{"id":126,"date":"2019-02-25T18:40:40","date_gmt":"2019-02-25T17:40:40","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=126"},"modified":"2019-02-25T18:40:40","modified_gmt":"2019-02-25T17:40:40","slug":"opowiesc-marianny-17","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=126","title":{"rendered":"&#8222;Opowie\u015b\u0107 Marianny&#8221; 17"},"content":{"rendered":"<p>Wysz\u0142am z redakcji, sz\u0142am, sz\u0142am i sz\u0142am ze \u015ar\u00f3dmie\u015bcia na Ursyn\u00f3w. W\u0142a\u015bciwie wlok\u0142am si\u0119 noga za nog\u0105. Nie widzia\u0142am wok\u00f3\u0142 siebie ludzi, by\u0142o mi oboj\u0119tne gdzie jestem, czy mnie kto\u015b potr\u0105ca, czy si\u0119 za mn\u0105 ogl\u0105da. Nie mog\u0142am skupi\u0107 uwagi na \u017cadnej konkretnej my\u015bli. Dziesi\u0105tki ich, mo\u017ce setki k\u0142\u0119bi\u0142y si\u0119 w m\u00f3zgu, a ten my\u015blowy chaos stwarza\u0142 pozory kompletnej bezmy\u015blno\u015bci i t\u0119poty. W kt\u00f3r\u0105kolwiek stron\u0119 zwr\u00f3ci\u0142am wzrok, widzia\u0142am zimne, stalowe oczy Herberta. Gdzie\u015b wewn\u0105trz m\u00f3zgu s\u0142ysza\u0142am g\u0142os Majki<em>: Herbert jest tak dumny, \u017ce o nic nie prosi dwa razy, a odepchni\u0119ty \u2013 nie wraca.<\/em><\/p>\n<p>Dotar\u0142am do szko\u0142y na godzin\u0119 siedemnast\u0105. W ostatniej chwili odebra\u0142am dzieci ze \u015bwietlicy. Obaj byli na mnie obra\u017ceni. I s\u0142usznie.<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego tak p\u00f3\u017ano po nas przysz\u0142a\u015b? \u2013 indagowa\u0142 nad\u0105sany Jacu\u015b.<\/p>\n<p>&#8211; Tylko Kowalski zosta\u0142 i my \u2013 skarci\u0142 mnie Piotru\u015b. \u2013 Wstyd!<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie, \u017ce wstyd \u2013 doda\u0142 Jacu\u015b. \u2013 On ma mam\u0119 co pije piwo, wszyscy to wiedz\u0105. I cz\u0119sto zapomina po niego przyj\u015b\u0107. A ty co?<\/p>\n<p>&#8211; G\u0142owa mnie okropnie boli \u2013 wcale nie k\u0142ama\u0142am, czu\u0142am t\u0119py b\u00f3l jakby kto\u015b od \u015brodka uderza\u0142 czym\u015b twardym w celu powi\u0119kszenia czaszki.<\/p>\n<p><strong>\u00a0\u00a0 <\/strong>&#8211; To pewnie dlatego, \u017ce obaj razem poszli\u015bmy do szko\u0142y \u2013 stwierdzi\u0142 powa\u017cnie Jacu\u015b.<\/p>\n<p>&#8211; Co to ma wsp\u00f3lnego z moj\u0105 g\u0142ow\u0105? \u2013 zdziwi\u0142am si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Bo mama jednego ch\u0142opaka z drugiego podw\u00f3rka m\u00f3wi\u0142a, \u017ce jak c\u00f3rka posz\u0142a do szko\u0142y, to j\u0105 o to g\u0142owa nie bola\u0142a, a jak syn, to strasznie \u2013 wyja\u015bni\u0142 Piotru\u015b.<\/p>\n<p>&#8211; A jak twoje dwa syny posz\u0142y razem, to ci\u0119 g\u0142owa musi bole\u0107 za dw\u00f3ch, bo za c\u00f3rki to by ci\u0119 nie bola\u0142a. Rozumiesz teraz? \u2013 zagl\u0105dali\u00a0 mi w oczy.<\/p>\n<p>Przygarn\u0119\u0142am do siebie dwa ciemne \u0142ebki, moje ukochane ma\u0142e Szkraby martwi\u0105ce si\u0119, \u017ce to przez nich matk\u0119 boli g\u0142owa.<\/p>\n<p>&#8211; Na pewno nic mnie przez was nie boli \u2013 uca\u0142owa\u0142am pyzate policzki. Wy jeste\u015bcie moje Szkrabi\u0105tka i kocham was najbardziej na ca\u0142ym \u015bwiecie. Wiecie o tym, prawda?<\/p>\n<p>&#8211; Ze wszystkich dzieci, to tak \u2013 podni\u00f3s\u0142 g\u0142\u00f3wk\u0119 Piotru\u015b.<\/p>\n<p>Poczu\u0142am si\u0119 troch\u0119 dziwnie. Co ten dzieciak ma na my\u015bli?<\/p>\n<p>&#8211; Bo z ps\u00f3w kochasz najbardziej Alfuni\u0119, a z kot\u00f3w Kuleczk\u0119 \u2013 wyja\u015bnili.<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c oczywi\u015bcie, macie absolutn\u0105 racj\u0119. Za wasz\u0105 wielk\u0105 spostrzegawczo\u015b\u0107 dostaniecie ry\u017c z truskawkami i \u015bmietan\u0105 na kolacj\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Hurra! \u2013 podskoczy\u0142 Jacu\u015b.<\/p>\n<p>&#8211; A na pewno si\u0119 rozmrozi\u0142y? \u2013 upewnia\u0142 si\u0119 praktyczny Piotru\u015b.<\/p>\n<p>&#8211; Do tej pory na pewno \u2013 rozwia\u0142am w\u0105tpliwo\u015bci synka.<\/p>\n<p>Zjedli przysmak, pobiegli z Alfuni\u0105 na podw\u00f3rko. Ba\u0142am si\u0119 wyj\u015b\u0107 na balkon. Wsz\u0119dzie widzia\u0142am Ga\u0142gana a zza ka\u017cdego krzaczka wy\u0142ania\u0142 si\u0119 Herbert z bezlitosnym, zimnym spojrzeniem, na kt\u00f3re w pe\u0142ni zas\u0142u\u017cy\u0142am. A przecie\u017c wczoraj siedzia\u0142 obok, patrzy\u0142 na mnie jak na kogo\u015b bardzo bliskiego, czu\u0142am jego ciep\u0142o oraz \u2013 mimo dziel\u0105cego nas stolika \u2013 czu\u0142am jego blisko\u015b\u0107. To si\u0119 ju\u017c nigdy nie powt\u00f3rzy. Nigdy! Wszystko zniszczy\u0142am. Sama! Nie da\u0142am mu doj\u015b\u0107 do s\u0142owa. Powiedzia\u0142, \u017ce nie oszukuje. To przecie\u017c jest prawda!<\/p>\n<p>Nagle mnie ol\u015bni\u0142o. Sk\u0105d m\u00f3g\u0142 wiedzie\u0107, \u017ce wr\u00f3ci\u0142am do panie\u0144skiego nazwiska i nazywam si\u0119 Sadowska, skoro na drzwiach i li\u015bcie lokator\u00f3w widnieje nazwisko mojego by\u0142ego m\u0119\u017ca? Temat\u00f3w zwi\u0105zanych z prac\u0105 zawodow\u0105 nie poruszali\u015bmy wychodz\u0105c z za\u0142o\u017cenia, \u017ce trzeba odreagowa\u0107 stres zwi\u0105zany nie tyle z sam\u0105 prac\u0105 co z pewnymi osobami, z kt\u00f3rymi przychodzi si\u0119 kontaktowa\u0107.<\/p>\n<p>To moja wina, \u017ce niczego nie kojarzy\u0142am, \u017cadnych fakt\u00f3w. Jak\u017ce mog\u0142am si\u0119 nie domy\u015ble\u0107, \u017ce to on?! Teraz zap\u0142aci\u0142am za w\u0142asn\u0105 bezmy\u015blno\u015b\u0107. Na dobr\u0105 spraw\u0119 powinnam p\u00f3j\u015b\u0107 go przeprosi\u0107. Tu moje \u201edrugie ja\u201d rzuci\u0142o si\u0119 na moje \u201epierwsze ja\u201d. Co? Jeszcze czego! \u017beby pomy\u015bla\u0142, \u017ce \u017cebrzesz i prosisz o \u0142ask\u0119? Albo szukasz\u00a0 tak zwanej protekcji i korzy\u015bci materialnych? O nie! Musisz stan\u0105\u0107 na g\u0142owie, \u017ceby stan\u0105\u0107 na w\u0142asnych nogach. Dopiero wtedy mo\u017cesz si\u0119 do niego pierwsza odezwa\u0107.<\/p>\n<p>Rycza\u0142am jak b\u00f3br. Musia\u0142am jako\u015b wyrzuci\u0107 z siebie nadmiar prze\u017cytych dzisiaj wra\u017ce\u0144, roz\u0142adowa\u0107 napi\u0119cie. By\u0142am przekonana, \u017ce moje dalsze \u017cycie b\u0119dzie jedynie ponurym pasmem przykrych chwil, kt\u00f3re musz\u0119 znosi\u0107 ze wzgl\u0119du na dzieci.<\/p>\n<p>Co chwil\u0119 wpada\u0142am z jednej skrajno\u015bci w drug\u0105. Z przekonania, \u017ce jako\u015b sobie poradz\u0119, w strach przed nast\u0119pnym dniem. Z rozwa\u017ca\u0144 \u201eco on sobie o mnie pomy\u015bli\u201d do: \u201eja mu jeszcze poka\u017c\u0119\u201d. Z nadziei w otch\u0142a\u0144 rozpaczy. I tak przez ca\u0142y czas.<\/p>\n<p>Dzieci ju\u017c spa\u0142y, kiedy Majka zawo\u0142a\u0142a mnie przez balkon.<\/p>\n<p>&#8211; Chod\u017a z psem, to ci co\u015b opowiem po drodze.<\/p>\n<p>Zadr\u017ca\u0142am z obawy, \u017ce b\u0119dzie to dotyczy\u0142o dzisiejszych wydarze\u0144. Na szcz\u0119\u015bcie nie. O niczym jeszcze nie wiedzia\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Rozmawia\u0142am o tobie z Teres\u0105. M\u00f3wi\u0142am ci, \u017ce zbiorowo za\u0142o\u017cyli w\u0142asne wydawnictwo.<\/p>\n<p>&#8211; Tak, m\u00f3wi\u0142a\u015b, \u017ce ona i Dorota.<\/p>\n<p>&#8211; Co Dorota?<\/p>\n<p>&#8211; Te\u017c jest w tej sp\u00f3\u0142ce.<\/p>\n<p>&#8211; Aha, no tak. W\u0142a\u015bnie kaza\u0142y mi przywie\u017a\u0107 twoj\u0105 powie\u015b\u0107. Masz woln\u0105 kopi\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; Mam.<\/p>\n<p>&#8211; To mi j\u0105 daj. Jutro Maciek przyjedzie rowerem i zabierze.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze.<\/p>\n<p>&#8211; Co ci jest? \u2013 spojrza\u0142a na mnie podejrzliwie.<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego?<\/p>\n<p>&#8211; Wygl\u0105dasz jako\u015b dziwnie.<\/p>\n<p>&#8211; G\u0142owa mi p\u0119ka z b\u00f3lu przez ca\u0142y dzie\u0144 i ledwo patrz\u0119 na oczy.<\/p>\n<p>&#8211; No to wracamy, psy zrobi\u0142y co trzeba. Daj tylko kopi\u0119 i id\u017a si\u0119 k\u0142ad\u017a.<\/p>\n<p>20.04.2017<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=126\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=126\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wysz\u0142am z redakcji, sz\u0142am, sz\u0142am i sz\u0142am ze \u015ar\u00f3dmie\u015bcia na Ursyn\u00f3w. W\u0142a\u015bciwie wlok\u0142am si\u0119 noga za nog\u0105. Nie widzia\u0142am wok\u00f3\u0142 siebie ludzi, by\u0142o mi oboj\u0119tne gdzie jestem, czy mnie kto\u015b potr\u0105ca, czy si\u0119 za mn\u0105 ogl\u0105da. Nie mog\u0142am skupi\u0107 uwagi &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=126\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6,10],"tags":[],"class_list":["post-126","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-opowiesc-marianny","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/126","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=126"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/126\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":127,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/126\/revisions\/127"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=126"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=126"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=126"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}