{"id":114,"date":"2019-02-25T18:28:20","date_gmt":"2019-02-25T17:28:20","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=114"},"modified":"2019-02-25T18:28:20","modified_gmt":"2019-02-25T17:28:20","slug":"opowiesc-marianny-14","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=114","title":{"rendered":"&#8222;Opowie\u015b\u0107 Marianny&#8221; 14"},"content":{"rendered":"<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Pierwszego wrze\u015bnia wystroi\u0142am moje pociechy niczym ksi\u0105\u017c\u0105tka i zaprowadzi\u0142am do szko\u0142y. Nie by\u0142a to dla nich wielka atrakcja, mia\u0142y za sob\u0105 rok w zer\u00f3wce, umia\u0142y czyta\u0107 od pi\u0105tego roku \u017cycia a pisa\u0107 nauczy\u0142y si\u0119 same, z w\u0142asnej i nieprzymuszonej woli.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Wchodz\u0105c do szkolnego budynku odnios\u0142am bardzo niemi\u0142e wra\u017cenie, \u017ce to ja wracam do szkolnych lat. Brr, co za koszmar. Za \u017cadne skarby \u015bwiata nie chcia\u0142abym si\u0119 zn\u00f3w znale\u017a\u0107 w tamtym okresie. Patrz\u0105c na mrowie dzieci\u0119cych g\u0142\u00f3wek my\u015bla\u0142am: dobrze, \u017ce nie zdaj\u0105 sobie sprawy z wej\u015bcia \u2013 w tym dniu \u2013 w kierat, z kt\u00f3rego nie wyzwol\u0105 si\u0119 prawie do ko\u0144ca \u017cycia. Przez wiele, wiele lat ich losy b\u0119d\u0105 uzale\u017cnione od obcych ludzi, cz\u0119sto nie znosz\u0105cych dzieci, szukaj\u0105cych sposobu, by im dokuczy\u0107, zgn\u0119bi\u0107 je, wystraszy\u0107, pokaza\u0107 swoj\u0105 rzekom\u0105 w\u0142adz\u0119 i wy\u017cszo\u015b\u0107 akurat tam, gdzie najmniej potrzeba. Ludzi nie zdaj\u0105cych sobie sprawy, i\u017c niejednokrotnie maj\u0105 nieodwracalny, niszcz\u0105cy wp\u0142yw na losy m\u0142odych istot, wp\u0119dzaj\u0105c je w nerwice i depresje, prowadz\u0105ce nawet do samob\u00f3jstw.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Sama zbyt dobrze pami\u0119tam swoje szkolne lata, potworne b\u00f3le brzucha przed matematyk\u0105, torsje przed odpowiedzi\u0105 czy klas\u00f3wk\u0105, my\u015bli o \u015bmierci, gdybym nie zda\u0142a do nast\u0119pnej klasy, bo co by mama powiedzia\u0142a\u2026 Oczywi\u015bcie czarny scenariusz nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 zi\u015bci\u0107, by\u0142am dobr\u0105 uczennic\u0105, lecz strach potrafi\u0142 ca\u0142kowicie sparali\u017cowa\u0107 logiczne my\u015blenie.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Niewiele si\u0119 zmieni\u0142o od moich czas\u00f3w. Majka nieraz opowiada\u0142a o szkolnych problemach swego siostrze\u0144ca Ma\u0107ka, kt\u00f3re mia\u0142 dop\u00f3ki Teresa nie przenios\u0142a go do innej szko\u0142y. Od kole\u017canek z pracy wci\u0105\u017c s\u0142ysza\u0142am narzekania na nauczycieli, prze\u0142adowany program, przywi\u0105zywanie wagi do nieistotnych drobiazg\u00f3w. Do tej pory \u017cy\u0142am jednak w b\u0142ogim przekonaniu, \u017ce mnie te sprawy ju\u017c i jeszcze nie dotycz\u0105, lecz nadszed\u0142 czas, \u017ce mia\u0142y si\u0119 sta\u0107 i moj\u0105 codzienno\u015bci\u0105. Na t\u0119 my\u015bl czu\u0142am zimny dreszcz wzd\u0142u\u017c kr\u0119gos\u0142upa. Ale c\u00f3\u017c, nie mog\u0142am tego po sobie pokaza\u0107. Tak wi\u0119c na zewn\u0105trz by\u0142am promienna i radosna wprowadzaj\u0105c dzieci do szko\u0142y jako pierwszoklasist\u00f3w. A mo\u017ce w\u0142a\u015bnie b\u0119d\u0105 mia\u0142y szcz\u0119\u015bcie i trafi\u0105 na nauczycieli z powo\u0142ania, kt\u00f3rzy lubi\u0105 dzieci, chc\u0105 im pokaza\u0107 pi\u0119kno i dobro \u015bwiata oraz nauczy\u0107 by\u0107 dobrymi, porz\u0105dnymi lud\u017ami?<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Starsze klasy przygotowa\u0142y program artystyczny, jak to zwykle bywa. Potem dzieci pozna\u0142y swoje wychowawczynie i pomaszerowa\u0142y do klas. Trwa\u0142o to ca\u0142\u0105 wieczno\u015b\u0107. Wreszcie sko\u0144czy\u0142o si\u0119 i mogli\u015bmy wr\u00f3ci\u0107 do domu.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Ja si\u0119 b\u0119d\u0119 dobrze uczy\u0142 \u2013 o\u015bwiadczy\u0142 Jacu\u015b. &#8211; I zawsze odrobi\u0119 lekcje.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; To bardzo dobrze \u2013 Piotru\u015b podskoczy\u0142 z rado\u015bci. &#8211; Jak ty odrobisz to ja przepisz\u0119 i z g\u0142owy.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; O nie! &#8211; zaprotestowa\u0142am. &#8211; Ka\u017cdy sam b\u0119dzie si\u0119 zajmowa\u0142 swoimi lekcjami. Chcesz wyrosn\u0105\u0107 na g\u0142\u0105ba, kt\u00f3ry nic nie umie?<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Ee tam, &#8211; machn\u0105\u0142 r\u0105czk\u0105 m\u00f3j siedmioletni synek. &#8211; Na komputerze si\u0119 znam, prawie ca\u0142kiem. A jak si\u0119 naucz\u0119, czego si\u0119 nie nauczy\u0142em, to si\u0119 naucz\u0119 angielskiego i ju\u017c.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Jeszcze zapomnia\u0142e\u015b, \u017ce musisz zrobi\u0107 prawo jazdy \u2013 przypomnia\u0142 bratu Jacu\u015b.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; No w\u0142a\u015bnie \u2013 znowu podskoczy\u0142 Piotru\u015b. &#8211; I ju\u017c mog\u0119 by\u0107 biznesmenem, no nie?<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; I musisz chodzi\u0107 ubrany tak jak dzisiaj \u2013 sm\u0119tnie pokiwa\u0142 g\u0142\u00f3wk\u0105 Jacu\u015b.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Trudno, &#8211; Piotru\u015b spojrza\u0142 na swoje eleganckie ubranko z wyra\u017anym obrzydzeniem. &#8211; Ale na podw\u00f3rko b\u0119d\u0119 chodzi\u0142 normalnie, jak cz\u0142owiek.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; My\u015blisz, \u017ce biznesmen ma czas chodzi\u0107 na podw\u00f3rko? &#8211; usi\u0142owa\u0142am utrzyma\u0107 powag\u0119, co przychodzi\u0142o mi z trudem.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Pewnie, przecie\u017c ma wszystkie pieni\u0105dze, to zap\u0142aci, \u017ceby za niego pracowali i wtedy mo\u017ce siedzie\u0107 na podw\u00f3rku a\u017c mu si\u0119 odechce!<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Sk\u0105d wam to przysz\u0142o do g\u0142\u00f3wek? &#8211; zapyta\u0142am u\u015bwiadamiaj\u0105c sobie niezwyk\u0142\u0105 trafno\u015b\u0107 spostrze\u017ce\u0144 Szkrab\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Co? &#8211; jednocze\u015bnie zwr\u00f3cili \u0142ebki w moj\u0105 stron\u0119.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; No, to o angielskim, komputerze i prawie jazdy?<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Maciek m\u00f3wi\u0142. Ten du\u017cy, co przyszed\u0142 z Maksem do ciotki Majki \u2013 wyja\u015bni\u0142 Jacu\u015b.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Do was m\u00f3wi\u0142? Do takich maluch\u00f3w?<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; No wiesz mamo! &#8211; obruszy\u0142 si\u0119 Piotru\u015b. &#8211; Ja jestem najwy\u017cszy w klasie a Jacek jest mniejszy tylko o jednego ch\u0142opaka!<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Nie do nas, tylko do ciotki \u2013 t\u0142umaczy\u0142 jednocze\u015bnie Jacu\u015b. &#8211; Ale my siedzieli\u015bmy pod balkonem. Nie mogli\u015bmy wyj\u015b\u0107, bo ciotka sta\u0142a na g\u00f3rze i krzycza\u0142aby, \u017ce w\u0142azimy do ogr\u00f3dka i depczemy kwiatki a przez to Aba ha\u0142asuje.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; No to siedzieli\u015bmy cicho i czekali\u015bmy, \u017ceby sobie posz\u0142a \u2013 doda\u0142 Piotru\u015b.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; I pods\u0142uchiwali\u015bcie, tak? &#8211; zrobi\u0142am gro\u017an\u0105 min\u0119.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; Wcale nie! &#8211; Jacu\u015b przystan\u0105\u0142 na chodniku i spojrza\u0142 na mnie z wyrzutem. &#8211; Wcale nie pods\u0142uchiwali\u015bmy, wiesz?<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">&#8211; To tylko ten Maciek tak g\u0142o\u015bno m\u00f3wi\u0142 \u2013 Piotru\u015b stan\u0105\u0142 ko\u0142o brata jak drugi kogucik. &#8211; Jakby nie m\u00f3wi\u0142, to by\u015bmy nie s\u0142yszeli! Chod\u017a Jacek.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Pu\u015bcili si\u0119 p\u0119dem w stron\u0119 domu uwa\u017caj\u0105c spraw\u0119 za zako\u0144czon\u0105.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">14.04.2017<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=114\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=114\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pierwszego wrze\u015bnia wystroi\u0142am moje pociechy niczym ksi\u0105\u017c\u0105tka i zaprowadzi\u0142am do szko\u0142y. Nie by\u0142a to dla nich wielka atrakcja, mia\u0142y za sob\u0105 rok w zer\u00f3wce, umia\u0142y czyta\u0107 od pi\u0105tego roku \u017cycia a pisa\u0107 nauczy\u0142y si\u0119 same, z w\u0142asnej i nieprzymuszonej woli. &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=114\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6,10],"tags":[],"class_list":["post-114","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-opowiesc-marianny","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/114","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=114"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/114\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":115,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/114\/revisions\/115"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=114"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=114"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=114"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}