{"id":1869,"date":"2019-08-09T11:54:57","date_gmt":"2019-08-09T09:54:57","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=1869"},"modified":"2019-08-09T11:54:57","modified_gmt":"2019-08-09T09:54:57","slug":"widocznie-tak-mialo-byc-8","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=1869","title":{"rendered":"&#8222;Widocznie tak mia\u0142o by\u0107&#8221; &#8211; 8"},"content":{"rendered":"<p>Na okres zimowych ferii Aldona zawioz\u0142a dziewczynki do te\u015bci\u00f3w. Te\u015bciowa, mimo i\u017c \u017ale si\u0119 czu\u0142a po przebytej grypie, przyj\u0119\u0142a Stokrotki ch\u0119tnie, co wyra\u017anie sugerowa\u0142o zmian\u0119 w jej stosunku do synowej.<\/p>\n<p>W pierwszy wolny od nauki dzie\u0144 zadzwoni\u0142a Agata zapraszaj\u0105c na kaw\u0119. Aldona\u00a0 odm\u00f3wi\u0142a t\u0142umacz\u0105c si\u0119 konieczno\u015bci\u0105 szybkiego powrotu z pracy do domu i pojechania do dzieci. W tej sytuacji Agata stwierdzi\u0142a, \u017ce ona przyjdzie w odwiedziny, na chwil\u0119, bo ma wa\u017cn\u0105 spraw\u0119. C\u00f3\u017c by\u0142o robi\u0107? Kupi\u0142a ciasto i pojecha\u0142a do domu pragn\u0105c trz\u0119sienia ziemi albo wybuchu wulkanu. Na schodach spotka\u0142a Steni\u0119 Koz\u0142owsk\u0105, kt\u00f3ra mia\u0142a dla niej kilka nowych ksi\u0105\u017cek. Chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej pojawi\u0142a si\u0119 Agata i stwierdzaj\u0105c, \u017ce \u201ekole\u017canka ma blisko i mo\u017ce przyj\u015b\u0107 potem\u201d \u2013 prawie wypchn\u0119\u0142a za drzwi zdumion\u0105 Steni\u0119. Usiad\u0142a w fotelu i rozpocz\u0119\u0142a tyrad\u0119. \u017be Aldona spotyka si\u0119 z Sergiuszem i kontaktuje si\u0119 z nim bez jej zgody, poza ni\u0105, a ona sobie tego nie \u017cyczy. \u017be jest im bardzo dobrze razem, a\u00a0 je\u017celi czasem wygl\u0105da inaczej to tylko ze wzgl\u0119du na wzajemne docieranie si\u0119 po kilku latach \u017cycia na odleg\u0142o\u015b\u0107. \u017be nie m\u00f3wi\u0142a g\u0142o\u015bno jak im jest dobrze aby nie robi\u0107 przykro\u015bci Aldonie, kt\u00f3ra przecie\u017c jest sama. \u017be postanowili sprzeda\u0107 malucha i kupi\u0107 du\u017cy, porz\u0105dny samoch\u00f3d. \u017be Aldona nie dostanie ani grosza po jego \u015bmierci, bo nie jest \u017con\u0105 i niech sobie nie ostrzy z\u0119b\u00f3w na \u017cadn\u0105 dzia\u0142k\u0119, bo ona, Agata, j\u0105 sprzeda. \u017be nie pozwoli wi\u0119cej dawa\u0107 Sergiuszowi jakich\u015b lekarstw od obcych a kontaktowa\u0107 z nim wolno si\u0119 tylko za jej, Agaty, po\u015brednictwem.<\/p>\n<p>Kiedy wysz\u0142a wyrzuciwszy z siebie przygotowany tekst \u2013 os\u0142upia\u0142\u0105, przera\u017con\u0105, pe\u0142n\u0105 poczucia winy Aldon\u0119 poma\u0142u zacz\u0119\u0142a ogarnia\u0107 w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107. Jak to? Najpierw przy ka\u017cdej okazji ta sekutnica powtarza\u0142a, \u017ce Sergiusz to dra\u0144 i \u0142ajdak dok\u0142adnie taki sam jak jego ojciec a teraz nagle jej na nim zale\u017cy? Bo boi si\u0119 straci\u0107 jego pieni\u0105dze! M\u00f3wi\u0142a, \u017ce jest brudas i fleja jak jego matka i nagle przesta\u0142o jej to przeszkadza\u0107? Na ca\u0142ej rodzinie nie zostawi\u0142a suchej nitki a teraz ich kocha? Dlaczego nie pozwoli dawa\u0107 lekarstw? Niby sama \u00a0taka dobra i kupi? \u00a0A mo\u017ce chce, \u017ceby go szybciej diabli wzi\u0119li a jej zosta\u0142 spadek? Przecie\u017c sk\u0105d w innym wypadku przysz\u0142aby jej do g\u0142owy my\u015bl o \u015bmierci? Ka\u017cdy s\u0105dzi wed\u0142ug siebie\u2026 Brr, pod\u0142a, wstr\u0119tna baba. Dorota ma racj\u0119, trzeba si\u0119 wystrzega\u0107 ludzi bez poczucia humoru i maj\u0105cych negatywny stosunek do zwierz\u0105t. Oraz takich, kt\u00f3rzy patrz\u0105 na \u015bwiat przez pryzmat pieni\u0119dzy i posiadania. Agata za\u015b musi mie\u0107 i musi mie\u0107 bez wzgl\u0119du na cen\u0119: magnetowid, samoch\u00f3d, mikrofal\u0119 i pieni\u0105dze, pieni\u0105dze, pieni\u0105dze\u2026 Zadaje si\u0119 z lud\u017ami stoj\u0105cymi wy\u017cej w hierarchii s\u0142u\u017cbowej, maj\u0105tkowej czy towarzyskiej, chce i dor\u00f3wna\u0107, i zaimponowa\u0107. Jeszcze ewentualnie kontaktuje si\u0119\u00a0 z tymi, kt\u00f3rzy mog\u0105 jej si\u0119 przyda\u0107. Pozosta\u0142ych traktuje z dystansem i wy\u017cszo\u015bci\u0105, z pogard\u0105 niemal. O matko, przecie\u017c to identyczny typ jak Marian!<\/p>\n<p>Rano zadzwoni\u0142a do ukochanego. Dowiedzia\u0142a si\u0119, \u017ce wsp\u00f3lnik przypadkiem wygada\u0142 si\u0119 przed Agat\u0105, i\u017c Sergiusz zacz\u0105\u0142 ogromnie dba\u0107 o swoje zdrowie i za\u017cywa r\u00f3\u017cne dziwne rzeczy przyniesione przez Aldon\u0119. Poza tym dowiedzia\u0142a si\u0119 jeszcze, \u017ce Agata regularnie przeszukiwa\u0142a jego samoch\u00f3d, portfel, kieszenie i przechwytywa\u0142a korespondencj\u0119 czytaj\u0105c listy oraz wyci\u0105gaj\u0105c z kopert przes\u0142ane zdj\u0119cia z wakacji.<\/p>\n<p>&#8211; Nie \u017cyczy\u0142am jej dot\u0105d niczego z\u0142ego, naprawd\u0119 odp\u0119dza\u0142am od siebie wszelkie z\u0142e my\u015bli ale teraz ju\u017c nie mog\u0119. Niech j\u0105 cholera we\u017amie albo samoch\u00f3d przejedzie, niech si\u0119 utopi w wannie, wypadnie przez okno albo niech j\u0105 kto\u015b udusi w windzie. Ja mam do\u015b\u0107 \u2013 przez \u0142zy powiedzia\u0142a do s\u0142uchawki i ju\u017c tylko do siebie doda\u0142a\u00a0 \u2013 wszystko jedno co si\u0119 z ni\u0105 stanie, niech tylko zniknie.<\/p>\n<p>Nie spotka\u0142a si\u0119 z Sergiuszem przez ca\u0142e ferie. Nie mog\u0142a si\u0119 niczym zaj\u0105\u0107, nie mia\u0142a co ze sob\u0105 zrobi\u0107. Jak dr\u017c\u0105cy k\u0142\u0119bek nerw\u00f3w obija\u0142a si\u0119 o \u015bciany, chodzi\u0142a z k\u0105ta w k\u0105t albo w k\u00f3\u0142ko po du\u017cym pokoju. Pr\u00f3bowa\u0142a sobie t\u0142umaczy\u0107, \u017ce to koniec, trzeba zacz\u0105\u0107 nowe \u017cycie, nie mo\u017cna dalej tkwi\u0107 w pr\u00f3\u017cni, porusza\u0107 si\u0119 mi\u0119dzy \u015bwiatem wyobra\u017ani a ob\u0142\u0119dem. S\u0105 dzieci, obowi\u0105zki\u2026 No i co z tego? Gdyby nagle zgin\u0119\u0142a pod ko\u0142ami samochodu, przypadkiem, nie z w\u0142asnej winy, albo umar\u0142a na serce \u2013 \u017cycie nie stan\u0119\u0142oby w miejscu, toczy\u0142oby si\u0119 dalej. Jest jej oboj\u0119tne, dok\u0142adnie oboj\u0119tne co si\u0119 stanie. Chcia\u0142aby si\u0119 nigdy wi\u0119cej nie obudzi\u0107. My\u015bl o \u015bmierci powoli przesta\u0142a wywo\u0142ywa\u0107 w niej przera\u017cenie, przecie\u017c tam s\u0105 rodzice, babcia, Bibi\u2026 Przeciwnie, nios\u0142a zapowied\u017a upragnionego spokoju, ukojenia, ciszy\u2026 Sama\u00a0 nie mo\u017ce jej przywo\u0142a\u0107, ale \u2026 gdyby tak przypadkiem, niechc\u0105cy\u2026 wypadki chodz\u0105 po ludziach\u2026<\/p>\n<p>Przesta\u0142a odczuwa\u0107 g\u0142\u00f3d, zjedzenie posi\u0142ku by\u0142o katorg\u0105. Schud\u0142a, bola\u0142y j\u0105 stawy, nerki, n\u0119ka\u0142y b\u00f3le i zawroty g\u0142owy, mi\u0119\u015bnie chwilami odmawia\u0142y pos\u0142usze\u0144stwa. Zdarzy\u0142o jej si\u0119\u00a0wej\u015b\u0107 wprost pod nadje\u017cd\u017caj\u0105cy samoch\u00f3d, cho\u0107 pr\u00f3bowa\u0142a si\u0119 zatrzyma\u0107 na poboczu. Auta na og\u00f3\u0142 wolno je\u017cd\u017c\u0105 ci\u0105gami pieszojezdnymi, wi\u0119c hamowa\u0142y bez trudu. Id\u0105c do pracy przywdziewa\u0142a mask\u0119 oboj\u0119tno\u015bci. Nie opowiada\u0142a nikomu o swoich prze\u017cyciach, od kole\u017ce\u0144skich spotka\u0144 wymawia\u0142a si\u0119 b\u00f3lem g\u0142owy albo k\u0142opotami z dzie\u0107mi. Nie zwraca\u0142a uwagi na Mariana, kt\u00f3ry przygl\u0105da\u0142 jej si\u0119 niczym my\u015bliwy osaczonej zwierzynie pewien, \u017ce zdobycz mu nie ujdzie. Po powrocie do domu zamyka\u0142a si\u0119 w pokoju i godzinami siedzia\u0142a wpatrzona w \u015bcian\u0119, gryz\u0142a r\u0119ce powstrzymuj\u0105c tym g\u0142o\u015bne \u0142kanie i t\u0142umi\u0105c wybuch rozpaczy. Albo \u2013 gdy ju\u017c straci\u0142a si\u0142y do powstrzymywania si\u0119\u00a0 \u2013 oddawa\u0142a si\u0119 tej rozpaczy bez reszty wstrz\u0105sana bezg\u0142o\u015bnym szlochem. Wychodzi\u0142a z Tin\u0105 o nietypowych godzinach, \u017ceby nikogo nie spotka\u0107 na spacerze.<\/p>\n<p>Raz jeden um\u00f3wi\u0142a si\u0119 telefonicznie z Sergiuszem. Nie przyjecha\u0142 o um\u00f3wionej godzinie. Co chwil\u0119 wstawa\u0142a i sprawdza\u0142a, czy przypadkiem domofon si\u0119 nie wy\u0142\u0105czy\u0142. Mo\u017ce dzwoni\u0142 a ona nie s\u0142ysza\u0142a? Niemo\u017cliwe, \u017ceby znowu j\u0105 zawi\u00f3d\u0142. Dlaczego go nie ma? Chodzi\u0142a od okna do drzwi i z powrotem. Wreszcie usiad\u0142a na szafce w przedpokoju, obj\u0119\u0142a r\u0119kami kolana i w tej pozycji przep\u0142aka\u0142a reszt\u0119 nocy nas\u0142uchuj\u0105c, wzdrygaj\u0105c si\u0119 na ka\u017cdy odg\u0142os dobiegaj\u0105cy z korytarza.<\/p>\n<p>Rano powiedzia\u0142, \u017ce ca\u0142\u0105 noc sp\u0119dzi\u0142 w pracy, nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 zdoby\u0107 na wyj\u015bcie stamt\u0105d gdziekolwiek, musia\u0142 ugrz\u0119zn\u0105\u0107 w papierach, bo sprawy si\u0119 pokomplikowa\u0142y i ma k\u0142opoty. Nie mia\u0142 jej jak zawiadomi\u0107, bo przecie\u017c nie ma telefonu.<\/p>\n<p>Sz\u0142a z pracy piechot\u0105, ze \u015ar\u00f3dmie\u015bcia a\u017c do Dworca Po\u0142udniowego. Deszcz pada\u0142, moczy\u0142 w\u0142osy os\u0142oni\u0119te jedynie czarn\u0105 opask\u0105. Nie chcia\u0142o jej si\u0119 wyj\u0105\u0107 parasolki. \u0141zy, b\u0119d\u0105ce teraz\u00a0 czym\u015b tak normalnym i naturalnym jak oddychanie, powodowa\u0142y zacieranie kontur\u00f3w ca\u0142ego zewn\u0119trznego \u015bwiata i tak ju\u017c niewyra\u017anych z powodu deszczu i ciemno\u015bci. Czerwone i \u017c\u00f3\u0142te \u015bwiat\u0142a samochod\u00f3w niczym tajemnicze kule otoczone \u015bwietlist\u0105, migotliw\u0105 aureol\u0105 zn\u00f3w zaprasza\u0142y j\u0105 do siebie. Mia\u0142a ochot\u0119 wej\u015b\u0107 pomi\u0119dzy nie, przesta\u0107 my\u015ble\u0107 i odczuwa\u0107 cokolwiek. Po co ma \u017cy\u0107? Jej \u017cycie si\u0119 sko\u0144czy\u0142o. Dzieci? Dzieci urodzi\u0142a do ich w\u0142asnego \u017cycia, niech same szukaj\u0105 w\u0142asnej drogi, nikt za nie tego nie zrobi\u2026 Ona te\u017c by\u0142a sama\u2026 Dlaczego nie jest jej dany nawet fragment zwyk\u0142ego ludzkiego szcz\u0119\u015bcia? Czy za ka\u017cd\u0105 przesz\u0142\u0105 chwil\u0119 rado\u015bci musi p\u0142aci\u0107 cierpieniem? Tych chwil w ci\u0105gu ca\u0142ego \u017cycia naprawd\u0119 nie by\u0142o zbyt wiele\u2026 Mo\u017ce gdyby rodzice nie zgin\u0119li\u2026 Co zak\u0142\u00f3ci\u0142o kontakt mi\u0119dzy ni\u0105 a Sergiuszem? Czy to ona przesz\u0142a na niew\u0142a\u015bciwe fale? Mo\u017ce za du\u017co sobie wyobra\u017ca\u0142a? Czy nie ma ju\u017c dla niej miejsca w rzeczywisto\u015bci i pozosta\u0142o jej tylko \u017cycie we \u015bnie? A mo\u017ce ju\u017c umar\u0142a nie zdaj\u0105c sobie z tego sprawy i jest duchem nie mog\u0105cym znale\u017a\u0107 w\u0142asnego miejsca we wszech\u015bwiecie?<\/p>\n<p>W sobie szuka\u0142a winy za utrat\u0119 psychicznego kontaktu z Sergiuszem. To znaczy \u2013 z jednej strony czu\u0142a blisko\u015b\u0107 ukochanego, my\u015blami by\u0142a przy nim, si\u0142\u0105 uczucia i wyobra\u017ani mia\u0142a go wci\u0105\u017c przed oczyma a jednocze\u015bnie zacz\u0119\u0142a si\u0119 ba\u0107 jego reakcji na w\u0142asne czyny i s\u0142owa. Ba\u0142a si\u0119, \u017ce \u017ale j\u0105 zrozumie, niew\u0142a\u015bciwie oceni, zacznie j\u0105 traktowa\u0107 jak Agat\u0119, pos\u0105dzi o takie same niecne zamiary i wreszcie znienawidzi obydwie.<\/p>\n<p>Zacz\u0119\u0142a mie\u0107 k\u0142opoty z wyra\u017caniem my\u015bli, gubi\u0142a w\u0105tek albo nagle milk\u0142a pozwalaj\u0105c si\u0119 \u201ezagada\u0107\u201d rzeczywistemu rozm\u00f3wcy albo g\u0142osowi p\u0142yn\u0105cemu ze s\u0142uchawki. Bezustannie rozmy\u015bla\u0142a co z\u0142ego, niew\u0142a\u015bciwego zrobi\u0142a powoduj\u0105c tak dziwne, nieoczekiwane i niepodobne do normalnego zachowanie Sergiusza.<\/p>\n<p>Kt\u00f3rego\u015b wieczoru, maj\u0105c przed sob\u0105\u00a0 perspektyw\u0119 kolejnej nieprzespanej nocy, wsta\u0142a z \u0142\u00f3\u017cka, za\u0142o\u017cy\u0142a szlafrok i zwin\u0119\u0142a si\u0119 w k\u0142\u0119bek na fotelu. Nie pierwszy raz w tej pozycji czeka\u0142a \u015bwitu podczas gdy wyobra\u017ania podsuwa\u0142a jej rozmaite obrazy, najcz\u0119\u015bciej \u00a0wspomnienia z domku pod lasem. Trudno si\u0119 by\u0142o od nich uwolni\u0107. Widzia\u0142a ukochanego wsz\u0119dzie, nawet po otwarciu oczu jego posta\u0107 nie rozwia\u0142a si\u0119 od razu. Nie pomog\u0142o mruganie powiekami ani odwracanie g\u0142owy. Podnios\u0142a si\u0119. Ruchy mia\u0142a powolne, ci\u0119\u017ckie niczym stara, zm\u0119czona \u017cyciem kobieta. Zmusi\u0142a si\u0119 jednak do aktywno\u015bci, postanowi\u0142a przejrze\u0107 rzeczy Stokrotek, kt\u00f3re ci\u0105gle z czego\u015b wyrasta\u0142y. Nie mia\u0142a serca odda\u0107 tych szmatek komu\u015b obcemu. Spakowa\u0142a i schowa\u0142a dla Biedroneczki wbrew jakiejkolwiek logice, wbrew wszystkiemu.<\/p>\n<p>W dalszym ci\u0105gu unika\u0142a s\u0105siadek. Przemyka\u0142a z psem na drug\u0105 stron\u0119 ulicy i spacerowa\u0142a po \u201einnej wsi\u201d, a gdy kt\u00f3ra\u015b zapuka\u0142a do drzwi udawa\u0142a, \u017ce \u015bpi, bez wzgl\u0119du na por\u0119 dnia.<\/p>\n<p>Wreszcie przydyba\u0142a j\u0105 Dorota.<\/p>\n<p>&#8211; Jeste\u015b obrzydliw\u0105 egoistk\u0119 i masz charakter Narcyza \u2013 o\u015bwiadczy\u0142a.<\/p>\n<p>Patrzy\u0142a z przera\u017ceniem na przyjaci\u00f3\u0142k\u0119 postarza\u0142\u0105 nagle przynajmniej o dziesi\u0119\u0107 lat, poszarza\u0142\u0105 na twarzy, nienaturalnie chud\u0105, na niezdrowo b\u0142yszcz\u0105ce oczy. Zaj\u0119ta w\u0142asnymi sprawami nie przypuszcza\u0142a, \u017ce Aldona mo\u017ce by\u0107 a\u017c tak wyko\u0144czona psychicznie i fizycznie. Nic przecie\u017c nie wiedzia\u0142a o wizycie Agaty.<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego? \u2013 oboj\u0119tnie spyta\u0142a Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Bo trzeba siebie bardzo lubi\u0107, \u017ceby przez dwadzie\u015bcia cztery godziny na dob\u0119 przebywa\u0107 g\u0142\u00f3wnie we w\u0142asnym towarzystwie. \u2013 usi\u0142owa\u0142a ukry\u0107 dr\u017cenie g\u0142osu staraj\u0105c si\u0119 nada\u0107 mu \u017cartobliwe brzmienie.<\/p>\n<p>cdn.<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1869\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1869\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na okres zimowych ferii Aldona zawioz\u0142a dziewczynki do te\u015bci\u00f3w. Te\u015bciowa, mimo i\u017c \u017ale si\u0119 czu\u0142a po przebytej grypie, przyj\u0119\u0142a Stokrotki ch\u0119tnie, co wyra\u017anie sugerowa\u0142o zmian\u0119 w jej stosunku do synowej. W pierwszy wolny od nauki dzie\u0144 zadzwoni\u0142a Agata zapraszaj\u0105c na &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1869\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18],"tags":[],"class_list":["post-1869","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-widocznie-tak-mialo-byc"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1869","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1869"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1869\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1870,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1869\/revisions\/1870"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1869"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1869"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1869"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}