{"id":1262,"date":"2019-03-04T17:07:18","date_gmt":"2019-03-04T16:07:18","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=1262"},"modified":"2019-03-04T17:07:18","modified_gmt":"2019-03-04T16:07:18","slug":"krystyna-ponura-miniatura","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=1262","title":{"rendered":"&#8222;Krystyna&#8221; &#8211; ponura miniatura:("},"content":{"rendered":"<p>\u015awiat wok\u00f3\u0142 zmienia si\u0119 niczym obrazki w kalejdoskopie. Drobiazg potrafi zmieni\u0107 \u017cycie, zniszczy\u0107 je albo uratowa\u0107. Na przyk\u0142ad pismo znalezione w skrzynce na listy zawieraj\u0105ce wiadomo\u015bci r\u00f3\u017cne od spodziewanych. I mrok osiada mimo \u015brodka dnia, mimo jasno\u015bci za oknem w duszy panuje ciemno\u015b\u0107. Bez \u017cadnego \u015bwiate\u0142ka, bez jednej my\u015bli ukazuj\u0105cej mo\u017cliwo\u015b\u0107 wyj\u015bcia z sytuacji&#8230; W zwi\u0105zku z tym ponura miniatura dzi\u015b (napisana bardzo dawno temu, 1992).<\/p>\n<p>KRYSTYNA<\/p>\n<p><strong>\u00a0<\/strong><strong>\u00a0 <\/strong>Lekki lipcowy wiatr ni\u00f3s\u0142 powiew ch\u0142odu i \u015bwie\u017co\u015bci od Wis\u0142y w stron\u0119 Starego Miasta. Na \u015brodku Rynku sta\u0142a barwna, ha\u0142a\u015bliwa grupa ludzi ogl\u0105daj\u0105ca kolorowe kamieniczki. Po jakim\u015b czasie zrobi\u0142o si\u0119 pusto i cicho, tury\u015bci przemie\u015bcili si\u0119 dalej, \u0142\u0105czyli si\u0119 z innymi grupami, wype\u0142niali w\u0105skie uliczki gwarem, zalewali je potokiem \u015bmiechu, m\u0142od\u0105 rado\u015bci\u0105 \u017cycia o\u017cywiali stare mury.<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d opalonych, rozradowanych wakacyjn\u0105 beztrosk\u0105 twarzy wyr\u00f3\u017cnia\u0142a si\u0119 twarz Krystyny. To znaczy wyr\u00f3\u017cnia\u0142aby si\u0119 gdyby ktokolwiek zada\u0142 sobie trud dok\u0142adniejszego przyjrzenia si\u0119 ludzkim twarzom. Zobaczy\u0142by wtedy za\u0142zawione oczy, dr\u017c\u0105ce usta, napi\u0119te do ostatnich granic wszystkie mi\u0119\u015bnie. Nie umkn\u0105\u0142by uwadze obserwatora wyraz cierpienia bij\u0105cy z ca\u0142ej postaci. Nikt jednak na ni\u0105 nie patrzy\u0142, gin\u0119\u0142a w t\u0142umie. Potr\u0105cana i popychana przez przechodni\u00f3w nie reagowa\u0142a, zdawa\u0142a si\u0119 tego nie zauwa\u017ca\u0107, nie zwraca\u0107 na nic uwagi zatopiona we w\u0142asnych my\u015blach.<\/p>\n<p>Wytar\u0142a palcem policzki. Pod k\u0105cikami oczu s\u0105cz\u0105ce si\u0119 \u0142zy wy\u017c\u0142obi\u0142y bolesn\u0105 bruzd\u0119. Na kobiet\u0119 wpad\u0142a \u00a0roze\u015bmiana para, ch\u0142opak i dziewczyna trzymaj\u0105cy si\u0119 za r\u0119ce. Popatrzyli w jej smutn\u0105 twarz, umilkli na moment i czym pr\u0119dzej si\u0119 oddalili, by nie zapami\u0119ta\u0107 wyrazu patrz\u0105cych za nimi oczu.<\/p>\n<p><strong>\u00a0 <\/strong>Do \u015bwiadomo\u015bci Krystyny dotar\u0142 ha\u0142as i codzienny zgie\u0142k \u017cyj\u0105cego miasta. Ruszy\u0142a w stron\u0119 Placu Zamkowego.<\/p>\n<p>Powinna p\u00f3j\u015b\u0107 do domu. Po co? Do kogo? Dop\u00f3ki dzieci by\u0142y ma\u0142e \u2013 musia\u0142a. Teraz maj\u0105 swoje w\u0142asne \u017cycie, wyjecha\u0142y, nie wr\u00f3c\u0105. Ju\u017c jej nie potrzebuj\u0105. Nikt jej nie potrzebuje. Matka zmar\u0142a dwa lata temu. W ostatniej woli bardzo dobitnie da\u0142a do zrozumienia, \u017ce jej, Krystyny, nigdy nie znosi\u0142a, traktowa\u0142a jak uci\u0105\u017cliw\u0105, zbyteczn\u0105 kul\u0119 u nogi, z zupe\u0142n\u0105 oboj\u0119tno\u015bci\u0105 nie my\u015bl\u0105c o dalszym losie c\u00f3rki. Pies zako\u0144czy\u0142 \u017cycie ze staro\u015bci, kotka umar\u0142a na raka. Ukochany m\u0119\u017cczyzna odtr\u0105ci\u0142 j\u0105, wymieni\u0142 na m\u0142odszy model, wbi\u0142 w serce sztylet, zimnymi, okrutnymi s\u0142owami sprawi\u0142 b\u00f3l nie pozwalaj\u0105cy dalej \u017cy\u0107. Razem z ostatni\u0105 pensj\u0105 dosta\u0142a do r\u0119ki kart\u0119 obiegow\u0105. Zosta\u0142a bez pracy, bez \u015brodk\u00f3w do \u017cycia. Do jakiego \u017cycia? Po co jej albo komukolwiek takie \u017cycie?<\/p>\n<p>Sz\u0142a. Nie nale\u017ca\u0142a do grona ludzi poruszaj\u0105cych si\u0119 wok\u00f3\u0142. Nie by\u0142a z nimi zwi\u0105zana, nic do nich nie czu\u0142a. Czaszk\u0119 od \u015brodka rozsadza\u0142 t\u0119py b\u00f3l przypominaj\u0105cy uderzanie wielkim i ci\u0119\u017ckim m\u0142otem .<\/p>\n<p>Ockn\u0119\u0142a si\u0119 na mo\u015bcie. Stan\u0119\u0142a i patrzy\u0142a w d\u00f3\u0142 na Wis\u0142\u0119 w wiecznym b\u0119d\u0105c\u0105 ruchu. To\u00a0 sk\u0142\u0119bion\u0105 i wiruj\u0105c\u0105, to spokojnie i leniwie tocz\u0105c\u0105 swe wody. Jak pi\u0119knie, zachwyci\u0142a si\u0119. Tam w \u015brodku musi by\u0107 spok\u00f3j i pewno\u015b\u0107. Spok\u00f3j \u2013 bo wszystkie nieszcz\u0119\u015bcia zatrzymuj\u0105 si\u0119 na powierzchni wody, nie maj\u0105 dost\u0119pu do g\u0142\u0119bin. Pewno\u015b\u0107 \u2013 bo wody p\u0142yn\u0105 i b\u0119d\u0105 p\u0142yn\u0105\u0107 wiek po wieku do ko\u0144ca \u015bwiata.<\/p>\n<p>Sta\u0142a nieruchomo zapatrzona w to\u0144, r\u0119kami \u015bciskaj\u0105c rozpalon\u0105 g\u0142ow\u0119. Gdzie znajdzie prac\u0119? Sko\u0144czy\u0142a dawno czterdzie\u015bci lat. Co ze sob\u0105 zrobi? Co zrobi\u0107 z latami, kt\u00f3re przemin\u0119\u0142y zabieraj\u0105c ze sob\u0105 najbli\u017cszych\u00a0 ludzi? Co zrobi\u0107, gdy serce nie ma cienia nadziei? Gdy zranione serce nie ma ch\u0119ci \u017cy\u0107?<\/p>\n<p>Krystyna nie zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce szed\u0142 za ni\u0105 jaki\u015b cz\u0142owiek. Zwyczajny kieszonkowiec uwijaj\u0105cy si\u0119 w t\u0142umie zwiedzaj\u0105cych, zbieraj\u0105cy obfity plon w ciep\u0142y, wakacyjny dzie\u0144. Z do\u015bwiadczenia wiedzia\u0142, i\u017c najlepszymi obiektami polowania s\u0105 osoby zamy\u015blone, roztargnione. Szed\u0142 wi\u0119c za Krystyn\u0105 wpatrzony w jej torebk\u0119, pozornie spokojny, beztroski, elegancki.<\/p>\n<p>Na mo\u015bcie nie by\u0142o nikogo poza dwojgiem ludzi. Krystyna sta\u0142a nie poruszaj\u0105c si\u0119, wpatrzona w wody Wis\u0142y i swoje czarne my\u015bli. M\u0119\u017cczyzna zbli\u017ca\u0142 si\u0119 do niej tanecznym niemal krokiem. Postanowi\u0142 wyrwa\u0107 torebk\u0119 samotnej kobiecie i znikn\u0105\u0107.<\/p>\n<p>Zr\u00f3wna\u0142 si\u0119 ze stoj\u0105c\u0105. Si\u0119gn\u0105\u0142 r\u0119k\u0105 po zdobycz. Ujrza\u0142 rozszerzone \u017arenice, oczy przepe\u0142nione wszechb\u00f3lem istnienia. R\u0119ka mu zadr\u017ca\u0142a. Krystyna nie spuszczaj\u0105c z niego wzroku zdj\u0119\u0142a pasek z ramienia. Wyci\u0105gn\u0119\u0142a w jego stron\u0119 r\u0119k\u0119 z torebk\u0105, blady u\u015bmiech na chwil\u0119 wykrzywi\u0142 jej usta.<\/p>\n<p>Z\u0142odziej zadr\u017ca\u0142, jakby dr\u017cenie r\u0119ki przenios\u0142o si\u0119 na ca\u0142e jego cia\u0142o. Ze zd\u0142awionym okrzykiem skoczy\u0142 w kierunku kobiety. Zd\u0105\u017cy\u0142 uchwyci\u0107 kawa\u0142ek sukienki. Rozleg\u0142 si\u0119 trzask rozdzieranego materia\u0142u. Br\u0105zowy kawa\u0142ek pozosta\u0142 mu w r\u0119ce.<\/p>\n<p>Krystyna niczym jask\u00f3\u0142ka szybowa\u0142a przez chwil\u0119, pod\u0105\u017ca\u0142a tam, gdzie chcia\u0142a znale\u017a\u0107 spok\u00f3j. Na mo\u015bcie zakwit\u0142a kolorowymi, letnimi ubraniami kolejna grupa roze\u015bmianych ludzi przechodz\u0105cych w stron\u0119 Zoo.<\/p>\n<p>11.12.2018<\/p>\n<div id=\"posts-container\" class=\"body\">\n<div id=\"comments-list\" class=\"comments-list\">\n<ul>\n<li><a href=\"http:\/\/niesfornedruty.blox.pl\/\">urszula97<\/a> <time title=\"2018\/12\/11 09:05:58\" datetime=\"11.12.2018\">3 miesi\u0105ce temu<\/time>Straszne to ale niestety w \u017cyciu zdarzaj\u0105 si\u0119 takie sytuacje,nie poradzi\u0142a sobie.Ma\u0142e \u015bwiate\u0142ko mo\u017ce ukaza\u0142o si\u0119 z\u0142odziejowi ,mo\u017ce on wyprostowa\u0142 sw\u0105 drog\u0119 \u017cycia.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.mycastle.blox.pl\/\">e.urlik<\/a> <time title=\"2018\/12\/11 20:25:41\" datetime=\"11.12.2018\">3 miesi\u0105ce temu<\/time>Ania, ale u ciebie ok? Bo mnie zaniepokoi\u0142 ten pocz\u0105tek&#8230;<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=emma_b\">emma_b<\/a> <time title=\"2018\/12\/11 21:36:00\" datetime=\"11.12.2018\">3 miesi\u0105ce temu<\/time>my\u015bla\u0142am, \u017ce ta nadchodz\u0105ca osoba oka\u017ce si\u0119 ko\u0142em ratunkowym, ale nie, totalnie bezlitosna jeste\u015b;)<br \/>\npodobnie jak Ew\u0119 zaniepokoi\u0142 mnie prolog&#8230;<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=45gogula\">45gogula<\/a> <time title=\"2018\/12\/11 21:47:10\" datetime=\"11.12.2018\">3 miesi\u0105ce temu<\/time>Przy\u0142\u0105czam si\u0119 do zaniepokojonych wst\u0119pem, ale mam nadziej\u0119, e wszystko w miar\u0119 OK? A opowiadanko&#8230;naprawd\u0119 dobrze piszesz, a \u017ce takie zako\u0144czenie, no c\u00f3\u017c akurat takie uczucia &#8230;by\u0142o min\u0119\u0142o.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/12\/12 17:24:45\" datetime=\"12.12.2018\">3 miesi\u0105ce temu<\/time>Ula:-) Jeste\u015b genialna! Nie wpad\u0142abym na to, co zasugerowa\u0142a\u015b odno\u015bnie z\u0142odzieja. To \u015bwietny pomys\u0142, sytuacja mog\u0105ca mie\u0107 wp\u0142yw, przewarto\u015bciowa\u0107 ca\u0142e dalsze \u017cycie takiego lekkoducha kieszonkowca. By\u0142am tak skupiona na prze\u017cyciach Krystyny, \u017ce niczego wi\u0119cej nie widzia\u0142am. Jak si\u0119 patrzy z zewn\u0105trz &#8211; zdecydowanie wi\u0119cej wida\u0107.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/12\/12 17:29:20\" datetime=\"12.12.2018\">3 miesi\u0105ce temu<\/time>Ewu\u015b:-) Kochana jeste\u015b, \u017ce si\u0119 zatroszczy\u0142a\u015b:))) C\u00f3\u017c, nie zawsze jest tak jak chcemy, wi\u0119c trzeba sytuacje r\u00f3\u017cne rozwa\u017cy\u0107 od innej strony i znale\u017a\u0107 nowe rozwi\u0105zanie. Samo \u017cycie, kt\u00f3re polega na bezustannych przemianach &#8211; wg. Ksi\u0119gi I Czing. Tylko ja nie znosz\u0119 zmian!!!<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/12\/12 17:33:45\" datetime=\"12.12.2018\">3 miesi\u0105ce temu<\/time>Emmo:-) Krystyna by\u0142a w takim stanie ducha, \u017ce ko\u0142a ratunkowego nie widzia\u0142a i :(((<br \/>\nW nast\u0119pnym wcieleniu b\u0119dzie wiedzia\u0142a (mo\u017ce), \u017ce jak si\u0119 zamykaj\u0105 drzwi to si\u0119 otwiera okno. I jeszcze, \u017ce nie mo\u017cna si\u0119 skupia\u0107 wy\u0142\u0105cznie na w\u0142asnym nieszcz\u0119\u015bciu, bo tyle cudzego jest wok\u00f3\u0142, \u017ce o swoim mo\u017cna zapomnie\u0107 pomagaj\u0105c innym.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/12\/12 17:35:14\" datetime=\"12.12.2018\">3 miesi\u0105ce temu<\/time>Emmo:-) I dzi\u0119kuj\u0119 za to zaniepokojenie:)))<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/12\/12 17:42:26\" datetime=\"12.12.2018\">3 miesi\u0105ce temu<\/time>Gosiu:-) Tobie r\u00f3wnie\u017c dzi\u0119kuj\u0119:))) Ciesz\u0119 si\u0119 z Twojej oceny, to rado\u015b\u0107 wielka, naprawd\u0119:)))<\/li>\n<\/ul>\n<\/div>\n<\/div>\n<footer id=\"footer\" class=\"body\">\u00a9 Anna Blog<br \/>\n<a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/biv.gazeta.pl\/css\/blox\/themes\/glowny\/images\/blox-logo.png\" width=\"25\" height=\"25\" \/><\/a><\/p>\n<\/footer>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1262\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1262\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u015awiat wok\u00f3\u0142 zmienia si\u0119 niczym obrazki w kalejdoskopie. Drobiazg potrafi zmieni\u0107 \u017cycie, zniszczy\u0107 je albo uratowa\u0107. Na przyk\u0142ad pismo znalezione w skrzynce na listy zawieraj\u0105ce wiadomo\u015bci r\u00f3\u017cne od spodziewanych. I mrok osiada mimo \u015brodka dnia, mimo jasno\u015bci za oknem w &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1262\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[14],"tags":[],"class_list":["post-1262","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-miniatury-i-takie-tam"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1262","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1262"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1262\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1263,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1262\/revisions\/1263"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1262"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1262"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1262"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}