u0142a przy ludziach \u2013 zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do Doroty, &#8211; to ja ci te\u017c powiem co o tobie my\u015bl\u0119, zobaczysz. Je\u017celi ju\u017c \u2013 tu si\u0119 s\u0142odko u\u015bmiechn\u0119\u0142a \u2013 to Doniczka a nie Donica. Nie musisz mi przypomina\u0107, \u017ce jestem taka stara jak ty. I tak m\u0142odziej wygl\u0105dam.<\/p>\n<p>Sergiusz przez chwil\u0119 niepewnie spogl\u0105da\u0142 to na jedn\u0105, to na drug\u0105. Po chwili \u2013 co Aldona natychmiast zauwa\u017cy\u0142a \u2013 zapali\u0142y mu si\u0119 w ciemnych oczach dwie iskierki.<\/p>\n<p>&#8211; My\u015bla\u0142em, \u017ce cho\u0107 raz w \u017cyciu spotkam u mojej siostry powa\u017cn\u0105 osob\u0119. Tyle dobrego opowiada\u0142a mi o tobie a teraz widz\u0119, \u017ce jeste\u015bcie wszystkie siebie warte: Dorota, Teresa, Majka, Magda i jeszcze ty. Ca\u0142a mafia.\u00a0 O zgrozo, znowu si\u0119 zawiod\u0142em!<\/p>\n<p>&#8211; Mam wra\u017cenie, \u017ce ty niewiele odbiegasz od tego towarzystwa \u2013 odpowiedzia\u0142a weso\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Co on bredzi? \u2013spyta\u0142a Dorota wchodz\u0105c do pokoju. \u2013 Nie wierz w ani jedno jego s\u0142owo, on zawsze k\u0142amie.<\/p>\n<p>&#8211; Nie k\u0142amie tylko fantazjuje a to jest zasadnicza r\u00f3\u017cnica \u2013 sprostowa\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Ca\u0142uj psa w nos \u2013 z uroczym u\u015bmiechem odpowiedzia\u0142a bratu znikaj\u0105c w kuchni.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142uchaj, czy my\u015bmy si\u0119 ju\u017c kiedy\u015b nie spotkali? \u2013 zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do Aldony.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz, mam takie samo niejasne wra\u017cenie \u2013 odpar\u0142a rumieni\u0105c si\u0119, za co momentalnie\u00a0 by\u0142a na siebie w\u015bciek\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Z pewno\u015bci\u0105 w poprzednim wcieleniu \u2013 wtr\u0105ci\u0142a Dorota nios\u0105c z kuchni szklany talerz\u00a0 pe\u0142en \u015bwie\u017cutkiego, pachn\u0105cego ciasta. \u2013 Ona by\u0142a r\u00f3\u017cow\u0105 chmurk\u0105 a ty starym capem.<\/p>\n<p>&#8211; O przepraszam,\u00a0 specjalist\u0105 od cap\u00f3w jest Micha\u0142. Ode mnie si\u0119 prosz\u0119 \u0142askawie odczepi\u0107, nie mog\u0119 by\u0107 ekspertem w tej dziedzinie.<\/p>\n<p>&#8211; A gdzie ten tw\u00f3j ekspert? Co zrobi\u0142a\u015b z ch\u0142opakami? \u2013 zainteresowa\u0142a si\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Poszli wszyscy do Teresy, to znaczy do Zacharskich. Przecie\u017c tam mieszka Dziadek z ch\u0142opcami a pani Basia przyjecha\u0142a z samego rana i co\u015b robi\u0105. Mam wra\u017cenie, \u017ce bardzo dobrze czuj\u0105 si\u0119 we w\u0142asnym towarzystwie.<\/p>\n<p>&#8211; Co chcesz przez to powiedzie\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Absolutnie nic poza tym co powiedzia\u0142am.<\/p>\n<p>&#8211; Oboje s\u0105 przesympatyczni, to fakt. I oboje lubi\u0105 zwierzaki. Ju\u017c dawno kto\u015b powiedzia\u0142, \u017ce po stosunku do zwierz\u0105t poznaje si\u0119 cz\u0142owieka i jak si\u0119 tego trzymam.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz, zazdroszcz\u0119 Teresie zwierzy\u0144ca, kt\u00f3ry ma w domu. Bardzo chcia\u0142abym mie\u0107 kota.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c ju\u017c go dawno masz \u2013 wtr\u0105ci\u0142 Sergiusz pukaj\u0105c si\u0119 wymownie w czo\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Ju\u017c ci m\u00f3wi\u0142am, \u017ceby\u015b si\u0119 ode mnie odczepi\u0142 \u2013 tupn\u0119\u0142a nog\u0105. \u2013 Skaranie boskie z takim bratem. S\u0142uchaj Doniczko, nie mog\u0119 mie\u0107 kota przez t\u0119 moj\u0105 durn\u0105 psic\u0119. A Teresa ma dwa: Mie\u0107k\u0119 i Arika.<\/p>\n<p>&#8211; Moje dziewczynki te\u017c mi nie daj\u0105 spokoju. Ci\u0105gle j\u0119cz\u0105, \u017ce chc\u0105 mie\u0107 takie cudne kotki jak ch\u0142opaki. Niestety, nie mog\u0119 wzi\u0105\u0107 kociaka, cho\u0107 bardzo bym chcia\u0142a. Nie mam poj\u0119cia gdzie si\u0119 podziejemy, kiedy w\u0142a\u015bcicielka wym\u00f3wi mi mieszkanie.<\/p>\n<p>&#8211; Grozi ci to?<\/p>\n<p>&#8211; Na to wygl\u0105da. Niedawno podnios\u0142a cen\u0119, teraz znowu m\u00f3wi, \u017ce kto\u015b z rodziny przyjedzie z zagranicy i b\u0119dzie musia\u0142 gdzie\u015b mieszka\u0107. Wiadomo, bli\u017csza cia\u0142u koszula.<\/p>\n<p>&#8211; O choroba, to co zrobisz? Chyba nie wr\u00f3cisz do te\u015bci\u00f3w? \u2013 zmartwi\u0142a si\u0119 Dorota.<\/p>\n<p>&#8211; Za \u017cadne skarby \u015bwiata. Nasze stosunki s\u0105 teraz zupe\u0142nie poprawne. Spotykam si\u0119 z nimi i\u00a0 pozwalam zabiera\u0107 dziewczynki. Wiem przecie\u017c jak bardzo kochaj\u0105 wnuczki. Wsp\u00f3\u0142czuj\u0119 im bardzo, stracili przecie\u017c jedynego syna ale nie mog\u0119 zapomnie\u0107, \u017ce gdyby post\u0119powali inaczej, \u017cycie potoczy\u0142oby si\u0119 innym torem. Mo\u017ce Janusz by\u0142by tutaj z nami? Nie straci\u0142by \u017cycia, nie rozstawaliby\u015bmy si\u0119 kilka razy. Zreszt\u0105\u2026 nie chc\u0119 o tym m\u00f3wi\u0107, zmie\u0144my temat.<\/p>\n<p>Potrz\u0105sn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105, wpadaj\u0105ce przez okno promienie s\u0142o\u0144ca nada\u0142y faluj\u0105cym w\u0142osom miedzianoz\u0142oty odcie\u0144. Sergiusz g\u0142aszcz\u0105c Az\u0119 w milczeniu przypatrywa\u0142 si\u0119 Aldonie, dyskretnie obserwowa\u0142 twarz i wyraz oczu. Stwierdzi\u0142, \u017ce s\u0105 pi\u0119kne pe\u0142ne u\u015bmiechu a jeszcze pi\u0119kniejsze wype\u0142nione po brzegi smutkiem, kt\u00f3ry w postaci p\u0142yn\u0105cej \u0142zy zmaterializowa\u0142 si\u0119 na jej policzku.\u00a0 Czu\u0142 ogromn\u0105 ch\u0119\u0107 otarcia \u0142zy i uchwycenia momentu powrotu u\u015bmiechu na twarz dziewczyny. W\u0142a\u015bnie dziewczyny a nie kobiety. Wygl\u0105da\u0142a tak bezbronnie i tak dziewcz\u0119co.<\/p>\n<p>&#8211; Mia\u0142y\u015bmy si\u0119 zastanowi\u0107 \u2013 przerwa\u0142a milczenie Dorota, &#8211; co zrobimy Teresie i Jurandowi za to, \u017ce uciekli ze \u015blubem.<\/p>\n<p>&#8211; Siostro, czy ty musisz bredzi\u0107? Dlaczego m\u00f3wisz \u201emia\u0142y\u015bmy\u201d? Czy mnie tutaj w og\u00f3le nie ma? A poza tym co znaczy \u201euciekli ze \u015blubem\u201d?<\/p>\n<p>&#8211; Od razu wida\u0107, \u017ce to tylko ch\u0142op i niczego nie rozumie \u2013 Dorota wyd\u0119\u0142a wargi z udawan\u0105 pogard\u0105. \u2013 Zwyczajnie, \u015blub wzi\u0119li sami, bez nikogo, daleko st\u0105d. Przecie\u017c ci m\u00f3wi\u0142am o tym sto razy albo nawet wi\u0119cej. C\u00f3\u017c, skleroza nie boli.<\/p>\n<p>&#8211; Nie zrobi\u0119 ci krzywdy tylko ze wzgl\u0119du na Aldon\u0119. Podzi\u0119kuj jej za to. A teraz o\u015bwiadczam, \u017ce nie b\u0119d\u0119 z tob\u0105 rozmawia\u0142 przynajmniej przez godzin\u0119. Przyjaci\u00f3\u0142ko mojej siostry, b\u0119d\u0119 rozmawia\u0142 tylko z tob\u0105, zgadzasz si\u0119? \u2013 zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do Aldony puszczaj\u0105c oko.<\/p>\n<p>&#8211; A czy mam inne wyj\u015bcie? \u2013 spyta\u0142a podaj\u0105c Azie kawa\u0142ek ciasta tak, \u017ceby Dorota nie widzia\u0142a, wyd\u0142ubuj\u0105c uprzednio rodzynki, poniewa\u017c psom nie wolno je\u015b\u0107 ani winogron ani czekolady, mog\u0105 to nawet przyp\u0142aci\u0107 \u017cyciem.<\/p>\n<p>&#8211; No to s\u0142uchaj. Skoro oni \u201euciekli ze \u015blubem\u201d to trzeba do nich \u201eprzyj\u015b\u0107 z weselem\u201d.<\/p>\n<p>&#8211; \u017be jak? \u2013 niezwykle inteligentnie zapyta\u0142a Dorota<\/p>\n<p>&#8211; Przypominam, \u017ce z tob\u0105 nie rozmawiam \u2013 Sergiusz odwr\u00f3ci\u0142 g\u0142ow\u0119 od siostry i spojrza\u0142 na drug\u0105 towarzyszk\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Trzeba im urz\u0105dzi\u0107 wesele. Gdy wr\u00f3c\u0105 niczego si\u0119 nie spodziewaj\u0105c, oka\u017ce si\u0119, \u017ce s\u0105 na w\u0142asnym weselu i nie b\u0119d\u0105 mogli si\u0119 wycofa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Czy to nie b\u0119dzie narzucanie si\u0119? Mog\u0105 poczu\u0107 si\u0119 ura\u017ceni\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Zwariowa\u0142a\u015b? \u2013 Dorota a\u017c podskoczy\u0142a na fotelu. \u2013 Teresy nie znasz? Wyra\u017anie powiedzia\u0142a, \u017ce po powrocie zrobi imprez\u0119 dla wszystkich przyjaci\u00f3\u0142. S\u0105dz\u0119, i\u017c nasze skromne osoby zaliczaj\u0105 si\u0119 do ich grona. A jak jej zrobimy tak\u0105 niespodziank\u0119, b\u0119dzie kwicza\u0142a z rado\u015bci. To jest dobry pomys\u0142, wiesz? \u2013 klepn\u0119\u0142a brata po ramieniu.<\/p>\n<p>&#8211; Zostaw mnie w spokoju, jeszcze przez czterdzie\u015bci minut z tob\u0105 nie rozmawiam \u2013 spojrza\u0142 z g\u00f3ry na siostr\u0119 i kontynuowa\u0142 ignoruj\u0105c j\u0105 oraz wpatruj\u0105c si\u0119 ostentacyjnie prosto w oczy Aldony. \u2013 My\u015bl\u0119, \u017ce pani Basia i pan Andrzej nie b\u0119d\u0105 mieli nic przeciwko temu. O ile zd\u0105\u017cy\u0142em ich pozna\u0107, pomys\u0142 na pewno im si\u0119 spodoba.<\/p>\n<p>&#8211; A gdzie ty ich zd\u0105\u017cy\u0142e\u015b tak dobrze pozna\u0107, braciszku? \u2013 s\u0142odziutkim g\u0142osikiem indagowa\u0142a Dorota.<\/p>\n<p>&#8211; Ma\u0142o razy ich widywa\u0142em u ciebie albo u Zacharskich? Tylko Aldon\u0119 ukrywa\u0142a\u015b przede mn\u0105 do tej pory. Poza tym niedawno zak\u0142adali\u015bmy anteny satelitarne w domkach wok\u00f3\u0142 nowego domu Teresy. A zreszt\u0105 co ci\u0119 to obchodzi, w\u015bcibska kobieto? Wszystko musisz wiedzie\u0107? Tfu, zrobi\u0142a\u015b mnie w konia. Zapomnia\u0142em, \u017ce mam si\u0119 do ciebie jeszcze nie odzywa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Powiniene\u015b uko\u0144czy\u0107 szko\u0142\u0119 teatraln\u0105, po co ci dyplom in\u017cyniera? \u2013 Aldona za\u015bmiewa\u0142a si\u0119 na widok serii straszliwych min Sergiusza maj\u0105cych oznacza\u0107 w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107 wynikaj\u0105c\u0105 z faktu, i\u017c da\u0142 si\u0119 siostrze schwyta\u0107 w pu\u0142apk\u0119 i odezwa\u0142 si\u0119 do niej\u00a0 przed up\u0142ywem czasu, jaki sobie wyznaczy\u0142.<\/p>\n<p>Le\u017c\u0105ca obok ciotki Aldony Aza podnios\u0142a si\u0119, zastrzyg\u0142a uszami i ruszy\u0142a ujadaj\u0105c w kierunku drzwi wej\u015bciowych, kt\u00f3re w\u0142a\u015bnie szeroko si\u0119 otworzy\u0142y. Stan\u0119\u0142o w nich czterech pan\u00f3w: Kajtu\u015b, Bartu\u015b, J\u0119drek i Micha\u0142. Suczka przywita\u0142a si\u0119 ze wszystkimi po kolei nie dopuszczaj\u0105c nikogo do g\u0142osu i wywracaj\u0105c Kajtusia na pod\u0142og\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ciocia, &#8211; wo\u0142a\u0142 do Aldony szamocz\u0105c si\u0119 z uszcz\u0119\u015bliwion\u0105 Az\u0105 na dywanie. \u2013 Ciocia, strasnie fajn\u0105 zec zrobili\u015bmy, nie wies nawet jak\u0105 fajn\u0105!<\/p>\n<p>&#8211; Zamknij si\u0119, ty gadu\u0142o \u2013 rzuci\u0142 si\u0119 na niego J\u0119drek. \u2013 M\u00f3wi\u0142em ci, \u017ceby\u015b nic nie m\u00f3wi\u0142, bo to tajemnica?<\/p>\n<p>&#8211; Psecies wcale nie powiedzia\u0142em, ze wujek Micha\u0142 znalaz\u0142 na\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Ty kretynie, zamkniesz wreszcie t\u0119 jadaczk\u0119 czy ja mam to zrobi\u0107? \u2013 stan\u0105\u0142 nad bratem i utkwi\u0142 w nim tak gro\u017ane spojrzenie, \u017ce Kajtu\u015b na moment zamar\u0142. Ale tylko na moment.<\/p>\n<p>&#8211; Mama! On mnie znowu strasy! \u2013 rozdar\u0142 si\u0119 na ca\u0142y g\u0142os.<\/p>\n<p>Dorota bardzo du\u017co \u0107wiczy\u0142a z synkiem koryguj\u0105c wad\u0119 wymowy i Kajtu\u015b rzadko ju\u017c kaleczy\u0142 j\u0119zyk. Niemniej jednak, gdy mia\u0142 co\u015b wa\u017cnego do przekazania albo spieszy\u0142 si\u0119 czy zdenerwowa\u0142, zdarza\u0142o mu si\u0119 jeszcze sepleni\u0107. J\u0119drek dokucza\u0142 mu z tego powodu twierdz\u0105c, \u017ce dzieci w zer\u00f3wce b\u0119d\u0105 si\u0119 z niego \u015bmia\u0142y. Po wakacjach ma\u0142y Kajtu\u015b rozpocz\u0105\u0107 mia\u0142 szkoln\u0105 karier\u0119.<\/p>\n<p>20.06.2017<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=206\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=206\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dost\u0119pu do mieszka\u0144 na si\u00f3dmym pi\u0119trze od niedawna broni\u0142a krata, kt\u00f3r\u0105 Dorota za\u0142o\u017cy\u0142a wsp\u00f3lnie z s\u0105siadami. &#8211; Teraz ju\u017c si\u0119 nie boj\u0119, \u017ce na kim\u015b stan\u0119 \u2013 t\u0142umaczy\u0142a przyjaci\u00f3\u0142ce. &#8211; Jak to: na kim\u015b staniesz? Nie rozumiem \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119 &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=206\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[],"class_list":["post-206","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-po-co-wrocilas-agato"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/206","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=206"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/206\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":207,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/206\/revisions\/207"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=206"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=206"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=206"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}