{"id":1161,"date":"2019-03-03T19:52:20","date_gmt":"2019-03-03T18:52:20","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=1161"},"modified":"2019-03-04T10:04:56","modified_gmt":"2019-03-04T09:04:56","slug":"o-matyldzie-16","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=1161","title":{"rendered":"&#8222;O Matyldzie co nie chcia\u0142a Nikodema&#8221; 16"},"content":{"rendered":"<p>Dni, kt\u00f3re nadesz\u0142y po owych wydarzeniach, by\u0142y niezwyk\u0142e. Przede wszystkim dla Matyldy, bo \u017cy\u0142a zawieszona mi\u0119dzy \u015bwiatem realnym a nierealnym, mi\u0119dzy ziemi\u0105 a niebem niczym w letargu albo w filmie odtwarzanym w zwolnionym tempie. Patrz\u0105c na Nicka wci\u0105\u017c szczypa\u0142a si\u0119 w r\u00f3\u017cne cz\u0119\u015bci cia\u0142a, by sprawdzi\u0107 czy to prawda, czy te\u017c wyobra\u017ania po raz kolejny sp\u0142ata\u0142a jej figla. W podobnym stanie ducha znajdowa\u0142a si\u0119 jej matka.<\/p>\n<p>&#8211; Wy si\u0119 zupe\u0142nie nie nadajecie do \u017cycia. Marsz st\u0105d do ogrodu \u2013 wygoni\u0142a je z kuchni pani Marta, kiedy Matylda wy\u0142\u0105czy\u0142a z kontaktu radio zamiast prodi\u017ca, pozwalaj\u0105c si\u0119 spali\u0107 na w\u0119giel plackowi z jab\u0142kami. Za\u015b pani Maria\u00a0 bardzo dok\u0142adnie wszy\u0142a na lew\u0105 stron\u0119 r\u0119kaw do nowej bluzki przyjaci\u00f3\u0142ki.<\/p>\n<p>Matka z c\u00f3rk\u0105 \u2013 kt\u00f3re zreszt\u0105 wygl\u0105da\u0142y jak siostry bardziej ni\u017c kiedykolwiek przedtem \u2013 czym pr\u0119dzej czmychn\u0119\u0142y do altanki, by om\u00f3wi\u0107 sprawy najwa\u017cniejsze w tej chwili, a mianowicie spraw\u0119 \u015blubnych sukien. Postanowiono bowiem, \u017ce dwa \u015bluby odb\u0119d\u0105 si\u0119 jednocze\u015bnie w ostatni\u0105 wrze\u015bniow\u0105 sobot\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; C\u00f3reczko, ja musz\u0119 si\u0119 ubra\u0107 statecznie i elegancko, nie mog\u0119 w moim wieku robi\u0107 z siebie widowiska. Wypatrzy\u0142am w sklepie na Rynku \u015bliczny kremowy kostiumik, w sam raz dla mnie.<\/p>\n<p>&#8211; A je\u015bli kto\u015b go kupi zanim si\u0119 namy\u015blisz?<\/p>\n<p>&#8211; Nie ma obawy, poprosi\u0142am o od\u0142o\u017cenie. Chcia\u0142abym, \u017ceby\u015b ze mn\u0105 posz\u0142a i rzuci\u0142a okiem\u2026 Po prostu\u2026 ba\u0142am si\u0119 sama zdecydowa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Nie ma sprawy, moja mama musi wygl\u0105da\u0107 najpi\u0119kniej na \u015bwiecie.<\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3j wygl\u0105d ma mniejsze znaczenie. Ty, c\u00f3reczko, jeste\u015b najwa\u017cniejsz\u0105 i najprawdziwsz\u0105 pann\u0105 m\u0142od\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Mamusiu! \u2013 oburzy\u0142a si\u0119 Matylda. \u2013 Co ty m\u00f3wisz? Nie ma wa\u017cnej czy mniej wa\u017cnej, s\u0105 r\u00f3wnorz\u0119dne, rozumiesz? Musisz wygl\u0105da\u0107 fantastycznie, ju\u017c ja tego dopilnuj\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c c\u00f3reczko\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c mamusiu, tak ma by\u0107. Przecie\u017c to twoje zdj\u0119cia obiegn\u0105 ameryka\u0144sk\u0105 pras\u0119, a tamtejsza polonia d\u0142ugo b\u0119dzie plotkowa\u0107 na tw\u00f3j temat.<\/p>\n<p>&#8211; Faktycznie, nie mog\u0119 pozwoli\u0107, \u017ceby Nikodem musia\u0142 si\u0119 wstydzi\u0107 te\u015bciowej \u2013 przyzna\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; No wiesz, jeste\u015b okropna. O Janie nie pomy\u015bla\u0142a\u015b? Dla niego nie chcesz wygl\u0105da\u0107 naj\u0142adniej na \u015bwiecie? Poza tym jako ma\u0142\u017conka b\u0119dziesz reklam\u0105 jego firmy w Stanach i filii w Polsce. A reklama jest d\u017awigni\u0105 handlu\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Rany koguta! O tym wcale nie pomy\u015bla\u0142am! \u2013 j\u0119kn\u0119\u0142a u\u015bwiadamiaj\u0105c sobie odpowiedzialno\u015b\u0107 jak\u0105 bierze na swoje barki. \u2013 C\u00f3\u017c, poddaj\u0119 si\u0119, r\u00f3b jak uwa\u017casz.<\/p>\n<p>&#8211; \u015awietnie. A wi\u0119c wybieramy si\u0119 jutro na polowanie \u2013 cieszy\u0142a si\u0119 Matylda patrz\u0105c na pi\u0119kn\u0105, rozpromienion\u0105 rado\u015bci\u0105 twarz matki.<\/p>\n<p>&#8211; C\u00f3ru\u015b, a na co ty masz zamiar polowa\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Jak zobacz\u0119 sukienk\u0119, kt\u00f3ra zawo\u0142a \u201ekup mnie\u201d, to b\u0119d\u0119 wiedzia\u0142a, \u017ce to ona. Musi by\u0107 s\u0142odka, romantyczna, d\u0142uga, szeroka\u2026 Nie wiem, zobacz\u0119. Je\u015bli niczego nie znajd\u0119, p\u00f3jdziemy do wypo\u017cyczalni, mo\u017ce tam co\u015b mi si\u0119 spodoba.<\/p>\n<p>&#8211; Taka w\u0142a\u015bnie by\u0142a suknia mojej babci\u2026 &#8211; pani Maria uderzy\u0142a si\u0119 d\u0142oni\u0105 w czo\u0142o i zerwa\u0142a si\u0119 z miejsca. \u2013 Matyldo! Chod\u017a ze mn\u0105 natychmiast. Gdzie ja mam g\u0142ow\u0119, co si\u0119 ze mn\u0105 dzieje? Jak mog\u0142am zapomnie\u0107? Chod\u017a na strych, przecie\u017c tam jest babci suknia!<\/p>\n<p>&#8211; Uspok\u00f3j si\u0119 mamo, pewnie ju\u017c dawno myszy zjad\u0142y t\u0119 prababcin\u0105 kreacj\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Chod\u017a, chod\u017a \u2013 schwyci\u0142a c\u00f3r\u0119 za r\u0119k\u0119 i poci\u0105gn\u0119\u0142a za sob\u0105.<\/p>\n<p>Wpad\u0142y do saloniku. Matylda za\u015bmiewa\u0142a si\u0119 z poruszenia matki nie b\u0119d\u0105c \u015bwiadom\u0105 jego prawdziwej przyczyny.<\/p>\n<p>&#8211; Jaka skrzynia, jaki kufer, czyj? \u2013 dopytywali si\u0119 panowie.<\/p>\n<p>&#8211; Gdzie, na strychu? \u2013 zmarszczy\u0142a czo\u0142o pani Wanda. \u2013 Marysiu, czy ty przypadkiem nie my\u015blisz o tym samym co ja?<\/p>\n<p>&#8211; Kto pierwszy ten lepszy \u2013 krzykn\u0119\u0142a Matylda wyrywaj\u0105c si\u0119 matce, przeskakuj\u0105c po dwa schodki.<\/p>\n<p>Za ni\u0105 ruszy\u0142 Nick i zanim reszta towarzystwa wdrapa\u0142a si\u0119 na g\u00f3r\u0119, zd\u0105\u017cy\u0142 narzeczonej skra\u015b\u0107 ca\u0142usa..<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce powiesz, mamo, co za skarby kryje ta skrzynia \u2013 wskaza\u0142a Matylda stary sprz\u0119t.. \u2013 Tyle lat sta\u0142a spokojnie, nikomu nie przeszkadza\u0142a, nikt o niej nie pami\u0119ta\u0142, a teraz wszystkie trzy rzuci\u0142y\u015bcie do niej jakby od tego \u017cycie zale\u017ca\u0142o.<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce zale\u017cy, nie tylko nasze ale i innych\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Jak to?<\/p>\n<p>&#8211; Najpierw otw\u00f3rzmy i sprawd\u017amy, co si\u0119 w niej kryje, a potem b\u0119dziemy rozmawia\u0107. Czy panowie mogliby si\u0119 tym zaj\u0105\u0107?<\/p>\n<p>Panowie zaj\u0119li si\u0119, jednak do\u015b\u0107 du\u017co czasu up\u0142yn\u0119\u0142o zanim uda\u0142o im si\u0119 dopasowa\u0107 jeden z poka\u017anego p\u0119ku kluczy, kt\u00f3ry z domu przyni\u00f3s\u0142 Nick.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142uchajcie, ten zamek nie jest wcale taki stary \u2013 o\u015bwiadczy\u0142 uwa\u017cnie ogl\u0105daj\u0105c zamkni\u0119cie. \u00a0\u2013 Trudno si\u0119 otwiera\u0142, bo od kilku lat nie by\u0142 ruszany, ale zobaczcie, tu jest \u015blad po poprzednim.<\/p>\n<p>Podni\u00f3s\u0142 ci\u0119\u017ckie wieko. Wszyscy zamarli w oczekiwaniu na co\u015b, co si\u0119 powinno wydarzy\u0107, zupe\u0142nie jakby byli dzie\u0107mi szukaj\u0105cymi przyg\u00f3d. Sze\u015b\u0107 g\u0142\u00f3w pochyli\u0142o si\u0119 nad kufrem. Na wierzchu le\u017ca\u0142a koperta, wcale nie po\u017c\u00f3\u0142k\u0142a, zaadresowana do Matyldy.<\/p>\n<p>&#8211; Do mnie? \u2013 dziwi\u0142a si\u0119. \u2013 O kogo? \u2013 obraca\u0142a kopert\u0119 w palcach.<\/p>\n<p>&#8211; Przeczytaj to si\u0119 dowiesz \u2013 poradzi\u0142 spokojnie Nick.<\/p>\n<p>Niepewnie spojrza\u0142a na trzymany papier i na otaczaj\u0105ce j\u0105 twarze.<\/p>\n<p>&#8211; \u015amia\u0142o kochanie \u2013 zach\u0119ca\u0142a matka.<\/p>\n<p>Zebra\u0142a si\u0119 na odwag\u0119 i otworzy\u0142a kopert\u0119. Wyj\u0119\u0142a z niej arkusik zapisany kszta\u0142tnym pismem babci. Z wielkim wzruszeniem czyta\u0142a maj\u0105c wra\u017cenie, \u017ce s\u0142yszy wyra\u017anie jej g\u0142os.<\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Najukocha\u0144sza wnusiu moja, Matyldziu kochana!<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0<\/em><em>\u00a0\u00a0 G\u0142os wewn\u0119trzny m\u00f3wi mi, \u017ce powinnam skre\u015bli\u0107 tych kilka s\u0142\u00f3w do Ciebie. Pisz\u0119, bo nauczy\u0142am si\u0119 nie lekcewa\u017cy\u0107 g\u0142osu, s\u0142ucha\u0107 go. W czasie wojny, kiedy mnie wywie\u017ali na roboty do Niemiec &#8211; gdy go nie pos\u0142ucha\u0142am, zawsze \u017ale na tym wychodzi\u0142am. Ty powinna\u015b ws\u0142ucha\u0107 si\u0119 w sw\u00f3j i przez ca\u0142e \u017cycie kierowa\u0107 si\u0119 jego podpowiedziami.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Wszystko co jest w kufrze nale\u017cy do Ciebie. Skrzynia jest bardzo stara. By\u0142am pewna, \u017ce przepad\u0142a w czasie wojny, a tu nagle, niespodziewanie j\u0105 odnalaz\u0142am. Od kilku pokole\u0144 sk\u0142ada\u0142o si\u0119 w niej wypraw\u0119 dla kolejnej panny m\u0142odej w mojej rodzinie. Postanowi\u0142am odnowi\u0107 tradycj\u0119. Moja male\u0144ka c\u00f3reczka zmar\u0142a zaraz po urodzeniu, by\u0142a wojna. Nie zbiera\u0142am wyprawy, nie wydawa\u0142am c\u00f3rki za m\u0105\u017c, nie ubiera\u0142am jej w sukni\u0119 \u015blubn\u0105. Nie dane by\u0142o mojej male\u0144kiej tego doczeka\u0107. Dosta\u0142am za to Marysi\u0119, dobr\u0105 synow\u0105, kochan\u0105 jak c\u00f3rka i Ciebie, m\u00f3j kwiatuszku kochany. Dla Ciebie zbiera\u0142am wszystko, co tu jest, to, co potrzebne m\u0142odej kobiecie wychodz\u0105cej za m\u0105\u017c. Albo \u2013 wy teraz jeste\u015bcie takie nowoczesne \u2013 rozpoczynaj\u0105cej samodzielne \u017cycie z dala od rodzic\u00f3w.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 Serwetki, obrusy, po\u015bciel haftowa\u0142am sama, kiedy jeszcze by\u0142a\u015b ma\u0142\u0105 \u00a0dziewczynk\u0105. Srebra kupowa\u0142am okazyjnie, olejne miniatury przedstawiaj\u0105 du\u017c\u0105 warto\u015b\u0107, zachowa\u0142y si\u0119 po moich rodzicach. Reszt\u0119 kupowa\u0142am gdzie si\u0119 da\u0142o, ostatnimi czasy ludzie wyzbywaj\u0105 si\u0119 r\u00f3\u017cnych rzeczy, tak bywa\u2026 W pude\u0142eczku jest moja bi\u017cuteria, kt\u00f3r\u0105 w ca\u0142o\u015bci Tobie przeznaczam, niech Ci, kochane dziecko moje, przyniesie szcz\u0119\u015bcie. Na wierzchu k\u0142ad\u0119 sukni\u0119 babci Twojej matki, czyli Twojej prababci. Odnalaz\u0142am j\u0105 wci\u015bni\u0119t\u0105 w k\u0105t przed kilku laty. Wtedy to by\u0142y materia\u0142y! Fakt, \u017ce dobrze j\u0105 zawini\u0119to i jest ca\u0142a. Odnowi\u0142am j\u0105 i starannie zapakowa\u0142am. Teraz jeste\u015b jeszcze m\u0142odziutka, ale za kilka lat docenisz warto\u015b\u0107 tych przedmiot\u00f3w.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0\u00a0 \u017byj zawsze w zgodzie ze swoim sumieniem, nie krzywd\u017a ludzi ani zwierz\u0105t. B\u0142ogos\u0142awi\u0119 Ci\u0119 , dziecko drogie, na ca\u0142e Twoje \u017cycie i niech Ci\u0119 B\u00f3g prowadzi &#8211;\u00a0<\/em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 \u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0<em>kochaj\u0105ca babcia Stefa<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wzruszona Matylda otar\u0142a \u0142zy.<\/p>\n<p>&#8211; Kochana babunia \u2013 szepn\u0119\u0142a. \u2013 Napisa\u0142a to dwa dni przed wypadkiem, mia\u0142a przeczucie. Tak bym chcia\u0142a, \u017ceby by\u0142a z nami, \u017cebym mog\u0142a j\u0105 przytuli\u0107, podzi\u0119kowa\u0107, powiedzie\u0107 jak bardzo j\u0105 kocham\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze o tym wiedzia\u0142a \u2013 powiedzia\u0142a pani Maria tul\u0105c c\u00f3rk\u0119. \u2013 Mam wra\u017cenie, \u017ce jest gdzie\u015b tutaj, ze skrzyni p\u0142ynie zapach jej perfum\u2026 By\u0142a dla mnie zawsze jak najlepsza matka\u2026<\/p>\n<p>Pani Marta z pani\u0105 Wand\u0105 wyjmowa\u0142y tymczasem i ogl\u0105da\u0142y zawarto\u015b\u0107 kufra podziwiaj\u0105c pi\u0119kno wszystkich znajduj\u0105cych si\u0119 tam przedmiot\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; To wszystko? \u2013 pani Wanda uwa\u017cnie obejrza\u0142a puste dno. \u2013 M\u00f3j ojciec przed \u015bmierci\u0105 wspomina\u0142 o czym\u015b, co mia\u0142o si\u0119 tu znajdowa\u0107, ale widocznie ju\u017c bredzi\u0142 w gor\u0105czce.<\/p>\n<p>&#8211; Co to mia\u0142o by\u0107? \u2013 spyta\u0142a zaintrygowana Matylda.<\/p>\n<p>&#8211; Je\u015bli\u00a0 niczego wi\u0119cej nie znale\u017ali\u015bmy to nie ma o czym m\u00f3wi\u0107<\/p>\n<p>Nick dok\u0142adnie ogl\u0105da\u0142 stare drewno. Z pomoc\u0105 Jana odwr\u00f3ci\u0142 skrzyni\u0119 do g\u00f3ry dnem i majstrowa\u0142 przy jakim\u015b metalowym elemencie. Rozleg\u0142 si\u0119 lekki trzask.<\/p>\n<p>&#8211; Mamo, ci\u0105gle mnie strofowa\u0142a\u015b, \u017ce ogl\u0105dam telewizj\u0119 zamiast zaj\u0105\u0107 si\u0119 czym\u015b po\u017cytecznym \u2013 powiedzia\u0142 weso\u0142o. \u2013 Sp\u00f3jrz, nawet z gangsterskich film\u00f3w mo\u017cna si\u0119 czego\u015b nauczy\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Niesamowite! Jak to mo\u017cliwe?\u00a0 Podw\u00f3jne dno \u2013 zblad\u0142a pani Maria.<\/p>\n<p>&#8211; Co tam jest? Poka\u017c \u2013 zaciekawiona Matylda wcisn\u0119\u0142a si\u0119 przed narzeczonego. \u2013 Kartka! Co tam jest napisane? Data\u2026 tysi\u0105c dziewi\u0119\u0107set czterdziesty trzeci rok\u2026 Co to? O Bo\u017ce! Lista wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w gestapo!<\/p>\n<p>&#8211; Daj mi to\u2013 matka wyrwa\u0142a jej z r\u0119ki kartk\u0119 i przebieg\u0142a wzrokiem widniej\u0105ce na niej imiona i nazwiska.<\/p>\n<p>&#8211; Poka\u017c \u2013 wyci\u0105gn\u0119\u0142a r\u0119k\u0119 pani Wanda. \u2013 Tak\u2026 ojciec m\u00f3wi\u0142 prawd\u0119. W takim razie jeszcze co\u015b powinno tu by\u0107\u2026<\/p>\n<p>Nick pr\u00f3bowa\u0142 w\u0142o\u017cy\u0107 r\u0119k\u0119 w otw\u00f3r. Nie uda\u0142o si\u0119, wi\u0119c kawa\u0142kiem drutu usi\u0142owa\u0142 wyci\u0105gn\u0105\u0107 co\u015b, o co tym drutem zahaczy\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Marysiu, my\u015bl\u0119, \u017ce powinny\u015bmy t\u0119 kartk\u0119 spali\u0107. Po co przyzywa\u0107 upiory przesz\u0142o\u015bci? Ci ludzie ju\u017c nie \u017cyj\u0105. Poumierali tak, jak na to zas\u0142u\u017cyli. Los sam wymierzy\u0142 im sprawiedliwo\u015b\u0107. Na przyk\u0142ad pierwszego porani\u0142a kosiarka i zmar\u0142 w strasznych m\u0119czarniach, tamten zgin\u0105\u0142 w p\u0142omieniach pr\u00f3buj\u0105c ratowa\u0107 w\u0142asne dziecko. Zreszt\u0105 nie uda\u0142o mu si\u0119 i skona\u0142 z t\u0105 \u015bwiadomo\u015bci\u0105. Wszyscy oni trzymali si\u0119 razem i ludzie potem m\u00f3wili o kl\u0105twie ci\u0105\u017c\u0105cej na nich. Uwa\u017cam, \u017ce teraz nie do nas nale\u017cy os\u0105dzanie ich i ich post\u0119pk\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Masz racj\u0119 \u2013 zgodzi\u0142a si\u0119 pani Marta. \u2013 Nie mamy prawa ujawnia\u0107 tych nazwisk i niszczy\u0107 \u017cycia ich dzieciom, kt\u00f3re nie s\u0105 niczemu winne i wyros\u0142y na porz\u0105dnych ludzi.<\/p>\n<p>&#8211; Nikt poza nami nie zna tych nazwisk. Id\u0119 spali\u0107 kartk\u0119. My\u015bl\u0119, \u017ce nie macie nic przeciwko temu? \u2013 zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 pani Maria do c\u00f3rki i obu m\u0119\u017cczyzn.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze robisz Marysiu, bardzo dobrze. Tych ludzi dawno os\u0105dzi\u0142 kto inny a \u017cywym nie trzeba robi\u0107 \u017ale, bo niewinni \u2013 powiedzia\u0142 pan Jan.<\/p>\n<p>Zesz\u0142a na d\u00f3\u0142, wr\u00f3ci\u0142a po nied\u0142ugim czasie.<\/p>\n<p>&#8211; Czuj\u0119 ulg\u0119, jakbym zrobi\u0142a co\u015b dobrego \u2013 powiedzia\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Bo zrobi\u0142a\u015b \u2013 serdecznie wzi\u0119\u0142a j\u0105 za r\u0119k\u0119 c\u00f3rka. \u2013 Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce nie przeczyta\u0142am tych nazwisk. W ten spos\u00f3b przesz\u0142o\u015b\u0107 odesz\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Zobaczcie co tutaj jest \u2013 zawo\u0142a\u0142 Nick.<\/p>\n<p>Wydoby\u0142 sporych rozmiar\u00f3w woreczek wype\u0142niony jakimi\u015b przedmiotami o r\u00f3\u017cnych rozmiarach i kszta\u0142tach, okr\u0105g\u0142ymi, kanciastymi\u2026. Trzyma\u0142 zawini\u0105tko macaj\u0105c jego zawarto\u015b\u0107 i pytaj\u0105co spogl\u0105da\u0142 na matk\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; To nie wszystko \u2013 odezwa\u0142 si\u0119 Jan wyci\u0105gaj\u0105c nast\u0119pny woreczek.<\/p>\n<p>&#8211; Bo\u017ce, znalaz\u0142o si\u0119 \u2013 pani Wanda wzi\u0119\u0142a od syna paczuszk\u0119 i dr\u017c\u0105cymi palcami pr\u00f3bowa\u0142a rozsup\u0142a\u0107 star\u0105 tasiemk\u0119. \u2013 Po tylu latach\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Pier\u015bcionki, \u0142a\u0144cuszki \u2013 wylicza\u0142a Matylda. \u2013 A to chyba z\u0142oto w male\u0144kich sztabkach. A to? Lista wszystkich przedmiot\u00f3w, kt\u00f3re tu s\u0105. Co za diabe\u0142? Skarb? Na naszym strychu? Czy ja oszala\u0142am?<\/p>\n<p>&#8211; Schowajcie wszystko z powrotem tam, gdzie by\u0142o. Zejd\u017amy na d\u00f3\u0142. Opowiem wam co wiem \u2013 powiedzia\u0142a pani Marta.<\/p>\n<p>Us\u0142uchali w milczeniu. Po kilkunastu minutach siedzieli w saloniku a pani Marta snu\u0142a opowie\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; \u2026 i w\u0142a\u015bnie kosztowno\u015bciami, kt\u00f3re s\u0105 na g\u00f3rze, ludzie chcieli okupi\u0107 swoje \u017cycie. Moi rodzice nie wiedzieli kim byli, sk\u0105d pochodzili. Ca\u0142y transport Niemcy przywie\u017ali w nocy, kilka ci\u0119\u017car\u00f3wek, do \u015bwitu s\u0142ycha\u0107 by\u0142o strza\u0142y. Nikt nie ocala\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Wiem przecie\u017c o tym \u2013 wtr\u0105ci\u0142a Matylda. \u2013 Pod lasem jest wielka zbiorowa mogi\u0142a. Nieraz ze szko\u0142\u0105 chodzili\u015bmy tam porz\u0105dkowa\u0107, zapali\u0107 znicze, po\u0142o\u017cy\u0107 kwiaty.<\/p>\n<p>&#8211; A potem partyzanci zrobili zasadzk\u0119 i wyt\u0142ukli drani co do jednego. Wszyscy o tym wiedz\u0105 \u2013 doda\u0142 Nick.<\/p>\n<p>&#8211; Ale nikt nie wie, \u017ce znaleziono r\u00f3wnie\u017c owe kosztowno\u015bci i list\u0119 zdrajc\u00f3w. Nasi nie zd\u0105\u017cyli zrobi\u0107 ze zdobyczy u\u017cytku, bo zgin\u0119li nast\u0119pnej nocy. Jeden tylko, ci\u0119\u017cko ranny, zdo\u0142a\u0142 doczo\u0142ga\u0107 si\u0119 do le\u015bnicz\u00f3wki. W pobli\u017cu by\u0142 punkt kontaktowy. Tw\u00f3j dziadek, Nikodemie, czeka\u0142 tam na \u0142\u0105cznika i sta\u0142 si\u0119 jedynym \u015bwiadkiem i posiadaczem informacji, bo ranny zmar\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Ojciec ukry\u0142 gdzie\u015b to wszystko \u2013 wtr\u0105ci\u0142a pani Wanda. \u2013 Zaraz po tych zdarzeniach front si\u0119 przetoczy\u0142 przez miasteczko, kilka razy tam i z powrotem przechodzi\u0142o z r\u0105k do r\u0105k. Przyszli Rosjanie. Ojciec nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 przyzna\u0107, \u017ce nale\u017ca\u0142 do AK. Czeka\u0142 na jaki\u015b moment, by m\u00f3c wydoby\u0107 na \u015bwiat\u0142o dzienne wszystko, co zosta\u0142o ukryte. Ja wiedzia\u0142am o zdarzeniach z tamtych lat tyle samo, co inni. Dopiero tu\u017c przed \u015bmierci\u0105 taty us\u0142ysza\u0142am o skrzyni, ukrytych przedmiotach, kt\u00f3re powinny zosta\u0107 zu\u017cyte dla dobra ludzi. Nie traktowa\u0142am powa\u017cnie jego s\u0142\u00f3w, k\u0142ad\u0142am na karb choroby.<\/p>\n<p>&#8211; Tymczasem skrzynia jest prawdziwa i do tego znajduje si\u0119 na naszym strychu. Dziwne, a babcia my\u015bla\u0142a, \u017ce jej nie ma\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce sta\u0142a pusta ca\u0142e lata, potem z twoj\u0105 wypraw\u0105 i babcinymi podarunkami dla ciebie, za\u015b woreczki w\u0142o\u017cono do niej stosunkowo niedawno? Kt\u00f3\u017c mo\u017ce dzisiaj wiedzie\u0107 jak by\u0142o naprawd\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz, to jest najbardziej prawdopodobna wersja \u2013 zamy\u015bli\u0142a si\u0119 pani Wanda. \u2013 Pami\u0119tam jak ojciec znikn\u0105\u0142 na jak\u0105\u015b godzin\u0119, kiedy by\u0142 ju\u017c bardzo chory. Szukali\u015bmy go ze Staszkiem wsz\u0119dzie, gdzie przypuszczali\u015bmy, \u017ce mo\u017ce by\u0107. Bardzo si\u0119 wtedy zdenerwowa\u0142am. Potem sam si\u0119 znalaz\u0142 i wmawia\u0142 nam, \u017ce ca\u0142y czas by\u0142 w pokoju, tylko go nie widzieli\u015bmy i z pewno\u015bci\u0105 co\u015b nam si\u0119 przywidzia\u0142o. Od tego czasu by\u0142 jak odmieniony, cichy, uspokojony, jakby pogodzony z losem,\u00a0 zadowolony nawet. Wkr\u00f3tce stan zdrowia taty uleg\u0142 pogorszeniu, jakby zaprzesta\u0142 walki, bo wykona\u0142 wszystko, co uwa\u017ca\u0142, \u017ce do niego nale\u017ca\u0142o. Tak to teraz rozumiem. Przesta\u0142 walczy\u0107 z chorob\u0105. Przed sam\u0105 \u015bmierci\u0105 odzyska\u0142 przytomno\u015b\u0107, chcia\u0142 si\u0119 z nami po\u017cegna\u0107\u2026 &#8211; pani Wanda otar\u0142a \u0142zy. \u2013 M\u00f3wi\u0142 o skrzyni, o wynagrodzeniu krzywd, o zniszczeniu kartki po \u015bmierci, o wojnie\u2026 My\u015bla\u0142am, \u017ce cofn\u0105\u0142 si\u0119 w przesz\u0142o\u015b\u0107 i jeszcze raz prze\u017cywa tamte straszne wydarzenia\u2026<\/p>\n<p>&#8211; A tymczasem chcia\u0142 ci przekaza\u0107 wiadomo\u015b\u0107 \u2013 wtr\u0105ci\u0142a pani Maria.<\/p>\n<p>&#8211; Podobno nie ma przypadk\u00f3w &#8211; o\u015bwiadczy\u0142a pani Marta \u2013 i wszystko si\u0119 dzieje w najbardziej odpowiednim czasie. Gdyby nie nasza m\u0142oda para, kufra nikt by nie rusza\u0142 przez nast\u0119pne sto lat.<\/p>\n<p>&#8211; Co zrobi\u0107 z zawarto\u015bci\u0105 woreczk\u00f3w \u2013 g\u0142o\u015bno my\u015bla\u0142a pani Wanda. \u2013 W jaki spos\u00f3b mo\u017cna odda\u0107 te skarby ludziom? Nie wiemy kim byli w\u0142a\u015bciciele, jak odszuka\u0107 rodziny pomordowanych, skoro nie znamy ich danych? Gdyby nawet, to jak mie\u0107 pewno\u015b\u0107, \u017ce to na pewno oni? Za du\u017co problem\u00f3w, nie mam poj\u0119cia jak post\u0105pi\u0107, kogo zawiadomi\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Ja powiem \u2013 odezwa\u0142 si\u0119 pan Jan. \u2013 Nie mo\u017cna znale\u017a\u0107, bo jak? Trzeba odda\u0107 ludziom, ale nie jako pieni\u0105dz. Pieni\u0105dz to tylko forma wymiany energii, trzeba ludziom odda\u0107 dobra energia, serce, us\u0142uga, pomoc. Rozumiecie? Zrobi\u0107, \u017ceby to co z\u0142e zamieni\u0107 w dobre, \u015bmier\u0107 w \u017cycie. Mo\u017cna zrobi\u0107, \u017ceby by\u0142a fundacja i pomaga\u0107 biednym, albo da\u0107 na sierociniec, albo na szpital.<\/p>\n<p>&#8211; Janie \u2013 Nick spojrza\u0142 na stryja roziskrzonym wzrokiem, &#8211; jeste\u015b genialny! A gdyby tak kupi\u0107 sprz\u0119t do kliniki?<\/p>\n<p>&#8211; O tym ja m\u00f3wi\u0107, m\u00f3wi\u0119 \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 Jan. \u2013 Przecie\u017c rozmy\u015blasz jak i co zrobi\u0107, \u017ceby leczy\u0107 du\u017co dobrych, chorych ludzi.<\/p>\n<p>&#8211; Janie \u2013 u\u015bciska\u0142 go uszcz\u0119\u015bliwiony Nick.<\/p>\n<p>&#8211; Ty jeste\u015b taki\u2026 no, jak mu tam? Taki doktor, co nie chcia\u0142 si\u0119 o\u017ceni\u0107, \u017ceby mu Joasia pod potargan\u0105 sosn\u0105 nie odebra\u0142a serca do pracy\u2026 &#8211; t\u0142umaczy\u0142 pan Jan.<\/p>\n<p>&#8211; Musz\u0119 ci koniecznie da\u0107 korepetycje z literatury polskiej \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 pani Maria do narzeczonego. \u2013 Chodzi ci o doktora Judyma.<\/p>\n<p>&#8211; O w\u0142a\u015bnie! Ale on robi\u0142 b\u0142\u0105d, bo to mi\u0142o\u015b\u0107 daje si\u0142\u0119 do pracy, bez niej nie ma \u017cycia, tylko \u015bmier\u0107 \u2013 powiedzia\u0142 patrz\u0105c narzeczonej w oczy.<\/p>\n<p>&#8211; Bardzo podoba mi si\u0119 pomys\u0142 Jana, jest fantastyczny \u2013 powiedzia\u0142a Matylda. \u2013 Na przyk\u0142ad mo\u017cna b\u0119dzie organizowa\u0107 jeden dzie\u0144 w tygodniu na badanie dzieci ze szk\u00f3\u0142 ca\u0142ego wojew\u00f3dztwa, po kolei. My\u015bl\u0119, \u017ce ka\u017cdy prawdziwy lekarz zgodzi si\u0119 po\u015bwi\u0119ci\u0107 na taki cel kilka godzin raz na jaki\u015b czas. Mo\u017cna wynaj\u0105\u0107 autokar, \u017ceby przywie\u017a\u0107 dzieciaki z najbardziej zapad\u0142ej dziury. Teraz ju\u017c nie wszyscy mog\u0105 sobie pozwoli\u0107 na wyjazd do miasta, badania i leczenie. Kiedy przebadamy wszystkie dzieci we\u017amiemy si\u0119 za starszych ludzi, kt\u00f3rym nikt nie pomo\u017ce, bo \u2013 na przyk\u0142ad \u2013 wredna synowa twierdzi, \u017ce nie warto i szkoda pieni\u0119dzy. A przecie\u017c gdy taki cz\u0142owiek b\u0119dzie lepiej widzia\u0142, stanie si\u0119 u\u017cyteczny dla rodziny i spo\u0142ecze\u0144stwa na d\u0142ugie lata\u2026<\/p>\n<p>Matylda oczyma wyobra\u017ani zobaczy\u0142a siebie kr\u0105\u017c\u0105c\u0105 po pachn\u0105cych czysto\u015bci\u0105 salach i korytarzach kliniki w charakterze anio\u0142a dobroci i mi\u0142osierdzia nios\u0105cego pomoc i pociech\u0119 cierpi\u0105cym, rzuca\u0142a pomys\u0142ami jakby mia\u0142a ich niezliczon\u0105 ilo\u015b\u0107 zamkni\u0119tych w jakim\u015b schowku, pouk\u0142adanych r\u00f3wniutko od lat, od zawsze.<\/p>\n<p>Nick patrzy\u0142 na Matyld\u0119 i my\u015bla\u0142, \u017ce warto by\u0142o tak d\u0142ugo czeka\u0107. Oto sta\u0142a przed nim pi\u0119kna jak obrazek, \u015bwie\u017ca niczym r\u00f3\u017ca skropiona kropelkami porannej rosy mieni\u0105cej si\u0119 t\u0119czowo w pierwszych promieniach wschodz\u0105cego s\u0142o\u0144ca. W\u0142osy odrzuci\u0142a w ty\u0142, oczy b\u0142yszcza\u0142y wewn\u0119trznym \u017carem, ogromna si\u0142a i energia bi\u0142y z drobnej, wiotkiej dziewcz\u0119cej postaci. Wypowiada\u0142a to, co on sam od dawna nosi\u0142 w sercu, jakby czyta\u0142a w jego my\u015blach, ta cudowna istota stworzona dla niego na ca\u0142e \u017cycie\u2026<\/p>\n<p>Nikt nie \u015bmia\u0142 si\u0119 odezwa\u0107. Wszyscy \u2013 zas\u0142uchani \u2013 wpatrywali si\u0119 w ni\u0105, w skupieniu staraj\u0105c si\u0119 nad\u0105\u017cy\u0107 za galopuj\u0105cymi z zawrotn\u0105 szybko\u015bci\u0105 my\u015blami \u015blicznej oratorki. Nickowi przemkn\u0119\u0142o przez g\u0142ow\u0119, \u017ce tak naprawd\u0119 ju\u017c wiadomo\u2026 kto tutaj b\u0119dzie szefem\u2026<\/p>\n<p>&#8211; B\u0119d\u0105c m\u0142od\u0105 lekark\u0105\u2026<\/p>\n<p>W tok wypowiedzi Matyldy wdar\u0142 si\u0119 zupe\u0142nie niespodziewany g\u0142os, kt\u00f3ry sprawi\u0142, \u017ce obecni drgn\u0119li, jak obudzeni z g\u0142\u0119bokiego snu, a Matylda zamar\u0142a w p\u00f3\u0142 s\u0142owa i jedyn\u0105 oznak\u0105 \u017cycia sta\u0142o si\u0119 coraz szersze otwieranie oczu.<\/p>\n<p>&#8211; Mira!<\/p>\n<p>Matylda wykrzykn\u0119\u0142a imi\u0119 przyby\u0142ej po d\u0142u\u017cszym czasie, odzyskuj\u0105c zdolno\u015b\u0107 ruchu i w og\u00f3le czynno\u015bci my\u015blowych, i dopiero wtedy rzuci\u0142a si\u0119 w stron\u0119 przyjaci\u00f3\u0142ki..<\/p>\n<p>&#8211; Sk\u0105d si\u0119 tu wzi\u0119\u0142a\u015b? Co za diabli przynie\u015bli ci\u0119 akurat dzisiaj? To jest dzie\u0144 pe\u0142en niespodzianek.<\/p>\n<p>&#8211; No, moja droga, to tak \u0142adnie mnie witasz? \u2013 chichota\u0142a Mira \u015bciskaj\u0105c serdecznie Matyld\u0119. \u2013 Przyjecha\u0142a ciotka mojego m\u0119\u017ca i stwierdzi\u0142a, \u017ce strasz\u0119 i koniecznie w zwi\u0105zku z tym\u00a0 powinnam cho\u0107 przez kilka dni postraszy\u0107 gdzie indziej. Rzeczywi\u015bcie jestem kompletnie wyko\u0144czona, wi\u0119c kiedy zaproponowa\u0142a, \u017ce zajmie si\u0119 dziewczynkami, \u017cebym odetchn\u0119\u0142a, czym pr\u0119dzej spakowa\u0142am torb\u0119 i da\u0142am dyla, \u017ceby si\u0119 nie rozmy\u015bli\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Cudownie! Jak d\u0142ugo zostaniesz?<\/p>\n<p>&#8211; Jutrzejszym popo\u0142udniowym poci\u0105giem musz\u0119 wr\u00f3ci\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Tak szybko? Nie zd\u0105\u017cysz wypocz\u0105\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Zd\u0105\u017c\u0119, niech ci\u0119 o to g\u0142owa nie boli. Poza tym za bardzo niepokoi\u0142abym si\u0119 o dzieci. Przez dwa dni nic im si\u0119 nie stanie, ale gdyby d\u0142u\u017cej by\u0142y beze mnie\u2026 no nie, niemo\u017cliwe po prostu. S\u0105 jeszcze malutkie.<\/p>\n<p>Przywita\u0142a si\u0119 ze wszystkimi obecnymi.<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c musia\u0142am sprawdzi\u0107 czy wszystko idzie zgodnie z planem \u2013 powiedzia\u0142a do pani Marty teatralnym szeptem.<\/p>\n<p>&#8211; \u017beby\u015b ty, dziecko, wiedzia\u0142a, o ile wydarzenia realne wyprzedzi\u0142y plan. \u017bycia si\u0119 nie da zaplanowa\u0107.<\/p>\n<p>Matylda przytuli\u0142a si\u0119 do Nicka i pokaza\u0142a j\u0119zyk przyjaci\u00f3\u0142ce.<\/p>\n<p>28.09.2018<\/p>\n<div id=\"posts-container\" class=\"body\">\n<div id=\"comments-list\" class=\"comments-list\">\n<ul>\n<li><a href=\"http:\/\/niesfornedruty.blox.pl\/\">urszula97<\/a> <time title=\"2018\/09\/28 20:52:14\" datetime=\"28.09.2018\">6 miesi\u0119cy temu<\/time>Pi\u0119kno\u015bci,trzyma w napi\u0119ciu.<\/li>\n<li><span class=\"guest\">Go\u015b\u0107: [emma_b] <\/span><span class=\"host\">*.neoplus.adsl.tpnet.pl<\/span> <time title=\"2018\/09\/29 21:21:23\" datetime=\"29.09.2018\">6 miesi\u0119cy temu<\/time>pani Grochola powinna si\u0119 czu\u0107 zagro\u017cona:)<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=kobietawbarwachjesieni\">kobietawbarwachjesieni<\/a> <time title=\"2018\/09\/30 22:47:18\" datetime=\"30.09.2018\">6 miesi\u0119cy temu<\/time>Pi\u0119knie piszesz.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/10\/01 18:42:33\" datetime=\"01.10.2018\">5 miesi\u0119cy temu<\/time>Urszulko:-) Rado\u015b\u0107 ma jest bezustanna z tego powodu;)))<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/10\/01 18:46:18\" datetime=\"01.10.2018\">5 miesi\u0119cy temu<\/time>Emmo:-) Ja by\u0142am pierwsza;) Tylko nie umia\u0142am z tym nic zrobi\u0107, a pani Kasia \u0142adna dziewczyna i przebojowa, mnie kompleksy z\u017car\u0142y:( Taka karma, \u017ce uczy\u0107 si\u0119 trzeba przezwyci\u0119\u017ca\u0107 w\u0142asne s\u0142abo\u015bci.<br \/>\nDzi\u0119ki za dobre s\u0142owo:)))<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/10\/01 18:58:52\" datetime=\"01.10.2018\">5 miesi\u0119cy temu<\/time>Marysiu:-) Stokrotne dzi\u0119ki za wszystko:)))<\/li>\n<\/ul>\n<\/div>\n<\/div>\n<footer id=\"footer\" class=\"body\">\u00a9 Anna Blog<br \/>\n<a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/biv.gazeta.pl\/css\/blox\/themes\/glowny\/images\/blox-logo.png\" width=\"25\" height=\"25\" \/><\/a><\/footer>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1161\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1161\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dni, kt\u00f3re nadesz\u0142y po owych wydarzeniach, by\u0142y niezwyk\u0142e. Przede wszystkim dla Matyldy, bo \u017cy\u0142a zawieszona mi\u0119dzy \u015bwiatem realnym a nierealnym, mi\u0119dzy ziemi\u0105 a niebem niczym w letargu albo w filmie odtwarzanym w zwolnionym tempie. Patrz\u0105c na Nicka wci\u0105\u017c szczypa\u0142a si\u0119 &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1161\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[15,10],"tags":[],"class_list":["post-1161","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-o-matyldzie-co-nie-chciala-nikodema","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1161","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1161"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1161\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1165,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1161\/revisions\/1165"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1161"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1161"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1161"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}