{"id":110,"date":"2019-02-25T18:24:26","date_gmt":"2019-02-25T17:24:26","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=110"},"modified":"2019-02-25T18:24:26","modified_gmt":"2019-02-25T17:24:26","slug":"opowiesc-marianny-12","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=110","title":{"rendered":"&#8222;Opowie\u015b\u0107 Marianny&#8221; 12"},"content":{"rendered":"<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">W czasie wakacji dni wydawa\u0142y mi si\u0119 d\u0142u\u017csze ni\u017c zwykle. Ciocia twierdzi, \u017ce czas przyspieszy sw\u00f3j bieg, gdy b\u0119d\u0105 czeka\u0142y na mnie obowi\u0105zki. Mia\u0142a \u015bwi\u0119t\u0105 racj\u0119. Teraz p\u0119dzi\u0142, ucieka\u0142, nie mog\u0142am go dogoni\u0107. Dni przep\u0142ywa\u0142y jeden za drugim wype\u0142nione gotowaniem, przetworami, codzienn\u0105 domow\u0105 krz\u0105tanin\u0105, robieniem generalnych porz\u0105dk\u00f3w od piwnicy do strychu, zabaw\u0105 i spacerami z dzie\u0107mi i zwierzakami.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">W\u015br\u00f3d tych rozlicznych zaj\u0119\u0107, w czasie kt\u00f3rych zgubi\u0142am owe \u201eboczki\u201d krytykowane przez Bo\u017cenk\u0119, cz\u0119sto widzia\u0142am Herberta. Tak ni st\u0105d ni zow\u0105d pojawia\u0142 si\u0119 obok mnie, u\u015bmiecha\u0142 si\u0119, mru\u017cy\u0142 oczy jak kot. My\u015bl o nim dawa\u0142a mi si\u0142\u0119 i wewn\u0119trzn\u0105 rado\u015b\u0107. Czu\u0142am, \u017ce nie jest wa\u017cna odleg\u0142o\u015b\u0107 dziel\u0105ca nas, bo ci\u0105gle jestem z nim w kontakcie, odczuwam jego obecno\u015b\u0107. Czego\u015b podobnego jeszcze dot\u0105d nie prze\u017cy\u0142am.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Zakochana by\u0142am prawie od urodzenia: jak nie w Tomku Wilmowskim to w Gilbercie B\u0142ythe, uwielbia\u0142am Johna Wayne\u201da i Alaina Delona oraz ca\u0142\u0105 mas\u0119 innych gwiazdor\u00f3w. Nawet m\u0142ody nauczyciel chemii o zab\u00f3jczo zielonych oczach znalaz\u0142 si\u0119 na li\u015bcie idoli. A Seweryn Krajewski? To dopiero by\u0142a mi\u0142o\u015b\u0107: od si\u00f3dmej klasy do matury. Ale to dawne dzieje.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Kocha\u0142am mego by\u0142ego drogiego ma\u0142\u017conka, lecz to tak\u017ce by\u0142o zupe\u0142nie co innego. Przy nim czu\u0142am si\u0119 ma\u0142a, szara, nic nie znacz\u0105ca. Ca\u0142y czas \u017cy\u0142am obok niego, w obawie, \u017ce go strac\u0119. I tak si\u0119 sta\u0142o. Jeszcze wtedy nie wiedzia\u0142am, \u017ce my\u015bl jest pot\u0119g\u0105 zdoln\u0105 kszta\u0142towa\u0107 rzeczywisto\u015b\u0107 i pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej zmaterializuje si\u0119 to, o czym uporczywie my\u015bla\u0142am dniami i nocami. Tak bardzo intensywnie wyobra\u017ca\u0142am sobie co by si\u0119 sta\u0142o, gdybym si\u0119 dowiedzia\u0142a, \u017ce ma dziecko z inn\u0105, tak prze\u017cywa\u0142am w wyobra\u017ani t\u0119 sytuacj\u0119 a\u017c sta\u0142a si\u0119 rzeczywisto\u015bci\u0105. C\u00f3\u017c z tego, \u017ce \u201eto by\u0142 przypadek, pomy\u0142ka, bo kocha tylko mnie\u201d? Sko\u0144czy\u0142o si\u0119 ma\u0142\u017ce\u0144stwo, by\u0142o, min\u0119\u0142o, przebola\u0142am, dosz\u0142am do siebie i cze\u015b\u0107. Teraz wiem, gdyby nie moje negatywne my\u015blenie, emanowanie z siebie zazdro\u015bci i z\u0142o\u015bci, gdyby nie wieczne pretensje i \u017cale \u2013 by\u0142oby inaczej.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">C\u00f3\u017c, tak mia\u0142o by\u0107. Odk\u0105d pozna\u0142am si\u0142\u0119 afirmacji, roztaczania wok\u00f3\u0142 siebie jedynie pozytywnej energii \u2013 \u0142atwiej mi \u017cy\u0107. Jestem szcz\u0119\u015bliwa, otoczona \u017cyczliwymi lud\u017ami, mam prac\u0119, kt\u00f3r\u0105 lubi\u0119, nie boj\u0119 si\u0119 nikogo i niczego, bo nikomu nic z\u0142ego \u015bwiadomie nie robi\u0119. A je\u015bli nie\u015bwiadomie i zrozumiem sw\u00f3j b\u0142\u0105d \u2013 staram si\u0119 wszystko naprawi\u0107. No i jeszcze \u2013 spotka\u0142am Herberta.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">U\u015bwiadomi\u0142am sobie, \u017ce w\u0142a\u015bnie to spotkanie pomog\u0142o mi najbardziej. Przy nim wzros\u0142o moje poczucie w\u0142asnej warto\u015bci, wiedzia\u0142am, \u017ce traktuje mnie jak r\u00f3wnorz\u0119dn\u0105 partnerk\u0119, nie mia\u0142am przy nim \u017cadnych kompleks\u00f3w, by\u0142o mi cudownie w jego towarzystwie. Rozmawiali\u015bmy godzinami, nigdy nie zdarza\u0142o si\u0119 gor\u0105czkowo szuka\u0107 temat\u00f3w. Przeciwnie, tyle ich si\u0119 nasuwa\u0142o, \u017ce nie mogli\u015bmy si\u0119 rozsta\u0107, bo ci\u0105gle co\u015b zostawa\u0142o niedopowiedziane. Oboje nie dotykali\u015bmy obszaru pracy zawodowej wychodz\u0105c z za\u0142o\u017cenia, \u017ce ka\u017cdemu nale\u017cy si\u0119 odreagowanie stres\u00f3w zwi\u0105zanych nie tyle z wykonywaniem obowi\u0105zk\u00f3w, lecz z niekt\u00f3rymi lud\u017ami, z kt\u00f3rymi trzeba si\u0119, niestety, kontaktowa\u0107.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Urzeka\u0142a mnie delikatno\u015b\u0107 Herberta i jakby pewna doza nie\u015bmia\u0142o\u015bci. Nigdy nie wykona\u0142 niestosownego ruchu czy gestu, jakby wyszed\u0142 z kart przedwojennego romansu. W\u015br\u00f3d m\u0119\u017cczyzn m\u00f3wi\u0105cych bez ogr\u00f3dek i skr\u0119powania na co i z kim maj\u0105 ochot\u0119, rzucaj\u0105cych wulgaryzmami na prawo i lewo, bez zahamowa\u0144 i jakiegokolwiek szacunku dla rozm\u00f3wcy \u2013 by\u0142 istnym cudem natury. Takim oderwaniem od brutalnej, brudnej, chamskiej rzeczywisto\u015bci; oaz\u0105 \u015bwiat\u0142a i spokoju w\u015br\u00f3d morza ludzi op\u0119tanych \u017c\u0105dz\u0105 wybicia si\u0119, utrzymania pozycji, zdobycia poklasku bez wzgl\u0119du na cen\u0119, kt\u00f3r\u0105 przysz\u0142o za to zap\u0142aci\u0107 im samym lub otoczeniu.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Wiedzia\u0142am, \u017ce sprawia mu przyjemno\u015b\u0107 moja obecno\u015b\u0107. M\u00f3wi\u0142y o tym oczy, najpierw zw\u0119\u017caj\u0105ce si\u0119 w dwie ciemne szparki a potem rozb\u0142yskuj\u0105ce \u2013 jak snopem iskier \u2013 ciep\u0142em i serdeczno\u015bci\u0105. M\u00f3wi\u0142a o tym rado\u015b\u0107 maluj\u0105ca si\u0119 na twarzy i u\u015bmiech, niepowtarzalny, jedyny u\u015bmiech, najpi\u0119kniejszy u\u015bmiech we wszech\u015bwiecie.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Nie widzia\u0142am tego u\u015bmiechu ju\u017c dwa miesi\u0105ce, a mimo to by\u0142am zupe\u0142nie spokojna i pewna mi\u0142ego powitania. Sk\u0105d taka pewno\u015b\u0107? Irracjonalna, nie oparta na \u017cadnych logicznych przes\u0142ankach? Nie potrafi\u0119 wyt\u0142umaczy\u0107. Po prostu tak by\u0142o.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Zbli\u017ca\u0142 si\u0119 koniec wakacji i konieczno\u015b\u0107 wyjazdu z Czernej. Zawsze trudno by\u0142o mi rozstawa\u0107 si\u0119 z cioci\u0105 i kochanym domkiem, z przecudn\u0105 okolic\u0105. Tak by\u0142o i tym razem, chocia\u017c t\u0119skni\u0142am za w\u0142asnym domem. Poza tym\u2026 Herbert ju\u017c wr\u00f3ci\u0142, dosta\u0142am od niego kartk\u0119 z pozdrowieniami, a Ga\u0142gan pewnie osi\u0105gn\u0105\u0142 wielko\u015b\u0107 doros\u0142ego psa&#8230;<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Ciocia obieca\u0142a, \u017ce na Bo\u017ce Narodzenie przyjedzie razem z Urwisem, kt\u00f3ry wywo\u0142ywa\u0142 salwy \u015bmiechu u obserwuj\u0105cych, gdy chodzi\u0142 za Alfuni\u0105 jak za pani\u0105 matk\u0105 i pokornie przyjmowa\u0142 od niej szturcha\u0144ce, cho\u0107 ju\u017c by\u0142 od niej du\u017co wi\u0119kszy.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">Powrotn\u0105 drog\u0119 odbyli\u015bmy w luksusowych warunkach \u2013 samochodem, wsp\u00f3lnie z kuzynk\u0105 Aureli\u0105 wracaj\u0105c\u0105 do Warszawy po urlopie sp\u0119dzonym u rodzic\u00f3w, kt\u00f3ra si\u0119 zlitowa\u0142a nad nami wszystkimi i zabra\u0142a nas ze sob\u0105.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 100%;\">13.04.2017<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=110\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=110\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W czasie wakacji dni wydawa\u0142y mi si\u0119 d\u0142u\u017csze ni\u017c zwykle. Ciocia twierdzi, \u017ce czas przyspieszy sw\u00f3j bieg, gdy b\u0119d\u0105 czeka\u0142y na mnie obowi\u0105zki. Mia\u0142a \u015bwi\u0119t\u0105 racj\u0119. Teraz p\u0119dzi\u0142, ucieka\u0142, nie mog\u0142am go dogoni\u0107. Dni przep\u0142ywa\u0142y jeden za drugim wype\u0142nione gotowaniem, &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=110\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6,10],"tags":[],"class_list":["post-110","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-opowiesc-marianny","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/110","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=110"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/110\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":111,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/110\/revisions\/111"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=110"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=110"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=110"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}