{"id":1810,"date":"2019-06-28T07:33:29","date_gmt":"2019-06-28T05:33:29","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=1810"},"modified":"2019-07-12T19:31:02","modified_gmt":"2019-07-12T17:31:02","slug":"widocznie-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=1810","title":{"rendered":"&#8222;Widocznie tak mia\u0142o by\u0107&#8221; &#8211; 2"},"content":{"rendered":"<p>W niedzielny poranek Teresa Olszy\u0144ska-Zacharska zastuka\u0142a do drzwi swego dawnego mieszkania. Aldona natychmiast otworzy\u0142a spodziewaj\u0105c si\u0119 mi\u0142ego go\u015bcia.<\/p>\n<p>&#8211; Wy\u0142\u0105czy\u0142a\u015b domofon? \u2013 spyta\u0142a zdejmuj\u0105c buty i kurtk\u0119. \u2013 Daj mi jakie\u015b kapcie, nie lubi\u0119 chodzi\u0107 boso.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c nie kaza\u0142am ci \u015bci\u0105ga\u0107 but\u00f3w.\u00a0 Nie, nie wy\u0142\u0105czy\u0142am, sam si\u0119 zepsu\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Nie b\u0119d\u0119 \u0142azi\u0142a po cha\u0142upie w oblepionych b\u0142otem butach. Znowu si\u0119 zepsu\u0142?<\/p>\n<p>&#8211; To wytrzyj, nie b\u0119d\u0105 oblepione. Znowu.<\/p>\n<p>&#8211; G\u0142upia jeste\u015b? Wyjrzyj przez okno. Deszcz\u00a0 ze \u015bniegiem leci z nieba, wiatr go wpycha pod czapk\u0119 i za ko\u0142nierz. Ohyda! Ale z ciebie \u015bpioch, pewnie dopiero wsta\u0142a\u015b i dlatego nic na oczy nie widzisz. Gdybym si\u0119 z tob\u0105 nie um\u00f3wi\u0142a na pewno do po\u0142udnia gni\u0142aby\u015b w \u0142\u00f3\u017cku \u2013 gdera\u0142a weso\u0142o odpinaj\u0105c Maksowi smycz.<\/p>\n<p>Maks przywita\u0142 si\u0119 z ciotk\u0105 Doniczk\u0105 po cichutku, bez jednego szczekni\u0119cia za to \u00a0zawzi\u0119cie machaj\u0105c ogonem.<\/p>\n<p>&#8211; Co zrobi\u0142a\u015b z psic\u0105? \u2013 rozejrza\u0142a si\u0119 Teresa.<\/p>\n<p>&#8211; Bronek schodzi\u0142 z g\u00f3ry ze Zb\u00f3jem i wzi\u0105\u0142 j\u0105 ze sob\u0105. Jestem mu ogromnie wdzi\u0119czna, \u017ce nie musia\u0142am wychodzi\u0107 w tak\u0105 pogod\u0119. Brr, nie znosz\u0119 zimy.<\/p>\n<p>&#8211; Ty leniuchu, wstydzi\u0142aby\u015b si\u0119 tak wykorzystywa\u0107 biednego Bronusia \u2013 zrz\u0119dzi\u0142a dalej Teresa bez ceremonii pakuj\u0105c si\u0119 do kuchni. \u2013 Ooo, a to co? Musz\u0119 szerzej otworzy\u0107 oczy, bo nie uwierz\u0119. Czekaj, wyjm\u0119 z torby patrza\u0142ki.<\/p>\n<p>Za\u0142o\u017cy\u0142a okulary z u\u015bmiechem przygl\u0105daj\u0105c si\u0119 dzbankowi \u015bwie\u017co zaparzonej kawy, odetchn\u0119\u0142a g\u0142\u0119boko napawaj\u0105c si\u0119 aromatem i usiad\u0142a na taborecie w ulubionym k\u0105ciku mi\u0119dzy sto\u0142em a lod\u00f3wk\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Sama piek\u0142a\u015b ciasto? \u2013 spyta\u0142a z niedowierzaniem. \u2013 Co\u015b ci si\u0119 sta\u0142o? Doniczko, my\u015bl\u0119, \u017ce nie zada\u0142a\u015b sobie tyle trudu specjalnie dla mnie.<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c oczywi\u015bcie, \u017ce nie, nie my\u015bl sobie za wiele \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Aldona siadaj\u0105c przy stole. \u2013 Sergiusz mia\u0142 wpa\u015b\u0107 wczoraj wieczorem na chwil\u0119\u2026 ale widocznie nie m\u00f3g\u0142\u2026 Upiek\u0142am ciasto&#8230; \u00a0Zawioz\u0142am po po\u0142udniu dziewczynki do te\u015bci\u00f3w\u2026 dlatego ocala\u0142o, bo Stokrotki po\u017car\u0142yby do tej pory wszystko, do ostatniej okruszyny.<\/p>\n<p>Teresa uwa\u017cnie przyjrza\u0142a si\u0119 poszarza\u0142ej nagle, posmutnia\u0142ej przyjaci\u00f3\u0142ce, kt\u00f3ra gestem pe\u0142nym rezygnacji z\u0142o\u017cy\u0142a d\u0142onie na kolanach i opu\u015bci\u0142a g\u0142ow\u0119. Ze zdziwieniem, \u017calem a nast\u0119pnie ze wzbieraj\u0105c\u0105 z\u0142o\u015bci\u0105 zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce jej pi\u0119kne w\u0142osy s\u0105 poprzetykane mn\u00f3stwem srebrnych nitek. Jeszcze niedawno nie by\u0142o ani jednej! Jej, Teresie, los tego oszcz\u0119dzi\u0142. Wci\u0105gn\u0119\u0142a powietrze g\u0142\u0119boko w p\u0142uca.<\/p>\n<p>&#8211; I bardzo dobrze, \u017ce\u00a0 nie m\u00f3g\u0142 \u2013 zacz\u0119\u0142a.- Jak ty wygl\u0105dasz? Co ty sobie w og\u00f3le wyobra\u017casz? Chcesz jedynego brata mojej przyjaci\u00f3\u0142ki wp\u0119dzi\u0107 do grobu? Ma w domu w\u0142asn\u0105 czarownic\u0119 a ty chcesz jej robi\u0107 konkurencj\u0119 udaj\u0105c jeszcze wi\u0119ksz\u0105 j\u0119dz\u0119 ni\u017c ona?Baba j\u0119dza, straszyd\u0142o, czupirad\u0142o!\u00a0 Pokaza\u0142aby\u015b mu si\u0119 z takimi w\u0142osami? Ma\u0142o ma k\u0142opot\u00f3w, \u017ceby\u015b mu dok\u0142ada\u0142a nowe?<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego? \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119 jeszcze bardziej Aldona i tak ju\u017c zdziwiona lawin\u0105 s\u0142\u00f3w padaj\u0105cych z ust przyjaci\u00f3\u0142ki.<\/p>\n<p>&#8211; Bo jak zobaczy tak\u0105 star\u0105 bab\u0119 z siwym \u0142bem od razu pomy\u015bli, \u017ce przez niego tak przedwcze\u015bnie zwi\u0119d\u0142a\u015b, \u017ce on jest przyczyn\u0105 twojego nieszcz\u0119\u015bcia. A przecie\u017c nie musi teraz wiedzie\u0107, \u017ce to prawda, mam racj\u0119? No i zemrze zanim zd\u0105\u017cy doczeka\u0107 lepszych czas\u00f3w. Tego by\u015b chyba nie chcia\u0142a?<\/p>\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie, \u017ce nie.<\/p>\n<p>&#8211; No! Dobrze, ze rozumiesz. Dlaczego tu tak cicho? \u2013 zastanowi\u0142a si\u0119 Teresa. \u2013 Aha, bo dzieci i psicy nie ma \u2013 sama sobie odpowiedzia\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Tina ju\u017c jest \u2013 podnios\u0142a si\u0119 Aldona ze sto\u0142eczka s\u0142ysz\u0105c dochodz\u0105ce z korytarza szczekanie, na kt\u00f3re basem odszczekn\u0105\u0142 Maks.<\/p>\n<p>W drzwiach stan\u0105\u0142 Bronek, do mieszkania wpad\u0142a Tina rado\u015bnie witaj\u0105c si\u0119 z Maksem, za ni\u0105 malutka Busia, miniaturowa jamniczka, piskliwym g\u0142osikiem oszczekuj\u0105ca olbrzyma. Zb\u00f3j zosta\u0142 za drzwiami spokojnie przygl\u0105daj\u0105c si\u0119 ca\u0142emu szale\u0144stwu.<\/p>\n<p>&#8211; O, pani Zacharska \u2013 uda\u0142 zdziwienie. \u2013 A pani tu sk\u0105d?<\/p>\n<p>&#8211; O, pan Gaw\u0142owski \u2013 zrewan\u017cowa\u0142a si\u0119 tym samym i parskn\u0119\u0142a \u015bmiechem. &#8211; Cze\u015b\u0107 Broneczku. Znowu masz Busi\u0119 w domu?<\/p>\n<p>&#8211; Wzi\u0105\u0142em ma\u0142\u0105, bo mama nie czuje si\u0119 zbyt dobrze i lepiej, \u017ceby nie wychodzi\u0142a w tak\u0105 pogod\u0119. P\u00f3\u017aniej odprowadz\u0119 ten dodatek do psa \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 szeroko patrz\u0105c na jamnisi\u0119. &#8211; A ty? Co tu robisz skoro \u015bwit? Budzika w domu nie masz, nie wiesz, kt\u00f3ra godzina? Porz\u0105dni ludzie o tej porze w niedziel\u0119 \u015bpi\u0105 a nie budz\u0105 s\u0105siad\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bnie, \u017ce mam budzik, czerwony, od Magdy w prezencie zreszt\u0105. I to jego wina, \u017ce wstaj\u0119 wcze\u015bnie. Nie znosz\u0119 \u017cadnego przymusu. Sama si\u0119 budz\u0119 i wstaj\u0119 zanim zadzwoni. Robi\u0119 to z w\u0142asnej i nieprzymuszonej woli, Broneczku, a nie dlatego, \u017ce on mnie budzi \u2013 wyt\u0142umaczy\u0142a wywo\u0142uj\u0105c weso\u0142o\u015b\u0107 Bronka i gospodyni.<\/p>\n<p>&#8211; A widzia\u0142a\u015b mojego nowego poloneza? \u2013 spyta\u0142 Bronek u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 z dum\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; A widzia\u0142am twojego nowego poloneza, widzia\u0142am. Wspaniale si\u0119 prezentuje.<\/p>\n<p>&#8211; Chyba polonez powinno by\u0107, kogo, co\u2026 chyba\u2026 \u2013 nie\u015bmia\u0142o zauwa\u017cy\u0142a Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Co\u015b ty \u2013 obruszy\u0142a si\u0119 Teresa, &#8211; przecie\u017c to cz\u0142onek rodziny, wi\u0119c: kogo i ju\u017c.<\/p>\n<p>&#8211; Musia\u0142em odsun\u0105\u0107 siedzenie do ty\u0142u. Nie mieszcz\u0119 si\u0119 \u2013 poskar\u017cy\u0142 si\u0119 Bronek.<\/p>\n<p>&#8211; Za du\u017cy jeste\u015b, skarbie. Kup sobie jaki\u015b reklamowany \u015brodek na spadek wagi\u2026<\/p>\n<p>&#8211; No wiesz, gdyby\u015b mnie troch\u0119 lubi\u0142a, to by\u015b powiedzia\u0142a, \u017ce mam za kr\u00f3tki samoch\u00f3d &#8211; \u00a0\u00a0powiedzia\u0142 z \u017calem &#8211; Wystarczy, \u017ce mnie Danusia od miesi\u0105ca odchudza. Nie widzisz, \u017ce mnie ju\u017c po\u0142owy\u00a0 nie ma?<\/p>\n<p>&#8211; Nie widz\u0119, pewnie masz za du\u017c\u0105 kurtk\u0119. Ale do lata zauwa\u017c\u0119, nie martw si\u0119 \u2013 pocieszy\u0142a go Teresa.<\/p>\n<p>&#8211; No to dobrze, poczekam. Cze\u015b\u0107 dziewczynki, id\u0119 na g\u00f3r\u0119, jestem g\u0142odny. Zawsze jestem g\u0142odny gdy kto\u015b m\u00f3wi o odchudzaniu \u2013 powiedzia\u0142 \u017ca\u0142o\u015bnie. &#8211; Busia, idziemy! No ju\u017c, szybko!<\/p>\n<p>Zza rega\u0142u wysz\u0142a Bibi i otar\u0142a si\u0119 o nogi Maksa. Zwierzaki zaj\u0119\u0142y du\u017cy pok\u00f3j, ich opiekunki wr\u00f3ci\u0142y do kuchni.<\/p>\n<p>&#8211; Nie zapomnij pokaza\u0107 mi swetr\u00f3w, przecie\u017c po to przysz\u0142am \u2013 Teresa nala\u0142a kaw\u0119 do fili\u017canek.<\/p>\n<p>&#8211; Zaraz ci poka\u017c\u0119. Magda mia\u0142a genialny pomys\u0142 z kupieniem maszyny dziewiarskiej. Robi teraz istne cuda a robota pali jej si\u0119 w r\u0119kach. To wyj\u0105tkowo zdolna dziewczyna.<\/p>\n<p>&#8211; Nie musisz mi tego m\u00f3wi\u0107. Magda jest niesamowita. A maszyna, jaka ona jest?<\/p>\n<p>&#8211; Komputerowa. Ca\u0142y czas teraz takie reklamuj\u0105 w radio. Przyznam ci si\u0119, \u017ce ju\u017c chyba nigdy nie b\u0119d\u0119 robi\u0142a na drutach.<\/p>\n<p>&#8211; Czemu? Przecie\u017c lubisz \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119 Teresa.<\/p>\n<p>&#8211; No to pos\u0142uchaj. Posz\u0142am wieczorem z Tin\u0105 na spacer. Magda, wyobra\u017a sobie, przez ten czas zrobi\u0142a sp\u00f3dnic\u0119 dla Justysi! W r\u0119kach d\u0142uba\u0142abym j\u0105 przynajmniej przez tydzie\u0144. I co ty na to?<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz, ja te\u017c od dawna nie mia\u0142am drut\u00f3w w r\u0119kach. Nie mam kiedy. Czy mog\u0142am kiedykolwiek przypuszcza\u0107, \u017ce zajm\u0119 si\u0119 organizowaniem firmy? W\u0142a\u015bciwie firemki, ale zachodu przy tym tyle samo co przy du\u017cej firmie. Jak sobie przypomn\u0119 t\u0119 zahukan\u0105 g\u0119\u015b, kt\u00f3r\u0105 by\u0142am jeszcze w sumie niedawno, nie mog\u0119 uwierzy\u0107, \u017ce to naprawd\u0119 ja.<\/p>\n<p>&#8211; Sko\u0144czy\u0142a\u015b powie\u015b\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Sko\u0144czy\u0142am i dlatego mog\u0119 odetchn\u0105\u0107, co\u015b przeczyta\u0107, obejrze\u0107 jaki\u015b film, zrobi\u0107 porz\u0105dki w domu. Jak znowu zaczn\u0119 pisa\u0107, umar\u0142 w butach. Niczego nie zrobi\u0119 zanim nie sko\u0144cz\u0119. Dlatego musz\u0119 ubra\u0107 moich ch\u0142opc\u00f3w w swetry. I to szybko, bo nowy pomys\u0142 ju\u017c mi si\u0119 t\u0142ucze po g\u0142owie.<\/p>\n<p>&#8211; Chod\u017a do pokoju \u2013 podnios\u0142a si\u0119 z krzes\u0142a Aldona. \u2013 Nie b\u0119d\u0119 ci tuzina swetr\u00f3w rozk\u0142ada\u0142a w kuchni.<\/p>\n<p>&#8211; Ojejku, jakie \u0142adne, \u015bliczne \u2013 zachwyci\u0142a si\u0119 Teresa. &#8211; Musz\u0119 wzi\u0105\u0107 dla taty, dla Juranda i dla tych trzech Budrys\u00f3w rosn\u0105cych bez opami\u0119tania. Maciek zn\u00f3w nie wchodzi w buty a dopiero co by\u0142y kupione.<\/p>\n<p>&#8211; Jak ci si\u0119 ten podoba? \u2013 Aldona podsun\u0119\u0142a Teresie pi\u0119kny sweter z mi\u0119ciutkiej we\u0142ny.<\/p>\n<p>&#8211; Bardzo. Te\u017c do sprzedania? Wzi\u0119\u0142abym dla Juranda, b\u0119dzie mia\u0142 szare oczy. W granatowym b\u0119dzie mia\u0142 szaroniebieskie.<\/p>\n<p>&#8211; Na granatowym mia\u0142aby\u015b mas\u0119 jasnych kocich i psich kude\u0142k\u00f3w, nic wi\u0119cej \u2013 zwr\u00f3ci\u0142a jej uwag\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Masz racj\u0119. Przecie\u017c wszystko musz\u0119 kupowa\u0107 pod tym k\u0105tem. Na szarym mniej wida\u0107.<\/p>\n<p>Wybra\u0142a swetry dla ca\u0142ej rodziny, zapakowa\u0142a w plastikowe torby i postawi\u0142a w przedpokoju. Aldona spakowa\u0142a pozosta\u0142e, \u017ceby wzi\u0105\u0107 do pracy. Mo\u017ce uda si\u0119 sprzeda\u0107 i w ten spos\u00f3b pom\u00f3c s\u0105siadce.<\/p>\n<p>&#8211; Taki sam wzi\u0119\u0142am dla Sergiusza \u2013 powiedzia\u0142a. \u2013 Chcia\u0142am da\u0107 mu na gwiazdk\u0119. M\u00f3wi\u0142, \u017ce przyjedzie\u2026 ale nie przyjecha\u0142\u2026<\/p>\n<p>&#8211; I temat wraca niczym bumerang \u2013 pokiwa\u0142a g\u0142ow\u0105 Teresa. \u2013 Wszystko si\u0119 skomplikowa\u0142o ale przecie\u017c nie mo\u017ce tak trwa\u0107 wiecznie, \u017cycie w ko\u0144cu polega na nieustannych przemianach. Nawet I Czing zwie si\u0119 Ksi\u0119g\u0105 Przemian.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz Tereniu, w \u017caden spos\u00f3b nie mog\u0119 si\u0119 pogodzi\u0107 z my\u015bl\u0105, \u017ce moje \u017cycie jest sko\u0144czone i mog\u0119 jedynie po\u015bwi\u0119ci\u0107 si\u0119 wykonywaniu obowi\u0105zk\u00f3w. Co z tego, \u017ce usi\u0142uj\u0119 sobie spokojnie wyt\u0142umaczy\u0107 t\u0119 kwesti\u0119, kiedy ca\u0142a moja istota broni si\u0119 i nie chce\u00a0 przyj\u0105\u0107 owego faktu do wiadomo\u015bci.<\/p>\n<p>&#8211; Doniczko, \u017cycie toczy si\u0119 dalej. Jak powiedzia\u0142am przed chwil\u0105, zmienia si\u0119 bezustannie.<\/p>\n<p>&#8211; Co tu si\u0119 mo\u017ce zmieni\u0107? W ka\u017cdym razie nie na lepsze. Dobrze, \u017ce chocia\u017c mog\u0119 rozmawia\u0107 z nim przez telefon, czasem zobaczy\u0107 przez kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119. Od zako\u0144czenia wakacji byli\u015bmy\u2026 naprawd\u0119 razem\u2026 tylko raz, a ja ca\u0142y czas mia\u0142am wra\u017cenie, \u017ce Agata stoi pod drzwiami, rozumiesz? Wci\u0105\u017c\u00a0 si\u0119 boj\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Czego si\u0119 boisz?<\/p>\n<p>&#8211; Wszystkich i wszystkiego. Dr\u0119czy mnie bezsensowne poczucie winy, jednocze\u015bnie mam \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce nie potrafi\u0119 bez niego \u017cy\u0107\u2026 bez Sergiusza, nie bez poczucia\u2026 Nie dam rady. Zg\u0142upia\u0142am chyba kompletnie. Mam wra\u017cenie, \u017ce \u017cyj\u0119 dop\u00f3ki on \u017cyje. Rozmowa z nim nape\u0142nia mnie si\u0142\u0105 na jaki\u015b czas. Gdyby by\u0142 szcz\u0119\u015bliwy, my\u015bl\u0119, \u017ce \u0142atwiej by\u0142oby mi wytrzyma\u0107. Ale\u2026wiesz\u2026 on jest w okropnym stanie psychicznym, za\u015b ja nie mog\u0119 mu pom\u00f3c bo mi na to nie pozwala. Nie chce m\u00f3wi\u0107 o problemach, a przedtem opowiada\u0142 o wszystkim \u2013 wyciera\u0142a \u0142zy sp\u0142ywaj\u0105ce po policzkach. \u2013 Przepraszam ci\u0119 Tereniu, nie mog\u0119 o tym spokojnie m\u00f3wi\u0107. Przecie\u017c przy dzieciakach nie b\u0119d\u0119 chodzi\u0142a po domu i wy\u0142a, musz\u0119 si\u0119 jako\u015b trzyma\u0107. Wczoraj zn\u00f3w si\u0119 umawia\u0142 i nie przyszed\u0142.<\/p>\n<p>Teresa podnios\u0142a si\u0119 ze sto\u0142ka, podesz\u0142a do przyjaci\u00f3\u0142ki i obj\u0119\u0142a j\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Wyp\u0142acz si\u0119 Doniczko, b\u0119dzie ci l\u017cej. Ale nie powinna\u015b mie\u0107 \u017cadnego poczucia winy, absolutnie \u017cadnego, pami\u0119taj. Kto\u015b powiedzia\u0142, \u017ce \u201eserce zawsze wystrychnie rozum na dudka\u201d. Tak ju\u017c jest na tym \u015bwiecie. \u017byjesz sobie spokojnie, nagle spotykasz kogo\u015b i ni z gruszki ni z pietruszki zaczyna ci na nim zale\u017ce\u0107 bardziej ni\u017c na w\u0142asnym \u017cyciu, staje si\u0119 cz\u0119\u015bci\u0105 ciebie i ju\u017c nie mo\u017cesz bez niego istnie\u0107.<\/p>\n<p>Aldona podnios\u0142a oczy na przyjaci\u00f3\u0142k\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Wiem, \u017ce mnie rozumiesz, przecie\u017c prze\u017cy\u0142a\u015b podobn\u0105 histori\u0119. Jednak r\u00f3\u017cnica polega na tym, \u017ce Go\u015bka nie by\u0142\u0105 \u017con\u0105 Juranda, natomiast Agata jest nie tylko \u017con\u0105 Sergiusza ale i matk\u0105 Biedroneczki. Po co ona wr\u00f3ci\u0142a? Mimo wszystko nie \u017cycz\u0119 jej niczego z\u0142ego, chc\u0119 tylko widzie\u0107, \u017ce Sergiusz jest szcz\u0119\u015bliwy. Nikt mi nie mo\u017ce zabroni\u0107 kocha\u0107 go. Mog\u0119 go kocha\u0107 dop\u00f3ki nie wi\u0105\u017c\u0119 z t\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105 \u017cadnych roszcze\u0144.<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie. Chcesz jeszcze kawy? \u2013 Teresa si\u0119gn\u0119\u0142a po dzbanek. \u2013 Nie mo\u017cna si\u0119 zapami\u0119ta\u0107 w b\u00f3lu czy nienawi\u015bci, pozwoli\u0107 takim uczuciom sob\u0105 rz\u0105dzi\u0107. Najgorszy jest pierwszy okres, to fakt. Szczeg\u00f3lnie jak w moim i twoim przypadku gdy ten kto\u015b staje si\u0119 racj\u0105 istnienia, kt\u00f3re bez niego traci sens. Takie jeste\u015bmy i ju\u017c. Nic si\u0119 na to nie poradzi. Na szcz\u0119\u015bcie ty ju\u017c masz ten czas za sob\u0105. Teraz trzeba spojrze\u0107 na siebie z boku, oczami innej osoby. Ka\u017cdy medal ma dwie strony i trzeba je dostrzec, pami\u0119taj. To wielka sztuka, szczeg\u00f3lnie gdy w gr\u0119 wchodzi w\u0142asny przypadek. My\u015blisz, \u017ce nie rozmawia\u0142am z Ma\u0142gorzat\u0105? Potrafi\u0142a przeanalizowa\u0107 sw\u00f3j stosunek do Juranda i do siebie. Zda\u0142a sobie spraw\u0119, \u017ce nie uczucie ni\u0105 kieruje ale strach przed samotno\u015bci\u0105, przed \u015bmieszno\u015bci\u0105, kt\u00f3r\u0105, jak my\u015bla\u0142a, okry\u0142aby si\u0119 po rozstaniu z kolejnym m\u0119\u017cczyzn\u0105. Dochodzi jeszcze uczucie niepe\u0142nej warto\u015bci z tego samego powodu. Rozwa\u017cy\u0142a to wszystko i przemy\u015bla\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; I wtedy spotka\u0142a Paw\u0142a \u2013 wtr\u0105ci\u0142a Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Tak. My\u015bl\u0119, \u017ce to ju\u017c r\u0119ka Opatrzno\u015bci. Zupe\u0142nie nie wiem jak potoczy\u0142yby si\u0119 nasze losy\u00a0 gdyby on si\u0119 nie pojawi\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Sama ci\u0105gle powtarzasz, \u017ce nie ma przypadk\u00f3w lecz wszystko odbywa si\u0119 we w\u0142a\u015bciwym czasie i w najlepszy spos\u00f3b. Tak samo by si\u0119 potoczy\u0142y, mo\u017ce z lekkim op\u00f3\u017anieniem i wi\u0119kszymi komplikacjami.<\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3wisz? To dlaczego nie my\u015blisz tak o sobie? Czemu jeste\u015b za\u0142amana i psychicznie wyko\u0144czona?<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie dlatego, \u017ce zawsze \u0142atwiej jest pom\u00f3c komu\u015b ni\u017c sobie.<\/p>\n<p>&#8211; To prawda. Aha, powiedzia\u0142a\u015b jeszcze jedn\u0105 wa\u017cn\u0105 rzecz, a mianowicie, \u017ce nie \u017cyczysz Agacie niczego z\u0142ego. To punkt dla ciebie. Du\u017cy punkt. Jestem przekonana, \u017ce los kiedy\u015b ka\u017cdemu przedstawi rachunek do wyr\u00f3wnania. A w og\u00f3le wydaje mi si\u0119, \u017ce otrzymujemy to, co naprawd\u0119 chcemy. Najcz\u0119\u015bciej pod\u015bwiadomie, nie zdaj\u0105c sobie z tego sprawy. My\u015blimy, \u017ce chcemy czego\u015b innego ni\u017c nas spotyka, st\u0105d frustracje, tragedie, nerwice, samob\u00f3jstwa, niemo\u017cno\u015b\u0107 odnalezienia swojego miejsca w \u015bwiecie, w \u017cyciu.<\/p>\n<p>&#8211; M\u0105drze m\u00f3wisz, tylko dlaczego m\u00f3j rozum tego nie przyjmuje do wiadomo\u015bci? \u2013 wtr\u0105ci\u0142a Aldona \u017ca\u0142osnym g\u0142osem. \u2013 Nie, rozum mo\u017ce i tak, tylko g\u0142upie emocje nie chc\u0105 si\u0119 uspokoi\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Na tym etapie pozostaje wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi \u2013 ci\u0105gn\u0119\u0142a Teresa. \u2013 Ma\u0142o kto przechodzi przeobra\u017cenie i jak g\u0105sienica spowita kokonem po przej\u015bciu okresu pozornego spoczynku i bezruchu, w kt\u00f3rym nast\u0119puje ca\u0142kowite przepoczwarzenie, ukazuje si\u0119 \u015bwiatu jako pi\u0119kny motyl. Zupe\u0142nie niepodobny do tego czym by\u0142 przedtem. Mog\u0119 to por\u00f3wnanie odnie\u015b\u0107 do siebie\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Czy aby nie wpadasz w samouwielbienie? \u2013 burkn\u0119\u0142a Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; W kwestii pi\u0119knego motyla? \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Teresa. &#8211; Doniczko droga moja, ja teraz wiem, \u017ce chcia\u0142am si\u0119 rozsta\u0107 z Piotrem, chcia\u0142am, \u017ceby co\u015b si\u0119 sta\u0142o, ale jednocze\u015bnie chcia\u0142am, \u017ceby si\u0119 \u201eto\u201d zrobi\u0142o \u201esamo\u201d, bez mojego udzia\u0142u. Kiedy ju\u017c podj\u0119\u0142am decyzj\u0119, szuka\u0142am koz\u0142a ofiarnego nie zdaj\u0105c sobie wtedy sprawy z wielu rzeczy.<\/p>\n<p>&#8211; Z jakich na przyk\u0142ad?<\/p>\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bnie z tego, \u017ce sta\u0142o si\u0119 dok\u0142adnie to, co chcia\u0142am osi\u0105gn\u0105\u0107. Czyli musia\u0142am zacz\u0105\u0107 dzia\u0142a\u0107, bo przez ca\u0142e \u017cycie pragn\u0119\u0142am pokona\u0107 w\u0142asny bezw\u0142ad, kompletny brak zdecydowania, strach przed odpowiedzialno\u015bci\u0105, kt\u00f3r\u0105 zrzuca\u0142am najpierw na mam\u0119 nadopieku\u0144cz\u0105 w stosunku do dzieci i podejmuj\u0105c\u0105 za nas decyzje, potem za\u015b na Piotra nie u\u015bwiadamiaj\u0105c sobie tego. Wesz\u0142am w rol\u0119 ofiary.<\/p>\n<p>&#8211; Pleciesz Tereniu, pleciesz kompletne bzdury \u2013 potrz\u0105sn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, nie plot\u0119. Nie ma takiego zwi\u0105zku, droga przyjaci\u00f3\u0142ko, w kt\u00f3rym winna by\u0142aby wy\u0142\u0105cznie jedna strona. Je\u015bli zdarza si\u0119, to raczej rzadko. M\u00f3wi\u0119 o normalnych zwi\u0105zkach normalnych ludzi, nie o patologicznych uk\u0142adach zwichni\u0119tych psychicznie osobnik\u00f3w i zbocze\u0144c\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; W twoim przypadku wina by\u0142a po jednej stronie, przecie\u017c ogl\u0105da\u0142am wszystko na bie\u017c\u0105co.<\/p>\n<p>&#8211; Ale z zewn\u0105trz. Zreszt\u0105 wtedy by\u0142am przekonana o swojej racji, o podziale \u015bwiata grub\u0105 kresk\u0105 na dwa kolory: czarny i bia\u0142y bez mo\u017cliwo\u015bci innych kombinacji. Dopiero p\u00f3\u017aniej zrozumia\u0142am, \u017ce oboje jeste\u015bmy odpowiedzialni. Na przyk\u0142ad gdybym by\u0142a bardziej samodzielna, umia\u0142a przeciwstawi\u0107 si\u0119 matce, kt\u00f3ra od pocz\u0105tku psy na Piotrze wiesza\u0142a, gdybym zdecydowa\u0142a si\u0119 na wynaj\u0119cie mieszkania, gdybym wykrzesa\u0142a z siebie odrobin\u0119 odwagi, tupn\u0119\u0142a nog\u0105 i powiedzia\u0142a co naprawd\u0119 my\u015bl\u0119 a nie chlipa\u0142a po k\u0105tach i wiecznie za\u015blimaczona uspokaja\u0142a raz jedn\u0105, raz drug\u0105 stron\u0119, gdybym\u2026 gdybym jeszcze wiele innych rzeczy\u2026 By\u0142oby inaczej. Mo\u017ce by by\u0142o. Przynajmniej mog\u0142oby by\u0107. Kto wie? Ale na pewno gdybym trwa\u0142a w z\u0142o\u015bci i nienawi\u015bci nie by\u0142abym szcz\u0119\u015bliwa z Jurandem tak jak jestem, bo ta z\u0142o\u015b\u0107 ze\u017car\u0142aby mnie od \u015brodka. Mo\u017ce to nagroda za zwyci\u0119stwo nad sob\u0105?<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce. I dlatego twoja historia\u00a0 sko\u0144czy\u0142a si\u0119 niewiarygodnie szcz\u0119\u015bliwie \u2013 podsumowa\u0142a Aldona. &#8211; Podnosisz mnie na duchu, Tereniu. Jeszcze przez chwil\u0119 po twoim wyj\u015bciu b\u0119d\u0119 mia\u0142a jak\u0105\u015b niejasn\u0105 nadziej\u0119, ale potem zn\u00f3w\u00a0 otocz\u0105 mnie te przekl\u0119te czarne chmury.<\/p>\n<p>&#8211; To walcz z nimi, przep\u0119d\u017a je i powiedz: a w\u0142a\u015bnie, \u017ce si\u0119 nie dam, wytrzymam. A p\u00f3ki co pami\u0119taj jak ogromnie wa\u017cne jest czym wype\u0142niamy \u017cycie na co dzie\u0144, jak\u0105 to ma warto\u015b\u0107. Kto\u015b, nie wiem kto ale musia\u0142 by\u0107 m\u0105dry, napisa\u0142 a ja sobie przepisa\u0142am i postawi\u0142am na biurku: \u201enie o to chodzi co daje ci \u015bwiat ale co ty dajesz \u015bwiatu\u201d. O rety, jak ja si\u0119 zrobi\u0142am strasznie uczona i przem\u0105drza\u0142a. Powinna\u015b mnie pogoni\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Za nic na \u015bwiecie. Mo\u017cesz si\u0119 tak m\u0105drzy\u0107 jeszcze d\u0142ugo, d\u0142ugo, bo teraz mi jakby l\u017cej na duszy si\u0119 zrobi\u0142o \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 blado Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; No nie, przesadzam. Wyg\u0142aszam same z\u0142ote my\u015bli, wypowiadam si\u0119 jakbym by\u0142a m\u0105drzejsza od ca\u0142ej reszty \u015bwiata. Fe, co za brak skromno\u015bci i samokrytycyzmu \u2013 spojrza\u0142a przyjaci\u00f3\u0142ce w oczy. \u2013 No, Doniczko, uszy do g\u00f3ry. Nie wiadomo co jeszcze los szykuje ci w darze.<\/p>\n<p>&#8211; Tereniu, bardzo si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce do mnie przysz\u0142a\u015b, jakie\u015b prostsze wszystko mi si\u0119 wydaje przy tobie\u2026 przez chwile chocia\u017c. Dzi\u0119kuj\u0119 cioteczko \u2013 serdecznie u\u015bcisn\u0119\u0142a Teres\u0119, kt\u00f3ra nieoczekiwanie parskn\u0119\u0142a \u015bmiechem.<\/p>\n<p>&#8211; Co\u015b powiedzia\u0142am nie tak? \u2013 zmiesza\u0142a si\u0119 Aldona.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, tylko sobie przypomnia\u0142am min\u0119 pewnej kobiety, kiedy us\u0142ysza\u0142a jak my wszystkie do siebie per \u201ecioteczko\u201d m\u00f3wi\u0142y\u015bmy. Teatralnym szeptem spyta\u0142a potem swoj\u0105 towarzyszk\u0119, czy my do jakiej\u015b sekty nale\u017cymy.<\/p>\n<p>Aldona te\u017c parskn\u0119\u0142a, poczu\u0142a si\u0119 rozlu\u017aniona i rozweselona.<\/p>\n<p>&#8211; Sekta to raczej nie jest, ale \u201emafia\u201d na pewno. Nawet powa\u017cny pan Grzegorz Iwicki tak nas nazywa.<\/p>\n<p>&#8211; Tak, nawet m\u00f3j dostojny szwagier nie mia\u0142 nic przeciw temu, aby zosta\u0107 cz\u0142onkiem \u201emafii\u201d naszej ursynowskiej \u2013 \u015bmia\u0142a si\u0119. \u2013 Najwa\u017cniejsze, \u017ce przesta\u0142a\u015b robi\u0107 z siebie fontann\u0119. Takie ju\u017c wida\u0107 nasze przeznaczenie, Doniczko kochana, i twoje i moje, \u017ce wiod\u0105cym przez \u017cycie uczuciem w naszym przypadku jest mi\u0142o\u015b\u0107. Jednym przeznaczono s\u0142aw\u0119, innym bogactwo a nam w\u0142a\u015bnie emocjonalne podej\u015bcie do \u015bwiata. Ludzie cz\u0119sto nie przywi\u0105zuj\u0105 wagi do tej strony \u017cycia, lekcewa\u017c\u0105 j\u0105 i potem maj\u0105 k\u0142opoty, cierpi\u0105 na przyk\u0142ad na reumatyzm. Czy pomy\u015bla\u0142aby\u015b, \u017ce przyczyn\u0105 tej choroby mo\u017ce by\u0107 brak mi\u0142o\u015bci? Nie? Musz\u0119 ci podrzuci\u0107 kilka ksi\u0105\u017cek do przeczytania.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c w sumie wszystko jest ca\u0142kiem proste.<\/p>\n<p>&#8211; Co? Reumatyzm?<\/p>\n<p>&#8211; Nie, nie \u017cartuj z powa\u017cnych spraw \u2013 spojrza\u0142a Aldona zamy\u015blonym spojrzeniem przed siebie. \u2013 Je\u015bli masz ch\u0119\u0107 rzuci\u0107 wszystko by by\u0107 z tym jednym cz\u0142owiekiem, to jest w\u0142a\u015bnie to. Je\u015bli mo\u017cesz znie\u015b\u0107 b\u00f3l, cierpienie,\u00a0 niewygody r\u00f3\u017cne r\u00f3\u017cniste dla jego dobra, je\u015bli darujesz mu b\u0142\u0119dy, \u017ceby zobaczy\u0107 u\u015bmiech na twarzy to te\u017c jest w\u0142a\u015bnie to.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz, kiedy\u015b napisa\u0142am Jurandowi:<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Moim przeznaczeniem jest Mi\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\u00a0Moj\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105 jeste\u015b Ty.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">A wi\u0119c Ty jeste\u015b moim Przeznaczeniem.<\/p>\n<p>&#8211; \u0141adnie. To jest dobre podsumowanie naszej dzisiejszej rozmowy, Tereniu.<\/p>\n<p>&#8211; O rany, jak ja ju\u017c w\u0142asne bzdury cytuj\u0119 to jest ze mn\u0105 bardzo \u017ale. A\u017c mnie zemdli\u0142o od tych mi\u0142o\u015bci, s\u0142odko\u015bci, tkliwo\u015bci i zaraz zaczn\u0119 rycze\u0107 z rozczulenia. Brr, dobrze, \u017ce nikt wi\u0119cej tego nie s\u0142ysza\u0142. A wy cicho \u2013 wskaza\u0142a r\u0119k\u0105 zwierzaki. \u2013 Nie zdrad\u017acie nikomu, \u017ce obie ciotki \u0142ka\u0142y jak sentymentalne pensjonarki i plot\u0142y banialuki, dobrze? Zobacz Doniczko jak szybko czas p\u0119dzi. Nie znosz\u0119 niedzielnego popo\u0142udnia. Zawsze jest smutne, niesie ze sob\u0105 \u017cal przemijania.<\/p>\n<p>Tina i Maks rzuci\u0142y si\u0119 rado\u015bnie w stron\u0119 drzwi przez kt\u00f3re wpad\u0142y roze\u015bmiane dziewczynki, ka\u017cda z reklam\u00f3wk\u0105 wype\u0142nion\u0105 prezentami od dziadk\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Masz ju\u017c swoje Stokrotki. Zajmij si\u0119 nimi i spokojnie czekaj na rozw\u00f3j wydarze\u0144. Zobaczymy co do nas przyfrunie na skrzyd\u0142ach czasu.<\/p>\n<p>cdn<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1810\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1810\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W niedzielny poranek Teresa Olszy\u0144ska-Zacharska zastuka\u0142a do drzwi swego dawnego mieszkania. Aldona natychmiast otworzy\u0142a spodziewaj\u0105c si\u0119 mi\u0142ego go\u015bcia. &#8211; Wy\u0142\u0105czy\u0142a\u015b domofon? \u2013 spyta\u0142a zdejmuj\u0105c buty i kurtk\u0119. \u2013 Daj mi jakie\u015b kapcie, nie lubi\u0119 chodzi\u0107 boso. &#8211; Przecie\u017c nie kaza\u0142am &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1810\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[10,18],"tags":[],"class_list":["post-1810","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-powiesci","category-widocznie-tak-mialo-byc"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1810","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1810"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1810\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1834,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1810\/revisions\/1834"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1810"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1810"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1810"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}