{"id":171,"date":"2019-02-25T19:24:01","date_gmt":"2019-02-25T18:24:01","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=171"},"modified":"2019-12-17T08:05:56","modified_gmt":"2019-12-17T07:05:56","slug":"koniec-wakacji-6","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=171","title":{"rendered":"&#8222;Koniec wakacji&#8221; 6"},"content":{"rendered":"<p>Czas nagle ruszy\u0142 do przodu nadzwyczaj szybko. W sto\u0142\u00f3wce szarooki ch\u0142opak podszed\u0142 do ich stolika. Ch\u0119tnie przyj\u0119li go do swego grona, czwarte krzes\u0142o czeka\u0142o puste na kogo\u015b, kto by je zaj\u0105\u0142\u2026 Mia\u0142 na imi\u0119 Damian. \u00a0M\u00f3wi\u0142 z lekko obcym akcentem. Prawie ca\u0142e \u017cycie sp\u0119dzi\u0142 za granic\u0105. Obecnie rodzice wr\u00f3cili do kraju na sta\u0142e. D\u0142ugo si\u0119 zastanawia\u0142 jak\u0105 podj\u0105\u0107 decyzj\u0119: zosta\u0107 czy przyjecha\u0107 z rodzin\u0105 i rozpocz\u0105\u0107 \u017cycie w nowych dla siebie warunkach. Postanowi\u0142 najpierw poje\u017adzi\u0107 po Polsce, pozna\u0107 lepiej kraj. Zwiedzi\u0142 wybrze\u017ce, stolic\u0119, kilka losowo wybranych\u00a0 miejscowo\u015bci uzdrowiskowych, teraz zatrzyma\u0142 si\u0119 w Szczyrku, bo du\u017co o nim s\u0142ysza\u0142. Jest zachwycony tym bardziej, \u017ce spotka\u0142 takie mi\u0142e towarzystwo\u2026<\/p>\n<p>Dobrze, \u017ce nie wychowywa\u0142 si\u0119 tutaj, my\u015bla\u0142a Zosia ton\u0105c bez reszty w szarych oczach. Nie nauczy\u0142 si\u0119 przeklina\u0107, nie zast\u0119puje ca\u0142ej wypowiedzi kilkoma wulgaryzmami, m\u00f3wi pi\u0119kn\u0105 polszczyzn\u0105, jak\u0105 s\u0142ysze\u0107 na co dzie\u0144 mo\u017cna chyba tylko w teatrze.<\/p>\n<p>Cudownie sp\u0119dzali dni. Chodzili szlakami, zajadali si\u0119 pizz\u0105, poch\u0142aniali mn\u00f3stwo przysmak\u00f3w zaliczaj\u0105c wszystkie kawiarenki po kolei, ta\u0144czyli. Ma\u0142gosia z u\u015bmiechem psotnego chochlika przygl\u0105da\u0142a si\u0119 siostrze, kt\u00f3rej jeszcze nigdy nie widzia\u0142a w stanie takiego upojenia i odurzenia.<\/p>\n<p>&#8211; Zo\u015bka jest zakochana \u2013 zwierzy\u0142a si\u0119 Krzy\u015bkowi. \u2013 Wreszcie wpad\u0142a po uszy.<\/p>\n<p>W czwartek Damian pojecha\u0142 do Bielska poniewa\u017c w Szczyrku zepsu\u0142 si\u0119 jedyny bankomat. Podczas posi\u0142ku recepcjonistka wezwa\u0142a Ma\u0142gosi\u0119 do telefonu. Pobieg\u0142a zdziwiona a wr\u00f3ci\u0142a przera\u017cona.<\/p>\n<p>&#8211; Mama straci\u0142a przytomno\u015b\u0107 i pogotowie zabra\u0142o j\u0105 do szpitala \u2013 g\u0142os jej dr\u017ca\u0142. \u2013 Taty nie ma w domu, wr\u00f3ci dopiero w sobot\u0119. Ciotka znalaz\u0142a j\u0105 na pod\u0142odze\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Kt\u00f3ra godzina? \u2013 zerwa\u0142a si\u0119 poblad\u0142a Zosia. \u2013 Zd\u0105\u017cymy jeszcze na autobus, pakuj torby!<\/p>\n<p>&#8211; Szkoda, \u017ce akurat dzi\u015b nie ma Damiana \u2013 westchn\u0105\u0142 Krzysiek. \u2013 Odwi\u00f3z\u0142by nas bezpo\u015brednio do poci\u0105gu.<\/p>\n<p>Nie ma Damiana! Serce Zosi skurczy\u0142o si\u0119 i jakby na moment zamar\u0142o.\u00a0 Przecie\u017c nie wymienili adres\u00f3w ani telefon\u00f3w\u2026 ani niczego nie zd\u0105\u017cyli sobie powiedzie\u0107\u2026 Bo\u017ce!&#8230; No i dobrze, \u017ce nie powiedzieli. Koniec wakacji. Teraz mama jej potrzebuje. Trzeba wraca\u0107 do \u017cycia. Mama\u2026 nic wi\u0119cej si\u0119 nie liczy.<\/p>\n<p>B\u0142yskawicznie spakowali swoje rzeczy i po chwili p\u0119dzili w stron\u0119 przystanku. Zd\u0105\u017cyli w ostatniej chwili. Potem kolejka do kasy na dworcu\u2026uda\u0142o si\u0119. Nie by\u0142o czasu na rozwa\u017cania. Dopiero w przedziale dopad\u0142y Zosi\u0119 my\u015bli, przed kt\u00f3rymi chcia\u0142a uciec, wype\u0142ni\u0142y m\u00f3zg, rozsadza\u0142y czaszk\u0119.<\/p>\n<p>Na szcz\u0119\u015bcie mamie nic si\u0119 nie sta\u0142o. Nag\u0142y spadek ci\u015bnienia spowodowa\u0142 omdlenie. Upadaj\u0105c uderzy\u0142a g\u0142ow\u0105 w r\u00f3g wersalki. C\u00f3rki zasta\u0142y j\u0105 z lekami reguluj\u0105cymi ci\u015bnienie, z opatrzon\u0105 ran\u0105 na czole, zak\u0142opotan\u0105 i zmartwion\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Niczym si\u0119 nie przejmuj, mamusiu. Najwa\u017cniejsze, \u017ce jeste\u015b ca\u0142a i zdrowa \u2013 obie t\u0142umaczy\u0142y matce.<\/p>\n<p>&#8211; Ale przykro mi, \u017ce zepsu\u0142am wam koniec wakacji.<\/p>\n<p>&#8211; G\u0142upstwo. Masz zacz\u0105\u0107 wreszcie dba\u0107 o siebie. I przestaniesz si\u0119 zam\u0119cza\u0107, bo ja, jako przysz\u0142a lekarka, nie pozwol\u0119 ci na to. Ju\u017c ja si\u0119 tob\u0105 zajm\u0119 \u2013 \u017cartobliwie pogrozi\u0142a mamie Ma\u0142gosia.<\/p>\n<p>13.05.2017<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=171\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=171\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czas nagle ruszy\u0142 do przodu nadzwyczaj szybko. W sto\u0142\u00f3wce szarooki ch\u0142opak podszed\u0142 do ich stolika. Ch\u0119tnie przyj\u0119li go do swego grona, czwarte krzes\u0142o czeka\u0142o puste na kogo\u015b, kto by je zaj\u0105\u0142\u2026 Mia\u0142 na imi\u0119 Damian. \u00a0M\u00f3wi\u0142 z lekko obcym akcentem. &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=171\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[9,11],"tags":[],"class_list":["post-171","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-koniec-wakacji","category-opowiadania"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/171","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=171"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/171\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":172,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/171\/revisions\/172"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=171"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=171"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=171"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}