Trzeci grudniowy piątek

Mówiąc szczerze nie mogę zebrać myśli, żeby coś sensownego napisać. Co chwilę kłócę się z telewizorem, który co i rusz ogłasza nowe „mądrości” poprzez złotoustych rządzicieli, jakoś mnie doprowadza wszystko do większej „cholery” niż zwykle. Każda właściwie dziedzina naszego życia  dołuje coraz bardziej nawet jeśli bezpośrednio mnie nie dotyczy. Teoretycznie nie dotyczy, bo w sumie jesteśmy ze sobą połączeni.  A teraz u Olejnik jest gen. Rapacki, chcę go posłuchać.  Pokażę Wam tylko kilka fotek ze spacerów lockdawnowych (już) po lasku.

Dla poprawy nastroju prześliczne kwiaty, które dostałam niespodziewanie od koleżanki 🙂

… czy ktoś nie wierzy, że goździki są przepiękne? …

Trzymajcie się zdrowo!

Podziel się:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Myślę sobie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

24 Responses to Trzeci grudniowy piątek

  1. Magda pisze:

    I w dodatku różowe 😉 a pachną ? (uwielbiam zapach goździków!)

    • anka pisze:

      Magduś:-) Są przepiękne i pachną! Mają wyjątkowo mocne łodyżki (jak na goździki), stoją jak druty i udają róże pyszniąc się urodą 🙂

  2. fuscila pisze:

    Szkoda nerwów na to co się dzieje! Lepiej pospacerować i cieszyć się, że jednak Święta będą. Może niepełne, czasem na odległość, ale to jedyna stała obecnie!
    Najważniejsza Rodzina, która zawsze wspiera i Przyjaciele, którzy obdarowuja nas kwiatami!
    A na tych hucpiarzy w końcu przyjdzie „kryska”, nie ma to tamto!
    Trzymaj się ciepło i zdrowo!

    • anka pisze:

      Fusilko:-) Musi kryska przyjść, już chyba ślepy zobaczy jak kłamią i oszukują, nawet powtarzając głosowania jak im wyjdzie nie po myśli. Ale masz rację, co ma być to będzie, a teraz lepiej zająć się rodzinką i tym co najbliższe.
      Ty też Aniu kochana trzymaj się, i CiP duuużo!

  3. Pola pisze:

    Te rudości mnie zachwycają! Teraz mam etap ‚rudości’. Nawet choinkę w tym roku ‚ubrałam’ na złoto -rudo. No, trzyma mnie…
    Kwiaty przecudne i takie…wiosenne. Wiem, że za nią(wiosną) tęsknisz…
    Buziaki zostawiam z życzeniami zdrowia…
    Polka :***

    • anka pisze:

      Polu:-) Cieszę się, że tymi rudościami trochę przyjemności Ci sprawiłam 🙂 Ilość kolorów w naturze ograniczona, właściwie tylko zieleń iglaków i rude liście dębów są. I jeszcze na ziemi rude leżą. Ale… ładnie wyglądają 🙂
      Pewnie, że czekam na wiosnę, bo ja Byk wiosenny jestem 😉
      Ściskam! Ciepłe i Puchate posyłam!

  4. Urszula97 pisze:

    Zawsze kochałem goździki. Zdjęcia cudowne.Ja ubrałem dzisiaj choinkę i moje myśli plączą się pośród bombek i swiatelek i póki co tak mi dobrze jak patrzę na nią.Wyprobowalam nowy przepis na Nowy sernik i jest pyszny,jutro poczęstuje sernikiem syna z rodziną.Bylam na przeswietleniu bioder, od razu przyjęli, tym żyje kochana Aniu, udaje się czasami odwrócić uwagę od tej szarości.Duzo CiP przesyłam.

    • anka pisze:

      Uleńko:-) Też zawsze lubiłam goździki, śliczne są. Choinki jeszcze nie ubrałam, ale ozdoby już są przyniesione. Dziś kapustę gotowałam. Pierniczki mam chęć upiec pierwszy raz, może jutro.
      Dobrze, że udało Ci się prześwietlić tak szybko. Oby dobry wynik był. Masz rację, że trzeba zająć się tym, co najbliżej. Uściski i duuużo CiP!!!

  5. Goździki, niesłusznie zapomniane. Lubię je, a moja córka z dwukolorowych drobnych goździków miała ślubny bukiet.
    Telewizor? Proponuję wyłączyć, nic się przez to nie traci, a dużo zyskuje. Spokoju przede wszystkim.

    • anka pisze:

      Zielonapiranio:-) Córka miała na pewno piękny bukiet. Zawsze lubiłam goździki.
      Z telewizorem masz rację, w Szczawnicy wcale nie oglądałam i dobrze mi z tym było, ale wakacje się skończyły i trudno nie śledzić aktualności, choć w sumie i tak zaskakują nas co chwilę nowe pomysły…
      Zdrowia i spokoju Tobie również życzę i dziękuję.

  6. BBM pisze:

    A ja rozmowę z Rapackim przegapiłam…:((

    To są goździki??!!! 😉
    Serdeczności i zdrówka!

  7. jotka pisze:

    Och, Aniu, nie dość, że głupoty gadają, to jeszcze nowe zarządzenia o kant doopy potłuc, ale obiecałam sobie nie denerwować się przed świętami, chyba że nie wytrzymam…
    Kwiatek cudny, widać, że szczerze dany 🙂

    • anka pisze:

      Jotuś:-) Dobrze mówisz, do świąt spokój… Z wytrzymaniem gorzej, ale choć próbować muszę, żeby nie zwariować.
      Kwiatek cudny 🙂 Buziaki!

  8. Mysza w sieci pisze:

    Są piękne i też jestem niezmiennie goździkami zachwycona 🙂 Na te polityczne przepychanki i fatalne decyzje chyba nic nie poradzimy. Szkoda nerwów Ani, choć i mnie czasem ponosi. Ten świat taki piękny i mógłby być rajem na ziemi. Tylko szkoda, że ten raj tak niszczony. Zdjęcia super, trzymaj się cieplutko i uściski wysyłam

    • anka pisze:

      Myszko:-) Szkoda nerwów, wiem, ale chwilami nerwy puszczają. Nie dają się zawsze trzymać na wodzy. Świat jest piękny, nasz kraj jest piękny i… tyle.
      Zdrówka dla całej trójki i samych przyjemności dla MK 🙂

  9. 7 8 Krystyna pisze:

    Spacery….. To nam pozostaje. Co zrobić. Serdeczne pozdrowienia

  10. Ewa pisze:

    Myślałam, że to piwonie, tak mi się pachnąco zrobiło 🙂 Goździki też uwielbiam i w ogóle całą faunę i florę ziemską, oprócz pasożytów i wirusów. Ale się wymądrzyłam! Całuski kochana moja!

  11. Stokrotka pisze:

    Gożdziki – ma się rozumieć że piękne!!!!
    Ale mnie się bardziej te leśne widoki podobają :-)))) .

    • anka pisze:

      Stokrotko:-) Dobrze, że mamy tak blisko kawałek lasku i można tam uciekać od problemów. Wprawdzie budowa przybliża się coraz bardziej, ale na razie jeszcze jest prawdziwa oaza. Póki co mogę fotki robić i pokazywać 🙂 Buziaki!

Pozostaw odpowiedź Zielonapirania Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *