{"id":1058,"date":"2019-03-02T19:52:15","date_gmt":"2019-03-02T18:52:15","guid":{"rendered":"http:\/\/annapisze.art\/?p=1058"},"modified":"2019-03-02T19:52:15","modified_gmt":"2019-03-02T18:52:15","slug":"pasma-zycia-56","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/annapisze.art\/?p=1058","title":{"rendered":"&#8222;Pasma \u017cycia&#8221; 56"},"content":{"rendered":"<p>Niebiesk\u0105 toyot\u0105 El\u017cbieta dojecha\u0142a do Szczawnicy. Nie by\u0142a sama. Jecha\u0142y z ni\u0105 obie psice i \u2026 ch\u0142opcy. Obaj! Co za niespodzianka! Stwierdzili, \u017ce nie puszcz\u0105 matki samej w tak dalek\u0105 podr\u00f3\u017c. Postanowili przespa\u0107 si\u0119, pochodzi\u0107 troch\u0119 po g\u00f3rach nast\u0119pnego dnia, po czym wsi\u0105\u015b\u0107 do nocnego autokaru i wr\u00f3ci\u0107 do Warszawy.<\/p>\n<p>Podzielili si\u0119 prowadzeniem auta na trasie tak, \u017ce wypad\u0142o mniej wi\u0119cej po r\u00f3wno na troje kierowc\u00f3w. Zatrzymali si\u0119 po drodze dwa razy, aby napi\u0107 si\u0119 kawy, rozprostowa\u0107 nogi, wyprowadzi\u0107 na traw\u0119 Gam\u0119 i Bet\u0119, \u017ceby i one mog\u0142y troch\u0119 popracowa\u0107 \u0142apkami.\u00a0 Na postoju przesiada\u0142 si\u0119 te\u017c kierowca. Z Ursynowa wyjecha\u0142 Robert, potem zmieni\u0142a go El\u017cbieta, \u00a0za\u015b ko\u0144c\u00f3wka nale\u017ca\u0142a do Rafa\u0142a. Poniewa\u017c ju\u017c kilkakrotnie pokonywa\u0142 autem t\u0119 drog\u0119, pozna\u0142 dobrze tras\u0119 i nie grozi\u0142o mu pob\u0142\u0105dzenie jak na przyk\u0142ad kiedy\u015b Miko\u0142ajowi, kt\u00f3remu si\u0119 zdarzy\u0142o skr\u0119ci\u0107 nie w t\u0119 stron\u0119 co potrzeba i wyl\u0105dowa\u0107 w Rabce. Za\u015b Kasinej pracowej Mariolce uda\u0142o si\u0119 dojecha\u0107 w szczere pole mimo, a mo\u017ce w\u0142a\u015bnie dlatego, \u00a0i\u017c to GPS prowadzi\u0142. El\u017cbiecie taki przypadek nie grozi\u0142. Rafa\u0142 bezpiecznie dowi\u00f3z\u0142 matk\u0119, brata i obie suczki.<\/p>\n<p>Ju\u017c w Kro\u015bcienku Eli serce zacz\u0119\u0142o szybciej bi\u0107. W og\u00f3le by\u0142a nieprzytomnie szcz\u0119\u015bliwa. Jecha\u0142a do miejsca, kt\u00f3re skrad\u0142o jej uczucia w momencie, w kt\u00f3rym wysiad\u0142a z autokaru, \u201ewdychn\u0119\u0142a\u201d pachn\u0105ce powietrze i rozejrza\u0142a si\u0119 dooko\u0142a, bo mi\u0142o\u015b\u0107 to by\u0142a od pierwszego wejrzenia. Mimo, i\u017c nie odwiedzi\u0142a Szczawnicy przez lata od owego pami\u0119tnego weekendu swojego \u017cycia, by\u0142a na bie\u017c\u0105co w sprawach lokalnych. Ilekro\u0107 siedzia\u0142a w Internecie, prawie zawsze wchodzi\u0142a na oficjaln\u0105 stron\u0119 miasta, czyta\u0142a informacje i ogl\u0105da\u0142a zdj\u0119cia. Na nich obejrza\u0142a wszystkie zmiany, o kt\u00f3rych opowiada\u0142a Kasia.<\/p>\n<p>Drugim ogromnym powodem do szcz\u0119\u015bcia by\u0142a obecno\u015b\u0107 obu syn\u00f3w. W naj\u015bmielszych snach nie wy\u015bni\u0142a, \u017ce co\u015b takiego si\u0119 przydarzy. Na dodatek podczas d\u0142ugiej, siedmiogodzinnej jazdy ani razu si\u0119 nie pok\u0142\u00f3cili lecz rozmawiali, \u017cartowali, jakby nigdy nic z\u0142ego nie zasz\u0142o i byli zwyk\u0142ymi, normalnymi, z\u017cytymi ze sob\u0105 bra\u0107mi. \u0141zy wzruszenia nap\u0142ywaj\u0105ce co chwil\u0119 do oczu usi\u0142owa\u0142a dyskretnie usuwa\u0107, \u017ceby nie zaciera\u0142y jej kontur\u00f3w rzeczywistego \u015bwiata. Dobrze, \u017ce Rafa\u0142 siedzia\u0142 za kierownic\u0105, ona by sobie teraz nie poradzi\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Mamo, &#8211; odezwa\u0142 si\u0119 Robert jad\u0105cy z psicami na tylnym siedzeniu. &#8211; Mamo, nie p\u0142acz, prosz\u0119. My naprawd\u0119 doro\u015bli\u015bmy i jeste\u015bmy troch\u0119 m\u0105drzejsi ni\u017c dziesi\u0119\u0107 lat temu.<\/p>\n<p>&#8211; Zgadzam si\u0119 z nim \u2013 Rafa\u0142 skin\u0105\u0142 potakuj\u0105co g\u0142ow\u0105. \u2013 Widzisz? Nawet potrafi\u0119 mu przyzna\u0107 racj\u0119 \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>Jacy pi\u0119kni s\u0105 ci moi ch\u0142opcy, pomy\u015bla\u0142a\u00a0 ocieraj\u0105c ci\u0105gle mokre oczy. Oni s\u0105 po prostu cudowni. U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 przez \u0142zy rozczulenia do najdro\u017cszych na \u015bwiecie istot.<\/p>\n<p>Bez problem\u00f3w dotarli do Osiedla. Cho\u0107 podczas wspinaczki stara toyotka troch\u0119 si\u0119 zasapa\u0142a, jednak da\u0142a rad\u0119. Zadowolona westchn\u0119\u0142a\u00a0 i stan\u0119\u0142a na jedynym wolnym miejscu parkingowym na uliczce przed blokiem. Podr\u00f3\u017cnicy z uczuciem ulgi opu\u015bcili wn\u0119trze samochodu, psy wyskoczy\u0142y uszcz\u0119\u015bliwione ko\u0144cem d\u0142ugiej jazdy. Wszyscy, jak jeden m\u0105\u017c, r\u00f3wnocze\u015bnie przeci\u0105gn\u0119li si\u0119 i roze\u015bmiali na widok tego, co robi\u0105 pozostali cz\u0142onkowie rodziny. Jedyna r\u00f3\u017cnica polega\u0142a na tym, \u017ce cz\u0119\u015b\u0107 z nich prostowa\u0142a cztery, a cz\u0119\u015b\u0107 dwie \u0142apy.<\/p>\n<p>Ch\u0142opcy chwycili baga\u017ce matki, ona chwyci\u0142a smycze obu psic po czym pow\u0119drowali schodami na czwarte pi\u0119tro.\u00a0 Po wielogodzinnym siedzeniu w aucie nie by\u0142o \u0142atwo i ostatnie pi\u0119tro pokonali z pewnym wysi\u0142kiem. El\u017cbieta nawet nie z pewnym a z du\u017cym. Nawet bardzo. Na ostatnich schodach prawie si\u0119 wci\u0105ga\u0142a po por\u0119czy. C\u00f3\u017c, je\u015bli na co dzie\u0144 je\u017adzi si\u0119 wind\u0105, to czwarte pi\u0119tro bez windy, bez przyzwyczajenia i bez rozgrzewki musi by\u0107 problemem.<\/p>\n<p>Wreszcie stan\u0119li przed drzwiami i sprawdzili czy stoj\u0105 przed w\u0142a\u015bciwymi. Numer si\u0119 zgadza\u0142, klucze pasowa\u0142y. Znaczy: definitywny koniec podr\u00f3\u017cy na dzi\u015b. Zgodnie z instrukcj\u0105 w\u0142a\u015bcicieli natychmiast po wej\u015bciu otworzyli okna i drzwi balkonowe. Sprawdzili czy na balkonie nie zagnie\u017adzi\u0142y si\u0119 znowu go\u0142\u0119bie. Na szcz\u0119\u015bcie by\u0142o czysto. Ela wyobrazi\u0142a sobie jak okropnie musia\u0142o wygl\u0105da\u0107 kiedy zaanektowa\u0142y ca\u0142\u0105 przestrze\u0144 dla siebie. Kasia opowiada\u0142a ile si\u0119 musieli z Miko\u0142ajem nam\u0119czy\u0107, \u017ceby balkon doprowadzi\u0107 do porz\u0105dku. Potem jeszcze ci\u0105gle p\u0142oszy\u0107 go\u0142\u0119bie, kt\u00f3re co chwil\u0119 wraca\u0142y. D\u0142ugo trwa\u0142a pr\u00f3ba cierpliwo\u015bci, bo ptaki nie dawa\u0142y za wygran\u0105. Kasia powiesi\u0142a wzd\u0142u\u017c balkonu sznurek, do niego przyczepi\u0142a stare p\u0142yty CD, \u017ceby rusza\u0142y si\u0119 na wietrze i ha\u0142asowa\u0142y. Ca\u0142\u0105 por\u0119cz balkonu \u201eudekorowa\u0142a\u201d szeleszcz\u0105cymi reklam\u00f3wkami w tym samym celu. Kupi\u0142a preparat w sprayu maj\u0105cy pono\u0107 odstrasza\u0107 go\u0142\u0119bie i co jaki\u015b czas pryska\u0142a nim balkon. Tak\u0105 mia\u0142a rozrywk\u0119 podczas ca\u0142ego pobytu. Przed wyjazdem zabezpieczyli powierzchni\u0119 grubymi foliowymi workami przyczepiaj\u0105c je ta\u015bm\u0105 do pod\u0142o\u017ca i \u017cy\u0142k\u0105 do balustrady. W Obi, za porad\u0105 znajomych, kt\u00f3rzy tak\u017ce mieli swego czasu problem z go\u0142\u0119biami, nabyli czarnego, plastikowego kruka maj\u0105cego za zadanie odstrasza\u0107 nieproszonych go\u015bci. Miko\u0142aj zamontowa\u0142 go na por\u0119czy zaraz po nast\u0119pnym przyje\u017adzie. Wygl\u0105da\u0142 jak \u017cywy i chyba spe\u0142nia\u0142 swoj\u0105 rol\u0119, bo go\u0142\u0119bie ju\u017c wi\u0119cej nie za\u0142o\u017cy\u0142y gniazd. Nigdy jednak nie mo\u017cna mie\u0107 stuprocentowej pewno\u015bci, \u017ce za jaki\u015b czas historia si\u0119 nie powt\u00f3rzy, wi\u0119c nale\u017cy zachowa\u0107 czujno\u015b\u0107. W\u0142a\u015bnie dlatego Ela pierwsze kroki skierowa\u0142a na balkon. Odetchn\u0119\u0142a z ulg\u0105 nie stwierdziwszy go\u0142\u0119bich \u015blad\u00f3w, naprawd\u0119 nie mia\u0142a ch\u0119ci na skrobanie ptasich odchod\u00f3w na dzie\u0144 dobry. Podnios\u0142a wzrok ponad balustrad\u0119 balkonu i westchn\u0119\u0142a z zachwytu.<\/p>\n<p>Po lewej stronie przywita\u0142a j\u0105 Palenica przyodziana w najpi\u0119kniejsze barwy pa\u017adziernika. Czteroosobowe krzese\u0142ka kolejki linowej poma\u0142u porusza\u0142y si\u0119, jedn\u0105 stron\u0105 wwo\u017c\u0105c turyst\u00f3w na g\u00f3r\u0119, a drug\u0105 zwo\u017c\u0105c na d\u00f3\u0142 tych, kt\u00f3rzy zapragn\u0119li powr\u00f3ci\u0107 do miasteczka. Mi\u0119dzy pniami drzew iglastych trawa si\u0119 zieleni\u0142a, za\u015b pomi\u0119dzy wszystkimi pozosta\u0142ymi przykrywa\u0142 j\u0105 wzorzysty kobierzec li\u015bci w kolorach jesieni. Wydeptan\u0105 od wiosny \u015bcie\u017ck\u0105 zimowej trasy Palenica2 poma\u0142u wchodzi\u0142y trzy osoby. Od czasu do czasu przystawa\u0142y dla odpoczynku i z\u0142apania oddechu, potem rusza\u0142y dalej wspinaj\u0105c si\u0119 to szybciej, to z widocznym trudem, bowiem miejscami podej\u015bcie by\u0142o do\u015b\u0107 strome. Pi\u0119kna pogoda wyd\u0142u\u017cy\u0142a czas zwiedzania, ani jedna chmurka nie p\u0142yn\u0119\u0142a po niebie, nie przys\u0142ania\u0142a s\u0142o\u0144ca zmierzaj\u0105cego ku zachodowi.<\/p>\n<p>Na wprost widzia\u0142a El\u017cbieta krzy\u017c na Bryjarce oraz dachy dom\u00f3w w\u015br\u00f3d jesiennych barw. Wy\u017cej, w oddali, bardziej w prawo, znane jej malowniczo po\u0142o\u017cone schronisko pod Bere\u015bnikiem, siedlisko z bernardynem obok kt\u00f3rego przechodzi\u0142a oraz stare, opuszczone domostwo z przepi\u0119knym widokiem na zakole Dunajca, kt\u00f3re r\u00f3wnie\u017c mija\u0142a id\u0105c do schroniska.<\/p>\n<p>Patrzy\u0142a poni\u017cej na bloki Osiedla, na d\u0142ugi budynek sanatorium \u201ePapiernik\u201d, na trawnik pod blokiem i bawi\u0105ce si\u0119 tam dzieci, na rozmawiaj\u0105ce dwie s\u0105siadki. Na dzia\u0142ce obok pas\u0142y si\u0119 kozy uwi\u0105zane do drzew, obok le\u017ca\u0142 ma\u0142y czarny piesek czujnie \u015bledz\u0105c wzrokiem otoczenie. Dw\u00f3ch dziadk\u00f3w \u017cywo o czym\u015b rozprawia\u0142o. Jeden siedzia\u0142 na \u0142awce, drugi na pie\u0144ku obok skleconej z najprzer\u00f3\u017cniejszych element\u00f3w budki na narz\u0119dzia i inne potrzebne na dzia\u0142ce przedmioty.<\/p>\n<p>W ciep\u0142ych promieniach s\u0142o\u0144ca rudy kot wygrzewa\u0142 si\u0119 na dachu samochodu. Na spacery wychodzi\u0142y psy ze swoimi opiekunami. M\u0142oda, \u0142adna mama wychyla\u0142a si\u0119 z balkonu i wo\u0142a\u0142a swoje pociechy odgarniaj\u0105c z twarzy rozpuszczone g\u0119ste, ciemne w\u0142osy. Na \u0142aweczce nieopodal sklepu siedzieli czterej m\u0119\u017cczy\u017ani racz\u0105c si\u0119 napojem zapewne wyskokowym.<\/p>\n<p>Niczym na \u0142aweczce w Wilkowyjach, u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 El\u017cbieta do siebie.<\/p>\n<p>Po niebie przemkn\u0119\u0142y trzy samoloty. Bardzo wysoko, zostawiaj\u0105c za sob\u0105 trzy wyra\u017ane smugi. Czasem bieg\u0142y obok siebie, czasem oddala\u0142y si\u0119 by potem si\u0119 skrzy\u017cowa\u0107, oddali\u0107\u00a0 i zn\u00f3w po\u0142\u0105czy\u0107.<\/p>\n<p>To takie pasma jakby pasma \u017cycia ludzi, na przyk\u0142ad moje, Ka\u015bki i Adelki, pomy\u015bla\u0142a patrz\u0105c w niebo. W r\u00f3\u017cnych konfiguracjach, ale od lat obok siebie.<\/p>\n<p>&#8211; Mamo, wejd\u017a do domu, robi si\u0119 ch\u0142odno \u2013 us\u0142ysza\u0142a g\u0142os Roberta. \u2013 Przezi\u0119bisz si\u0119 i b\u0119dzie k\u0142opot.<\/p>\n<p>&#8211; Chod\u017a na kaw\u0119, ju\u017c gotowa \u2013 powiedzia\u0142 Rafa\u0142, kt\u00f3ry dobrze wiedzia\u0142 gdzie co znale\u017a\u0107 poniewa\u017c sp\u0119dzi\u0142 tu z Ol\u0105 kilka dni przed \u015blubem, kiedy byli jeszcze par\u0105 narzeczonych.<\/p>\n<p>Dopiero teraz rozejrza\u0142a si\u0119 po mieszkaniu. Owszem, Ka\u015bka mia\u0142a racj\u0119, \u017ce prosi\u0142o si\u0119 o odmalowanie, ale i tak sprawia\u0142o bardzo sympatyczne wra\u017cenie. Poczu\u0142a si\u0119 dobrze, bo przecie\u017c otacza\u0142y j\u0105 znajome meble. Otrzymane od Adelki wiklinowe siedzisko ze schowkiem. Wiklinowe p\u00f3\u0142ki, szafeczki, dwa fotele z okr\u0105g\u0142ym\u00a0 stolikiem do kompletu stoj\u0105ce kiedy\u015b u Kasi w pokoju. Do tego ma\u0142a, niska \u0142awa, kt\u00f3r\u0105 obie z Ka\u015bk\u0105 przynios\u0142y dawno temu z Natolina, od Majki, siostry Tereski. Sta\u0142a rze\u017aba przedstawiaj\u0105ca \u015bw. Floriana, kt\u00f3r\u0105 Kasia dosta\u0142a od taty oraz kilka innych stra\u017cackich drobiazg\u00f3w-pami\u0105tek. Na marginesie: z balkonu wida\u0107 by\u0142o wie\u017cyczk\u0119 remizy OSP z figurk\u0105 patrona po\u017carnik\u00f3w, jakby \u00a0Kasia &#8211; jako c\u00f3rka stra\u017caka &#8211; zawsze by\u0142a pod szczeg\u00f3ln\u0105 opiek\u0105\u2026<\/p>\n<p>Natomiast, \u017ceby Ela mog\u0142a co\u015b zobaczy\u0107 z po\u0142aciowego okna w sypialence albo z dw\u00f3ch takowych okien w pokoju, musia\u0142a przysun\u0105\u0107 sobie taboret i na nim stan\u0105\u0107. Warto by\u0142o. Na widocznych na wprost stokach Palenicy k\u0142ania\u0142y si\u0119 w leciutkim przedwieczornym powiewie drzewa ubrane w jesienne kolory. Domy, male\u0144kie z tej odleg\u0142o\u015bci niczym z bajki, u\u015bmiecha\u0142y si\u0119 oknami, w kt\u00f3rych zaczyna\u0142y zapala\u0107 si\u0119 \u015bwiat\u0142a, bo zmrok osiada\u0142 coraz g\u0119stszy. Po lewej stronie na szczycie Jarmuty widoczny by\u0142 wyra\u017anie na tle nieba maszt radiowo-telewizyjny. Przypomnia\u0142a sobie przeczytan\u0105 kiedy\u015b powie\u015b\u0107, z kt\u00f3rej dowiedzia\u0142a si\u0119, \u017ce po wojnie na Jarmucie mieszka\u0142y wilki i wbrew rozs\u0105dkowi szuka\u0142a wzrokiem przemykaj\u0105cych burych cieni.<\/p>\n<p>Ch\u0142opcy poszli si\u0119 przewietrzy\u0107 na promenad\u0119 nad Grajcarkiem i doszli do Dunajca. Zawr\u00f3cili, po czym na swoich d\u0142ugich nogach niczym w siedmiomilowych butach okr\u0105\u017cyli centrum miasteczka.<\/p>\n<p>Ela zamkn\u0119\u0142a balkon, zrobi\u0142o si\u0119 naprawd\u0119 ch\u0142odno. Zapali\u0142a lampk\u0119, zabra\u0142a si\u0119 za rozpakowanie baga\u017cu my\u015bl\u0105c w mi\u0119dzyczasie co zrobi\u0107 na kolacj\u0119. Sko\u0144czywszy uk\u0142ada\u0107 swoje rzeczy w szafie posz\u0142a po zakupy do delikates\u00f3w nad schodkami i zanim dzieci wr\u00f3ci\u0142y ze spaceru \u2013 albo raczej z biegu dooko\u0142a Szczawnicy, czeka\u0142o na stole pyszne jedzenie.<\/p>\n<p>28.07.2018<\/p>\n<div id=\"posts-container\" class=\"body\">\n<div id=\"comments-list\" class=\"comments-list\">\n<ul>\n<li><span class=\"guest\">Go\u015b\u0107: [L.C] <\/span><span class=\"host\">*.play-internet.pl<\/span> <time title=\"2018\/07\/29 12:10:29\" datetime=\"29.07.2018\">8 miesi\u0119cy temu<\/time>Piszesz bardzo plastycznie, przypominam sobie jak odwiedzi\u0142am ostatnio Szczawnic\u0119. Super. B\u0119d\u0119 cz\u0119\u015bciej odwiedza\u0107 bloga.<\/li>\n<li><span class=\"guest\">Go\u015b\u0107: [kobietawbarwachjesieni] <\/span><span class=\"host\">*.neoplus.adsl.tpnet.pl<\/span> <time title=\"2018\/07\/29 23:51:23\" datetime=\"29.07.2018\">8 miesi\u0119cy temu<\/time>Super. Czekam na ci\u0105g dalszy.<\/li>\n<li><span class=\"guest\">Go\u015b\u0107: [annazadroza] <\/span><span class=\"host\">*.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl<\/span> <time title=\"2018\/07\/30 07:35:04\" datetime=\"30.07.2018\">8 miesi\u0119cy temu<\/time>L.C:-) Jak mi\u0142o, \u017ce wr\u00f3ci\u0142a\u015b:))) Zapraszam cz\u0119\u015bciej:)<br \/>\nJe\u015bli dobrze zrozumia\u0142am &#8211; m\u00f3j opis Szczawnicy pokrywa si\u0119 rzeczywisto\u015bci\u0105 widzian\u0105 przez Ciebie. Jest to wieeelki komplement, a dla mnie wieeelka przyjemno\u015b\u0107. Pozdrawiam serdecznie:)))<\/li>\n<li><span class=\"guest\">Go\u015b\u0107: [annazadroza] <\/span><span class=\"host\">*.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl<\/span> <time title=\"2018\/07\/30 07:37:41\" datetime=\"30.07.2018\">8 miesi\u0119cy temu<\/time>Marysiu:-) Ju\u017c zako\u0144czenie nadchodzi szybkim krokiem, niestety albo na szcz\u0119\u015bcie:))) Dla Elki pewnie na szcz\u0119\u015bcie, bo ile mo\u017cna m\u0119czy\u0107 siebie i otoczenie;)<\/li>\n<\/ul>\n<\/div>\n<\/div>\n<footer id=\"footer\" class=\"body\">\u00a9 Anna Blog<br \/>\n<a href=\"http:\/\/www.blox.pl\/html\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/biv.gazeta.pl\/css\/blox\/themes\/glowny\/images\/blox-logo.png\" width=\"25\" height=\"25\" \/><\/a><\/p>\n<\/footer>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<div class=\"fcbkbttn_buttons_block\" id=\"fcbkbttn_middle\"><div class=\"fcbkbttn_like \"><fb:like href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1058\" action=\"like\" colorscheme=\"light\" layout=\"box_count\"  size=\"small\"><\/fb:like><\/div><div class=\"fb-share-button  \" data-href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1058\" data-type=\"button_count\" data-size=\"small\"><\/div><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Niebiesk\u0105 toyot\u0105 El\u017cbieta dojecha\u0142a do Szczawnicy. Nie by\u0142a sama. Jecha\u0142y z ni\u0105 obie psice i \u2026 ch\u0142opcy. Obaj! Co za niespodzianka! Stwierdzili, \u017ce nie puszcz\u0105 matki samej w tak dalek\u0105 podr\u00f3\u017c. Postanowili przespa\u0107 si\u0119, pochodzi\u0107 troch\u0119 po g\u00f3rach nast\u0119pnego dnia, &hellip; <a href=\"https:\/\/annapisze.art\/?p=1058\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5,10],"tags":[],"class_list":["post-1058","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-pasma-zycia","category-powiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1058","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1058"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1058\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1059,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1058\/revisions\/1059"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1058"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1058"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/annapisze.art\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1058"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}