{"id":1155,"date":"2019-03-03T19:23:32","date_gmt":"2019-03-03T18:23:32","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=1155"},"modified":"2019-03-03T19:23:32","modified_gmt":"2019-03-03T18:23:32","slug":"o-matyldzie-co-nie-chciala-nikodema-15","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=1155","title":{"rendered":"&#8222;O Matyldzie co nie chcia\u0142a Nikodema&#8221; 15"},"content":{"rendered":"<p>Tymczasem m\u0142odzi nie domy\u015blaj\u0105c si\u0119 jak wa\u017cne zadania przed nimi stoj\u0105, byli \u2013 najzwyczajniej i po ludzku \u2013 szcz\u0119\u015bliwi. Przebrany w suche ubranie Nick wszed\u0142\u00a0 furtk\u0105 do ogrodu witany bardzo serdecznie przez Bid\u0119. Us\u0142yszawszy szczekanie Matylda zerkn\u0119\u0142a przez okno i zbieg\u0142a na d\u00f3\u0142. Zanim dotar\u0142 do tarasu stan\u0119\u0142a naprzeciw niego na ostatnim stopniu.<\/p>\n<p>&#8211; Jak na topielic\u0119 jeste\u015b wyj\u0105tkowo szybka \u2013 przywita\u0142 j\u0105 wyci\u0105gaj\u0105c r\u0119k\u0119.<\/p>\n<p>Sta\u0142a w niebieskiej sukience podkre\u015blaj\u0105cej z\u0142otobr\u0105zowy kolor opalenizny, uwydatniaj\u0105cej barw\u0105 pi\u0119kno jasnych w\u0142os\u00f3w, kt\u00f3re podpi\u0119te tylko jedn\u0105 zapink\u0105 z ty\u0142u g\u0142owy otula\u0142y mi\u0119kko posta\u0107 dziewczyny. Wyci\u0105gn\u0119\u0142a r\u0119k\u0119 w jego stron\u0119 i sfrun\u0119\u0142a ze schodk\u00f3w wprost w jego ramiona.<\/p>\n<p>&#8211; Czy jest jakie\u015b miejsce, gdzie mogliby\u015bmy przez chwil\u0119 by\u0107 sami? \u2013 szepn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142usznie, mamy tyle do om\u00f3wienia \u2013 skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 i poci\u0105gn\u0119\u0142a go w g\u0142\u0105b ogrodu.<\/p>\n<p>Sta\u0142a tam altanka utworzona przez dzikie wino pn\u0105ce si\u0119 po konstrukcji z grubego drutu. Skryli si\u0119 w pl\u0105taninie zieleni przed ca\u0142ym \u015bwiatem.<\/p>\n<p>Jaki\u015b czas p\u00f3\u017aniej pani Maria z panem Janem weszli do kuchni i zasiedli przy pi\u0119knie zastawionym stole.<\/p>\n<p>&#8211; Nareszcie \u2013 powiedzia\u0142a pani Marta. \u2013 Jedne zguby si\u0119 znalaz\u0142y. Nie widzieli\u015bcie m\u0142odych?<\/p>\n<p>&#8211; Nie, mo\u017ce ich poszuka\u0107? \u2013 podnios\u0142a si\u0119 lekko zmieszana pani Maria.<\/p>\n<p>&#8211; Siadaj Marysiu \u2013 pani Marta poci\u0105gaj\u0105c za r\u0119k\u0119 posadzi\u0142a przyjaci\u00f3\u0142k\u0119\u00a0 z powrotem na krze\u015ble. \u2013 Nie ruszaj si\u0119 st\u0105d. Ju\u017c si\u0119 z Wand\u0105 do\u015b\u0107 naczeka\u0142y\u015bmy, a od politykowania rozbola\u0142y nas g\u0142owy.<\/p>\n<p>&#8211; W Polsce wsz\u0119dzie polityka: i w ka\u017cde radio i w telewizja \u2013 powiedzia\u0142 pan Jan. &#8211; \u00a0Ale pi\u0119knie tu jest i ludzie serdeczni, ka\u017cdy zaraz cz\u0119stuje, daje co ma w domu, zaprasza. W Stany tak nie ma.<\/p>\n<p>&#8211;\u00a0 Marysiu, czy mo\u017cesz mi wyja\u015bni\u0107, czemu tak ci b\u0142yszcz\u0105 oczy? \u2013 pani Marta stara\u0142a si\u0119 wyrzec te s\u0142owa gro\u017anym tonem, lecz oczy jej \u015bmia\u0142y si\u0119\u00a0 na widok szcz\u0119\u015bcia bliskich.<\/p>\n<p>&#8211; Ot\u00f3\u017c. Hm, hm \u2013 chrz\u0105kn\u0105\u0142 pan Jan, &#8211; chcia\u0142bym wam powiedzie\u0107, chcieliby\u015bmy \u2013 poprawi\u0142 i przejecha\u0142 r\u0119k\u0105 po g\u0119stych, szpakowatych w\u0142osach, &#8211; \u017ce si\u0119 z Marysi\u0105 kochamy i, \u017ce si\u0119 chcemy o\u017ceni\u0107\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Pobra\u0107 \u2013 poprawi\u0142a pani Wanda.<\/p>\n<p>&#8211; Co bra\u0107? \u2013 zdziwi\u0142 si\u0119 pan Jan.<\/p>\n<p>&#8211; Pobra\u0107, czyli zawrze\u0107 ma\u0142\u017ce\u0144stwo \u2013 wyja\u015bni\u0142a weso\u0142o. \u2013 Musisz podszlifowa\u0107 j\u0119zyk przodk\u00f3w, \u017ceby si\u0119 za ciebie Marysia nie wstydzi\u0142a. My\u015bl\u0119, \u017ce zostaniecie w kraju, prawda?<\/p>\n<p>&#8211; Tak, ja tu kupi\u0119 dom. Wiem nawet kt\u00f3ra dom\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Kt\u00f3ry dom \u2013zn\u00f3w poprawi\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Wanda \u2013 zniecierpliwi\u0142 si\u0119, \u2013 \u00a0ty przesta\u0144, bo jak pojedziesz do Stany, to ja ci nie b\u0119d\u0119 za t\u0142umacza. Mnie si\u0119 tu podobuje, podobywa\u2026 podoba \u2013 poprawi\u0142 zadowolony z aprobaty pani Marii. Ja tu zrobi\u0119 filia of my bussines, a w Trentom szef b\u0119dzie moja c\u00f3rka. Ona doros\u0142a, wszystko umie, jej m\u0105\u017c te\u017c. Tak Marysia?<\/p>\n<p>&#8211; Tak, tak, bardzo dobrze Janku. Nie przejmuj si\u0119 tymi babami, one zawsze dokuczaj\u0105 porz\u0105dnym ludziom.<\/p>\n<p>&#8211; Wiem \u2013 ucieszy\u0142 si\u0119 pan Jan. \u2013 One by\u0107, one s\u0105 j\u0119dze, tak?<\/p>\n<p>&#8211; Janku, jeste\u015b fantastyczny \u2013 wykrzykn\u0119\u0142a rozbawiona pani Maria. \u2013 Masz absolutn\u0105 racj\u0119, to s\u0105 j\u0119dze. Okropne j\u0119dze.<\/p>\n<p>J\u0119dze za\u015bmiewa\u0142y si\u0119 do \u0142ez. Wreszcie j\u0119dza Marta spowa\u017cnia\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Janie, ty nie mo\u017cesz si\u0119 o\u017ceni\u0107 z Marysi\u0105 \u2013 rzek\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego? \u2013 spojrza\u0142 ogromnie zaniepokojony na nie rozumiej\u0105c\u0105 jeszcze niczego pani\u0105 Mari\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Nie dope\u0142ni\u0142e\u015b najwa\u017cniejszej formalno\u015bci\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Jakiej? \u2013 przerwa\u0142 niespokojnie.<\/p>\n<p>&#8211; U nas jest pewien zwyczaj\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Jaki? Zrobi\u0119 wszystko, co trzeba w Polska, w Polsce\u2026, bo Marysi\u0119 kocham.<\/p>\n<p>&#8211; A widzia\u0142e\u015b jak si\u0119 Nikodem o\u015bwiadcza\u0142 Matyldzie? Musisz zrobi\u0107 tak samo \u2013 powa\u017cnie wyja\u015bni\u0142a pani Marta.<\/p>\n<p>&#8211; Koniecznie \u2013 doda\u0142a pani Wanda. \u2013 Musisz, m\u00f3j kochany, najpierw wrzuci\u0107 Marysi\u0119 do sadzawki, a potem sam wej\u015b\u0107 do wody, pa\u015b\u0107 przed ni\u0105 na kolana i dopiero wtedy poprosi\u0107 o r\u0119k\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; I te\u017c mam tak wyrwa\u0107 traw\u0119 jak Nick? Marysia woli \u0142adne kwiaty.<\/p>\n<p>Pan Jan spojrza\u0142 na ukochan\u0105, potem na pozosta\u0142e damy i przymkn\u0105\u0142 powieki ukrywaj\u0105c weso\u0142e iskierki, kt\u00f3re zab\u0142ys\u0142y w jego oczach. Wsta\u0142 od sto\u0142u, stan\u0105\u0142 za pani\u0105 Mari\u0105. Zrozumia\u0142a go natychmiast . Powstrzymuj\u0105c \u015bmiech wsta\u0142a, on szarmancko odsun\u0105\u0142 krzes\u0142o. Wzi\u0105\u0142 narzeczon\u0105 na r\u0119ce i \u2013 jakby nic nie wa\u017cy\u0142a \u2013 ruszy\u0142 w stron\u0119 drzwi. Na tarasie przystan\u0105\u0142, bo Matylda zagrodzi\u0142a mu drog\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Co si\u0119 dzieje? Mamusiu, sta\u0142o si\u0119 co\u015b? \u2013 zaniepokoi\u0142a si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Jeszcze nie, ale z pewno\u015bci\u0105 si\u0119 stanie i umr\u0119 przed \u015blubem jak Stefcia Rudecka \u2013 o\u015bwiadczy\u0142a ponurym g\u0142osem pani Maria, spokojnie przytulona do ramienia ukochanego. \u2013 Potem mo\u017cesz mie\u0107 pretensje do tych dw\u00f3ch czarownic, kt\u00f3re zosta\u0142y w kuchni.<\/p>\n<p>&#8211; One s\u0105 j\u0119dze \u2013 wyja\u015bni\u0142 pan Jan.<\/p>\n<p>&#8211; Janie, gdzie niesiesz pani\u0105 Mari\u0119? \u2013 dopytywa\u0142 si\u0119 Nick.<\/p>\n<p>&#8211; Jak to gdzie? Utopi\u0107, \u017ceby zosta\u0142a moj\u0105 \u017con\u0105. Id\u017a mi z drogi, bo Marysia si\u0119 rozmy\u015bli i ucieknie. Co wtedy zrobi\u0119? Z j\u0119dza si\u0119 nie o\u017ceni\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; J\u0119dza by ci\u0119 nie chcia\u0142a \u2013 \u015bmia\u0142a si\u0119 j\u0119dza Marta do\u0142\u0105czaj\u0105c do \u201em\u0142odych\u201d. \u2013 A Marysia jak si\u0119 namy\u015bli\u0142a, to si\u0119 nie rozmy\u015bli.<\/p>\n<p>&#8211; I nie umrze przed \u015blubem, bo Stefcia te\u017c nie umar\u0142a, tylko wysz\u0142a za ordynata i mia\u0142a z nim dwoje dzieci \u2013 doda\u0142a j\u0119dza Wanda.<\/p>\n<p>&#8211; Marysiu, b\u0119dziemy mie\u0107 dzieci ? \u2013 zdziwi\u0142 si\u0119 pan Jan.<\/p>\n<p>&#8211; One bredz\u0105. Przecie\u017c ju\u017c mamy, moja c\u00f3rka i twoja c\u00f3rka to dwie c\u00f3rki. Do tego doda\u0107 Nikodema to ju\u017c troje dzieci. Z twoim zi\u0119ciem ju\u017c czworo.\u00a0 A jak nas wkr\u00f3tce zrobi\u0105 dziadkami? Za du\u017co by\u0142oby tych potomk\u00f3w na nas dwoje.<\/p>\n<p>&#8211; Aha, to ju\u017c nie p\u00f3jd\u0119 ci\u0119 utopi\u0107. Jak mamy tyle dzieci, to niech j\u0119dze m\u00f3wi\u0105 co one chc\u0105 \u2013 o\u015bwiadczy\u0142 pan Jan ostro\u017cnie stawiaj\u0105c ukochan\u0105 kobiet\u0119 na ziemi.<\/p>\n<p>Gromki wybuch \u015bmiechu jaki nast\u0105pi\u0142 po powy\u017cszym o\u015bwiadczeniu, spowodowa\u0142 radosne szczekanie Bidy wyczuwaj\u0105cego radosny nastr\u00f3j dwuno\u017cnych przyjaci\u00f3\u0142. Towarzystwo przenios\u0142o si\u0119 do saloniku. Po pe\u0142nym wra\u017ce\u0144 dniu nast\u0105pi\u0142a r\u00f3wnie niespokojna noc wype\u0142niona wspomnieniami, wyja\u015bnieniami, planami na przysz\u0142o\u015b\u0107. O godzinie drugiej trzydzie\u015bci osiem j\u0119dza Marta spojrza\u0142a na zegar.<\/p>\n<p>&#8211; Ludzie, czy wy wiecie kt\u00f3ra godzina? Marsz do domu i spa\u0107 \u2013 krzykn\u0119\u0142a. \u2013 Ka\u017cdy do swojego \u2013 doda\u0142a patrz\u0105c na Matyld\u0119 i Nicka.<\/p>\n<p>25.09.2018<\/p>\n<div id=\"posts-container\" class=\"body\">\n<div id=\"comments-list\" class=\"comments-list\">\n<ul>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=fusilla\">fusilla<\/a> <time title=\"2018\/09\/26 13:46:26\" datetime=\"26.09.2018\">6 miesi\u0119cy temu<\/time>Pi\u0119kne! Po prostu!<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/09\/27 12:51:32\" datetime=\"27.09.2018\">6 miesi\u0119cy temu<\/time>Fusilko:-) Dzi\u0119kuj\u0119 Ci, kochana, baaardzo za dobre s\u0142owo:) Buziaki:)))<\/li>\n<\/ul>\n<\/div>\n<\/div>\n<footer id=\"footer\" class=\"body\">\u00a9 Anna Blog<br \/>\n<a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/biv.gazeta.pl\/css\/blox\/themes\/glowny\/images\/blox-logo.png\" width=\"25\" height=\"25\" \/><\/a><\/p>\n<\/footer>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1155\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1155\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tymczasem m\u0142odzi nie domy\u015blaj\u0105c si\u0119 jak wa\u017cne zadania przed nimi stoj\u0105, byli \u2013 najzwyczajniej i po ludzku \u2013 szcz\u0119\u015bliwi. Przebrany w suche ubranie Nick wszed\u0142\u00a0 furtk\u0105 do ogrodu witany bardzo serdecznie przez Bid\u0119. Us\u0142yszawszy szczekanie Matylda zerkn\u0119\u0142a przez okno i &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1155\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[15,10],"tags":[],"class_list":["post-1155","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-o-matyldzie-co-nie-chciala-nikodema","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1155","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1155"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1155\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1156,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1155\/revisions\/1156"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1155"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1155"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1155"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}