{"id":1134,"date":"2019-03-03T18:43:12","date_gmt":"2019-03-03T17:43:12","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=1134"},"modified":"2019-03-03T18:43:12","modified_gmt":"2019-03-03T17:43:12","slug":"o-matyldzie-co-nie-chciala-nikodema-11","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=1134","title":{"rendered":"&#8222;O Matyldzie co nie chcia\u0142a Nikodema&#8221; 11"},"content":{"rendered":"<p>Pogr\u0105\u017cona we w\u0142asnych sercowych rozterkach Matylda nie zwr\u00f3ci\u0142a po powrocie uwagi na zmian\u0119 w wygl\u0105dzie i zachowaniu matki. Pani Maria wydoby\u0142a z przepastnej szafy swoje stare, kolorowe sukienki, kt\u00f3rych nie nosi\u0142a od lat, zmieni\u0142a uczesanie, ufarbowa\u0142a w\u0142osy, w oczach pojawi\u0142 si\u0119 nowy b\u0142ysk. Kiedy jednak pewnego dnia mleko z butelki wyla\u0142a do zlewu zamiast do garnka, a obierki ziemniaczane pr\u00f3bowa\u0142a upiec w piekarniku wyrzucaj\u0105c do kub\u0142a obrane uprzednio i umyte ziemniaki \u2013 i wcale si\u0119 tym nie przej\u0119\u0142a, Matylda zaniepokoi\u0142a si\u0119 nie na \u017carty.<\/p>\n<p>&#8211; Co si\u0119 dzieje z mam\u0105? \u2013 spyta\u0142a, gdy by\u0142y same z pani\u0105 Mart\u0105. \u2013 Jest jaka\u015b dziwna, przynajmniej tak si\u0119 zachowuje.<\/p>\n<p>&#8211; Wszystko w porz\u0105dku, zapewniam ci\u0119, jest mniej wi\u0119cej w takim stanie jak ty \u2013 odrzek\u0142a z u\u015bmiechem zapytana.<\/p>\n<p>&#8211; Jestem zaniepokojona a pani \u017cartuje \u2013 \u017cachn\u0119\u0142a si\u0119 Matylda. \u2013 Nie pami\u0119tam, \u017ceby kiedykolwiek zachowywa\u0142a si\u0119 w ten spos\u00f3b.<\/p>\n<p>&#8211; Nic dziwnego, jeste\u015b na to za m\u0142oda. Ja pami\u0119tam.<\/p>\n<p>&#8211; To znaczy?<\/p>\n<p>&#8211; To znaczy, \u017ce kto\u015b rzuci\u0142 urok na twoj\u0105 mam\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Pani Marto, co te\u017c pani opowiada?!<\/p>\n<p>&#8211; To co s\u0142yszysz, drogie dziecko. Czy my\u015blisz, \u017ce poza tob\u0105 ju\u017c nikt na ca\u0142ym \u015bwiecie nie mo\u017ce by\u0107 zauroczony drug\u0105 osob\u0105? Zapewniam ci\u0119, \u017ce uczucia nie znaj\u0105 \u017cadnych granic, ani wiekowych, ani przestrzennych, \u017ce tak si\u0119 wyra\u017c\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ale ja nie w tym sensie\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Najwyra\u017aniej twoja mama swoje my\u015bli kieruje w stron\u0119 bardzo mi\u0142ego, sympatycznego, odpowiedniego dla niej m\u0119\u017cczyzny. Wiedzia\u0142am, \u017ce co\u015b takiego wisi w powietrzu. Wiedzia\u0142am, kiedy tu jecha\u0142am, karty mi powiedzia\u0142y.<\/p>\n<p>&#8211; Karty? \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119 Matylda. \u2013 Od kiedy pani zajmuje si\u0119 takimi bzdurami? Nic o tym nie wiem.<\/p>\n<p>&#8211; Ty jeszcze wielu rzeczy nie wiesz, drogie dziecko, ale na wszystko przyjdzie pora. Je\u015bli chodzi o Marysi\u0119, bardzo si\u0119 z tego ciesz\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Pani m\u00f3wi powa\u017cnie \u2013 zastanowi\u0142a si\u0119 dziewczyna. \u2013 Kto to? Znam go? Dlaczego nic mi nie powiedzia\u0142a? Dlaczego?<\/p>\n<p>&#8211; Czuje si\u0119 wobec ciebie troch\u0119 skr\u0119powana. Boi si\u0119, \u017ce mo\u017cesz mie\u0107 jej za z\u0142e. Poza tym nowe uczucie spad\u0142o na ni\u0105 tak nagle, tak niespodziewanie, i\u017c wydaje si\u0119 nierealne, niemo\u017cliwe i bezsensowne.<\/p>\n<p>&#8211; Kto m\u00f3g\u0142 j\u0105 oczarowa\u0107 do tego stopnia? Nikogo atrakcyjnego nie ma w pobli\u017cu. Kto to taki? \u2013 dopytywa\u0142a si\u0119 zaintrygowana Matylda.<\/p>\n<p>&#8211; Podczas twojej nieobecno\u015bci przyjecha\u0142 z wizyt\u0105 stryj Nikodema. Dawno temu ogromnie mu si\u0119 Marysia podoba\u0142a, by\u0142a takim \u015blicznym, trzpiotowatym podlotkiem. Bardzo j\u0105 chwilami przypominasz.<\/p>\n<p>&#8211; Nie jestem podlotkiem! Czy musi to by\u0107 akurat stryj Nikodema? \u2013 niesmak pojawi\u0142 si\u0119 na buzi dziewczyny. &#8211; \u00a0Czuj\u0119 jakby ze wszystkich stron zaczyna\u0142y mnie osacza\u0107 tajemnice. Zamkni\u0119ty kufer na strychu, obcy ch\u0142op odmieniaj\u0105cy mi matk\u0119, kt\u00f3ry okazuje si\u0119 nie obcy tylko Nikodemowy, a ja ju\u017c s\u0142ucha\u0107 nie mog\u0119 o tym Nikodemie!<\/p>\n<p>&#8211; Jeste\u015b niesprawiedliwa, przecie\u017c go nawet nie widzia\u0142a\u015b\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Widzia\u0142am u pani Wandy na zdj\u0119ciu \u2013 przerwa\u0142a Matylda, &#8211; koszmar. Na pewno to by\u0142 on, bo czyje zdj\u0119cie trzyma\u0142aby na samym \u015brodku jak nie synusia maminsynka?<\/p>\n<p>&#8211; Matyldo \u2013 pokr\u0119ci\u0142a lito\u015bciwie g\u0142ow\u0105 pani Marta, &#8211; Matyldo, gdybym ci\u0119 dobrze nie zna\u0142a, w te p\u0119dy posz\u0142abym odradzi\u0107 Nikodemowi zawieranie z tob\u0105 znajomo\u015bci. Czy wiesz jaka b\u0119dziesz okropna za dwadzie\u015bcia lat?<\/p>\n<p>Matylda zdziwiona tonem swej rozm\u00f3wczyni spojrza\u0142a uwa\u017cnie. Pani Marta jednak ju\u017c u\u015bmiecha\u0142a si\u0119 s\u0142odko i niewinnie patrz\u0105c na wchodz\u0105c\u0105 przyjaci\u00f3\u0142k\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Marysiu, uwa\u017cam, \u017ce wszystko jest kwesti\u0105 przeznaczenia, czy si\u0119 to nam, zwyk\u0142ym \u015bmiertelnikom podoba czy nie. A ty jak uwa\u017casz?<\/p>\n<p>&#8211; Ja te\u017c tak uwa\u017cam. Co nam przeznaczone, to z pewno\u015bci\u0105 nas nie ominie, sama ju\u017c dobrze o tym wiem. Ale ja po ciebie, droga Marto. Czy mog\u0142aby\u015b przyj\u015b\u0107 do kuchni? Chcia\u0142abym upiec szarlotk\u0119 wed\u0142ug twojego przepisu.<\/p>\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie, ju\u017c id\u0119.<\/p>\n<p>Matylda zosta\u0142a sam na sam ze swymi my\u015blami. Mo\u017ce naprawd\u0119 zachowuje si\u0119 niepowa\u017cnie? W ko\u0144cu ka\u017cdy jest taki, jaki si\u0119 urodzi\u0142. Przecie\u017c nikt na to nie ma wp\u0142ywu, nie mo\u017cna nikogo z g\u00f3ry przekre\u015bla\u0107 jako cz\u0142owieka. Ale c\u00f3\u017c ona mo\u017ce poradzi\u0107 na to, \u017ce na ca\u0142ym \u015bwiecie liczy si\u0119 dla niej tylko i wy\u0142\u0105cznie Nick? Przez niego nigdy nie wyjdzie za m\u0105\u017c, b\u0119dzie sama przez ca\u0142e \u017cycie, bo lepsze to, ni\u017c zwi\u0105za\u0107 si\u0119 z kim\u015b innym. Mo\u017ce i jest egzaltowan\u0105 idiotk\u0105, trudno, ale tak b\u0119dzie. Koniec i kropka! Teraz trzeba si\u0119 zaj\u0105\u0107 powa\u017cnymi sprawami i przesta\u0107 my\u015ble\u0107 o g\u0142upstwach.<\/p>\n<p>11.09.2018<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1134\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1134\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pogr\u0105\u017cona we w\u0142asnych sercowych rozterkach Matylda nie zwr\u00f3ci\u0142a po powrocie uwagi na zmian\u0119 w wygl\u0105dzie i zachowaniu matki. Pani Maria wydoby\u0142a z przepastnej szafy swoje stare, kolorowe sukienki, kt\u00f3rych nie nosi\u0142a od lat, zmieni\u0142a uczesanie, ufarbowa\u0142a w\u0142osy, w oczach pojawi\u0142 &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1134\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[15,10],"tags":[],"class_list":["post-1134","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-o-matyldzie-co-nie-chciala-nikodema","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1134","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1134"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1134\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1135,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1134\/revisions\/1135"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1134"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1134"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1134"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}