{"id":1086,"date":"2019-03-03T17:06:02","date_gmt":"2019-03-03T16:06:02","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=1086"},"modified":"2019-03-03T17:06:02","modified_gmt":"2019-03-03T16:06:02","slug":"o-matyldzie-co-nie-chciala-nikodema-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=1086","title":{"rendered":"&#8222;O Matyldzie co nie chcia\u0142a Nikodema&#8221; 2"},"content":{"rendered":"<p>Podczas odbywania praktyki w szpitalu Matylda zarazi\u0142a si\u0119 gryp\u0105 i musia\u0142a przez tydzie\u0144\u00a0 pozosta\u0107 w \u0142\u00f3\u017cku. W tym czasie odby\u0142o si\u0119 mi\u0119dzynarodowe sympozjum na temat najnowszych osi\u0105gni\u0119\u0107 okulistyki.\u00a0 Przyjechali wybitni naukowcy z ca\u0142ego \u015bwiata. Studenci oczywi\u015bcie do woli mogli przys\u0142uchiwa\u0107 si\u0119 uczonym dysputom i snu\u0107 w\u0142asne rozwa\u017cania na temat wys\u0142uchanych referat\u00f3w. Matylda szczerze \u017ca\u0142owa\u0142a, \u017ce omin\u0119\u0142a j\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107 przyjrzenia si\u0119 z bliska ludziom, kt\u00f3rych nazwiska kojarzy\u0142y si\u0119 z tytu\u0142ami podr\u0119cznik\u00f3w oraz artyku\u0142ami w czasopismach medycznych. By\u0142y to same nazwiska, puste d\u017awi\u0119ki bez twarzy, a j\u0105 zawsze interesowa\u0142 cz\u0142owiek jako ca\u0142o\u015b\u0107, po\u0142\u0105czenie w jedno\u015b\u0107 fizycznej i duchowej strony \u017cycia, nie za\u015b\u00a0 kolejny \u201dprzypadek\u201d do postawienia na p\u00f3\u0142ce.<\/p>\n<p>Trzeciego dnia sympozjum Mirka dopiero p\u00f3\u017anym\u00a0 \u00a0wieczorem wr\u00f3ci\u0142a do akademika. Towarzyszy\u0142 jej Marek, od dw\u00f3ch lat nieprzytomnie w niej zakochany.<\/p>\n<p>&#8211; Ona najwyra\u017aniej zwariowa\u0142a \u2013 o\u015bwiadczy\u0142 wpychaj\u0105c do pokoju rozpromienion\u0105, rozmarzon\u0105 dziewczyn\u0119. \u2013 Wydaje mi si\u0119, \u017ce straci\u0142a rozum i serce dla jakiego\u015b ameryka\u0144skiego okulisty \u2013 pu\u015bci\u0142 oko do Matyldy. \u2013 Je\u015bli do jutra jej nie przejdzie, b\u0119d\u0119 zmuszony targn\u0105\u0107 si\u0119 na \u017cycie. A je\u015bli i to nie pomo\u017ce \u2013 tu wzni\u00f3s\u0142 oczy do g\u00f3ry i z\u0142o\u017cy\u0142 d\u0142onie przed sob\u0105 zastygaj\u0105c w teatralnej pozie \u2013 pewnie zostan\u0119 misjonarzem.<\/p>\n<p>&#8211; Akurat, ju\u017c ci\u0119 widz\u0119. Pr\u0119dzej zosta\u0142by\u015b w\u0142adc\u0105 wyspy na Pacyfiku i mia\u0142by\u015b co najmniej dziesi\u0119\u0107 \u017con \u2013 za\u015bmiewa\u0142a si\u0119 Matylda.<\/p>\n<p>&#8211; Tak my\u015blisz? \u2013 wyprostowa\u0142 si\u0119 i przejecha\u0142 d\u0142oni\u0105 po g\u0119stych, kasztanowatych w\u0142osach. \u2013 Mo\u017ce to i nie jest taki g\u0142upi pomys\u0142. Ale dziesi\u0119\u0107 bab? Nie, dziesi\u0119\u0107 to zdecydowanie za du\u017co. Jedna chce mnie do grobu wp\u0119dzi\u0107, a ty mi dziesi\u0119\u0107 proponujesz. Czy ty mi \u017ale \u017cyczysz?<\/p>\n<p>&#8211; Sk\u0105d\u017ce znowu \u2013 zaprotestowa\u0142a Matylda ze \u015bmiechem. \u2013 Akurat tobie nale\u017cy si\u0119 wszystko co najlepsze na \u015bwiecie, jeste\u015b absolutnym wyj\u0105tkiem w\u015br\u00f3d m\u0119skiego rodu.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142yszysz? \u2013 zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 Marek w stron\u0119 Miry. \u2013 Wszystko co najlepsze! S\u0142yszysz?<\/p>\n<p>&#8211; Co? M\u00f3wi\u0142e\u015b co\u015b?\u00a0 &#8211; spojrza\u0142a Mira nieprzytomnym wzrokiem. \u2013 Jeszcze tu jeste\u015b? My\u015bla\u0142am, \u017ce ju\u017c dawno pojecha\u0142e\u015b.<\/p>\n<p>&#8211; Widzisz Matyldo? Znosz\u0119 jej humory, cierpi\u0119, a ona mnie wyp\u0119dza \u2013 zrobi\u0142 tak przera\u017aliwie smutn\u0105 min\u0119, \u017ce rozbawi\u0142 obie przyjaci\u00f3\u0142ki.<\/p>\n<p>&#8211; Jed\u017a ju\u017c, masz daleko do domu \u2013 poca\u0142owa\u0142a go Mira w policzek.<\/p>\n<p>&#8211; Widzisz jaka ona jest? Jak zupe\u0142nie o mnie nie dba? \u2013 zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 zn\u00f3w do Matyldy. \u2013 Inna by mnie na noc zatrzyma\u0142a, \u017ceby mi si\u0119 po drodze nic nie sta\u0142o, bo teraz zb\u00f3jc\u00f3w pe\u0142no na ulicach, a ona co? Inna chocia\u017c przytuli\u0142aby mnie przed wyj\u015bciem, a ona? \u2013 skar\u017cy\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz Mirka, Marek ma racj\u0119. Jeste\u015b dla niego zbyt okrutna \u2013 stwierdzi\u0142a Matylda. \u2013 Przytuli\u0107 to by\u015b go mog\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Je\u015bli tak twierdzisz\u2026 &#8211; j\u0119kn\u0119\u0142a Mira z szelmowskim u\u015bmieszkiem, &#8211; ale na twoj\u0105 odpowiedzialno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Marek rzuci\u0142 si\u0119 ku narzeczonej z okrzykiem rado\u015bci.<\/p>\n<p>&#8211; Udusisz mnie, ty wariacie \u2013 wyrwa\u0142a mu si\u0119 ze \u015bmiechem<\/p>\n<p>&#8211; Musz\u0119 wykorzysta\u0107 okazj\u0119, bo kto wie, kiedy mi si\u0119 nadarzy nast\u0119pna. A w og\u00f3le, czy nie chcia\u0142aby\u015b skona\u0107 w moich ramionach? \u2013 wyszepta\u0142 teatralnym szeptem przewracaj\u0105c oczami.<\/p>\n<p>&#8211; Marek, uciekaj, id\u017a ju\u017c wreszcie \u2013 Matylda dusi\u0142a si\u0119 i od kaszlu, i od \u015bmiechu. \u2013 Ja jestem tylko na gryp\u0119 chora, a przy was wpadn\u0119 w chorob\u0119 psychiczn\u0105. Przesta\u0144cie wreszcie.<\/p>\n<p>&#8211; To nie moja wina \u2013 broni\u0142 si\u0119 Marek. \u2013 Zobacz, no popatrz dok\u0142adniej, przecie\u017c to Mirka mnie trzyma za r\u0119k\u0119 a nie ja j\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; K\u0142amiesz, najbezczelniej w \u015bwiecie j\u0105 dusisz.<\/p>\n<p>Mirze ledwo czubek g\u0142owy wida\u0107 by\u0142o, reszta dziewczyny gin\u0119\u0142a w obj\u0119ciach ukochanego.<\/p>\n<p>&#8211; O nie, koniec \u015bwiata! Moja przyjaci\u00f3\u0142ka mia\u0142aby zosta\u0107 \u017con\u0105 sadysty? Nigdy na to nie pozwol\u0119!<\/p>\n<p>Cisn\u0119\u0142a poduszk\u0105 trafiaj\u0105c Marka w g\u0142ow\u0119. Wykorzystuj\u0105c element zaskoczenia Mira wyrwa\u0142a si\u0119 z u\u015bcisku i wypchn\u0119\u0142a \u201esadyst\u0119\u201d za pr\u00f3g.. Mimo, \u017ce z ca\u0142ej si\u0142y opar\u0142a si\u0119 o drzwi pr\u00f3buj\u0105c przekr\u0119ci\u0107 klucz, uchyli\u0142y si\u0119 troszeczk\u0119, w szparze ukaza\u0142a si\u0119 g\u0142owa Marka.<\/p>\n<p>&#8211; Ja tu jeszcze wr\u00f3c\u0119 \u2013 wyszepta\u0142 i znikn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>Mira usiad\u0142a na swoim \u0142\u00f3\u017cku.<\/p>\n<p>&#8211; Uwielbiam go, jest cudowny. Jestem pewna, \u017ce z nim przez ca\u0142e \u017cycie nie b\u0119d\u0119 mia\u0142a czasu, by si\u0119 nudzi\u0107 \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 do przyjaci\u00f3\u0142ki.<\/p>\n<p>&#8211; Oj tak, dobrali\u015bcie si\u0119 jak w korcu maku, pasujecie do siebie idealnie jako para wariat\u00f3w \u2013 przechwyci\u0142a w locie kape\u0107, kt\u00f3rym Mira w ni\u0105 rzuci\u0142a. \u2013 I co, mo\u017ce nie mam racji? Oto dow\u00f3d\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Oddaj!<\/p>\n<p>&#8211; Jak b\u0119d\u0119 chcia\u0142a. Nie wolno maltretowa\u0107 chorego cz\u0142owieka, ani rzuca\u0107 w niego kapciami.<\/p>\n<p>&#8211; C\u00f3\u017c, jeszcze tym razem ci daruj\u0119. Gdyby\u015b zdrowa by\u0142a, inaczej bym z tob\u0105 porozmawia\u0142a. Lecz w tym przypadku choroba jest dla ciebie wystarczaj\u0105c\u0105 kar\u0105 \u2013 o\u015bwiadczy\u0142a Mira z dumn\u0105 min\u0105 zwyci\u0119zcy. \u2013 Dobrze ci tak.<\/p>\n<p>&#8211; Czy mog\u0142aby\u015b wyra\u017ca\u0107 si\u0119 ja\u015bniej? Dlaczego?<\/p>\n<p>&#8211; Dlatego, \u017ce nie widzia\u0142a\u015b Nicka. Ach! Patrze\u0107 na niego i s\u0142ucha\u0107 jednocze\u015bnie to zbyt du\u017co szcz\u0119\u015bcia na raz.<\/p>\n<p>&#8211; Kogo? Aaa&#8230; g\u0142upia, aaa&#8230; o czym m\u00f3wi\u0142?<\/p>\n<p>&#8211; Nie wiem, bo patrzy\u0142am i nie by\u0142am w stanie s\u0142ucha\u0107 \u2013 westchn\u0119\u0142a Mira i zapatrzy\u0142a si\u0119 w przestrze\u0144.<\/p>\n<p>&#8211; Hej, obud\u017a si\u0119! Je\u015bli to ten uczony z Ameryki, nic dziwnego, \u017ce go nie rozumia\u0142a\u015b. Z angielskiego masz ledwie tr\u00f3jczyn\u0119 \u2013 z\u0142o\u015bliwie zauwa\u017cy\u0142a Matylda.<\/p>\n<p>&#8211; Za to biegle znam francuski i w\u0142oski, nie ja jestem t\u0119pa do j\u0119zyk\u00f3w \u2013 odci\u0119\u0142a si\u0119 Mira. \u2013 A poza tym gdybym chcia\u0142a, to bym rozumia\u0142a, bo m\u00f3wi\u0142 najczystsz\u0105 polszczyzn\u0105. Wprawdzie jego ojciec jest Amerykaninem, by\u0142 w\u0142a\u015bciwie, bo nie \u017cyje, lecz matka to rodowita Polka. Teraz z drugim m\u0119\u017cem mieszka gdzie\u015b na ko\u0144cu Polski, w \u2026 &#8211; ugryz\u0142a si\u0119 w j\u0119zyk w ostatniej chwili, by nie wymieni\u0107 nazwy miasteczka. \u2013 Dzi\u0119ki rodzinie ojca m\u00f3g\u0142 pozna\u0107 Stany, nauczy\u0107 si\u0119 r\u00f3\u017cnych rzeczy, a nazwisko ojca, profesora uniwersytetu, otworzy\u0142o mu wiele drzwi zamkni\u0119tych dla innych,<\/p>\n<p>&#8211; A sk\u0105d si\u0119 tego wszystkiego dowiedzia\u0142a\u015b? \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119 Matylda.<\/p>\n<p>&#8211; Gdyby\u015b to widzia\u0142a! Kiedy wszed\u0142 na podium wszystkie dziewczyny wlepi\u0142y w niego oczy i w og\u00f3le przesta\u0142y oddycha\u0107. Rozleg\u0142o si\u0119 takie \u201eszuuu\u201d i zapad\u0142a cisza, gapi\u0142y si\u0119 jak ciel\u0119ta na malowane wrota. Ach, gdyby\u015b go widzia\u0142a! Wysoki, szczup\u0142y, sta\u0142 w jasnym garniturze jak ksi\u0105\u017c\u0119 z bajki, taki spokojny, niczym nie speszony, nie zdenerwowany nic a nic, ze spokojnym u\u015bmiechem rozejrza\u0142 si\u0119 po sali\u2026 Ach! Z opalon\u0105 twarz\u0105 kontrastowa\u0142y jasne w\u0142osy. A jakie oczy ma cudowne\u2026szaroniebieskie i wci\u0105\u017c si\u0119 u\u015bmiecha\u0142y\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Zaczekaj, stop! \u2013 wo\u0142a\u0142a Matylda, &#8211; jakim cudem mog\u0142a\u015b zobaczy\u0107 jego oczy? Przecie\u017c siedzia\u0142a\u015b w \u0142awkach dla student\u00f3w. Z tej odleg\u0142o\u015bci ani oczu, ani zmarszczek nie mog\u0142a\u015b dostrzec w \u017caden \u017cywy spos\u00f3b.<\/p>\n<p>&#8211; Jakich zmarszczek? G\u0142upia jeste\u015b, on nie ma \u017cadnych zmarszczek!<\/p>\n<p>&#8211; Sk\u0105d wiesz? \u2013 Matylda nie dawa\u0142a za wygran\u0105 t\u0142umi\u0105c \u015bmiech.<\/p>\n<p>&#8211; Jak to sk\u0105d? W przerwie natychmiast si\u0119 do niego przedar\u0142am. Przedstawi\u0142am si\u0119, wzi\u0119\u0142am go pod r\u0119k\u0119 i zanim si\u0119 ktokolwiek zorientowa\u0142 ju\u017c z nim spacerowa\u0142am, jakbym go zna\u0142a od niemowl\u0119ctwa t\u0142umacz\u0105c, \u017ce zajmuj\u0119 jego cenny czas tylko i wy\u0142\u0105cznie w trosce o dobro og\u00f3\u0142u. Po prostu mam przyjaci\u00f3\u0142k\u0119, kt\u00f3ra jeszcze przed urodzeniem marzy\u0142a, \u017ceby zosta\u0107 okulistk\u0105, mo\u017ce nawet wyjdzie za m\u0105\u017c za klinik\u0119 okulistyczn\u0105\u2026 z mi\u0142o\u015bci do zawodu oczywi\u015bcie. Teraz si\u0119 rozchorowa\u0142a, jest w\u0105t\u0142a, biedaczka, ma pecha, bo dobrze by jej zrobi\u0142o wys\u0142uchanie jego fenomenalnego wyk\u0142adu\u2026<\/p>\n<p>Matylda gwa\u0142townie usiad\u0142a na \u0142\u00f3\u017cku.<\/p>\n<p>&#8211; Kogo mia\u0142a\u015b namy\u015bli? \u2013 wysycza\u0142a z w\u015bciek\u0142o\u015bci\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c ciebie, skarbie, kog\u00f3\u017c by innego? Powiedzia\u0142am, \u017ce jeste\u015b takim biednym, zahukanym, zakompleksionym stworzeniem, a\u017c poczu\u0142 lito\u015b\u0107 i obieca\u0142 zaopiekowa\u0107 si\u0119 tob\u0105\u2026 Kiedy zostaniesz \u017con\u0105 dostojnego pana Nikodema, b\u0119dziesz mog\u0142a pracowa\u0107 razem z m\u0119\u017cem i nie da\u0107 si\u0119 zamkn\u0105\u0107 w kuchni z chmar\u0105 ma\u0142ych, t\u0142u\u015bciutkich nikodemi\u0105tek\u2026 W soboty b\u0119dziesz\u00a0 chodzi\u0142a na spotkania z pani\u0105 aptekarzow\u0105 u fryzjera\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Zabij\u0119 ci\u0119 \u2013 o\u015bwiadczy\u0142a powa\u017cnie Matylda. \u2013 Tak, musz\u0119 to zrobi\u0107 koniecznie, nie mam ju\u017c \u017cadnych w\u0105tpliwo\u015bci. Zrobi\u0119 to, jak wyzdrowiej\u0119 zrobi\u0119 to na pewno, \u017ceby\u015b wiedzia\u0142a. Teraz jestem zm\u0119czona i \u00a0nie dam rady\u2026<\/p>\n<p>&#8211; To si\u0119 zamknij i przesta\u0144 mi przerywa\u0107. Dobrze? Mister Nick Taylor bardzo uwa\u017cnie s\u0142ucha\u0142 mojej tyrady, wtedy zobaczy\u0142am, \u017ce nie ma zmarszczek i jakie ma oczy\u2026 och\u2026 &#8211; westchn\u0119\u0142a. \u2013 Ale Marek te\u017c ma takie pi\u0119kne. Bo\u017ce, jak ja go kocham!<\/p>\n<p>&#8211; Czekaj, mam chyba jednak gor\u0105czk\u0119. Pewnie nawr\u00f3t choroby \u2013 j\u0119kn\u0119\u0142a Matylda. \u2013 Kogo kochasz, Marka czy profesora Taylora?<\/p>\n<p>&#8211; Marka oczywi\u015bcie, g\u0142upia jeste\u015b \u2013spojrza\u0142a oburzona. &#8211; Chyba naprawd\u0119 masz gor\u0105czk\u0119 \u2013 zastanowi\u0142a si\u0119, ale zaraz westchn\u0119\u0142a \u2013 a profesor\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Przesta\u0144! \u2013 Matylda obj\u0119\u0142a g\u0142ow\u0119 obiema r\u0119kami. \u2013 M\u00f3zg mi p\u0119ka. Co\u015b ty narozrabia\u0142a?<\/p>\n<p>&#8211; Zupe\u0142nie nic \u2013 s\u0142odziutko odpowiedzia\u0142a Mira na wszelki wypadek odsuwaj\u0105c si\u0119 spoza zasi\u0119gu r\u0105k przyjaci\u00f3\u0142ki. \u2013 Wymusi\u0142am na nim obietnic\u0119, \u017ce pomo\u017ce pewnej brzydkiej, niezgrabnej studentce z prowincji, kt\u00f3ra nie chce nia\u0144czy\u0107 Nikodemowych dzieci, ale za to mo\u017ce by\u0107 kiedy\u015b \u015bwietnym specjalist\u0105, bo jako stara panna b\u0119dzie pracownikiem dyspozycyjnym\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Przed chwil\u0105 m\u00f3wi\u0142a\u015b\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Ojej, czepiasz si\u0119, du\u017co m\u00f3wi\u0142am wi\u0119c nie wszystko musz\u0119 pami\u0119ta\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Jeste\u015b zwyczajna, obrzydliwa j\u0119dza \u2013 wycedzi\u0142a przez z\u0119by Matylda. \u2013 Czy powiedzia\u0142a\u015b mu jak si\u0119 nazywa to prowincjonalne ciel\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; Nie zd\u0105\u017cy\u0142am, bo mi go zabra\u0142o jakich\u015b dw\u00f3ch starych, \u015bmiertelnie powa\u017cnych i potwornie utytu\u0142owanych pan\u00f3w w szarych garniturach. Ale, nie zgadniesz co mam! Mam numery jego telefon\u00f3w i adres tutejszy i domowy \u2013 o\u015bwiadczy\u0142a z tryumfem.<\/p>\n<p>&#8211; Nic mnie to nie obchodzi. Jeszcze nie zdecydowa\u0142am, jak\u0105 specjalizacj\u0119 wybior\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz skarbie, zrobi\u0142am to za ciebie \u2013 niepewnie zerkn\u0119\u0142a Mira na przyjaci\u00f3\u0142k\u0119. \u2013 Nie z\u0142o\u015b\u0107 si\u0119, dbam o twoj\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Matylda ostentacyjnie odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 ty\u0142em i zgasi\u0142a lampk\u0119 pokazuj\u0105c Mirce j\u0119zyk.<\/p>\n<p>&#8211; A fe, w twoim wieku \u2013 skomentowa\u0142a uradowana, \u017ce jej tak \u0142atwo posz\u0142o. \u2013 Nie wypada si\u0119 tak zachowywa\u0107. Pani doktorowa powinna umie\u0107 zapanowa\u0107 nad ma\u0142pimi odruchami.<\/p>\n<p>Matylda nie raczy\u0142a odpowiedzie\u0107 i nakry\u0142a g\u0142ow\u0119 poduszk\u0105.<\/p>\n<p>10.08.2018<\/p>\n<div id=\"posts-container\" class=\"body\">\n<div id=\"comments-list\" class=\"comments-list\">\n<ul>\n<li><a href=\"http:\/\/niesfornedruty.blox.pl\/\">urszula97<\/a> <time title=\"2018\/08\/11 12:52:46\" datetime=\"11.08.2018\">7 miesi\u0119cy temu<\/time>Dobre b\u0119dzie,przypomnisz nam m\u0142odo\u015b\u0107,mo\u017ce mi gdy\u017c nie wiem w jakim wieku s\u0105 komentuj\u0105cy,<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=gregoria1\">gregoria1<\/a> <time title=\"2018\/08\/12 11:45:35\" datetime=\"12.08.2018\">7 miesi\u0119cy temu<\/time>Przeczyta\u0142am z przyjemno\u015bci\u0105.Chc\u0119 wi\u0119cej.<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/08\/13 11:01:31\" datetime=\"13.08.2018\">7 miesi\u0119cy temu<\/time>Urszulko:-) Sporo nas tutaj w podobnym przedziale wiekowym:) Lecz c\u00f3\u017c ilo\u015b\u0107 lat znaczy dla m\u0142odej kobiety, prawda? Serdeczno\u015bci moc dla Ciebie:)))<\/li>\n<li><a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html?page=userProfilePreview&amp;username=annazadroza\">annazadroza<\/a> <time title=\"2018\/08\/13 11:04:56\" datetime=\"13.08.2018\">7 miesi\u0119cy temu<\/time>Gregorio:-) Mi\u0142o Ci\u0119 go\u015bci\u0107:) I mi\u0142o mi, \u017ce Ci si\u0119 tutaj spodoba\u0142o:) W oczekiwaniu na kolejny odcinek mo\u017cesz poczyta\u0107 ju\u017c w ca\u0142o\u015bci opublikowane na blogu. Zapraszam:)))<\/li>\n<\/ul>\n<\/div>\n<\/div>\n<footer id=\"footer\" class=\"body\">\u00a9 Anna Blog<br \/>\n<a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/biv.gazeta.pl\/css\/blox\/themes\/glowny\/images\/blox-logo.png\" width=\"25\" height=\"25\" \/><\/a><\/p>\n<\/footer>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1086\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1086\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Podczas odbywania praktyki w szpitalu Matylda zarazi\u0142a si\u0119 gryp\u0105 i musia\u0142a przez tydzie\u0144\u00a0 pozosta\u0107 w \u0142\u00f3\u017cku. W tym czasie odby\u0142o si\u0119 mi\u0119dzynarodowe sympozjum na temat najnowszych osi\u0105gni\u0119\u0107 okulistyki.\u00a0 Przyjechali wybitni naukowcy z ca\u0142ego \u015bwiata. Studenci oczywi\u015bcie do woli mogli przys\u0142uchiwa\u0107 &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1086\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[15,10],"tags":[],"class_list":["post-1086","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-o-matyldzie-co-nie-chciala-nikodema","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1086","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1086"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1086\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1087,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1086\/revisions\/1087"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1086"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1086"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1086"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}